 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-06-2006 09:25 | pike70 (214 punktów) | PYTANIE | Czy może ktoś mi odpowiedzieć (zakladając , że Bóg istnieje jako forma doskonała) po co stworzył świat i człowieka? Pytanie zdaje mi się fundamentalne dla całej reszty pytań w kwestiach religijnych. Czy Biblia mówi coś na ten temat? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Trepek (76 punktów) | > Czy może ktoś mi odpowiedzieć (zakladając , że Bóg> istnieje jako forma doskonała) po co stworzył świat i> człowieka? Pytanie zdaje mi się fundamentalne dla całej> reszty pytań w kwestiach religijnych. Czy Biblia mówi coś> na ten temat?Wyszło mu taniej niż kablówka.....
|
|
 | | Mario | W BIblii nie ma odpowiedzi, po co Stwórcy świat. Być może jest po prostu artystą. Być może cel jest zbyt skomplikowany żebyśmy go zrozumieli, dlatego być może kiedyś, jak już będziemy odpowiednio inteligentni, nam go zdradzi. Jest natomiast odpowiedź, po co Bogu człowiek. Ma on pracować, realizować Boski Plan, rozmnażać się, podziwiać i służyć Bogu i innym ludziom, przestrzegać przykazań. Dla mnie wszystko tutaj jest jasne. Człowiek jest po prostu pewnym narzędziem - bardzo skomplikowanym - ale narzędziem. Mario
|
|
|  | | less | >Ma on pracować, realizować Boski Plan, rozmnażać się, podziwiać i służyć Bogu i innym ludziom, przestrzegać przykazań. Żenada. Jakbym miał być takim tępym narzędziem, to wolałbym się w ogóle nie urodzić. Serio. Żyć po to, żeby realizować jakiś irracjonalny, idiotyczny, błazeński plan jakiegoś prawdopodobnie wymyślonego dziwoląga. A jeśli nawet nie wymyślonego, to tym gorzej dla samego dziwoląga, który z opisów najbardziej pasuje mi do Kaliguli. Dzięki Bogu jestem niereligijny, niereformowalny.
|
|
| |  | | zenek | >Żenada. Jakbym miał być takim tępym narzędziem, to wolałbym się w ogóle nie urodzić. Serio. Żyć po to, żeby realizować jakiś irracjonalny, idiotyczny, błazeński plan jakiegoś prawdopodobnie wymyślonego dziwoląga.
Są ludzie, którym rola narzędzia (a jeszcze lepiej tępego) odpowiada. Musimy to uszanować.
|
|
| | |  | | rozumek | >Są ludzie, którym rola narzędzia (a jeszcze lepiej tępego) odpowiada. Musimy to uszanować. Bycia narzędziem nie unikniesz. Nie musisz być narzędziem tępym. W dodatku, sam możesz narzędzia ostrzyć i ich z wzajemnością używać.
|
|
| |  | | Mario | > >Ma on pracować, realizować Boski Plan, rozmnażać się, podziwiać i służyć Bogu i innym ludziom, przestrzegać przykazań.> Żenada. Jakbym miał być takim tępym narzędziem, to wolałbym się w ogóle nie urodzić. Serio. Żyć po to, żeby realizować jakiś irracjonalny, idiotyczny, błazeński plan jakiegoś prawdopodobnie wymyślonego dziwoląga. A jeśli nawet nie wymyślonego, to tym gorzej dla samego dziwoląga, który z opisów najbardziej pasuje mi do Kaliguli. Dzięki Bogu jestem niereligijny, niereformowalny.Mario: Widzisz, problem w tym że Ty też jesteś częścią tego planu. Jak sam mówisz, jesteś irracjonalny, idiotyczny i błazeński, niereligijny i niereformowalny. Ja bym takich kosił, Stwórca jednak pozwala takim "wadliwym produktom" jak Ty żyć, i na dodatek Mu wymyślać. Szczerze mówiąc, z Jego punktu widzenia musi to być dość zabawne, jak taka mróweczka podskakuje i się odgraża  Jedyny pożytek jaki pewnie z Ciebie będzie miał, to ... ubaw. Mario
|
|
| | |  | | less | >Jedyny pożytek jaki pewnie z Ciebie będzie miał, to ... ubaw. Tobie za to dorobi tylko ogon i będzie miał niebieskiego pieska. W końcu na nic więcej cię nie stać, tylko na liczenie na łaskę i jałmużnę za ślepe wykonywanie wyuczonych komend, bezmyślne szczekanie formułek i warczenie na obcych.
|
|
| | | |  | | Mario | >>Jedyny pożytek jaki pewnie z Ciebie będzie miał, to ... ubaw. >Tobie za to dorobi tylko ogon i będzie miał niebieskiego pieska. W końcu na nic więcej cię nie stać, tylko na liczenie na łaskę i jałmużnę za ślepe wykonywanie wyuczonych komend, bezmyślne szczekanie formułek i warczenie na obcych.
Mario: Człowiek niestety nie potrafi niczego więcej jak wykonywać wyuczone komendy i powtarzać wyuczone formułki. Inteligencja tak naprawdę to umiejętność stosowania zapamiętanych schematów postępowania do zapamiętanych danych.
Człowiek inteligentny rozumie, że pewne reguły muszą być przestrzegane - człowiek który ich nie przestrzega skazuje siebie i swoje otoczenie na cierpienie. Reguły zdefiniowane w Bibill są uniwersalne - i ich nieprzestrzeganie świadczy o głupocie. Afiszowanie się z tym, że nie przestrzega się reguł (np. przkazań) - to skrajna głupota. Takiego kolesia jak Ty można po prostu obserwować i patrzeć jak się będize toczył na dno (robita rodzina, alkoholizm, różnego rodzaju patologie, zejście na drogę przestępczą itp)... Mario
|
|
| | | | |  | | zenek | >>>Jedyny pożytek jaki pewnie z Ciebie będzie miał, to ... ubaw. >>Tobie za to dorobi tylko ogon i będzie miał niebieskiego pieska. W końcu na nic więcej cię nie stać, tylko na liczenie na łaskę i jałmużnę za ślepe wykonywanie wyuczonych komend, bezmyślne szczekanie formułek i warczenie na obcych. >Mario: Człowiek niestety nie potrafi niczego więcej jak wykonywać wyuczone komendy i powtarzać wyuczone formółki. Inteligencja tak na prawdę to umiejętność stosowania zapamiętanych schematów postępowania do zapamiętanych danych. >Człowiek inteligentny rozumie, że pewne reguły muszą być przestrzegane - człowiek który ich nie przestrzega skazuje siebie i swoje otoczenie na cierpienie. Reguły zdefiniowane w Bibill są uniwersalne - i ich nieprzestrzeganie świadczy o głupocie. Afiszowanie się z tym, że nie przestrzega się regół (np. przkazań) - to skrajna głupota. Takiego kolesia jak Ty można po prostu obserwować i patrzeć jak się będize toczył na dno (robita rodzina, alkoholizm, różnego rodzaju patologie, zejście na drogę przestępczą itp)... >Mario
Boże... Myślałem, że jest jakaś granica tych bredni, które wypisujesz od paru dni... Zastanawiałem się czy jest sens w ogóle odpowiadać na Twoje posty. Uznałem, że nie. Ale nie wytrzymałem i ten jedyny raz sobie pozwolę. Niniejszy post piszę tylko po to żebyś braku odpowiedzi na swoje teksty nie brał za dobrą monetę. Żeby było jasne - nie zgadzam się praktycznie z każdą Twoją wypowiedzią na tym forum - uważam je za idiotyczne, małostkowe, niekiedy wręcz chamskie połączone z kompletną ignorancją (zwłaszcza jeśli chodzi o matematykę). Ponieważ więcej Twoich postów nie będę czytał a zakładane przez Ciebie tematy omijał, proszę tylko o jedno. Oszczędź sobie i innym odpowiedzi na mój tekst - ja i tak jej nie przeczytam. Pozdrawiam po raz ostatni zenek
|
|
| | | | | |  | | Mario | Ja mówię prawdę. A ty bełkoczesz bez sensu. Mario
|
|
| | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) | > Ja mówię prawdę.> A ty bełkoczesz bez sensu.> Mario Siła Twojej argumentacji zaczyna wykraczać poza nakreślone przez Regulamin Forum granice.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | |  | | Mario | Widzisz, Szanowny Moderatorze - jakiś sens w tej wypowiedzi ? P.S. Już stąd zmykam. Wpadnę może za kilka miesięcy.
|
|
| | | | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Nie fatyguj się. Szkoda czasu - naszego.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | |  | | zima_bez_ciastka | >Mario: Człowiek niestety nie potrafi niczego więcej jak wykonywać wyuczone komendy i powtarzać wyuczone formułki. Patrzysz po sobie, jak miło. Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | Mario | Oczywiście. Jeżeli głupka nazywam głupkiem to mówię prawdę
|
|
| | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> Afiszowanie się z tym, że nie przestrzega się reguł (np. przkazań) - to skrajna głupota. Myśl ta wprawiła mnie w głęboką zadumę. Po poprawieniu błędów ortograficznych w Twojej wypowiedzi, z której pochodzi powyższe zdanie (oryginał można podziwiać w cytowaniu w poście Zenka) doszedłem do wniosku, że w Twoim przypadku to nie skrajna głupota, lecz jedynie bezmyślność. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | | Zyga | > Mario: Widzisz, problem w tym że Ty też jesteś częścią tego planu.> Jak sam mówisz, jesteś irracjonalny, idiotyczny i błazeński, niereligijny i niereformowalny.> Ja bym takich kosił, Stwórca jednak pozwala takim "wadliwym produktom" jak Ty żyć, i na dodatek Mu wymyślać.O proszę... dobrotliwy i miłosierny Pan pewnie by sie cieszył że zabijasz na jego część
|
|
|  | | mo.ko (49 punktów) | >W BIblii nie ma odpowiedzi, po co Stwórcy świat. Być może jest po prostu artystą. >Być może cel jest zbyt skomplikowany żebyśmy go zrozumieli, dlatego być może kiedyś, jak już będziemy odpowiednio inteligentni, nam go zdradzi. >Jest natomiast odpowiedź, po co Bogu człowiek. >Ma on pracować, realizować Boski Plan, rozmnażać się, podziwiać i służyć Bogu i innym ludziom, przestrzegać przykazań.
a po co bog czlowiekowi? czy on nam w czyms pomaga? niby taki dobry, kochajacy, a pozwala na to, zeby sasiad zatlukl sasiada, zeby dzieci w domach dziecka cierpialy przez rodzicow sukinsynow, zeby ludzie w domach starcow robili pod siebie? po co czlowiekowi bog?
|
|
| RudiMagx (280 punktów) | > Czy może ktoś mi odpowiedzieć (zakladając , że Bóg> istnieje jako forma doskonała) po co stworzył świat i> człowieka? Pytanie zdaje mi się fundamentalne dla całej> reszty pytań w kwestiach religijnych. Czy Biblia mówi coś> na ten temat?Proponuję przeczytać, to będziesz wiedział Zresztą, jak Biblia, to pytanie: która?Trzy najstarsze egzemplarze mają między sobą coś koło 80 tys. różnic. Że jedna litera, przecinek, spacja, ich brak lub przesunięcie, mogą zmienić sens zdania, to chyba łatwo sobie wyobrazić. Wymyślanie takich przykładów to fajna rozrywka. Najstarsze egzemplarze, to dzieła po n razy wcześniej przepisywane, a jak wygląda wierność przekazu przez głuchy telefon wie każdy. Dodajmy do tego, że pierwsza Biblia, choć nie wiemy, jak wyglądała, była pisana językiem, w którym w piśmie nie występowały samogłoski, takie bowiem wtedy były w użyciu. To samo dotyczy innych ówczesnych tekstów. Jakie to rodzi problemy? Wystarczy wspomnieć problem Jezusa. Nazarejczyk czy Nazorejczyk? Ja stawiam na to drugie (ale to tylko moje prywatne przekonanie). Rodzi to jednak ogromne konsekwencje. Takich przykładów jest mnóstwo. W świetle powyższego Biblia, jako źródło do rozstrzygania czekolwiek, jest, delikatnie mówiąc, mało wiarygodna. Jeśli by to określać terminologią internetową "nie ma certyfikatu autentyczności" . Jeśli chodzi o moje wrażenie, to nie bardzo mi się chce wierzyć, żeby Bóg (jeśli istnieje) stworzył świat dla człowieka (z myślą o nim). Gdy zakładam akwarium, to nie buduję zbiornika wielkości boiska do piłki nożnej, by w jego najciemniejszym, najbardziej dupiatym kącie, hodować jednego gupika  Pzdr serdecznie 
hominis est errare, insipientis in errore perseverare
|
|
| RudiMagx (280 punktów) | > Czy może ktoś mi odpowiedzieć (zakladając , że Bóg> istnieje jako forma doskonała) po co stworzył świat i> człowieka? Pytanie zdaje mi się fundamentalne dla całej> reszty pytań w kwestiach religijnych. Czy Biblia mówi coś> na ten temat?Proponuję przeczytać, to będziesz wiedział Zresztą, jak Biblia, to pytanie: która?Trzy najstarsze egzemplarze mają między sobą coś koło 80 tys. różnic. Że jedna litera, przecinek, spacja, ich brak lub przesunięcie, mogą zmienić sens zdania, to chyba łatwo sobie wyobrazić. Wymyślanie takich przykładów to fajna rozrywka. Najstarsze egzemplarze, to dzieła po n razy wcześniej przepisywane, a jak wygląda wierność przekazu przez głuchy telefon wie każdy. Dodajmy do tego, że pierwsza Biblia, choć nie wiemy, jak wyglądała, była pisana językiem, w którym w piśmie nie występowały samogłoski, takie bowiem wtedy były w użyciu. To samo dotyczy innych ówczesnych tekstów. Jakie to rodzi problemy? Wystarczy wspomnieć problem Jezusa. Nazarejczyk czy Nazorejczyk? Ja stawiam na to drugie (ale to tylko moje prywatne przekonanie). Rodzi to jednak ogromne konsekwencje. Takich przykładów jest mnóstwo. W świetle powyższego Biblia, jako źródło do rozstrzygania czekolwiek, jest, delikatnie mówiąc, mało wiarygodna. Jeśli by to określać terminologią internetową "nie ma certyfikatu autentyczności" . Jeśli chodzi o moje wrażenie, to nie bardzo mi się chce wierzyć, żeby Bóg (jeśli istnieje) stworzył świat dla człowieka (z myślą o nim). Gdy zakładam akwarium, to nie buduję zbiornika wielkości boiska do piłki nożnej, by w jego najciemniejszym, najbardziej dupiatym kącie, hodować jednego gupika  Pzdr serdecznie 
hominis est errare, insipientis in errore perseverare
|
|
 | | pike70 (214 punktów) | Mniej więcej podobnie myślę, ale pytanie w gruncie rzeczy dotyczy każdej religii i każdego Boga. W ogóle Stwórcy o ile taki istnieje. PO CO ? Wiem, że to retoryka, ale dość istotna, a przynajmniej zabawna.
|
|
 | | Mario | Mario: DNA ma w sobie 90-kilka % zbędnych informacji - a jakoś działa.
|
|
| Mariusz | >Czy może ktoś mi odpowiedzieć (zakladając , że Bóg >istnieje jako forma doskonała) po co stworzył świat i >człowieka? Pytanie zdaje mi się fundamentalne dla całej >reszty pytań w kwestiach religijnych. Czy Biblia mówi coś >na ten temat?
KK mówi tak: Bóg stworzył rozumne istoty na swoje podobieństwo i dlatego iż chciał aby rozumne istoty go czciły.
|
|
 | | less | >Bóg stworzył rozumne istoty na swoje podobieństwo i dlatego iż chciał aby rozumne istoty go czciły. No to straszny dupek z niego. Ktoś taki nie zasługuje nawet na 5 minut uwagi. Niech se zrobi jakieś Biglustro i się w nim przegląda. Nieskończona masturbacja na ten widok spowoduje może, że przestaną przychodzić mu na myśl pomysły stwarzania tępych baranów, którzy muszą go koniecznie czcić i nieustannie walić pokłony. Bo jak nie, to niebiańska nadęta primadoona strzeli focha, zacznie grymasić i straszyć. A niech mu tak jeszcze jakieś jabłko czy gruszkę zapieprzą.
|
|
|  | | Mario | Jeszcze się staczasz się czy jesteś już na dnie ?
|
|
 | | RudiMagx (280 punktów) | > KK mówi tak:> Bóg stworzył rozumne istoty na swoje podobieństwo i dlatego iż chciał aby rozumne istoty go czciły..Nielogiczne. Kogo on czci? Wszak po to nas stworzył podobnymi do niego, byśmy go czcili. Wynika stąd, że umiejętność czczenia, jest to cecha boska. Inaczej nie musielibyśmy byc podobni do niego, by go czcić. Pytanie nasuwa się samo. Kogo on wielbi? Samego siebie?  Tym m.in. się różnimy od zwierząt, że możemy czcić. Z drugiej strony, te cechy, które nas od nich odróżniają, wynikają z podobieństwa do Boga. Prosty wniosek, że jedną z cech Boga jest umiejętność uwielbienia Boga  Pzdr serdecznie 
hominis est errare, insipientis in errore perseverare
|
|
| Paweł B (199 punktów) | >Czy może ktoś mi odpowiedzieć (zakladając , że Bóg >istnieje jako forma doskonała) po co stworzył świat i >człowieka? Pytanie zdaje mi się fundamentalne dla całej >reszty pytań w kwestiach religijnych. Czy Biblia mówi coś >na ten temat?
tak, nawet wiele, ale sa one ze soba sprzeczne
|
|
| Jarek (418 punktów) | >Czy może ktoś mi odpowiedzieć (zakladając , że Bóg >istnieje jako forma doskonała) po co stworzył świat i >człowieka? Pytanie zdaje mi się fundamentalne dla całej >reszty pytań w kwestiach religijnych. Czy Biblia mówi coś >na ten temat? Powtórzę to samo co już wcześniej napisałem i jeszcze coś dodam. Według mojej teorii to bóg został stworzony na obraz i podobieństwo człowieka, dodaliśmy mu trochę tych cech, których brakuje nam - a dobrze o tym wiedzieliśmy - i bóg gotowy. To tak trochę uproszczone, ale miej więcej o to mi chodzi. Od kiedy mamy boga, to mamy na kogo zwalać nasze błędy, ale i błędy ludzkości. Więc rozważanie po co bóg stworzył świat na tym etapie jest bez sensu, bo to my stworzyliśmy boga. Ale jeśli już chcemy zadać to pytanie, to odpowiedź chyba jest prosta - chciał się czymś zająć. Pozdrawiam
|
|
 | | Myflowers (2721 punktów) | . > Według mojej teorii to bóg został stworzony na obraz i podobieństwo człowieka, dodaliśmy mu trochę tych cech, których brakuje nam - a dobrze o tym wiedzieliśmy - i bóg gotowy. To tak trochę uproszczone, ale miej więcej o to mi chodzi. Od kiedy mamy boga, to mamy na kogo zwalać nasze błędy, ale i błędy ludzkości. Więc rozważanie po co bóg stworzył świat na tym etapie jest bez sensu, bo to my stworzyliśmy boga.> Ale jeśli już chcemy zadać to pytanie, to odpowiedź chyba jest prosta - chciał się czymś zająć.> Pozdrawiam> A ja wiem. Anioły mu sie "z letka" zaczęły buntować, niekoniecznie go 'słuchawszy" do końca. to sobie porobil takie różne, różniste zabawki, a czlowiek mu wyszedł przez pomylkę. na jego miejscu to bym przebaczyla tym upadłym , bo ich wina bylo tylko to, ze nie chcialy podziwiac tego niezbyt udanego tworu. a jeszcze, jak bidaki zobaczyły takiego Maria!!!! 
|
|
|  | | Mario | A ja wiem. Anioły mu sie "z letka" zaczęły buntować, niekoniecznie go 'słuchawszy" do końca. to sobie porobil takie różne, różniste zabawki, a czlowiek mu wyszedł przez pomylkę. na jego miejscu to bym przebaczyla tym upadłym , bo ich wina bylo tylko to, ze nie chcialy podziwiac tego niezbyt udanego tworu. a jeszcze, jak bidaki zobaczyły takiego Maria!!!!
Mario: Łatwo zauważyć, że masz deprechę. Skoro twierdzisz, że świat jest niezbyt udany, a ty jesteś jego częścią, pośrednio twierdzisz że Ty jesteś nieudana. Właściwie, to bardziej Ty jesteś nieudana od samego świata... bo wielu ludziom się on podoba i nawet niektórzy się nim zachwycają. Zalecam wizytę u psychologa. Mario
|
|
| |  | | Myflowers (2721 punktów) |
> Mario: Łatwo zauważyć, że masz deprechę. Skoro twierdzisz, że świat jest niezbyt udany, a ty jesteś jego częścią, pośrednio twierdzisz że Ty jesteś nieudana.> Właściwie, to bardziej Ty jesteś nieudana od samego świata... bo wielu ludziom się on podoba i nawet niektórzy się nim zachwycają.> Zalecam wizytę u psychologa.> MarioMario najslodszy, u mnie godzinna terapia kosztuje 100zl, ponoc i tak tanio jak na dzisiejsze czasy . Tobie jednak moge udzielic rabatu 50%. bo widzisz, to jest tak ; czlowiek ktory ma klopoty z psychiką wszystkich naokoło odsyła do psychiatrów lub psychologów tylko siebie uważając za osobę normalną. Nie wiem czy w Twoim wypadku terapia pomoże, bo u Ciebie to juz bardzo daleko zaszło, ale spróbować  można
|
|
| | |  | | Mario | Moja diagnoza była błędna ? Niezmiernie rzadko zdarza się, że się mylę. Rozumiem że jesteś szczęśliwą, zadowoloną z życia, pełną optymizmu kobietą ... Posiadasz kochającego męża, udane życie rodzinne, kochające dzieci, dom do którego lubisz wracać itd ...
|
|
| | | |  | | Myflowers (2721 punktów) | >Moja diagnoza była błędna ? >Niezmiernie rzadko zdarza się, że się mylę. >Rozumiem że jesteś szczęśliwą, zadowoloną z życia, pełną optymizmu kobietą ... >Posiadasz kochającego męża, udane życie rodzinne, kochające dzieci, dom do którego lubisz wracać itd ... O, przesłodki, malenki, nieomylny w swoich diagnozach Mario! Baloniku rozdęty do niemożliwosci. za chwile pękniesz , biedaczysko. Psychiatrzy pozwolili ci w ramach terapii skorzystac ze szpitalnego konputerka?
|
|
| | | | |  | | Mario | >>Moja diagnoza była błędna ? >>Niezmiernie rzadko zdarza się, że się mylę. >>Rozumiem że jesteś szczęśliwą, zadowoloną z życia, pełną optymizmu kobietą ... >>Posiadasz kochającego męża, udane życie rodzinne, kochające dzieci, dom do którego lubisz wracać itd ... >O, przesłodki, malenki, nieomylny w swoich diagnozach Mario! Baloniku rozdęty do niemożliwosci. za chwile pękniesz , biedaczysko. Psychiatrzy pozwolili ci w ramach terapii skorzystac ze szpitalnego konputerka?
Mario: Nie jestem ani słodki, ani maleńki, ani nieomylny (to żę zazwyczaj mam rację nie oznacza, że zawsze ją mam). Myślę, że masz poważny problem. Mówisz nieprawdę - i najprawdopodobniej stąd twoje problemy. Fałszujesz rzeczywistość. Nikt nie lubi fałszywych ludzi...
|
|
| | | | | |  | | Myflowers (2721 punktów) | >>>Moja diagnoza była błędna ? >>>Niezmiernie rzadko zdarza się, że się mylę. >>>Rozumiem że jesteś szczęśliwą, zadowoloną z życia, pełną optymizmu kobietą ... >>>Posiadasz kochającego męża, udane życie rodzinne, kochające dzieci, dom do którego lubisz wracać itd ... >>O, przesłodki, malenki, nieomylny w swoich diagnozach Mario! Baloniku rozdęty do niemożliwosci. za chwile pękniesz , biedaczysko. Psychiatrzy pozwolili ci w ramach terapii skorzystac ze szpitalnego konputerka? >Mario: Nie jestem ani słodki, ani maleńki, ani nieomylny (to żę zazwyczaj mam rację nie oznacza, że zawsze ją mam). Myślę, że masz poważny problem. Mówisz nieprawdę - i najprawdopodobniej stąd twoje problemy. Fałszujesz rzeczywistość. Nikt nie lubi fałszywych ludzi... Trollizm wydaje się być choroba zakaźną, rozprzestrzeniającą się za pomocą łącz internetowych. Atakuje tylko słabe organizmy i zagnieżdża się w nich czasowo lub na stałe. Pomimo że szansa na zarażenie się trollizmem zdrowego psychicznie użytkownika Internetu jest niewielka, to uczeni radzą unikać z nimi kontaktu. Na podstawie charakterystycznych zachowań gatunku Trollus Internauticus (należącego do rodziny Trollaceae), możemy wyróżnić kilka podgatunków [tu zwrócę uwagę tylko na dwa]:
Trollus Spamea - bezmyślnie lub celowo zalewa forum spamem i kryptospamem.
Trollus Flameicus - świadomie, w sposób prowokacyjny porusza kontrowersyjne tematy, nieodmiennie prowadzące do awantury wśród dyskutantów. W trakcie trwania wymiany zdań, co jakiś czas wysyła wiadomość podgrzewającą atmosferę.
|
|
| | | | | | |  | | Myflowers (2721 punktów) | I to by było na tyle. Już więcej nie będę Cie karmiła Trollu,inni zrobia co zechcą.
|
|
| Realista | >Czy może ktoś mi odpowiedzieć (zakladając , że Bóg >istnieje jako forma doskonała) po co stworzył świat i >człowieka? Pytanie zdaje mi się fundamentalne dla całej >reszty pytań w kwestiach religijnych. Czy Biblia mówi coś >na ten temat?
Odp jest bardzo prosta NA SWOJE PODOBIEŃSTWO
|
|
| krzychu (72 punktów) | >Czy może ktoś mi odpowiedzieć (zakladając , że Bóg >istnieje jako forma doskonała) po co stworzył świat i >człowieka?
Wedłóg mnie założenie że Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo jest niewiarygodne. Sądzę iż to, że żyjemy na tej planecie i jesteśmy gatunkiem dominującym to kwestia przypadku. Oczywiście, wiem, ewolucji, ale gdyby nie pewien zbieg wydarzeń. Otóż powszeczhnie wiadomo że przed milionami lat dominowały tutaj gady giganty, zwane dinozaurami. Lecz przecież gdyby na ziemię nie spadł meteoryt z powodu którego prehistoryczne gady wymarły to jak wyglądało by dzisiaj życie? Czy istnieli by ludzie i czy rządzili by światem? Czy może ta planeta należała by do wielkich dinozaurów. Przecież zwierzęta te żyjąc do dnia dzisiejszego, mając wiele milionów lat na ewolucję mogły by rozwinąć wiele zmysłów i cech, a może nawet inteligencję równą człowiekowi. Jeśli jednak to nie jest przypadek. Jeśli Bóg naprawdę stworzył ten świat. Może pozostawił życie na ziemii własnemu losowi, lecz gdy zauważył że rozwija się w złym kierunku "zesłał" meteoryt który zgładził dominujące wówczas formy życia. To fantastyka, wiem, ale jeśli nie, to co będzie jeśli się mu nie spodobamy?
|
|
 | | rozumek | > Lecz przecież gdyby na ziemię nie spadł meteoryt z powodu którego prehistoryczne gady wymarły to jak wyglądało by dzisiaj życie? Czy istnieli by ludzie i czy rządzili by światem? Czy może ta planeta należała by do wielkich dinozaurów. Przecież zwierzęta te żyjąc do dnia dzisiejszego, mając wiele milionów lat na ewolucję mogły by rozwinąć wiele zmysłów i cech, a może nawet inteligencję równą człowiekowi. A skąd pewność, że DZIĘKI meteorytowi nie rozwinęły się w człowieka?
|
|
|  | | krzychu (72 punktów) | >A skąd pewność, że DZIĘKI meteorytowi nie rozwinęły się w człowieka?
Ciekawa hipoteza. Myślę że tak naprawdę niczego nie można wykluczyć. Jednak według mnie ewolucja dinozaurów i człowieka nie ma żadnych wspólnych elementów, no może poza początkiem istnienia życia na tej planecie, bo przecież wszystko zaczęło się od bardzo prymitywnych organizmów. Według wiedzy paleontologów tak naprawdę dinozaury nie wymarły całkowicie po upadku meteorytu, lecz ewoluowały i żyją do dziś, są ich tysiące gatunków. Są nimi ptaki.
|
|
| |  | | Keri | A ja pytam: czy życie to kara, nagroda, czy próba?
|
|
| | |  | | krzychu (72 punktów) | >A ja pytam: czy życie to kara, nagroda, czy próba?
Sądzę iż na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, a każdy powinien rozpatrzyć ją sam. Ja jednak za takową uznam myśl Fiodora Dostojewskiego że "życie to raj, do którego klucze są w naszych rękach" Myślę że mogą być odpowiedzią na to pytanie. Bo przecież to od nas zależy czym jest życie i jak je przeżyjemy.
Patrz w gwiazdy, ale uważaj na drogę * WILHELM RAABE
|
|
| | |  | | mo.ko (49 punktów) | >A ja pytam: czy życie to kara, nagroda, czy próba?
odpowiedz na pytanie czym jest zycie, jest indywidualna dla kazdej osoby. dla kogos kto stracil w wypadku cala rodzine i teraz cierpi samotnosc zycie bedzie kara. dla kogos kto powrocil z tamtego swiata(zakladajac ze nie jest niedoszlym samobojca) bedzie nagroda. dla mnie jest proba. egzaminem. kazdy etap mojego zycia jest kolejnym sprawdzianem. ostatni oblalam... ciekawe jak bedzie z nastepnymi...
|
|
| |  | | rozumek | >Ciekawa hipoteza. Myślę że tak naprawdę niczego nie można wykluczyć. Jednak według mnie ewolucja dinozaurów i człowieka nie ma żadnych wspólnych elementów, no może poza początkiem istnienia życia na tej planecie, bo przecież wszystko zaczęło się od bardzo prymitywnych organizmów. Według wiedzy paleontologów tak naprawdę dinozaury nie wymarły całkowicie po upadku meteorytu, lecz ewoluowały i żyją do dziś, są ich tysiące gatunków. Są nimi ptaki. > Wiesz, krzychu, takie właśnie hipotezy stawiają naukowcy. I niczego nie wykluczają, zanim ostatecznie nie wykluczą. Jesteś po prostu naukowcem. Tyle, że początkującym. Między innymi, właśnie w tym początku istnienia życia, tkwi wyjaśniana od wieków przez naukowców tajemnica. A dinozaury, z wszelką pewnością COŚ wspólnego z człowiekiem mają (choćby tę planetę, choć rozminęły się z nami w czasie).
Keri! Każdy wierzący i każdy dojrzały naukowiec Ci powie, że życie to DAR i nie wolno tego daru marnować (ani minutki).
|
|
| ryba | > Czy może ktoś mi odpowiedzieć (zakladając , że Bóg> istnieje jako forma doskonała) po co stworzył świat i> człowieka? Pytanie zdaje mi się fundamentalne dla całej> reszty pytań w kwestiach religijnych. Czy Biblia mówi coś> na ten temat?Też o tym myślalem. Świat zostawię na chwilkę, bo troche trudno to ogranąć (chodzi o świat natury, że niby drzewa, zwierzaki i skały? czy świat - środowisko z kominami, cegłami i innymi wplecionymi w zwierzaki i kwiatki?). Człowieka stworzył z miłości. Myśląc w tych kategoriach można śmiało stwierdzić, ze to, że się znaleźliśmy na świecie jest czymś najlepszym, o mogło nam się zdarzyć. Forma, w jakiej egzystujemy jest dla naszego wnętrza (umysłu i narządów) najdoskonalsza. Będę pisał dalej powołując sie na wydarzenia opisane w Nowym Testamencie jako prawdziwe. Bóg stwarza człowieka z miłości, potem przychodzi Jezus-Bóg, a umiłowany człowiek go zabija. Biorąc pod uwagę fakt, że Bóg jest doskonały i wszechmocny, i wszechwiedzący musiał mieć jakieś przeczucia  co do tego jak ta historia z wysylaniem wlasnego Syna do ludzi sie skończy. Po co Bogu tyle zachodu w takim razie, skoro cały wysilek zdaje się spełznąć na niczym? Otóż Bóg chce objawic ludziom swoja milość i moc po raz wtóry (zakładając, ze sam akt stworzenia jest dowodem miłości Bożej do człowieka) i to z jeszcze większym zaangażowaniem. Tym razem, Jezus zmartwychwstając łamie "dane" światu prawa naturalne - Bóg pokazuje człowiekowi, że to On jest dawcą tych praw i w razie czego może nimi dowolnie manipulować (nie ma sie czego obawiać, bo Bóg jest Mądry, o czym wielokrotnie zapewnia, jak chocby przez to, że nie przyzwyczaja nas za bardzo do cudów i innych wstrząsów, na ktore może nie jesteśmy gotowi). Bóg, aby pokazać, ze jest i że kocha (za Zmartwychwstaniem idzie nieodłącznie Miłosierdzie) przelamuje to, co sam stworzył, dochodzi sam z sobą do paradoksalnego działania, poświęca jakby wszystko dla człowieka-zabójcy. Z emfazą zaznaczam: Bóg nie stworzył człowieka dla własnego zadowolenia, ale stworzył go z miłości, aby to człowiek miał zadowolenie. Bóg w pewnym sensie nie ma wyboru - kocha człowieka i już, za to człowiek wybór ma - może kochac Boga lub nie. I cytaty dla rozprężenia i jak kto chce to wyjaśnienia: "Miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością." (1 J 4, 7-8) "Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jetseśmy." (1J 3,1) - tutaj tylko o samym nazywaniu: akt nazwania jest najwyższą formą oznaczenia istnienia. 1. Bóg wzywa nas po imieniu. 2. do grobu nic innego oprócz ciala i imienia nie weźmiemy. "Chrystus chciał być tym, czym jest człowiek, aby także człowiek mógł być tym czym jest Bóg." (św. Cyprian, De Idolorum vanitate) Rekapitulując: Bóg stworzyl czlowieka z miłości, aby człowiek mógł sie miłością odwdzięczyć i stać się Bogiem (zjednoczyć się z Nim). pozdrawiam
|
|
 | | Elfir | > Człowieka stworzył z miłości. Myśląc w tych kategoriach można śmiało stwierdzić, ze to, że się znaleźliśmy na świecie jest czymś najlepszym, o mogło nam się zdarzyć. Forma, w jakiej egzystujemy jest dla naszego wnętrza (umysłu i narządów) najdoskonalsza.Jest takie przyslowie "Boze, chron mnie od przyjaciol, z wrogami sam sobie poradze". Jesli swiat na ktorym sie znajdujemy i nasze ludzkie sklonnosci do egocentryzmu zostaly stworzone z boskiej milosci to ja juz wole obojetnosc. Przynajmniej jest uczciwsza. Swiat jest tak niedoskonaly jak tylko moze byc twor chaosu i przypadku. > Bóg stwarza człowieka z miłości, potem przychodzi Jezus-Bóg, a umiłowany człowiek go zabija. Biorąc pod uwagę fakt, że Bóg jest doskonały i wszechmocny, i wszechwiedzącymusiał mieć jakieś przeczucia  co do tego jak ta historia z wysylaniem wlasnego Syna do ludzi sie skończy. Po co Bogu tyle zachodu w takim razie, skoro cały wysilek zdaje się spełznąć na niczym? Co wiecej, wszystko wczesniej sam zaplanowal i przekazal autorom natchnionym w Starym Testamencie. A w Nowym Testamencie zaaranzowal by sie spelnilo. stworzył, dochodzi sam z sobą do paradoksalnego działania, poświęca jakby wszystko dla człowieka-zabójcy. Nadal koncepcja samoposwiecenia kojarzy mi sie z masochizmem a nie milosierdziem. Wolalabym cos bardziej praktycznego, np. eliminacje z ludzkiego charakteru pedu do przemocy. > Z emfazą zaznaczam: Bóg nie stworzył człowieka dla własnego zadowolenia, ale stworzył go z miłości,Bog stworzyl rowniez aniolow. Dlaczego ich nie milowal? Musial stworzyc sobie cos jeszcze? I jak mogla pojawic sie milosc przed czlowiekiem? > Rekapitulując: Bóg stworzyl czlowieka z miłości, aby człowiek mógł sie miłością odwdzięczyć i stać się Bogiem (zjednoczyć się z Nim).Czyli wymaga wzajemnosci a wiec jego milosc jest interesowna. Zaczynam rozumiec satanistow...
|
|
|  | | ryba (15 punktów) | >>Forma, w jakiej egzystujemy jest dla naszego wnętrza (umysłu i narządów) najdoskonalsza. >Jesli swiat na ktorym sie znajdujemy i nasze ludzkie sklonnosci do egocentryzmu zostaly stworzone z boskiej milosci to ja juz wole obojetnosc.
Boska miłość jest tak wielka, że Bóg dał człowiekowi wolna wolę. Człowiek został stworzony do tego co dobre, ale w związku z posiadaniem samodzielności może dzialać jak chce. Bóg stworzyl rzeczy dobre, a człowiek może z nich korzystac według własnego uznania. To tak jak z wynalazkiem i odkryciem. Bóg zrobił odkrycia, a człowiek jest wynalazcą - na podstawie zastancyh części stwarza nowe coś, np. z za małej milości bliźniego i za dużej miłości wlasnej wynajduje egocentryzm.
>>Po co Bogu tyle zachodu w takim razie, skoro cały wysilek zdaje się spełznąć na niczym? >Co wiecej, wszystko wczesniej sam zaplanowal i przekazal autorom natchnionym w Starym Testamencie. A w Nowym Testamencie zaaranzowal by sie spelnilo.
Bo Bóg kocha i "stara się" o czlowieka.
>koncepcja samoposwiecenia kojarzy mi sie z masochizmem a nie milosierdziem. Wolalabym cos bardziej praktycznego, np. eliminacje z ludzkiego charakteru pedu do przemocy.
Co zaprzeczałoby istnieniu wolnej woli i nakladania przez Boga ograniczeń na człowieka, w tym przypadku wolna wola=ludzki pęd do przemocy. LUDZKI.
>>Z emfazą zaznaczam: Bóg nie stworzył człowieka dla własnego zadowolenia, ale stworzył go z miłości, >Bog stworzyl rowniez aniolow. Dlaczego ich nie milowal? Musial stworzyc sobie cos jeszcze? Bóg kocha aniołów, czemu nie. Nie stworzył sobie człowieka dla własnej rozrywki, tylko dla człowieka samego jako takiego. Nie chciałbym się powtarzać, chyba że jest problem z odnalezieniem właściwego fragmentu mojej wcześniejszej wypowiedzi.
>I jak mogla pojawic sie milosc przed czlowiekiem? takie pytanie sugeruje, że to czlowiek jest twórcą miłości, ale nie jest, więc mogła się pojawic przed zaistnieniem czlowieka.
>>Rekapitulując: Bóg stworzyl czlowieka z miłości, aby człowiek mógł sie miłością odwdzięczyć i stać się Bogiem (zjednoczyć się z Nim). >Czyli wymaga wzajemnosci a wiec jego milosc jest interesowna. Bzdura. Ależ niepoprawna wybiórczość. Nieładnie, niekonsekwentnie, należy czytać dokładnie coś, co chce się skomentować. Czy "MÓGŁ"/"MOŻE" oznacza "Musiał/Musi"? "Możność" zakłada zaistnienie ewentualności wystąpienia czegoś, a nie konieczność.
pzdr
|
|
 | | Mario | Rekapitulując: Bóg stworzyl czlowieka z miłości, aby człowiek mógł sie miłością odwdzięczyć i stać się Bogiem (zjednoczyć się z Nim). Mario: Hm... bardzo ciekawe rozumowanie. Powiem - więcej - oświeciło mnie  Brakowało mi w moim systemie światopoglądowym właśnie tego jednego "elementu"... "Bóg jest miłością" - to jest rozwiązanie zagadki - gdzie On jest  Pozdrawiam i dziękuję Mario
|
|
|  | | Mario | Acha - jeszcze mały komentarz. Uważam, żę w naszym świecie wszystko jest fizyczne. Nie tylko rośliny, materia ale również uczucia, myśli, wrażenia itd. Tym samym Miłość - to również coś co istnieje fizycznie i jest poza naszymi mozliwościami percepcji. Miłość to po prostu On... Mario
|
|
| |  | | ryba (15 punktów) | >Acha - jeszcze mały komentarz. >Uważam, żę w naszym świecie wszystko jest fizyczne. >Nie tylko rośliny, materia ale również uczucia, myśli, wrażenia itd. >Tym samym Miłość - to również coś co istnieje fizycznie i jest poza naszymi mozliwościami percepcji. >Miłość to po prostu On... >Mario
Hipostaza to błąd logiczny polegający na przypisywaniu ideom (jak dobro, postep, pewnie też uczucia, myśli, wrażenia, miłość) bytu materialnego. pozdrawiam
|
|
| | |  | | Mario | Wszystko jest fizyczne. Tak z ciekawości, możesz mi wytłumaczyć, na czym polega ten błąd ? Mario
|
|
| | | |  | | zontik | >Wszystko jest fizyczne. >Tak z ciekawości, możesz mi wytłumaczyć, na czym polega ten błąd ?
Przypisujesz myślom, uczuciom itp. (warto rozrzeszyć co rozumiesz pod itp.) istnienie fizyczne. W jakim sensie istnieja one fizycznie? Myśli jako spięcia w mózgu, cos co można za pomocą odpowiedniego oprzyrządowania fizycznego zmierzyć? A uczucia jako co? Zjonizowane powietrze wokól glowy, ciała? Jak to zmierzyc, zagęszczeniem cząsteczek?
To tak jakbys powiedział, ze uczucia czy myśli sa gdzieś umiejscowione w czasie i przestrzeni, że mają wymiar fizyczny, w sensie, ze mozna namierzyc je organoleptycznie. Albo próbowałbyś określic położenie dobra (np. dobro ma kształt kulisty, kolor ecru i leży zazwyczaj na trawie). Nie można, na tym polega hipostaza. Błąd logiczny w myśleniu składzie rzeczywistości fizycznej.
pzdr
|
|
| | | |  | | ryba | >Wszystko jest fizyczne. >Tak z ciekawości, możesz mi wytłumaczyć, na czym polega ten błąd ?
Przypisujesz myślom, uczuciom itp. (warto rozrzeszyć co rozumiesz pod itp.) istnienie fizyczne. W jakim sensie istnieja one fizycznie? Myśli jako spięcia w mózgu, cos co można za pomocą odpowiedniego oprzyrządowania fizycznego zmierzyć? A uczucia jako co? Zjonizowane powietrze wokól glowy, ciała? Jak to zmierzyc, zagęszczeniem cząsteczek?
To tak jakbys powiedział, ze uczucia czy myśli sa gdzieś umiejscowione w czasie i przestrzeni, że mają wymiar fizyczny, w sensie, ze mozna namierzyc je organoleptycznie. Albo próbowałbyś określic położenie dobra (np. dobro ma kształt kulisty, kolor ecru i leży zazwyczaj na trawie). Nie można, na tym polega hipostaza. Błąd logiczny w myśleniu składzie rzeczywistości fizycznej.
pzdr
|
|
| | | | |  | | Mario | > >Wszystko jest fizyczne.> >Tak z ciekawości, możesz mi wytłumaczyć, na czym polega ten błąd ?> Przypisujesz myślom, uczuciom itp. (warto rozrzeszyć co rozumiesz pod itp.) istnienie fizyczne. W jakim sensie istnieja one fizycznie?Mario: W takim samym sensie jak Ty istniejesz fizycznie, Myśli jako spięcia w mózgu, cos co można za pomocą odpowiedniego oprzyrządowania fizycznego zmierzyć? A uczucia jako co? Zjonizowane powietrze wokól glowy, ciała? Jak to zmierzyc, zagęszczeniem cząsteczek? Mario: Jeżeli czegoś nie potrafisz zmierzyć, to znaczy że nie istnieje ? A może masz jeszcze za mało dokładne, albo nieprzystosowane przyrządy pomiarowe... Może wogóle nie szukasz tam gdzie trzeba-bo założyłeś że tam nic nie ma. Nie zastanawia Ciebie taki dziwny fakt, że Natura tak się biedziła, biedziła, stworzyła Człowiekia i koniec ? Najlepsze jest to, że fizjologicznie nie różni się od małp - a w penym momencie zaczął pisać wiersze, komponować superskomplikowane utworzy, tworzyć statki kosmiczne, mikroprocesory itd... Człowiek ma te same narządy, neurony i "impulsy elektryczne" co małpy... > To tak jakbys powiedział, ze uczucia czy myśli sa gdzieś umiejscowione w czasie i przestrzeni, że mają wymiar fizyczny, w sensie, ze mozna namierzyc je organoleptycznie.Mario: Nie tak jakbym powiedział, tylko tak mówie. Jesteśmy częścią przestrzenii fizycznej, więc wszystko co jest "z nas" jest również jej częścią - jest fizyczne. Nie ma nic "poza" przestrzenią. Wszystko jest fizyczne. Albo próbowałbyś określic położenie dobra (np. dobro ma kształt kulisty, kolor ecru i leży zazwyczaj na trawie). Mario: Wiele pojęć opisuje te same byty. Dobro=miłość. Jest to najwyższa forma fizycznego bytu. Nie można, na tym polega hipostaza. > Błąd logiczny w myśleniu składzie rzeczywistości fizycznej.Mario: Gdybym 200 lat temu powiedział, że ludzie będą latali samolotem, zapewne w ten sam sposób by argumentowano : "Co, ludzie będą latać ? A na jakich wysokościach ? Wyżej od ptaków czy niżej ? Co ich będzie ciągnąć ? Stado bocianów ?"  Acha - nie ma błędu logicznego w tym co mówię. Chyba że znajdziesz lepsze argumenty.
|
|
| | | | | |  | | ryba (15 punktów) | Zdaje mi się, że próbujesz mi udowodnic, ze ja udowadniam nieistnienie myśli, dobra itd. Uważam, że te rzeczy istnieją, ale nie fizycznie. Odróżniam jednak istnienie fizyczne od niefizycznego. > >Przypisujesz myślom, uczuciom itp. (warto rozrzeszyć co rozumiesz pod itp.) istnienie fizyczne. W jakim sensie istnieja one fizycznie?> Mario: W takim samym sensie jak Ty istniejesz fizycznie.Niestety, musi to byc inny sposób istnienia, bo mnie samego można namierzyć okiem, dotykiem, węchem, smakiem, a myśl nie. > Myśli jako spięcia w mózgu, cos co można za pomocą odpowiedniego oprzyrządowania fizycznego zmierzyć?> Mario: Jeżeli czegoś nie potrafisz zmierzyć, to znaczy że nie istnieje ? A może masz jeszcze za mało dokładne, albo nieprzystosowane przyrządy pomiarowe...Nie, uważam, ze błędem jest przypisywanie wszelkim zjawiskom bytu fizycznego, bo kwalifikację czegos do bytu fizycznego przeprowadza się za pomocą urządzeń czy zmysłów (pięciu). > Nie zastanawia Ciebie taki dziwny fakt, że Natura tak się biedziła, biedziła, stworzyła Człowiekia i koniec ? Najlepsze jest to, że fizjologicznie nie różni się od małp - a w penym momencie zaczął pisać wiersze, komponować superskomplikowane utworzy, tworzyć statki kosmiczne, mikroprocesory itd...> Jesteśmy częścią przestrzenii fizycznej, więc wszystko co jest "z nas" jest również jej częścią - jest fizyczne. Nie ma nic "poza" przestrzenią. Wszystko jest fizyczne.Czy to co człowiek wyprodukował z siebie w trakcie ewolucji musi byc fizyczne, bo czlowiek istnienie w takim właśnie wymiarze? > Mario: Wiele pojęć opisuje te same byty. Dobro=miłość. Jest to najwyższa forma fizycznego bytu.Tak, Bóg oprocz tego, ze jest wszędzie, to przede wszystkim jest w miłości, itd. Ale ostatniego zdania to nie kumam. > Gdybym 200 lat temu powiedział, że ludzie będą latali samolotem, zapewne w ten sam sposób by argumentowano : "Co, ludzie będą latać ? A na jakich wysokościach ? Wyżej od ptaków czy niżej ? Co ich będzie ciągnąć ? Stado bocianów ?"Czy to, że ludzie zaczną dostrzegać istnienie fizyczne myśli i uczuc jest tylko kwetsia czasu i opracowania odpowiednich urządzeń pomiarowych? Dosyc smutna ta wizja człowieka, który jest jednopostaciowy, jednomaterialny. Ja naprawdę wierzę w istnienie duszy, uczuć, przeczuć itd., ale nie w takich kształtach, w jakich je przedstawiasz. > Acha - nie ma błędu logicznego w tym co mówię.> Chyba że znajdziesz lepsze argumenty. to czy moje argumenty będą lepsze to twoja ocena, a skoro nie chcesz ich uznać - stawiasz moje wysilki w paradokslanej sytuacji  pozdrawiam
|
|
|  | | ryba (15 punktów) | > Rekapitulując: Bóg stworzyl czlowieka z miłości, aby człowiek mógł sie miłością odwdzięczyć i stać się Bogiem (zjednoczyć się z Nim).> Mario: Hm... bardzo ciekawe rozumowanie.> Powiem - więcej - oświeciło mnie  > Brakowało mi w moim systemie światopoglądowym właśnie tego jednego "elementu"...> "Bóg jest miłością" - to jest rozwiązanie zagadki - gdzie On jest  > Pozdrawiam i dziękuję> Mariorobie co w mojej mocy  pozdrawiam
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|