Obudziłem się z głową pełną głupich pytań więc spojrzałem na zegarek: była 4:11 czyli najlepsza pora na takie pytania właśnie, bo suma tych cyferek to "6"* a, jeśli szóstkę odwrócić** wyłazi- chciał, nie chciał- "9" a, jeśli je zestawić "69"... czyli najgłupsza konfiguracja*** przy całej, aluzyjnej swej urodzie

A, że temat durności godzin (?) już wyeksploatowany
www.racjonalista.pl/forum.php/s,152519 więc może czas (4:11 !) eksplorować inne głupoty, swoje.
Więc do dzieła, czas na zadawanie głupich, choć mieszczących się-chyba, bez obrazy- w konwencji tego portalu, pytań.
Czy zadawanie...nierozsądnych pytań mądrzejszym od siebie w oczekiwaniu rozsądnych odpowiedzi- pozwalających zachować resztki erudycji i nie tylko- lub sama chęć ich zadawania, jest postępowaniem racjonalnym czy naiwnością?
Naiwność jest nieracjonalna bo wypływa- chyba- z emocji (głupoty, może?), więc czy oczekiwanie odpowiedzi na takie pytania od poważnych, z założenia, ludzi jest irracjonalną naiwnością?- a jeśli doczekam się odpowiedzi to moja naiwność nabierze cech racjonalnego działania?
W takim kontekście to naiwność jest relatywna czy racjonalizm?
Czy fakt, że publikuję swoje teksty z przyczyn czysto egoistycznych (opóźniam rozwój choroby Alzheimera, zaspokajam własną próżność + inne) jest podejściem racjonalnym?
Kończę, bo krótki post jest przejrzystszy więc zwiększa szanse racjonalności

Pozdrawiam
*- ludzie mający-wg zasad numerologii- "6" w dacie urodzenia dobrze gotują, a ja dobrze gotuję i jeszcze lepiej jem więc takie pytania mają- teraz- uzasadnienie...jestem przed śniadaniem.
**- głupsze jest tylko odwracanie "8"
***- se można obracać jak dwie "8"
P.S. Miałem wybór: wkleić ten tekst lub nie i rozum podpowiadał: "tak" lub "nie", lecz emocje zupełnie odwrotnie.
P.S.2. Jeśli ktoś błagalnie napisze: zlituj się, Adamiak!!- nastawię budzik na 4:01 bo z piątką mogę se tylko czekać na otwarcie pierwszego sklepu z piwem; lub nie.