Racjonalista - Strona głównaDo treści
Socjologiczny portret osób niewierzących - badania

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
14-04-2004 08:56Marcin ChimiczewskiSocjologiczny portret osób niewierzących - badania
Co to znaczy, że jesteś osobą niewierzącą? Dlaczego jesteś osobą niewierzącą? Jak Ci się żyje w społeczeństwie, w którym ponad 90% ludzi deklaruje wiarę w Boga?
Pomimo dość obszernej wiedzy (zarówno tej naukowej jak i potocznej) religijnej, na próżno można szukać obiektywnych informacji dotyczących ludzi niewierzących. Istnieją one jedynie w potocznej świadomości społecznej, czy teologicznych wywodach, gdzie posiadają często charakter wartościujący. Niewiara to odbieganie od normy, naruszenie podstawowych wartości, czy nawet patologia. Czy faktycznie tak jest?
Zapraszam wszystkich chętnych u wzięcia udziału w badaniach socjologicznych pt. "Irreligijność Polaków. Socjologiczny portret osób niewierzących." Badanie będzie polegało na przeprowadzeniu wywiadu, który trwać powinien około godziny. Wszyscy którzy, deklarują się jako osoby niewierzące, lub którym wiara i religia jest obojętna, lub co prawda uważają się za osoby wierzące, jednak owa wiara jest ich prywatną sprawą i nie jest związana z żadną organizacją religijną, czy wyznaniem, to proszę o kontakt pod adres: lp.moc.por@ikswezcimihc.nicram z dopiskiem badania.

jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Kto organizuje te badania?
Marcin Chimiczewski
Są to badania realizowane przeze mnie, przy Uniwersytecie Wrocławskim, pod kierownictwem Dr Ireny Szlachcicowej
Mariusz Agnosiewicz
Czyli zapewne jako jakaś praca zaliczeniowa na socjologii Ale chyba trochę za długie zaprojektowałeś te ankiety.
Marcin Chimiczewski
Gwarantuję, że nie jest to żadna praca zaliczeniowa. Celem tych badań (jakościowych) jest rozpoznanie zjawiska irreligijności, co w konsekwencji ma posłużyć do dalszych badań (prawdopodobnie ilościowych). Jak pisałem, badanie będzie przeprowadzone za pomocą wywiadu (wywiadu swobodnego), a nie ankiety. Stąd nie rozumiem stwierdzenia: "Ale chyba trochę za długie zaprojektowałeś te ankiety."
Marcin Polanowski
Znając preferencje światopoglądowo-polityczne pracowników wydziału na Koszarowej i dużej części ich uczniów podejrzewam, że badania mają wpisać się w nurt zaspokajania potrzeb własnego ego, identyfikowanego z dużym prawdopodobieństwem z podmiotem badań. Zrobiłbyś coś bardziej wymiernego i pożytecznego dla ogółu...
j.w.
Z racji że ponownie trafiłem na forum, może tym razem z drugiej strony - zadeklarowany ateista nie podda się badaniom proponowaną przez Ciebie metodą - za dużo można tu analizować w samej osobowości badanego, wykorzystać w inrerpretacji wyników teorii socjologicznych i psychologicznych... Chętny musiałby się "odkryć", a -jestem pewien - na to się nie zgodzi. A nuż okaże się, że można go postawić w jednym rzędzie z teistą, że niczym się nie różni (z czysto naukowego punktu widzenia) w wyborze swego światopoglądu, że funkcjonuje wg. tych samych mechanizmów społeczno-psychologicznych.
Wydaje się, że ateista przekonany (racjonalnie!) o prawdzie swego światopoglądu, nie powinien obawiać się "wzięcia" siebie pod lupę, lecz to prędzej teista nie będzie obawiał się zakwestionowania jego postawy. Ateiście nie pozwoli na to duma, zasłoni się tym, iż to jego "prywatna sprawa" - czyż nie tak Panie Mariuszu, Bogdanie,......,......? Obnażycie się? Nie obnażycie. Zapewniam.
webmaster (moderator)
To co napisałeś, świadczy o tobie..nienajlepiej.
Na szczęście do wywiadu psychologicznego nikt nikogo zmuszać nie może, a badanie socjologiczne powinno być anonimowe-inaczej trudno oczekiwać, aby było obiektywne. Po prostu nie wierzę, aby w tym przypadku wszyscy badani byli traktowani tak samo. I owszem, to są sprawy prywatne i nie sądzę, aby teista miał mniejsze opory przed takim wywiadem. On po prostu ma na wszystko wyklepane i znane odpowiedzi, które zwykle nic nie znaczą. Gdy teistę poważnie spytać dlaczego i w co wierzy, można oczekiwać wpierw zdziwienia, potem odpowiedzi zbywającej, a na koniec jeszcze gotów się obrazić, ze ktoś go o to pyta. Twoja roszczeniowa postawa chyba tylko zniechęca 'podmioty badania'.
Polanowski
>To co napisałeś, świadczy o tobie..nienajlepiej.
Twoje zdanie...
>Na szczęście do wywiadu psychologicznego nikt nikogo zmuszać nie może
Hm...o ile dobrze zrozumiałem propozycję Sz.Studenta, to badanie ma zostać przeprowadzone metodą wywiadu narracyjnego, a nie "wywiadu psychologicznego",tak więc nie rozumiem wprowadzania nieistniejącej terminologii w obszar danego zagadnienia,
> a badanie socjologiczne powinno być anonimowe-inaczej trudno oczekiwać, aby było >obiektywne.
ja temu nie przeczę, pytam (retorycznie), czy np.ateiści Redaktorzy byliby skłonni wziąć udział w takim przedsięwzięciu. I cóż to znaczy "anonimowe"? Dla mnie tyle, iż personalia badanych nie są ujawniane.
> Po prostu nie wierzę, aby w tym przypadku wszyscy badani byli traktowani tak samo.
Dlaczego? Nauka, to nauka-wspólne metody dla wszystkich.
> I owszem, to są sprawy prywatne i nie sądzę, aby teista miał mniejsze opory przed takim wywiadem. On po prostu ma na wszystko wyklepane i znane odpowiedzi, które zwykle nic nie znaczą.
Ta pewność jest bezzasadna, a sama opinia arogancka.
> Gdy teistę poważnie spytać dlaczego i w co wierzy, można oczekiwać wpierw zdziwienia, potem odpowiedzi zbywającej, a na koniec jeszcze gotów się obrazić, ze ktoś go o to pyta.
Jak ta nerwowa reakcja ma się do tego, o co pytałem?
>Twoja roszczeniowa postawa chyba tylko zniechęca 'podmioty badania'.
Nie roszczę sobie pretensji, ani prawa do czegoś, więc nie rozumiem, cóż może zniechęcać "podmioty badań" do wzięcia udziału w proponowanym projekcie.
Marcin Chimiczewski
Ciekawe wyobrażenie ma Pan o zdeklarowanych ateistach, choć to tylko wyobrażenie. Niektórzy ludzie bardzo chętnie dzielą się swoimi poglądami i nie ma to nic wspólnego z treścią i przekonać (tj. np. czy to będzie teista, czy ateista). Jednak z chęcią zapoznam się z propozycjami metod, które wydają się być Panu skuteczniejsze przy tego rodzaju badaniu.
Poza tym w kręgu moich zainteresowań są również osoby wierzące prywatnie jaki i indyferentne religijnie (badam irreligijność).
Marcin Chimiczewski
Znając preferencje światopoglądowo-polityczne pracowników wydziału na Koszarowej i dużej części ich uczniów podejrzewam, że badania mają wpisać się w nurt zaspokajania potrzeb własnego ego, identyfikowanego z dużym prawdopodobieństwem z podmiotem badań. Zrobiłbyś coś bardziej wymiernego i pożytecznego dla ogółu...
Marcin Chimiczewski
wow... co za generalizacja. Na podstawie poglądów garstki osób potrafisz "zbadać" moje ego... hmm... co za dogłębna analiza, przy czym jednocześnie przekreślasz na wstępie czyjąś pracę - brawo. Uwierz mi nie ma czegoś takiego jak preferencje światopoglądowo-polityczne pracowników wydziału z Koszarowej - potwornie uogólniasz!
Alex
Boga nie ma. Ludzie boją się o tym mówić bo się wstydzą bo jeżeli okaże się że po śmierci niczego nie ma to wyjdą na łatwo wiernych. Trzeba być racjonalistą mieć wiarę tylko i wyłącznie w swój własny umysł. Umysł to nasza przyszłość a nie Bog i śmierć i życie wieczne. Wierzący zastwnówcie się niekiedy nad tym w co wierzycie. Ja wierze w to co widze. Nie musicie się liczyć z moim zdaniem bo mam tylko 15 lat.

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365