Chciałbym wyrazić swoje zdanie w sprawie nauki w szkołach udzielania pierwszej pomocy. Uwazam, ze obszar ten jest bardzo wazny z punktu widzenia społecznego (z oczywistych wzgledow) a uczniowie w naszym systemie szkolnictwa sa slabo edukowani w tym zakresie. Kontekst mojego stanowiska w tej sprawie jest taki, że w sytuacji potrzeby udzielenia pierwszej pomocy dla ratowania zycia czy tez minimalizacji szkodliwych skutkow zaistniałej sytuacji zagrozenia zycia/zdrowia osoby poszkodowanej kluczowe sa dwa czynniki: - podjecie trafnych dzialan w stosunku do osoby poszkodowanej - przperowadzenie tych dzialan w odpowiednio szybki sposób. Azeby ludzie posiadali odpowiednie komptencje w tych dwu aspektach kluczowe sa takie czynniki jak: - bardzo dobra znajomośc w zakresie doboru reakcji do zaistniałych objawow u osoby poszkodowanej oraz pewność siebie w tym zakresie; - wyuczona umiejetnosci odpowiednio szybkiej wręcz odruchowej reakcji – odruchowosc czynności wykonywanych w ramach udzielanej pierwszej pomocy – na przykład pobudzanie akcji serca, Bardzo dobre „kompetencje” w kontekście tych dwu czynnikow można uzyskac w szczegolnosci poprzez wielokrotnie powtarzanie pożądanych zachowan – kwestia wspomnianej wcześniej odruchowości działania. Uwazam, ze by odruchowosc te uzyskac niezbędna jest duza ilość obowiązkowych cwiczen w tym zakresie w ramach obowiązkowych lekcji w szkole. W tym kontekście nie wiem czy smiac się czy plackac ale mnie w sredniej szkole uczono (obok innych zupełnie zbędnych rzeczy) tak przydatnej wiedzy jak na przykład budowa pantofelka pierwotniaka. Takie jest moje stanowisko w tej sprawie.Chciałbym wyrazić swoje zdanie w sprawie nauki w szkołach udzielania pierwszej pomocy. Uwazam, ze obszar ten jest bardzo wazny z punktu widzenia społecznego (z oczywistych wzgledow) a uczniowie w naszym systemie szkolnictwa sa slabo edukowani w tym zakresie. Kontekst mojego stanowiska w tej sprawie jest taki, że w sytuacji potrzeby udzielenia pierwszej pomocy dla ratowania zycia czy tez minimalizacji szkodliwych skutkow zaistniałej sytuacji zagrozenia zycia/zdrowia osoby poszkodowanej kluczowe sa dwa czynniki: - podjecie trafnych dzialan w stosunku do osoby poszkodowanej - przperowadzenie tych dzialan w odpowiednio szybki sposób. Azeby ludzie posiadali odpowiednie komptencje w tych dwu aspektach kluczowe sa takie czynniki jak: - bardzo dobra znajomośc w zakresie doboru reakcji do zaistniałych objawow u osoby poszkodowanej oraz pewność siebie w tym zakresie; - wyuczona umiejetnosci odpowiednio szybkiej wręcz odruchowej reakcji – odruchowosc czynności wykonywanych w ramach udzielanej pierwszej pomocy – na przykład pobudzanie akcji serca, Bardzo dobre „kompetencje” w kontekście tych dwu czynnikow można uzyskac w szczegolnosci poprzez wielokrotnie powtarzanie pożądanych zachowan – kwestia wspomnianej wcześniej odruchowości działania. Uwazam, ze by odruchowosc te uzyskac niezbędna jest duza ilość obowiązkowych cwiczen w tym zakresie w ramach obowiązkowych lekcji w szkole. W tym kontekście nie wiem czy smiac się czy plackac ale mnie w sredniej szkole uczono (obok innych zupełnie zbędnych rzeczy) tak przydatnej wiedzy jak budowa pantofelka pierwotniaka.
Takie jest moje stanowisko i moje refleksje w tej sprawie.
Ciekaw jestem opinii innych internautow w tej sprawie.
Pozdrawiam Ciekaw jestem opinii innych internautow w tej sprawie.
S pozdravem Wojownik Stokrotka |