 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-04-2003 23:56 | Waldek D. | Algorytmy w przyrodzie | Zadawałem na tym forum pytanie, czy algorytmy moga być tworzone przez bezmyslna nature. Jeden z uczestników forum odpowiedział, ze w przyrodzie nie ma zadnych algorytmów, a tak w ogóle to źle rozumiem pojecie slowa algorytm. Nie chce sie już kłócic o definicje. W kazdym razie chyba nie popełnie wiekszego błędu, jesli powiem, ze algorytm jest to sopsob postepowania, który zazwyczaj realizuje pewnien cel (chociaż mogą istnieć algorytmy, które nie realizują żadnego sensownego celu). Postawię jeszcze raz swoje pytanie w nieco zmodyfikowanej formie. Czy bezmyślna natura może stawiać sobie cele ? Odpowiedz wydaje sie oczywista. Coś, co nie myśli, nie moze mieć własnych celów. Cel jest wyłącznie atrybutem umysłu. Ateista nie powinen zatem mówić, że, na przykład, celem popędu płciowego jest rozmnażanie, gdyż tym samym przypisywałby naturze cel, a tego przecież być nie może. Naukowcy zawsze zadawali sobie pytanie "dlaczego?" . Oczywiscie z punktu widzenia ateisty takie pytanie jest nielogiczne, gdyż sugeruje istnienie jakiegoś celu. Ateiści, jeśli chcą być konsekwentni, muszą zgodzić się ze stwierdzeniem, że nauka opiera się na zadawaniu nielogicznych pytań. Taką konsekwencją wykazał się wspomniany wczesniej uczesntik forum, który zaprzeczył istnieniu algorytmów w przyrodzie.
Pozdrawiam
|
| webmaster (moderator) | >Jeden z uczestników forum odpowiedział, ze w przyrodzie nie ma zadnych algorytmów, a mógłbyś po imieniu, Waldek ? dokładniej to wygląda tak: algorytm jest zestawem reguł wystarczających dla rozwiązania problemu w skończonej ilości kroków (w szczególności algorytm dla automatu). natura nie ma ani problemów, nie potrzebuje się martwić o skończoność, ani nie potrafi zbierać reguł ani ich tworzyć. i co to niby miałoby znaczyć 'reguła dla natury' ? ponadto, z samego istnienia algorytmu nie musi wynikać celowość - można kazać automatowi (pozbawionemu intencjonalności) generować algorytmy i je wykonywać. któryś z nich może nawet rozwiązywać jakiś problem, ale tylko przez przypadek.
>Czy bezmyślna natura może stawiać sobie cele ? nie może i nie stawia, bo niby jak ?
>Ateista nie powinen zatem mówić, że, na przykład, celem popędu płciowego jest rozmnażanie, jeżeli nie mówimy o ludziach, to raczej tak. raczej, bo niektóre zwierzęta mogą mieć tu pewne intencje, ale tego jeszcze nie wiemy dokładnie.
>a tego przecież być nie może może, np. ludzie mają cele.
>Naukowcy zawsze zadawali sobie pytanie "dlaczego?" i nadal zadają. na szczęście czasem pada odpowiedź.
>Oczywiscie z punktu widzenia ateisty takie pytanie jest nielogiczne, gdyż sugeruje istnienie jakiegoś celu nie wszystkie powody wynikają z istnienia celów. np. 'dlaczego jestem mokry ?' - 'bo padał deszcz'. 'dlaczego Słońce świeci ?' - 'dlatego, że na skutek ciśnienia i temperatury.. itd.'
a może chodziło ci o pytanie 'po co?'. np. 'po co Słońce świeci ?'. to wtedy co innego - pytanie bez sensu. dlaczego ? ponieważ Słońce nie ma intencji. 'po co ludzie się rozmnarzają?' - aby mieć dzieci. itd. itp.
>Ateiści, jeśli chcą być konsekwentni, muszą zgodzić się ze stwierdzeniem, że nauka >opiera się na zadawaniu nielogicznych pytań. co do tej nielogiczności, to powiem ci, że ani nauka ani my nie mamy z tym problemów. tak rozumiana celowość nie jest nauce do niczego potrzebna. największym problemem ludzi jest szukanie odpowiedzi na pytania, które odpowiedzi nie mają.
>Taką konsekwencją wykazał się wspomniany wczesniej uczesntik forum, który zaprzeczył istnieniu algorytmów w przyrodzie. to nie ja zaprzeczam, tylko Ty nie potrafisz wykazać ich istenienia.
a na przyszłość prosiłbym cię o nie ropoczynanie nowego wątku w tym samym temacie, jeżeli można kontynuować stary.
|
|
 | | Waldek | >natura nie ma ani problemów, nie potrzebuje się >martwić o skończoność, ani nie potrafi zbierać reguł >ani ich tworzyć. i co to niby miałoby znaczyć 'reguła >dla natury' ? >ponadto, z samego istnienia algorytmu nie musi wynikać >celowość - można kazać automatowi (pozbawionemu >intencjonalności) generować algorytmy i je wykonywać. >któryś z nich może nawet rozwiązywać jakiś problem, >ale tylko przez przypadek.
No właśnie, można kazać automatowi tworzyć algorytmy, czyli jednak musi być jakaś myśl, jakiś intelekt na samym szczycie, który coś każe. Zupełnie nie rozmiem, dlaczego twierdzisz, że w przyrodzie nie ma algorytmów. Przecież informatycy tworzą tzw. algorytmy genetyczne wzorując się na ewolucji. Uważam, że hipoteza o istnieniu wszechswiatowego intelektu jest tak samo dobra, jak hipoteza multiświata (jesli nie lepsza). W jedno jak i drugie mozemy na razie tylko wierzyć. Przynajmniej dopóki neurobiologia nie udowodni,że myśl nie może istnieć bez fizycznego mózgu. Wtedy bedę musiał zmienic swoje poglądy. Pozdrawiam
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|