Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jahwe, mąż Aszery

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
26-06-2006 15:35DrobnerJahwe, mąż Aszery
Czytam sobie różne książki. Ostatnio przeczytałem książkę "Biblia i religie" autorstwa Giovanni Odasso. Pracę tę wydało w Polsce katolickie wydawnictwo WAM w serii 'Myśl Teologiczna' (Kraków 2005). Poważna, rzeczowa, wnikliwa praca dość odważnie poczyna sobie z historią religii Izraela, poprzedniczki chrześcijaństwa. Autor uczciwie podchodzi do źródeł, przedstawia fakty, formułuje wnioski. Wnioski nierzadko rewolucyjne - przynajmniej na gruncie polskiej (papo-polskiej) biblistyki. Postanowiłem przedstawić właśnie tutaj jedno z frapujących ustaleń Odasso. Ma to być przykładem, że pozostając wiernym katolikiem, nie należy zamykać oczu na pewne oczywistości. Nie należy ograniczać się tylko do apologii. Można obiektywnie i uczciwie myśleć i mówić o historii religii, nawet własnej.
Poniżej przytaczam obszerny cytat z pracy Odasso do przemyśleń:
(s. 218 n.)
"(...) lepsze poznanie świadectw kultowej tradycji Kanaanu pozwoliło na stwierdzenie, ze na »cherubach« znajdował się posąg określonego bóstwa. W związku z tym fakt, iż teksty biblijne nie wspominają o obecności takiego posągu w odniesieniu do »cherubów« w świątyni jerozolimskiej, nie może być już dłużej interpretowany jako niezbity dowód na to, że przez pewien czas w Jerozolimie nie miała miejsca podobna praktyka. Wprost przeciwnie, za podobną praktyką przemawia fakt, iż w świątyni jerozolimskiej była czczona bogini Aszera. Skłania to do przyjęcia hipotezy, iż podobny kult oddawano JHWH. Wzmacnia tę hipotezę fakt, ze JHWH był utożsamiany z bogiem El, którego małżonką była właśnie Aszera.
Drugi czynnik związany jest z lepszą znajomością długiego procesu, jaki cechował powstawanie Biblii, a szczególnie Tory. Dane, jakimi dysponujemy, coraz wyraźniej uświadamiają nam, iż końcowy etap jej redakcji sięga kręgów teologicznych, dla których nie do pomyślenia było przedstawianie JHWH w kształcie posągu. Ten czynnik zadecydował o usunięciu, na ile to było możliwe, jakiegokolwiek sladu podobnej tradycji. Znajomość tego procesu ma kapitalne znaczenie dla naszego tematu. Dzisiaj nie można już bezkrytycznie wychodzić od obecnej struktury tekstu bibljnego, by twierdzić, iż nieobecne jest w nim fizyczne wyobrażenie JHWH, i wnosić z tego o całkowitej nieobecności przedstawień JHWH w miejscach kultu i w świątyni jerozolimskiej.
Wreszcie trzeci czynnik związany jest ze znaleziskami archeologicznymi, które otworzyły perspektywy zupełnie nieznane i pozwoliły poznać fakty, o których w Biblii ani nawet nie wspomniano. W tym kontekście zasługują na przypomnienie inskrypcje odkryte w miejscu kultu w Kuntillet Adżrud, znajdującym się na południe od granic południowej Judei. Znaleziono tam wzmianki o imionach El, Baal, JHWH i Aszera. Znamienne, iż JHWH wspomniany jest jako »JHWH z Samarii« (jhwh ąmrn) i »JHWH z Temanu« (jhwh {h}tmn); wreszcie Aszera pojawia się jako małżonka JHWH. Szczególnie ważna jest końcowa część inskrypcji, gdzie czytamy: brkt 'tkm l jhwh w l 'ąrth (»Błogosławię wam przez JHWH z Samarii i przez jego Aszerę«.
Ten fakt wskazuje na zaskakujące zbieżności tradycji religijnej Izraela z tradycją otaczającego środowiska, w którego kulcie są obecni bogowie i boginie. Istotnie, inskrypcje rzucają światło na związek pomiędzy JHWH a Aszerą i nie pozwalają już dłużej wątpić, iż w okresie przedwygnaniowym Aszera była czczona w wielu miejscach i sanktuariach razem z JHWH. Te nowe fakty z kolei domagają się nowego rozumienia pewnych tekstów biblijnych, które mówią o dewiacjach Izraela w kulcie Aszery.
Te trzy czynniki, zwłaszcza jeśli ma się na uwadze nowe odkrycia, zdecydowanie skłaniają do uznania "wielokształtnego świata bogów w ramach religii izraelicko-judaistycznej w okresie przedwygnaniowym". Właśnie ten kontekst kulturowo-religijny pozwala zrozumieć sens zakazu kultu obrazów. Weippert wyraził to nader jasnym językiem: " to, co krytyczni autorzy Starego Testamentu, prorocy i deuteronomiści, zwalczali jako apostazję od JHWH i jako zwrot Izraela ku religii Kanaanu, było moim zdaniem tradycyjną religią izraelicką w okresie przedwygnaniowym. W gruncie rzeczy wszystko przemawia za przyjęciem opinii, wedle której "obraz historii wiary w JHWH nakreślony w Biblii, niedwuznacznie odzwierciedla punkt widzenia deuteronomistów okresu powygnaniowego".
W rzeczywistości już na kilka dziesięcioleci przed wygnaniem ruch deuteronomiczny dał przykład swojej żywotności w reformie Jozjasza. Poprzez zakaz sporządzania obrazów i symboli Aszery oraz przedstawień związanych z kultem przodków, a następnie wszelkich wyobrażeń kultowych, ów ruch mógł rozwinąć rozumienie JHWH wysoce uduchowione. W tej perspektywie postać Aszery, która przez swoja żeńskość odgrywała role komplementarną w życiu religijnym w tym okresie, została całkowicie wyeliminowana z kultu.
Jednocześnie zakazano sporządzania figur męskich i kobiecych związanych z kultem zmarłych. Takie nastawienie rozwijało się w okresie wygnania po wygnaniu, aż do ukształtowania Tory w postaci kanonicznej. W tej optyce można stwierdzić, iż począwszy od obrazu nakreślonego przez teologię deuteronomiczna, zakaz wizerunków jest ściśle związany z wyznaniem jedyności JHWH (por. Pwt 6, 4); innymi słowy, drugie przykazanie jawi się jako naturalna konsekwencja pierwszego".
Ciekaw jestem, co na to odpowiedzą domorośli, supra-ortodoksyjni znawcy Biblii i historii religii Izraela?

Przemek K.
Nie wiem co odpowiedzą domorośli bibliści, natomiast chciałbym zauważyć, że granicą między biblistyką z zacięciem naukowym, a kiczowatą propagandą religijną, nie jest granica narodowa, czy państwowa. Najlepsze świadectwo, że WAM to wydało Różnica przebiega między "badaczami" i w ramach samego społeczeństwa.
waligóra (961 punktów)
Doprawdy trudno jest mi dojrzeć w przytoczonym tekscie jakiś rewolucyjnych wniosków,
lub przełomowych odkryć. To że pierwotne wierzenia Izraelitów miały bardzo głębokie
powiązania z wierzeniami innych ludów i to nie tylko semickich wiadome jest od dawna.
Polecam np Tyloch "Odkrycia w Ugarit a Stary Testament" wyd PAN 1980.
(masz tam opisane dokładnie "koligacje" rodzinne bogów ugaryckich min Elochima, Asztart,
baala, jama, mota itp i ich wpływ na wierzenia Izraela)
Henoteizm (utajony politeizm według mnie) czy wręcz monolatria była powszechna u dawnych Izraelitów. I nie trzeba daleko szukać tylko przeczytać początkowe fragmenty ST (Stary Testament). Jeśli ich nie dostrzegasz to pomoże ci książka A. Sandauera "Bóg, szatan,mesjasz i...." naprawdę godna uwagi )
Związek Bibli z kulturą i cywilizacją innych ludów jest min zarysowany w "Świat Biblii"
wyd ossolineum 2001 niestety nie pamiętam autora przekładu, w każdym razie jest to zbiór
artykułów wielu uznanych biblistów, opublikowanych w czasopiśmie francuskim pt "Swiat Biblii" właśnie.
W kontekscie twojego wątku należało by zauważyć, że kościół nigdy
takich faktów (oczywiście od czasu kiedy były poznane czyli stosunkowo niedawno) nie ukrywał, co najwyżej ich nie akcentował ale temu chyba się nie dziwisz.
Nie oznacza to również, że przyjmował je z entuzjazmem.

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365