 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-12-2003 08:07 | Anty | Wojtyła... | Wczoraj na "Anioł Pański" Wojtyła wzywał dzieci, aby sie za niego modliły! Zobaczymy, ile to mu pomoże! |
| Mojżesz | Odp: WOJTYŁA EGOISTA | Jak sam nic nie może wymodlić u swojego Pryncypała, to angażuje dzieci! Widać ma niskie notowania w Niebie i słaby posłuch!
|
|
 | | markus (2 punktów) | Starzec z Watykanu lubi dzieci.Stalin,Hitler,Saddam i inni też je kochali dając temu wyraz na zdjąciach itp.
|
|
|  | | webmaster (moderator) | Gdyby wiara poddawała się weryfikacji, to ludzie już dawno by się nie modlili o zdrowie albo pogodę. Tak jednak nie jest, więc się modlą, choć nic to nie daje. I modlić się będą, ponieważ wiara ślepą jest..
|
|
|  | | Mariusz Agnosiewicz | > Starzec z Watykanu lubi dzieci.Stalin,Hitler,Saddam i inni też je kochali dając temu wyraz na zdjąciach itp. Czy naprawdę nie stać nas - krytyków starca z Watykanu - na jakieś bardziej sensowne uwagi?
|
|
| |  | | markus (2 punktów) | Może trochę się zagalopowałem jeżeli chodźi o porównania .Uważam jednak,że kk jest odpowiedzialny za zbrodnie ludobójstwa,które o ile mi wiadomo nie ulegają przedawnieniu.Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Bogdan Motyl | > Czy naprawdę nie stać nas - krytyków starca z Watykanu - na jakieś bardziej sensowne uwagi?Krytykujemy religie oraz wszystko, co z nią związane. Czy wspomnienie o modlitwie, o którą apeluje "starzec z Watykanu" (o własną pomyślność) jest mniej "sensowną uwagą", aniżeli to, że Anioł Pański ma swoją tradycję w kosmicznym śmieciu, jakim jest kometa?! A swoją drogą Panie Mariuszu, jakie "sensowne uwagi" można kierować pod adresem zabobonów?
|
|
| | |  | | stepowy jeż | Rozumiem, że jesteście krytycznie nastawieni do chrześcijaństwa (innych religii również). Nie lubicie papieży, ojców świętych, heribinów, archaniołów ani serafinów. Jednak, jako w miarę obiektywny czytelnik waszego forum (to moja prywatna opinia), muszę przyznać iż w waszych wypowiedziach widzę zaciekłość, potrzebę wyżycia się, dania sobie upustu, dokopania innym. Wszyscy kiedyś staniemy przed tajemnicą śmierci i myślę sobie, że kpiny z tego są cokolwiek niestosowne. Któż z was moi panowie może rozumieć co myśli i czuje człowiek który przed tą tajemnicą stoi właśnie teraz. Czas płynie szybko. "Życie jest jak trwanie jednego oddechu". Wkrótce i my staniemy przed tą tajemnicą. Więc choćby z tego względu więcej pokory moi panowie...
|
|
| | | |  | | Anka | > w waszych wypowiedziach widzę zaciekłość, potrzebę wyżycia się, dania sobie upustu, dokopania innym. Jeżeli krytyka, nawet ta "zaciekła" i sarkastyczna, utożsamiana jest z "potrzebą wyżycia się", "daniem sobie upustu", koniecznością "dokopania innym", to nie mamy o czym rozmawiać. "Stepowy..." pokora jest oznaką słabości i poddaństwa, jakkolwiek może być też przejawem obłudy. Gdybyś wiedział w jaki sposób umierali różni ludzie, to znaczy jakie były ich ostatnie wypowiedziane słowa, nie apelowałbyś o "pokorę" (do niewiadomego). Ich już wśród nas nie ma! Ale umierając, nie lękali się, nie prosili o pojednanie z bogiem, nie płakali ze strachu, co ich "tam" czeka. Swoją godność, godność wolnego człowieka, zachowali do ostatniego tchnienia... Dlatego te górnolotne apele o "pokorę" kieruj do innych, najlepiej fatalistów i wyznawców różnych religii.
|
|
| | | | |  | | stepowy jeż | >"Stepowy..." pokora jest oznaką słabości i poddaństwa, jakkolwiek może być też przejawem obłudy. To twoja prywatna opinia. Pokora bowiem może być też cechą osoby, która zdaje sobie sprawę ze swojej niewiedzy. Można np. czuć pokorę wobec praw natury, śmierci itp. >Gdybyś wiedział w jaki sposób umierali różni ludzie, to znaczy jakie były ich ostatnie wypowiedziane słowa, Nie wiem jak umierają inni, dlatego nie żartuję sobię z nich. Czy ty wiesz jak inni umierają. Pracujesz w szpitalu? >nie apelowałbyś o "pokorę" (do niewiadomego). Ich już wśród nas nie ma! Nie apeluję do umarłych. Skąd ten pomysł? Nie apeluję również do żywych. W ogóle nie apeluję. Stwierdzam tylko, że nie wypada kpić z umierających. >Ale umierając, nie lękali się, nie prosili o pojednanie z bogiem, nie płakali ze strachu, co ich "tam" czeka. Swoją godność, godność wolnego człowieka, zachowali do ostatniego tchnienia... Nie wiem jakie powieści przygodowe opisujesz, ale co ma piernik do wiatraka. Czy np. jeśli według ciebie ktoś nie umiera godnie, odczuwa strach, to można sobie z niego żartować. Jeśli tak to możesz poodwiedzać szpitale, tam na pewno znajdziesz takie osoby. Możesz je wtedy pokrzepić jakąś kpiną, czy żartem na temat ich osoby przed chwilą dla nich ostateczną. W ogóle skąd pomysł, że należy umierać godnie. Trzeba tak umierać bo ty masz taką ideę. I ty to będziesz oceniać?
|
|
| | | | | |  | | Yankes | Stepowy... Wątek mówi o wezwaniu papieża do modłów za niego, a ty z tego robisz zupełnie innym temat. Co twoje wypowiedzi mają do istoty wątku? Nikt tu się nie śmieje z umierających, więc nie wypisuj bzdur. A co do umierania, to jedni śmierć przyjmują spokojnie i z godnością, inni, nie. I nie ważny jest tu światopogląd, chociaż właściwie chrześcijanie powinni umierać godnie, bowiem "Pan wzywa ich do siebie", a więc nie mogą bać się tego, co spotkają "po drugiej stronie". Idą przecież ku temu w co wierzyli całe życie... Słowo "pokora" (wobec autorytetu wiedzy) z powodu własnej indolencji oraz niewiedzy, zastapiłbym słowem: "podziw" (dla czyjejś wiedzy). Uczeń może "w pokorze" i pełnym "podziwem" przyjmować nauki lub uwagi swojego nauczyciela czy mistrza, ale nie musi trwać w tejże "pokorze" tylko dlatego, że czegoś nie wie.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|