 |
Historia I-szej polowy XX wieku i ciut wcześniej. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-11-2025 19:23 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | Historia I-szej polowy XX wieku i ciut wcześniej.
1 na 1 | Dwa ciekawe/nieciekawe ☹ linki.
www.youtube.com/watch?v=lDn2nmXsHnQ
trybuna.info/swiat/churchill-byl-zbrodniarzem/
Obszar czesto przemilczany.
Pozdrawiam | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Kautilja (6851 punktów) | >Dwa ciekawe/nieciekawe ☹ linki. >www.youtube.com/watch?v=lDn2nmXsHnQ >trybuna.info/swiat/churchill-byl-zbrodniarzem/ >Obszar czesto przemilczany.
Znamy wszyscy jego zasługi. Więc z racji braku dowodów, że nie był on mężem stanu proponuję pogodzić się z tym, że on nim był. Nawet mimo istniejących kontrowersji.
|
|
 | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) |
>....Nawet mimo istniejących kontrowersji.
______________ No coz - do kontrowersji każdy może mieć swój stosunek. Ja mam taki, że w tym przypadku uważam źródła krytycznie odnoszące się do postawy W.Churchila za wiarygodne.
Ale to tylko moja subiektywna opinia.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
|  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | >>....Nawet mimo istniejących kontrowersji. >______________ >No coz - do kontrowersji każdy może mieć swój stosunek.
Naturalnie. Każdy wyważa według własnej skali.
>Ja mam taki, że w tym przypadku uważam źródła krytycznie odnoszące się do postawy W.Churchila za wiarygodne.
Mnie one nie przekonują. Moim zdaniem gdyby to było tak jak Ty twierdzisz to już dawno ktoś by to podniósł do odpowiedniej rangi. Czemu się tak nie dzieje?
>Ale to tylko moja subiektywna opinia.
I bardzo dobrze.
Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) |
>Mnie one nie przekonują. Moim zdaniem gdyby to było tak jak Ty twierdzisz to już dawno ktoś by to podniósł do odpowiedniej rangi. Czemu się tak nie dzieje?
__________ Nie jestem historykiem ani politologiem ani propagandysta ale.
1 Dla świata zachodu W.Churchill to bohater: walka z hitlerowcami, polityka wobec Stalina. A kolonializm etc? Jest powiedzenie "brudy trzeba prac we własnym domu".
2 Czemu na przykład teraz Putin nie robi z tego propagandy? Bo dla niego ważniejsze jest uderzanie w Załęskiego, Nawrockiego, Tuska, Makrona czy Ursulę niż wyciąganie jakiś historii sprzed około stu lat.
3 A czy w kontekscie wojny w Wietnamie nagłaśnia się to co robili tam Amerykanie: pacyfikację wiosek łącznie z mordem na niemowlakach, kobietach i starcach, gwałcenie wietnamskich kobiet ? Są źródła które o tym mówią ale w mediach jest to wyciszane - "pranie brudów.... "
Taka jest moja percepcja - stricte subiektywna.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | |  | | Thoter (6650 punktów) |
>Dla świata zachodu W.Churchill to bohater
Dla świata zachodu z Churchilla zrobiono bohatera a z Einsteina geniusza. Rzeczywistosć jest zupełnie inna niż poadje to propaganda.
Julius Rosenberg urodził się 12 maja 1918 roku w Nowym Jorku w rodzinie żydowskich imigrantów z Imperium Rosyjskiego. Ethel Greenglass urodziła się 28 września 1915 roku w żydowskiej rodzinie na Manhattanie. Oboje zostali sądownie zamordowani przez ŻYDÓW. Małżeństwo Rosenbergów do końca utrzymywało o swojej niewinności. Ethel, której proponowano mniejszą karę w zamian za przyznanie się do winy, nie zgodziła się. Wyrok śmierci na krześle elektrycznym wykonano w więzieniu Sing-Sing. Osierocili dwóch synów - Michaela i Roberta.
Irving Kaufman zyskał rozgłos w całym kraju, przewodnicząc procesowi Juliusa i Ethel Rosenbergów o szpiegostwo i skazując ich na śmierć.(...) Urodzony w rodzinie żydowskiej w Brooklynie w Nowym Jorku
Prokuratorem, ktory oskarżał małżeństwo Rosenbergów był Roy Cohn urodził się 20 lutego 1927 roku w Bronksie w Nowym Jorku, w zamożnej i wpływowej rodzinie żydowskiej. Jego ojciec, Albert Cohn, był sędzią Sądu Najwyższego Stanu Nowy Jork i prominentną postacią w Partii Demokratycznej. Matka, Dora Marcus, była dziedziczką z dynastii bankierów.
Małżeństwo Rozenbergów musi być pośmiertnie oczyszczone z zarzutów i pośmiertnie dostać pokojową nagrodę Nobla. Kasę powinni dostać ci, co są ścigani za ujawnianie amerykańskich skrytobójczych morderstw.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | >Kasę powinni dostać ci, co są ścigani za ujawnianie amerykańskich skrytobójczych morderstw.
Mógłbyś podać listę nazwisk osób tak zamordowanych przez USA?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>Kasę powinni dostać ci, co są ścigani za ujawnianie amerykańskich skrytobójczych morderstw. >Mógłbyś podać listę nazwisk osób tak zamordowanych przez USA? > Mógłbyś podać przykład państwa, w którym służby nie dokonują skrytobójczych morderstw?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Kautilja (6851 punktów) | >>>Kasę powinni dostać ci, co są ścigani za ujawnianie amerykańskich skrytobójczych morderstw. >>Mógłbyś podać listę nazwisk osób tak zamordowanych przez USA? >> >Mógłbyś podać przykład państwa, w którym służby nie dokonują skrytobójczych morderstw?
Nie w tym rzecz. Chodzi mi o to, że taka lista byłaby zwyczajnie dużo krótsza niż w przypadku innych mocarstw. Czy nie ma różnicy między mocarstwami jeśli idzie o etykę? Choć wiem też, że cel wszędzie uświęca środki. Niemniej jednak nie powinniśmy porównywać demokracji z azjatycką despotią.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Kautilja (6851 punktów) | >1 >Dla świata zachodu W.Churchill to bohater: walka z hitlerowcami, polityka wobec Stalina. A kolonializm etc? >Jest powiedzenie "brudy trzeba prac we własnym domu".
Świat nie jest czarno-biały. Zważywszy na fakt jakiego rodzaju mocarstwem było/jest Imperium brytyjskie, to należy mieć świadomość, że rozlew krwi niekiedy był nieunikniony. Churchill robił to co prawdopodobnie każdy na jego miejscu by zrobił. Aczkolwiek za haniebne przewinienia nie mam zamiaru go usprawiedliwiać.
>2 >Czemu na przykład teraz Putin nie robi z tego propagandy? >Bo dla niego ważniejsze jest uderzanie w Załęskiego, Nawrockiego, Tuska, Makrona czy Ursulę niż wyciąganie jakiś historii sprzed około stu lat.
Czemu teraz? Czemu Putin nie zrobił tego np. w latach 1999-2013? Czemu ani Rosja ani Chiny nie robiły i nie robią z tego problemu dla reputacji Wielkiej Brytanii? Ktoś może odpowiedzieć, iż dlatego ponieważ pokonali wspólnych wrogów. Ale potem? Z biegiem lat, z biegiem trwania zimnej wojny, czemu nie? Albo w latach 90 czy też w pierwszej dekadzie XXI wieku? Co Rosji i Chinom realnie stoi na drodze do tego by go skutecznie oczerniać? Myślę, że właśnie brak jednoznacznych dowodów na jego odpowiedzialność za wszystko co mu się przypisuje.
>3 >A czy w kontekscie wojny w Wietnamie nagłaśnia się to co robili tam Amerykanie: pacyfikację wiosek łącznie z mordem na niemowlakach, kobietach i starcach, gwałcenie wietnamskich kobiet >?
"Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem"
>Są źródła które o tym mówią ale w mediach jest to wyciszane - "pranie brudów.... "
Nie ma się co dziwić, że brakuje chętnych do brania winy na siebie. Takie życie taki świat.
>Taka jest moja percepcja - stricte subiektywna.
Nie powinna nam niczym zaszkodzić kulturalna polemika.
|
|
| | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Świat nie jest czarno-biały. Zważywszy na fakt jakiego rodzaju mocarstwem było/jest Imperium brytyjskie, to należy mieć świadomość, że rozlew krwi niekiedy był nieunikniony. Churchill robił to co prawdopodobnie każdy na jego miejscu by zrobił. Aczkolwiek za haniebne przewinienia nie mam zamiaru go usprawiedliwiać.------------- Kautilja - wybacz proszę ale to, ze Imperium brytyjskie praktykowalo na szeroka skale kolonializm to w moich oczach nie zdejmuje odpowiedzialności moralnej z tych, którzy w ramach tegoz kolonializmu pacyfikowali ludność cywilna - bez względu na jej kolor skory. > Czemu teraz? Czemu Putin nie zrobił tego np. w latach 1999-2013? Czemu ani Rosja ani Chiny nie robiły i nie robią z tego problemu dla reputacji Wielkiej Brytanii?> Ktoś może odpowiedzieć, iż dlatego ponieważ pokonali wspólnych wrogów. Ale potem? Z biegiem lat, z biegiem trwania zimnej wojny, czemu nie? Albo w latach 90 czy też w pierwszej dekadzie XXI wieku? Co Rosji i Chinom realnie stoi na drodze do tego by go skutecznie oczerniać?> Myślę, że właśnie brak jednoznacznych dowodów na jego odpowiedzialność za wszystko co mu się przypisuje.---------------------- Bardzo dobre pytania. Na ten moment nie mam wyrobionego zdania w tej sprawie ☹ Pogadam z GPT; poczytam i postaram się wrocic do tego tematu. > >3> >A czy w kontekscie wojny w Wietnamie nagłaśnia się to co robili tam Amerykanie: pacyfikację wiosek łącznie z mordem na niemowlakach, kobietach i starcach, gwałcenie wietnamskich kobiet> >?> "Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem"------------------ To co napisales powyzej nie zmienia faktu, ze w mojej percepcji podane przykłady zbrodni zolnierzy USA w Wietnamie obrazuje wystepujaca niestety również w krajach demokratycznych tendencji do zamiatania pod dywan niewygodnych faktow/informacji ☹ > Nie powinna nam niczym zaszkodzić kulturalna polemika.--------------- 
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | >> Świat nie jest czarno-biały. Zważywszy na fakt jakiego rodzaju mocarstwem było/jest Imperium brytyjskie, to należy mieć świadomość, że rozlew krwi niekiedy był nieunikniony. Churchill robił to co prawdopodobnie każdy na jego miejscu by zrobił. Aczkolwiek za haniebne przewinienia nie mam zamiaru go usprawiedliwiać. >------------- >Kautilja - wybacz proszę ale to, ze Imperium brytyjskie praktykowalo na szeroka skale kolonializm to w moich oczach nie zdejmuje odpowiedzialności moralnej z tych, którzy w ramach tegoz kolonializmu pacyfikowali ludność cywilna - bez względu na jej kolor skory.
Haniebne praktyki potępiam dokładnie tak samo jak Ty. Z tym, że nie uznaję W. Churchilla za zbrodniarza. Poza tym wcale się nie zarzekam, że nie zmienię na ten temat zdania, jeśli się znajdą konkretne na ten temat dowody.
>> Czemu teraz? Czemu Putin nie zrobił tego np. w latach 1999-2013? Czemu ani Rosja ani Chiny nie robiły i nie robią z tego problemu dla reputacji Wielkiej Brytanii? >> Ktoś może odpowiedzieć, iż dlatego ponieważ pokonali wspólnych wrogów. Ale potem? Z biegiem lat, z biegiem trwania zimnej wojny, czemu nie? Albo w latach 90 czy też w pierwszej dekadzie XXI wieku? Co Rosji i Chinom realnie stoi na drodze do tego by go skutecznie oczerniać? >> Myślę, że właśnie brak jednoznacznych dowodów na jego odpowiedzialność za wszystko co mu się przypisuje. >---------------------- >Bardzo dobre pytania. Na ten moment nie mam wyrobionego zdania w tej sprawie ☹ >Pogadam z GPT; poczytam i postaram się wrocic do tego tematu.
Rozumiem i powtarzam, że najprawdopodobniej chodzi o brak konkretnych dowodów.
>>>3 >>>A czy w kontekscie wojny w Wietnamie nagłaśnia się to co robili tam Amerykanie: pacyfikację wiosek łącznie z mordem na niemowlakach, kobietach i starcach, gwałcenie wietnamskich kobiet >>>? >> "Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem" >------------------ >To co napisales powyzej nie zmienia faktu, ze w mojej percepcji podane przykłady zbrodni zolnierzy USA w Wietnamie obrazuje wystepujaca niestety również w krajach demokratycznych tendencji do zamiatania pod dywan niewygodnych faktow/informacji ☹
Tutaj sporu nie ma. Ale widzisz różnice między demokracją a despotią?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Haniebne praktyki potępiam dokładnie tak samo jak Ty. Z tym, że nie uznaję W. Churchilla za zbrodniarza. Poza tym wcale się nie zarzekam, że nie zmienię na ten temat zdania, jeśli się znajdą konkretne na ten temat dowody. ----------- Kautilja - tak jak pisałem wcześniej; pracuje nad tym by (być może) dotrzeć do ewentualnych bardziej precyzyjnych informacji. Zobaczymy jaki to da efekt?
>>To co napisales powyzej nie zmienia faktu, ze w mojej percepcji podane przykłady zbrodni zolnierzy USA w Wietnamie obrazuje wystepujaca niestety również w krajach demokratycznych tendencji do zamiatania pod dywan niewygodnych faktow/informacji ☹ > Tutaj sporu nie ma. Ale widzisz różnice między demokracją a despotią? ----------------- Oczywiście ze wiem jaka jest ta roznica - ale jaki to ma kontekst do dyskusji na tym watku?
Tego nie rozumiem ☹
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | >> Haniebne praktyki potępiam dokładnie tak samo jak Ty. Z tym, że nie uznaję W. Churchilla za zbrodniarza. Poza tym wcale się nie zarzekam, że nie zmienię na ten temat zdania, jeśli się znajdą konkretne na ten temat dowody. >----------- >Kautilja - tak jak pisałem wcześniej; pracuje nad tym by (być może) dotrzeć do ewentualnych bardziej precyzyjnych informacji. Zobaczymy jaki to da efekt?
Nie wątpię, że możesz dotrzeć. Czy nie jest jednak mankamentem to, że zawsze pozostanie pytanie o wiarygodność źródła? Oczywiście nie twierdzę, że nie ma wiarygodnych źródeł, bo przecież wiadomo, że one też są, ale w przypadku spraw politycznych różnie to bywa.
>>>To co napisales powyzej nie zmienia faktu, ze w mojej percepcji podane przykłady zbrodni zolnierzy USA w Wietnamie obrazuje wystepujaca niestety również w krajach demokratycznych tendencji do zamiatania pod dywan niewygodnych faktow/informacji ☹ >> Tutaj sporu nie ma. Ale widzisz różnice między demokracją a despotią? >----------------- >Oczywiście ze wiem jaka jest ta roznica - ale jaki to ma kontekst do dyskusji na tym watku? >Tego nie rozumiem ☹
To pytanie ma takie znaczenie, że nie powinniśmy zrównywać tych kultur politycznych, których wrażliwość na życie jednostki różni się diametralnie. Choć patologię należy tępić w każdym przypadku.
|
|
| | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >Czemu teraz? Czemu Putin nie zrobił tego np. w latach 1999-2013? Czemu ani Rosja ani Chiny nie robiły i nie robią z tego problemu dla reputacji Wielkiej Brytanii? >Ktoś może odpowiedzieć, iż dlatego ponieważ pokonali wspólnych wrogów. Ale potem? Z biegiem lat, z biegiem trwania zimnej wojny, czemu nie? Albo w latach 90 czy też w pierwszej dekadzie XXI wieku? Co Rosji i Chinom realnie stoi na drodze do tego by go skutecznie oczerniać? >Myślę, że właśnie brak jednoznacznych dowodów na jego odpowiedzialność za wszystko co mu się przypisuje.
------------------- Kautilja - mam takie oto pytanie. Czy jeżeli zawartosci dwu linkow jakie podalem w pierwszym wpisie tego watku zweryfikje poprzez ChatGPT; to informacje jakie wygeneruje ten Chat, będą dla Ciebie wiarygodne-czy tez nie? Chodzi mi o zadanie ChatowiGPT pytan o ogolnej konstrukcji jak nizej: "Jakie dominują opinie historykow na temat osobistego udziału W.Churchilla w pacyfikacjacjach na pograniczu Afganistanu oraz Pakistanu w roku 1897?". Oczywiscie nie przesadzam jakie beda odpowiedzi ze strony GPT.
Czy tez informacje wygenerowane ta droga przez GPT będą dla Ciebie i tak niewiarygodne?
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | >Kautilja - mam takie oto pytanie. >Czy jeżeli zawartosci dwu linkow jakie podalem w pierwszym wpisie tego watku zweryfikje poprzez ChatGPT; to informacje jakie wygeneruje ten Chat, będą dla Ciebie wiarygodne-czy tez nie? >Chodzi mi o zadanie ChatowiGPT pytan o ogolnej konstrukcji jak nizej: >"Jakie dominują opinie historykow na temat osobistego udziału W.Churchilla w pacyfikacjacjach na pograniczu Afganistanu oraz Pakistanu w roku 1897?". >Oczywiscie nie przesadzam jakie beda odpowiedzi ze strony GPT. >Czy tez informacje wygenerowane ta droga przez GPT będą dla Ciebie i tak niewiarygodne?
Uważam, że ChatGPT zasilany jest głównie zachodnią myślosferą bo przecież to produkt zachodni. Choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że generuje on też obiektywne spojrzenie. Ale nawet jeśli się znajdzie coś na Churchilla to i tak pojawią się pytania o to, czy owe źródła nie leżą gdzieś w myśli antyzachodniej propragandy?
|
|
| | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) |
> Uważam, że ChatGPT zasilany jest głównie zachodnią myślosferą bo przecież to produkt zachodni. Choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że generuje on też obiektywne spojrzenie. Ale nawet jeśli się znajdzie coś na Churchilla to i tak pojawią się pytania o to, czy owe źródła nie leżą gdzieś w myśli antyzachodniej propragandy?__________ Ok  Zatem ta droga weryfikacji jak rozumiem odpada 
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | > >Uważam, że ChatGPT zasilany jest głównie zachodnią myślosferą bo przecież to produkt zachodni. Choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że generuje on też obiektywne spojrzenie. Ale nawet jeśli się znajdzie coś na Churchilla to i tak pojawią się pytania o to, czy owe źródła nie leżą gdzieś w myśli antyzachodniej propragandy?> __________> Ok  > Zatem ta droga weryfikacji jak rozumiem odpada>  Nie odpada tylko trzeba brać poprawkę. By mieć większą pewność trzeba korzystać z kilku źródeł. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) |
>Nie odpada tylko trzeba brać poprawkę. By mieć większą pewność trzeba korzystać z kilku źródeł.
_________ Ok Przemyśle to
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > >>Uważam, że ChatGPT zasilany jest głównie zachodnią myślosferą bo przecież to produkt zachodni. Choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że generuje on też obiektywne spojrzenie. Ale nawet jeśli się znajdzie coś na Churchilla to i tak pojawią się pytania o to, czy owe źródła nie leżą gdzieś w myśli antyzachodniej propragandy?> >__________> >Ok  > >Zatem ta droga weryfikacji jak rozumiem odpada> > > Nie odpada tylko trzeba brać poprawkę. By mieć większą pewność trzeba korzystać z kilku źródeł.----------------------- Kautilija - pogadałem nieco dluzej z GPT nt roku 1897 - oto informacje z GPT jakie uzyskałem nt: 1897 rok - osobisty udział WCH w pacyfikacji wioski na pograniczu Afganistanu oraz Pakistanu.
Historycy zgadzają się, że jego relacje i książka legitymizowały pacyfikacje i wpisywały się w ówczesny imperialny dyskurs;
"Podaje konkretne cytaty Churchilla z The Story of the Malakand Field Force popierajace pacyfikacje w 1897 roku na pograniczu Afganistanu oraz Pakistanu."Cytaty z The Story of the Malakand Field Force (1898) Winstona S. Churchilla. Wszystkie cytaty pochodzą z public domain (wydanie Longmans, Green & Co., 1898). 1. O konieczności surowej represji wobec plemion"The tribesmen must be taught by bitter lessons that the authority of the Queen-Empress is not to be defied." (Chapter II: The Malakand Camps) Churchill jasno pisze, że "gorzkie lekcje" są niezbędne, aby podporządkować lokalne plemiona. 2. O jedynej skutecznej metodzie postępowania"It is impossible to doubt that nothing but the strongest hand will ever restrain these turbulent tribes." (Chapter III: The Outbreak) To klasyczny fragment, w którym Churchill stwierdza, że tylko "najsilniejsza ręka" może poskromić plemiona pogranicza. 3. O stosowaniu kar zbiorowych jako narzędziu polityki"The only possible course was to proceed with the utmost vigour, to make an example, and to enforce by punishment the authority of the Government." (Chapter V: The Relief of Chakdara) Autor otwarcie popiera działania "z całą energią", aby "dać przykład" i "wyegzekwować karą władzę rządu". 4. O niszczeniu wiosek jako środku utrzymania pokoju"The destruction of the villages was a painful necessity, but one which the future peace of the border imperatively demanded." (Chapter VII: The March to Nawagai) Zniszczenie wiosek było bolesną koniecznością, ale taką, której przyszły pokój na pograniczu bezwzględnie wymagał5. O logice "karnej ekspedycji""To strike hard and to punish severely is the only way of dealing with such foes." (Chapter IX: The Advance Against the Mohmands) Jasne poparcie dla "mocnego uderzenia" i "surowego karania" jako jedynej skutecznej metody działań."Opracuj analizę poglądów Churchilla na plemiona pogranicza".ChatGPT powiedział: Poniżej przedstawiam rzetelną, opartą na historycznych źródłach analizę poglądów Winstona S. Churchilla na plemiona pogranicza (Frontier Tribes of the North-West Frontier), sformułowanych w The Story of the Malakand Field Force (1898). Uwaga: w tej analizie nie używam żadnych niezweryfikowanych cytatów - tylko treści, które można potwierdzić w public domain.Analiza poglądów Winstona Churchilla na plemiona pogranicza (Malakand, 1897) 1. Orientalistyczne i imperialne ramy interpretacyjneChurchill przedstawia plemiona pogranicza - głównie Pasztunów (Swatis, Mohmands, Bunerwals, Bajauris) - z perspektywy typowej dla brytyjskiej myśli kolonialnej końca XIX wieku. Postrzega ich jako: lud wojowniczy, od dzieciństwa kształtowany przez "kulturę przemocy", irracjonalny i impulsywny, kierujący się emocjami i tradycją, niezdolny do długotrwałego politycznego porządku bez nadzoru z zewnątrz.Jego sposób opisu przypomina typową dla epoki antropologię imperialną, w której zachowania plemienne interpretowane są jako efekt "prymitywnego charakteru", a nie jako odpowiedź na realia polityczne (np. naruszanie autonomii przez Brytyjczyków).
2. Uznanie "moralnej i cywilizacyjnej wyższości Imperium Brytyjskiego"Churchill z pełnym przekonaniem zakłada, że imperium ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek ingerowania w życie plemion pogranicza.W jego interpretacji: Imperium reprezentuje postęp, prawo i cywilizację. Plemiona reprezentują chaos, przemoc, i "średniowieczny" styl życia. Konflikt z 1897 roku nie jest konfliktem politycznym, lecz naturalną reakcją "dzikich plemion" na postęp i porządek. Jest to klasyczny przykład kolonialnej narracji, w której działanie metropolii przedstawiane jest jako misja cywilizacyjna.
3. Przemoc jako narzędzie politykiW całej książce Churchill wielokrotnie argumentuje, że: łagodność jest nieskuteczna, negocjacje to strata czasu, tylko zdecydowana siła tworzy stabilność. Popiera represyjne metody stosowane przez Brytyjczyków, w tym: - palenie wiosek, - konfiskaty majątku, - niszczenie zasobów żywności, - karne ekspedycje na dużą skalę.Churchill uznaje te działania za "konieczne" i "nieuniknione" dla utrzymania kontroli nad pograniczem. Jego wywód opiera się na założeniu, że plemiona szanują tylko siłę - jest to jeden z najsilniej powtarzanych wątków w całej książce.
4. Ambiwalencja: podziw dla odwagi przy jednoczesnej paternalistycznej pogardzieChoć Churchill konsekwentnie dehumanizuje plemiona jako "zacofane", jednocześnie: przyznaje im odwagę, opisuje ich wojowniczość, podkreśla determinację, zauważa umiejętności bojowe i taktyczne. Jest to typowa dla epoki imperialnej ambiwalencja: szacunek wojenny połączony z kulturową wyższością. Kończy się to jednak zawsze tym samym wnioskiem: mimo waleczności "nie dorastają cywilizacyjnie" do europejskich standardów porządku.
CIAG DALSZY W KOLEJNYM WPISIE
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > >>Uważam, że ChatGPT zasilany jest głównie zachodnią myślosferą bo przecież to produkt zachodni. Choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że generuje on też obiektywne spojrzenie. Ale nawet jeśli się znajdzie coś na Churchilla to i tak pojawią się pytania o to, czy owe źródła nie leżą gdzieś w myśli antyzachodniej propragandy?> >__________> >Ok  > >Zatem ta droga weryfikacji jak rozumiem odpada> > > Nie odpada tylko trzeba brać poprawkę. By mieć większą pewność trzeba korzystać z kilku źródeł.------------------------- CIAG DALSZY POPRZEDNIEGO WPISU
5. Religijna interpretacja buntu Churchill często podkreśla rolę religii (szczególnie wpływu "fanatycznych mullahów") jako katalizatora niepokojów.Jednak przedstawia ją w sposób uproszczony: jako irracjonalną siłę popychającą ludzi do przemocy, jako narzędzie manipulacji niewykształconymi masami, bez analizy rzeczywistych powodów oporu względem brytyjskiej administracji wojskowej. W ten sposób bunt 1897 r. nie jest interpretowany jako antykolonialny opór, lecz jako religijna histeria pobudzona przez charyzmatycznych przywódców.
6. Wrogość wobec autonomii plemiennej (jirga, pasztunwali)Churchill postrzega tradycyjne instytucje plemienne - takie jak jirga (rada starszych) i pasztunwali (kodeks pasztuński) - jako: archaiczne, nieskuteczne, stojące na przeszkodzie nowoczesnej administracji. Nie rozumie lub nie docenia ich roli w utrzymaniu równowagi i porządku społecznego na pograniczu. Preferuje scentralizowaną władzę kolonialną.
Podsumowanie Poglądy Churchilla na plemiona pogranicza w 1897 r. można streścić w kilku punktach: • Imperium brytyjskie ma moralne i cywilizacyjne prawo do ingerencji i pacyfikacji. • Plemiona są według niego zacofane, impulsywne i skłonne do przemocy - wymagają "silnej ręki". • Przemoc państwowa i działania odwetowe są przedstawiane jako konieczne i skuteczne. • Szacunek wojenny łączy się z głębokim paternalizmem i pogardą kulturową. • Rola religii w buncie jest interpretowana uproszczono - jako fanatyzm, nie jako opór polityczny. W świetle współczesnych badań Churchillowskie opisy pogranicza są dziś uważane za przykład kolonialnej propagandy.
Jeśli chcesz, mogę także przygotować: wersję akademicką tej analizy (z przypisami i literaturą),------------------------- Kautilja - a teraz niejako odchodząc od chatGPT.Można oczywiście w szczególności poprzez GPT wchodzić w dalsze szczegoly (jak na przykład przypisy z literatury etc). Z powyższych informacji nie wynika, ze WCH osobiście uczestniczyl w pacyfikacjach wiosek kolonialnych ale ze popieral takie działania ze strony zolnierzy Imperium.
Dla mnie była to swoista promocja ludobójstwa.
PODKRESLAM ! To tylko moja subiektywna opinia na podstawie GPT- absolutnie nie twierdze ze mam racje. Nie oczekuje również zeby mi te racje przyznawac. Kautilja - co do pozostałych informacji zawartych w podanych przeze mnie linkach na temat WCH to:• Poniżej zestawiam informacje wynikające z tych linkow • Nie będę walkowal z GPT każdej z tych informacji ALE .... • jeśli masz takie zyczenie mogę przewalkowac jeszcze przez GPT jeden ze wskazany przez Ciebie watek nt WCH (wybor jak poniżej).
Oto te watki:• 1898 rok - osobisty udział w tłumieniu powstania Mahdiego w Sudanie. • 1914 rok - morodowanie oraz tortury na przciwnikach politycznych w Iranie. • 1919 rok - wydanie rozkazu użycia broni chemicznej przeciw Armii Czerwonej oraz ludności cywilnej w Rosji. • 1920 rok - akceptacja dla mordów oraz przemocy wobec irlandzkiej ludności cywilnej w ramach walki z IRA. • 1931 rok - przemoc kolonialna w Indiach. • 1937 rok - szerzenie ideologii rastistowskiej na forum Królewskiej Komisji ds. Palestyny (zarowno w w konteście Arabów jak i Żydów) • 1943 rok - współodpowiedzialność za głód w Bengalu - w efekcie umiera ponad 3 mln ludzi. • 1944 rok - odpowiedzialność za masakrę protestującej ludności cywilnej w Grecji. • 1945 rok - odpowiedzialność za decyzje o nalotach dywanowych na Niemcy (bombardowanie Hamburga, Kolonii, Drezna) - ginie łącznie 635 tys. osób, w tym 75 tys. dzieci. 90% ofiar stanowi ludność cywilna. • 1947 rok - nieskuteczna perswazja na Stany Zjednoczone do rozpoczęcia ataku atomowego na Związek Radziecki. • 1952 rok - przemoc oraz tortury wobec ludności cywilnej w Kenii - tak zwany "brytyjski gułag" (jednym z poszkodowanych był między innymi dziadek poźniejszego prezydenta USA Baracka Obamy). • Akceptacja dla przemocy wobec angielskich sufrażystek domagających się praw wyborczych dla kobiet. • Irak - promowanie przemocy i ludobójstwa wobec ludności cywilnej oraz zabieganie o użycie w tym kraju broni chemicznej Zapraszam do dalszej dyskuscji w tym obszarze.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | Prosiłbym o wszystkie podane przez Ciebie wątki bo to są grube oskarżenia. Ale ograniczę się do tych poniżej, które uznałem za najbardziej istotne:
>1914 rok - morodowanie oraz tortury na przciwnikach politycznych w Iranie. >1919 rok - wydanie rozkazu użycia broni chemicznej przeciw Armii Czerwonej oraz ludności cywilnej w Rosji. > 1937 rok - szerzenie ideologii rastistowskiej na forum Królewskiej Komisji ds. Palestyny (zarowno w w konteście Arabów jak i Żydów) >1943 rok - współodpowiedzialność za głód w Bengalu - w efekcie umiera ponad 3 mln ludzi. >1947 rok - nieskuteczna perswazja na Stany Zjednoczone do rozpoczęcia ataku atomowego na Związek Radziecki. > Irak - promowanie przemocy i ludobójstwa wobec ludności cywilnej oraz zabieganie o użycie w tym kraju broni chemicznej
Zrozumiem też jeśli zrezygnujesz.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >Prosiłbym o wszystkie podane przez Ciebie wątki bo to są grube oskarżenia. Ale ograniczę się do tych poniżej, które uznałem za najbardziej istotne: >>1914 rok - morodowanie oraz tortury na przciwnikach politycznych w Iranie. >>1919 rok - wydanie rozkazu użycia broni chemicznej przeciw Armii Czerwonej oraz ludności cywilnej w Rosji. >> 1937 rok - szerzenie ideologii rastistowskiej na forum Królewskiej Komisji ds. Palestyny (zarowno w w konteście Arabów jak i Żydów) >>1943 rok - współodpowiedzialność za głód w Bengalu - w efekcie umiera ponad 3 mln ludzi. >>1947 rok - nieskuteczna perswazja na Stany Zjednoczone do rozpoczęcia ataku atomowego na Związek Radziecki. >> Irak - promowanie przemocy i ludobójstwa wobec ludności cywilnej oraz zabieganie o użycie w tym kraju broni chemicznej >Zrozumiem też jeśli zrezygnujesz.
--------------- Kautilja - "cierpliwy palcem dol wykopie". Malymi kroczkam "przeboksuje sie" z GPT w tym zakresie.
Oczywiscie sam jestem bardzo ciekaw co "Wujaszek GPT" powie w tym zakresie ?
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >Prosiłbym o wszystkie podane przez Ciebie wątki bo to są grube oskarżenia. Ale ograniczę się do tych poniżej, które uznałem za najbardziej istotne: >>1914 rok - morodowanie oraz tortury na przciwnikach politycznych w Iranie. >>1919 rok - wydanie rozkazu użycia broni chemicznej przeciw Armii Czerwonej oraz ludności cywilnej w Rosji. >............
------------ Kautilja - tak jak wspomnialem wczesnej - kolejna "paczka" informacje na podstawie GPT.
1914 rok - morodowanie oraz tortury na przciwnikach politycznych w Iranie. W literaturze naukowej o Churchillu i o brytyjskiej polityce wobec Persji/Iran nie znajduję badań, które dokumentowałyby, że Churchill osobiście organizował egzekucje czy tortury w Iranie w 1914 roku.
Jakie dominują opinie historyków na temat wydania przez W.Churchilla rozkazu użycia broni chemicznej przeciw Armii Czerwonej oraz ludności cywilnej w Rosji w 1919 roku?
1. Co Churchill naprawdę chciał zrobić w 1919 roku? W czasie interwencji aliantów w rosyjskiej wojnie domowej (1918-1920), Churchill - jako minister wojny w rządzie Lloyda George'a - był jednym z najbardziej zagorzałych zwolenników prowadzenia działań przeciwbolszewickich. W jego korespondencji znajdują się: • aprobata dla użycia gazów łzawiących (tzw. "gazu niestosnego", non-lethal, porównywanego przez niego do "bardziej humanitarnego" środka), • naleganie, by wykorzystać nową brytyjską broń chemiczną "M Device" (chloroacetofenon) przeciw bolszewikom broniącym linii frontu w północnej Rosji. W jego pismach nie ma jednak rozkazów atakowania cywilów - to element, który historycy uważają za mit powstały dużo później.
2. Czy broń chemiczna została ostatecznie użyta? Tu również panuje dość zgodna opinia badaczy: ✔ Wysłano broń chemiczną do Rosji Wiosną 1919 roku brytyjskie lotnictwo rzeczywiście przewiozło do Archangielska bomby z "M Device". ✔ Podjęto próby jej użycia Istnieją raporty, że kilka próbnych zrzutów z samolotów wykonano na pozycje bolszewickie w pobliżu wsi Emtsa. Ich efekty były jednak: • skrajnie nieskuteczne (bomby często nie wybuchały), • o ograniczonym zasięgu, • nie potwierdzono ofiar śmiertelnych.
3. Czy Churchill wydał rozkaz ataku na cywilów? Nie. Historycy podkreślają, że: Churchill był skłonny do brutalnej retoryki wobec bolszewików i zachęcał do użycia gazu na pozycje wojskowe, ale nie ma dokumentów pokazujących rozkazy wobec celów cywilnych,
GPT: Jeśli chcesz, mogę: przygotować listę książek i artykułów naukowych o interwencji 1918-1919 i roli Churchilla,
CIAG DALSZY NASTAPI
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > 1937 rok - szerzenie ideologii rastistowskiej na forum Królewskiej Komisji ds. Palestyny (zarowno w w konteście Arabów jak i Żydów)
------------ Kautilja - tak jak wspomnialem wczesnej - kolejna "paczka" informacji na podstawie GPT. Niestety, jest to tylko skrot tego co wycisnalem z GPT poniewaz z nie do konca zrozumialych dla mnie wzgledow aplikacja obslugujaca Forum nie chciala przyjac wersji rozbadowanej tych informacji - pojawial sie komunikat "niedozwolone tresci". Wersje rozbudowana postaram sie wyslac Ci na wewnetrznego meila Racjonalisty.
Odpowiedzi GPT Praktyczne wnioski: jeśli pytasz, czy większość historyków mówi, że Churchill w 1937 r. "szerzył ideolo_gię ra_sistowską" - odpowiedź brzmi:
* WIELU uznaje jego słowa i postawy za rasisto_wsko-imperia_listyczne i wskazuje, że miały one konsekwencje polityczne wobec Arabów w Palestynie;
* INNI podkreślają kontekst, ambiwalencję i różne odmiany jego myśli (w tym autentyczne wrogość wobec faszyzmu i poparcie dla sy_jonizmu), dlatego nie zgadzają się z prostym oskarżeniem bez kontekstu.
CIAG DALSZY NASTAPI
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
 | 2 na 2 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >1943 rok - współodpowiedzialność za głód w Bengalu - w efekcie umiera ponad 3 mln ludzi.
Kautilja - tak jak wspomnialem wczesnej - kolejna "paczka" informacji na podstawie GPT. GPT: Jakie dominują opinie historyków na temat współodpowiedzialność W.Churchilla za głód w Bengalu w 1943 roku w którym umarło ponad 3 mln ludzi.?
Historycy są podzieleni, ale da się wyodrębnić dwie główne linie argumentów oraz kilka ważnych niuansów. 1) Churchill i polityka brytyjska miały istotny udział - "współodpowiedzialność przez zaniedbanie/politykę" Ta linia podkreśla, że decyzje rządu brytyjskiego (priorytety wojenne, utrzymywanie eksportów, odmowa znaczących transportów zboża, retoryka rasistowska u samego Churchilla) pogłębiły kryzys i przyczyniły się do wysokiej śmiertelności. Autorzy reprezentujący ten punkt widzenia to m.in. dziennikarze i publicyści (Madhusree Mukerjee - Churchill's Secret War), badania klimatyczne/ekonomiczne wskazujące, że nie była to zwykła susza, oraz komentatorzy którzy akcentują imperialną obojętność. Ten nurt mówi: niekoniecznie "celowe wymordowanie", lecz świadome decyzje polityczne i priorytety wojenne, które zawiodły ludzi. The Independent +2 Financial Times +2
2) Przyczyny strukturalne i "entitlement failure" - złożony obraz bez jednoznacznego umyślnego zaplanowania Ekonomiści i wielu historyków ekonomicznych (np. Amartya Sen w klasycznych pracach o głodzie) oraz badacze rynku żywności twierdzą, że głód był wynikiem kombinacji czynników: inflacji wartowniczej, spekulacji, paniki, zaburzeń rynkowych i ograniczonej dostępności żywności w określonych miejscach. Z tego punktu widzenia zawiodły mechanizmy dystrybucji i zabezpieczeń społecznych, a wpływ polityki londyńskiej był realny, lecz nie jedyny ani koniecznie "intencjonalny". Cormac Ó Gráda i inni akcentują tę złożoność i odrzucają prostą narrację o "celowym ludobójstwie" przez Churchilla. The Guardian +2 SSRN +2
Co jest przedmiotem sporu (gdzie się nie zgadzają badacze) • Skala winy i intencja - czy mamy do czynienia z brutalnym, zamierzonym zaniedbaniem wynikającym z rasizmu i imperializmu Churchilla (jak sugeruje m.in. Mukerjee i niektórzy indyjscy badacze), czy z tragicznym skutkiem politycznych priorytetów i błędnych decyzji w czasie wojny bez dowodu na zamiar spowodowania głodu. The Independent +1 • Rola czynników naturalnych i wojny - badania klimatyczne i analizy meteorologiczne wskazywały, że opady nie były tak drastycznie niskie jak w wielu wcześniejszych klęskach, co wzmacnia argument, że polityka pogorszyła sytuację; inni badacze zwracają uwagę na straty w transporcie morskich połączeń i priorytety logistyczne wojny. Wikipedia +1 • Dane i interpretacja źródeł archiwalnych - różne nowe archiwa i analizy statystyczne dają nieco odmienne wnioski co do tego, ile jedzenia rzeczywiście eksportowano/zbierano i jak szybko można było przekierować zasoby. SSRN +1
----------------------------
Ogólne podsumowanie (najbardziej "dominująca opinia" w literaturze) Większość współczesnych badań zgadza się, że famine w Bengalu 1943 była katastrofą o złożonych przyczynach, w której: • wystąpiły poważne błędy polityczne i zaniedbania po stronie władz brytyjskich (w tym decyzje rządu Churchilla), które pogłębiły skalę tragedii; • nie ma jednak konsensusu mówiącego, że Churchill celowo chciał doprowadzić do śmierci milionów - spór dotyczy raczej stopnia winy i tego, czy jego działania były efektem rasistowskiej obojętności, krótkowzroczności politycznej czy wynikały z ograniczeń wojennych; Ekonomiczni historycy często stawiają silny akcent na mechanizmy rynkowe i "entitlement failure" (brak dostępu do żywności), co komplikuje jednoznaczne przypisanie całej odpowiedzialności jednej osobie.
CIAG DALSZY NASTAPI
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
 | 2 na 2 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >1947 rok - nieskuteczna perswazja na Stany Zjednoczone do rozpoczęcia ataku atomowego na Związek Radziecki.
--------------------- Kautilja - tak jak wspomnialem wczesnej - kolejna "paczka" informacji na podstawie GPT.
GPT: Jakie dominują opinie historyków na temat perswazji W.Churchilla na Stany Zjednoczone w 1947 roku zmierzającej do rozpoczęcia ataku atomowego na Związek Radziecki?
Debata o tym, co dokładnie Winston Churchill zaproponował (lub o czym marzył) w 1947 roku - i jak to interpretować - jest nadal otwarta. Wśród historyków dominują dwie główne linie interpretacji, z kilkoma subtelnymi zastrzeżeniami. Oto one:
Co wiemy: dowody, które przemawiają za tym, że Churchill rzeczywiście nawoływał do ataku • W latach powojennych, według raportu z archiwów FBI, Churchill miał prywatnie mówić do amerykańskiego senatora, że US-atomówka powinna zostać użyta prewencyjnie przeciw Związek Radziecki, póki nie zdobędzie własnej broni nuklearnej. Miał rzekomo powiedzieć, że "zmazanie Kremla z powierzchni ziemi" uczyniłoby "kwestię rosyjską" łatwą do rozwiązania. icij.org +2 ; RMF24 +2 • Inne świadectwa - m.in. zapiski jego osobistego lekarza, Lord Moran - wskazują, że Churchill rzeczywiście wypowiadał w latach 1946-47 "bellicose", agresywne opinie o możliwości uderzenia nuklearnego.; winstonchurchill.hillsdale.edu +2; International Churchill Society +2 • W literaturze o pierwszych latach zimnej wojny Churchill często jest opisywany jako jeden z polityków najbardziej skłonnych do użycia bomby atomowej jako środka odstraszania - co pokazuje, że jego wizje militarnego zastosowania bomby były na serio rozważane, przynajmniej prywatnie; churchillarchive.com; +2; Institute for Advanced Study +2 Czyli - nie da się zignorować, że Churchill przynajmniej w rozmowach prywatnych wyrażał gotowość do użycia bomby atomowej przeciw ZSRR, jeśli nadarzyła by się okazja.
Zastrzeżenia i wątpliwości - dlaczego część historyków uważa, że nie można mówić o jednoznacznym planie ataku • Według strony reprezentującej go-realistów (np. "The Churchill Project") - choć Churchill "wypowiadał takie sugestie", nigdy oficjalnie ich nie przedstawił ani nie skierował do żadnej władzy (np. do prezydenta USA lub departamentu stanu). To znaczy: nie zaproponował realnego planu - były to raczej prywatne prowokacyjne uwagi. winstonchurchill.hillsdale.edu +1 • Poza tym - naprawę dużą część literatury o początkach zimnej wojny stanowią analizy oficjalnych dokumentów i planów - a żaden z nich nie przewiduje takiego użycia bomby atomowej. Znany plan z 1945 r., Operation Unthinkable, zakładał atak konwencjonalny, a nie nuklearny. Wikipedia +1 Niektórzy historycy podkreślają, że Churchill - jak wielu polityków - w chwilach napięcia formułował ekstremalne sugestie, by wywrzeć presję psychologiczną, ale to nie znaczy, że aż do realizacji był przekonany lub gotowy podejmować takie decyzje. W jego biografiach wskazuje się, że często jego najbardziej agresywne "pomysły" były później porzucane lub łagodzone. winstonchurchill.hillsdale.edu +1 ;
--------------------------- Dominujący pogląd we współczesnej historiografii Obecnie wielu historyków podchodzi do tej sprawy z dużą ostrożnością. Dominuje - co można określić jako "kontekstualna interpretacja": tak, Churchill wyrażał skrajne, groźne poglądy w rozmowach prywatnych, i faktycznie próbował namówić Amerykanów do prewencyjnego uderzenia nuklearnego, ale nie ma przekonujących dowodów, by uważać to za autentyczny, dobrze przygotowany plan operacyjny. Wersja z "rzeczywistym zamiarem bezpośredniej agresji nuklearnej" jest w dużej mierze uważana za hipotezę kontrowersyjną. Innymi słowy: Churchill był skłonny myśleć drastycznie - ale raczej w kategoriach prowokacji i psychologicznego nacisku, niż gotowej strategii wojennej.
CIAG DALSZY NASTAPI
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
 | 2 na 2 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Irak - promowanie przemocy i ludobójstwa wobec ludności cywilnej oraz zabieganie o użycie w tym kraju broni chemicznej
----------- Kautilja - tak jak wspomnialem wczesnej - kolejna "paczka" informacji na podstawie GPT. GPT: Jakie dominują opinie historyków na temat udziału W.Churchilla w promowanie przemocy i ludobójstwa wobec ludności cywilnej Iraku oraz w zabieganiu o użycie w tym kraju broni chemicznej?
To bardzo złożone i kontrowersyjne zagadnienie - i w historiografii nie ma jednego, "dominującego" stanowiska Oto najważniejsze nurty, główne spory i co dziś myślą historycy.
Co wiadomo - fakty i historyczne dokumenty • W okresie, gdy obszar dzisiejszego Iraku należał do tzw. Mandatu Mezopotamii (czyli pod kontrolą imperium brytyjskiego), i gdy dochodziło do powstań i buntów - istniały plany użycia broni chemicznej przeciw ludności - a Churchill, jako wówczas odpowiedzialny za resort wojny / lotnictwa, wypowiadał się w 1919 roku bardzo krytycznie wobec oporów moralnych wobec użycia gazu. W notatkach miał pisać, że "nie rozumie tej przewrażliwienia o gazie", że jest "za użyciem gazu przeciw "niecywilizowanym plemionom"" i że "gaz łzawiący/chemiczny" może być użyty, by siać "terror" przy relatywnie mniejszych stratach niż przy broni tradycyjnej. International Churchill Society +2; Al Arabiya English +2; • To oznacza, że Churchill - przynajmniej w formie deklaracji - sprzyjał idei użycia broni chemicznej w koloniach / terytoriach pod brytyjskim panowaniem, w tym w Mezopotamii (Iraqu). Wikipedia +2 ; BBC News +2
Jednak - co też podkreślają badacze - nie ma wiarygodnych dowodów, że te chemiczne plany kiedykolwiek zostały wdrożone na szeroką skalę : czyli nie ma potwierdzonego przypadku ataku gazowego na dużą skalę przeciw cywilnom w Iraku za czasów, gdy Churchill miał władzę. ScienceDaily +2 International Churchill Society +2
Dlatego historycy - a przynajmniej część z nich - rozróżniają: pomysł / deklarację / gotowość do użycia przemocy chemicznej vs. konkretną akcję.
Spory i wątpliwości - dlaczego niektórzy kwestionują "ludobójstwo"
Wśród historyków obrony dziedzictwa Churchilla (i tych, którzy analizują imperialne źródła krytycznie) dominuje argument, że choć jego retoryka była brutalna - pro-gazowa - to realia administracyjne, logistyczne, polityczne i prawne w praktyce uniemożliwiały łatwe zastosowanie gazu wobec buntowniców w Mezopotamii. International Churchill Society+2; Wikipedia +2
Są też tacy, którzy usprawiedliwiają intencje ówczesnych władz imperialnych kontekstem epoki - wówczas kolonializm, koncepcje cywilizacyjnej supremacji, uzasadnienia militarne były inne, co nie eliminuje moralnej oceny, ale stawia całość w ówczesnych ramach.
--------------------------- Obecny konsensus historiograficzny można ująć tak: Churchill rzeczywiście reprezentował postawę gotowości do użycia broni chemicznej - deklarował to jawnie. Jednak nie ma przekonujących dowodów, aby te deklaracje przekuto w masowe ataki chemiczne na ludność Iraku. W związku z tym nie można z czysto naukowego punktu widzenia mówić, że Churchill był bezpośrednio odpowiedzialny za ludobójstwo w Iraku - raczej można go oskarżać o postawę imperialną, pogardę dla "kolonialnych" ludów i gotowość do przemocy , nie zaś o dokonanie ludobójstwa lub masowych zbrodni chemicznych.
---------------------- I teraz moja puenta z tych wszystkich "analiz" 1. Na gruncie promowania rasizmu i koncepcji brutalnego traktowania "niższych" spolecznosci/narodow (w aspekcie kolonii brytyjskich oraz ZSRR) W.Churchll odznaczal się duza aktywnoscia. 2. Brak dowod na to, ze "koncepcje" z punktu powyższego przelozyly się na ludobójstwo/masowe ludobójstwo. 3. Powyzsze dwa punkty nie umniejszają zasług W.Cherchilla w czasie II wojny swiatowej.
To takie moje wnioski PODKRESLAM ! To tylko moje opinie - absolutnie nie twierdze ze mam racje. Nie oczekuje również zeby mi te racje przyznawac.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
|  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | > I teraz moja puenta z tych wszystkich "analiz" >1. Na gruncie promowania rasizmu i koncepcji brutalnego traktowania "niższych" spolecznosci/narodow (w aspekcie kolonii brytyjskich oraz ZSRR) W.Churchll odznaczal się duza aktywnoscia. >2. Brak dowod na to, ze "koncepcje" z punktu powyższego przelozyly się na ludobójstwo/masowe ludobójstwo. >3. Powyzsze dwa punkty nie umniejszają zasług W.Cherchilla w czasie II wojny swiatowej. >To takie moje wnioski >PODKRESLAM ! >To tylko moje opinie - absolutnie nie twierdze ze mam racje. Nie oczekuje również zeby mi te racje przyznawac.
Doceniam Twój wysiłek i szanuję Twoje zdanie. Jednak z tego co przytoczyłeś, w mojej opnii, nie wynika żadna jego odpowiedzialność za to co było w wybranych przeze mnie punktach obciążających jego osobę. Nie twierdzę, że wszystkie oskarżenia są bezpodstawne, ale z braku twardych dowodów nie można, przynajmniej według mnie, stawiać tezy, że Churchill był zbrodniarzem. Z drugiej strony warto pamiętać, że nie był też święty.
|
|
| |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >> I teraz moja puenta z tych wszystkich "analiz" >>1. Na gruncie promowania rasizmu i koncepcji brutalnego traktowania "niższych" spolecznosci/narodow (w aspekcie kolonii brytyjskich oraz ZSRR) W.Churchll odznaczal się duza aktywnoscia. >>2. Brak dowod na to, ze "koncepcje" z punktu powyższego przelozyly się na ludobójstwo/masowe ludobójstwo. >>3. Powyzsze dwa punkty nie umniejszają zasług W.Cherchilla w czasie II wojny swiatowej.
>Doceniam Twój wysiłek i szanuję Twoje zdanie. ---------- Dziekuje bardzo - i nawzajem co do szacunku dla odmiennego zdania.
>Jednak z tego co przytoczyłeś, w mojej opinii, nie wynika żadna jego odpowiedzialność za to co było w wybranych przeze mnie punktach obciążających jego osobę. Nie twierdzę, że wszystkie oskarżenia są bezpodstawne, ale z braku twardych dowodów nie można, przynajmniej według mnie, stawiać tezy, że Churchill był zbrodniarzem. ----------- Ja nie twierdze ze byl zbrodnarzem twierdze jedynie: >>1. Na gruncie promowania rasizmu i koncepcji brutalnego traktowania "niższych" spolecznosci/narodow (w aspekcie kolonii brytyjskich oraz ZSRR) W.Churchll odznaczal się duza aktywnoscia.
>Z drugiej strony warto pamiętać, że nie był też święty. ------------- Pelna zgoda
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | > Ja nie twierdze ze byl zbrodnarzem twierdze jedynie:> >>1. Na gruncie promowania rasizmu i koncepcji brutalnego traktowania "niższych" spolecznosci/narodow (w aspekcie kolonii brytyjskich oraz ZSRR) W.Churchll odznaczal się duza aktywnoscia.Faktycznie. Coś mi się pomieszało.  Niemniej jednak nie widzę też powodów dla których powinniśmy przestać nazywać go mężem stanu.
|
|
| | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) |
>Niemniej jednak nie widzę też powodów dla których powinniśmy przestać nazywać go mężem stanu.
_________ Kautilja - to jest twoja puenta - moja jest inna - punkty od 1 do 3 jakie podałem wcześniej -( "jak się różnic to pięknie" 😀 ).
Tego "męża stanu" mógłbym zgryzliwie skomentować ale przemilczę to..
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | > > Tego "męża stanu" mógłbym zgryzliwie skomentować ale przemilczę to..> Śmiało, wal pan z grubej rury, przecież to nie nasz człowiek.  A tak swoją drogą to mógłbyś w takim razie podać przykład polityka, który zasługuje by go tak określać?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) |
> Śmiało, wal pan z grubej rury, przecież to nie nasz człowiek.  __________ Odpowiem jutro bo dziś już nie mam dostępu do komputera; na którym mam jedna istotną informacje dla tego spuentowania. > A tak swoją drogą to mógłbyś w takim razie podać przykład polityka, który zasługuje by go tak określać?_____________ Olof Palme Gabriel Narutowicz Tadeusz Mazowiecki
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > >1. Na gruncie promowania rasizmu i koncepcji brutalnego traktowania "niższych" spolecznosci/narodow (w aspekcie kolonii brytyjskich oraz ZSRR) W.Churchll odznaczal się duza aktywnoscia.> >2. Brak dowod na to, ze "koncepcje" z punktu powyższego przelozyly się na ludobójstwo/masowe ludobójstwo.> >3. Powyzsze dwa punkty nie umniejszają zasług W.Cherchilla w czasie II wojny swiatowej.> Śmiało, wal pan z grubej rury, przecież to nie nasz człowiek. .....--------------------- ___________ Zakładam że powyższe 3 wnioski są trafione (a zwłaszcza pierwszy z nich). Jeśli uważasz, że tak nie jest to nie ma sensu dalej czytać mojego niniejszego wpisu. A teraz puenta. W zakresie stosunku do rasizmu oraz niepodległości innych Narodow W.Churchill mial mówiąc bardzo delikatnie mało konsekwentne podejście - a mianowicie:* rasizm i naruszanie niepodległości innych Narodów są ok jeśli korzysta na tym Imperium Brytyjskie. * nie są natomiast ok jeśli nie korzysta na tym Imperium Brytyjskie a korzystały Państwa koalicji faszystówskiej naruszając interesy Imperium Brytyjskiego. To tak bardzo delikatnie.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Kautilja (6851 punktów) | > W zakresie stosunku do rasizmu oraz niepodległości innych Narodow W.Churchill mial mówiąc bardzo delikatnie mało konsekwentne podejście - a mianowicie:> * rasizm i naruszanie niepodległości innych Narodów są ok jeśli korzysta na tym Imperium Brytyjskie.> * nie są natomiast ok jeśli nie korzysta na tym Imperium Brytyjskie a korzystały Państwa> koalicji faszystówskiej naruszając interesy Imperium Brytyjskiego.> To tak bardzo delikatnie.Który przywódca jakiego mocarstwa nie stawia interesów swojego kraju ponad interesami innych? lubimyczyt(*)otege-i-pokoj-wydanie-skroconeWydana po raz pierwszy w 1948 roku i osadzona w realiach zimnej wojny Polityka między narodami jest uznawana za kluczowe dzieło z dziedziny stosunków międzynarodowych. Amerykański prawnik i politolog niemieckiego pochodzenia Hans J. Morgenthau (1904-1980) przedstawił w nim podstawowe założenia realizmu, podejścia teoretycznego przyjmującego, że politykę międzynarodową cechuje nieustająca walka o potęgę, oraz sprecyzował koncepcje, które na stałe weszły do słownika stosunków międzynarodowych, takie jak potęga, polityka siły, równowaga sił; wielokrotnie odwoływał się do praw człowieka i polityki odprężenia.Do dziś jego książka jest cennym źródłem odniesienia zarówno dla tych badaczy, którym bliski jest realistyczny ogląd rzeczywistości międzynarodowej, jak i tych, którzy go podważają. Jest lekturą obowiązkową dla naukowców i studentów politologii, stosunków międzynarodowych i dziennikarstwa oraz wszystkich osób zainteresowanych polityką międzynarodową.lubimyczyt(*)rii-stosunkow-miedzynarodowychKsiążka Kennetha N. Waltza jest teoretycznym manifestem szkoły neorealistycznej w stosunkach międzynarodowych. Zdaniem autora, natura systemu międzynarodowego w decydujący sposób określa relacje zachodzące między tworzącymi go państwami. Przebudowa tych relacji wymaga innych narzędzi niż prowadzenie polityki wewnątrz państwa, ponieważ sfery te kierują się różną logiką. O ile polityka wewnętrzna opiera się na władzy centralnej i stosunkach subordynacji, o tyle sfera międzynarodowa odzwierciedla wielość ośrodków wpływu, wykorzystuje relacje koordynacji, nakazuje uzgadnianie.Dzięki pracy Waltza "realistyczne" spojrzenie na świat stało się znacznie bardziej elastyczne, zdolne adaptować się do zachodzących przemian. Wyprowadzony z historii nakaz, by państwa polegały przede wszystkim na własnej sile, ani nie stoi w sprzeczności z polityką tworzenia sojuszy, ani nie uniemożliwia integracji międzynarodowej. Przeciwnie, współczesne procesy integracji, zwłaszcza w Europie, potwierdzają logikę międzynarodowej polityki, przenosząc rywalizację na wyższy poziom organizacji życia międzynarodowego. Także zjawiska kryzysu gospodarczego, które ujawniły się w wielu krajach w 2008 roku, i ukute wówczas hasło the state is back - "państwo wróciło", dają się wyjaśnić przy wykorzystaniu spostrzeżeń autora.By poprawnie ocenić np. Churchilla, w sensie że obiektywnie, to nie można według mnie abstrahować od okoliczności w jakich on się znalazł, a które to okoliczności przybliża zainteresowanym np. jedna jak i druga przytoczona przeze mnie pozycja. Nie jestem jego adwokatem, ale zbyt zasłużony jest to człowiek, by móc godzić się ze zrównywaniem go z tymi, którzy takich zasług nie mają.
|
|
| | | | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > lubimyczyt(*)otege-i-pokoj-wydanie-skrocone > lubimyczyt(*)rii-stosunkow-miedzynarodowych ---------------- Co do cytatow z linkow jakie przytoczyles: • Przeczytałem wnikliwie te cytaty po trzykroć • Uwazam, ze Ciebie i mnie zasadniczo rozni wymiar odnoszący się do granic pragmatyzmu - a mianowicie: - uważam, ze twoje podejście jest bardzo pragmatyczne - moje podejście jest mało pragmatyczne (antypragmatyczne?) - bardzo możliwe, ze naiwne - o tych aspektach napisze jeszcze dalej.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | |  | | Kautilja (6851 punktów) | >> lubimyczyt(*)otege-i-pokoj-wydanie-skrocone >> lubimyczyt(*)rii-stosunkow-miedzynarodowych >---------------- >Co do cytatow z linkow jakie przytoczyles: >• Przeczytałem wnikliwie te cytaty po trzykroć >• Uwazam, ze Ciebie i mnie zasadniczo rozni wymiar odnoszący się do granic pragmatyzmu - a mianowicie: >- uważam, ze twoje podejście jest bardzo pragmatyczne >- moje podejście jest mało pragmatyczne (antypragmatyczne?) - bardzo możliwe, ze naiwne - o tych aspektach napisze jeszcze dalej.
Plecilem te książki bo bardzo dobrze ilustrują one problem, o którym tu rozmawiamy. A o ile rozumiem to rozmawiamy o polityce międzynarodowej.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >Polecilem te książki bo bardzo dobrze ilustrują one problem, o którym tu rozmawiamy. A o ile rozumiem to rozmawiamy o polityce międzynarodowej. ------------- Kautilja - szczerze mowiac - z mojego punktu widzenia - rozmawiamy bardziej o: * wiernosci wyznawanym zasadom, * etyce w polityce.
Polityka miedzynarodowa jest tu dla mnie dopiero na trzecim miejscu. Dla mnie stanowi ona swoiste tlo tematow o, ktorych ja sie wypowiadam.
--- PODKRESLAM ! To co napisałem to tylko moje opinie - absolutnie nie twierdze ze mam racje. Nie oczekuje również zeby mi te racje przyznawac.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | >>Polecilem te książki bo bardzo dobrze ilustrują one problem, o którym tu rozmawiamy. A o ile rozumiem to rozmawiamy o polityce międzynarodowej. >------------- >Kautilja - szczerze mowiac - z mojego punktu widzenia - rozmawiamy bardziej o: >* wiernosci wyznawanym zasadom, >* etyce w polityce. >Polityka miedzynarodowa jest tu dla mnie dopiero na trzecim miejscu. Dla mnie stanowi ona swoiste tlo tematow o, ktorych ja sie wypowiadam.
Rozumiem. Ale w proponowanych przeze mnie obu tych książkach można znaleźć zarówno o etyce w polityce jak i o wierności wyznawanym zasadom. Nie kłóci się więc temat z tematem.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Rozumiem. > Ale w proponowanych przeze mnie obu tych książkach można znaleźć zarówno o etyce w polityce jak i o wierności wyznawanym zasadom. Nie kłóci się więc temat z tematem.
-------------------- Wybacz proszę Kautilja ale moje daleko idące ograniczenia zdrowotne (pisałem o tym na jednym z watkow, które utworzyłem: "55 lat ....") powodują to, ze absolutnie czytanie przeze mnie książek nie wchodzi w gre - czy to w postaci "papierowej" czy elektronicznej ☹
Ale dziekuje Ci bardzo za twoje linki.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Który przywódca jakiego mocarstwa nie stawia interesów swojego kraju ponad interesami innych? _______
........ To wykropkowanie oznacza, ze powinny pojawic sie tu tresci, ktore aplikacja obslugujaca portal nie chce przyjac ("niedozwolone tresci") - przesle Ci je na meila wewnetrznego Portalu). .....
Idąc tym trybem myślenia który Ty proponujesz można całkowicie zdeprecjonowac pojęcie wojny sprawiedliwej bo jeśli przywódca podbija inne kraje i nie stosuje przemocy wobec własnych obywateli to jest OK:- co więcej - o ile taki przywódca ma inne zasługi to jest Mężem Stanu.
Wybacz -może ja naiwnie patrzę na politykę ale w kwestii oceny W. Churchilla najwyraźniej dzieli nas przepasc - bardzo dluuuuuuuuugi protokół rozbieżności 🙁
CIAG DALSZY NASTAPI
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | >> Który przywódca jakiego mocarstwa nie stawia interesów swojego kraju ponad interesami innych? >_______ >........ >To wykropkowanie oznacza, ze powinny pojawic sie tu tresci, ktore aplikacja obslugujaca portal nie chce przyjac ("niedozwolone tresci") - przesle Ci je na meila wewnetrznego Portalu). >..... >Idąc tym trybem myślenia który Ty proponujesz można całkowicie zdeprecjonowac pojęcie wojny sprawiedliwej bo jeśli przywódca podbija inne kraje i nie stosuje przemocy wobec własnych obywateli to jest OK:- co więcej - o ile taki przywódca ma inne zasługi to jest Mężem Stanu.
Czym różni się mocarstwo od niemocarstwa? Poza tym każde państwo pilnuje swoich interesów. Mąż stanu to ktoś kto uzyskał dla swojego państwa korzyści w ramach bezpieczeństwa i dobrobytu, a niekiedy również i dla sojuszników.
>Wybacz -może ja naiwnie patrzę na politykę ale w kwestii oceny W. Churchilla najwyraźniej dzieli nas przepasc - bardzo dluuuuuuuuugi protokół rozbieżności 🙁 >CIAG DALSZY NASTAPI
Mnie się wydaje, że Ty stosujesz te same kryteria dla wszystkich państw. A one przecież nie są jednakowe.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) |
>Czym różni się mocarstwo od niemocarstwa? __________ Przede wszystkim " gabarytami" - potencjałem ekonomicznym oraz militarnym.
>Poza tym każde państwo pilnuje swoich interesów. Mąż stanu to ktoś kto uzyskał dla swojego państwa korzyści w ramach bezpieczeństwa i dobrobytu, a niekiedy również i dla sojuszników. __________ Czy możesz podać źródło na podstawie, którego podajesz te definicje ?
>Mnie się wydaje, że Ty stosujesz te same kryteria dla wszystkich państw. A one przecież nie są jednakowe. ___________ Rasizm to zło. To sprawa etyki. Moim zdaniem etyka powinna oceniać różne Państwa bez względu na ich wielkosc wedlych tych samych kryteriów.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | > >Czym różni się mocarstwo od niemocarstwa?> __________> Przede wszystkim " gabarytami" - potencjałem ekonomicznym oraz militarnym.I co z tego wynika? > >Poza tym każde państwo pilnuje swoich interesów. Mąż stanu to ktoś kto uzyskał dla swojego państwa korzyści w ramach bezpieczeństwa i dobrobytu, a niekiedy również i dla sojuszników.> __________> Czy możesz podać źródło na podstawie, którego podajesz te definicje> ?To moje wnioski wyciągnięte z wielu różnych źródeł. Dwa źródła podałem wyżej. > >Mnie się wydaje, że Ty stosujesz te same kryteria dla wszystkich państw. A one przecież nie są jednakowe.> ___________> Rasizm to zło. To sprawa etyki.> Moim zdaniem etyka powinna oceniać różne Państwa bez względu na ich wielkosc wedlych tych samych kryteriów.I tu jest pies pogrzebany. Rozmiar ma znaczenie.  Przez rozmiar rozumiem też zasięg interesów danego państwa. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >>>Czym różni się mocarstwo od niemocarstwa? >>__________ >>Przede wszystkim " gabarytami" - potencjałem ekonomicznym oraz militarnym. > I co z tego wynika? ----------------- A do czego zmierzasz ?
> To moje wnioski wyciągnięte z wielu różnych źródeł. Dwa źródła podałem wyżej. --------------------- To co napisales wcześniej nt Mezow Stanu zawiera moim zdaniem bardzo istotne pominiecie kryterium, ze: "Maz Stanu" cieszy się powszechnym szacunkiem. W przypadku W.Churchilla najwyraźniej brak spełnienia tego kryterium.
> I tu jest pies pogrzebany. ------------ "Wot gdie sobaka zaryta"
> Rozmiar ma znaczenie. > Przez rozmiar rozumiem też zasięg interesów danego państwa. -------------- Czy sugerujesz, ze "duże Panstwo/Mocarstwo" ma prawo do promowania rasistowskich "idei" w imie swoich politycznych/militarnych dazen ?
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Kautilja (6851 punktów) | >>>>Czym różni się mocarstwo od niemocarstwa? >>>__________ >>>Przede wszystkim " gabarytami" - potencjałem ekonomicznym oraz militarnym. >> I co z tego wynika? >----------------- >A do czego zmierzasz >?
Że w rzeczywistości większemu wolno więcej. I nikogo z niczego nie usprawiedliwiam.
>> To moje wnioski wyciągnięte z wielu różnych źródeł. Dwa źródła podałem wyżej. >--------------------- >To co napisales wcześniej nt Mezow Stanu zawiera moim zdaniem bardzo istotne pominiecie kryterium, ze: >"Maz Stanu" cieszy się powszechnym szacunkiem. >W przypadku W.Churchilla najwyraźniej brak spełnienia tego kryterium.
To zależy co uznasz za powszechny.
>> Rozmiar ma znaczenie. >> Przez rozmiar rozumiem też zasięg interesów danego państwa. >-------------- >Czy sugerujesz, ze "duże Panstwo/Mocarstwo" ma prawo do promowania rasistowskich "idei" w imie swoich politycznych/militarnych dazen >?
Nie, niczego takiego nie sugeruję. Podkreślić należy jedynie to, że im większa władza tym większa odpowiedzialność i ciężar z tym związany. Duży buduje np. flotę i wchodzi w handel swoim rozmiarem. Niekiedy za cenę starć. Mąż stanu to rozumie i realizuje przede wszystkim interes własnego narodu. Zawsze jest tak, że jak ktoś zyskuje to dzieje się to czyimś kosztem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >>> Ja jedynie zalecam dążyć do obiektywności po przez przyjęcie większej ilości czynników, które składają się na daną sytuację. Tym bardziej obiektywna będzie ocena im więcej się weźmie pod uwagę. >>========== >>Ze swej strony mogę również Tobie zalecic (brzydkie slowo ☹ ) "dążenie do obiektywności poprzez przyjęcie większej ilości czynników, które składają się na daną sytuację" . >Przyjmuję ich bardzo dużo, a nawet biorę pod uwagę też Twoje. ----------------- No to ok 😊
>>Wybacz proszę ale niezmiennie mam "przekonanie graniczące....", ze Ty sugerujesz, ze: >>• Twój osad jest obiektywny >>• A mój subiektywny ☹ >Nigdzie tak nie twierdzę. A jeśli z moich słów można dojść do takiego wniosku to nie to było moim zamiarem. ----------------- No to ok 😊
>Po prostu uważam, że obok tego co subiektywne i intersubiektywne, jest jeszcze coś takiego jak obiektywne. ------------ Ja osobiście uważam, ze cos takiego jak obiektywny osad nie istnieje. ☹ A i owszem - osad może być mniej albo bardziej obiektywny - idealow w swiecie, w którym zyjemy nie ma ☹
>>> Ale czy stwierdzenie, że np. Polska jest niepodległym państwem jest moim subiektywnym spojrzeniem czy obiektywnym? >>----------------- >>Wybacz proszę ale to dla mnie typowe pytanie retoryczne. >>Moja odpowiedz: oczywiście ze subiektywne. >Serio? ------------------ Serio-serio 😊 albo "serią-serią" 😊
>>A do czego zmierzasz? >Że w rzeczywistości większemu wolno więcej. I nikogo z niczego nie usprawiedliwiam. --------------- Zapewne tak jest jak piszesz. To nie zmienia jednak mojego osadu W.Churchilla.
>>"Maz Stanu" cieszy się powszechnym szacunkiem. >> W przypadku W.Churchilla najwyraźniej brak spełnienia tego kryterium. >To zależy co uznasz za powszechny. ----------- To trzeba by pogrzebac szczegolowo w literaturze. W moim rozumieniu "powszechny" oznacza ogolnoswiatowy (ale wielkie slowo z tego wyszlo 😊 ). Wśród kolonialnie podległych Brytyjczykom Narodow pewnie W.Churchill nie miał / nie ma tego szacunku. A nawet w brytyskiej spolecznosci - pewnie angielskie sufrażystki domagających się praw wyborczych dla kobiet tez nie przepadaly za W.Churchillem.
> Podkreślić należy jedynie to, że im większa władza tym większa odpowiedzialność i ciężar z tym związany. > Duży buduje np. flotę i wchodzi w handel swoim rozmiarem. Niekiedy za cenę starć. Mąż stanu to rozumie i realizuje przede wszystkim interes własnego narodu. --------- OK, poddaje się w tym zakresie - nie będę ripostowal bo sprowadziloby się to do powtarzania wciąż tych samych argumentow ☹
> Zawsze jest tak, że jak ktoś zyskuje to dzieje się to czyimś kosztem. --------------- Oczywiście ze tak jest ALE jest jeszcze kwestia skali. Można przegrać mecz pilki nożnej 0-1 ale można tez przegrać 1-10. Można wskutek agresji terytorialnej dużego sąsiada stracic 5% terytorium albo na przykład 55%. A promowanie ideologii rasistowskich to moim zdaniem "strzelanie z grubej rury" ☹ .
Podkreslam ! To co napisałem to tylko moje opinie - absolutnie nie twierdze ze mam racje. Nie oczekuje również zeby mi te racje przyznawac.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Kautilja (6851 punktów) | >>Po prostu uważam, że obok tego co subiektywne i intersubiektywne, jest jeszcze coś takiego jak obiektywne. >------------ >Ja osobiście uważam, ze cos takiego jak obiektywny osad nie istnieje. ☹ >A i owszem - osad może być mniej albo bardziej obiektywny - idealow w swiecie, w którym zyjemy nie ma ☹
Rozumiem. A to, że nazizm był czymś złym, jest według Ciebie mniej czy bardziej obiektywnym osądem?
>>>> Ale czy stwierdzenie, że np. Polska jest niepodległym państwem jest moim subiektywnym spojrzeniem czy obiektywnym? >>>----------------- >>>Wybacz proszę ale to dla mnie typowe pytanie retoryczne. >>>Moja odpowiedz: oczywiście ze subiektywne. >>Serio? >------------------ >Serio-serio 😊 albo "serią-serią" 😊
Nie rozumiem. Ten kto uważa, że Polska nie jest niepodległym państwem myli się bardziej czy to ja się mylę bardziej, uważając, że Polska jest niepodległa?
>>>"Maz Stanu" cieszy się powszechnym szacunkiem. >>> W przypadku W.Churchilla najwyraźniej brak spełnienia tego kryterium. >>To zależy co uznasz za powszechny. >----------- >To trzeba by pogrzebac szczegolowo w literaturze. >W moim rozumieniu "powszechny" oznacza ogolnoswiatowy (ale wielkie slowo z tego wyszlo 😊 ). >Wśród kolonialnie podległych Brytyjczykom Narodow pewnie W.Churchill nie miał / nie ma tego szacunku. >A nawet w brytyskiej spolecznosci - pewnie angielskie sufrażystki domagających się praw wyborczych dla kobiet tez nie przepadaly za W.Churchillem.
Przy wszystkich jego wadach, błędach, i źle jakie spowodował swoimi decyzjami w przeróżnych sprawach, to w wielu krajach naucza się jednak, że był on mężem stanu. Aczkolwiek rozumiem, że Ty przyjmujesz krytyczny punkt widzenia jak np. Indie. Myślę, że niejednoznaczność dotyczy każdego polityka i nigdy nie było i nie będzie takiego, który miałby mieć poważanie i szacunek pod każdą szerokością geograficzną.
>> Zawsze jest tak, że jak ktoś zyskuje to dzieje się to czyimś kosztem. >--------------- >Oczywiście ze tak jest ALE jest jeszcze kwestia skali. >Można przegrać mecz pilki nożnej 0-1 ale można tez przegrać 1-10. >Można wskutek agresji terytorialnej dużego sąsiada [b]stracic 5% terytorium albo na przykład 55%. >A promowanie ideologii rasistowskich to moim zdaniem "strzelanie z grubej rury" ☹
Ja doceniam co innego, a Ty co innego. I nie uważam by któryś z nas pochwalał czyny niemoralne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > >Ja osobiście uważam, ze cos takiego jak obiektywny osad nie istnieje.  > >A i owszem - osad może być mniej albo bardziej obiektywny - idealow w swiecie, w którym zyjemy nie ma.  > Rozumiem. A to, że nazizm był czymś złym, jest według Ciebie mniej czy bardziej obiektywnym osądem?------------ Bardzo dobre pytanie. Grubo zagrales (bardzo skrajny przyklad) ale postaram się odnieść. W naszej kulturze oraz prawodawstwie nazizm postrzegany jest jako jednoznacznie negatywny. Natomiast dla wielu faszystowskich działaczy w III Rzeszy był czyms dobrym ("punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"). Należy tez pamietac, ze zarowno oceny moralne jak i prawodawstwo zmieniają się w czasie i w zaleznosci od szerokości geograficznej. I tu taki oto przykład: palenie ludzi na stosie - przez setki lat było "prawnie usankcjonowanie" a wiec przez czesc owczesnych ludzi niewątpliwie uznawane za cos "obiektywnie" dobrego. Powiem tak: "w mojej swiadomosci nazizm był czyms obiektywnie zlym". Puentujac: nazizm był obiektywnie czyms złym; z bardzo drobnym zastrzezniem jak powyzej. > Nie rozumiem. Ten kto uważa, że Polska nie jest niepodległym państwem myli się bardziej czy to ja się mylę bardziej, uważając, że Polska jest niepodległa?------------ Znam osobiście ludzi którzy twierdza, ze Polska nie jest niepodlegla - w roznych aspektach: • Zaleznosc od wielkich korporacji • Zaleznosc od UE a zwłaszcza Francji i Niemiec (skrajni eurosceptycy) • "eurokołchoz" - takich okreslen uzywal w polskim Sejmie miedzy innymi wówczas poseł G.Braun • etc. Osobiscie uważam, ze Polska raczej jest niepodleglam choć co do argumentu o uzależnieniu od korporacji/wielkiego biznesu to częściowo go podzielam. Z drugiej strony uważam oczywiście, ze obecna niepodleglosc Polski jest zjawiskiem nieporównywalnym na przykład do tego co było w tym zakresie za czasów PRL-u. > Przy wszystkich jego wadach, błędach, i źle jakie spowodował swoimi decyzjami w przeróżnych sprawach, to w wielu krajach naucza się jednak, że był on mężem stanu. Aczkolwiek rozumiem, że Ty przyjmujesz krytyczny punkt widzenia jak np. Indie.> Myślę, że niejednoznaczność dotyczy każdego polityka i nigdy nie było i nie będzie takiego, który miałby mieć poważanie i szacunek pod każdą szerokością geograficzną.------------ OK - nie będę ripostowal bo jakby temat ten mamy już po wielorokroc przegadany choć moglbym napisac "ALE ........" 😊
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | >> Rozumiem. A to, że nazizm był czymś złym, jest według Ciebie mniej czy bardziej obiektywnym osądem? >------------ >Bardzo dobre pytanie. Grubo zagrales (bardzo skrajny przyklad) ale postaram się odnieść. >W naszej kulturze oraz prawodawstwie nazizm postrzegany jest jako jednoznacznie negatywny. >Natomiast dla wielu faszystowskich działaczy w III Rzeszy był czyms dobrym ("punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"). >Należy tez pamietac, ze zarowno oceny moralne jak i prawodawstwo zmieniają się w czasie i w zaleznosci od szerokości geograficznej. >I tu taki oto przykład: palenie ludzi na stosie - przez setki lat było "prawnie usankcjonowanie" a wiec przez czesc owczesnych ludzi niewątpliwie uznawane za cos "obiektywnie" dobrego. >Powiem tak: "w mojej swiadomosci nazizm był czyms obiektywnie zlym". >Puentujac: nazizm był obiektywnie czyms złym; z bardzo drobnym zastrzezniem jak powyzej.
Nie istnieją uniwersalne wartości moralne, takie które są ponad czas i przestrzeń?
>> Nie rozumiem. Ten kto uważa, że Polska nie jest niepodległym państwem myli się bardziej czy to ja się mylę bardziej, uważając, że Polska jest niepodległa? >------------ >Znam osobiście ludzi którzy twierdza, ze Polska nie jest niepodlegla - w roznych aspektach: >• Zaleznosc od wielkich korporacji >• Zaleznosc od UE a zwłaszcza Francji i Niemiec (skrajni eurosceptycy) >• "eurokołchoz" - takich okreslen uzywal w polskim Sejmie miedzy innymi wówczas poseł G.Braun >• etc. >Osobiscie uważam, ze Polska raczej jest niepodleglam choć co do argumentu o uzależnieniu od korporacji/wielkiego biznesu to częściowo go podzielam. >Z drugiej strony uważam oczywiście, ze obecna niepodleglosc Polski jest zjawiskiem nieporównywalnym na przykład do tego co było w tym zakresie za czasów PRL-u.
A co rozumiesz pod pojęciem niepodległość?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Nie istnieją uniwersalne wartości moralne, takie które są ponad czas i przestrzeń? ---------- A potrafisz takie wskazać ? A czy w jaskiniach istniala moralnosc ?
> A co rozumiesz pod pojęciem niepodległość? --------------- Mysle ze w przeszlosci to pojecie było rozumiane jako niezaleznosc Narodu/spoleczenstwa od innego Narodu/społeczeństwa lub związku innych Narodow W obecnych czasach trzeba chyba to poszerzyć o: • międzynarodowe organizacje finansowo - gospodarcze ("obcy kapital") • unie międzynarodowe - obecnie na przykład UE (w przeszlosci nie było zbyt dużo silnych gospodarczo/militarnie uni międzynarodowych.).
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kautilja (6851 punktów) |
>> Nie istnieją uniwersalne wartości moralne, takie które są ponad czas i przestrzeń? >---------- >A potrafisz takie wskazać >? >A czy w jaskiniach istniala moralnosc >?
Wydaje się, że od zawsze i wszędzie z człowiekiem jest zakaz: nie zabijaj, ale i np. nie kradnij, nie będziesz pożądał żony swojego bliźniego, nie cudzołóż, czcij ojca swego i matkę swoją, nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. To według mnie wynik posiadania przez człowieka kręgosłupa moralnego, co przekłada się na istnienie tych wartości, które tworzą owe zakazy i nakazy. Także niezależnie od miejsca i czasu można wskazać takie wartości, które ludzie uznają za dobre. Np. sprawiedliwość, prawda, życie, szacunek, uczciwość, pokój. Tak to widze.
>> A co rozumiesz pod pojęciem niepodległość? >--------------- >Mysle ze w przeszlosci to pojecie było rozumiane jako niezaleznosc Narodu/spoleczenstwa od innego Narodu/społeczeństwa lub związku innych Narodow >W obecnych czasach trzeba chyba to poszerzyć o: >• międzynarodowe organizacje finansowo - gospodarcze ("obcy kapital") >• unie międzynarodowe - obecnie na przykład UE (w przeszlosci nie było zbyt dużo silnych gospodarczo/militarnie uni międzynarodowych.). > Racja, z tym, że niepodległy naród posiada swoje państwo i nad tym państwem ma pełną kontrolę. W każdym aspekcie jego funkcjonowania. Stopnie zależności ze światem zewnętrznym mają znaczenie, ale każdy niepodległy naród potrafi w razie potrzeby te zależności pozrywać. Tak to widze.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Wydaje się, że od zawsze i wszędzie z człowiekiem jest zakaz: nie zabijaj----------- Nie zabijaj - pisałem w poprzednim wpisie o paleniu na stosach; dalej: zabijanie zwierzat; zabijanie ludzi na wojnach (nawet tych tkzw.sprawiedliwych) - moim zdaniem mamy tu baaaaaaaaaaaardzo szeroki wachlarz interpretacji > .........nie zabijaj, ale i np. nie kradnij, nie będziesz pożądał żony swojego bliźniego, nie cudzołóż, czcij ojca swego i matkę swoją, nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.------------ Brzmi to bez mala jak Dekalog. Wybacz ale co do zasady staram się nie wchodzic na forach w dialogi religijno-swiatopogladowe. Tak wiec odpuszczam pisanie przeze mnie dalszych uwag w tym obszarze. > Także niezależnie od miejsca i czasu można wskazać takie wartości, które ludzie uznają za dobre. Np. sprawiedliwość, prawda, życie, szacunek, uczciwość, pokój.---------- Sprawiedliwość - scricte subiektywna kategoria; czy sprawiedliwe sa takie podatki jak chce prawica (niskie) czy takie jak chce lewica (wysokie)? Czy 800+ dla rodzin bardzo zamożnych płacone miedzy innymi z podatkow osob bardzo biednych jest sprawiedliwe czy tez nie? Prawda - bywa bardzo subiektywna - na przykład tak zwana prawda historyczna; co kto zapamietal z przeszlosci, która miała miejsce na przykład 20 albo 40 lat wstecz Życie - jako wartość moralna tez moim zdaniem ma subiektywny wymiar; obszar aborcji; ludzie popelniajacy samobójstwa raczej maja negatywny stosunek do swojego zycia ☹ Uczciwość, pokój - tez bardzo subiektywne kategorie; dla anarchisty uczciwym jest unikanie placenia podatkow a dla "państwowca" nie jest to uczciwe. Pokoj - jakie sa jego granice? Gdzie zaczyna się brak pokoju a konczy się pokoj? Subiektywnosc, której tu pisze oznacza w moim rozumieniu brak uniwersalności tychże wartości moralnych. Smiem twierdzic, ze w swiecie w którym zyjemy bez mala wszystko albo prawie wszystko jest relatywne. Ups - oj chyba będzie Cięta Riposta z Twojej strony. > Racja, z tym, że niepodległy naród posiada swoje państwo i nad tym państwem ma pełną kontrolę. W każdym aspekcie jego funkcjonowania. Stopnie zależności ze światem zewnętrznym mają znaczenie, ale każdy niepodległy naród potrafi w razie potrzeby te zależności pozrywać. Tak to widze.------------- Zgoda 
S pozdravem,
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kautilja (6851 punktów) | > > Wydaje się, że od zawsze i wszędzie z człowiekiem jest zakaz: nie zabijaj> -----------> Nie zabijaj - pisałem w poprzednim wpisie o paleniu na stosach; dalej: zabijanie zwierzat; zabijanie ludzi na wojnach (nawet tych tkzw.sprawiedliwych) - moim zdaniem mamy tu baaaaaaaaaaaardzo szeroki wachlarz interpretacjiTo, że była i jest stosowana kara śmierci, albo że trwa wojna, czy też ma miejsce ubój, nie oznacza, że człowiek dał człowiekowi przyzwolenie na zabijanie, lub do owego nawołuje. Wszędzie i zawsze zabijanie ludzi przez ludzi wiązało się i wiąże nadal z najsurowszą karą. A to, że istnieją różne sytuacje, nie zmienia faktu, że w sensie ogólnym zabijać nie wolno. > > .........nie zabijaj, ale i np. nie kradnij, nie będziesz pożądał żony swojego bliźniego, nie cudzołóż, czcij ojca swego i matkę swoją, nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.> ------------> Brzmi to bez mala jak Dekalog.> Wybacz ale co do zasady staram się nie wchodzic na forach w dialogi religijno-swiatopogladowe.> Tak wiec odpuszczam pisanie przeze mnie dalszych uwag w tym obszarze.Rozumiem. Aczkolwiek zwróć uwagę, że postępując odwrotnie do owych nakazów i zakazów łamie się kręgosłup moralny. To się niejako czuje. Niezależnie od tego czy jesteś wierzący czy niewierzący. Czy to, że jesteś np. niewierzący zmienia sprawę wobec pożądania cudzej żony? Zarówno dla wierzącego jak i niewierzącego będzie to tak samo niemoralne. Oczywiście przy założeniu, że dotyczy to dwoch normalnych i zdrowych ludzi. > > Także niezależnie od miejsca i czasu można wskazać takie wartości, które ludzie uznają za dobre. Np. sprawiedliwość, prawda, życie, szacunek, uczciwość, pokój.> ----------> Sprawiedliwość - scricte subiektywna kategoria; czy sprawiedliwe sa takie podatki jak chce prawica (niskie) czy takie jak chce lewica (wysokie)? Czy 800+ dla rodzin bardzo zamożnych płacone miedzy innymi z podatkow osob bardzo biednych jest sprawiedliwe czy tez nie?Inaczej patrzę. Ktoś kto jest poszkodowany zawsze może liczyć na zadośćuczynienie. Oczywiście są różne sytuacje i różnie to w życiu bywa, ale przecież prawo nas zabezpiecza. > Prawda - bywa bardzo subiektywna - na przykład tak zwana prawda historyczna; co kto zapamietal z przeszlosci, która miała miejsce na przykład 20 albo 40 lat wsteczMoim zdaniem kluczowe jest tu słowo: bywa. Ale generalnie wiadomo o co chodzi. Jak to mówią, kłamstwo ma krótkie nogi. > Życie - jako wartość moralna tez moim zdaniem ma subiektywny wymiar; obszar aborcji; ludzie popelniajacy samobójstwa raczej maja negatywny stosunek do swojego zycia ☹To co wskazujesz to wyjątek od reguły. A generalnie panuje prawo do życia. > Uczciwość, pokój - tez bardzo subiektywne kategorie; dla anarchisty uczciwym jest unikanie placenia podatkow a dla "państwowca" nie jest to uczciwe.Wedlug mnie to Ty generalizujesz odchylenia. > Pokoj - jakie sa jego granice? Gdzie zaczyna się brak pokoju a konczy się pokoj?Dla mnie to proste. Pokój jest wtedy gdy ludzie ze sobą swobodnie prowadzą wymianę. Można też powiedzieć, że pokój często definiuje się jako stan braku przemocy, zarówno bezpośredniej jak i strukturalnej. > Subiektywnosc, której tu pisze oznacza w moim rozumieniu brak uniwersalności tychże wartości moralnych.> Smiem twierdzic, ze w swiecie w którym zyjemy bez mala wszystko albo prawie wszystko jest relatywne.> Ups - oj chyba będzie Cięta Riposta z Twojej strony. Cięta niecięta, ale dla mnie Twoje stanowisko jest mocno kompatybilne z postmodernizmem.  Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > To, że była i jest stosowana kara śmierci, albo że trwa wojna, czy też ma miejsce ubój, nie oznacza, że człowiek dał człowiekowi przyzwolenie na zabijanie, lub do owego nawołuje. ------ Kautilja - wybacz proszę ale nie rozumiem? Jak to nie dal przyzwolenia? A spalanie ludzi na stosie - było z przyzwoleniem czy bez? To samo wykonywanie kary śmierci; wysylanie zolnierzy na front; ubój zwierzat. Moim zdaniem te wszystkie działania wiaza się z takowym przyzwoleniem.
> Wszędzie i zawsze zabijanie ludzi przez ludzi wiązało się i wiąże nadal z najsurowszą karą. A to, że istnieją różne sytuacje, nie zmienia faktu, że w sensie ogólnym zabijać nie wolno. ------------- Dla mnie to sformułowanie "w sensie ogolnym" jest absolutnie chybione - a masowy ubój zwierzat i to w warunkach totalnie uragajacych dbalosci o zminimalizowanie ich cierpien (niektórzy obroncy praw zwierzat mowia, ze hodowle/ubojnie zwierzat to wspolczesne "obozy kon_cetracyjne dla zwierzat").
> Aczkolwiek zwróć uwagę, że postępując odwrotnie do owych nakazów i zakazów łamie się kręgosłup moralny. To się niejako czuje. Niezależnie od tego czy jesteś wierzący czy niewierzący. Czy to, że jesteś np. niewierzący zmienia sprawę wobec pożądania cudzej żony? Zarówno dla wierzącego jak i niewierzącego będzie to tak samo niemoralne. Oczywiście przy założeniu, że dotyczy to dwoch normalnych i zdrowych ludzi. ---------- W tym zakresie mogę powtórzyć jedynie to napisałem w poprzednim wpisie czyli: "Wybacz ale co do zasady staram się nie wchodzic na forach w dialogi religijno-swiatopogladowe. Tak wiec odpuszczam pisanie przeze mnie dalszych uwag w tym obszarze".
>>Prawda - bywa bardzo subiektywna - na przykład tak zwana prawda historyczna; co kto zapamietal z przeszlosci, która miała miejsce na przykład 20 albo 40 lat wstecz >Moim zdaniem kluczowe jest tu słowo: bywa. Ale generalnie wiadomo o co chodzi. Jak to mówią, kłamstwo ma krótkie nogi. --------- Co dotego co napisales: • "Moim zdaniem kluczowe jest tu słowo: bywa" - może tak; może nie • "Jak to mówią, kłamstwo ma krótkie nogi" - miałem nieprzyjemność osobiście poznac wielu ludzi; którzy notorycznie klamia i sa makiawelistami i doskonale sobie radza w zyciu - kłamstwa jakie oni stosuja maja "długie nogi" ☹
> To co wskazujesz to wyjątek od reguły. A generalnie panuje prawo do życia. ----------- Oczywiście zawsze można powiedzieć "wyjątek potwierdzający regule". No ale mniej-wiecej zgadzam się z twoja teza.
>>Uczciwość, pokój - tez bardzo subiektywne kategorie; dla anarchisty uczciwym jest unikanie placenia podatkow a dla "państwowca" nie jest to uczciwe. > Wedlug mnie to Ty generalizujesz odchylenia. ----------- A możesz to rozwinąć?
> Dla mnie to proste. Pokój jest wtedy gdy ludzie ze sobą swobodnie prowadzą wymianę. > Można też powiedzieć, że pokój często definiuje się jako stan braku przemocy, zarówno bezpośredniej jak i strukturalnej. ---------- No to dykatura (na przykład PRL) to "wojna" czy "Pokoj" według definicji jakie przytoczyles?
> Cięta niecięta, ale dla mnie Twoje stanowisko jest mocno kompatybilne z postmodernizmem. ------------- Dziekuje bardzo za komplement 😊
Podkreslam ! To co napisałem to tylko moje opinie - absolutnie nie twierdze ze mam racje. Nie oczekuje również zeby mi te racje przyznawac.
S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | >> To, że była i jest stosowana kara śmierci, albo że trwa wojna, czy też ma miejsce ubój, nie oznacza, że człowiek dał człowiekowi przyzwolenie na zabijanie, lub do owego nawołuje. >------ > Kautilja - wybacz proszę ale nie rozumiem? >Jak to nie dal przyzwolenia? >A spalanie ludzi na stosie - było z przyzwoleniem czy bez? >To samo wykonywanie kary śmierci; wysylanie zolnierzy na front; ubój zwierzat. >Moim zdaniem te wszystkie działania wiaza się z takowym przyzwoleniem.
A czy masz prawo tasakiem zabić sąsiada? Gdyby życie nie było uniwersalną wartością nie byłoby nad nim ochrony prawnej, niezależnie od miejsca i czasu.
>>>Uczciwość, pokój - tez bardzo subiektywne kategorie; dla anarchisty uczciwym jest unikanie placenia podatkow a dla "państwowca" nie jest to uczciwe. >> Wedlug mnie to Ty generalizujesz odchylenia. >----------- >A możesz to rozwinąć?
Opierasz się o takie przykłady, w których łamie się owe zakazy i nakazy z powodu wystąpienia wyjątkowych okoliczności.
>> Dla mnie to proste. Pokój jest wtedy gdy ludzie ze sobą swobodnie prowadzą wymianę. >> Można też powiedzieć, że pokój często definiuje się jako stan braku przemocy, zarówno bezpośredniej jak i strukturalnej. >---------- >No to dykatura (na przykład PRL) to "wojna" czy "Pokoj" według definicji jakie przytoczyles?
To zależy. Np. według zachodnich standardów dyktaturą jest Iran, w którym według zachodu szczególnie cierpią kobiety. Dla samych Persów to nonsens. Gdyby pokój nie był wartością uniwersalną to już dawno nie byłoby ludzi bo każdy prowadziłby wojnę z każdym.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > A czy masz prawo tasakiem zabić sąsiada? > Gdyby życie nie było uniwersalną wartością nie byłoby nad nim ochrony prawnej, niezależnie od miejsca i czasu. ------- Odwolam się do przykładu USA (Panstwo - swiatowy Lider w zakresie demokracji oraz praw wolnościowych). W USA dopuszczalne prawnie jest zabicia kogos kto naruszyl granice domu innego człowieka (w określonych stanach USA oraz w określonych warunkach; w szczególności aspekt obrony koniecznej).
>>>>Uczciwość, pokój - tez bardzo subiektywne kategorie; dla anarchisty uczciwym jest unikanie placenia podatkow a dla "państwowca" nie jest to uczciwe. >>> Wedlug mnie to Ty generalizujesz odchylenia. >>----------- >>A możesz to rozwinąć? > Opierasz się o takie przykłady, w których łamie się owe zakazy i nakazy z powodu wystąpienia wyjątkowych okoliczności. ------------ Ok, rozumiem ALE ....... nie przekonales mnie.
>>No to dykatura (na przykład PRL) to "wojna" czy "Pokoj" według definicji jakie przytoczyles? > To zależy. Np. według zachodnich standardów dyktaturą jest Iran, w którym według zachodu szczególnie cierpią kobiety. Dla samych Persów to nonsens. Gdyby pokój nie był wartością uniwersalną to już dawno nie byłoby ludzi bo każdy prowadziłby wojnę z każdym. ---------- Niestety ☹ nie udzieliles odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania (PRL oraz aspekty kibolskie) ☹
S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | >> A czy masz prawo tasakiem zabić sąsiada? >> Gdyby życie nie było uniwersalną wartością nie byłoby nad nim ochrony prawnej, niezależnie od miejsca i czasu. >------- >Odwolam się do przykładu USA (Panstwo - swiatowy Lider w zakresie demokracji oraz praw wolnościowych). >W USA dopuszczalne prawnie jest zabicia kogos kto naruszyl granice domu innego człowieka (w określonych stanach USA oraz w określonych warunkach; w szczególności aspekt obrony koniecznej).
Serio nie widzisz różnicy? Twój przykład niczego nie wnosi, i nie zmienia faktu, że prawo chroni życie. I mniej więcej jest tak niemal od zawsze i wszędzie.
>>>No to dykatura (na przykład PRL) to "wojna" czy "Pokoj" według definicji jakie przytoczyles? >> To zależy. Np. według zachodnich standardów dyktaturą jest Iran, w którym według zachodu szczególnie cierpią kobiety. Dla samych Persów to nonsens. >>Gdyby pokój nie był wartością uniwersalną to już dawno nie byłoby ludzi bo każdy prowadziłby wojnę z każdym. >---------- >Niestety ☹ nie udzieliles odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania (PRL oraz aspekty kibolskie) ☹
Myślę, że udzieliłem odpowiedzi. To proste. Ale rzeczywiście może być tak, iż lepiej dla sprawy jak każdy z nas zostanie przy swoim zdaniu.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > >W USA dopuszczalne prawnie jest zabicia kogos kto naruszyl granice domu innego człowieka (w określonych stanach USA oraz w określonych warunkach; w szczególności aspekt obrony koniecznej).> Serio nie widzisz różnicy?> Twój przykład niczego nie wnosi, i nie zmienia faktu, że prawo chroni życie. I mniej więcej jest tak niemal od zawsze i wszędzie.------------- Prawo większości krajów - i owszem - w znacznym zakresie chroni zycie ale zostawia tez "furtki" (palenie na stosie; podany przykład USA, kary śmierci, wojny "sprawiedliwe"; niehumanitarne traktowanie zwierzat i ich uboj). No wiec to jest na zasadzie: "nie wolno zabijac ale czasem wolno zabijac" ☹ A z drugiej strony prawo jak każdy "produkt" działalności człowieka jest dalekie od doskonalosci. > >Niestety ☹ nie udzieliles odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania (PRL oraz aspekty kibolskie) ☹> Myślę, że udzieliłem odpowiedzi. To proste. Ale rzeczywiście może być tak, iż lepiej dla sprawy jak każdy z nas zostanie przy swoim zdaniu.----------- Oczywiście, ze tak - niechaj tak będzie. 
S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | >A z drugiej strony prawo jak każdy "produkt" działalności człowieka jest dalekie od doskonalosci.
Ale tu wcale nie chodzi o doskonałość tylko chodzi o fakt, że życie to uniwersalna wartość. I świadczy o tym prawo, niezależnie jak bardzo bywa ono kulawe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Ale tu wcale nie chodzi o doskonałość tylko chodzi o fakt, że życie to uniwersalna wartość. I świadczy o tym prawo, niezależnie jak bardzo bywa ono kulawe.------------ Kautilja - ok - zostawiam juz ten aspekt (bez riposty z mojej strony) bo moim zdaniem doszlismy do punktu, ze "dziad swoje - baba swoje" i tak w kolko  Nie ma sensu powtarzac w kolko tych samych argumentow.
S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) |
> Kautilja - ok - zostawiam juz ten aspekt (bez riposty z mojej strony) bo moim zdaniem doszlismy do punktu, ze "dziad swoje - baba swoje" i tak w kolko  > Nie ma sensu powtarzac w kolko tych samych argumentow.Jesteś postmodernistą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Jesteś postmodernistą.  ----------- Kautilja - a to twoim zdaniem jakis wstyd albo obciach ?
S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | > >Jesteś postmodernistą.  > -----------> Kautilja - a to twoim zdaniem jakis wstyd albo obciach> ?Nie. Stanowisko jak każde inne. Ja nie jestem postmodernistą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > >>Jesteś postmodernistą.  > >-----------> >Kautilja - a to twoim zdaniem jakis wstyd albo obciach> >?> Nie. Stanowisko jak każde inne. Ja nie jestem postmodernistą.------------ ok 
S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Jesteś postmodernistą.  --------- Kautilja - jeśli przyjąć podana poniżej definicje filozofii postmodernizmu jako adekwatna to jak najbardziej jestem postmodernista - "mam smoka i nie zawaham się go uzyc 😊 A oto owa definicja. Filozofia postmodernizmu to nurt myślowy, który odznacza się tym, ze: • podważa istnienie jednej obiektywnej prawdy • akcentuje względność wiedzy • akcentuje różnorodność perspektyw • akcentuje krytykę wielkich narracji wyjaśniających świat. 😊 S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | >Kautilja - jeśli przyjąć podana poniżej definicje filozofii postmodernizmu jako adekwatna to jak najbardziej jestem postmodernista - "mam smoka i nie zawaham się go uzyc 😊
Ja z kolei siebie określam jako konserwatysta ewolucyjny.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >Ja z kolei siebie określam jako konserwatysta ewolucyjny. --------- Ze swej strony moge powiedziec, ze co do zasady uwazam ze lepszym "narzedziem" jest ewolucja niz rewolucja.
S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) |
>Ze swej strony moge powiedziec, ze co do zasady uwazam ze lepszym "narzedziem" jest ewolucja niz rewolucja.
A można wiedzieć dlaczego?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lolek_Salambek (2665 punktów) |
>A można wiedzieć dlaczego?
__________ Ewolucja ma to do siebie, że: * jest moim zdaniem w większym stopniu mechanizmem natury niż rewolucja * niesie mniej ofiar niż rewolucja.
A jak to jest w twoim przypadku ?
S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kautilja (6851 punktów) | > >A można wiedzieć dlaczego?> __________> Ewolucja ma to do siebie, że:> * jest moim zdaniem w większym stopniu mechanizmem natury niż rewolucja> * niesie mniej ofiar niż rewolucja.> A jak to jest w twoim przypadku> ?Na gruncie nauk społecznych uważam zmiany ewolucyjne za bardziej pożądane niż rewolucje, głównie z przyczyn poszanowania dla ludzkiego życia, które cierpi w wyniku rewolucji. Tyle ode mnie. A poniżej odpowiedź z ChatGPT: Na gruncie nauk społecznych większą wartość przypisuję zmianom ewolucyjnym niż rewolucyjnym, przede wszystkim ze względu na szacunek dla ludzkiego życia, które w procesach rewolucyjnych często ponosi najwyższe koszty.Albo tak: Z perspektywy nauk społecznych zmiany o charakterze ewolucyjnym wydają się bardziej pożądane niż rewolucje, gdyż pozwalają na stopniową transformację struktur społecznych przy jednoczesnym ograniczeniu przemocy i strat w ludzkim życiu, które historycznie towarzyszą gwałtownym przewrotom.Czyli mniej więcej wiadomo o co chodzi.  Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Na gruncie nauk społecznych uważam zmiany ewolucyjne za bardziej pożądane niż rewolucje, głównie z przyczyn poszanowania dla ludzkiego życia, które cierpi w wyniku rewolucji. Tyle ode mnie.> A poniżej odpowiedź z ChatGPT:> ......> Czyli mniej więcej wiadomo o co chodzi.  -------- Mniej wiecej mamy zgodnosc ALE ..... Moje podejście do kwestii występowania prawidlowosci rzadzacych życiem ludzi ma cechy socjobiologii; psychologii ewolucyjnej, naturalizmu antropologicznego oraz determinizmu biologicznego. Tym samym biore pod uwagę również i to, ze w swiecie przyrody (na przykład w swecie ssakow) wystepuja zachowania rewolucyjne - na przykład gdy młody samiec staje do walki ze starym samcem, który jest "bossem" haremu samic by ten harem przejąć. Takie zachowania wśród ssakow sa raczej dość powszeche.
S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | > Moje podejście do kwestii występowania prawidlowosci rzadzacych życiem ludzi ma cechy socjobiologii; psychologii ewolucyjnej, naturalizmu antropologicznego oraz determinizmu biologicznego.Mnie z kolei pasuje takie podejście jakie zaprezentował Edmund Burke. pl.wikipedia.org/wiki/Edmund_Burkepl.wikipedia.org/wiki/Ewolucjonizm_(my%C5%9Bl_polityczna) Ewolucjonizm w myśli politycznej, konserwatyzm ewolucyjny - nurt konserwatyzmu, który głosi akceptację powolnych zmian systemu politycznego przy jednoczesnej niechęci wobec rozwiązań radykalnych, rewolucyjnych. Twórcą tego nurtu jest Edmund Burke, autor książki Rozważania o rewolucji we Francji (ang: Reflections on the Revolution in France). Myśl ewolucyjna rozkwitała od czasu przełomu XVIII i XIX wieku w Anglii. Jego przeciwieństwem był konserwatyzm tradycjonalistyczny - tradycjonalizm, którego ojcem jest Joseph de Maistre. Tradycjonaliści starali się odbudować i przywrócić stary ład polityczny (instytucje jak monarchia dziedziczna czy arystokracja) który zburzyła w 1789 roku rewolucja francuska.Edmund Burke martwił się o zachowanie tak zwanego "związku generacyjnego" między pokoleniami, by zbyt radykalna zmiana nie powodowała, że starsi i młodsi nie mogli już się zrozumieć. Rewolucję traktował jako niedozwolone zerwanie ciągłości historycznej. Naród jest dziełem wielu generacji, tych przeszłych, obecnych i przyszłych. Żadna generacja nie ma prawa podejmowania decyzji w imieniu pozostałych. Rewolucja jest właśnie taką nieuprawnioną decyzją. Ewolucjoniści "konserwują" dawne wartości nawet w warunkach demokracji, niemożliwej do zaakceptowania dla tradycjonalistów.Burke w swej książce potępiał rewolucję, gilotynę, antyarystokratyzm i mordy, lecz nie negował potrzeby zmian. Francuzom radził skorzystać w obalaniu absolutyzmu z dorobku "wolnościowego" Francji tzn. z instytucji jaką były Stany Generalne (zwołane we Francji w 1614 roku, a potem dopiero w 1789). Pisał to, jeszcze zanim jakobini urządzali swe masowe mordy, lecz wiedział z pism Rousseau i Holbacha, że francuskie wizje polityczne, jako zbyt abstrakcyjne, przeintelektualizowane i pełne pogardy dla tradycji są skazane na niepowodzenie.Kontynuatorami Burke'a byli w tym znaczeniu tacy myśliciele jak Alexis de Tocqueville czy Herbert Spencer, a w polityce William Pitt Młodszy, Otto von Bismarck, Benjamin Disraeli czy Margaret Thatcher.> Tym samym biore pod uwagę również i to, ze w swiecie przyrody (na przykład w swecie ssakow) wystepuja zachowania rewolucyjne - na przykład gdy młody samiec staje do walki ze starym samcem, który jest "bossem" haremu samic by ten harem przejąć.> Takie zachowania wśród ssakow sa raczej dość powszeche.W tym przypadku uważam, iż rewolucyjną byłaby zmiana tej kolei losu, nie zaś samo jej występowanie. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >Mnie z kolei pasuje takie podejście jakie zaprezentował Edmund Burke. >pl.wikipedia.org/wiki/Edmund_Burke >pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucjonizm_(my%C5%9Bl_polityczna) >Ewolucjonizm w myśli politycznej, konserwatyzm ewolucyjny - nurt konserwatyzmu, który ... >.........Otto von Bismarck, Benjamin Disraeli czy Margaret Thatcher. --------------- Jak dla mnie podejście o którym napisales (jak wyżej) charakteryzuje się tym, ze jest: • nadmiernie prawicowe • mało lewicowe. Moje poglądy na spolczenstwo sa znacznie bardziej "na lewo" (serce po lewej stronie) .
>>Tym samym biore pod uwagę również i to, ze w swiecie przyrody (na przykład w swecie ssakow) wystepuja zachowania rewolucyjne - na przykład gdy młody samiec staje do walki ze starym samcem, który jest "bossem" haremu samic by ten harem przejąć. >>Takie zachowania wśród ssakow sa raczej dość powszeche. >W tym przypadku uważam, iż rewolucyjną byłaby zmiana tej kolei losu, nie zaś samo jej występowanie. ------------------- Przewrotna puenta z twojej strony 😊 Chytry lis z Ciebie 😉
S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | >Jak dla mnie podejście o którym napisales (jak wyżej) charakteryzuje się tym, ze jest: >• nadmiernie prawicowe >• mało lewicowe. >Moje poglądy na spolczenstwo sa znacznie bardziej "na lewo" (serce po lewej stronie) .
Jestem konserwatywnym liberałem, czyli centrum, czytam np. "Rzeczpospolita". Jeśli miewam odchylenia to faktycznie są one w prawo, a nie w lewo, tj. centroprawica.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lolek_Salambek (2665 punktów) |
> Jeśli miewam odchylenia to faktycznie są one w prawo, a nie w lewo, tj. centroprawica. _______ No a ja lewica, postmodernizm i agnostycyzm więc w dużej mierze jesteśmy z innych bajek.
S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Ktoś kto jest poszkodowany zawsze może liczyć na zadośćuczynienie. Oczywiście są różne sytuacje i różnie to w życiu bywa, ale przecież prawo nas zabezpiecza. ----------- Kautilja - oczywiście zawsze można powiedzieć "wyjątek potwierdzający regule". A na przykład takie "drobne kwoty" jakie Niemcy nie wypłacili Polakom w ramach zadośćuczynią za II WS. Takich przykladow z perspektywy historii można by mnozyc. - niewolnictwo w Starozytnosci - niewola feudalna - niewola kolonialnej - epoka napoleońska; - wyprawy krzyzowe - etc etc etc
S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kautilja (6851 punktów) | >> Ktoś kto jest poszkodowany zawsze może liczyć na zadośćuczynienie. Oczywiście są różne sytuacje i różnie to w życiu bywa, ale przecież prawo nas zabezpiecza. >----------- > Kautilja - oczywiście zawsze można powiedzieć "wyjątek potwierdzający regule". >A na przykład takie "drobne kwoty" jakie Niemcy nie wypłacili Polakom w ramach zadośćuczynią za II WS.
A ile Niemcy są nam winni, wiesz?
>Takich przykladow z perspektywy historii można by mnozyc. >- niewolnictwo w Starozytnosci >- niewola feudalna >- niewola kolonialnej >- epoka napoleońska; >- wyprawy krzyzowe >- etc etc etc
Czego powyższe ma dowodzić?
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > A ile Niemcy są nam winni, wiesz? ----------- Oczywiscie, ze nie wiem - i coz z tego Twoim zdaniem wynika?
> >Takich przykladow z perspektywy historii można by mnozyc. > >- niewolnictwo w Starozytnosci > >- niewola feudalna > >- niewola kolonialnej > >- epoka napoleońska; > >- wyprawy krzyzowe > >- etc etc etc > Czego powyższe ma dowodzić? ---------------- Nie sadze, żeby to cokolwiek dowodzilo. Sa to natomiast argumenty negujące to co Ty napiales wcześniej: >>> Ktoś kto jest poszkodowany zawsze może liczyć na zadośćuczynień>ie. Oczywiście są różne sytuacje i różnie to w życiu bywa, ale przecież prawo nas zabezpiecza. Jak dla mnie powyższy cytat z twojego wpisu absolutnie rozmija się z rzeczywistoscia.
S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | > > A ile Niemcy są nam winni, wiesz?> -----------> Oczywiscie, ze nie wiem - i coz z tego Twoim zdaniem wynika?Tak więc z tego wynika to, że mamy prawo się o to zadośćuczynienie upominać. Z tym, że trzeba sprawę traktować poważnie. A nie tak jak to zrobili Ci, którzy zażądali od Niemiec za dużo. www.rp.pl/(*)sprzeczne-z-polska-racja-stanuCzym innym jest jednak twierdzenie, że Polska została potraktowana w Poczdamie niesprawiedliwie, a czym innym kwestionowanie ustaleń konferencji poczdamskiej. Polska domaga się traktowania inaczej niż reszta koalicji antyhitlerowskiej, a tym samym podważa podstawy powojennego ładu międzynarodowego. Skoro bowiem można podważyć ustalenia dotyczące reparacji, to niby dlaczego nie można podważyć postanowień dotyczących terytorialnego status quo w Europie?Przypomnijmy, że w Poczdamie mocarstwa, pomne negatywnych doświadczeń po I wojnie światowej, nie chciały nadmiernie obciążyć Niemiec reparacjami. Krzywdy wyrządzone przez to państwo były tak duże, że nie będzie ono nigdy w stanie im zadośćuczynić. Ustalono więc wysokość reparacji na 20 mld dolarów, z czego połowa miała przypaść 18 państwom zachodnim, a druga połowa - ZSRR i Polsce. Z porównania liczby ludności i wielkości terytorium wynikało, że należało nam się 15 proc. sumy przypadającej ZSRR. Reparacje zostały nałożone także na kraje sprzymierzone z Niemcami, a więc Włochy, Finlandię, Rumunię, Węgry i Bułgarię, były one jednak znacznie niższe.55 mld Tyle (po uwzględnieniu zmian w sile nabywczej dolara) należało się Polsce tytułem reparacji przyznanych na podstawie konferencji poczdamskiejReparacje od Niemiec: Jaka kwota należy się Polsce? Po uwzględnieniu wskaźnika inflacji i zmian siły nabywczej dolara 20 mld dolarów, które zgodnie z postanowieniami konferencji poczdamskiej miały zapłacić Niemcy, to dziś ok. 363 miliardy dolarów. 15 proc. z tej sumy to ok. 55 mld dol. By ustalić, ile Polska powinna dziś od Niemiec uzyskać, należałoby uwzględnić większy udział strat Polski w stratach całej koalicji oraz odjąć to, co rzeczywiście otrzymaliśmy.Tymczasem Polska żąda kwoty, która wielokrotnie przewyższa sumę reparacji wypłaconych przez Niemcy wszystkim państwom. Domaganie się traktowania innego niż pozostałe państwa koalicji antyhitlerowskiej, nie jest zgodne z zasadami sprawiedliwości. Zarazem kwestionowanie decyzji poczdamskich, które stanowią fundament powojennego ładu międzynarodowego, jest sprzeczne z polską racją stanu. Jeżeli bowiem zakwestionujemy decyzje odnośnie reparacji, trudniej nam będzie bronić decyzji, dotyczących kwestii terytorialnych.> > >Takich przykladow z perspektywy historii można by mnozyc.> > >- niewolnictwo w Starozytnosci> > >- niewola feudalna> > >- niewola kolonialnej> > >- epoka napoleońska;> > >- wyprawy krzyzowe> > >- etc etc etc> > Czego powyższe ma dowodzić?> ----------------> Nie sadze, żeby to cokolwiek dowodzilo.> Sa to natomiast argumenty negujące to co Ty napiales wcześniej:> >>> Ktoś kto jest poszkodowany zawsze może liczyć na zadośćuczynień>ie. Oczywiście są różne sytuacje i różnie to w życiu bywa, ale przecież prawo nas zabezpiecza.> Jak dla mnie powyższy cytat z twojego wpisu absolutnie rozmija się z rzeczywistoscia.Nie się rozmija tylko są wyjątki. Twoje przykłady potwierdzają, że prawo siły stoi ponad siłą prawa i ja tego nie neguję, ale to nie znaczy, że prawo nie działa. Masz prawo walczyć przed sądem o sprawiedliwość, o zadośćuczynienie. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Tak więc z tego wynika to, że mamy prawo się o to zadośćuczynienie upominać. Z tym, że trzeba sprawę traktować poważnie. A nie tak jak to zrobili Ci, którzy zażądali od Niemiec za dużo.> ....> ....Domaganie się traktowania innego niż pozostałe państwa koalicji antyhitlerowskiej, nie jest zgodne z zasadami sprawiedliwości. Zarazem kwestionowanie decyzji poczdamskich, które stanowią fundament powojennego ładu międzynarodowego, jest sprzeczne z polską racją stanu. Jeżeli bowiem zakwestionujemy decyzje odnośnie reparacji, trudniej nam będzie bronić decyzji, dotyczących kwestii terytorialnych.--------------- Od Niemcow moim zdaniem nie dostaniemy już nic albo prawie nic ☹ . Z drugiej strony - powiem tak - sprawiedliwość to: • kategoria stricte subektywna (o tym już było wczesniej) • nieosiągalny ideal - o tym będzie bliżej w drugiej części mojego wpisu. > Nie się rozmija tylko są wyjątki. Twoje przykłady potwierdzają, że prawo siły stoi ponad siłą prawa i ja tego nie neguję, ale to nie znaczy, że prawo nie działa. Masz prawo walczyć przed sądem o sprawiedliwość, o zadośćuczynienie.--------------- Z zabieganiem o to zadośćuczynienie poprzez Sad to rzekłbym "tak sobie" to wygląda ☹ . Na przykład - realia polskiego wymiaru sprawiedliwości maja to do siebie ze charakteryzuje go: * Przewlekłość postępowań i dlugi czas oczekiwania na rozprawe / wyrok * Niska sprawność organizacyjna Sądów oraz niska cyfryzacja * Przeciążenie Sędziów dużą liczbą spraw * Brak stabilności prawa * Upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości * Mała skala mediacji i alternatywnych sposobów rozwiązywania sporów. Ponadto jest jeszcze kwestia odniesienia praktyki do teorii. Panuja powszechne opinie, ze: • w Sadzie nie tyle chodzi o udowodnienie jak było naprawdę a o przekonanie Sad do swojej narracji co do przebiegu zdarzeń • w Sadzie wygrywa bardzo często ten kto ma więcej kasy (strona, która stać na lepsza obsluge prawna). Prawo/Wymiar Sprawiedliwosci jak każdy "produkt" działalności człowieka jest dalekie od doskonalosci. Troche na te tematy pisałem w watku: "Mobbing i dowody. Czy to glowny czynnik?"www.racjonalista.pl/forum.php/s,951662Podkreslam ! To co napisałem to tylko moje opinie - absolutnie nie twierdze ze mam racje. Nie oczekuje również zeby mi te racje przyznawac.
S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | >Ponadto jest jeszcze kwestia odniesienia praktyki do teorii. Panuja powszechne opinie, ze: >• w Sadzie nie tyle chodzi o udowodnienie jak było naprawdę a o przekonanie Sad do swojej narracji co do przebiegu zdarzeń >• w Sadzie wygrywa bardzo często ten kto ma więcej kasy (strona, która stać na lepsza obsluge prawna).
Nie jestem prawnikiem, i nie odniosę się do tego konkretnie, ale nie uważam by sąd, niezależnie w którym kraju, nie popełniał błędów. Zdarza się.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > ....., ale nie uważam by sąd, niezależnie w którym kraju, nie popełniał błędów. Zdarza się.------- Pelna zgoda 
S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >A czy w jaskiniach istniala moralnosc >?
Nasi praprzodkowie żyjący w jaskiniach zasłaniali narządy płciowe skórami zwierząt, to był początek moralności. .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >Nasi praprzodkowie żyjący w jaskiniach zasłaniali narządy płciowe skórami zwierząt, to był początek moralności.
------------------ Panteisto, wybacz prosze ale sie z Toba nie zgodze.
Zadałem stosowne pytanie GPT - odpowiedz jaka otrzymałem z grubsza jest jak nizej (zauważ proszę, ze nie ma w niej słowa "moralność"). Prehistoryczni ludzie zasłaniali narządy płciowe skórami zwierząt z kilku praktycznych i kulturowych powodów. Najważniejsze z nich to:
1. Ochrona przed zimnem i środowiskiem Najprostszy i najbardziej oczywisty powód. Skóry chroniły przed: niską temperaturą; wiatrem; wilgocią; przed otarciami podczas chodzenia, polowania czy pracy.
2. Ochrona przed urazami i insektami W codziennych czynnościach łatwo było o zadrapania, ukąszenia czy uderzenia. Okrycie chroniło genitalia czyli jedną z najbardziej wrażliwych i podatnych na urazy części ciała.
3. Normy społeczne i skromność Choć "skromność" w dzisiejszym sensie ukształtowała się później, nawet bardzo wczesne społeczności miały podstawowe zasady dotyczące stroju i zachowań. W wielu kulturach zakrywanie okolic intymnych było związane: z poczuciem prywatności; godnością osobistą; normami plemiennymi;
4. Status i ozdoba Elementy odzieży - nawet proste skóry - mogły pełnić funkcję symboliczną: pokazywały umiejętność łowiecką (skóra z trudnego do upolowania zwierzęcia), Ponadto podkreślały przynależność do grupy oraz mogły mieć znaczenie rytualne.
5. Ochrona przed słońcem W gorących klimatach okrycie nie tylko ogrzewało, ale też chroniło przed poparzeniem słonecznym i nadmierną ekspozycją.
Podsumowując: jaskiniowcy zasłaniali narządy płciowe przede wszystkim z powodów praktycznych (ochrona i wygoda), ale także społecznych i kulturowych.
S pozdravem,
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Nasi praprzodkowie żyjący w jaskiniach zasłaniali narządy płciowe skórami zwierząt, to był początek moralności. >------------------ >Panteisto, wybacz prosze ale sie z Toba nie zgodze.
Niepotrzebnie prosisz o wybaczenie- każdy ma prawo do odmiennego zdania.
>Zadałem stosowne pytanie GPT - odpowiedz jaka otrzymałem z grubsza jest jak nizej (zauważ proszę, ze nie ma w niej słowa "moralność").
>Podsumowując: jaskiniowcy zasłaniali narządy płciowe przede wszystkim z powodów praktycznych (ochrona i wygoda), ale także społecznych i kulturowych.
Myślę że z powodów praktycznych zasłaniali cały tułów. Nie podzielam zdania GPT, że moralność rozpoczęła się dopiero wtedy gdy ludzie umieli pisać i czytać.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Myślę że z powodów praktycznych zasłaniali cały tułów. Nie podzielam zdania GPT, że moralność rozpoczęła się dopiero wtedy gdy ludzie umieli pisać i czytać.
---------------- Panteisto - w kontekście tego co napisales "zagadałem" z chatem GPT zaczynając od pytania:
Czy na wczesnym etapie rozwoju ludzkiej swiadomosci prehistoryczni ludzie zyjac w jaskiniach mieli cos takiego jak etyka?
Chat GPT udzielił odpowiedzi, która można strescic w sposób nastepujacy. Wspólnoty łowiecko-zbierackie (wczesny Homo sapiens i wcześniejsze gatunki) funkcjonowały w grupach, w których istniały: • normy współpracy (np. wspólne polowania), • zakazy (np. nie wolno kraść pożywienia grupie), • reguły pomocy słabszym (dowody opieki nad osobami chorymi w neandertalskich pochówkach), • zasady podziału mięsa (wspólny podział łupu był fundamentalny dla przetrwania) • zakaz kazirodztwa - nie wolno było łączyć się w pary z najbliższymi krewnymi; wynikało to z odczuwania przez ludzi prehistorycznych efektu Westermarcka (naturalne "wyłączanie" pociągu seksualnego dzieci wychowywane razem np. rodzeństwo; automatycznie nie czują do siebie pociągu seksualnego, nawet bez kultury czy zakazów; to wrodzony mechanizm obserwowany też u niektórych zwierząt społecznych) • tabu terytorialne - zakaz naruszania cudzych terenów łowieckich • szacunek dla "świętych miejsc" - u paleolitycznych ludzi mogły to być: jaskinie z malowidłami; miejsca rytualne; miejsca pochówków. • zakaz zabijania członków własnej grupy (takie zabijanie oznaczalo ubytek jednego z nielicznych współpracowników w grupie) • w grupach żyjących na granicy przetrwania marnowanie mięsa lub narzędzi mogło być surowo karane; • określano kto może jeść określone części zwierzęcia; kto ma pierwszeństwo w podziale mięsa; kto może upolować określony gatunek. Tym samym takie zasady regulowały: hierarchię, zadania w grupie, dostęp do cennych zasobów.
Czy takie zasady były świadome u prehistorycznych ludzi?
W większości nie były wyrażone słowami ani zapisane, ale funkcjonowały jako: intuicyjne zakazy, zwyczajowe reguły, tradycje przekazywane przez starszyznę, rytuały uczone przez naśladowanie; sankcje społeczne (wykluczenie, kary, gniew grupy). Były one kluczowe dla przetrwania małych, mobilnych wspólnot, w których każde złamanie zasad mogło prowadzić do katastrofy. To nie była etyka w sensie teoretycznym - to były praktyczne normy, które: • regulowały życie grupy, • zmniejszały konflikty, • zwiększały szanse przeżycia.
Zapraszam do dyskusji w tym obszarze
S pozdravem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >Nie podzielam zdania GPT, że moralność rozpoczęła się dopiero wtedy gdy ludzie umieli pisać i czytać. >---------------- >Panteisto - w kontekście tego co napisales "zagadałem" z chatem GPT zaczynając od pytania: >Czy na wczesnym etapie rozwoju ludzkiej swiadomosci prehistoryczni ludzie zyjac w jaskiniach mieli cos takiego jak etyka? >Chat GPT udzielił odpowiedzi, która można strescic w sposób nastepujacy. >Wspólnoty łowiecko-zbierackie (wczesny Homo sapiens i wcześniejsze gatunki) funkcjonowały w grupach, w których istniały: >• zakazy (np. nie wolno kraść pożywienia grupie), >• reguły pomocy słabszym (dowody opieki nad osobami chorymi w neandertalskich pochówkach), >• zakaz kazirodztwa >• szacunek dla "świętych miejsc" - u paleolitycznych ludzi mogły to być: jaskinie z malowidłami; miejsca rytualne; miejsca pochówków. >• zakaz zabijania członków własnej grupy >Czy takie zasady były świadome u prehistorycznych ludzi? > W większości nie były wyrażone słowami ani zapisane, ale funkcjonowały jako: intuicyjne zakazy, zwyczajowe reguły, tradycje przekazywane przez starszyznę, rytuały uczone przez naśladowanie; sankcje społeczne (wykluczenie, kary, gniew grupy). >To nie była etyka w sensie teoretycznym - to były praktyczne normy, [/b]które: >• regulowały życie grupy, >• zmniejszały konflikty, >• zwiększały szanse przeżycia.
Nieodparcie nasuwa mi się wniosek że wspólnoty łowiecko-zbierackie stosowały zasady moralne, mimo iż nie były to normy pisane i że wynikało to ze względów praktycznych.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Nieodparcie nasuwa mi się wniosek że wspólnoty łowiecko-zbierackie stosowały zasady moralne, mimo iż nie były to normy pisane i że wynikało to ze względów praktycznych.----------------- OK, rozumiem; niechaj tak bedzie  .
S pozdravem
|
|
| | | | | | | |  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > By poprawnie ocenić np. Churchilla, w sensie że obiektywnie, ..... --------------- Wybacz proszę ale jak dla mnie mocno zapedziles się tym stwierdzeniem - brzmi to jak narracja o "jedynie słusznych racjach" ☹
> By poprawnie ocenić np. Churchilla, w sensie że obiektywnie, to nie można według mnie abstrahować od okoliczności w jakich on się znalazł, a które to okoliczności przybliża zainteresowanym np. jedna jak i druga przytoczona przeze mnie pozycja. ___________ Mam wrażenie, że sugerujesz iz twoje spojrzenie jest obiektywne a moje subiektywne. Moglbym długo się do tego odnosić i pisać "nieoczywiste oczywistości" takie jak: • Każdy z nas jest subiektywny - zarówno Ty jak i ja • Twoja i moja subiektywność podyktowana jest miedzy innymi takimi czynnikami jak: poglądy polityczno-spoleczne ( lewica/prawica); doświadczenia zyciowe; konstrukcja psychiczna -etc etc etc Puentujac te dywagacje nt subiektywności osadow zacytuje jedynie towarzysza Karola Marksa: "byt określa swiadomosc" Z drugiej strony uwazam jednocześnie ze w kwestii oceny W.Churchilla: • Twoje oceny sa mainstream'owe • Moje oceny sa niepragmatyczne i niszowe • Demokracja i wolność slowa polegaja w szczególności na tym, by również "niszowcy" mogli wyrazac swoje poglądy o ile nie narusza to przepisów prawa. I na koniec zwróć proszę uwagę. W kontekście mojego opracowania na podstwie GPT, które zamiescilem na tym watku. Sa tam miedzy innymi skrajnie negatywne oceny sporej części historykow, które ja jako skrajne odrzuciłem w podsumowaniach - przykłady poniżej.
Cytat ze zgromadzonych danych na podstawie GPT:
W KONTEKSCIE: głód w Bengalu w 1943 roku w którym umarło ponad 3 mln ludzi CYTAT "....czy mamy do czynienia z brutalnym, zamierzonym zaniedbaniem wynikającym z rasizmu i imperializmu Churchilla (jak sugeruje m.in. Mukerjee i niektórzy indyjscy badacze).... KONIEC CYTATU
W KONTEKSCIE: Irak - promowanie przemocy i ludobójstwa wobec ludności cywilnej oraz zabieganie o użycie w tym kraju broni chemicznej CYTAT W okresie, gdy obszar dzisiejszego Iraku należał do tzw. Mandatu Mezopotamii (czyli pod kontrolą imperium brytyjskiego), i gdy dochodziło do powstań i buntów - istniały plany użycia broni chemicznej przeciw ludności - a Churchill, jako wówczas odpowiedzialny za resort wojny / lotnictwa, wypowiadał się w 1919 roku bardzo krytycznie wobec oporów moralnych wobec użycia gazu. W notatkach miał pisać, że "nie rozumie tej przewrażliwienia o gazie", że jest "za użyciem gazu przeciw "niecywilizowanym plemionom"" i że "gaz łzawiący/chemiczny" może być użyty, by siać "terror" przy relatywnie mniejszych stratach niż przy broni tradycyjnej. International Churchill Society +2; Al Arabiya English +2; KONIEC CYTATU
To tyle z mojej strony w temacie jak wyżej .
PODKRESLAM ! To co napisałem to tylko moje opinie - absolutnie nie twierdze ze mam racje. Nie oczekuje również zeby mi te racje przyznawac.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kautilja (6851 punktów) | > > By poprawnie ocenić np. Churchilla, w sensie że obiektywnie, .....> ---------------> Wybacz proszę ale jak dla mnie mocno zapedziles się tym stwierdzeniem - brzmi to jak narracja o "jedynie słusznych racjach" ☹Postmodernizm na mnie nie działa.  > > By poprawnie ocenić np. Churchilla, w sensie że obiektywnie, to nie można według mnie abstrahować od okoliczności w jakich on się znalazł, a które to okoliczności przybliża zainteresowanym np. jedna jak i druga przytoczona przeze mnie pozycja.> ___________> Mam wrażenie, że sugerujesz iz twoje spojrzenie jest obiektywne a moje subiektywne.W takim razie masz złe wrażenie. Ja jedynie zalecam dążyć do obiektywności po przez przyjęcie większej ilości czynników, które składają się na daną sytuację. Tym bardziej obiektywna będzie ocena im więcej się weźmie pod uwagę. > Moglbym długo się do tego odnosić i pisać "nieoczywiste oczywistości" takie jak:> • Każdy z nas jest subiektywny - zarówno Ty jak i jaTego nie neguję. Ale wiem też, że można spojrzeć obiektywnie. To nie jest według mnie tak, że nie ma tego co obiektywne. > • Twoja i moja subiektywność podyktowana jest miedzy innymi takimi czynnikami jak: poglądy polityczno-spoleczne ( lewica/prawica); doświadczenia zyciowe; konstrukcja psychiczna -etc etc etcZgoda. Ale czy stwierdzenie, że np. Polska jest niepodległym państwem jest moim subiektywnym spojrzeniem czy obiektywnym? > Puentujac te dywagacje nt subiektywności osadow zacytuje jedynie towarzysza Karola Marksa: "byt określa swiadomosc"To determinizm ekonomiczny. Faktycznie, stoimy zupełnie na przeciwległych biegunach.  > Z drugiej strony uwazam jednocześnie ze w kwestii oceny W.Churchilla:> • Twoje oceny sa mainstream'owe> • Moje oceny sa niepragmatyczne i niszowe> • Demokracja i wolność slowa polegaja w szczególności na tym, by również "niszowcy" mogli wyrazac swoje poglądy o ile nie narusza to przepisów prawa.Nie mam żadnego problemu z tym, że się różnimy. Ja po prostu nie wyznaję teorii spiskowych. Jestem na nie uczulony. To oczywiście nie oznacza, że ja uważam iż Ty je głosisz. > I na koniec zwróć proszę uwagę.> W kontekście mojego opracowania na podstwie GPT, które zamiescilem na tym watku. Sa tam miedzy innymi skrajnie negatywne oceny sporej części historykow, które ja jako skrajne odrzuciłem w podsumowaniach - przykłady poniżej.> Cytat ze zgromadzonych danych na podstawie GPT:> W KONTEKSCIE: głód w Bengalu w 1943 roku w którym umarło ponad 3 mln ludzi > CYTAT> "....czy mamy do czynienia z brutalnym, zamierzonym zaniedbaniem wynikającym z rasizmu i imperializmu Churchilla (jak sugeruje m.in. Mukerjee i niektórzy indyjscy badacze).... > KONIEC CYTATU> W KONTEKSCIE: Irak - promowanie przemocy i ludobójstwa wobec ludności cywilnej oraz zabieganie o użycie w tym kraju broni chemicznej > CYTAT> W okresie, gdy obszar dzisiejszego Iraku należał do tzw. Mandatu Mezopotamii (czyli pod kontrolą imperium brytyjskiego), i gdy dochodziło do powstań i buntów - istniały plany użycia broni chemicznej przeciw ludności - a Churchill, jako wówczas odpowiedzialny za resort wojny / lotnictwa, wypowiadał się w 1919 roku bardzo krytycznie wobec oporów moralnych wobec użycia gazu. W notatkach miał pisać, że "nie rozumie tej przewrażliwienia o gazie", że jest "za użyciem gazu przeciw "niecywilizowanym plemionom"" i że "gaz łzawiący/chemiczny" może być użyty, by siać "terror" przy relatywnie mniejszych stratach niż przy broni tradycyjnej. International Churchill Society +2; Al Arabiya English +2;> KONIEC CYTATU > To tyle z mojej strony w temacie jak wyżej .> PODKRESLAM !> To co napisałem to tylko moje opinie - absolutnie nie twierdze ze mam racje. Nie oczekuje również zeby mi te racje przyznawac. Rozumiem. Mnie powyższe jednak nie przekonuje do zmiany zdania na ten temat. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Ja jedynie zalecam dążyć do obiektywności po przez przyjęcie większej ilości czynników, które składają się na daną sytuację. Tym bardziej obiektywna będzie ocena im więcej się weźmie pod uwagę.========== Ze swej strony mogę również Tobie zalecic (brzydkie slowo ☹ ) "dążenie do obiektywności poprzez przyjęcie większej ilości czynników, które składają się na daną sytuację" . > Ale wiem też, że można spojrzeć obiektywnie. To nie jest według mnie tak, że nie ma tego co obiektywne.---------------------- I tu się fundamentalnie nie zgadzamy ☹ Wybacz proszę ale niezmiennie mam "przekonanie graniczące....", ze Ty sugerujesz, ze: • Twój osad jest obiektywny • A mój subiektywny ☹ > Ale czy stwierdzenie, że np. Polska jest niepodległym państwem jest moim subiektywnym spojrzeniem czy obiektywnym?----------------- Wybacz proszę ale to dla mnie typowe pytanie retoryczne. Moja odpowiedz: oczywiście ze subiektywne. > To determinizm ekonomiczny. Faktycznie, stoimy zupełnie na przeciwległych biegunach.------------ I przynajmniej w jednym punkcie mamy tkzw. "pelen konsensus" 😊 Z całym szacunkiem dla Ciebie - pozostale obszary to protokoly rozbieznosci. > Nie mam żadnego problemu z tym, że się różnimy. Ja po prostu nie wyznaję teorii spiskowych. Jestem na nie uczulony. To oczywiście nie oznacza, że ja uważam iż Ty je głosisz.--------------- Absolutnie jestem przeciwnikiem teorii spiskowych i absolutnie uważam, ze ich nie glosze. > Rozumiem.> Mnie powyższe jednak nie przekonuje do zmiany zdania na ten temat.------------------ Jestem jak najbardziej daleki od tego by Cie przekonywać do zmiany zdania. Jak dla mnie tak swobodnie sobie dywagujemy "czy kolor niebieski jest blilzszy czarnego czy białego" ? Bardzo cenie sobie dywagacje z Toba 😊 mimo występowania obszarow fundamentalnych roznic (a pewnie bardziej wlasnie dlatego ) .
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Kautilja (6851 punktów) | >> Ja jedynie zalecam dążyć do obiektywności po przez przyjęcie większej ilości czynników, które składają się na daną sytuację. Tym bardziej obiektywna będzie ocena im więcej się weźmie pod uwagę. >========== >Ze swej strony mogę również Tobie zalecic (brzydkie slowo ☹ ) "dążenie do obiektywności poprzez przyjęcie większej ilości czynników, które składają się na daną sytuację" .
Przyjmuję ich bardzo dużo, a nawet biorę pod uwagę też Twoje.
>> Ale wiem też, że można spojrzeć obiektywnie. To nie jest według mnie tak, że nie ma tego co obiektywne. >---------------------- >I tu się fundamentalnie nie zgadzamy ☹ >Wybacz proszę ale niezmiennie mam "przekonanie graniczące....", ze Ty sugerujesz, ze: >• Twój osad jest obiektywny >• A mój subiektywny ☹
Nigdzie tak nie twierdzę. A jeśli z moich słów można dojść do takiego wniosku to nie to było moim zamiarem. Po prostu uważam, że obok tego co subiektywne i intersubiektywne, jest jeszcze coś takiego jak obiektywne.
>> Ale czy stwierdzenie, że np. Polska jest niepodległym państwem jest moim subiektywnym spojrzeniem czy obiektywnym? >----------------- >Wybacz proszę ale to dla mnie typowe pytanie retoryczne. >Moja odpowiedz: oczywiście ze subiektywne.
Serio?
>> To determinizm ekonomiczny. Faktycznie, stoimy zupełnie na przeciwległych biegunach. >------------ >I przynajmniej w jednym punkcie mamy tkzw. "pelen konsensus" 😊 >Z całym szacunkiem dla Ciebie - pozostale obszary to protokoly rozbieznosci.
Bywa i tak.
Pozdrawiam
|
|
1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > Obszar czesto przemilczany. Jakoś nie przeszkadza Polakom stawania pomników Jaruzelskiemu.... ooops pomyłka Piłsudskiemu
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|