>a po wyborach europejskich następuje całkowita dekompozycja. Nie liczył bym na to. Dekompozycja rozpad rozwiązanie czy nawet jak co niektórzy z prawa mówią, że Tusk ich zdelegalizuje. Bzdury. Nikt bardziej PiS-owi nie zagrozi niż problemy wewnętrzne. Np. kwestia schedy po Kaczyńskim. Może to wywołać wewnętrzną wojnę. Wg mnie to w tym tkwi realny problem PiS-u. Kto następcą Kaczyńskiego?
>Zapraszam do dyskusji nad alternatywnym scenariuszem, w którym Grzegorz Braun nie wywołuje słynnego skandalu. POPiS zassał konserwatywny i liberalny elektorat, co mu gwarantuje udział, lub współudział w rządzeniu. Także nawet jakby Braun nic nie zrobił, to i tak POPiS ma gwarancje udziału we władzy. W środku ośmioletniej kadencji PiSu wielu wieszczyło rozpad Platformy, teraz to samo dotyczy PiSu. Tyle, że dla dobra Platformy wrócił Tusk, i ich scementował. Do PiSu nie ma kto wracać, bo tam chodzi właśnie o schedę. Kto ma realną szansę objąć stołek po JK, i utrzymać wewnątrzpartyjną dyscyplinę?
TD, wg mnie, może liczyć na głos centrum, szczególnie PSL. To że obecne rządy są mierne, i ludzie którzy oddali głos na TD, są rozczarowani, nie musi wcale oznaczać, że przy okazji kolejnego sprawdzianu wynik będzie słabszy. Ludzie widzą i wiedzą, że Tusk umie skutecznie tłumić nawet koalicjantów.
Pozdrawiam.
Być nie mieć
|