Już od dwudziestu lat "Komisja ds. zwrotów mienia kościoła" oddaje klerowi zagrabione ponoć przez PRL różnego rodzaju "dobra doczesne". I nie widać końca tego procederu, zupełnie nie rozumiem jak to się dzieje, że kościół ciągle ma jeszcze (pomimo upływu lat) jakieś niezaspokojone roszczenia. Ostatnio jakieś elżbietanki z Poznania dostały w warszawskiej Białołęce 47 hektarów.
Takich przykładów jest mnóstwo. Dobrze by było zrobić coś w rodzaju inwentarza wszystkich takich zwrotów, może przyszłe pokolenia Polaków niesklerykalizowane upomną się o to. W Krakowie prawie całe miasto należy do kościoła i ciągle są jakiś z tym problemy: kolej.tur-(*)ko_balice,krakow,cracovia,sios >try.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
>Już od dwudziestu lat "Komisja ds. zwrotów mienia kościoła" oddaje klerowi... >Dobrze by było zrobić coś w rodzaju inwentarza wszystkich takich zwrotów Przecież ta Komisja musi mieć wszystko zarejestrowane, a jej dokumentacja powinna być jawna. .