 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-03-2008 22:47 | darlove (2804 punktów) | Kobieta - podpora Krk
2 na 2 | Witam ponownie. Jak wiecie mam w zwyczaju sluchac radyja; szczegolnie pociagaja mnie Rozmowy Niedokonczone i przewaznie udaje mi sie wytrwac do konca, tzn. nie wyrzucic radia za okno. Ale do rzeczy... Chcialbym sie z Wami podzielic pewnym spostrzezeniem. Czesto na falach radiomaryjnego eteru nadaje sie tzw. podziekowania za "dary serca", jak to eufemistycznie nazywa sie w tym medium(?!) Mamone, ktora idzie na "wielkie dziela ewangelizacyjne" ojca grzyba. I gdy jakis wielebny zaczyna litanie nazwisk, uderza rzecz nastepujaca: stosunek nazwisk kobiet do nazwisk malzenstw + mezczyzn oscyluje okolo 1:9. Czy to nie jest tak, ze kobiety stanowia podpore Krk? Ciekawe, ze te, ktore chyba najbardziej zostaly upokorzone przez te strukture, zdaja sie podtrzymywac ja przy zyciu. Czyzby prostym wytlumaczeniem bylo to, ze kobiety, w wiekszosci, sa bardziej od facetow bojazliwe, i znajduja niejakie pocieszenie w tym, ze jest tam jakis Bog, ktory sie nimi zaopiekuje, gdy przyjdzie na nie czas? Czy to nie jest tak, ze kobieta bez faceta wczesniej sfiksuje, niz odwrotnie? Co takiego jest w kobiecie, ze jest tak bardzo podatna na manipulacje ze strony facetow w sukienkach? Bo ze sa bardziej podatne nie ulega watpliwosci. Oczywiscie zaleznosc jest jeszcze inna. Im kobieta starsza, tym bardziej "glupieje" w temacie religia. Obawiac sie nalezy, ze jest to tak zakorzenione w podswiadomosci kobiet, iz nie bedzie sie dalo tego naprawic... a wowczas - miej nas panie B. w swojej opiece. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | plodzien (7378 punktów) | Witam Na mój rozum to zjawisko świadczy o tym, że przytłaczająca większość kobiet ma orientację heteroseksualną. Bóg pod każdą z trzech postaci jest mężczyzną. Nawet Duch Święty jest gołębiem. Gdyby był gołębicą mówiłoby się o Duszy Świętej. Kobiecie łatwiej więc się zakochać w męskim Bogu, niż mężczyźnie, który widzi w nim faceta. Ja to doskonale rozumiem, bo w przeszłości zdarzało mi się nazywać przedstawicielki płci przeciwnej Boginiami. Żadnego faceta jednak nie nazwałem bogiem. Tak więc z powodu swojej orientacji seksualnej mężczyzna nie tak chętnie jak kobieta zakochuje się w Bogu.. A bywa także, że często postrzega Go jako rywala, do którego domu jego kobieta ucieka mu w niedziele i dni powszednie. Przez co chłop siedzi często w domu bez obiadu a na domiar złego wieczorem dowiaduje się, że poszczenie przedłuży się do rana, bo On wytłumaczył jej co trzeba a co nie. Gdyby Bóg Ojciec był Boginią Matką to może właśnie mężczyźni byliby podporą KrK? Pozdrawiam
|
|
 | 2 na 2 | Gosia (9452 punktów) |
> A bywa także, że często postrzega Go jako rywala, do którego domu jego kobieta ucieka mu w niedziele i dni powszednie. Przez co chłop siedzi często w domu bez obiadu a na domiar złego wieczorem dowiaduje się, że poszczenie przedłuży się do rana, bo On wytłumaczył jej co trzeba a co nie.Chyba się nawrócę. Do tej pory, kiedy "puszczał mi nerw", ogłaszałam bunt na tratwie i odmawiałam dalszego wiosłowania.Często skutkowało to karą regulaminową, w postaci konieczności konsumpcji obiadu przygotowanego przez mojego chłopa ( horror  ) Taka praktykująca katoliczka to ma o niebo prościej.Może zacytować klasyka: niech sie dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzebaPozdrawiam.( I wracam do wioseł)
|
|
|  | | IQ955 (2355 punktów) | > Chyba się nawrócę.Twoja rzecz. > Często skutkowało to karą regulaminową, w postaci konieczności konsumpcji obiadu przygotowanego przez mojego chłopa ( horror )To jest żaden argument. Po prostu trafiłaś na egzemplarz nieuzdolniony kulinarnie (bywa). Nawiasem mówiąc, nie wiem czy wiesz (a ja wiem to od zawodowego kucharza, podobno wybitnego w swoim fachu, różne wyróżnienia etc.), że w najwyższej klasy restauracjach jako szefowie kuchni pracują właśnie wyłącznie mężczyźni. I powodem tego wcale nie jest żaden antyfeminizm, ani sprawy finansowe (ciąża, urlopy macierzyńskie etc). Te restauracje są tak bogate, że takie drobiazgi nie mają tam znaczenia. Po prostu (podobno) w ekstremalnym gotowaniu - faceci są najlepsi (to znaczy - najsmaczniej). I tyle. A, że powszechnie robią to kobiety... No, widzisz... Lenistwo, to przywilej, którego Bóg udziela utalentowanym. > Może zacytować klasyka:niech sie dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzebaPlodzien ma dużo racji, ale jest wstrętny homofob i powinien dostać bana.  Moja teoria jest nieco inna. Otóż kościół jest głową społeczeństwa, a kobiety są szyją, co tą głową kręci. Ale ogólnie - to mam się dobrze. Mnie tylko codziennie ok. 11:48 tak pada na mózg.
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| |  | 1 na 1 | plodzien (7378 punktów) | >To jest żaden argument. Po prostu trafiłaś na egzemplarz nieuzdolniony kulinarnie (bywa). Nawiasem mówiąc, nie wiem czy wiesz (a ja wiem to od zawodowego kucharza, podobno wybitnego w swoim fachu, różne wyróżnienia etc.), że w najwyższej klasy restauracjach jako szefowie kuchni pracują właśnie wyłącznie mężczyźni. >
U mnie w domu, jak dziewczyny mają ochotę na naprawdę coś dobrego - proszą, abym stanął przy kuchni. I jako giermek tarczę i miecz mistrzowi podaje, tako one - wedle moich oschłym głosem wyrażanych poleceń - a to z nożem, to z marchwią czy inszymi korzeniami - nie miekszając - posłusznie śpieszą.
Pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) |
> Po prostu trafiłaś na egzemplarz nieuzdolniony kulinarnie
Nie jestem już tego taka pewna.Coraz bardziej skłonna jestem podejrzewać mego Księcia o dywersję kulinarną.Z zawodu jest trepem i jego "nieuzdolnienie" zaczyna mi wyglądać na przemyślaną strategię.
Pozdrawiam.
|
|
| | |  | | IQ955 (2355 punktów) | >Nie jestem już tego taka pewna. Coraz bardziej skłonna jestem podejrzewać mego Księcia o dywersję kulinarną. Ani myślę pchać rękę "między drzwi a framugę Waszego małżeństwa" (no, jak już rąbnę przenośnię, to Słowacki bierze uszy po sobie i ogon podkula. No, i druga mi przy okazji wyszła). Chciałem tylko skromnie zauważyć, że kulinarne talenta od płci niekoniecznie zależą. A co do dywersji - to na spryt - panie też wyłączności nie mają.
>Z zawodu jest trepem [...] Nie śmiem pytać na czym ta profesja polega.
P.S. Proponowałem już kiedyś zamieszczanie przepisów kulinarnych, zamiast bluzgów na KRK. Podtrzymuję. I milej i praktyczniej.
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Gosia (9452 punktów) |
>>Z zawodu jest trepem [...] >Nie śmiem pytać na czym ta profesja polega. Ależ nie widzę powodu, byś nie miał śmieć. Jest zawodowym żołnierzem. >P.S. Proponowałem już kiedyś zamieszczanie przepisów kulinarnych, zamiast bluzgów na KRK. Łatwiej bluzgać.To nie wymaga żadnej konkretnej wiedzy, ani działania. > Pozdrowienia, Wzajemnie.
|
|
| | | | |  | | IQ955 (2355 punktów) | >Z zawodu jest trepem [...] Hm... Emigracja robi jednak swoje - nie znałem tego określenia.
>Łatwiej bluzgać. Prawda, niestety.
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Witaj, Gosiu, kopę lat!
>Z zawodu jest trepem i jego "nieuzdolnienie" zaczyna mi wyglądać na przemyślaną strategię.
Przemyślana strategia? U trepa? Proszę potwierdzić, czy mnie oczy nie mylą. .
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Gosia (9452 punktów) |
> Przemyślana strategia? U trepa? Proszę potwierdzić, czy mnie oczy nie mylą. Potwierdzam.Nie mylą. Nie ulegaj stereotypom.Trep trepowi nierówny.Weź pod rozwagę, z kim ten konkretny trep dzieli życie, wszak kto z kim przestaje...Został zdobyty, spacyfikowany i ucywilizowany.I jam to, nie chwaląc się, uczyniła. Tak przynajmniej twierdzą jego koledzy z epoki przedgośkowej (moi fani, zresztą).
Pozdrawiam.
|
|
| |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Pozwolę sobie wtrącić swoje "trzy grosze", mam nadzieję, nie smęcąc za bardzo... otóż znajomy kucharz, uznany skądinąd, wytłumaczył mi, że mężczyzna rzadko wie, to to krzta, odrobina i tym podobne, kobiece określenia. Podobno i kubki smakowe, jeśli się je dobrze wyćwiczy, reagują nieco inaczej, niż u kobiet. Tak więc mężczyzna gotuje zawsze dokładnie tak, jak za pierwszym razem, gdy wypróbowuje jakiś przepis. Kobieta improwizuje. Jej gotowanie, choć nazywa się tak samo, może smakować "ciut" inaczej za każdym razem.
Pozdrawiam.
Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
|
|
| | |  | | enfant (64444 punktów) | > Tak więc mężczyzna gotuje zawsze dokładnie tak, jak za pierwszym razem, gdy wypróbowuje jakiś przepis. Kobieta improwizuje. Jej gotowanie, choć nazywa się tak samo, może smakować "ciut" inaczej za każdym razem.To widocznie nie wszystkie kobiety są kobietami.  Chyba, że moje kubki smakowe nie wyczuwają 'ciuta'.
nie bój się świeżości, przecież jest świeża
|
|
| | |  | | IQ955 (2355 punktów) | >otóż znajomy kucharz, uznany skądinąd, wytłumaczył mi, że mężczyzna rzadko wie, to to krzta, odrobina i tym podobne, kobiece określenia. Wystarczy wiedzieć, co to jest "do smaku". I wszystko jasne!
>Podobno i kubki smakowe, jeśli się je dobrze wyćwiczy, reagują nieco inaczej, niż u kobiet. Możliwe. Podobno są także i biologiczne wręcz różnice zmysłu powonienia uwarunkowane płcią, a to rzecz przy gotowaniu krytyczna (to znaczy powonienie - nie płeć). Mówi czasem o tym powonieniu bardzo ciekawie pewien Anglik w programie "Discovery". Nazywa się to (o ile pamiętam) "Kitchen chemistry".
>Tak więc mężczyzna gotuje zawsze dokładnie tak, jak za pierwszym razem, gdy wypróbowuje jakiś przepis. Chyba nie każdy i nie "zawsze". Mój znajomy kucharz z kolei mówił mi, że nowe potrawy wymyślają właśnie przeważnie mężczyźni. Ale obawiam się, że wchodzimy w sferę plotek, więc na wszelki wypadek się poddaje i wycofuję.
>Jej gotowanie, choć nazywa się tak samo, może smakować "ciut" inaczej za każdym razem. Częściowo się zgadzam. Ująłbym to jednak inaczej. Wydaje mi się, że "styl kuchenny" jest przypisany do człowieka podobnie jak linie papilarne.
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
|  | | plodzien (7378 punktów) | >Chyba się nawrócę.> Miła Gosiu Przychodzi mi do głowy, że może dobrze byłoby gdyby moja stara (przynajmniej od czasu do czasu) się nawróciła. Pal sześć z obiadem. Za w domu byłoby ciszej z nastaniem nieszporów. Pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) |
>Przychodzi mi do głowy, że może dobrze byłoby gdyby moja stara (przynajmniej od czasu do czasu) się nawróciła. >Pal sześć z obiadem. Za w domu byłoby ciszej z nastaniem nieszporów.
Pewny jesteś? A gdyby tak naszła ją chętka na nieszpory sycylijskie?
Pozdrawiam.
|
|
| | |  | | plodzien (7378 punktów) |
>>Pal sześć z obiadem. Za w domu byłoby ciszej z nastaniem nieszporów.> >Pewny jesteś? A gdyby tak naszła ją chętka na nieszpory sycylijskie
Eeee nie! Ona wie, że nikt inny tak nie przyrządzi pangi w imbirze. Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) |
>Eeee nie! Ona wie, że nikt inny tak nie przyrządzi pangi w imbirze.
filety z pangi 500g, cebula 2 sztuki średnie, biała część dużego pora, 4 marchewki, 1 pietruszka, 1/4 małego selera, kawałek imbiru (5 plasterków o średnicy 2 cm), oliwa (4 łyżki), sos sojowy ciemny, pieprz, sól
Filety obsmażyć na suchej teflonowej patelni. Do tego co się wytopiło dodać 4 łyżki oliwy, wsypać pokrojone w piórka cebule i pora. Podsmażyć. Wsypać resztę pokrojonych w słupki warzyw. Poddusić. Dodać sos sojowy, wrzucić podsmażone filety z pangi. Poddusić chwilę, ok. 5 minut, dodać posiekany imbir. Dusić 3 minuty. Podawać z ryżem.
Warto wypróbować ten przepis?
Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Warto wypróbować ten przepis?Na kim??? Zwłaszcza to podduszanie przez 8 minut nie bardzo trafia mi do gustu. Nawet, gdybyś robiła to osobiście! > Pozdrawiam.Pókim żyw jeszcze, to wzajemnie. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>>Warto wypróbować ten przepis? >Na kim??? >Zwłaszcza to podduszanie przez 8 minut nie bardzo trafia mi do gustu. Widzę, że w kuchni czujesz się jak ryba w oleju. .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) | >>Warto wypróbować ten przepis? >Na kim??? W sumie na sumie (pangasius hypophthalmus - sum rekini) >Zwłaszcza to podduszanie przez 8 minut nie bardzo trafia mi do gustu. Trudno, ale de gustibus non est disputandum >Nawet, gdybyś robiła to osobiście! Tu to już nie wiesz co tracisz... >Pókim żyw jeszcze Spróbuj być nieżyw, to znajdę i osobiście ukatrupię.Przez podduszenie , oczywista.
Pozdrawiam. Prostodusznie.
|
|
| | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >W sumie na sumie (pangasius hypophthalmus - sum rekini)
... i podzczas sumy...
>Tu to już nie wiesz co tracisz...
Chyba się domyślam, aczkolwiek...
>>Pókim żyw jeszcze >Spróbuj być nieżyw, to znajdę i osobiście ukatrupię.Przez podduszenie , oczywista.
Czyli bez wyjścia. Boziu jedyna!
> Pozdrawiam. Prostodusznie.
Już brak mi tchu...
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | plodzien (7378 punktów) | > Warto wypróbować ten przepisMoże warto, ale ilu rzeczy tu nie masz! Przetestuj to: Składniki · otarta skórka z 1 limonki lub cytryny · 3 łyżki z soku limonki lub cytryny · kawałek (5 cm) korzenia imbiru (nie jakiś tam proszek z torebki) · 2 łyżki wina ryżowego lub wytrawnego sherry lub białego wina wytrawnego · 2 łyżki sosu sojowego · 2 łyżeczki cukru · 90 dkg ryby o białym zwartym mięsie (np. panga) · mąka kukurydziana lub zwykła · olej · 1 pęczek dymki · 200 ml bulionu z kurczaka lub warzyw Przyrządzanie Marynata: w miseczce wymieszać skórkę i sok z limonki, starty imbir, wino, sos sojowy i cukier. Ryby pokroić na kawałki, obsypać mąką, w razie potrzeby strzepać jej nadmiar. Na patelni lub woku rozgrzać olej. Gdy tłuszcz zacznie dymić, wsypać pokrojoną dymkę i smażyć przez minutę. Dodać rybę i smażyć przez kolejną minutę. Mieszając potrawę uważać aby nie połamać ryby. Następnie wlać marynatę oraz bulion. Szybko zagotować, zmniejszyć ogień. Podgrzewać aż sos zgęstnieje. Podawać z ryżem, ale mi smakuje też z ziemniakami. Jeszcze jedno! Jak nie da się zeżreć cała (choć to mało prawdopodobne) to nic nie szkodzi. Dobra jest też na zimno (niektórzy twierdzą, że nawet lepsza). Ps. Myślę, że Jahwe pozwalając na spożywanie wszystkiego co ma łuski - miał na myśli właśnie ten przepis.
|
|
| | | | | |  | | Gosia (9452 punktów) | Wielkie dzięki. Serdeczności.
|
|
| | | | | |  | | IQ955 (2355 punktów) | > Myślę, że Jahwe pozwalając na spożywanie wszystkiego co ma łuski - miał na myśli właśnie ten przepis.  A nie potrawkę z grzechotnika marynowanego w jadzie kobry?
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| darlove (2804 punktów) | Do mojego tekstu na poczatku wkradl sie blad. Stosunek wynosi - oczywiscie - 9:1. Przepraszam. Wyniklo to z faktu, ze pisalem bardzo pozno w nocy.
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
 | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam.
>Do mojego tekstu na poczatku wkradl sie blad. Stosunek wynosi - oczywiscie - 9:1. Od razu odpowiadam, ponieważ znam to z własnego podwórka. Mieszkam z teściową w jednym domu a ona jest gorącą zwolenniczką "jedynego radia, które mówi prawdę". Otóż wytłumaczenie jest proste. Większość kobiet w Polsce żyje dłużej niż mężczyźni. W związku z tym, w starszym wieku są już samotne. Tę swoją potrzebę mężczyzny przy boku manifestują właśnie żarliwością w stosunku do "prawd" głoszonych przez ojców redaktorów. Nie chodzi tu nawet o jakąś wielką religijność. Jest to raczej forma oddania temu mężczyźnie - substytutowi męża. Przykładowo moja teściowa jest najbardziej zainteresowana właśnie wyglądem tego, czy innego ojca. Chodzi o jego fizyczność - czy jest ładny. W ogóle RM to temat rzeka dla psychologów, socjologów, specjalistów od PR i innych.
Schemat jest prosty, wykorzystywany zresztą skutecznie przez Jarosława Kaczyńskiego. My - łagodni, prawi katolicy, prawdziwi Polacy i patrioci.Ten łagodny, spokojny i uprzejmy ton dominuje w audycjach. Oni - atakują wiarę, chcą zniszczyć RM , które jest ostoją katolicyzmu, polskojęzyczne media, spiski obcych - wiadomych sił czyhających na Polskę. I jak tu nie wierzyć, gdy wszystko jest tak podane? Po co się trudzić by wysłuchać drugiej strony. Wiadomo przecież, że oni kłamią. Specyficzna jest mentalność słuchaczy, z natury łagodnych a właściwie pozornie grzecznych, nad wyraz uprzejmych - często irytująco uprzejmych. To jednak tylko pozory... Pod wpływem "obróbki" stają się nadzwyczaj agresywni i napastliwi, gotowi na walkę na śmierć i życie.Przykłady zbędne - można było wielokrotnie zobaczyć w telewizji tę "miłość do bliźniego".
Pozdrawiam serdecznie
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
2 na 2 | Koraszewski (82900 punktów) | Pytanie jest odrobinę mylące, powinniśmy pytać o to, dlaczego kobiety są główną podporą tradycji, systemu patriarchalnego. Tam gdzie problem jest największy - Afryka, kraje islamu, tam to poparcie jest największe. Wyjaśnień (a raczej czynników) kilka, pierwszy - im niższe wykształcenie kobiet tym bardziej kultura jest klatką i jedyną szansą jest potulność w systemie: nakarm, urodź, wychowaj zgodnie z instrukcjami. Buntowniczki, nawet jeśli są, nie mają dokąd uciec. Emancypacja jest bardzo świeżym wynalazkiem i widzimy jej efekty w postaci radykalnego wzrostu odsetka kobiet, które nie funkcjonują według tego wzoru. Faktem jest jednak, że nawet w najbardziej wykształconych społeczeństwach, w których nie tylko wyrównuje się poziom wykształcenia mężczyzn i kobiet, ale równość płci przestaje być abstrakcją, kobiety nadal są głównym wspornikiem tradycji. Dzieje się tak z tego prostego powodu, że z natury rzeczy, jako wychowawczynie kolejnego pokolenia, one przede wszystkim tę tradycje przekazują. Stąd słuszna jest obserwacja, że to one są główną podporą naszego ultrakoserwatywnego kościoła katolickiego. Spotykałem się z pytaniem - kiedy panie zaczną wychowywać swoich synów do partnerstwa, a nie do dominacji? Mam wreżenie, że mimo, iż proces jest powolny, jednak powstają tu jakieś wzory i coś się zaczyna zmieniać. Pamiętajmy jednak, że nie od razu Zalesie zbudowano.
|
|
1 na 1 | Małgorzata (3242 punktów) | >Oczywiscie zaleznosc jest jeszcze inna. Im kobieta starsza, tym >bardziej "glupieje" w temacie religia.
Gdy kobieta spostrzeże, że przestała się podobać mężczyznom, zostaje dewotką w nadziei, że spodoba się Bogu i wszystkim świętym... (zasłyszane)
Conscia mens recti famae mendacia ridet
|
|
 | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Gdy kobieta spostrzeże, że przestała się podobać mężczyznom, zostaje dewotką w nadziei, że spodoba się Bogu i wszystkim świętym... (zasłyszane)
I czyż jest w błędzie czy w obłędzie?
Pytanie za 100 punktów; nagrodą pozdrowienia.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
|  | | Małgorzata (3242 punktów) | > I czyż jest w błędzie czy w obłędzie? W obłędnym błędzie...  > Pytanie za 100 punktów; nagrodą pozdrowienia. Zasłużyłam na pozdrowienia?
Conscia mens recti famae mendacia ridet
|
|
| |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Zasłużyłam na pozdrowienia?
Pozdrawiam najserdeczniej jak tylko potrafię.
PS. Całuski w następnym konkursie, jakby co... (to "jakby co...", to zapożyczenie od J.Szulc, ale tak mi się podoba, że nie mogłem się powstrzymać; ale źródło cytuję, więc jestem w porządku).
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | |  | | Małgorzata (3242 punktów) | >PS. Całuski w następnym konkursie
Całuski będą za sam udział czy tylko za wygraną?
Bardzo serdecznie pozdrawiam
Conscia mens recti famae mendacia ridet
|
|
| | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Całuski będą za sam udział czy tylko za wygraną?Coś za coś! Tylko za wygraną. > Bardzo serdecznie pozdrawiamMnożę przez dwa (to miłośniczce matematyki; tyle jeszcze umiem). 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Humanistki mają do tyłu...  Szczerze pozdrawiam. Aczkolwiek z pewnym zasmuceniem... mało nas.
Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Gosia (9452 punktów) | > Humanistki mają do tyłu...  Jakoś nie zaobserwowałam tej anomalii anatomicznej  > Szczerze pozdrawiam.Odwzajemniam.Szczerząc się
|
|
| | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Humanistki mają do tyłu...  Spróbuj zamienić kolejność liter w słowie "do", a wtedy zamiast  będzie 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|