> Polska - jeden z filarów Trójmorza zabiega o uniezależnienie się od dostaw gazu z kierunku rosyjskiego - Węgry, drugi filar - robi dokładnie coś przeciwnego. Wnioski są chyba oczywiste?
Tak, oczywisty wniosek jest taki, że kompletnie nie rozumiesz o czym piszesz. Polska nie zabiega o uniezależnienie się od rosyjskich dostaw energii z bardzo prostego powodu - to jest niemożliwe. Własne wydobycie gazu wystarcza na pokrycie około 1/3 zapotrzebowania krajowego (z ropą naftową jest jeszcze gorzej), a cała reszta idzie od Rosji. W perspektywie czasu pojawia się dywersyfikacja z USA, Kataru, Iranu, morza norweskiego, a może nawet kaspijskiego. Dywersyfikacja, czyli stopniowe budowanie infrastruktury i sieci połączeń z innymi źródłami dostaw tak by obniżyć ceny od Gazpromu, jest elementem zabezpieczającym, ale nie wykluczającym kierunku rosyjskiego. Węgry są w jeszcze trudniejszym położeniu aniżeli Polska bowiem mają gorsze opcje alternatywne od nas. Niby jakim cudem mieliby zrezygnować z rosyjskiej energii ? Nikt nie zrezygnuje z rosyjskiej energii bo gdyby to nastąpiło to w tydzień później ten kraj by się rozleciał na niepodległe republiki. Tylko i wyłącznie eksport gazu i ropy trzyma Rosję w całości i oni z tego nie zrezygnują.
|