>
Wszystkie artykuły i książki do których się>
dokopałam, zawieraja te same informację, a autorzy pomijają>
najważniejsze. Jak powstała mitoza, mejoza, skąd wzięło się>
rozmnażanie płciowe i dlaczego się pojawiło. Pomijaja, gdyz tak naprawde naukowcy nie sa pewni jak powstala mitoza czy chociazby produkcja gamet poprzez mejoze. Zroznicowanie plciowe jest rozpowszechnione posrod Eukaryota ale pochodzenie mejozy nie jest obecnie zdecydowanie zdefiniowane. Pierwotniaki, nalezace do eukariontow, posiadaja opcje alternatywnego rozmnazania - plciowo albo bezplciowo, dlatego one sa na celowniku badan nad pochodzeniem mejozy. Procesy te wyksztalcily sie prawdopodobnie niedlugo po powstaniu prymitywnych Eukaryota, ktore swoj material genetyczny posiadaly w jadrze w postaci chromosomow.
Z ogolnie dostepnych materialow mozna przejrzec np. ten artykul:
www3.cricyt.edu.ar/biocell/vol/pdf/26/01.pdfDo innych nalezy miec dostep, czasami przez serwery uniwersytetow, tutaj dostepne streszczenia:
www.ncbi.n(*)pt=Abstract&list_uids=12801726www.ncbi.n(*)pt=Abstract&list_uids=12151256www.ncbi.n(*)pt=Abstract&list_uids=11932771A dlaczego powstalo rozmnazanie plciowe? Rozmnazanie plciowe powstalo po prostu, pytanie dlaczego jest tak rozpowszechnione w przyrodzie. Istnieje kilka teorii:
1. Zwiekszona roznorodnosc - latwiejsza adaptacja.
Kiedy organizm rozmnaza sie bezplciowo produkuje swoje kopie, praktycznie identyczne z pierwowzorem. Rozmnazanie plciowe oferuje "tasowanie" genow i bardziej zroznicowane potomstwo, ktore moze przystosowac sie do srodowiska. Dlatego np. klonowanie swin do hodowli niesie pewne niebezpieczenstwo, np. jednakowej podatnosci calej populacji na chorobe - gdy zachoruje jedna - padnie cale "stado".
2. "Wyscig" ewolucyjny
Rozmnazanie plciowe powstalo aby "dogonic" ofiare, ktora przystosowywala sie coraz lepiej do ucieczki. A wiec dawalo szanse na szybsze wyewoluowanie skrzywionego dzioba, wiekszych pazurow czy mocniejszych pletw.
3. Teoria "naprawy DNA"
DNA kazdego osobnika caly czas "starzeje". Mejoza, ktora prowadzi do produkcji plemnikow czy komorek jajowych "odswieza" i naprawia DNA. Gdybysmy mieli dzieci odpaczkowujace od nas, dziedziczylyby one "stare" DNA, z uszkodzeniami i np. wieksza sklonnoscia do nowotworzenia. To tak jak owieczka Dolly urodzila sie juz podstarzala i bynajmniej nie byla najzdrowszym okazem w stadzie.
Oczywiscie kazda z tych teorii ma swoje wady i niedociagniecia. Np. teoria naprawy DNA moze ograniczac sam proces ewolucji, ktory przeciez jest skutkiem zmian w przekazywanym genomie.
Wyglada na to jednak, ze im bardziej skomplikowany organizm, tym bardziej bedzie mu potrzebne rozmnazanie plciowe. Upakowanie genomu w jadrze i wyksztalcenie organizmow tkankowych niesie pewne konsekwencje. Jesli komorka bakteryjna posiada genom w postaci "lancuszka" proces jej podzialu bedzie szybki i latwy. Zlozone organizmy potrzebuja czegos bardziej skomplikowanego nawet tak wysokim kosztem jakim bedzie rozmnazanie plciowe. Jest ono nieporownywalnie bardziej energochlonne niz bezplciowe.
Polecam rowniez "Samolubny gen".