Racjonalista - Strona głównaDo treści
nadzieja na wyjście z homoseksualizmu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
10-04-2004 15:24Michał_23nadzieja na wyjście z homoseksualizmu
Hej
Mam 23 lata, jestem żonaty i od jakiegoś czasu borykam się ze swoimi nieczystymi myślami dotyczącymi mężczyzn. Niedawno przeczytałem książkę Richarda Cohena "Wyjść na Prostą", która odnowiła moją wiarę w to, że z tego można wyjść. Teraz wiem, że jest to problem psychologiczny, wynikający z doświadczeń w dzieciństwie, w rodzinie, w szkole itp. Wiem też, jak znaczący wpływ ma "zdrowa" męsko-męska przyjaźń. Teraz wiem, że w dużej mierze to co pozwoliło mi wyjść z tego "bagna", to świadomość, że jest ktoś, kto mnie zawsze wysłucha, kto mnie rozumie, bo ma ten sam problem i kto mnie przytuli, kiedy będę tego potrzebował. Jeśli masz podobny problem i chciałbyś szczerze o tym ze mną pogadać, napisz do mnie na adres e-mail: lp.airetni@9876543210lahcim, a z chęcią się z Tobą spotkam.
Pozdrawiam
Michał z Warszawy

Mariusz Agnosiewicz
Polecam dział o homoseksualizmie: www.racjonalista.pl/kk.php/d,168 Są tam ciekawe teksty także na temat jego "leczenia".
Piere
"Jedyną racjonalną filozofią jest tolerancja dla odmienności" - piszesz w jednym z artykulow.
A ja sie pytam dlaczego? Jakie racjonalne argumenty przemawiaja za???
- Powszechnosc wystepowania? - jest wiele zjawisk powszechnie wystepujacych, ktore nie sa akceptowane.
Dlaczego tolerancja tylko dla tej odmiennosci? A co z innymi.
Mariusz Agnosiewicz
Nie rozumiem o czym do mnie piszesz, jakich innych? Co do homoseksualizmu - nie ma argumentów przeciw tolerancji, a to jest wystarczający argument za.
Piere
>Nie rozumiem o czym do mnie piszesz, jakich innych?

Chodzi o inne odmiennosci seksualne. Jesli orientacja seksualna jest wrodzona - jak chca homoseksualisci - to nie powinno sie leczyc zadnej odmiennosci seksualnej (np. pedofilii), bo to jest niezalezne od woli czlowieka.

Co do homoseksualizmu - nie ma argumentów przeciw tolerancji, a to jest wystarczający argument za.

Zalezy jakie przyjmiemy kryterium. Jesli tym kryterium jest funkcja reprodukcyjna, to homoseksualizm nie moze byc tolerowany.
Mariusz Agnosiewicz
>Chodzi o inne odmiennosci seksualne. Jesli orientacja seksualna jest wrodzona - jak chca homoseksualisci - to nie powinno sie leczyc zadnej odmiennosci seksualnej (np. pedofilii), bo to jest niezalezne od woli czlowieka.

I istotnie pedofilii raczej się nie leczy, tylko zakazuje
Jednak z innej przyczyny tutaj nie ma analogii: pedofilii się nie toleruje dlatego, że akurat ta "odmienność" niemal na pewno wiązać się będzie z krzywdą wyrządzaną niewinnym osobom, w dodatku dzieciom. Natomiast "upodobanie" homoseksualne z istoty swej nie opiera się na krzywdzeniu innych osób, gdyż polega to na związku dwóch świadomych swych czynów i wyrażających taką wolę osób dorosłych. A skoro owo "upodobanie" nie opiera się na krzywdzeniu innych osób, powinno być tolerowane.

>Zalezy jakie przyjmiemy kryterium. Jesli tym kryterium jest funkcja reprodukcyjna, to homoseksualizm nie moze byc tolerowany.

Człowiek jest czymś więcej niż reproduktorem. A jeśli uważasz, że takie kryterium może być odpowiednie dla nietolerowania związków, które nie mogą realizować funkcji reprodukcyjnej, to chciałbym się zapytać ciebie, czy jesteś konsekwentny i głosisz też pogląd, iż nie można tolerować związków osób z których co najmniej jedna jest bezpłodna, czy związków osób, które z racji wieku nie mogą realizować funkcji reprodukcyjnej?
Piere
>I istotnie pedofilii raczej się nie leczy, tylko zakazuje
>Jednak z innej przyczyny tutaj nie ma analogii: pedofilii się nie toleruje dlatego, że akurat ta "odmienność" niemal na pewno wiązać się będzie z krzywdą wyrządzaną niewinnym osobom, w dodatku dzieciom. Natomiast "upodobanie" homoseksualne z istoty swej nie opiera się na krzywdzeniu innych osób, gdyż polega to na związku dwóch świadomych swych czynów i wyrażających taką wolę osób dorosłych. A skoro owo "upodobanie" nie opiera się na krzywdzeniu innych osób, powinno być tolerowane.

Jest wiele "odmiennosci" seksualnych, ktore nie wyrzadzaja krzywdy nikomu, a jednak sa uwazane za dewiacje. Mam je wymienic???

>Człowiek jest czymś więcej niż reproduktorem. A jeśli uważasz, że takie kryterium może być odpowiednie dla nietolerowania związków, które nie mogą realizować funkcji reprodukcyjnej, to chciałbym się zapytać ciebie, czy jesteś konsekwentny i głosisz też pogląd, iż nie można tolerować związków osób z których co najmniej jedna jest bezpłodna, czy związków osób, które z racji wieku nie mogą realizować funkcji reprodukcyjnej?

Ok. Definicja byla niepelna. Podaje pelna. Dewiacja - to takie zachowanie seksualne,
ktore zawsze wyklucza mozliwosc spelnienie jego funkcji reprodukcyjnej i funkcji spolecznej (utworzenie wiezi)

Zachowanie seksualne nieplodnych w niczym sie nie rozni od innych - wiec nie jest dewiacja.
fleur

>Chodzi o inne odmiennosci seksualne. Jesli orientacja seksualna jest wrodzona - jak chca homoseksualisci - to nie powinno sie leczyc zadnej odmiennosci seksualnej (np. pedofilii), bo to jest niezalezne od woli czlowieka.

to mnie zawsze zaskakuje: że są ludzie, którzy nie rozróżniają orientacji od zaburzenia. Pedofilia jest zaburzeniem, jest świadoma i polega na nieumiejętności nawiązywania dojrzałych relacji z dorosłymi (w skrócie). Jest leczona i zakazana.

"Odmienność" nie jest pojęciem ani medycznym ani psychologicznym. Nie ma czegoś takiego jak odmienność seksualna.
Piere

>to mnie zawsze zaskakuje: że są ludzie, którzy nie rozróżniają orientacji od >zaburzenia.

Nikt nie myli. Orientacja seksualna moze byc wynikiem pewnych zaburzen.
Nie jest udowodnione na 100 procent ze orientacja seksualna jest zdeterminowana w okresie prenatalnych. Wedlug niektorych badan 26% mlodziezy w 12 roku zycia nie jest pewna co do wlasnej orientacji seksualnej.

Pedofilia jest zaburzeniem, jest świadoma i polega na nieumiejętności >nawiązywania dojrzałych relacji z dorosłymi (w skrócie). Jest leczona i zakazana.

A ktos wyzej pisal, ze sie nie leczy

>"Odmienność" nie jest pojęciem ani medycznym ani psychologicznym. Nie ma czegoś takiego jak odmienność seksualna.

Ok. Niech bedzie: dewizacja seksualna (parafilia). Dlaczego homoseksualizm nie jest parafilia????
fleur de ly
Richard Cohen napisał dość interesującą książke opartą na własnych doświadczeniach. Proponuje również terapie. Ale nie dla homosekualistów tylko dla osób wykorzystywanych seksualnie, uwiedzonych w dzieciństwie, które potem w dorosłym życiu przejawiają zachowania homoseksualne (które homoseksualizmem nie są).
Należy moim zdaniem rozróżnić pojęcie: zachowania homoseksualne, homoseksualizm nabyty (np w wojsku, zakonie), orientacja homoseksualna. Trzy różne rzeczy.

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365