 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-12-2007 11:04 | Kornowski (835 punktów) | Gen prawdę Ci powie
3 na 3 | W przemijającym roku 2007 byliśmy świadkami dwóch odkryć genetyki, które choć ważne, przeszły bez większego echa.
1) Przy okazji badań nad odpornością udało się w warunkach laboratoryjnych potwierdzić prawidłowość teorii ewolucji. Sterując parametrami środowiska udało się wyhodować gatunek nicienia, który uzyskał niemal pełną odporność na bakterie dotychczas śmiertelne dla niego. Głównym celem tego doświadczenia było poznane mechanizmów uodparniania się chorobotwórczych mikroorganizmów na leki, tym niemniej fakt pozostał faktem: istnienie ewolucji, tak samo jak istnienie np. grawitacji można potwierdzić doświadczalnie. Oczywiście nie przekona to sceptyków którzy dalej będą się upierać przy tym, że "przecież od siedzenia w wodzie nie rosną płetwy", ale to już ich problem.
2) Zapewne widzieliście niedawno w telewizji genetycznie modyfikowaną mysz, która bez lęku wspinała się po kocie. Przyczyną, dla której przedstawiciel płochliwego gatunku nie ucieka przed potencjalnym zagrożeniem jest nie (jak to dotychczas bywało) "oswojenie się", lecz deaktywacja genu odpowiedzialnego za płochliwość. Doświadczenie to potwierdziło teorię, zgodnie z którą zachowanie żywych organizmów jest (w pewnym stopniu) zapisane genach. Biorąc pod uwagę iż znaczna część psychologii opiera się na niczym nie popartych gdybaniach a'la Freud jest to spory krok do przodu.
Pozostaje mi życzyć wszystkim zdecydowanie lepszego roku 2008 a naukowcom kolejnych sukcesów.
pozdrawiam wszystkich. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Tofik (5585 punktów) | > (...)które choć ważne, przeszły bez większego echa.No właśnie. Czyli teoria ewolucji została potwierdzona, a zwykli ludzie nadal będą sądzili, że to tylko teoria... chore 
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
 | | salek (4701 punktów) | > >(...)które choć ważne, przeszły bez większego echa.> No właśnie. Czyli teoria ewolucji została potwierdzona, a zwykli ludzie nadal będą sądzili, że to tylko teoria... chore  ..używając przy okazji słów, których nie rozumieją myląc teorię z hipotezą
|
|
|  | | Kornowski (835 punktów) | > No właśnie. Czyli teoria ewolucji została potwierdzonaLudzie od setek (jeśli nie tysięcy) lat manipulują genami, choć wiedzą o tym od stosunkowo niedawna. Jednak jeszcze nigdy nie obserwowaliśmy w laboratorium procesu ewolucji organizmów. Dotychczas widzieliśmy tylko gotowe efekty tych zmian, choćby bakterie odporne na antybiotyki. > a zwykli ludzie nadal będą sądzili, że to tylko teoriaDoświadczenie z nicieniami nie ma szans trafić pod strzechy, bo kogo obchodzi coś tak mało widowiskowego jak "mikroskopijny robal"? > używając przy okazji słów, których nie rozumieją myląc teorię z hipotezą  Może masz rację, ale nie jestem tego w stanie ocenić gdyż użyłeś niezrozumiałego skrótu myślowego. Jeśli masz coś do powiedzenia to proszę rozwiń myśl.
|
|
| |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | > > a zwykli ludzie nadal będą sądzili, że to tylko teoria> >używając przy okazji słów, których nie rozumieją myląc teorię z hipotezą  > Może masz rację, ale nie jestem tego w stanie ocenić gdyż użyłeś niezrozumiałego skrótu myślowego. Jeśli masz coś do powiedzenia to proszę rozwiń myśl.Nie rozumiem. Co konkretnie jest niezrozumiałe? Podkreślając iż czegoś nie rozumieją/nie zgadzają się, ludzie używają pierwszego wytłuszczonego skrótu myślowego ('to tylko teoria'). Czasem słowo 'teoria' używane jest dla podkreślenia wagi obserwacji ('mam teorię, że...'). W nauce 'teoria' to coś, co już w jakiś sposób zweryfikowano, dla przypuszczeń rezerwując słowo 'hipoteza'. Stąd pomieszanie teorii z hipotezą. Oznacza to, iż używa się słów, których się nie rozumie, cnd. Tak więc 'to tylko teoria' to bełkot z definicji, a 'mam teorię że' megalomania. To niezrozumiałe? Użyłem tylko słów 'teoria' i 'hipoteza' w ich 'normalnym' znaczeniu  > Ludzie od setek (jeśli nie tysięcy) lat manipulują genami, choć wiedzą o tym od stosunkowo niedawna.Nigdy w takim stopniu, jak możliwe stało się to ostatnimi czasy. Nie przesadzaj więc, dotychczas był to zaledwie wpływ na kierunek ewolucji niż manipulacja genomem. > Dotychczas widzieliśmy tylko gotowe efekty tych zmian, choćby bakterie odporne na antybiotyki.To normalne, nikt w końcu nie wie czym jest czasoprzestrzeń czy dlaczego działa grawitacja. Działa - i reguły jesteśmy w stanie opisać. A dlaczego? A kogo to właściwie obchodzi, pomijając ludzi którym naprawdę jest to potrzebne i [domorosłych] filozofów? Pod tym względem ewolucję rozumiemy lepiej niż grawitację - w końcu tutaj znane są również mechanizmy, dzięki którym ewolucja funkcjonuje. Nicień odporny na bakterie zapewne nie jest przełomem, a metodą na uszczegółowienie i wskazanie kolejnych mechanizmów funkcjonowania ewolucji.
|
|
| | |  | | PRzebiegły przechodzień | Najwyraźniej łapiesz innych za słówka, z którymi sam nie jesteś obyty. Mylisz teorię w ujęciu naukowy, technicznym i potocznym.
W ujęciu naukowym teoria to zbiór usystematyzowanych założeń, które nie zostały zweryfikowane. Jeśli weryfikacja potwierdza prawdziwość teorii zamienia się ona w prawo. Jeśli teoria okazuje się fałszywa to upada i tyle!
>Tak więc 'to tylko teoria' to bełkot z definicji Teoria, nawet wyjątkowo dobrze udokumentowana i oparta na bardzo mocnych założeniach jest tylko teorią
>>Ludzie od setek (...) lat manipulują genami, choć wiedzą o tym od stosunkowo niedawna. >Nigdy w takim stopniu, jak możliwe stało się to ostatnimi czasy.
Oczywiście że nie! Jednak dokonania sprzed ery manipulacji genami są i tak imponujące. Nowe gatunki owoców (np. truskawka), kwiatów, trawy (np. pszenica), zwierząt (np. pies)
PS W sumie oba twoje wpisy strasznie trącają postawą "tylko ja wiem co piszę". Gdybyś napisał jaka jest różnica między bliskoznacznymi słowami pomyślałbym "OK jest polonistą, wie więcej niż ja" ale ty chcesz mieć ostatnie słowo we wszystkim
|
|
| | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | > W ujęciu naukowym teoria to zbiór usystematyzowanych założeń, które nie zostały zweryfikowane. Jeśli weryfikacja potwierdza prawdziwość teorii zamienia się ona w prawo. Jeśli teoria okazuje się fałszywa to upada i tyle!Proponuję jeszcze wystawić diagnozę wikipedii (wiem, kontrowersyjne źródło), na przykład tutaj. Zwłaszcza zdaniu : Nie dowiedziona faktami lub dowodem matematycznym teoria to hipoteza. Proponuję też zajrzeć tutaj, gdzie czarno na białym stoi, że prawo to zaledwie zbiór obserwacji, często jednak zweryfikowanych i podpartych aparatem matematycznym. Proponowałbym też zapoznać się z definicją teorii w logice (teoria jest dowolnym zbiorem niesprzecznych zdań prawdziwych; prawdziwych - więc nie wymagających dowodzenia). Zatem, jak sugerujesz zbiór zdań, wyprowadzonych z obserwacji (o to jak rozumiem chodziło ze zbiorem nie zweryfikowanych usystematyzowanych założeń - ale czemu założeń?) niekoniecznie jest teorią, bo zdania wyprowadzone z obserwacji nie muszą być prawdziwe ('gdy musze wyrwę wszystkie nóżki, mucha ogłuchnie'). Dlatego niedowiedziona teoria to zaledwie hipoteza, a koleś twierdząc 'to tylko teoria' bełkocze gloryfikując, tylko we własnym mniemaniu deprecjonując przedmiot sporu (teoria w ujęciu potocznym to taka góralska 'tyż prowda'). To jakby stwierdzić 'Conan Barbarzyńca to tylko bohater'. Ponadto: - dlaczego Ogólna Teoria Względności, a nie Prawo Względności? Kluczowe aspekty OTW dowiedziono eksperymentalnie. - skoro prawo to bezwzględnie prawdziwa teoria, dlaczego prawa Newtona w pewnych warunkach nie sprawdzają się? (obowiązuje za to szersze prawo, które 'jest tylko teorią') > Teoria, nawet wyjątkowo dobrze udokumentowana i oparta na bardzo mocnych założeniach jest tylko teoriąDziecko, nie rozumiemy się. Wyjątkowo dobrze udokumentowana i oparta na mocnych założeniach teoria to aż teoria. To oznacza, że koleś, który 'ma teorię' potrafi coś więcej niż tylko zauważyć, a coś co ogłoszono jako teorię opiera się o coś więcej niż tylko przemyślenia domorosłego dźiniusa. Własne przemyślenia czy spostrzeżenia możesz nazwać prawem. Ale nie teorią, chyba że chcesz na wstępie dowieść że nie wiesz o czym gadasz. > Najwyraźniej łapiesz innych za słówka, z którymi sam nie jesteś obyty. Mylisz teorię w ujęciu naukowy, technicznym i potocznym.> PS W sumie oba twoje wpisy strasznie trącają postawą "tylko ja wiem co piszę". Gdybyś napisał jaka jest różnica między bliskoznacznymi słowami pomyślałbym "OK jest polonistą, wie więcej niż ja" ale ty chcesz mieć ostatnie słowo we wszystkim> Jestem pod wrażeniem. Dwa krótkie wpisy - i waszmość jest w stanie wskazać i postawę, i skłonności. Zgaduję, iż po trzecim, dłuższym wpisie będziesz waść w stanie określić również numer kołnierzyka? Ech, mości przechodzień.. Wypadałoby zabierać głos tylko wtedy, gdy ma sie co z sensem do powiedzenia.. I czytać kognitywistów czy psychologów - zwłaszcza w tych miejscach, gdzie piszą iż częściej niż to, co jest napisane widzi się to, co chce sie zobaczyć..
|
|
| | | | |  | | will | >- dlaczego Ogólna Teoria Względności, a nie Prawo Względności? Kluczowe aspekty OTW dowiedziono eksperymentalnie. >- skoro prawo to bezwzględnie prawdziwa teoria, dlaczego prawa Newtona w pewnych warunkach nie sprawdzają się? (obowiązuje za to szersze prawo, które 'jest tylko teorią')
Nie sprawdzają się? Znika ci gdzieś reakcja z III zasady dynamiki, a może pęd rośnie szybciej niż wynika z przyspieszenia i masy? Momentalnie otrzymasz perpetuum mobile, i do tego I rodzaju, czyli produkcję energii z niczego.
Prawo ciążenia jest zawsze spełnione i dlatego jest prawem. Zawsze zmierzysz siłę grawitacji, która będzie proporcjonalna do iloczynu mas, itd.
Praw i zasad klasycznych uogólnić nie można. Można jedynie uszczególnić, czyli uzasadnić, wyjaśnić, zdefiniować, czy wyprowadzić pojęcia, które tam funkcjonują: masa, bezwładność, itp.
Prawa Newtona nie sprawdzają się właśnie tylko i wyłącznie w teorii.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >Znika ci gdzieś reakcja z III zasady dynamiki, a może pęd rośnie szybciej niż wynika z przyspieszenia i masy? Po przyłożeniu siły do ciała poruszającego się z relatywistyczną prędkością, ciało będzie przyspieszało wolniej, czy też z mniejszym przyspieszeniem niż powinno przy założeniu uniwersalnej prawdziwości II prawa dynamiki Newtona. To jeden z przypadków szczególnych warunków, gdy prawa nie są spełnione. Mylę się?
>Prawa Newtona nie sprawdzają się właśnie tylko i wyłącznie w teorii. Jak widzę jednak z uwagami do nieuzasadnionego użycia pojęć nie zapoznałeś się. A wypadałoby...
|
|
| | | | | | |  | | will | >Po przyłożeniu siły do ciała poruszającego się z relatywistyczną prędkością, ciało będzie przyspieszało wolniej, czy też z mniejszym przyspieszeniem niż powinno przy założeniu uniwersalnej prawdziwości II prawa dynamiki Newtona. To jeden z przypadków szczególnych warunków, gdy prawa nie są spełnione. Mylę się? >
II zasada: F = ma, zgodnie z STW przyspieszenie 'a' powinna maleć, bo bezwładność 'm' rośnie: m = m0*gamma, ale równość pozostaje zachowana, czyli zasada działa.
Siła F również może się zmienić, i ogólnie wszystkie trzy parametry, ale równość: F = ma zawsze zostaje!
Tak samo jest z innymi prawami i zasadami.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >>Po przyłożeniu siły do ciała poruszającego się z relatywistyczną prędkością, ciało będzie przyspieszało wolniej, czy też z mniejszym przyspieszeniem niż powinno przy założeniu uniwersalnej prawdziwości II prawa dynamiki Newtona. To jeden z przypadków szczególnych warunków, gdy prawa nie są spełnione. Mylę się? >> >II zasada: F = ma, >zgodnie z STW przyspieszenie 'a' powinna maleć, bo bezwładność 'm' rośnie: m = m0*gamma, ale równość pozostaje zachowana, czyli zasada działa. >Siła F również może się zmienić, i ogólnie wszystkie trzy parametry, ale równość: F = ma zawsze zostaje! Dlaczego wspominasz o STW, gdy mówimy o mechanice newtonowskiej w jej klasycznym sensie? Jak zauważyłeś, współczynnik 'gamma' pojawia się, ponieważ użyłeś 'tylko teorii', rozwinięcia mechaniki klasycznej. W klasycznym sensie jako masę należy przyjąć zawsze masę spoczynkową w rozumieniu STW. Tak rozumiane prawa Newtona nie mogą dawać poprawnych wyników dla relatywistycznych prędkości. Pisałem przecie o tym, nieprawdaż? Wskaż proszę gdzie..
>Tak samo jest z innymi prawami i zasadami. Podobnie jest z innymi prawami i zasadami - w szczególnych warunkach pozostają ważne, o ile użyjesz coraz bardziej zaawansowanych rozwinięć - wniosków z 'tylko' teorii.
Jak widać z powyższego, użycie 'tylko teorii' czasem tak wchodzi w krew, że nawet nie zauważa się kiedy które jest używane...
|
|
| | | | | | | | |  | | will | > Jak zauważyłeś, współczynnik 'gamma' pojawia się, ponieważ użyłeś 'tylko teorii', rozwinięcia mechaniki klasycznej. W klasycznym sensie jako masę należy przyjąć zawsze masę spoczynkową w rozumieniu STW. Tak rozumiane prawa Newtona nie mogą dawać poprawnych wyników dla relatywistycznych prędkości.
Zgodnie z II zasadą masa m jest masą ciała, które rozpatrujemy.
W STW masa m teoretycznie rośnie z prędkością (taka hipoteza robocza, później odrzucona przez Einsteina), ale to nie ma jakiegokolwiek związku z II zasadą dynamiki.
> Podobnie jest z innymi prawami i zasadami - w szczególnych warunkach pozostają ważne, o ile użyjesz coraz bardziej zaawansowanych rozwinięć - wniosków z 'tylko' teorii.
Zawsze będą spełnione w 100%, bo perpetuum I rodzaju jest niemożliwe, z powodów o absolutnie fundamentalnym znaczeniu.
|
|
| | | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | >> Jak zauważyłeś, współczynnik 'gamma' pojawia się, ponieważ użyłeś 'tylko teorii', rozwinięcia mechaniki klasycznej. W klasycznym sensie jako masę należy przyjąć zawsze masę spoczynkową w rozumieniu STW. Tak rozumiane prawa Newtona nie mogą dawać poprawnych wyników dla relatywistycznych prędkości. >Zgodnie z II zasadą masa m jest masą ciała, które rozpatrujemy. >W STW masa m teoretycznie rośnie z prędkością (taka hipoteza robocza, później odrzucona przez Einsteina), ale to nie ma jakiegokolwiek związku z II zasadą dynamiki. Zapytam jeszcze raz. Dlaczego wspominałeś o STW, gdy mówiłem o mechanice newtonowskiej?
>> Podobnie jest z innymi prawami i zasadami - w szczególnych warunkach pozostają ważne, o ile użyjesz coraz bardziej zaawansowanych rozwinięć - wniosków z 'tylko' teorii. >Zawsze będą spełnione w 100%, bo perpetuum I rodzaju jest niemożliwe, z powodów o absolutnie fundamentalnym znaczeniu. W którym miejscu twierdzę, że jest możliwe?
Jak widzę, czytanie tego co jest napisane winien ćwiczyć nie tylko przechodzień...
|
|
| | | | | | | | | | |  | | will | >Zapytam jeszcze raz. Dlaczego wspominałeś o STW, gdy mówiłem o mechanice newtonowskiej?
Dlatego że napisałeś tak: - dlaczego Ogólna Teoria Względności, a nie Prawo Względności? Kluczowe aspekty OTW dowiedziono eksperymentalnie. - skoro prawo to bezwzględnie prawdziwa teoria, dlaczego prawa Newtona w pewnych warunkach nie sprawdzają się? (obowiązuje za to szersze prawo, które 'jest tylko teorią')
Nie ma 'pewnych warunków', w których prawa Newtona nie sprawdzają się. Jest też zasada względności - klasyczna (Galileusza), ona także zostaje.
>>Zawsze będą spełnione w 100%, bo perpetuum I rodzaju jest niemożliwe, z powodów o absolutnie fundamentalnym znaczeniu. >W którym miejscu twierdzę, że jest możliwe? Mówiąc o istnieniu 'pewnych warunków', w których prawa Newtona nie sprawdzają się.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | > >Zapytam jeszcze raz. Dlaczego wspominałeś o STW, gdy mówiłem o mechanice newtonowskiej?> Dlatego że napisałeś tak:Zgadza się. Wymieniłem dwa nie mające ze sobą nic wspólnego przypadki potwierdzające tezę. Tłumaczenie dla opornych: - jeżeli udowodniona teoria to prawo, to dlaczego mówimy o ogólnej teorii, czy szczególnej teorii, a nie o ogólnym czy szczególnym prawie? - jeżeli nie dowiedzione prawo to teoria, to dlaczego Newton ogłosił powszechne prawo ciążenia, a nie teorię o ciążeniu? Teraz jest chyba jaśniej. > Jest też zasada względności - klasyczna (Galileusza), ona także zostaje.Czyli oprócz praw i teorii są jeszcze zasady.. Coś kwasisz  > >>Zawsze będą spełnione w 100%, bo perpetuum I rodzaju jest niemożliwe, z powodów o absolutnie fundamentalnym znaczeniu.> >W którym miejscu twierdzę, że jest możliwe?> Mówiąc o istnieniu 'pewnych warunków', w których prawa Newtona nie sprawdzają się.Prawa w formie wskazanej przez Newtona, bez wprowadzenia współczynników wyprowadzonych z innych prac czy teorii, uogólniających te prawa - nie sprawdzają się. Sam przecie o tym pisałeś - żeby II prawo dynamiki działało, potrzebowałeś podeprzeć się STW, a więc teorią, opisującą II prawo w pewnych szczególnych warunkach.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | will | Newton znalazł prostą formułkę, z której obliczamy siłę grawitacji, ale pewnie nie nazwał tego swoim prawem, zrobiono to później. Prawa Newtona są niezależne od 'współczynników'. Jeżeli masa zmienia się jakoś w ruchu (raczej mało sensowne), to wtedy masz zupełnie nowe prawo, które daje związek określający tę masę.
Takim nowym prawem mógłby być związek: E = mc2, ale to jest wciąż hipoteza. Sprawa nie została ostatecznie potwierdzona, bo nadal nie wiemy czym jest m, z czego wynika bezwładność, i są tu różne możliwości. W tej chwili można powiedzieć, że: E = kmc^2, gdzie k - jakaś stała, może być różna dla różnych procesów i pewnie tak jest, co strasznie komplikuje problem...
Czym jest teoria, i do czego służy? Dla mnie jest to etap przejściowy w dochodzeniu do nowych praw i zasad oraz pewna propozycja, interpretacja, wyjaśnienie (nie samo opisanie) czegoś tam...
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | Szkoda tego nawet komentować. Może poza 'Dziecię pójdź, niech ktoś cię uczyć każe...'. Wynika z tego, żeś nawet nie zadał sobie trudu zrozumienia co czytasz, o komentarzach do bezsensu zmiany masy, 'hipotezie' e=mc^2 czy strasznnie skomplikowanym współczynniku 'k' nie wspominając. No może poza jednym kawałkiem:
>Czym jest teoria, i do czego służy? >Dla mnie jest to etap przejściowy w dochodzeniu do nowych praw i zasad oraz pewna propozycja, interpretacja, wyjaśnienie (nie samo opisanie) czegoś tam... > Świetne wyjaśnienie czym jest.. hipoteza. I to tyle na temat używania słów, których się nie rozumie.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Kornowski (835 punktów) | No cóż nauka tym się różni od wiary, że ZAWSZE pozostawia furtkę na błąd i to co dziś wydaje się być pewne w obliczu nowych informacji może okazać się niezgodne z prawdą. Z drugiej strony faktycznie potwierdzona teoria często (potocznie) uważa się za coś pewnego (choć jest to pewne na 99%  ) Stąd mieliśmy "Teorię grawitacji" Newtona a teraz mamy "Prawo powszechnego ciążenia"
|
|
 | | radek (767 punktów) | W nauce nie ma opisow zjawisk "ponad teorie". Teoria zweryfikowana pozostanie juz zawsze teoria, gdyz zawsze mozemy odkryc zjawisko, ktore uzna ja za falszywa. Na tym polega obiektywnosc nauki. Bardzo istotny jest zatem element deterministyczny, bo pozwala wyselekcjonowac prawdziwe teorie od falszywych. Prawdziwe teorie trwaja falszywe padaja. Zadna ilosc doswiadczen potwierdzajacych teorie nie potwirdzi jej w 100%. Teoria ma wartosc jesli ma sile przewidywania zgodna z eksperymentem i tylko wtedy w innym przypadku jest falszywa. Wszystkie inne filozoficzne podejscia do tego zagadnienia to jedna wielka strata czasu. Czasu ktory mozna przeznaczyc na odkrycia. Ewolucja jest w moim rozumowaniu faktem choc zawsze ktos moze znalezc kopaliny czlowieka sprzed 200 mln lat  i wtedy bede chetny zweryfikowac moj punkt wiedzenia. Nie sadze jednak, ze to sie zdarzy.
|
|
|  | | salek (4701 punktów) | > W nauce nie ma opisow zjawisk "ponad teorie". Teoria zweryfikowana pozostanie juz zawsze teoria, gdyz zawsze mozemy odkryc zjawisko, ktore uzna ja za falszywa. Na tym polega obiektywnosc nauki. Bardzo istotny jest zatem element deterministyczny, bo pozwala wyselekcjonowac prawdziwe teorie od falszywych. Prawdziwe teorie trwaja falszywe padaja.> Zadna ilosc doswiadczen potwierdzajacych teorie nie potwirdzi jej w 100%. Teoria ma wartosc jesli ma sile przewidywania zgodna z eksperymentem i tylko wtedy w innym przypadku jest falszywa. Wszystkie inne filozoficzne podejscia do tego zagadnienia to jedna wielka strata czasu. Czasu ktory mozna przeznaczyc na odkrycia.Nie chce już mi się powtarzać jeszcze raz tego co pisałem, w szczególności przytaczania linków. Może tylko przytoczę za wikipedią: nie zweryfikowana teoria to hipoteza. Niemniej jednak za co najmniej dwa zdania należałoby polać ci setkę.. > Ewolucja jest w moim rozumowaniu faktem choc zawsze ktos moze znalezc kopaliny czlowieka sprzed 200 mln lat i wtedy bede chetny zweryfikowac moj punkt wiedzenia. Nie sadze jednak, ze to sie zdarzy.> Ewolucja jest na tyle dobrze dowiedziona, że nawet wtedy należałoby rozpatrzeć również inne możliwości. Na przykład... że zbudowanie wehikułu czasu, bądź podróże między wszechświatami są jednak możliwe
|
|
| |  | | radek (767 punktów) | Dorzuce jeszcze, ze teoria nie musi opisywac stanu rzeczywistego, wystarczy ze ma moc przewidywania wynikow eksperymentu i to jest najwazniejsze w nauce. Zeby zrozumiec znaczenie slowa teoria proponuje przestudiowac prosty przyklad teorii geocentrycznego Ukladu Slonecznego Ptolemeusza. Nie byla ona zgodna z rzeczywistoscia (Slonce obiegalo w niej Ziemie), ale potrafilia w miare dokladnie przewidywac ruchy planet dzieki wprowadzeniu epicykli. Byla to calkiem niezla teoria jak na te czasy, tyle ze nieprawdziwa. Co sie stalo potem mozna znalezc miedzy innymi w pozycji Wielki Wybuch Simona Singha, ktora jest akuratnia dla naukowcow amatorow takich jak my, tak wiec polecam.
|
|
| | |  | | salek (4701 punktów) | > Zeby zrozumiec znaczenie slowa teoria proponuje przestudiowac prosty przyklad teorii geocentrycznego Ukladu Slonecznego Ptolemeusza. Nie byla ona zgodna z rzeczywistoscia (Slonce obiegalo w niej Ziemie), ale potrafilia w miare dokladnie przewidywac ruchy planet dzieki wprowadzeniu epicykli. Byla to calkiem niezla teoria jak na te czasy, tyle ze nieprawdziwa.Jeżeli za punkt odniesienia przyjąć Ziemię, to Słońce rzeczywiście obiega Ziemię, a planety poruszają się po epicyklach. W tym znaczeniu ptolemeuszowa teoria o budowie wszechświata nadal jest ważna i prawdziwa, choć zapewne - niekompletna (np. epicykle musiałyby jako bazę używać elips, a nie okręgów). Wyższość kopernikańskiego i opisów z niego wywodzących się polega jedynie na większej prostocie... Teoria raz obroniona pozostaje ważna już zawsze. Inne teorie mogą jedynie ją zastąpić z jakiegoś powodu (np. kopernikańska zastapiła ptolemeuszową z uwagi na większą prostotę) lub ograniczyć zakres stosowalności (np. mechaniki klasycznej nie stosuje się dla układów z relatywistycznymi prędkościami). Oczywiście wszechświaty to hipoteza, ale w końcu ci ludzie skądś musieli się tam wziąć
|
|
| | | |  | | radek (767 punktów) | Salek pewnie fajny z ciebie gosc, ale jezeli uwazasz, ze teoria geocentryczna jest prawdziwa, czyli opisuje rzeczywistosc to ja moge tylko z toba pozartowac na tematy nie zwiazane z nauka
|
|
| | | | |  | | salek (4701 punktów) | > Salek pewnie fajny z ciebie gosc, ale jezeli uwazasz, ze teoria geocentryczna jest prawdziwa, czyli opisuje rzeczywistosc to ja moge tylko z toba pozartowac na tematy nie zwiazane z nauka  Opisz proszę układ słoneczny uzywając jako punkt odniesienia Ziemię, nie Słońce. Co Ci wyjdzie? Albo inaczej. Opisz ruch gwiazd wokół centrum Drogi Mlecznej, zakładając jako punkt odniesienia Słońce, a nie centrum galaktyki - tak jak chciał Kopernik. Co znów wyjdzie? (wiem - 'rok galaktyczny' będzie trwał wiele, wiele lat..) Może jeszcze bardziej porąbany przykład. Dlaczego za centrum układu nie uznać komety Halley'a? Dopiero fajny opis układu byłby wyszedł  Czy jednak któryś z tych opisów jest mniej prawdziwy czy mniej weryfikowalny niż inne? Czy za pomocą odwzorowującego współczesne pojęcie o układzie słonecznym zbioru epicykli nie dałoby się wskazać połozenia Wenus za 12 mcy? Pomińmy oczywiście milczeniem sprawę skomplikowania opisów... Podobny zresztą problem można wskazać we wspominanym wcześniej porównaniu mechaniki klasycznej z relatywistyczną, choć w tym wypadku nowe komplikując uzupełnia, a nie upraszcza stare. Jeżeli jednak nadal uważasz, iż teoria ptolemeuszowa nie ma żadnych podstaw - no to faktycznie pożartować tylko sobie możemy
|
|
| | | | | |  | | radek (767 punktów) | Czy ja gdzies wspominalem o jakims modelu? Skad wzioles informacje, ze ja uwazam model Kopernika lub jakikolwiek inny za prawidlowy. Jedyne, co mozna wywnioskowac z mojego postu to fakt, ze model geocentryczny nie opisuje rzeczywistosci. Za duzo skrotow myslowych robisz lub czytasz bez zrozumienia. Precyzja kodowania i odczytywania informacji to podstawa komunikacji, wiec jak sie mamy dogadac to musimy komunikowac sie precyzyjnie
|
|
| | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | > Czy ja gdzies wspominalem o jakims modelu? Skad wzioles informacje, ze ja uwazam model Kopernika lub jakikolwiek inny za prawidlowy. Jedyne, co mozna wywnioskowac z mojego postu to fakt, ze model geocentryczny nie opisuje rzeczywistosci.Tak, biję się w pierś, założyłem że skoro model geocentryczny uważasz za fałszywy (czyli nie opisujący rzeczywistości) to istnieje jakiś model który uważasz za prawdziwy (czyli jakoś opisujący rzeczywistość). Założyłem również iż jest ów prawdziwy model jakąś pochodną modelu kopernikańskiego, umownie zatem nazwałem go kopernikańskim. Dlatego cały czas ilustruję wywód o niuansach pojęcia teorii na podstawie przeciwstawienia 'fałszywy ptolemeuszowy vs prawdziwy kopernikański', próbując wykazać, iż oba modele sa równoważne, stąd mylisz się twierdząc iż teoria ptolemeuszowa jest fałszywa (oczywiście chodzi mi cały czas o weryfikowalne fragmenty, czyli budowę układu słonecznego). Daleki jestem od sugerowania co uznajesz za prawdziwe, więc wydaje mi się, że niepotrzebnie się unosisz. Konflikt dotyczy jedynie aksjomatów (np. Ziemia jest, czy też Ziemia nie jest centrum wszechświata). Ale to już kwestia naruszalności światopoglądu, a nie prawdziwości teorii. Model to oczywiście część każdej teorii czy hipotezy, co wydawało mi się oczywiste. Chyba faktycznie za dużo skracam.. Ale to, że teorie czy hipotezy zawierają modele, to podstawy! Do jakichś podstaw odwoływać się muszę, inaczej powinniśmy zabrać sie do dyskusji definiując pojęcia jakich będziemy używać. Chciałbyś rozmowę zaczynać od wymiany i uzgodnienia słowników, jakich można używać? > Za duzo skrotow myslowych robisz lub czytasz bez zrozumienia. Precyzja kodowania i odczytywania informacji to podstawa komunikacji, wiec jak sie mamy dogadac to musimy komunikowac sie precyzyjnieSkąd pewność, iż błąd leży po mojej stronie kanału?
|
|
| | | | | | | |  | | radek (767 punktów) | >Tak, biję się w pierś, założyłem że skoro model geocentryczny uważasz za fałszywy (czyli >nie opisujący rzeczywistości) to istnieje jakiś model który uważasz za prawdziwy (czyli >jakoś opisujący rzeczywistość).
Salek ty nie zakladaj tylko czytaj, bo inaczej to monolog wychodzi raczej niz dialog.
> Założyłem również iż jest ów prawdziwy model jakąś pochodną modelu >kopernikańskiego, umownie zatem nazwałem go kopernikańskim. >Dlatego cały czas ilustruję wywód o niuansach pojęcia teorii na podstawie >przeciwstawienia 'fałszywy ptolemeuszowy vs prawdziwy kopernikański', próbując >wykazać, iż oba modele sa równoważne, stąd mylisz się twierdząc iż teoria >ptolemeuszowa jest fałszywa (oczywiście chodzi mi cały czas o weryfikowalne fragmenty, >czyli budowę układu słonecznego). Daleki jestem od sugerowania co uznajesz za >prawdziwe, więc wydaje mi się, że niepotrzebnie się unosisz.
Salek skad wiesz, ze sie unosze, nie mozesz tego wiedziec, znow cos kreujesz w swojej wyobrazni, znowu cos zakladasz. Jak bedziesz tak zakladal to sie nie dogadamy. Wracajac do tematu i jedna teoria i drugi byly falszywe. Jeden bardziej drugi mniej.
>Konflikt dotyczy jedynie aksjomatów (np. Ziemia jest, czy też Ziemia nie jest centrum >wszechświata).
Jaki konflikt? Co ty Salek? Walczysz ze mna? Ja tylko chcialem wymienic pare uwag a tu sie okazuje, ze ty zakladasz, ze my na froncie jestesmy.
>Ale to już kwestia naruszalności światopoglądu, a nie prawdziwości teorii.
Ziemia oczywiscie nie jest centrum Wszechswiata, bo Wszechswiat nie ma centrum. Wszechswiat z kazdego miejsce wyglada tak samo wynika to z OTW
>Model to oczywiście część każdej teorii czy hipotezy, co wydawało mi się oczywiste. >Chyba faktycznie za dużo skracam.. Ale to, że teorie czy hipotezy zawierają modele, to >podstawy! Do jakichś podstaw odwoływać się muszę, inaczej powinniśmy zabrać sie do >dyskusji definiując pojęcia jakich będziemy używać. Chciałbyś rozmowę zaczynać od >wymiany i uzgodnienia słowników, jakich można używać?
Salek ja ci napisze tak: definicje powinnismy czerpac z literatury naukowej i ja sie trzymam tej zasady.
>Skąd pewność, iż błąd leży po mojej stronie kanału? Bo zakladasz Salek, zakladasz, zakladasz i zakladasz. I co ja mam ci napisac bracie? Patrz jak daleko wyladowalismy od tematu glownego. Jak chcesz walnac monolog to daj jakis znak rozpoznawczy i ja nie bede interferowal, a tak to taka dynka wyszla
|
|
| | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | >Salek skad wiesz, ze sie unosze, nie mozesz tego wiedziec, znow cos kreujesz w swojej wyobrazni, znowu cos zakladasz. Jak bedziesz tak zakladal to sie nie dogadamy. Przecież widzę jak się rzucasz o coś, w czym się mylisz.
>Wracajac do tematu i jedna teoria i drugi byly falszywe. Jeden bardziej drugi mniej. O proszę. Istnieją nie tylko teorie prawdziwe i fałszywe(?), ale także mniej fałszywe i bardziej fałszywe. Nie chciałbym nic kreować, jak zatem mam to rozumieć?
>>Ale to już kwestia naruszalności światopoglądu, a nie prawdziwości teorii. >Ziemia oczywiscie nie jest centrum Wszechswiata, bo Wszechswiat nie ma centrum. >Wszechswiat z kazdego miejsce wyglada tak samo wynika to z OTW A czy gdzieś twierdzę coś innego? Punkt odniesienia do opisu układu możemy umiejscowić gdziekolwiek, również na Ziemi, jak i na komecie Halley'a. Dlaczego zatem ptolemeuszowa teoria budowy świata jest fałszywa?
>Salek ja ci napisze tak: definicje powinnismy czerpac z literatury naukowej i ja sie trzymam tej zasady. Tak? W której literaturze piszą, iż prawdziwą, zweryfikowaną empirycznie teorię można uznac za fałszywą? I w jakich warunkach?
>>Skąd pewność, iż błąd leży po mojej stronie kanału? >Bo zakladasz Salek, zakladasz, zakladasz i zakladasz. I co ja mam ci napisac bracie? Patrz jak daleko wyladowalismy od tematu glownego. Jak chcesz walnac monolog to daj jakis znak rozpoznawczy i ja nie bede interferowal, a tak to taka dynka wyszla Napisz mi na przykład (raz już to pisałem, ale może trzeba powtarzać), dlaczego dziś nie mogę przewidzieć położenia Wenus uzywając aparatu matematycznego ptolemeuszowej teorii budowy US, co wprost dowiedzie, że nie mam racji twierdząc że jest ona poprawna - w pewnych granicach ma sie rozumieć. W zamian mógłbyś nie pisać bzdur o prawdziwych teoriach, które jakimś cudem stają się fałszywe - co na przykład dowiodłoby że rozumiesz całą procedurę dowodzenia hipotez, które w końcu stają sie - bądź nie - teoriami bądź ich składowymi. Cały czas w jednym subwątku maglujemy pojęcie teorii na przykładach, co prawda w wątku poświęconym innemu tematowi. Temat faktycznie zaczyna z wolna dryfować w kierunku wycieczek osobistych, więc może faktycznie warto byłoby albo sobie odpuścić, albo zacząć czytać co ma do powiedzenia rozmówca. Ale to podobno ja zakładam i zakładam...
|
|
| | | | | | | | | |  | | radek (767 punktów) | Z mojej strony EOT
|
|
| | | | | | | | | |  | | LeonMamon (101 punktów) |
Planety itp. poruszają się wg praw fizyki, których nie znał ani Ptolemeusz, ani Kopernik. I w tym rzecz. To był problem typu jak przewidywać kolejne ruchy figur szachowych z rysowanych przez nie zygzaków, nie znając reguł. My już te prawa z grubsza znamy (m. in. pomogło w tym odkrycie Kopernika), i z pomysłów Ptolemeusza żaden astronom już nie skorzysta. .
|
|
1 na 1 | lipschitz (1674 punktów) | Parametrami środowiska steruje zwyczajna szklarnia i pewnie dlatego odkrycie nie należy do tych kluczowych. Co więcej, niekoniecznie dowodzi dostosowania się organizmów, bo może dowodzić sterowania nimi przez czynnik zewnętrzny. Lepiej z tym uważać
|
|
 | | radek (767 punktów) | Masz na mysli phenotype z DNA tej bakterii i jego oddzialywanie przez Homo sapiens?
|
|
| jarekland (142470 punktów) | > W przemijającym roku 2007 byliśmy świadkami dwóch odkryć> genetyki, które choć ważne, przeszły bez większego echa.Bardzo dobrze że założyłeś ten wątek. Zwłaszcza to pierwsze wydaje mi się istotne. Ważniejsze. Pozdrawiam
|
|
| Kalikles | >W przemijającym roku 2007 byliśmy świadkami dwóch odkryć >genetyki, które choć ważne, przeszły bez większego echa. Mógłbyś dołączyć linki ? Lub chociaż skierować gdzie można szerzej o tym poczytać. Z góry dziękuję
|
|
| Talarek |
>Zapewne widzieliście niedawno w telewizji genetycznie >modyfikowaną mysz, która bez lęku wspinała się po kocie. >Przyczyną, dla której przedstawiciel płochliwego gatunku >nie ucieka przed potencjalnym zagrożeniem jest nie (jak to >dotychczas bywało) "oswojenie się", lecz deaktywacja genu >odpowiedzialnego za płochliwość. Doświadczenie to >potwierdziło teorię...>
Ja to poproszę o konkretne źródło, autorów, daty, i tak dalej, a najlepiej linka do całego artykulu (nie tylko abstractu).
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|