 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-12-2006 18:27 | Stal_Prawdy (83 punktów) | Samobójcy | Długo mnie tu nie było. Wszystko przez pewną poznaną za pomocą Internetu kobietę, która podcięła sobie żyły mówiąc, że mnie kocha. Niestety nie udało się jej uratować, ponieważ wzięła do tego jakieś tabletki. Ciągle nie mogę zrozumieć dlaczego ludzie się zabijają z miłości. Czy muszą udawać tych durnych Chrystusów (związek był mieszany, ona była wierząca, a ja nie)? Muszę to ująć tak, jako niewierzący nie będę już się wiązał z kobietą innej wiary, może być wielka różnica wieku (ona miał 23 lata, a ja 18), która niezbyt mi przeszkadza, bo wychowywałem się wśród osób starszych ode mnie o 5 i więcej lat. Wie ktoś może co zrobić? Niegdy czegoś takiego nie przeżyłem, a po za tym ona była moją pierwszą dziewczyną w życiu i z kolei jedyną poznaną w ciągu ostatnich 3 lat...
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| brutta_stronza (4 punktów) | Dziwna ta historia. Biedaczka się pochlastała, ledwo wystygła, a Ty tu coś ściemniasz o tym, z kim się wychowywałeś. O co Ci chodzi tak naprawdę? My też ją mamy obluzgać za jej wiarę? Wybacz znieczulicę, nie lubię niekonsekwencji...nazywasz ją "pewną poznaną za pomocą Internetu kobietą", a zaraz potem piszesz coś o "związku"...To jak to w końcu było, Stalo_Prawdy?
|
|
 | | Stal_Prawdy (83 punktów) | > Dziwna ta historia. Biedaczka się pochlastała, ledwo wystygła, a Ty tu coś ściemniasz o tym, z kim się wychowywałeś. O co Ci chodzi tak naprawdę? My też ją mamy obluzgać za jej wiarę? Wybacz znieczulicę, nie lubię niekonsekwencji...nazywasz ją "pewną poznaną za pomocą Internetu kobietą", a zaraz potem piszesz coś o "związku"...To jak to w końcu było, Stalo_Prawdy?  > Poznaliśmy się w Internecie, ale ona była z Wrocławia. Zakochaliśmy się i stało to o czym pisałem.
|
|
| Łukasz Mastalerek | Gościu odbiło Ci chyba,czym ty chcesz się chwalić,a Chrystus nie popełnił nigdy samobójstwa ciołku,przez takich jak ty nietolerancyjnych i pysznych wstydze się, jak można chwalić sie że ktoś popełnił samobójstwo przez niego,mam pomysł namierze cie a jak znajdą twoje zwłoki,i stwierzdzą zgon na skutek pobicia,ja na tym forum pochawale się tym czynem osobiście,czy ty zdajesz sobie sprawe co ta dziewczyna przeżywała,jak ją zraniłeś,trzeba być prawdziwym sk***ysynem żeby chwalić się czymś takim
|
|
 | | brutta_stronza (4 punktów) | Ostro.
|
|
|  | | Sir Valeq (379 punktów) | > Ostro.  > Raczej mało grzecznie i stylem nie lubianym na tym forum.
--------- "We cannot all be masters." - William Shakespeare artofcreation.strefa.pl
|
|
 | | szukacz | >Gościu odbiło Ci chyba,czym ty chcesz się chwalić,
Bez emocji! Do samobójstw podchodzimy bardzo emocjonalnie. Przyczyny samobójstwa mają zazwyczaj charakter "wewnętrzny- fizjologiczny", a nie zewnętrzny. Czynniki zewnętrzne mogą być jedynie dopełnieniem, ale nie muszą występować. Rozpada się miliardy par, w tym także małżeństw i nie jest to przyczyną samobójstw. Czy każda, trwająca kilka miesięcy znajomość ma się kończyć małżeństwem? Egoizm samobójców polega na tym, że wyrządzają oni ogromną szkodę swoim rodzicom. Proponuję mimo wszystko nie rozpatrywać tej sprawy w kategoriach egoizmu. Myślę, że dobrze, że ten temat został poruszony. Może dzięki temu postaramy się zgromadzić trochę wiedzy na ten temat, a pozbędziemy się ślepych emocji.
|
|
|  | | Jędzura (3 punktów) |
> Do samobójstw podchodzimy bardzo emocjonalnie.> Przyczyny samobójstwa mają zazwyczaj charakter "wewnętrzny- fizjologiczny", a nie zewnętrzny. Czynniki zewnętrzne mogą być jedynie dopełnieniem, ale nie muszą występować.> Egoizm samobójców polega na tym, że wyrządzają oni ogromną szkodę swoim rodzinąDzięki za te słowa.Nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego co po czymś takim dzieje się z rodziną.Wielki ból,a zarazem złość.Setki pytań na które nigdy nie dostaną odpowiedzi.I trzeba żyć z tym dalej.Wiem coś o tym.
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | >Gościu odbiło Ci chyba,czym ty chcesz się chwalić,a Chrystus nie popełnił nigdy samobójstwa ciołku,
Tak poprowadził sprawy, by dać się ukrzyżować. Było to jego zamiarem, więc chyba można powiedzieć o pewnej formie samobójstwa.
>przez takich jak ty nietolerancyjnych i pysznych wstydze się, jak można chwalić sie że ktoś popełnił samobójstwo przez niego [...]
A czy powiedział chociaż z jakich dokładnie powodów? Ciskasz się jak nie wiem co, a nic o sytuacji nie wiesz.
> mam pomysł namierze cie a jak znajdą twoje zwłoki,i stwierzdzą zgon na skutek pobicia,ja na tym forum pochawale się tym czynem osobiście
Po czym wylądujesz w pace.
>czy ty zdajesz sobie sprawe co ta dziewczyna przeżywała,jak ją zraniłeś,trzeba być prawdziwym sk***ysynem żeby chwalić się czymś takim
A czy On się chwali? Dla mnie to wygląda bardziej jak żalenie się.
Teraz słowo na niedzielę: nie ciskaj tak gromami, bo w tragiczny sposób zaniżasz poziom wypowiedzi na forum. To raz. Dwa- korzystaj czasem z interpunkcji tak, jak należy. A, zapomniałbym: duże litery nie gryzą, używaj ich z większą śmiałością.
|
|
|  | | Łukasz Mastalerek | Gwarantuje że nie wylądowałbym w pace,a Chrystus nie kierował tak spraw aby być ukrzyżowanym jego celem było głoszenie prawdy a skutkiem głoszenia przez niego prawdy była śmierć krzyżowa,nie chce już ci grozić bo i tak ukrywasz się pod swoją ksywą,czyli jesteś anonimem,tak samo zresztą efektem powstania Spartakusa w starożytnym Rzymie była śmierć krzyżowa jego i jego gladiatorów,czy na podstawie tego mam sądzić że byli oni samobójcami,a reaguje jak reaguje ponieważ widze pewne moralne skrzywienie z twojej strony,o takich rzeczach nie mówi się wszystkim ludziom,a poza tym to jest wolny kraj więc moge pisać co chce,jak chce i gdzie chce,czy chcecie mnie zakneblować,ja jestem otwarty na dyskusje,a jeśli ktoś kapituluje przede mną to oznacza to dla mnie że mam racje,oczywiscie wolność ma swoje moralne granice,które ty przekroczyłeś niesmacznym postem,i nie pouczaj mnie jeśli chodzi o moją interpunkcje,bo chodzi mi jedynie o wyrażenie myśli,to wolny kraj,ale chamstwa nie będe tolerował,a chamstwo to nie tylko prymitywne słowa ale chamstwem okrasza się wypowiedzi ładne,spójne,rozbudowane ale kryjące w treście obrzydliwe uczucia,dla mnie twój post jest nie na miejscu,i mógłbyś ujawnić imie i nazwisko,czy ty chyba wolisz myśleć indywidualnie,ale nieformalnie,
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 punktów) | >Gwarantuje że nie wylądowałbym w pace [...]
No tak, na komisariacie dostałbyś bombonierkę i kwiaty, oraz wskazówkę, by postępować tak samo z następnymi dyskutantami.
> [...] a Chrystus nie kierował tak spraw aby być ukrzyżowanym jego celem było głoszenie prawdy a skutkiem głoszenia przez niego prawdy była śmierć krzyżowa [...]
Doskonale wiedział że MUSI UMRZEĆ, żeby "wypełniło się" więc o co chodzi?
>nie chce już ci grozić bo i tak ukrywasz się pod swoją ksywą,czyli jesteś anonimem
To znaczy, że gdybym nie ukrywał się pod pseudonimem, wysłałbyś moje dane na stronkę Redwatch, a sam codziennie dostawałbym listy z pestkami pomarańczy, a w łóżku znajdowałbym obcięty koński łeb?
> tak samo zresztą efektem powstania Spartakusa w starożytnym Rzymie była śmierć krzyżowa jego i jego gladiatorów,czy na podstawie tego mam sądzić że byli oni samobójcami
Oni nie zakładali porażki.
>a reaguje jak reaguje ponieważ widze pewne moralne skrzywienie z twojej strony
Proszę, powiedz mi JAKIE.
> o takich rzeczach nie mówi się wszystkim ludziom,a poza tym to jest wolny kraj więc moge pisać co chce,jak chce i gdzie chce,czy chcecie mnie zakneblować
Tylko, jesli nie dostosujesz się do określonego poziomu. Ostatni post był sporo poniżej.
>ja jestem otwarty na dyskusje,a jeśli ktoś kapituluje przede mną to oznacza to dla mnie że mam racje
Jeszcze nikt nie skapitulował. Chyba że będziesz mu groził śmiercią.
>oczywiscie wolność ma swoje moralne granice,które ty przekroczyłeś niesmacznym postem [...]
W którym miejscu jest on dla Ciebie niesmaczny?
> [...]i nie pouczaj mnie jeśli chodzi o moją interpunkcje,bo chodzi mi jedynie o wyrażenie myśli
Więc wyrażaj je w ładny sposób. Powiedz mi, na co komu korekta w najrozmaitszych pozycjach wydawniczych, skoro wszystkie one mają na celu jedynie wyrażenie myśli? Przecież mogłyby być usiane bykami i pozbawione sensownej interpunkcji!
>to wolny kraj,ale chamstwa nie będe tolerował [...]
Cieszę się, witaj w klubie.
> [...]a chamstwo to nie tylko prymitywne słowa ale chamstwem okrasza się wypowiedzi ładne,spójne,rozbudowane ale kryjące w treście obrzydliwe uczucia
Jeśli wyrażam jakiś pogląd, który dla Ciebie jest obrzydliwy, nic na to nie poradzę. Wolny kraj, jak sam powiedziałeś.
Dla radykalnych teistów obrzydliwym jest ateizm, co zresztą nierzadko bez ogródek głoszą. Dla mnie obrzydliwy jest teizm w spotykanej obecnie na świecie postaci.
>dla mnie twój post jest nie na miejscu,i mógłbyś ujawnić imie i nazwisko,czy ty chyba wolisz myśleć indywidualnie,ale nieformalnie,
Niestety żyję w kraju, w którym publiczne ujawnienie się ze swoimi poglądami, nie odpowiadającymi wizerunkowi poprawnego Polaka-katolika, równa się nierzadko przekichaniu sobie życia. Zresztą nie tylko w Polsce tak jest. Na zdeklarowanego przykładnego katolika nikt nie napadnie. Ale nawet nasi liberalni kumple z Zachodu mieli niezłe przejścia, kiedy np. z powodów ideologicznych zginął Pim Fortuyn.
Tak, tak. Jawny ateusz i liberał, nawet umiarkowanie tylko konserwatywny w swoich poglądach ma takie szanse przeżycia jak śledź w mydlinach, dlatego niespieszno mi do ujawniania się. Inna sprawa, że jeśli komuś będzie mocno zależało, to i tak dojdzie do moich danych.
|
|
| | |  | | Łukasz Mastalerek | Ok.Przyznaję się że trochę przesadziłem,nie powinienem Ci grozić,przepraszam,a co do Chrystusa to zakładał on taki scenariusz ponieważ wiedział jakie konsekwencje będzie miało głoszenie prawdy przez niego,i wiedział jaka będzie reakcja Rzymu i faryzeuszy na obnażanie ich postaw,po prostu wolał umrzeć stojąc niż żyć na kolanach,natomiast żołnierze broniący Polski w 1939r.kiedy Niemcy nas napadli,owszem czekali na pomoc Zachodu,ale w pewnym momencie,jeszcze podczas trwania walk zdali sobie sprawe że żadnej pomocy nie otrzymają chociażby żołnierze z Westerplatte,walczyli do końca mimo świadomości porażki,nie oznacza to przecież że byli samobójcami,Chrystus także zakładał zwycięstwo,ale innego rodzaju,zwycięstwo prawdy,chodzi o nowy sposób myślenia o człowieku i o Bogu,który na trwałe obnażył i unicestwił nie tylko faryzeuszy ale także kulture całego świata,i chociaż spadkobiercami faryzeuszy jest kościół katolicki,to jednak postawa Jezusa była przyczyną zmian na całej planecie,więc można go przyrównać do żołnierza z Westerplatte,ponieważ oboje ponieśli ofiarę,ale ich ofiara nie poszła na marne,czasami aby odnieść zwycięstwo trzeba poświęcić życie,żołnierz na wojnie też często przewiduje swoją śmierć,co nie oznacza że zakłada porażke systemu czy wartości za którą walczy,ale jeśli poświęca swoje życie to właśnie dlatego że zakłada zwycięstwo ostateczne tego za co walczy
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Thorvoy (6588 punktów) | >Ok.Przyznaję się że trochę przesadziłem,nie powinienem Ci grozić,przepraszam,
Ależ nie ma za co. Nie potraktowałem tych gróźb poważnie.
>Jezusa była przyczyną zmian na całej planecie,więc można go przyrównać do żołnierza z Westerplatte,ponieważ oboje ponieśli ofiarę,ale ich ofiara nie poszła na marne,czasami aby odnieść zwycięstwo trzeba poświęcić życie
Dla mnie, jako śmiertelnej jednostki, nie ma większego znaczenia zwycięstwo grupy, skoro sam umrę.
>,żołnież na wojnie też często przewiduje swoją śmierć,co nie oznacza że zakłada porażke systemu czy wartości za którą walczy,ale jeśli poświęca swoje życie to właśnie dlatego że zakłada zwycięstwo ostateczne tego za co walczy
Ok, wszystko w porządku, ale jak to się ma do poruszonego przez nas zagadnienia?
|
|
| Mateusz Orzeł (163 punktów) | > Długo mnie tu nie było. Wszystko przez pewną poznaną za >pomocą Internetu kobietę, która podcięła sobie żyły mówiąc, >że mnie kocha. Niestety nie udało się jej uratować, >ponieważ wzięła do tego jakieś tabletki. Ciągle nie mogę >zrozumieć dlaczego ludzie się zabijają z miłości. Czy muszą >udawać tych durnych Chrystusów (związek był mieszany, ona >była wierząca, a ja nie)? Muszę to ująć tak, jako >niewierzący nie będę już się wiązał z kobietą innej wiary, >może być wielka różnica wieku (ona miał 23 lata, a ja 18), >która niezbyt mi przeszkadza, bo wychowywałem się wśród >osób starszych ode mnie o 5 i więcej lat. > Wie ktoś może co zrobić? Niegdy czegoś takiego nie >przeżyłem, a po za tym ona była moją pierwszą dziewczyną w >życiu i z kolei jedyną poznaną w ciągu ostatnich 3 lat... >
To, w jaki pozbawiony całkowicie jakichkolwiek emocji sposób, piszesz/chwalisz się tym, że ktoś popełnił przez Ciebie samobójstwo, po prostu mnie przeraża. Brak mi słów. Piszesz o tym, jakby to nie było nic wielkiego. Piszesz, że już nigdy nie zwiążesz się z kimś innej wiary... co najmniej jakbyś rozczarowany potrawą, zadeklarował, że już nigdy nie przyjdziesz do tej restauracji. A pytanie "Wie ktoś może co zrobić?" wydaje się bardzo naciągane. Nie widzę, żebyś miał z tym jakiś problem. Odnoszę tylko wrażenie, że jesteś trochę zły, że Ona to zrobiła - coś w stylu "Co jej odbiło?".
A tak na marginesie, to mam nadzieję, że Twój post to po prostu prowokacja. Jeśli nie, to sugeruję wizytę u psychologa, bo coś nie tak u Ciebie z wrażliwością i emocjami.
|
|
 | | quasar (219 punktów) | >A tak na marginesie, to mam nadzieję, że Twój post to po prostu prowokacja. Jeśli nie, to sugeruję wizytę u psychologa, bo coś nie tak u Ciebie z wrażliwością i emocjami. "Jak można nie płakać po śmierci papieża, przecież to był taki wspaniały człowiek, coś jest nie tak z Twoją wrażliwością i emocjami". Kolega pisze, że nie mógł sobie z tym poradzić przez długi czas i dlatego na przykład nie był obecny na forum. Ile ma trwać w żałobie, do śmierci biczować się co dzień wzrorem średniowiecznych ascetów? Czy aby przypadkiem rolą psychologów podczas pracy z ofiarami wypadków czy innych podobnych zdarzeń nie jest to by je wyprowadzić ze stanu przygnębienia i żałoby właśnie?
|
|
|  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | A czy ktos tu użył słowa "żałoba"? nawet autor o tym nie pisze, wspomnina tylko, że było to powodem jego nieobecności na forum! Ja osobiście po śmierci kury, z której przedwczoraj jadłem rosół też nie byłem na forum, ale nie z żałoby a z braku neta  ..... Chyba przegiąłem.... pozdrawiam 
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
|  | | Mateusz Orzeł (163 punktów) | >>A tak na marginesie, to mam nadzieję, że Twój post to po prostu prowokacja. Jeśli nie, to sugeruję wizytę u psychologa, bo coś nie tak u Ciebie z wrażliwością i emocjami. >"Jak można nie płakać po śmierci papieża, przecież to był taki wspaniały człowiek, coś jest nie tak z Twoją wrażliwością i emocjami". Kolega pisze, że nie mógł sobie z tym poradzić przez długi czas i dlatego na przykład nie był obecny na forum. Ile ma trwać w żałobie, do śmierci biczować się co dzień wzrorem średniowiecznych ascetów? Czy aby przypadkiem rolą psychologów podczas pracy z ofiarami wypadków czy innych podobnych zdarzeń nie jest to by je wyprowadzić ze stanu przygnębienia i żałoby właśnie? >
Jest różnica między osobą papieża (zwłaszcza dla ateisty), a jedna z najbliższych osób - jaką z pewnością jest osoba partnerki. Uważam, że naturalnym jest ogromny ładunek emocji po stracie kogoś takiego, a 'patologicznym' jego brak. Być może Ty widzisz w wypowiedzi Stali_Prawdy jakieś oznaki żałoby, ale ja ich niestety nie dostrzegam. Oznaką taką nie jest dla mnie na pewno nieobecność na forum serwisu racjonalista.pl.
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | >To, w jaki pozbawiony całkowicie jakichkolwiek emocji sposób, piszesz/chwalisz się tym, że ktoś popełnił przez Ciebie samobójstwo, po prostu mnie przeraża.
Dla mnie było to odpowiednio nasycone (choć nie przesycone) emocjami.
> Brak mi słów. Piszesz o tym, jakby to nie było nic wielkiego.
Dlaczego tak uważasz? Ja wywnioskowałem z postu że ma duży żal.
> Piszesz, że już nigdy nie zwiążesz się z kimś innej wiary... co najmniej jakbyś rozczarowany potrawą, zadeklarował, że już nigdy nie przyjdziesz do tej restauracji.
A może, by uniknąć jeszcze jednej takiej sytuacji?
> A pytanie "Wie ktoś może co zrobić?" wydaje się bardzo naciągane. Nie widzę, żebyś miał z tym jakiś problem. Odnoszę tylko wrażenie, że jesteś trochę zły, że Ona to zrobiła - coś w stylu "Co jej odbiło?".
Osobiście byłbym zrozpaczony i ZŁY. I właśnie tak bym sobie myślał.
>A tak na marginesie, to mam nadzieję, że Twój post to po prostu prowokacja. Jeśli nie, to sugeruję wizytę u psychologa, bo coś nie tak u Ciebie z wrażliwością i emocjami.
Jak dla mnie to tylko poglądy ma nie do końca ten-teges, ale historię przedstawił skrótowo w taki sposób, że nie mam większych zastrzeżeń.
|
|
| Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | > Wszystko przez pewną poznaną za> pomocą Internetu kobietę, która podcięła sobie żyły mówiąc,> że mnie kocha.A ja dostałem propozcję gry w zespole z jednym z najlepszych gitarzystów w Polsce i grałem na scenie z Wojciechem Hoffmanem (gitarzysta TURBO)  Ja też potrafię się chwalić...... > Niestety nie udało się jej uratować,> ponieważ wzięła do tego jakieś tabletki. Ciągle nie mogę> zrozumieć dlaczego ludzie się zabijają z miłości. Czy muszą> udawać tych durnych Chrystusów (związek był mieszany, ona> była wierząca, a ja nie)?Rozszedłem się już z wieloma pannami uczęszczającymi do kościółka i jakoś zawsze rozchodziliśmy sie w super relacjach i bez żadnych zgrzytów....... Czy ludzie muszą udawać bezdusznych sukins****?? > Muszę to ująć tak, jako> niewierzący nie będę już się wiązał z kobietą innej wiary,Jako gitarzysta nigdy już nie wyjde na sccenę trzeźwy... Skąd ta pewność??!! A jesli Cie "tafi"?? Cięzko mi to sobie wyobrazić, ale ..... > może być wielka różnica wieku (ona miał 23 lata, a ja 18),> która niezbyt mi przeszkadza, bo wychowywałem się wśród> osób starszych ode mnie o 5 i więcej lat.Czy nie pisaałeś przed chwilą o swej pannie?? znowu się chwalisz, ja miałem pannę 12 lat starszą od siebie (ja 16 ona 28) i nie krzyczę o tym na przawo i lewo. Nie rozumiem Cie już... > Wie ktoś może co zrobić?Tak, idź do psychiatry. > Niegdy czegoś takiego nie> przeżyłem, a po za tym ona była moją pierwszą dziewczyną w> życiu i z kolei jedyną poznaną w ciągu ostatnich 3 lat...Człowieku! Pustelnikiem byłeś, czy jaki grzyb, że w ciągu 3 lat ani jednej dziewczyny nie poznałeś??!! dziwny ten twój wątek, muszę przyznać... Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | | Stal_Prawdy (83 punktów) | > >Wszystko przez pewną poznaną za> >pomocą Internetu kobietę, która podcięła sobie żyły mówiąc,> >że mnie kocha.> A ja dostałem propozcję gry w zespole z jednym z najlepszych gitarzystów w Polsce i grałem na scenie z Wojciechem Hoffmanem (gitarzysta TURBO) > Ja też potrafię się chwalić......> >Niestety nie udało się jej uratować,> >ponieważ wzięła do tego jakieś tabletki. Ciągle nie mogę> >zrozumieć dlaczego ludzie się zabijają z miłości. Czy muszą> >udawać tych durnych Chrystusów (związek był mieszany, ona> >była wierząca, a ja nie)?> Rozszedłem się już z wieloma pannami uczęszczającymi do kościółka i jakoś zawsze rozchodziliśmy sie w super relacjach i bez żadnych zgrzytów.......> Czy ludzie muszą udawać bezdusznych sukins****??> >Muszę to ująć tak, jako> >niewierzący nie będę już się wiązał z kobietą innej wiary,> Jako gitarzysta nigdy już nie wyjde na sccenę trzeźwy...> Skąd ta pewność??!! A jesli Cie "tafi"?? Cięzko mi to sobie wyobrazić, ale .....> >może być wielka różnica wieku (ona miał 23 lata, a ja 18),> >która niezbyt mi przeszkadza, bo wychowywałem się wśród> >osób starszych ode mnie o 5 i więcej lat.> Czy nie pisaałeś przed chwilą o swej pannie?? znowu się chwalisz, ja miałem pannę 12 lat starszą od siebie (ja 16 ona 28) i nie krzyczę o tym na przawo i lewo. Nie rozumiem Cie już...> > Wie ktoś może co zrobić?> Tak, idź do psychiatry.> >Niegdy czegoś takiego nie> >przeżyłem, a po za tym ona była moją pierwszą dziewczyną w> >życiu i z kolei jedyną poznaną w ciągu ostatnich 3 lat...> Człowieku! Pustelnikiem byłeś, czy jaki grzyb, że w ciągu 3 lat ani jednej dziewczyny nie poznałeś??!! dziwny ten twój wątek, muszę przyznać...> Pozdrawiam.> Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.> Nie byłem pustelnikiem tylko odrzuconym. Gdy miałem 9 lat dziewczyny zaczęły się ze mnie za śmiać za to, że nie umiem tańczyć. Walczyłem z nimi 6 lat, a w wieku 15 poznałem dziewczynę (wtedy myślałem, że to normalna dziewczyna), która ćpała jak najęta. Od tego czasu tylko podsłuchiwałem i czytałem gazety. Miałem uraz do nich...
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | > >Nie byłem pustelnikiem tylko odrzuconym. Gdy miałem 9 lat dziewczyny zaczęły się ze mnie za śmiać za to, że nie umiem tańczyć.E, w tym wieku to chłopcy jeszcze sa śmiertelnymi wrogami dziewcząt.  > Walczyłem z nimi 6 lat, a w wieku 15 poznałem dziewczynę (wtedy myślałem, że to normalna dziewczyna), która ćpała jak najęta. Od tego czasu tylko podsłuchiwałem i czytałem gazety. Miałem uraz do nich...Pora zmienić towarzystwo. Albo olać swoje koleżanki ze szkoły i próbować znaleźć partię na studiach. Tam odsetek kretynek jest znacznie mniejszy.
|
|
|  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | > >Nie byłem pustelnikiem tylko odrzuconym. Gdy miałem 9 lat dziewczyny zaczęły się ze mnie za śmiać za to, że nie umiem tańczyć. Walczyłem z nimi 6 lat, a w wieku 15 poznałem dziewczynę (wtedy myślałem, że to normalna dziewczyna), która ćpała jak najęta. Od tego czasu tylko podsłuchiwałem i czytałem gazety. Miałem uraz do nich...Rozumiem Cię doskonale. Ja przez całe dzieciństwo byłem wyśmiewany przez dziewczyny, ale zmieniłem towarzystwo i wszystko się zmieniło  Polecam to rozwiązanie. Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| |  | | Stal_Prawdy (83 punktów) | > >>Nie byłem pustelnikiem tylko odrzuconym. Gdy miałem 9 lat dziewczyny zaczęły się ze mnie za śmiać za to, że nie umiem tańczyć. Walczyłem z nimi 6 lat, a w wieku 15 poznałem dziewczynę (wtedy myślałem, że to normalna dziewczyna), która ćpała jak najęta. Od tego czasu tylko podsłuchiwałem i czytałem gazety. Miałem uraz do nich...> Rozumiem Cię doskonale. Ja przez całe dzieciństwo byłem wyśmiewany przez dziewczyny, ale zmieniłem towarzystwo i wszystko się zmieniło Polecam to rozwiązanie.> Pozdrawiam.> Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.U mnie z towarzystwem było następująco: byłem mały (4 lata) zacząłem zadawać się ze skinheadami, a gdy miałem 9 lat, rodzice i szkoła zaczęli u mnie tępić to pokrewieństwo, gdyż twierdzili, że skinheadzi to źli poganie, mając 17 lat wróciłem do ich grona i będę już do końca życia z nimi. Tylko z tą różnicą, że jak zaczynałem to byłem apolityczny, a teraz NS, ponieważ czytałem wiele historii.
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | >U mnie z towarzystwem było następująco: byłem mały (4 lata) zacząłem zadawać się ze skinheadami [...]
Bywa że dość późno dzieciom zaczynają włosy rosnąć.
> [...], a gdy miałem 9 lat, rodzice i szkoła zaczęli u mnie tępić to pokrewieństwo, gdyż twierdzili, że skinheadzi to źli poganie [...]
Zastanawia mnie tylko w jaki sposób, brzdącem będąc, mogłeś się zadawać ze skinhedami.
> [...], mając 17 lat wróciłem do ich grona i będę już do końca życia z nimi.
Nie wróżę Ci miłej przyszłości.
> Tylko z tą różnicą, że jak zaczynałem to byłem apolityczny, a teraz NS, ponieważ czytałem wiele historii.
NS? Nasza Szkapa? Bo jeśli Nazi Skinheads, to znaczy że jednak jesteś z historią na bakier.
|
|
| | | |  | | Stal_Prawdy (83 punktów) | >>U mnie z towarzystwem było następująco: byłem mały (4 lata) zacząłem zadawać się ze skinheadami [...] >Bywa że dość późno dzieciom zaczynają włosy rosnąć. >> [...], a gdy miałem 9 lat, rodzice i szkoła zaczęli u mnie tępić to pokrewieństwo, gdyż twierdzili, że skinheadzi to źli poganie [...] >Zastanawia mnie tylko w jaki sposób, brzdącem będąc, mogłeś się zadawać ze skinhedami. >> [...], mając 17 lat wróciłem do ich grona i będę już do końca życia z nimi. >Nie wróżę Ci miłej przyszłości. >> Tylko z tą różnicą, że jak zaczynałem to byłem apolityczny, a teraz NS, ponieważ czytałem wiele historii. >NS? Nasza Szkapa? Bo jeśli Nazi Skinheads, to znaczy że jednak jesteś z historią na bakier.
Nazi Skinheads, ale to, że wszyscy są przeciwko nam wiem od małego, bo jako biedny jestem tępiony w szczególności przez kościół. Wracając do wątku: żałoba już minęła, a o pomoc w znalezieniu sobie kobiety będę musiał poprosić starszych kolegów. Inaczej rady nie dam, ponieważ wszyscy koledzy w moim wieku i młodsi mają dziewczyny (są w trwałych związkach z nimi), a ja miałem na razie tylko tą jedną. Źle mi, gdy sam jestem... Powiem więcej moja nieżyjąca już kobieta miała na imię Sandra i dla mnie była piękna.
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > Nazi Skinheads [...]No to paskudna sprawa. > [...] ale to, że wszyscy są przeciwko nam wiem od małego, bo jako biedny jestem tępiony w szczególności przez kościół.Sam miałbym ochotę spalić większość przybytków, związanych z KK, nie licząc tych, które przedstawiają jakąś wartość architektoniczną/zabytkową, ale to, co mówisz, nawet dla mnie brzmi trochę zbyt kolorowo. W jaki sposób Ciebie tępi kościół? > Wracając do wątku: żałoba już minęła, a o pomoc w znalezieniu sobie kobiety będę musiał poprosić starszych kolegów.Daj sobie siana z proszeniem o znalezienie kobiety. Nie na tym to polega. Poczekaj do studiów. Sam też piękny nie jestem, ale po okresie "bezpanieńskim" liceum, sprawy zaczęły się przedstawiać nieco inaczej. Warto poczekać, tyle powiem.  > Inaczej rady nie dam, ponieważ wszyscy koledzy w moim wieku i młodsi mają dziewczyny (są w trwałych związkach z nimi), a ja miałem na razie tylko tą jedną.Mając 18 lat, nie jesteś w tym momencie dużo gorszy ode mnie.  > Źle mi, gdy sam jestem...Nie Tobie jednemu. > Powiem więcej moja nieżyjąca już kobieta miała na imię Sandra i dla mnie była piękna.Czy ktoś to kwestionuje? Wracając do Twoich poglądów- naprawdę interesuje mnie jedno zagadnienie: w jaki niby sposób "zadawałeś się" ze skinheadami, mając 4 lata? Ledwo pierwszy raz wyszedłeś z wózka i wyskoczyłeś na miasto, przyłączać się do NS, wycierając pospiesznie z brody bobovitę?
|
|
| | | | | |  | | Stal_Prawdy (83 punktów) | > >Nazi Skinheads [...]> No to paskudna sprawa.> >[...] ale to, że wszyscy są przeciwko nam wiem od małego, bo jako biedny jestem tępiony w szczególności przez kościół.> Sam miałbym ochotę spalić większość przybytków, związanych z KK, nie licząc tych, które przedstawiają jakąś wartość architektoniczną/zabytkową, ale to, co mówisz, nawet dla mnie brzmi trochę zbyt kolorowo. W jaki sposób Ciebie tępi kościół?> > Wracając do wątku: żałoba już minęła, a o pomoc w znalezieniu sobie kobiety będę musiał poprosić starszych kolegów.> Daj sobie siana z proszeniem o znalezienie kobiety. Nie na tym to polega. Poczekaj do studiów. Sam też piękny nie jestem, ale po okresie "bezpanieńskim" liceum, sprawy zaczęły się przedstawiać nieco inaczej. Warto poczekać, tyle powiem.  > > Inaczej rady nie dam, ponieważ wszyscy koledzy w moim wieku i młodsi mają dziewczyny (są w trwałych związkach z nimi), a ja miałem na razie tylko tą jedną.> Mając 18 lat, nie jesteś w tym momencie dużo gorszy ode mnie.  > > Źle mi, gdy sam jestem...> Nie Tobie jednemu.> > Powiem więcej moja nieżyjąca już kobieta miała na imię Sandra i dla mnie była piękna.> Czy ktoś to kwestionuje?> Wracając do Twoich poglądów- naprawdę interesuje mnie jedno zagadnienie: w jaki niby sposób "zadawałeś się" ze skinheadami, mając 4 lata? Ledwo pierwszy raz wyszedłeś z wózka i wyskoczyłeś na miasto, przyłączać się do NS, wycierając pospiesznie z brody bobovitę?Oni na początku się mną opiekowali, bo często uciekałem dla zabawy z domu(i tak koledzy mnie do domu przyprowadzali, bo znali moją matkę). To nie byli NS, lecz zwykli obijacze ryjów i jeden SHARP. Oni byli nawet nawet bardzo tolerancyjni (w szczególności ten SHARP), żyli bardziej jak poganie. U nich po raz pierwszy usłyszałem, że kościół i Jezus to "złe elementy", które zabijają człowieczeństwo. Będąc w "zerówce", po raz pierwszy z kimś się na poważne biłem, ponieważ ten ktoś zburzył mi zamek z klocków. Oczywiście mi się za to oberwało, bo się broniłem. Gorzej jak w sprawę włączył się katecheta, który mi gadał, że do piekła trafię jak będę bił swoich bliżnich. Nie rozumiałem o co chodzi, gdyż uznałem, że jeśli ktoś mi będzie dokuczał, albo niszczył coś mojego to w mordę należy lać. W późniejszych klasach, aż do VI klasy podstawówki tępiono mnie za brak doświadczenia z kobietami i oczywiście tam też biłem. W I gimnazjum nawet usiłowałem kogoś zabić, ponieważ represje posunęły się aż do wyłudzania pieniędzy ode mnie. Sprawa znalazła finał na policji, bo nauczyciele zamiast zabrać się za rozwiązywanie problemu rozkładali ręce, a matka goniła do kościoła, bym się spowiadał z grzech w postaci obrony własnego bytu i dumy, a gdy miałem 16 lat zostałem pogoniony do bierzmowania (i tak wezmę ślub w USC) i oddaliłem się od kościoła, gdyż dużo tam gadano o tym, jaki to bóg jest dobry dla biednych, jak szasta chlebem i złotem i jakie szczęście nam daje, z czym się w głębi serca od małego nie zgadzałem, a tak naprawdę to nie nieprawda. W wakacje (po bierzmowaniu) w ręce wpadło mi kilka płyt Honoru i Graveland. Potem poznałem pewnego nazi-metala. Wrzała we mnie nienawiść do swoich oprawców i chrześcijaństwa, znalazłem sobie dzięki temu gościowi więcej kolegów, wskoczyłem w glany, flekę i zacząłem się sprzeciwiać narkotykom i "lolitkom", które i fizycznie i psychicznie są z plastiku. No, i następną dziewczynę na pewno sobie znajdę, tylko musi być niewierząca, bo mieszanym związkiem to sobie zabrudzę życiorys... a na studia nie trafię, bo z liceum dla dorosłych mnie wywalili za pobicie w obronie własnej. Co więcej , wiem od swoich "uszu", że "blacharstwo"(pociąg kobiet do dóbr materialnych partnera) sięgło już wysoko i 98% kobiet to materialistki, i to strasznie zakłamane. 98% to wrogowie, a pozostałe 2% powie coś pozytywnego o mnie, ale są już zajęte. Wszystki są zajęte i już się nie zwolnią, bo mają 20 i więcej lat, więc takie luźne rostania rzadko się zdarzają, w szczególności w przypadkach tych prawdziwych kobiet. Racjonalne rozwiązanie: iść na prostytutki i wydać trochę kasy na zabawę z nimi. Będą to tylko pozory szczęścia i radości, ale lepsze to niż nic.
|
|
| | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > Oni na początku się mną opiekowali, bo często uciekałem dla zabawy z domu(i tak koledzy mnie do domu przyprowadzali, bo znali moją matkę).Nie powiem, żebyś zbyt roztropnie zaczynał swoją młodość. > To nie byli NS, lecz zwykli obijacze ryjów i jeden SHARP. Oni byli nawet nawet bardzo tolerancyjni (w szczególności ten SHARP), żyli bardziej jak poganie.Ten "SHARP" musisz mi przetłumaczyć. > U nich po raz pierwszy usłyszałem, że kościół i Jezus to "złe elementy", które zabijają człowieczeństwo.Mniej więcej mieli rację. Wspomnieli coś o tym że nazizm również do takich elementów należy? > Będąc w "zerówce", po raz pierwszy z kimś się na poważne biłem, ponieważ ten ktoś zburzył mi zamek z klocków. Oczywiście mi się za to oberwało, bo się broniłem.O tym akurat nie wiem po co wspominałeś. Nie ma się czym chwalić, zresztą masa dzieciaków tłucze się już będąc w przedszkolu. > Gorzej jak w sprawę włączył się katecheta, który mi gadał, że do piekła trafię jak będę bił swoich bliżnich. Nie rozumiałem o co chodzi, gdyż uznałem, że jeśli ktoś mi będzie dokuczał, albo niszczył coś mojego to w mordę należy lać.W praktyce zbyt skłonny jestem do wybaczania, ale jak na razie uważam że Twoja postawa jest z grubsza prawidłowa. > W późniejszych klasach, aż do VI klasy podstawówki tępiono mnie za brak doświadczenia z kobietami i oczywiście tam też biłem.To znaczy jak tępiono? Nauczycielka postawiła Ci banię z polskiego, bo myślałeś że seks oralny polega na rozmowie o seksie? > W I gimnazjum nawet usiłowałem kogoś zabić, ponieważ represje posunęły się aż do wyłudzania pieniędzy ode mnie.Z tym zabiciem może trochę przegiąłeś, ale nadal zmuszony jestem stanąć po Twojej stronie jak na razie. Pochwalę się przy okazji że jeszcze nikt mnie nigdy nie napadł. > Sprawa znalazła finał na policji, bo nauczyciele zamiast zabrać się za rozwiązywanie problemu rozkładali ręce, a matka goniła do kościoła, bym się spowiadał z grzech w postaci obrony własnego bytu i dumy [...]No tutaj to już matce próbowałbym przemówić do rozsądku. > [...] a gdy miałem 16 lat zostałem pogoniony do bierzmowania (i tak wezmę ślub w USC) [...]Nie Ty jeden... Chociaż nie, ja miałem chyba 14, albo 15 lat wtedy. > [...] i oddaliłem się od kościoła, gdyż dużo tam gadano o tym, jaki to bóg jest dobry dla biednych, jak szasta chlebem i złotem i jakie szczęście nam daje, z czym się w głębi serca od małego nie zgadzałem, a tak naprawdę to nie nieprawda.Trochę zabawnie wyszedł Ci ostatni fragment zdania. Muszę jednak przyznać że jak na osobę z takimi poglądami, mimo wszystko całkiem dobrze radzisz sobie z pisownią. Odnośnie dobroci boskiej- bóg, jaki jest, każdy widzi. > W wakacje (po bierzmowaniu) w ręce wpadło mi kilka płyt Honoru i Graveland. Potem poznałem pewnego nazi-metala. Wrzała we mnie nienawiść do swoich oprawców i chrześcijaństwa, znalazłem sobie dzięki temu gościowi więcej kolegów, wskoczyłem w glany, flekę i zacząłem się sprzeciwiać narkotykom i "lolitkom", które i fizycznie i psychicznie są z plastiku.Tutaj popełniłeś pewien błąd. Przyłączyłeś się do grupy ideowej nie dlatego że zgadzałeś się z tą ideologią od jakiegoś czasu, ale dlatego że znalazłeś wśród nich kolegów. Ja mam znajomych chrześcijan, buddystów, prawosławnych, a jednak nie sprawiło to, że przyłączałem się choćby na jakiś czas do wszystkich tych wyznań. Glany są OK. Fleki są BE.  Narkotyki są BE, plastikowe lolitki są całkiem w porządku, o ile masz ochotę na seks (z paskudną świadomością że niżej już ciężko było upaść), a nie związek. > No, i następną dziewczynę na pewno sobie znajdę, tylko musi być niewierząca, bo mieszanym związkiem to sobie zabrudzę życiorys...Gratulacje za trzeźwe myślenie, na które mnie samego nie było stać jeszcze całkiem niedawno. > a na studia nie trafię, bo z liceum dla dorosłych mnie wywalili za pobicie w obronie własnej.Ale co Ci tam robili w tym liceum dla dorosłych??? Zauważyłem że często wdawałeś się w różne burdy. Przecież nie mogli Cię tępić WSZĘDZIE. Czy aby nie byłeś prowodyrem części tych akcji? > Co więcej , wiem od swoich "uszu", że "blacharstwo"(pociąg kobiet do dóbr materialnych partnera) sięgło już wysoko i 98% kobiet to materialistki, i to strasznie zakłamane.1. Wiemy doskonale, co to jest blacharstwo. Mam dom na blokowisku, więc czaję bazę.  2. Co masz do materializmu? Gdyby nie on, w ludziach nie budziłaby się przedsiębiorczość, żylibyśmy nadal w epoce kamienia łupanego. > 98% to wrogowie, a pozostałe 2% powie coś pozytywnego o mnie, ale są już zajęte.Wszędzie widzisz albo wrogów, albo przyjaciół. Nic pośredniego. Złe podejście. Jeśli jakaś panna nie jest zainteresowana bliższą znajomością, oznacza to tylko tyle i nic więcej, z pewnością nie WROGOŚĆ. > Wszystki są zajęte i już się nie zwolnią, bo mają 20 i więcej lat, więc takie luźne rostania rzadko się zdarzają, w szczególności w przypadkach tych prawdziwych kobiet.Szukaj wśród młodszych, najlepiej spoza NS. > Racjonalne rozwiązanie: iść na prostytutki i wydać trochę kasy na zabawę z nimi. Będą to tylko pozory szczęścia i radości, ale lepsze to niż nic.Jeśli jesteś naprawdę beznadziejnym przypadkiem- ok. Póki jednak masz wszystko na swoim miejscu i trochę więcej niż IQ80 pod czerepem, nie poddawaj się. Żesz w mordę, jeszcze trochę i założymy na forum dział "Porady dla zakochanych". Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | |  | | Stal_Prawdy (83 punktów) | SHARP- to jest znaczy tyle co skinhead antyrasista (ang; SkinHeads Against Rascist Predjuce). Szukać gdzie indziej? Będzie trudno...
|
|
| | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | Skoro taki koleś jest przeciwko uprzedzeniom, to dlaczego jest skinheadem? Co go pociąga w ruchu skinheadów, skoro ten ostatni kojarzony jest z rasizmem? Czy to nie nonsens?
I pisze się: Skinheads Against Racial Prejudice.
|
|
| | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | >SHARP- to jest znaczy tyle co skinhead antyrasista (ang; SkinHeads Against Rascist Predjuce). Szukać gdzie indziej? Będzie trudno...
Skinhead antyrasista?
To jak antysemita- miłośnik mycek i pejsów.
|
|
| | | | |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Sorka, ale taki z Ciebie skinhead jak z koziej dupy trąbka. Prawdziwy naziol niepozwoliłby tak sobą pomiatać, tylko wytoczył konkretne kontrargumenty! W Twoich wypowiedziach widzę pragnienie użalenia sie nad Tobą i pogłaskania Cię po główce. Wybacz, ale takie me odczucia są.
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | | |  | | Stal_Prawdy (83 punktów) | No dobra, ujmę sprawę następująco: teraz, żeby jakaś dziewczyna została nawet moją koleżanką będzie musiała przejść ostrą selekcję naturalną. Nie wiem jakie mają szanse w przejściu tego wszystkiego, ale selekcja ma na celu wykluczenie z mojego otoczenia blachar, plastików i innych niepełnowartościowych, podłych i niechcianych elementów. Skończyły sięczasy robienia ze mnie idioty i zabierania mi czasu... już jestem za stary na tracenie czasu...
|
|
| | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > No dobra, ujmę sprawę następująco: teraz, żeby jakaś dziewczyna została nawet moją koleżanką będzie musiała przejść ostrą selekcję naturalną.W porządku. > Nie wiem jakie mają szanse w przejściu tego wszystkiego, ale selekcja ma na celu wykluczenie z mojego otoczenia blachar, plastików i innych niepełnowartościowych, podłych i niechcianych elementów.Jeśli obracasz się w środowisku, w którym nie ma takich okazów, nie musisz poświęcać dużo czasu selekcji.  > Skończyły sięczasy robienia ze mnie idioty i zabierania mi czasu... już jestem za stary na tracenie czasu...E, tak to ja mogę powiedzieć. W moim wieku młodzież już zawiera śluby.
|
|
| | | | | | | |  | | Stal_Prawdy (83 punktów) | > Jeśli obracasz się w środowisku, w którym nie ma takich okazów, nie musisz poświęcać dużo czasu selekcji.  Właśnie, że muszę się strzec, bo one potrafią się przyssać, jak pijawki i wtedy mogą być problemy, ale do mnie się nie przyssają. Mam za dużo lat życia za sobą, by być kompletnym idiotą i dać sięzwieść jakiejś idiotce.
|
|
| | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | No właśnie chyba będziesz miał na tyle oleju w głowie, by nie dopuścić do siebie plastikowej laluni o ilorazie inteligencji dowolnego ślimaka.
|
|
| | | | | | |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | > No dobra, ujmę sprawę następująco: teraz, żeby jakaś dziewczyna została nawet moją koleżanką będzie musiała przejść ostrą selekcję naturalną.Nie widzę w tym nic złego. Zawsze tak jest. > Nie wiem jakie mają szanse w przejściu tego wszystkiego, ale selekcja ma na celu wykluczenie z mojego otoczenia blachar, plastików i innych niepełnowartościowych, podłych i niechcianych elementów.Popieram i życzę powodzenia!! > Skończyły sięczasy robienia ze mnie idioty i zabierania mi czasu... już jestem za stary na tracenie czasu...Też tak kiedyś mówiłem... Nie powiesz mi, że chętnie potraciłbyś sobie czas z jakąś zgrabną dziewczyną 
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > >No dobra, ujmę sprawę następująco: teraz, żeby jakaś dziewczyna została nawet moją koleżanką będzie musiała przejść ostrą selekcję naturalną.> Nie widzę w tym nic złego. Zawsze tak jest.Nie zawsze. Wszystko zależy od stopnia determinacji. > >Skończyły sięczasy robienia ze mnie idioty i zabierania mi czasu... już jestem za stary na tracenie czasu...> Też tak kiedyś mówiłem...A dopiero co 18-stka Ci strzeliła. Dziadzie. Inna sprawa że i będąc młodszym miałem podobne podejście, więc nic już nie mówię.  > Nie powiesz mi, że chętnie potraciłbyś sobie czas z jakąś zgrabną dziewczyną Chciałeś chyba powiedzieć "nie powiesz mi, że nie potraciłbyś sobie chętnie czasu z jakąś zgrabną dziewczyną?".
|
|
| | | | | | | | |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | > >>No dobra, ujmę sprawę następująco: teraz, żeby jakaś dziewczyna została nawet moją koleżanką będzie musiała przejść ostrą selekcję naturalną.> >Nie widzę w tym nic złego. Zawsze tak jest.> Nie zawsze. Wszystko zależy od stopnia determinacji.Nie przeprowadzasz selekcji wybierając sobie pannę do związku?? Wydaje mi się, że każdy ma jakieś własne kryteria doboru otoczenia. > >>Skończyły sięczasy robienia ze mnie idioty i zabierania mi czasu... już jestem za stary na tracenie czasu...> >Też tak kiedyś mówiłem...> A dopiero co 18-stka Ci strzeliła. Dziadzie.Nie zdziwiłbym się, gdyby napisał to ktoś, kto mnie nie zna... > Inna sprawa że i będąc młodszym miałem podobne podejście, więc nic już nie mówię.  
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > Nie przeprowadzasz selekcji wybierając sobie pannę do związku?? Wydaje mi się, że każdy ma jakieś własne kryteria doboru otoczenia.Obecnie nie.  Wcześniej- zwyczajnie nie doprowadzałem do sytuacji, w której mogłaby się we mnie zakochać plastikowa panienka. Nie było masy kandydatek, które musiałbym specjalnie selekcjonować. Pozdrawiam.
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | > Ja też potrafię się chwalić......Oj, tu chyba naprawdę nie chodziło o chwalenie się. Nie wiem, dlaczego wszyscy tak odbierają tę wypowiedź. > Rozszedłem się już z wieloma pannami uczęszczającymi do kościółka i jakoś zawsze rozchodziliśmy sie w super relacjach i bez żadnych zgrzytów.......Widać były mocniejsze psychicznie. > Czy nie pisaałeś przed chwilą o swej pannie?? znowu się chwalisz, ja miałem pannę 12 lat starszą od siebie (ja 16 ona 28) i nie krzyczę o tym na przawo i lewo. Nie rozumiem Cie już...No i znowu. Dla mnie to żadne przechwalanie > > Wie ktoś może co zrobić?> Tak, idź do psychiatry.To może nie jest takie głupie. Bez żadnych obraźliwych konotacji... psychiatra czasem może pomóc w paskudnym stresie. > Człowieku! Pustelnikiem byłeś, czy jaki grzyb, że w ciągu 3 lat ani jednej dziewczyny nie poznałeś??!! dziwny ten twój wątek, muszę przyznać...Oj, już nic nie mów, ja przez całe liceum byłem samotny. Dopiero na studiach wyrobiłem się i przez jakiś czas miałem naprawdę niezłe powodzenie. Nawiasem mówiąc, nie wykorzystałem go maksymalnie, bo byłem wierny swojej protestanckiej panience, której to wierności bardzo teraz żałuję. Prawie dwa lata młodości szlag trafił.  W każdym razie: wszystko jeszcze przed Nim.
|
|
| maciek (1053 punktów) | Była wierząca i popełniła samobójstwo ?
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | Hipokryzja religijna, albo głębokie przeświadczenie że bóg mimo wszystko wybaczy.
|
|
 | | Jędzura (3 punktów) | >Była wierząca i popełniła samobójstwo ? Bóg dał nam coś takiego jak wolną wole!
|
|
|  | | maciek (1053 punktów) | >>Była wierząca i popełniła samobójstwo ? >Bóg dał nam coś takiego jak wolną wole! Czy to znaczy,że można grzeszyć ? Przecież jeszcze nie tak dawno Kościół odmawiał pochówku samobójcom.
|
|
| Thorvoy (6588 punktów) | > Długo mnie tu nie było. Wszystko przez pewną poznaną za >pomocą Internetu kobietę, która podcięła sobie żyły mówiąc, >że mnie kocha. Niestety nie udało się jej uratować, >ponieważ wzięła do tego jakieś tabletki.
Paskudna sprawa.
> Ciągle nie mogę zrozumieć dlaczego ludzie się zabijają z miłości.
Ja, niestety, mogę. Czasem emocje są tak koszmarnie silne że człowiek nie widzi sensu dalszego życia.
> Czy muszą udawać tych durnych Chrystusów (związek był mieszany, ona >była wierząca, a ja nie)?
Nie udają Chrystusów. Samobójstwa popełniają również ateiści.
> Muszę to ująć tak, jako niewierzący nie będę już się wiązał z kobietą innej wiary, >może być wielka różnica wieku (ona miał 23 lata, a ja 18), >która niezbyt mi przeszkadza, bo wychowywałem się wśród >osób starszych ode mnie o 5 i więcej lat.
Tutaj przyznaję Ci rację. Wiązanie się z partnerem, który jest określonego wyznania, mającego mieć wpływ na wychowanie w przyszłości dziecka, jest bezsensowne. Z katolikami jeszcze można przeboleć, bo większość z nich jest hipokrytami (i- dość paradoksalnie- chwała im za to), ale z radykałami lepiej niczego nie zaczynać, chyba że jesteś w stanie przekonać ich do swoich poglądów.
> Wie ktoś może co zrobić?
Możesz się tylko pogodzić. Wiem że nie będzie łatwo, zwłaszcza jeśli Ci na Niej zależało. Obawiam się że my możemy tylko teoretyzować, a Twoje życie i tak samo pokaże.
> Niegdy czegoś takiego nie przeżyłem, a po za tym ona była moją pierwszą dziewczyną w >życiu i z kolei jedyną poznaną w ciągu ostatnich 3 lat...
Jeśli jesteś jeszcze w żałobie, trwaj w niej, dopóki Ci nie przejdzie. To chyba najprostsze rozwiązanie. Nie będę chrzanił frazesów w rodzaju: "nie myśl o tym, postaraj się zapomnieć", bo wiem że na życzenie tak się nie da.
Kiedy tylko już będziesz mógł, poszukaj sobie panny. Ale nie wśród młodzieży zamiłowanej w swastykach, naprawdę dobrze radzę.
|
|
 | | Stal_Prawdy (83 punktów) | Teraz z kolei w internecie podłączyła się do mnie jakaś 16 latka z okolic Wrocławia, ale podejrzewam, że jak się rozwinie ta znajomość, to będzie musiała o mnie zapomnieć, bo szykuje się do bierzmowania. Ja poszedłem do bierzmowania, bo mnie zmusili, ale jak ta nowa dziewczyna pójdzie do tego bierzmowania to jej powiem, żeby o mnie zapomniała, bo jak już powiedziałem nie chcę żadnego związku mieszanego...
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | A jeśli Ona też jest zmuszona?
Jeśli faktycznie CHCE lecieć na to bierzmowanie, to chyba faktycznie lepiej dać sobie spokój.
|
|
| Cieślański (994 punktów) | Osiemnastoletni psychotycy są bardzo zazdrośni i żyją w urojonym świecie. Mają problemy seksualne i brak prawidłowych relacji z dziewczynami. Jego nick "stal prawdy" pozwala przypuszczać, że zaciukał kobitkę metalowym narzędziem na śmierć a teraz chce sobie wyrobić alibi. Może dosypał jej czegoś do drinka a potem podciął jej naczynia krwionośne aby wyglądało to na samobójstwo. Albo chce zyskać popularność przed procesem, dorobić ideologię do zbrodni i samoukarać się przez taki auto-donos na forum. Pewnie czuł się oszukiwany i zdradzany, bo flirty w internecie większość uczestników prowadzi hurtowo i na wielu frontach. Biorąc pod uwagę, typowe dla jego wieku "możliwości" wszystkie, mógł się też przed swoją urojoną narzeczoną, zbłaźnić przedwczesnym wytryskiem. Albo dopiero planuje własne samobójstwo, tylko się wstydzi przyznać. Takie nieśmiałe i wstydliwe postępowanie w trakcie depresyjnego okresu myślenia o śmierci, to nie pierwszyzna. Lub co gorsza, wymyślił sobie upozorowanie samobójczej śmierci tej wspomnianej kobitki i z braku własnej inwencji, chce podpytać na forum, łamiąc prawa autorskie z filmów kryminalnych, w sposób naganny i karygodnie brzydki. > Wie ktoś może co zrobić?Zgłoś się kolego do najblższego psychologa rejonowego. Na miejscu admina od razu bym tę sprawę zgłosił do CBŚ. Może go znajdą gdzieś? 
bóg jest oszustwem
|
|
 | | Stal_Prawdy (83 punktów) | > Osiemnastoletni psychotycy są bardzo zazdrośni i żyją w urojonym świecie.> Mają problemy seksualne i brak prawidłowych relacji z dziewczynami.> Jego nick "stal prawdy" pozwala przypuszczać, że zaciukał kobitkę metalowym narzędziem na śmierć a teraz chce sobie wyrobić alibi.> Może dosypał jej czegoś do drinka a potem podciął jej naczynia krwionośne aby wyglądało to na samobójstwo.> Albo chce zyskać popularność przed procesem, dorobić ideologię do zbrodni i samoukarać się przez taki auto-donos na forum.> Pewnie czuł się oszukiwany i zdradzany, bo flirty w internecie większość uczestników prowadzi hurtowo i na wielu frontach.> Biorąc pod uwagę, typowe dla jego wieku "możliwości" wszystkie, mógł się też przed swoją urojoną narzeczoną, zbłaźnić przedwczesnym wytryskiem.> Albo dopiero planuje własne samobójstwo, tylko się wstydzi przyznać.> Takie nieśmiałe i wstydliwe postępowanie w trakcie depresyjnego okresu myślenia o śmierci, to nie pierwszyzna.> Lub co gorsza, wymyślił sobie upozorowanie samobójczej śmierci tej wspomnianej kobitki i z braku własnej inwencji, chce podpytać na forum, łamiąc prawa autorskie z filmów kryminalnych, w sposób naganny i karygodnie brzydki.> >Wie ktoś może co zrobić?> Zgłoś się kolego do najblższego psychologa rejonowego.> Na miejscu admina od razu bym tę sprawę zgłosił do CBŚ.> Może go znajdą gdzieś? > bóg jest oszustwem> "Stal Prawdy" to nick pochodzący z mojej sympatii do piosenek Honoru- zespołu antychrześcijańskiego, nazistowskiego, neopogańskiego. Dziewczyny już chyba sobie nie znajdę, bo jestem brzydki, a ona jedna powiedziała, że jestem ładny. Teraz na pewno mi będzie trudno jakąś dziewczynę znaleźć...
|
|
|  | | Mateusz Orzeł (163 punktów) | >"Stal Prawdy" to nick pochodzący z mojej sympatii do piosenek Honoru- zespołu antychrześcijańskiego, nazistowskiego, neopogańskiego. Dziewczyny już chyba sobie nie znajdę, bo jestem brzydki, a ona jedna powiedziała, że jestem ładny. Teraz na pewno mi będzie trudno jakąś dziewczynę znaleźć...
No to ja już wiem, skąd u Ciebie taka 'dziwna' wrażliwość...
|
|
| Aga_Aga | Zakochaliście sie w sobie,tak?? To w takim razie jesteś bez serca...Zakochany człowiek nie wyśmiewa(bo dla mnie to ty ją wyśmiałeś),osobe która z miłości do niej popełniła samobójstwo.Ty powinines po niej płakać a nie wypisywać takie rzeczy ,brak szacunku!!Moze dzewczyna miała inne powody nie tylko miłość do ciebie,skąd ta peność nikt nigdy sie nie dowie co siedzi w głowie samobójcą,oni sami tylko to wiedzą!!Rozumiem ze nie wierzący ale Chrystus zoatał ukrzyżowany anie samobójstwo popełnił.praktycznie kazdy to wie.
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | >Zakochaliście sie w sobie,tak?? To w takim razie jesteś bez serca...Zakochany człowiek nie wyśmiewa(bo dla mnie to ty ją wyśmiałeś),osobe która z miłości do niej popełniła samobójstwo.Ty powinines po niej płakać a nie wypisywać takie rzeczy ,brak szacunku!!Moze dzewczyna miała inne powody nie tylko miłość do ciebie,skąd ta peność nikt nigdy sie nie dowie co siedzi w głowie samobójcą,oni sami tylko to wiedzą!!Rozumiem ze nie wierzący ale Chrystus zoatał ukrzyżowany anie samobójstwo popełnił.praktycznie kazdy to wie.
Nieee, kolejna osoba, która musi sobie pokrzyczeć i czepia się nie tego, co powinna.
1. Nie widziałem nigdzie wyśmiania kobiety. 2. Chrystus został ukrzyżowany, ale JA zdecydowałem się nazwać jego śmierć pewną formą samobójstwa, bowiem od samego początku wiedział, że musi zginąć (za i przez ludzkość, grzechy i inne takie pierdoły).
|
|
 | | Stal_Prawdy (83 punktów) | >Zakochaliście sie w sobie,tak?? To w takim razie jesteś bez serca...Zakochany człowiek nie wyśmiewa(bo dla mnie to ty ją wyśmiałeś),osobe która z miłości do niej popełniła samobójstwo.
Nie rozumiem cię i nie rozumiem też tego, że moja dziewczyna się zabiła z miłości dla mnie! Rozumiem gdyby zabiła się będąc samotną, ale nie wtedy, gdy kogoś kocha, ponieważ rani wtedy ukochaną osobę. I nie śmieję się!
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|