Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tkzw kryzys demogr a system emerytalno-rentowy - wizja.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
31-12-2025 14:45Lolek_Salambek (2665 punktów)Tkzw kryzys demogr a system emerytalno-rentowy - wizja.
Spotkałem się z takim oto podejściem do kwestii tak zwanego "kryzysu demograficznego" i tego co czeka Polskie społeczeństwo za kilkanaście lat gdy pokolenia niżów demograficznych będą miały utrzymywać pokolenie emerytów rencistów stanowiących wyże demograficzne.
Generalnie koncepcja ta zakłada, że należy radykalnie odejść od systemu emerytalno-rentowego w takiej postaci jak jest on obecnie.

Przedstawione dalej rozważania dotyczące proponowanego rozwiązania prowadzone będą w taki sposób, jakby system ten miał zostać wprowadzony niejako w dniu dzisiejszym.


Docelowo wprowadzony "system emerytalno-rentowy" dotyczyłby wszystkich grup wiekowych. Natomiast w inny sposób potraktowane by były poszczególne grupy osob w tak zwanym "okresie przejściowym" czyli przykładowo począwszy od dnia dzisiejszego a skończywszy na perspektywie na przykład za 40 lat.


Żałożenia rozważanego rozwiązania

Proponowany system zakłada, ze docelowo nie bedą wypłacane ani renty ani emerytury.


De facto jego istota sprowadza się do tego, by pokolenia które nie pracowały przed momentem wprowadzenia nowego systemu nie miałyby żadnej renty ani emerytury wypłacanej z ZUS. Tym samym docelową za około 40 lat gdy pokolenia te wejdą w tak zwany wiek emerytalny wówczas ZUS należałoby całkowicie zlikwidować.
Innymi słowy, system ten opiera się na założeniu że ludziom wchodzącym obecnie na rynek pracy oraz młodszym uświadamiamy że nie będą oni mogli czerpać żadnej emerytury czy też renty i w związku z tym powinni sobie odkładać pieniądze przez całe swoje życie zawodowe na swoją bezpieczną przyszłość; wtedy gdy ze względów zdrowotnych czy też wiekowych nie będą mogli pracować.

Okres przejściowy

Kwestia ta dotyczy osób starszych, od tych które wchodzą obecnie na rynek pracy
W przypadku tychże "starszych" osób występuje taka oto sytuacja, że osoby te już częściowo (w mniejszym albo większym stopniu) zdeponowały swoje pieniądze w ZUS (w postaci wnoszonych przez lata składek); a z drugiej strony nie podjęły działań o charakterze oszczędnościowym na zapewnienie sobie bytu gdy nie będą mogły pracować. Nie podjęły takich działań między innymi dlatego że nie wiedziały że niejako system emerytalno-rentowy zostanie można powiedzieć w cudzysłowie "całkowicie zlikwidowany".
Wracając zaś do istoty tego "okresu przejściowego" oraz tychże obywateli starszych od osób wchodzących obecnie na rynek pracy; to wszystkie te pokolenia powinny w mniejszym bądź większym stopniu wpłacać pewne składki do ZUS z dwu powodów.
Pierwszy powód jest taki, że trzeba wypłacać emerytury/renty obecnym emerytom i rencistom gdyż osoby te nie są przygotowane na utrzymanie się z własnych oszczędności a ponadto (aspekt pewnej uczciwości społecznej) zdeponowały już pewne pieniądze w ZUS w postaci swoich składek emerytalno-rentowych, gromadzonych przez dłuższy lub krótszy czas.
Z drugiej strony, zwłaszcza te pokolenia starsze (bliżej wieku emerytalnego w momencie wprowadzenia proponowanej reformy) nie zdążyły zgromadzić pieniędzy na samodzielne utrzymanie się wobec swoich problemów zdrowotnych czy tez braku możliwości pracy ze względu na swój wiek (chodzi oczywiście o tak zwany wiek emerytalny).
Tak więc (w aspekcie osób starszych niż wchodzące obecnie na rynek pracy) obowiązywałaby zasada pewnej proporcjonalności , polegająca w istocie na tym że im starsza osoba z tychże pokoleń w cudzysłowie "okresu przejściowego" tym większe składki i tym dłużej wpłaca/wpłacała do systemu emerytalno-rentowego a w efekcie będzie otrzymywać wyższą emeryturę/rentę (również dlatego że miała mniej czasu na przygotowanie oszczędności żeby zabezpieczyć swój byt "na starość").


Renty w omawianym rozwiązaniu

Rozwiazanie to zakłada że docelowo rent nie będzie w ogóle !

Oczywiście pojawia się pytanie co z osobami które z powodów zdrowotnych mimo młodego wieku nie mogą kontynuować pracy jednocześnie nie mając zaoszczędzonych odpowiednich środków pieniężnych na utrzymanie się?
Odpowiedź na to pytanie jest taka, że osoby takie mogłyby liczyć jedynie na następujące źródła utrzymania:
• zgromadzone oszczędności (raczej byłyby one niezbyt duże)
• wsparcie ze strony rodziny
• wsparcie ze strony tego co obecnie nazywane jest MOPS-em (w tym zakresie przydałaby się zapewne gruntowna reforma tegoż MOPS-u zmierzająca ku temu by wzmocnić ten system)
• wsparcie ze strony organizacji oraz fundacji charytatywnych.

Takie są założenia systemu, który chciałem tutaj przedstawic.



Mankamenty rozważanego systemu

Ze swej strony mogę powiedzieć w ten sposób że mam świadomość mankamentów proponowanego systemu. Widzę co najmniej dwa istotne mankamenty.
Nie będę natomiast na tym etapie o nich pisał by niejako nie sugerować określonej oceny tego systemu przez innych Internautów.



Zapraszam do dyskusji oraz wyrażania refleksji w tym obszarze





S pozdravem
Wojowniczek Konwalijka

Autor tego wątku akceptuje lub odrzuca nowe wypowiedzi. Przy braku decyzji, wypowiedź pojawi się po 48 godzinach.

panTeista (6808 punktów)
>Proponowany system

Która partia ma w programie taki system?

Pozdrawiam
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>>Proponowany system
>Która partia ma w programie taki system?

---------
Panteisto, ja tej koncepcji nie znam od żadnej partii a jest to koncepcja mojego jednego Kolegi. Dla jasności dodam od razu że Kolega ten wyraził zgodę na to żebym podzielił się tą koncepcją na tym forum.


Tak więc, reasumując przy okazji chciałem zapytać Ciebie co sądzisz na temat takiej koncepcji?



S pozdravem, Wojowniczek Konwalijka
panTeista (6808 punktów)
Gdyby nie było systemu emerytalnego, to wiek emerytalny byłby fikcją. Co z tego że ktoś osiągnie wiek emerytalny, skoro nie otrzyma emerytury. Oszczędzanie na utrzymanie w starości się nie sprawdzi ponieważ nikt nie przewidzi na ile lat tych oszczędności potrzebuje.
Dopłacanie państwa do MOPS-u zamiast do ZUS-u wciąż wymaga obciążenia.
Do lat trzydziestych poprzedniego wieku ludzie starzy chodzili od domu do domu i żebrali.
Myślę że propozycja jest idee fixe. Korwin Mikke miał podobne pomysły i nie osiągnął poparcia 5%.

Pozdrawiam
31-12-2025 19:24 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>Gdyby nie było systemu emerytalnego, to wiek emerytalny byłby fikcją. Co z tego że ktoś osiągnie wiek emerytalny, skoro nie otrzyma emerytury. Oszczędzanie na utrzymanie w starości się nie sprawdzi ponieważ nikt nie przewidzi na ile lat tych oszczędności potrzebuje.
>Dopłacanie państwa do MOPS-u zamiast do ZUS-u wciąż wymaga obciążenia.
>Do lat trzydziestych poprzedniego wieku ludzie starzy chodzili od domu do domu i żebrali.
>Myślę że propozycja jest idee fixe. Korwin Mikke miał podobne pomysły i nie osiągnął poparcia 5%.
_________
Panteisto - rozumiem. ALE rodzą się pytania:

1. Czy za około 20 lat wskutek niżów demograficznych emerytury-renty spadną do 20℅ poziomu obecnego (takie są prognozy demograficzne)
?

2. Jeśli tak to czy trzeba coś z tym zrobić - jeśli tak to co zrobić
?



S pozdravem, Wojownik Konwalijka
31-12-2025 22:59 
 Ocena 4 na 4
panTeista (6808 punktów)
>1. Czy za około 20 lat wskutek niżów demograficznych emerytury-renty spadną do 20℅ poziomu obecnego (takie są prognozy demograficzne)
>?
Jeżeli na jednego pracującego przypadać będzie dwóch emerytów, to poziom życia emerytów-rencistów musi być znacznie niższy niż obecnie, niezależnie od przyjętego systemu. W przypadku utrzymywania się z oszczędności poziom życia obniży się z powodu inflacji. Mało pracujących to mało towarów i usług, a zatem wzrost cen.

>2. Jeśli tak to czy trzeba coś z tym zrobić - jeśli tak to co zrobić
>?
Zorganizować takie miejsca pracy dla seniorów aby mogli wykonywać pracę pomimo mniejszych sił.
Podnieść i zrównać wiek emerytalny mężczyzn i kobiet do 67 lat.
Niska emerytura (jak wyliczyłeś 20%) nakłoni emerytów do dorabiania sobie chociażby na pół etatu.

Pozdrawiam
01-01-2026 13:36 
 Ocena 4 na 4
szarley (54906 punktów)
>Jeżeli na jednego pracującego przypadać będzie dwóch emerytów, to poziom życia emerytów-rencistów musi być znacznie niższy niż obecnie, niezależnie od przyjętego systemu. W przypadku utrzymywania się z oszczędności poziom życia obniży się z powodu inflacji. Mało pracujących to mało towarów i usług, a zatem wzrost cen.

Chyba, że uda się tak zwiększyć wydajność pracy, że jeden pracujący utrzyma kilku emerytów
Ale to:
- melodia przyszłości
- z pracujących zysk musi mieć jeszcze wielki biznes

>>2. Jeśli tak to czy trzeba coś z tym zrobić - jeśli tak to co zrobić
>Zorganizować takie miejsca pracy dla seniorów aby mogli wykonywać pracę pomimo mniejszych sił.

Tak, ale to wymaga :
- zmiany kultury stosunków kapitał - praca *
- zmiany podejścia także państwowych pracodawców **

* To jest dokładnie to, o czym piszesz linijkę wyżej
** Absolwent szkoły pożarniczej w wieku 28 lat (nazwisko znane redakcji) pracuje w komendzie i kontroluje hotele a w wieku 50 lat już nie może iść do ognia bo jest za stary

>Podnieść i zrównać wiek emerytalny mężczyzn i kobiet do 67 lat.
Lepsza marchewka niż kij

Przypomnę mój tekst sprzed 10 lat

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-01-2026 14:28 
 Ocena 3 na 3
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>>Jeżeli na jednego pracującego przypadać będzie dwóch emerytów, to poziom życia emerytów-rencistów musi być znacznie niższy niż obecnie, niezależnie od przyjętego systemu. W przypadku utrzymywania się z oszczędności poziom życia obniży się z powodu inflacji. Mało pracujących to mało towarów i usług, a zatem wzrost cen.
>Chyba, że uda się tak zwiększyć wydajność pracy, że jeden pracujący utrzyma kilku emerytów
>Ale to:
>- melodia przyszłości
>- z pracujących zysk musi mieć jeszcze wielki biznes
>>>2. Jeśli tak to czy trzeba coś z tym zrobić - jeśli tak to co zrobić
>>Zorganizować takie miejsca pracy dla seniorów aby mogli wykonywać pracę pomimo mniejszych sił.
>Tak, ale to wymaga :
>- zmiany kultury stosunków kapitał - praca *
>- zmiany podejścia także państwowych pracodawców **
>* To jest dokładnie to, o czym piszesz linijkę wyżej
>** Absolwent szkoły pożarniczej w wieku 28 lat (nazwisko znane redakcji) pracuje w komendzie i kontroluje hotele a w wieku 50 lat już nie może iść do ognia bo jest za stary
>>Podnieść i zrównać wiek emerytalny mężczyzn i kobiet do 67 lat.
>Lepsza marchewka niż kij
--------------------
Szarley, w sensie ogólnym jak najbardziej podzielam to co napisałeś (cytaty powyżej).
A z drugiej strony uważam że zarówno to co Ty piszesz; jak i to co pisze PanteIsta, jaki I to co ja piszę to; uważam że dokonując istotnej reformy systemu emerytalno- rentowego wobec zbliżających się niżów demograficznych - to w tym kontekście należałoby wziąć pod uwagę że tak powiem wszystkie te uwarunkowana wskazane przez Ciebie, Panteiste oraz mnie (swoista "burza mózgów" )

Czyli, jak to się teraz mówi w języku motoryzacji, jest to modna określenie które brzmi" hybryda".


😊


S pozdravem, Wojownik Konwalijka
01-01-2026 13:36 
 Ocena 4 na 4
szarley (54906 punktów)
Inny głos londyńskich elit, a inny prowincji i jak skończyło się referendum na temat wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii? Wybory w USA pokazały, że "biały amerykański farmer" głosuje inaczej niż chcą mieszkańcy wielkich miast. I kolejny raz słyszę w mediach, że ktoś się wstydzi za wyniki głosowania własnego narodu. Pomijam brak poszanowania dla idei demokracji, ale pachnie mi to jakimś wielkim żalem, że tłum nie zrozumiał szczerych intencji elit.

Teraz to samo dzieje się w Polsce. Znakomita większość społeczeństwa popiera pomysł obniżenia wieku emerytalnego, choć "światłe elity" są temu przeciwne. Od razu wyjaśniam: ja będę pracował do 67 roku życia, więc na problem patrzę z boku, uważam tez, że jedynie z pracy bierze się bogactwo i pracować dłużej trzeba ale... Tu patrzę, a tu słucham argumentów używanych nie w głównych mediach, nie przez ekspertów i polityków, ale argumentów słuchanych po gospodach, w prywatnych rozmowach z ludźmi, którzy w Polsce pracują.

Dlaczego Polacy chcą pracować krócej? Przecież nie są narodem leniwych ludzi.
Dlaczego nie przemawiają do polskich robotników argumenta o tym, że im krócej będą pracować, tym niższe będą emerytury? Nie jestem socjologiem, nie prowadzę naukowych badań, to co piszę to tylko wynik moich skromnych obserwacji.

1 "po co mam dłużej pracować, skoro i tak dostanę głodową pensję" - dowód na to, że zwykły robotnik nie wierzy w to, iż pracując dłużej dostanie więcej. ZUS przedstawia jakieś wyliczenia, eksperci swoje, a prosty lud po prostu nie wierzy. Zbyt wiele lat emerytura była "zmienną losową" i zależała jedynie od liczby piór zgubionych przez gołębia w locie, żeby teraz ktoś wierzył w jakieś IKE OFE LIKE f**kE. Robotnik z niemal 40-letnim stażem mówi, że za jego żywota system zmieniał się już tyle razy, że on sam nie wie kiedy, za co i ile dostanie.

2 "dlaczego mam pracować do śmierci?" oczywiście statystyki swoje, średnia oczekiwana długość życia się wydłuża, ale przy medycznej opiece fundowanej przez NFZ, może się spodziewać że żywot wcale nie będzie coraz dłuższy, a już na pewno będzie coraz gorszy. Kiepska zdrowotna opieka powoduje obawy robotnika czy będzie w stanie dopracować do tego wieku i jak będzie żył potem

3 "widziałeś kiedyś 67-letniego drwala?" Nie, nie widziałem i nie wyobrażam sobie wielu pracowników po 60-tce. Nie znaczy to jednak, że kierowca PKS-u w tym wieku nie może pracować. Nie powinien prowadzić autobusu, ale pracować może. Trzeba jednak o niego zadbać, przeszkolić, dać pracę w warsztacie lub dyspozytorni. Dziś jednak ten robotnik powie: "dziennikarzowi łatwo jest pisać, on nawet po 70-tce będzie umiał pisać, jemu refleks w pracy nie jest niezbędny" Robotnik nie rozumie , czy robotnika nie rozumieją?

4 "dlaczego ja mam pracować do 67 skoro mój sąsiad ma 35 i już bierze emeryturę i jeszcze może dorobić ile zechce" Chcecie mości elitariusze przekonać pospólstwo do dłuższej pracy? Odpowiedzcie na ten argument. A ja jeszcze utrudnię. 50-latek ma emerytury 9000 złotych (nazwisko do wiadomości redakcji). Ile ma nauczyciel po 40 latach pracy? Magazynier trotylu po 15 latach ma dwakroć więcej niż magazynier dynamitu po 25 latach, a kierowca, który te materiały wozi musi pracować do 65. Trotyl od dynamitu nie różni się aż tak bardzo, a zasada dotyczy też magazyniera kaszy czy koców który kończy pracę mając lat 35 lub 65
Nie pytam tu o sprawiedliwość, ale o zwykłą logikę.

5 "jak już dostanę tę emeryturę to z głodu nie umrę" Emerytura nawet skromna to jednak pewny chleb w przeciwieństwie do pracy. Znów, elitariusze są w innej sytuacji, im nie grozi zwolnienie z pracy w wieku 60 - 63 lat a nawet jeśli, to doświadczony, wykształcony dziennikarz, polityk, dyrektor, w wielkim mieście zawsze robotę znajdzie. Jakiej roboty ma szukać sklepowa po 60-tce? Jaką pracownicy dostają pewność, ba nie pewność, szansę, a nawet tylko nadzieję, że kiedy zdrowie już nie posłuży, to właściciel po prostu nie wy.pcy zza lady? Kultura stosunków pracy jest we wschodniej Europie bardzo niska "Emerytura 1000, ale dorobić zawsze się da a jak nie to się wnukami zajmę lub poszyję na maszynie"

6 "mam dłużej pracować na pałace ZUS-u?" Noooo.

Tłum nie rozumie argumentów elit? A może to elity ogłuchły? Jak widać także w Polsce


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-01-2026 15:06 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
Szarley, odnoszę się do poszczególnych punktów Twojej wypowiedzi.

>Inny głos londyńskich elit, a inny prowincji i jak skończyło się referendum na temat >wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii? Wybory w USA pokazały, że "biały >amerykański farmer" głosuje inaczej niż chcą mieszkańcy wielkich miast. I kolejny >raz słyszę w mediach, że ktoś się wstydzi za wyniki głosowania własnego narodu. >Pomijam brak poszanowania dla idei demokracji, ale pachnie mi to jakimś wielkim >żalem, że tłum nie zrozumiał szczerych intencji elit.
>Teraz to samo dzieje się w Polsce. Znakomita większość społeczeństwa popiera >pomysł obniżenia wieku emerytalnego, choć "światłe elity" są temu przeciwne. Od >razu wyjaśniam: ja będę pracował do 67 roku życia, więc na problem patrzę z boku, >uważam tez, że jedynie z pracy bierze się bogactwo i pracować dłużej trzeba ale... >Tu patrzę, a tu słucham argumentów używanych nie w głównych mediach, nie przez >ekspertów i polityków, ale argumentów słuchanych po gospodach, w prywatnych >rozmowach z ludźmi, którzy w Polsce pracują.
---------------
Z tym co powyżej zacytowałem jak najbardziej się zgadzam


>Dlaczego Polacy chcą pracować krócej?
---------------
moim zdaniem odpowiedź na to pytanie jest następują. Polacy niestety bardzo chętnie kupują populizm (. Polacy jako wyborcy - oczywiście to mam na myśli).
A z drugiej strony niestety polskie elity polityczne bardzo chętnie " poprawiają sobie słupki" (zwłaszcza przed wyborami) poprzez populistyczne demagogie. ☹ ☹ ☹
Najlepiej przekonała się o tym Platforma Obywatelska, gdy wskutek wdrożenia wieku emerytalnego o 2 lata dłuższego niż był dotychczas; straciła bardzo dużo w tak zwanych "słupkach wyborczych" (nie był to oczywiście jedyny powód dla którego Platforma Obywatelska straciła istotną część poparcia społecznego).


>Przecież nie są narodem leniwych ludzi.
>Dlaczego nie przemawiają do polskich robotników argumenta o tym, że im krócej >będą pracować, tym niższe będą emerytury? Nie jestem socjologiem, nie prowadzę >naukowych badań, to co piszę to tylko wynik moich skromnych obserwacji.
>1 "po co mam dłużej pracować, skoro i tak dostanę głodową pensję" - dowód na to, >że zwykły robotnik nie wierzy w to, iż pracując dłużej dostanie więcej. ZUS >przedstawia jakieś wyliczenia, eksperci swoje, a prosty lud po prostu nie wierzy. >Zbyt wiele lat emerytura była "zmienną losową" i zależała jedynie od liczby piór >zgubionych przez gołębia w locie, żeby teraz ktoś wierzył w jakieś IKE OFE LIKE >f**kE.
---------------
Z tym co powyżej zacytowałem jak najbardziej się zgadzam


>Robotnik z niemal 40-letnim stażem mówi, że za jego żywota system zmieniał się >już tyle razy, że on sam nie wie kiedy, za co i ile dostanie.
-------------
Myślę że NATO składają się 2 czynniki.
Po pierwsze słaba polityka informacyjna ze strony zarówno kolejnych rządów jak i być może ze strony ZUS.
Po drugie bardzo niski poziom zaufania społecznego do klasy politycznej a w konsekwencji do instytucji państwowych.


>2 "dlaczego mam pracować do śmierci?" oczywiście statystyki swoje, średnia >oczekiwana długość życia się wydłuża, ale przy medycznej opiece fundowanej przez >NFZ, może się spodziewać że żywot wcale nie będzie coraz dłuższy, a już na pewno >będzie coraz gorszy.
-----------
Z tym co powyżej zacytowałem jak najbardziej się zgadzam


>Kiepska zdrowotna opieka powoduje obawy robotnika czy będzie w stanie >dopracować do tego wieku i jak będzie żył potem
----------
Z tą kiepską opieką medyczną to był tak mocno nie forsował tego argumentu.
Za PRL-u było znacznie gorzej w tym zakresie; choć oczywiście trzeba brać tu pod uwagę że rozwój techniczny od tamtych czasów poszedł bardzo do przodu (a więc również rozwój jakości oferty medycznej).


>3 "widziałeś kiedyś 67-letniego drwala?" Nie, nie widziałem i nie wyobrażam sobie >wielu pracowników po 60-tce. Nie znaczy to jednak, że kierowca PKS-u w tym wieku >nie może pracować. Nie powinien prowadzić autobusu, ale pracować może. Trzeba >jednak o niego zadbać, przeszkolić, dać pracę w warsztacie lub dyspozytorni. Dziś >jednak ten robotnik powie: "dziennikarzowi łatwo jest pisać, on nawet po 70-tce >będzie umiał pisać, jemu refleks w pracy nie jest niezbędny"
----------
Z tym co powyżej zacytowałem jak najbardziej się zgadzam


>Robotnik nie rozumie , czy robotnika nie rozumieją?
----------
Powiem coś trywialnego: "trochę tak a trochę tak" czyli innymi słowy "na dwoje babka wróżyła" 😊



>4 "dlaczego ja mam pracować do 67 skoro mój sąsiad ma 35 i już bierze emeryturę i >jeszcze może dorobić ile zechce" Chcecie mości elitariusze przekonać pospólstwo >do dłuższej pracy? Odpowiedzcie na ten argument.
---------
Tu już się zgubiłem w tym co piszesz - Emeryta który ma 35 lat? To chyba jakiś czeski błąd?
Proszę o wyjaśnienie w tej sprawie.


>A ja jeszcze utrudnię. 50-latek ma emerytury 9000 złotych (nazwisko do >wiadomości redakcji). Ile ma nauczyciel po 40 latach pracy? Magazynier trotylu po >15 latach ma dwakroć więcej niż magazynier dynamitu po 25 latach, a kierowca, >który te materiały wozi musi pracować do 65. Trotyl od dynamitu nie różni się aż tak >bardzo, a zasada dotyczy też magazyniera kaszy czy koców który kończy pracę >mając lat 35 lub 65
-----------
To już są pytania bardzo szczegółowe. Odpowiedź na nie wymagałaby rzecz jasna gruntownych analiz - w szczególności analiz danych statystycznych oraz danych dotyczących wyników badań opinii publicznej.


>Nie pytam tu o sprawiedliwość, ale o zwykłą logikę.
-----------
Co do logiki oraz tak zwanej "sprawiedliwości" to myślę że to są kategorie bardzo subiektywne - a już szczególnie kwestia poczucia sprawiedliwości.
Ale co do logiki, to uważam że też jest to kategoria dość mocno subiektywna.

CIAG DALSZY W KOLEJNYM WPISIE


S pozdravem, Wojownik Konwalijka
01-01-2026 16:41 
 Ocena 2 na 2
szarley (54906 punktów)
>>4 "dlaczego ja mam pracować do 67 skoro mój sąsiad ma 35 i już bierze emeryturę i >jeszcze może dorobić ile zechce" Chcecie mości elitariusze przekonać pospólstwo >do dłuższej pracy? Odpowiedzcie na ten argument.
>---------
>Tu już się zgubiłem w tym co piszesz - Emeryta który ma 35 lat? To chyba jakiś czeski błąd?
>Proszę o wyjaśnienie w tej sprawie.

W Polsce bardzo wielu ludzi otrzymało emeryturę w wieku ok. 35 lat.
W mundurówce, jeszcze kilka lat temu wystarczyło przepracować 15 lat a przy tym czas nauki w szkole liczył się jako czas pracy

Młody człowiek w wieku 19 lat zaczynał oficerską szkołę i mógł dostać emeryturę w wieku 34 lat (!!!) I bardzo wielu z tego korzystało, mając potem zapewniony byt i nie musząc płacić ZUS-owskich składek zakładali firmy

Dotyczyło to nawet flecistki w wojskowej orkiestrze



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-01-2026 17:54 
 Ocena 2 na 2
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>W Polsce bardzo wielu ludzi otrzymało emeryturę w wieku ok. 35 lat.
>W mundurówce, jeszcze kilka lat temu wystarczyło przepracować 15 lat a przy tym czas nauki w szkole liczył się jako czas pracy
>......
>Dotyczyło to nawet flecistki w wojskowej orkiestrze

-----------

Szarley, już rozumiem.

Z tym" bardzo wielu" to może bym nie przesadzał - przynajmniej czat GPT twierdzi, że takie przypadki były raczej nieliczne ; jakkolwiek miały miejsce.
No ale z drugiej strony określenie " bardzo wielu" pozostawia bardzo duże pole do subiektywnej swobodnej ceny interpretacyjnej.

A co do "flecistki" - to zgoda.
Ogólnie jestem zwolennikiem tego żeby w jakimś stopniu, w stosunku co do tego co jest obecnie ograniczać przywileje emerytalne tak zwanych służb mundurowych.

Ale to jest być może temat na inną dyskusję?


😊

S pozdravem, Wojownik Konwalijka
01-01-2026 15:07 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
CIAG DALSZY POPRZEDNIEGO WPISU

>5 "jak już dostanę tę emeryturę to z głodu nie umrę" Emerytura nawet skromna to >jednak pewny chleb w przeciwieństwie do pracy. Znów, elitariusze są w innej >sytuacji, im nie grozi zwolnienie z pracy w wieku 60 - 63 lat a nawet jeśli, to >doświadczony, wykształcony dziennikarz, polityk, dyrektor, w wielkim mieście >zawsze robotę znajdzie. Jakiej roboty ma szukać sklepowa po 60-tce? Jaką >pracownicy dostają pewność, ba nie pewność, szansę, a nawet tylko nadzieję, że >kiedy zdrowie już nie posłuży, to właściciel po prostu nie wy.pcy zza lady? Kultura >stosunków pracy jest we wschodniej Europie bardzo niska "Emerytura 1000, ale >dorobić zawsze się da a jak nie to się wnukami zajmę lub poszyję na maszynie"
---------------
Bardzo trafne refleksje z Twojej strony.




>6 "mam dłużej pracować na pałace ZUS-u?" Noooo.
>Tłum nie rozumie argumentów elit? A może to elity ogłuchły? Jak widać także w >Polsce
-----------------
Jako przedstawiciel tłumu, uważam że to elity nie rozumieją tłumu,
Ale to oczywiście bardzo subiektywny osąd.



S pozdravem, Wojownik Konwalijka
01-01-2026 13:42 
 Ocena 3 na 3
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>Jeżeli na jednego pracującego przypadać będzie dwóch emerytów, to poziom życia emerytów-rencistów musi być znacznie niższy niż obecnie, niezależnie od przyjętego systemu. W przypadku utrzymywania się z oszczędności poziom życia obniży się z powodu inflacji. Mało pracujących to mało towarów i usług, a zatem wzrost cen.
>.....
>Zorganizować takie miejsca pracy dla seniorów aby mogli wykonywać pracę pomimo mniejszych sił.
>Podnieść i zrównać wiek emerytalny mężczyzn i kobiet do 67 lat.
>Niska emerytura (jak wyliczyłeś 20%) nakłoni emerytów do dorabiania sobie chociażby na pół etatu.
---------------------
Panteisto, co do tego co napisałeś powyżej ja się z tym w pełni zgadzam
😊 .

Dodałbym jeszcze jedno uwarunkowanie.

A mianowicie uważam, że mając na na uwadze tak zwaną zasadę "solidaryzmu społecznego" wobec tychże spodziewanych zmian demograficznych (nie tylko spodziewanych bo one już następują) - uważam że wobec tych zmian należy wprowadzić mechanizmy odgórne (czyli w szczególności odpowiednie ustawy), które doprowadziłyby do swoistego wypłaszczenia wynagrodzeń.
Innymi słowy, przesunęły by one jak gdyby część wynagrodzeń osób najbogatszy najbardziej zasobnych i najwięcej zarabiających do systemu emerytalno rentowego by wesprzeć tenże system.
Oczywiście musiałoby to być działanie systemowe i konsekwentnie realizowane- w perspektywie wielu kolejnych następujących lat.
Jeśli zaś chodzi o samą wizję którą przedstawiłem tutaj na samym początku to generalnie uważam że jest to niekorzystne rozwiązanie, które doprowadziłoby do swoistej katastrofy społecznej.
Uważam tak biorąc pod uwagę głównie argumenty które Ty podałeś wcześniej, a z którymi tym samym ja się jak najbardziej zgadzam.



S pozdravem, Wojownik Konwalijka
01-01-2026 20:00 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>1. Czy za około 20 lat wskutek niżów demograficznych emerytury-renty spadną do 20℅ poziomu obecnego (takie są prognozy demograficzne)?
>Jeżeli na jednego pracującego przypadać będzie dwóch emerytów, to poziom życia emerytów-rencistów musi być znacznie niższy niż obecnie,
emeryt najbardziej potrzebuje wnuków, kontaktu z dziećmi, ale my libki niedorozwojki dla których bogiem jest INDYWIDUALIZM, WOLNOŚĆ, WŁASNOŚĆ, i prof balcerowicz tego nie rozumiemy

reszta to groszowe sprawy, np. kg ziemniaków 2 zł, słonina 6 zł/ kg, wątróbka wieprzowa 7 zł/ kg, woda 1 zł za 1000 litrów, chodzenie jest za darmo

co potrzebują emeryci? proszę o liste

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
04-01-2026 07:48 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6808 punktów)
>>poziom życia emerytów-rencistów musi być znacznie niższy niż obecnie,

>reszta to groszowe sprawy, np. kg ziemniaków 2 zł, słonina 6 zł/ kg, wątróbka wieprzowa 7 zł/ kg, woda 1 zł za 1000 litrów, chodzenie jest za darmo
>co potrzebują emeryci? proszę o liste

Nie chodzi o podstawowe potrzeby do przeżycia fizycznego, ale o to że poziom życia w porównaniu do obecnego będzie niższy. Ceny które podałeś wzrosną bo będzie mniej rolników, a emerytury spadną bo będzie mniej opłacających składki do ZUS-u.
.
04-01-2026 16:15 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>>>poziom życia emerytów-rencistów musi być znacznie niższy niż obecnie,
>>reszta to groszowe sprawy, np. kg ziemniaków 2 zł, słonina 6 zł/ kg, wątróbka wieprzowa 7 zł/ kg, woda 1 zł za 1000 litrów, chodzenie jest za darmo
>>co potrzebują emeryci? proszę o liste
>Nie chodzi o podstawowe potrzeby do przeżycia fizycznego, ale o to że poziom życia w porównaniu do obecnego będzie niższy. Ceny które podałeś wzrosną bo będzie mniej rolników, a emerytury spadną bo będzie mniej opłacających składki do ZUS-u.
---------
Panteisto, jak najbardziej roztropnie prawisz

Brawo; popieram !

😊


S pozdravem, Wojownik Konwalijka
04-01-2026 17:08 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>poziom życia emerytów-rencistów musi być znacznie niższy niż obecnie,
>>reszta to groszowe sprawy, np. kg ziemniaków 2 zł, słonina 6 zł/ kg, wątróbka wieprzowa 7 zł/ kg, woda 1 zł za 1000 litrów, chodzenie jest za darmo
>>co potrzebują emeryci? proszę o liste
>Nie chodzi o podstawowe potrzeby do przeżycia fizycznego, ale o to że poziom życia w porównaniu do obecnego będzie niższy.
i dobrze, Kubańczycy konsumują 4 x mniej niż Amerykanie, żyją dłużej, są szczęśliwsi, częściej się śmieja
choroby biorą się z konsumpcjonizmu: cukrzyca, choroby serca, zawały, udary.

>Ceny które podałeś wzrosną bo będzie mniej rolników,
wydajność w rolnictwie mocno wzrasta, przy czym podobno 40% żywności się marnuje (nie dociera na stół), starsi też chyba mniej jedzą

>a emerytury spadną bo będzie mniej opłacających składki do ZUS-u.
i dobrze, tak uratujemy rozpasany konsumpcjonizm którym zainfekował nas usazyd
szczególnie na emeryturze potrzebujemy komuny a nie indywidualizmu, wolności, własności, konsumpcjonizmu


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
Lolek_Salambek (2665 punktów)
W kontekście niniejszego wątku chciałem zarekomendować poniższy link.

"Najszybciej wyludniające się miasta w Polsce. Jest drugie dno tego zjawiska"

www.money.(*)-opinia-7236638604773888a.html

S pozdravem, Wojownik Konwalijka
Thoter (6650 punktów)
>
>Do lat trzydziestych poprzedniego wieku ludzie starzy chodzili od domu do domu i żebrali.
>

Bzdury.
Ludzi starych utrzymywali ich dzieci.
Rodzina wielopokoleniowa dawała sobie radę z problemami wszystkich jej członków.
03-01-2026 11:03 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6808 punktów)
>Ludzi starych utrzymywali ich dzieci.

Bezrolnych dzieci nie było stać na utrzymanie rodziców. Służyli u chłopów za wyżywienie i łachmany.
Moja babcia opowiadała że po wsi chodzili żebrzący o jedzenie.
Reymont w "Chłopach" opisywał żebrzących pod kościołem. Na przykład ojca Hanki (żony Antka Boryny).
.
03-01-2026 17:26 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>>Ludzi starych utrzymywali ich dzieci.
>Bezrolnych dzieci nie było stać na utrzymanie rodziców. Służyli u chłopów za wyżywienie i łachmany.
>Moja babcia opowiadała że po wsi chodzili żebrzący o jedzenie.
>Reymont w "Chłopach" opisywał żebrzących pod kościołem. Na przykład ojca Hanki (żony Antka Boryny).
---------------
Panteisto, niestety podzielam twój pogląd.

Znam ze strony mojej Babci podobny przekaz do tego o którym Ty piszesz.








S pozdravem, Wojownik Konwalijka
fizx (176 punktów)
Teoretycznie można pozbyć się ZUSu, nie likwidując jednocześnie rent/emerytur. ZUS zatrudnia 45 tys ludzi, którzy w zasadzie nie wytwarzają wartości dodanej, dlatego warto pomyśleć o likwidacji.
Pytanie kto wtedy będzie liczył emerytury?
System da się uprościć, tak że liczenie stanie się zbędne.
Zamiast składki, podatek emerytalny, równa kwota od każdego pracującego. A po osiągnięciu wieku emerytalnego dochód gwarantowany, czyli minimum potrzebne do przeżycia. Jeśli ktoś chce więcej, musi sam o to zadbać, sposobów do wyboru do koloru, co komu się podoba. Składki już wpłacone w starym systemie znalazłyby się automatycznie na kontach wpłacających z zastrzeżeniem maksymalnej kwoty miesięcznej wypłaty. Tak aby symulować w okresie przejściowym działanie starego systemu.
Zakładając że 9mln emerytów-rencistów otrzyma co miesiąc 3000zł, każdy z 17mln pracujących musiałby zapłacić podatek około 1600zł. W przypadku wzrostu liczby emerytów i spadku osób pracujących, wysokość podatku oczywiście wzrośnie.
System emerytalny pierwotnie miał zapewnić godną starość, a niepotrzebnie został obciążony tymi którzy zobaczyli w nim metodę na dożywotnie wakacje kosztem reszty uczestników.
01-01-2026 18:01 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>Teoretycznie można pozbyć się ZUSu, nie likwidując jednocześnie rent/emerytur.
>.........
>.........
>System emerytalny pierwotnie miał zapewnić godną starość, a niepotrzebnie został obciążony tymi którzy zobaczyli w nim metodę na dożywotnie wakacje kosztem reszty uczestników.

------------

FizX, bardzo ciekawą koncepcję przedstawiłeś.

A co do kwestii związanej z nadmierną biurokracją w ZUS; no to osobiście uważam że każdy system ma to do siebie że jest niedoskonały i można go doskonalić - w taki bądź inny sposób.
Natomiast przerost biurokracji to oczywiście jest jeden z (być może nawet głównych) mankamentów wielu systemów organizacyjnych.

To tylko jeszcze tyle chciałem dodać do tego co ty napisałeś.


😊


S pozdravem, Wojownik Konwalijka
07-01-2026 14:09 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
W kontekście niniejszego wątku chciałem jeszcze odwołać się do materiału z internetu jak niżej:

"Nie płacił składek ZUS. Mówi, co teraz z jego emeryturą"

kobieta.wp(*)e-spodziewac-7240536052648928a


S pozdravem, Wojownik Konwalijka

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365