Mało to kogo obchodzi. Taka Obama dostała na dzień dobry Nobla pokojowego, a nie kiwnęła palcem dla pokoju. Trump na dzień dobry ma obstrzał w większości mediów a nie zrobił ani mniej, ani więcej. Gadać każdy polityk musi co akurat jest na topie. Moim zdaniem, zarówno nienawiść lewaków, jak i nadzieje prawaków związane z Trumpem są naiwne. Będzie jak ma być. Ci którzy o tym naprawdę decydują nie muszą się wystawiać na świecznik i spokojnie robią swoje, zostawiając emocjonowanie się polityką motłochowi (szczególnie w Stanach, w Europie mogą być drobniejsze różnice kursu).
Z Trumpem jest trochę jak z Kaczyńskim, na sukces obu pracowały wytrwale media pozornie wrogie, piszę pozornie, bo chyba nie zarządzają nimi sami idioci, którzy nie wiedzą że przesadna krytyka i ataki posunięte do absurdu w końcu spowodują skutek przeciwny i utratę wiarygodności tychże mediów.
|