 |
Większe zapotrzebowanie na seks u mężczyzn, dlaczego? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-12-2006 05:11 | Damien | Większe zapotrzebowanie na seks u mężczyzn, dlaczego? | Chciałbym poruszyć ten temat,mam nadzieje ze mod nie wrzuci tego wątku do 'bazgrół'.Ciekawy jestem podłoża tego stanu rzeczy,czy to wytwór ewolucji,szeroko pojetej kultury ?ja osobiście nie widze sensu tego zjawiska gdyż z zasady utrudnia ono prokreację  wiem ,że jestem zielony z tego tematu,liczę na wyrozumiałość ew. odesłanie do jakichś artykułów. Druga sprawa powiązana z pierwszym to stosunek kobiet do seksu oralnego konkretnie zaspokajania kobiet nie odwrotnie, myślę że sporo facetów nie ma nic przeciwko takim praktykom wobec siebie  dlaczego kobiety są raczej niechętne, jeśli już to bez porównania do facetów jakby na to nie patrzeć? Trzecia sprawa Molestowanie,nie wspominam o gwałcie bo to spora różnica(chociaż często nie miałbym nic przeciwko  ),nikt nie słyszał o molestowaniu faceta,żaden facet by się nie ośmielił skierować sprawy do sądu itp. skad się bierze tak ogromna różnica w postrzeganiu tych samych kwestii?i niby po co  ? Jest jakiekolwiek racjonalne wyjaśnienie takiej sytuacji? |
| Petite Violette (273 punktów) |
Na ten temat jest bardzo duzo do powiedzenia i do wyjasnenia. Pierwsza rzecz, moze najwaznejsza, to jest stosunek jaki ludzie maja do seksu. Ten stosunek zostal uksztalcony przez KK od kilka wiekow. KK dzieli czlowieka na dwie rzeczy : cialo (zwierzęce, brudne, z popedami, latwo psujace sie, chorobliwe...) i dusza (czysta, darem boga, taki delikatny i piekny kwiatek do pielegnowania). Wielki problem w tym ze dusza jest pogrązona w ciele, i to cialo moze dusze zepusc, splamic idt... Od kilka wiekow, KK uwaza seks za najbrudnejsza zrecz na swiecie, ale niezbedna do prokreacji. Wiec zezwala na seks, tylko dla tej prokreacji. Cala reszta to jakis straszny grzech.
Ten straszny grzech i wszystkie tabu spoleczne wobec seksu tworza tak zwana "presje socjalna" na kobiety. Szczegolnie jesli kobieta jest katoliczka, bo od dziecka, jako wzor wspanialej i doskonalej kobiety ma Maryje(tz matke boska) ktora niby miala dziecko bedac dziewica. Ten model jest po prostu nie osiagalny. Stad pojawia sie straszne poczucie winy. Nie dosc tego, wpaja sie malym dziewczynkom bajki o krolewiczach na bialym koniu. To jak moze kobieta, z ta cala presja, ze strachem ciazy, ze strachem upokorzenia bo dala sie "za latwo", moze miec udane zycie seksualne? Nie moze, i dla tego tez jest malo chetna...
O molestowaniu seksualnym meżczyzn i gwaltu na meżczyznie tylko mozna slyszec w krajach zachodnich, w Stanach...W Polsce, nawet jesli cos takiego mialo miejsce, nikt o tym nie powie. W naszym kraju byc ofiara to jest strasznie upokarajace, szczegolnie dla meżczyzny. To na pewno sie do tego nie przyzna.
Pozdrawiam
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
 | | quasar (219 punktów) | Z rozmów jakie przeprowadziłem z wierzącymi wynika coś wprost przeciwnego. Wielu z nich twierdzi, że pogłoski o tym, że kościół potępia seks są nieprawdziwe, przytaczając nie tylko pierwszą encyklikę Ratzingera. Piszesz o KK jakby to była jedyna religia na świecie, jednak przecież brak pobłażania dla rozwiązłości seksualnej jest typowy dla większości kultur bardziej zaawansowanych ewolucyjnie niż szympansy bonobo. Samego seksu między kochającymi się ludźmi nie uważa się za coś złego co nie przeszkadza traktować go jako intymne przeżycie, którym nie afiszuje się publicznie. Moim zdaniem większy wpływ ma tutaj kobieca potrzeba "robienia dobrego wrażenia" wynikająca z dążenia do perfekcjonizmu - sama przyjemność jej nie przeszkadza, strach przed tym, że otoczenie mogłoby się dowiedzieć o tym czy o tamtym przeraża. To samo dotyczy np. ubioru ("jak ja wyglądam? Ludzie mnie wyśmieją!") a szczerze mówiąc nie znam nauk kościelnych na temat tego, czy kolor spodni powinien pasować do koloru bluzki.
|
|
|  | | szukacz | >Z rozmów jakie przeprowadziłem z wierzącymi wynika coś wprost przeciwnego. Wielu z >nich twierdzi, że pogłoski o tym, że kościół potępia seks są nieprawdziwe,
Świadomość, cele, dążenia, są ukształtowane w historycznym rozwoju. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba do lat pięćdziesiątych minionego wieku, nawet w małżeństwie seks był złem koniecznym . Dopuszczalny był seks bez gry wstępnej i ograniczony do minimum czynności niezbędnych do zrobienia dziecka i tylko w takim celu. W związku z tak restrykcyjną interpretacją problemu przez KK, stały konflikt moralny był często przyczyną nerwic, a nawet samobójstw kobiet. W średniowieczu nawet mycie się było źle widziane. Uważano, że kobieta, która się myje, jest kobietą lekkich obyczajów. (dla męża się myć nie musi) Dbanie o grzeszne ciało uważano za grzech. Świętą została Agnieszka, która zmarła, unikając mycia. Koścół zmienił doktrynę, lecz swiadomści społecznej zostały ślady starej doktryny.
|
|
|  | | Petite Violette (273 punktów) | >Piszesz o KK jakby to była jedyna religia na świecie, Bardzo przepraszam, pisze o Polsce, i o religii wiekszosci w Polsce. Teraz, jesli chesz miec debate na temat seksu w innych zakatkach swiata bardzo dobrze, ale mnie sie wydawalo ze pytanie w pierwszym poscie bylo na temat naszego kraju, bardzo przepraszam jesli sie pomylilam. A co do tego ze wielu ludzi wierzacych maja inne zdanie od mojego, tym lepiej, wtedy mozna dyskutowac.
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
 | | Piotr Patucha (2279 punktów) | >Na ten temat jest bardzo duzo do powiedzenia i do wyjasnenia.
Na anglojęzycznych stronach wikipedii(autorzy artykułów zamieszczają pod nimi niezwykle bogatą bibliografię, zawierającą także linki do pozycji dostępnych w Internecie. Często są to profesjonalne, seksuologiczne prace poparte empirycznymi badaniami.). Na polskich znajdziesz co najwyżej kilka banałów przyprawionych przesądami z zamierzchłej epoki. Lepiej czytaj prezentującego nowoczesne poglądy Lwa-Starowicza.
Pozdrawiam.
|
|
| Zyga (1539 punktów) | > Większe zapotrzebowanie na seks u mężczyzn, dlaczego?Aby zapłodnić jak największą ilość samic a tym samym zapewnić przetrwanie genów. > Druga sprawa powiązana z pierwszym to stosunek kobiet do> seksu oralnego konkretnie zaspokajania kobiet nie> odwrotnie, myślę że sporo facetów nie ma nic przeciwko> takim praktykom wobec siebie dlaczego kobiety są raczej> niechętne, jeśli już to bez porównania do facetów jakby na> to nie patrzeć?Niechętne? Część jest niechętna do zaspokajania, ale żeby były niechętne do bycia zaspokajanymi to się jeszcze nie spotkałem w całej mojej karierze playboya
|
|
| Pandorra (1289 punktów) | > Trzecia sprawa> Molestowanie,nie wspominam o gwałcie bo to spora> różnica(chociaż często nie miałbym nic przeciwko ),nikt> nie słyszał o molestowaniu faceta,żaden facet by się nie> ośmielił skierować sprawy do sądu itp. skad się bierze tak> ogromna różnica w postrzeganiu tych samych kwestii?Alez byla niedawno taka glośna sprawa Norwegii. Mężczyzna podał kobietę do sądu o gwałt i wygrał. Chodzilo o to, ze pani zapokoiła pana oralnie bez jego zgody. To chyba podważa Twoje dwie tezy za jednym zamachem. Wprawdzie jedna jaskółka nie czyni wiosny, ale chyba idzie nowe. Szczegóły tutaj serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34241,3402143.html
|
|
 | | quasar (219 punktów) | > Alez byla niedawno taka glośna sprawa Norwegii. Mężczyzna podał kobietę do sądu o gwałt i wygrał. Chodzilo o to, ze pani zapokoiła pana oralnie bez jego zgody.Z tego co tam napisano pan był nieświadomy tego co się z nim dzieje zatem trudno mówić o tym, że został zaspokojony. Zaspokoiła się pani zatem był to gwałt
|
|
|  | | Pandorra (1289 punktów) | > Z tego co tam napisano pan był nieświadomy tego co się z nim dzieje zatem trudno mówić o tym, że został zaspokojony. Zaspokoiła się pani zatem był to gwałt Chyba się obudził w trakcie. (??) Jak by na sprawę nie patrzeć, było to co najmniej molestowanie. Emancypacja wkracza w kolejną dziedzinę
|
|
| placownik (17853 punktów) |
Kierunek w jakim można szukać odpowiedzi na Twoje pytanie wskazuje psychologia ewolucyjna. Punktem wyjścia jest stwierdzenie olbrzymiej dysproporcji wkładu w proces narodzin, a następnie wychowania potomstwa pomiędzy osobnikami różnych płci gatunku Homo Sapiens. Ta dysproporcja powoduje, że samce i samice w celu przekazania swoich genów jak największej ilości potomstwa stosują różne strategie. Samce, w przeciwieństwie do samic nie przywiązują zbyt dużej wagi do wyboru partnera. Nie ryzykują bowiem zbyt wiele. Są przecież w stanie w krótkim czasie zapłodnić wiele samic. Sytuacja samic jest krańcowo odmienna. 9 miesięczna ciąża, a następnie stosunkowo długi okres opieki nad potomstwem sprawia, że wybór partnera jest dla niej decyzją znacznie większej wagi niż dla samca. Stąd samce cechuje stała gotowość do uprawiania seksu podczas gdy u samic ta gotowość jest znacznie niższa. To tyle w telegraficznym skrócie. Znacznie więcej możesz się dowiedzieć z lektury książki Psychologia ewolucyjna Davida M. Bussa. Warto przy tej okazji zdać sobie sprawę z mizerii kreacjonizmu. Bo co w tej sprawie miałby do powiedzenia zwolennik tej "konkurencyjnej teorii"? Że Inteligenty Projektant tak chciał? Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| Volrath (3440 punktów) | W ogromnym skrócie: Minimalny wkład faceta w zrobienie dziecka to mieć wytrysk. Minimalny wkład kobiety w zrobienie dziecka to 9 miesięcy ciężkiej ciąży, poród, a potem wychowywanie dziecka. Pojawia się dysproporcja - a więc i strategie optymalne są różne. Facetom zależy na tym by zapłodnić jak najwięcej kobiet. Kobietom - by znaleźć odpowiedniego faceta, nie mieć dzieci z byle kim. Większe zapotrzebowanie na seks u mężczyzn - zwiększa szanse że z większą ilością kobiet będą mieli dzieci. Kultura, więzi społeczne i rodzinne (chociażby to że ludzie zwykle tworzą pary by wychowywać dzieci) ograniczają to jednak - faceci nie robią dzieci na prawo i lewo, a przynajmniej nie często (ale zdarza się tak, że mężczyźni wychowują nie własne dzieci i nie wiedzą o tym). > Druga sprawa powiązana z pierwszym to stosunek kobiet do> seksu oralnego konkretnie zaspokajania kobiet nie> odwrotnie, myślę że sporo facetów nie ma nic przeciwko> takim praktykom wobec siebie dlaczego kobiety są raczej> niechętne, jeśli już to bez porównania do facetów jakby na> to nie patrzeć?Masz na myśli stosunek w którym facet zaspokaja kobietę? Nie będę się wypowiadał - bo nie wiem czy są niechętne. Polemizowałbym z tym że są, ale nie będę, bo żadnych badań na ten temat nie znam  Co do zaspokajania facetów przez kobiety (oralnie) to kobiety rzeczywiście w sporej części nie są temu chętne. > Trzecia sprawa> Molestowanie,nie wspominam o gwałcie bo to spora> różnica(chociaż często nie miałbym nic przeciwko ),nikt> nie słyszał o molestowaniu faceta,żaden facet by się nie> ośmielił skierować sprawy do sądu itp. skad się bierze tak> ogromna różnica w postrzeganiu tych samych kwestii?i niby> po co ?Znów wraca sprawa strategii. Facet nie miałby nic przeciwko posiadaniu dodatkowego dziecka - szczególnie jeśli wychowywałby je ktoś inny. Przynajmniej z punktu widzenia ewolucyjnego nie powinien mieć nic przeciwko. Kobieta zawsze wie, że wychowuje swoje dziecko i zawsze dużo wtedy poświęca, więc posiadanie z przypadkowym facetem nie jest dobrą strategią.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|