Racjonalista - Strona głównaDo treści
I znów ten cholerny pech...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
27-06-2008 21:16Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)I znów ten cholerny pech...
Ocena 2 na 2
Fragment wątku "Agata Mróz":

>>Gdzie był ten wasz dobry bóg opisany w waszych wszystkich pismach? Gdzie? Mój Bóg tego nie akceptuje.
>>JATO
>Jest bardzo prosta odpowiedz na Twoje pytanie? Nigdzie nie był, bo go nie ma!! Dlatego nie można mieć pretensji do "nieistniejącego boga" i zwalać wszystkich nieszczęść tego Świata na niego. Ja znajduję prostą odpowiedz na pytanie "dlaczego"...pech, los, fatum, przeznaczenie.
>Dlaczego jedni wygrywają w lotka a inni nie? Ci co nie wygrywają, to co? Pan Bóg ich nie lubi, czy może mieli pecha? Dotyczy to niestety i nieszczęść które na nas i na naszych bliskich spadają.

W związku z powyższą wypowiedzią mam następujące pytanie. Czy racjonaliści uznają takie uzasadnienia, jak powyższe? (wytłuszczenie moje)
Według mnie, tego typu kategorie uzasadnień bardziej pasują do osób wierzących. Wszelkiego rodzaju zabobony, przesądy, wróżby i horoskopy są uznawane przez większość katolików.
Czarny kot, podawanie dłoni przez próg, szczęśliwe małżeństwo, kiedy jest literka "r" w nazwie miesiąca. Pewnie odziedziczone po Prasłowianach. Nie mają oni zielonego pojęcia lub nie chcą wiedzieć, że wiara w nie, jest grzechem. Nawet w RM mówią o tym wyraźnie(plusik).
Podobnie sformułowania typu: "szczęście ich opuściło", "zabrakło szczęścia", "prześladuje go pech". Dla mnie, to dziwaczne.
Kiedy Hołowczyc "nie wyrobił na zakręcie" i wpadł do rowu, to od razu "miał pecha". Ja powiedziałbym, że jechał za szybko, popełnił błąd i to wyłącznie jego "zasługa", że znalazł się w rowie.
Kiedy polscy piłkarze nie mogą strzelić gola i trafiają w poprzeczkę, to od razu "nie mają szczęścia".
Powiedziałbym raczej, że strzelają niecelnie.
Co jest grane! Skąd to przywiązanie do tych magicznych zwrotów, przypisywanie im cech istot żywych. Dlaczego tak nachalnie wciska się ludziom te uzasadnienia?

To samo z losem - fatum - przeznaczeniem.
Osoby wierzące często powtarzają, szczególnie w obliczu zaistniałego nieszczęścia, że "widać tak miało być". A więc jakieś przeznaczenie, zapisane(ale gdzie?)
A może zbieg okoliczności, spotkanie dwóch samochodów w tym samym miejscu i czasie?
Przypadek.

Jaki jest Wasz stosunek do tego zjawiska, skąd ono się wzięło?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lotrek (14275 punktów)
>Fragment wątku "Agata Mróz":
>>>Gdzie był ten wasz dobry bóg opisany w waszych wszystkich pismach? Gdzie? Mój Bógtego nie akceptuje.
>>>JATO
>>Jest bardzo prosta odpowiedz na Twoje pytanie? Nigdzie nie był, bo go nie ma!! Dlatego nie
>można mieć pretensji do "nieistniejącego boga" i zwalać wszystkich nieszczęść tego Świata na niego.
>Ja znajduję prostą odpowiedz na pytanie "dlaczego"...pech, los, fatum, przeznaczenie.>Dlaczego jedni wygrywają w lotka a inni nie? Ci co nie wygrywają, to co? Pan Bóg ich nie lubi, czy
>może mieli pecha? Dotyczy to niestety i nieszczęść które na nas i na naszych bliskich spadają.
>W związku z powyższą wypowiedzią mam następujące pytanie. Czy racjonaliści uznają takie
>uzasadnienia, jak powyższe? (wytłuszczenie moje)
>Według mnie, tego typu kategorie uzasadnień bardziej pasują do osób wierzących. Wszelkiego rodzaju
>zabobony, przesądy, wróżby i horoskopy są uznawane przez większość katolików.
>Czarny kot, podawanie dłoni przez próg, szczęśliwe małżeństwo, kiedy jest literka "r" w nazwie
>miesiąca. Pewnie odziedziczone po Prasłowianach. Nie mają oni zielonego pojęcia lub nie chcą
>wiedzieć, że wiara w nie, jest grzechem. Nawet w RM mówią o tym wyraźnie(plusik).
>Podobnie sformułowania typu: "szczęście ich opuściło", "zabrakło szczęścia", "prześladuje go pech".
>Dla mnie, to dziwaczne.
>Kiedy Hołowczyc "nie wyrobił na zakręcie" i wpadł do rowu, to od razu "miał pecha". Ja
>powiedziałbym, że jechał za szybko, popełnił błąd i to wyłącznie jego "zasługa", że znalazł się w
>rowie.
>Kiedy polscy piłkarze nie mogą strzelić gola i trafiają w poprzeczkę, to od razu "nie mają
>szczęścia".
>Powiedziałbym raczej, że strzelają niecelnie.
>Co jest grane! Skąd to przywiązanie do tych magicznych zwrotów, przypisywanie im cech istot żywych.
>Dlaczego tak nachalnie wciska się ludziom te uzasadnienia?
>To samo z losem - fatum - przeznaczeniem.
>Osoby wierzące często powtarzają, szczególnie w obliczu zaistniałego nieszczęścia, że "widać tak
>miało być". A więc jakieś przeznaczenie, zapisane(ale gdzie?)
>A może zbieg okoliczności, spotkanie dwóch samochodów w tym samym miejscu i czasie?
>Przypadek.
>Jaki jest Wasz stosunek do tego zjawiska, skąd ono się wzięło?

Nie każdą sytuacje można porównać do wypadku Hołowczyca, który miał wpływ na swoją jazdę. Co ma powiedziecie przechodzący prawidłowo po pasach "przy zielonym świetle" przechodzeń potrącony przez pijanego kierowce? Przecież nie miał wpływu na zaistniałą sytuacje? Znajdzie się pewnie jakiś malkontent, co powie, że potrącony przechodzeń za mało się rozglądał, ale może pijany kierowca szybko "wyskoczył" za zakrętu. Tak samo ciężko chory i umierający w szpitalu pacjent. Jaki wpływ miał na swoją chorobę? Zakładam, że nie umiera na raka płuc nałogowy palacz.
Katolik i ktoś wierzący nie powie, że miał pecha, czy "dopadł" go zły los. Już raczej powie, że "niezbadane są wyroki boskie", czy też "bóg tak chciał". Każdy jakoś reaguje na takie sytuacje, ale ateista nie ma na kogo "zwalić" tego. Tu "ukłon" w stronę Zbyszka.... widać taki jego los.
28-06-2008 09:25 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Dziękuję za wypowiedź i trafne przykłady. Również myślałem o czymś takim.
Zgadzam się z Tobą.
Prosiłbym jednak, byś usuwał niepotrzebne cytowanie poprzedników. Wystarczy pozostawić ten fragment, którego dotyczy Twoja odpowiedź.
Co do meritum, to rzeczywiście bywają takie sytuacje na które nie mamy wpływu. Cynicznie można by powiedzieć o ofierze wypadku, że "miał pecha".
Znalazł się w tym miejscu w niewłaściwym czasie. Gdyby przechodził minutę wcześniej, lub później - byłby żywy.
Takie hipotetyczne przykłady można mnożyć. Co by było, gdyby...

Tylko ten los. Nie daje mi to spokoju.
Wydaje mi się, że racjonaliści nie powinni używać tego wyrazu, że jest jakiś niestosowny. Sugeruje on, że coś zostało "odgórnie" ustalone, zdeterminowane i należy się z tym pogodzić. Sugeruje istnienie siły wyższej, a to mi się nie podoba.
"Taki jego los" kojarzy mi się nieprzyjemnie z "widać Bóg tak chciał".

Sam nie wiem, przydałby się jakiś filozof...

Pozdrawiam - Zbyszek

Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
28-06-2008 13:19 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
Trudno racjonalnie wytłumaczyć ludzkie życie i ateiści mają z tym większy problem. Ja próbuje tłumaczyć nasze życie, serią nieprzewidywalnych przypadków, coś na pograniczu "teorii chaosu". W końcu wierzący, ze swojego boga nie mają najmniejszego pożytku, proszę o ratunek np. w chorobie, ale pan B. nie słucha. I umierają tak samo wierzący jak i ateiści. Więc jednak może nieprzewidywalne przypadki, na które wpływ ma chaos decydują o naszym życiu, czy też losie. Jedni mają pecha a inni farta i wszystko to bez względu na to, czy się wierzy, czy też nie. Pozdrawiam
28-06-2008 21:54 
 Ocena 4 na 4
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Tylko ten los. Nie daje mi to spokoju.
>Sugeruje on, że coś zostało "odgórnie" ustalone, zdeterminowane i należy się z tym pogodzić. Sugeruje istnienie siły wyższej, a to mi się nie podoba.

Więc zastąp go "zbiegiem okoliczności" - będzie neutralnie.

A wracając do Twojego postu rozpoczynającego wątek. Pytasz o racjonalność takich uzasadnień jak: pech, los, fatum, przeznaczenie.
Moim zdaniem są one bardzo praktyczne. Po pierwsze są najprostszymi racjonalizacjami problemu; pozwalają uniknąć intelektualnego dociekania przyczyn (które to przyczyny bywają nieraz głęboko ukryte - jak w podanych przez lotreka i J.S. przykładach). Po drugie - pozwalają uniknąć odpowiedzialności i związanego z nią dyskomfortu (dysonansu) psychicznego, a co za tym idzie - konieczności obniżenia własnej samooceny.

Serdecznie pozdrawiam.

fides ex necessitate esse non debet
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Zbyszku, wyobrażasz sobie racjonalistę ortodoksa mówiącego
- niesprzyjający zbieg okoliczności (zamiast pech)?
- świnia celowo jest tuczona i zarzynana (zamiast taki los świni)?
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Wspomniałem o świniach...

Bywają zabawne zbiegi okoliczności. Na przykład na stronie głównej racjonalisty tytuł publikacji zbiegł się z nazwiskiem autora zoologicznie tak jakoś...
K... nie mogę się nie śmiać.
Świnia jestem
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
Witam.

>Zbyszku, wyobrażasz sobie racjonalistę ortodoksa mówiącego
>- niesprzyjający zbieg okoliczności (zamiast pech)?
>- świnia celowo jest tuczona i zarzynana (zamiast taki los świni)?
W takim razie staram się być ortodoksem...

Ale zwróciłeś uwagę, że wyraz los ma raczej przygnębiający, pesymistyczny wydźwięk?
Czy spotkałeś się z określeniem, że np. bogactwo jest jakimś "dopustem", "losem"?

Uważam, że mówienie o pechu, który prześladuje lub szczęściu, które się uśmiecha prowadzi do myślenia magicznego, prowadzi do przesądów, zabobonów - jak napisał MAM:
Cytat:
pozwala uniknąć odpowiedzialności i związanego z nią dyskomfortu (dysonansu) psychicznego, a co za tym idzie - konieczności obniżenia własnej samooceny.


Racjonaliści nie powinni używać takich wyrazów. Nie ma czegoś takiego, jak pech czy szczęście (oczywiście rozumiane jako szereg sprzyjających okoliczności).
W ten sposób można dojść do czarnych kotów, piątku trzynastego i innych bzdur...
Trzeba z tym przyzwyczajeniem walczyć.
Kiedyś mówiłem "szłem".
Świadomie wyeliminowałem ten błąd i teraz mówię - zgadnij, jak?

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Dzisiaj Kubica oczywiście miał pecha...
Po prostu popełnił błąd i wypadł z zakrętu.
No, ale lepiej zwalić na tego biednego pecha. To taki dyżurny chłopiec do bicia...

www.racjonalista.pl/forum.php/s,143242#w143719


Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365