Racjonalista - Strona głównaDo treści
Fałszywa Biblia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
21-09-2006 15:08CradleFałszywa Biblia
Przeciwieństwem Boga Naszego Stwórcy sa mordercy i gwałciciele ale rownierz...chrzescijanie. Bo gloszą fałszywe slowo boze. nie ma Boga w 3 osobach a "Duch Święty", który kierował pracami owych wierzących pierwszych chrześcijan nazywał się Konstantyn Wielki. Nie był apostołem ani osobą uduchowioną, nie był również człowiekiem mądrym ani szlachetnym, lecz potężnym, ziemskim władcą, który pragnął jeszcze więcej władzy. Dla wielu był po prostu zwyczajnym barbarzyńcą. Do swoich celów potrzebował narzędzia, które zagwarantowałoby mu posłuszeństwo ludu. Wpadł więc na pomysł, żeby wykorzystać do tego celu religię. Uznał, że chrześcijaństwo, ze swoją nauką o konieczności pokornego przyjmowania cierpienia, nadaje się do realizacji jego planów najlepiej, więc ogłosił je religią państwową. Aresztował i wymordował przy okazji przywódców wszystkich szkół rozwoju duchowego działających na terytorium objętym jego wpływami, zwłaszcza tych, którzy zajmowali się wiedzą ezoteryczną. Na wielkim stosie spalił księgi, zawierające skarby przedwiecznej wiedzy, pozostawiając tylko te, które po odpowiednim przerobieniu nadawały się do jego celów.
Księgi zostały ocenzurowane i "poprawione" w taki sposób, żeby jak najlepiej służyły ziemskiej władzy cesarza. Żeby nikt nigdy nie mógł podważyć ich przekazu ogłoszono, że zostały zestawione pod dyktando Ducha Bożego, a więc są nieomylne i sprzeciwianie się im jest herezją. W tym momencie z religii znikła cała duchowość. Wiarę w dobre bóstwa, duchy natury i inne życzliwe byty, opiekujące się ludźmi zastąpiła wiara w jedynego boga - zawistnego, gniewnego, mściwego i niewyobrażalnie okrutnego. Religia stała się dogmatyczna, kontrolująca, karząca i surowa. Musiała być obecna w życiu każdego obywatela, ponieważ stała się narzędziem totalitarnej kontroli sprawowanej przez państwo.

Nic dziwnego, że pisma apokryficzne zostały uznane za śmieszne i zmyślone, skoro nie potwierdzały tego, co odgórnie i arbitralnie ogłoszono jako kanon i świętą, niepodważalną prawdę. Tego rzeczywiście nie znajdziemy w Biblii, ale nie dlatego, że jest to nieprawda, lecz dlatego, że nie pasuje to do celów jej autorów.
Co było potem wiemy wszyscy: nastały wojny krzyżowe, rzezie, prześladowania i stosy. Zamiast miłości, której nauczał Jezus zapanowała kontrola moralności, zakazy, nakazy i okrucieństwa wszelkiego rodzaju. Potrzeba kontrolowania życia wiernych weszła kapłanom w nawyk tak mocno, że nawet dziś nie potrafią z niej zrezygnować. Również kolejne systemy totalitarne z komunizmem włącznie są owocem tego stylu myślenia i działania.
Ewangelia Jezusa została uznana przez kościół jako herezja i nie została włączona do kanonu bibilijnego. Dlaczego? bo jest sprzeczna z kanonem który stworzył czlowiek...

TyDraniu (6569 punktów)

>Ewangelia Jezusa została uznana przez kościół jako herezja
>i nie została włączona do kanonu bibilijnego. Dlaczego? bo
>jest sprzeczna z kanonem który stworzył czlowiek...

Cztery uznane za prawdziwe tzn. natchnione przez Ducha Świętego ewangelie zostały wybrane pomiedzy 70 istniejącymi przez samego Boga!

Papież (IV wiek) postanowił pozostawić na noc 70 ewangelii w kościele na ołtarzu, aby sam Bóg wybrał ewangelie prawdziwe.
Na drugi dzień rano na ołtarzu zostało tylko 4 a reszta znalazła sie na ziemi.

W ten sposób Bóg wybrał właściwe ewangelie.

Papież miał dobre przeczucie gdyż w przeddzień tego cudu
twierdził, że na pewno Bóg wybierze właśnie te 4 ewangielie...

Pozdrav... .
Terry
Wielbładzie
Rzuć jakimś żródłem. Gdzie o tym można przeczytać ?
TyDraniu (6569 punktów)
>Wielbładzie
>Rzuć jakimś żródłem. Gdzie o tym można przeczytać ?

Odpowiedź dałem poniżej. Mam nadzieję, że dojdzie na e-maila.
greg13 (187 punktów)
>>Ewangelia Jezusa została uznana przez kościół jako herezja
>>i nie została włączona do kanonu bibilijnego. Dlaczego? bo
>>jest sprzeczna z kanonem który stworzył czlowiek...
>Cztery uznane za prawdziwe tzn. natchnione przez Ducha Świętego ewangelie zostały wybrane pomiedzy 70 istniejącymi przez samego Boga!
Przepraszam, ale prześlij mi listę tych 70ciu bo ja wtekstach żródłowych odnalazłem 18 ze wskazaniem na 23, a i to nie jest pewne?!
>Papież (IV wiek) postanowił pozostawić na noc 70 ewangelii w kościele na ołtarzu, aby sam Bóg wybrał ewangelie prawdziwe.
>Na drugi dzień rano na ołtarzu zostało tylko 4 a reszta znalazła sie na ziemi.
>W ten sposób Bóg wybrał właściwe ewangelie.
>Papież miał dobre przeczucie gdyż w przeddzień tego cudu
>twierdził, że na pewno Bóg wybierze właśnie te 4 ewangielie...
Przepraszam, kto jest autorem tej bajki??? Chętnie poznam tego kogoś, bo sam chciałbym niezłą fantastykę na temat religii judeochrześcijańskiej napisać

>Pozdrav... .
Ja również pozdrawiam
Greg13
Thorvoy (6588 punktów)
Ja równieŻ... ż... ż... Ż(!) pozdrawiam
TyDraniu (6569 punktów)
>Przepraszam, kto jest autorem tej bajki??? Chętnie poznam tego kogoś, bo sam chciałbym niezłą fantastykę na temat religii judeochrześcijańskiej napisać

Ja z kolei przepraszam, że długo nie odpowiadałem. Informacja pochodzi z Archiwum Watykanu, z księgi dotyczącej pierwszych papieży, lata 30-401.
Oczywiście tam pomyliłem się z tym IV wiekiem, Stało się to za papieża Zefiryna, a więc w III wieku. Zacytuję tu ten fragment, to jest lekko nieudolne tłumaczenie z francuskiego:

Opis życia papieża Zéphyrina (199-217)

Zgromadzenie = Ekklesie chrześcijańskie w Rzymie usiłowało narzucić 4 ewangelie wszystkim innym zgromadzeniom
ponieważ większość z tych zgromadzeń uznawała różnorodne ewangelie. Wynikało to z rozmaitych doktryn dotyczących "chrysta". Chryst jako człowiek, Chryst jako Bóg i człowiek, Chryst jako Bóg....

Aby skończyć z tą anarchią zgromadzenie Rzymskie przy udziale papieża Zéphyrina (199-217) posługując sie przepowiedniami
Irénée z Lyonu
cytat: " Bóg stworzył tylko 4 ewangelie prawdziwe ponieważ istnieją tylko cztery strony świata i istnieją tylko cztery oblicza aniołów Chérubins." ( można znaleźć w tekstach Irénée z Lyonu)

zaproponowało aby wybór prawdziwych ewangelii spośród około 70 istniejących powierzyć sądowi boskiemu.
Przy obecności wielu świadków, zostały zgromadzone wszystkie ewangelie na ołtarzu i zebrani przedstawiciele zgromadzeń prosili Boga aby wskazał dzięki objawieniu, które z ewangelii należy zaadoptować w zgromadzeniach chrześcijańskich.
Odpowiedz otrzymali następnego dnia. Po powrocie na miejsce złożenia 70 ewangelii znaleźli wszystkie ewangelie na ziemi poza ewangeliami Marka, Łukasza, Jana, Mateusza, które pozostały na ołtarzu.
Był więc to jasny znak aby wyeliminować wszystkie zaprzeczenia pozostałych zgromadzeń i orzec że pozostałe ewangelie są apocryphes to znaczy nieprawdziwe.

>Przepraszam, ale prześlij mi listę tych 70ciu bo ja wtekstach źródłowych odnalazłem 18 ze wskazaniem na 23, a i to nie jest pewne?!

Oczywiście nie mam całej tej listy, ale mam takiego linka: www.echolalie.org/wiki/index.php?ListedEvangiles

Zwróć uwagę na bodajże piąty od góry akapit: W roku 367 Athanase, biskup Aleksandrii nakreśla listę tytułów mających utworzyć Nowy testament, spośród siedemdziesięciu (około) istniejących ewangelii, takich jak...
greg13 (187 punktów)
>Przeciwieństwem Boga Naszego Stwórcy sa mordercy i
>gwałciciele ale rownierz...chrzescijanie. Bo gloszą
>fałszywe slowo boze. nie ma Boga w 3 osobach a "Duch
>Święty", który kierował pracami owych wierzących pierwszych
>chrześcijan nazywał się Konstantyn Wielki. Nie był apostołem
>ani osobą uduchowioną, nie był również człowiekiem mądrym
>ani szlachetnym, lecz potężnym, ziemskim władcą, który
>pragnął jeszcze więcej władzy. Dla wielu był po prostu
>zwyczajnym barbarzyńcą. Do swoich celów potrzebował
>narzędzia, które zagwarantowałoby mu posłuszeństwo ludu.
>Wpadł więc na pomysł, żeby wykorzystać do tego celu
>religię. Uznał, że chrześcijaństwo, ze swoją nauką o
>konieczności pokornego przyjmowania cierpienia, nadaje się
>do realizacji jego planów najlepiej, więc ogłosił je
>religią państwową. Aresztował i wymordował przy okazji
>przywódców wszystkich szkół rozwoju duchowego działających
>na terytorium objętym jego wpływami, zwłaszcza tych, którzy
>zajmowali się wiedzą ezoteryczną. Na wielkim stosie spalił
>księgi, zawierające skarby przedwiecznej wiedzy,
>pozostawiając tylko te, które po odpowiednim przerobieniu
>nadawały się do jego celów.
>Księgi zostały ocenzurowane i "poprawione" w taki sposób,
>żeby jak najlepiej służyły ziemskiej władzy cesarza. Żeby
>nikt nigdy nie mógł podważyć ich przekazu ogłoszono, że
>zostały zestawione pod dyktando Ducha Bożego, a więc są
>nieomylne i sprzeciwianie się im jest herezją. W tym
>momencie z religii znikła cała duchowość. Wiarę w dobre
>bóstwa, duchy natury i inne życzliwe byty, opiekujące się
>ludźmi zastąpiła wiara w jedynego boga - zawistnego,
>gniewnego, mściwego i niewyobrażalnie okrutnego. Religia
>stała się dogmatyczna, kontrolująca, karząca i surowa.
>Musiała być obecna w życiu każdego obywatela, ponieważ
>stała się narzędziem totalitarnej kontroli sprawowanej
>przez państwo.
Zgadzam się z tym, co chciałeś przekazać, ale Twoja myśl pobiegła trochę w fantastyczne domysły. Konstantyn przyjął wiarę chrześcijańską dopiero na łożu śmierci, a dopiero później synody biskupie wprowadziły tzw"trójcę" a w niej Ducha sw.
Tak Konstantyn kierował się interesami państwa, ale nie miał pojęcia, że ten ruch religijny przekształci się w wiarę o takim natężeniu wiernych na cm2 na świecie w przyszłości!
Proces ten trwał ok 3 wieki i do końca nie został zamknięty, ale twoja myśl jest zgodna z prawdą (no prawie) w karzdym razie wiem co chciałeś powiedzieć i rację po trzykroć przyznaję
>Nic dziwnego, że pisma apokryficzne zostały uznane za
>śmieszne i zmyślone, skoro nie potwierdzały tego, co
>odgórnie i arbitralnie ogłoszono jako kanon i świętą,
>niepodważalną prawdę. Tego rzeczywiście nie znajdziemy w
>Biblii, ale nie dlatego, że jest to nieprawda, lecz
>dlatego, że nie pasuje to do celów jej autorów.
Autorem tego całego zamieszania jest tzw. Paweł-Szaweł, to on przekształcił naukę Jezusa na swój własny cel i ideę i teraz katolicy mają to co mają
>Co było potem wiemy wszyscy: nastały wojny krzyżowe,
>rzezie, prześladowania i stosy. Zamiast miłości, której
>nauczał Jezus zapanowała kontrola moralności, zakazy,
>nakazy i okrucieństwa wszelkiego rodzaju. Potrzeba
>kontrolowania życia wiernych weszła kapłanom w nawyk tak
>mocno, że nawet dziś nie potrafią z niej zrezygnować.
>Również kolejne systemy totalitarne z komunizmem włącznie
>są owocem tego stylu myślenia i działania.
>Ewangelia Jezusa została uznana przez kościół jako herezja
>i nie została włączona do kanonu bibilijnego. Dlaczego? bo
>jest sprzeczna z kanonem który stworzył czlowiek...
Jaki stworzył Szaweł
A pozatym bardzo ciekawy temat polecam głebsze studja nad rzeczonym
Pozdrawiam oczywiście serdecznie
Greg13
superkuku (191 punktów)


A czytałeś kiedyś Biblię?

Jest tam bardzo obszerny tekst zwany Starym Testamentem. Przez pierwsze wieki chrześcijanie nie posiadali Nowego Testamentu i posługiwali się Starym. Czytali rozmaite pisma sobie współczesne, ale świętym tekstem była Biblia jaką znali, więc Zakon i Prorocy. W Starym Testamencie odczytywali proroctwa o nadejściu Mesjasza i znajdowali ich spełnienie w osobie Jezusa. Ich wiara była tak wielka, że podczas prześladowań ginęli męczeńską śmiercią, ale nie wyrzekali się swojego Boga. W ich życiu obecna była moc Boża, wydarzały się cuda, czynione w imieniu Jezusa. To nie manipulacja polityków była sensem ich życia, ale fakt, że Słowo Boże żyło w ich sercach. Rozważali je dniem i nocą, bo kochali swojego Boga. Bo to co jest tam napisane, jest prawdą. I Jezus wypełnił misję z którą przyszedł na Ziemię. Dzięki Jego ofierze możesz, jeśli uwierzysz, otrzymać dar, który przewyższa wszelkie dary. Ludzie Kościoła niepotrzebnie wszystko skomplikowali i często obrzydliwie pozmieniali, ale Bóg jest nadal Bogiem, który może dotknąc całkiem osobiście także Ciebie, jeśli tylko zechcesz.

Serdecznie pozdrawiam.
Viator Solus (217 punktów)
Dzisiaj na spacerze z dzieciakiem usiadłem na ławce w parku i patrzałem jak z drzew spadają niczym małe helikoptery nasiona lipy uczepione na wirujących liściach.
Potem zadarłem głowę w górę i patrzałem na wielkie gałęzie i niezmierzone morze zieleni. W promieniach słońca było widać ciągły ruch owadów. Wszystko się ruszało. Owady goniły za mniejszymi żyjątkami, i byłem świadomy, że opadające liście przed chwilą były częścią żywego organizmu. Potem spojrzałem w błękitne niebo i pomyślałem sercem:

To niemożliwe, żeby był jakiś Bóg, a przynajmniej bóg, który tworzy istoty i każe im tak egzystować, bóg, który tworzy świat wzajemnie pożerających się istot, który tworzy cierpienie, a potem rozlicza i przenosi to cierpienie w wieczność, bóg wszechobecny, obserwujący każdą twoją myśl, notujący skrzętnie każde twoje potknięcie, bóg miłosierny, który chwali się tym miłosierdziem, bóg, który jest miłością i który stworzył nienawiść, bóg, który tworzy diabła, by miał nad kim zwyciężyć, bóg, który musi składać z siebie jakieś ofiary, który wybawia z sytuacji, którą sam zaplanował, bóg, który wpędza w pułapkę, po to, aby z niej ratować, bóg nakazujący mówić do siebie i zawsze bezlitośnie milczący, bóg władający czasem i nakazujący czekać na coś co równie dobrze mogłoby się już stać, bóg przeciągający cierpienie w czasie, bóg...

Tak myślałem, że to niemożliwe, żeby był taki bóg.

A potem pomyślałem sobie: A jeśli właśnie taki jest bóg? Jeśli właśnie tak bardzo inny jest bóg? Przecież jemu wszystko wolno, bo jest bogiem, a ja jestem nikim, jestem insektem, który rozbija się wiecznie na niewidzialnej szybie pędzącej chwały.

Więc co, oprócz istnienia w czasie, może robak?


szanuj wszystko, co reprezentuje to, czego pragniesz
placownik (17853 punktów)

   Prawie poezja... I dlatego to, dwukrotnie powtórzone, "patrzałem" tak bardzo razi.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Viator Solus (217 punktów)
>   Prawie poezja... I dlatego to, dwukrotnie powtórzone, "patrzałem" tak bardzo razi.
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


W zasadzie nie miałem zamiaru tworzyć poezji, ale trochę się zaczerwieniłem, bo masz rację!


szanuj wszystko, co reprezentuje to, czego pragniesz
superkuku (191 punktów)
>>   Prawie poezja... I dlatego to, dwukrotnie powtórzone, "patrzałem" tak bardzo razi.
>>   Pozdrawiam
>>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli

>W zasadzie nie miałem zamiaru tworzyć poezji, ale trochę się zaczerwieniłem, bo masz rację!

A mnie się pododoba słowo "patrzałem". Placownikowi jeszcze nikt nie dogodził.

Pozdrawiam.
Thorvoy (6588 punktów)
Nie wtrąciłbym się, gdyby nie ostatnie słowa, ale tak paskudnie zajechałeś znienawidzonym przeze mnie misjonarskim gadaniem, że aż womitować mi się zachciało.

Na przyszłość powstrzymaj się od tego typu pięknych opisów naszej świetlanej przyszłości z bozią, o ile zechcemy do serduszek naszych potępionych Jezusa i Najświętszą Maryję Pannę przyjąć- dla dobra naszych żołądków.
Głąbiński (3538 punktów)
>Na przyszłość powstrzymaj się od tego typu pięknych opisów ...
Znam prostszy sposób unikania tekstów powodujących frustrację: zamiast zakazywać ich pisania można po prostu nie czytać.


Stach M. G.
Głąbiński (3538 punktów)
Nie zgadzam się z opisami działań cesarza Konstantyna przedstawionymi przez greg13 i Cradle. K. przuszczalnie w ogóle nie interesował się ewangeliami ani innymi pismami dotyczącymi doktryny chrześcijańskiej. Istotne było dla niego jedynie wzmocnienie rozlatującej się struktury imperium przy pomocy motywowanych silną wiarą wyznawców, natomiast w co oni wierzą, raczej go nie obchodziło. Widać to np. w jego ingerencjach na przebieg soboru itp. Inna jest sprawa, że ów cyniczny władca czuł respekt przed nowym bóstwem i z tego względu, dowiedziawszy się, że chrzest odpuszcza wszystkie grzechy poprzedzające ten akt, odłożył go na ostatnią chwilę. Tak więc przypuszczenie Cradle'a, że Konstantyn chrześcijaninem z przekonań stał się dopiero w ostatnim momencie życia, jest błędne. On po prostu kalkulował: chciał jednocześnie mieć do ostatka możność swobodnego korzystania z przywilejów władzy i - mimo skandalicznych związanych z tym wyczynów - być pewnym zbawienia. Gdyby rzeczywiście uważnie studiował Nowy Testament, chyba spostrzegł by, że nie jest takie proste.
Sądzę, że Konstantyn, który chętnie szafował wyrokami śmierci, nie prześladował pogan. Mordowaniem kapłanów i filozofów zajmowali się chrześcijanie i to raczej wbrew woli cesarza.
I jeszcze jedno: o czterech ewangeliach pisał już w II wieku Papiasz, który, jak wynika z kontekstu, o żadnych 70, 23, czy 18 ewangeliach nie słyszał. Stąd wynika, że opisany "cud" w IV-ym stuleciu, nawet jeżeli rzeczywiście miał miejsce, nie mógł stanowić początku tradycji kanonicznej.

Stach M. G.
greg13 (187 punktów)
>Nie zgadzam się z opisami działań cesarza Konstantyna przedstawionymi przez greg13 i Cradle. K. przuszczalnie wogóle nie interesował się ewangeliami ani innymi pismami dotyczącymi doktryny chrześcijańskiej. Istotne było dla niego jedynie wzmocnienie rozlatującej się struktury imperium przy pomocy motywowanych silną wiarą wyznawców, natomiast w co oni wierzą, raczej go nie obchodziło. Widać to np. w jego ingerencjach na przebieg soboru itp. Inna jest sprawa, że ów cyniczny władca czuł respekt przed nowym bóstwem i z tego względu, dowiedziawszy się, że chrzest odpuszcza wszystkie grzechy poprzedzające ten akt, odłożył go na ostatnią chwilę.
W zasadzie ja to chciałem napisać, ale byłem pewien, że to jest wiadome i po prostu nie pisałem. Do tej pory się zgadzam i rację przyznaję!
>Tak więc przypuszczenie Cradle'a, że Konstantyn chrześcijaninem z przekonań stał się dopiero w ostatnim momencie życia, jest błędne.
Oczywiście!!!
> On po prostu kalkulował: chciał jednocześnie mieć do ostatka możność swobodnego korzystania z przywilejów władzy i - mimo skandalicznych związanych z tym wyczynów - być pewnym zbawienia. Gdyby rzeczywiście uważnie studiował Nowy Testament, chyba spostrzegł by, że nie jest takie proste.
Nie jestem pewien, czy choć raz miał którąś ewangelię w ręku, a co dopiero uważnie studiował!!!
>Sądzę, że Konstantyn, który chętnie szafował wyrokami śmierci, nie prześladował pogan. Mordowaniem kapłanów i filozofów zajmowali się chrześcijanie i to raczej wbrew woli cesarza.
PRAWDA!!!
>I jeszcze jedno: o czterech ewangeliach pisał już w II wieku Papiasz, który, jak wynika z kontekstu, o żadnych 70, 23, czy 18 ewangeliach nie słyszał.
Bo nie miał dostępu do większości tekstów!!!!
Dzieło Papiasza opisuje powstanie 2 pierwszych ewangelii, a także powiedzmy sobie słowa Jezusa przekazywane w tradycji ustnej tzw.:agrafa
Musisz wziąć pod uwagę brak przekazu informacji na taką skalę jaką mamy dzisiaj. Oni nie mieli dziennika tv, gazet i netu(nie było ogłoszeń typu: piszę ewangelię zainteresowanych tematem proszę o kontakt pod nr tel 0502....). Postaraj się Myśleć kategoriami sprzed 2000 lat.
A poza tym ewangeliści nie powiedzieli sobie: "chłopaki jutro o 12.30 idziemy do Janka i wszyscy piszemy ewangelię, acha weźmy tych co chcą pisać tak jak my ale trochę inaczej interpretują, potem ich pisma schowamy w grotach i powiemy im, że ceznor nie zakwalifikował ich do druku..."
Następnie, nie wszystkie były w tzw obiegu, do którego wszyscy mieli dostęp!
No proszę Cię kolego troszeczkę myślenia, a poza tym to co do 18 czy 23 poszperaj troszeczkę w literaturze fachowej i dowiesz się o wiele więcej
Pozdrawiam oczywiście
Greg13
Głąbiński (3538 punktów)
>... Papiasz, ... nie miał dostępu do większości tekstów!!!!
>Dzieło Papiasza opisuje powstanie 2 pierwszych ewangelii, a także powiedzmy sobie słowa Jezusa przekazywane w tradycji ustnej tzw.:agrafa
>Greg13
Rzeczywiście, dla kompletności wywodu winienem powołać się nie tylko na Papiasza, ale również na Ireneusza, który aczkolwiek żył później niż tamten, ale i tak wyprzedził Konstantyna o ponad 200 lat. Otóż Ireneusz pisze już wyraźnie o "jednej ewangelii czterokształtnej", co chyba nie pozostaiwa żadnych wątpliwościco do dawności tradycji kanonu ew.
Z kolei dziwne jest założenie, że P. "nie miał dostępu". Kapłan i to należący do elity? Kto miałby mu ten dostęp utrudniać i z jakiej racji, jeśli przyjmiemy założenie, że kanon (wówczas jeszcze nieformalny) nie istniał? Wiadomo, że w gminach chrześcijańskich istniała intensywna wymiana wszelkich licznych pism traktujących o wierze, ale zdecydownie wśród tego wyróżnione były cztery ewangelie. Apokryfy ewangeliczne dopiero powstawały później i - jeśli zdobywały jakąś popularność - był to proces powolny i ani ówczesnym "starszym", ani współczesnym nam historykom nie stworzył trudności w odróżnieniu.

Stach M. G.
greg13 (187 punktów)
>>... Papiasz, ... nie miał dostępu do większości tekstów!!!!
>>Dzieło Papiasza opisuje powstanie 2 pierwszych ewangelii, a także powiedzmy sobie słowa Jezusa przekazywane w tradycji ustnej tzw.:agrafa
>>Greg13
>Rzeczywiście, dla kompletności wywodu winienem powołać się nie tylko na Papiasza, ale również na Ireneusza, który aczkolwiek żył później niż tamten, ale i tak wyprzedził Konstantyna o ponad 200 lat. Otóż Ireneusz pisze już wyraźnie o "jednej ewangelii czterokształtnej", co chyba nie pozostaiwa żadnych wątpliwościco do dawności tradycji kanonu ew.
>Z kolei dziwne jest założenie, że P. "nie miał dostępu". Kapłan i to należący do elity? Kto miałby mu ten dostęp utrudniać i z jakiej racji, jeśli przyjmiemy założenie, że kanon (wówczas jeszcze nieformalny) nie istniał? Wiadomo, że w gminach chrześcijańskich istniała intensywna wymiana wszelkich licznych pism traktujących o wierze, ale zdecydownie wśród tego wyróżnione były cztery ewangelie.
Tak, tak, tak wszystko to prawda, ale wcześniej od Papiasza i Ireneusza istniały sekty Nazirejczyków(nie mylić z nazarejczykami) i esseńczyków! Wbrew pozorom te dwie nacje potrafiły pisać i to na ich relacjach powstawały apokryfy. Pisma tych nazwijmy to sekt pisane były równolegle do ewangelii, niektóre datowane są nawet jako wcześniejsze(ale co do tego to spór nadal trwa, więc się nie upieram)
Niestety "kapłani z elity" nie mieli dostępu do mądrości tych sekt bo były one dla nich zamknięte, a oni potępiali te sekty i traktowali je jako dziwny odłam wiary, który jest w złej wierze i nie jest to wiara prawdziwa!!! Myślę, że esseńczycy i nazirejczycy pokazywali życie ubogie, a na to ludzie pokroju Papiasza już niekoniecznie się godzili

Pozdrawiam
Greg13
Głąbiński (3538 punktów)
>...wcześniej od Papiasza i Ireneusza istniały sekty Nazirejczyków(nie mylić z nazarejczykami) i esseńczyków! ...te dwie nacje potrafiły pisać i to na ich relacjach powstawały apokryfy.
Związek między apokryfami a pismami jest b. wątpliwy. Cóż - jeśli ktoś się uprze, to dopatrzy się wspólnych wątków w każdych tekstach i "dowiedzie" np., że "Kapitał" Marksa powstał na relacjach ewangelistów. Ponadto nie ma żadnych podstaw do przypuszczenia, że pisma wspomnianych sekt były komukolwiek znane po zniszczeniu Izraela przez Tyberiusza.
>... "kapłani z elity" nie mieli dostępu do mądrości tych sekt bo były one dla nich zamknięte, a oni potępiali te sekty ...
Ano właśnie! Jeszcze przed Konstantynem ci, którzy nie uznawali tradycji kanonicznej byli traktowani jako nieprawowierni. Tradycja ta była uznawana przez ogół chrześcijan dużo wcześniej niż nastąpiło jej oficjalne, urzędowe potwierdzenie. A jeśli chodzi o P. i I., to nie ma żadnych śladów wskazujących na to, że w latach ich życia pisma podobne do apokryfów współzawodniczyły z ewangeliami.

Stach M. G.
greg13 (187 punktów)
>>...wcześniej od Papiasza i Ireneusza istniały sekty Nazirejczyków(nie mylić z nazarejczykami) i esseńczyków! ...te dwie nacje potrafiły pisać i to na ich relacjach powstawały apokryfy.
>Związek między apokryfami a pismami jest b. wątpliwy. Cóż - jeśli ktoś się uprze, to dopatrzy się wspólnych wątków w każdych tekstach i "dowiedzie" np., że "Kapitał" Marksa powstał na relacjach ewangelistów. Ponadto nie ma żadnych podstaw do przypuszczenia, że pisma wspomnianych sekt były komukolwiek znane po zniszczeniu Izraela przez Tyberiusza.
Nieprawda!!! Do dziś żyją i dalej wyznają wiarę sekty esseńczyków na terytorium Iranu i w Etiopii. Zadziwiający jest fakt, że tak daleko od siebie, a wyznają identyczną ideę, ba nawet nazwy i zwyczaje się nie zmieniły!? ...po zniszczeniu Izraela przez Tyberiusza powiadasz??? No no ciekawe
>>... "kapłani z elity" nie mieli dostępu do mądrości tych sekt bo były one dla nich zamknięte, a oni potępiali te sekty ...
>Ano właśnie! Jeszcze przed Konstantynem ci, którzy nie uznawali tradycji kanonicznej byli traktowani jako nieprawowierni. Tradycja ta była uznawana przez ogół chrześcijan dużo wcześniej niż nastąpiło jej oficjalne, urzędowe potwierdzenie. A jeśli chodzi o P. i I., to nie ma żadnych śladów wskazujących na to, że w latach ich życia pisma podobne do apokryfów współzawodniczyły z ewangeliami.
j. w., co więcej a np. Katarzy, ale powiesz mi oczywiście, że wcale nie opierali się na apokryfach bo poprostu Kanon źle zinterpretowali prawda???
I to dlatego, że źle interpretowali to inkwizycja ich potępiła, a że ofiary były, no cóż, chcieli super, a wyszło jak zwykle!
No smutne to jest, że istnieje tylko Twoja racja a inne racje są poprostu mylne.
O ile pamiętam ks. Tishner mówił o trzech prawdach, a mianowicie:"...istnieją trzy prawdy: cała prawda, tyz prawda i g..no prawda..."
Powiem Ci, że ta trzecia prawda wielce mi pasuje do Twojego pisania(oczywiście tylko w tej naszej przepychance)
Pozdrawiam oczywiście wielce serdecznie
Greg13
Głąbiński (3538 punktów)
>"...istnieją trzy prawdy: cała prawda, tyz prawda i g..no prawda..."
> Powiem Ci, że ta trzecia prawda wielce mi pasuje do Twojego pisania(oczywiście tylko w tej naszej przepychance)
>Pozdrawiam oczywiście wielce serdecznie
>Greg13
Och, te nerwy! Ale dobre intencje zawarte w końcowym zdaniui należy docenić.


Stach M. G.
greg13 (187 punktów)
>>"...istnieją trzy prawdy: cała prawda, tyz prawda i g..no prawda..."
>> Powiem Ci, że ta trzecia prawda wielce mi pasuje do Twojego pisania(oczywiście tylko w tej naszej przepychance)
>>Pozdrawiam oczywiście wielce serdecznie
>>Greg13
>Och, te nerwy! Ale dobre intencje zawarte w końcowym zdaniui należy docenić.

I takich ludzi jak Ty doceniam, masz ode mnie plusika
Pozdrawiam
Greg13
greg13 (187 punktów)
>A czytałeś kiedyś Biblię?
Tak czytałem!
> Ich wiara była tak wielka, że podczas prześladowań ginęli męczeńską śmiercią, ale nie wyrzekali się swojego Boga.
Przepraszam, a co robią teraz muzułmanie???
Oni są także prześladowani i umierają z imieniem Allacha na ustach. Wiem, wiem powiesz mi, ale to terroryści są!!! A czy udowodnisz mi, że o Twoich tak nie mówili w tamtych czasach???
Przecież, oni teraz w imię wiary giną za Allacha! I co ich wiara jest błędna a Twoja prawdziwa??? Kiepski argument

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365