 |
Lenistwo zespołów rekrutacyjnych, korwinizm, bezrobocie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-07-2015 11:59 | VonM (709 punktów) | Lenistwo zespołów rekrutacyjnych, korwinizm, bezrobocie 0 na 2 | Wiadomo, że natura człowieka jest taka, że łatwiej znieść porażkę, jeśli znajdzie się winnych. I taki sposób myślenia niestety często prezentują przedsiębiorcy, którym łatwiej pogodzić się z marnymi zyskami firmy, kiedy winą za taką sytuację można obarczyć państwo.
I tu sedno sprawy. Taki przedsiębiorca podświadomie pogarsza jakość swoich działań, bo przecież i tak winny całemu złu zawsze będzie fiskalizm państwa. I tak firma planuje rozwój i chce w tym celu zwiększyć zatrudnienie. Powołuje się zespół rekrutacyjny, wystawia ogłoszenie o naborze i akuku - formułka "uprzejmie informujemy że skontaktujemy się zwybranymi kandydatami". Czyli z polskiego na nasze "uprzejmie informujemy, że nasz zespół rekrutacyjny jest leniwy i nie chce mu się przeprowadzić rozmów kwalifikacyjnych ze wszystkimi kandydatami, ci więc wybierani są losowo na zasadzie swoistego kaprysu lenia.
A więc do firm trafiają ludzie nie do końca nadający się na takie stanowisko, zwiększa się bezrobocie frykcyjne, ludzie nie pracują w zawodzie i nie realizują się zgodnie ze swoimi kwalifikacjami. A firmy tracą potencjalne zyski, nie wykorzystują w pełni zasobów ludzkich - ale przecież wszystkiemu winien jest państwowy fiskalizm.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Abdullah (1241 punktów) | To nie jest lenistwo tylko prosta kalkulacja kosztów - jeżeli już po CV widać ,że kandydat nie psuje do profilu osoby potrzebnej albo jego oczekiwania finansowe są zbyt duże aby firma mogła je udźwignąć - to nikt czasu nie będzie tracił. Na rozmowę zaprasza sie tylko tych którzy przejdą pierwsze a czasem i drugie sito czy nawet trzecie sito. I tak połowa tych z którymi przyszło mi prowadzić rozmowę z punktu widzenia kierownika dla którego taka osoba miała by pracować to była jakaś pomyłka. Gdybym miał rozmawiać z każdym kto przyśle CV to jeszcze musiałbym zatrudnić jedną osobę która zrobi za mnie robotę. I nie jest tak ze sie odrzuca tych ludzi po prostu zaprasza się w kolejności od najbardziej obiecującego kandydata.
|
|
 | -2 na 2 | VonM (709 punktów) | No tak, ale chodzi o to, że ogłasza się wielki nabór, a CV-ki wybiera się często losowo. Bo co np. mogę sobie myśleć o pracowniku PR, który nawet nie odpisuje na zapytania? Jak taka osoba może wypracowywać zysk dla firmy? Ale przecież wszystkiemu winien jest państwowy fiskalizm!
|
|
|  | 1 na 1 | Abdullah (1241 punktów) | Ale pod pojęciem pracownik PR masz na myśli pracownika działu PR w firmie zasadniczo robiącej co innego czy szeregowego w firmie robiącej PR na zlecenie?. W pierwszym przypadku jego rola nie jest zarabianie pieniędzy tylko przekazywanie tego co szefostwo chce przekazać a w drugim przypadku nie miał prawa ci odpowiedzieć.
|
|
 | 3 na 3 | Grzegorz (5685 punktów) | >To nie jest lenistwo tylko prosta kalkulacja kosztów - jeżeli już po CV widać ,że kandydat nie psuje do profilu osoby potrzebnej albo jego oczekiwania finansowe są zbyt duże aby firma mogła je udźwignąć - to nikt czasu nie będzie tracił.
Bez przesady. Ile czasu podczas przeglądania CV potrwa dodatkowo przekopiowanie adresu mailowego i przeniesienie go do pliku? 5 sekund czy 15? Pomnóż x20 (powiedzmy że tyle masz CV które z góry odrzucisz). Wychodzi 5 minut. Wrzucasz do adresatów w BCC (żeby nie ujawniać jednym kandydatom danych osobowych innych kandydatów), kopiujesz standardowy mail streszczający się w słowach "dziękujemy za zainteresowanie stanowiskiem, tym razem nic z tego nie wyszło, ale będziemy pamiętać w przyszłości". Wysyłasz. Koniec.
Może wykroisz z tego szóstą minutę. Nawet przy 100 kandydatach nie będzie to jakaś oszałamiająca ilość czasu, bo przy takiej ilości Ctrl-C/Ctrl-V zacznie Ci wchodzić jak z automatu. Szczerze wątpię czy większość (tak lekko licząc koło połowy) zatrudniających jest naprawdę aż tak "zarobiona" aby nie było ich stać na te kilka minut.
|
|
|  | 1 na 1 | Abdullah (1241 punktów) | Niestety nie doczytałeś i mówisz nie na temat. Autor wątku wyraźnie napisał
>> Powołuje się zespół rekrutacyjny, wystawia ogłoszenie o naborze i akuku - formułka "uprzejmie >> informujemy że skontaktujemy się zwybranymi kandydatami". Czyli z polskiego na nasze >> uprzejmie informujemy, że nasz zespół rekrutacyjny jest leniwy i nie chce mu się przeprowadzić >> rozmów kwalifikacyjnych ze wszystkimi kandydatami,
Czyli tu chodzi wyraźnie o rozmowę a nie o odpisanie kandydatowi, że niestety nie został wybrany.
|
|
| |  | 1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | >Niestety nie doczytałeś i mówisz nie na temat.
Proponuję abyś sam doczytał jeszcze raz.
Owszem, sam autor wątku m.in. ubolewa nad tym że zespół rekrutacyjny nie chce przeprowadzić rozmów ze wszystkimi kandydatami (co akurat rozumiem, bo przy 2 stanowiskach, 20 kandydatach na każde i nawet godzince na kandydata robiłoby się z tego tydzień pracy).
Natomiast sama formułka - jak najbardziej wspomniana przez autora wcześniej - dotyczy w ogóle kontaktu, w tym choćby mailowego. A jego brak równie często przytrafia się rekruterom, z tym że trudno go uzasadnić czym innym niż niechlujstwem czy brakiem profesjonalizmu - i akurat ten aspekt ja poruszyłem.
Jak na razie wychodzi nam dialog w stylu: - Jak spędzasz wolny czas, bo ja lubię filmy? - Ja wolę książki. - Mówisz nie na temat, o filmach przecież rozmawiamy. - A ja myślałem że o spędzaniu wolnego czasu.
|
|
2 na 2 | Sygnał (4252 punktów) | >Wiadomo, że natura człowieka jest taka, że łatwiej znieść porażkę, jeśli znajdzie się winnych. I >taki sposób myślenia niestety często prezentują przedsiębiorcy, którym łatwiej pogodzić się z >marnymi zyskami firmy, kiedy winą za taką sytuację można obarczyć państwo. >I tu sedno sprawy. Taki przedsiębiorca podświadomie pogarsza jakość swoich działań, bo przecież i >tak winny całemu złu zawsze będzie fiskalizm państwa. I tak firma planuje rozwój i chce w tym celu >zwiększyć zatrudnienie. Powołuje się zespół rekrutacyjny, wystawia ogłoszenie o naborze i akuku - >formułka "uprzejmie informujemy że skontaktujemy się zwybranymi kandydatami". Czyli z >polskiego na nasze "uprzejmie informujemy, że nasz zespół rekrutacyjny jest leniwy i nie chce mu się >przeprowadzić rozmów kwalifikacyjnych ze wszystkimi kandydatami, ci więc wybierani są losowo na >zasadzie swoistego kaprysu lenia.
Tyle tylko, że zespół rekrutacyjny to menadżerowie, pracownicy wyższego szczebla i specjaliści, którzy swój czas przełożą na dochód firmy znacznie efektywniej robiąc swoją typową pracę, a nie rekrutując.
>A więc do firm trafiają ludzie nie do końca nadający się na takie stanowisko, zwiększa się >bezrobocie frykcyjne, ludzie nie pracują w zawodzie i nie realizują się zgodnie ze swoimi >kwalifikacjami. A firmy tracą potencjalne zyski, nie wykorzystują w pełni zasobów ludzkich - ale >przecież wszystkiemu winien jest państwowy fiskalizm.
Firmy przecież nie działają w próżni, a niezatrudniony w jednej pracownik idzie na rozmowę do drugiej.
Poza tym krytyka bez zaproponowania systemu lepszego jest bardzo miałka.
|
|
2 na 2 | Kowalski4 (762 punktów) | > I taki sposób myślenia niestety często prezentują przedsiębiorcy, którym łatwiej pogodzić się z> marnymi zyskami firmy, kiedy winą za taką sytuację można obarczyć państwo.Oczywiście, choć dodajmy, że nie tylko przedsiębiorcy, to ogólna zasada, że sukcesy przypisujemy sobie (zdolnościom, pracowitości, itp.), a przegrane innym (społeczeństwu, państwu, przedsiębiorcom, współpracownikom...). > Taki przedsiębiorca podświadomie pogarsza jakość swoich działań, bo przecież i> tak winny całemu złu zawsze będzie fiskalizm państwa.Tak to nie działa. To raczej kwestia rozgrzeszenia, niż wcześniejszego przyzwolenia na grzech  > I tak firma planuje rozwój i chce w tym celu> zwiększyć zatrudnienie.Raczej: firma ma dobre perspektywy funkcjonowania i jest zmuszona kogoś zatrudnić. > Czyli z> polskiego na nasze "uprzejmie informujemy, że nasz zespół rekrutacyjny jest leniwy i nie chce mu się> przeprowadzić rozmów kwalifikacyjnych ze wszystkimi kandydatami, ci więc wybierani są losowo na> zasadzie swoistego kaprysu lenia.Zapewne można by dyskutować, czy lepiej zespół rekrutacyjny nie zrobiłby, gdyby zespół rozmawiał z wszystkimi; ale inną rzeczą jest dobór kandydatów do rozmów. To tak ma funkcjonować, że analiza nadesłanych dokumentów stanowi pierwsze sito przy selekcji kandydatów, rozmowy (nawet kilka) kwalifikacyjne, to etapy kolejne. Nie jest to więc losowanie, jest to rozumowa selekcja.
|
|
1 na 1 | oportunista (1711 punktów) | Zobacz jakie to proste, nigdy bym na to nie wpadł.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|