Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dokąd zmierza Polska

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
04-03-2008 09:59Pabloss (4221 punktów)Dokąd zmierza Polska
Ocena 1 na 1
Ostatnie lata coraz bardziej pokazują jaka przyszłość czeka Polskę. Jeżeli tempo zachodzących zmian będzie utrzymane na takim poziomie jaki jest obecnie to góra za 5-10 lat zamiast parlamentu, rządu i prezydenta będą nami rządzili - papież i kolegium kardynalskie. Nie jest to czarny scenariusz ale chłodna obserwacja tego co wyczyniają politycy i duchowni katoliccy, a zwłaszcza ci ostatni, którzy jak się dobrze postarają uzyskają jeszcze za tego rządu status pracownika służby cywilnej i kto wie czy i nie imunitet. Już teraz obywatel umiarkowanie katolicki czy też niekatolicki idąc ulicą zastanawia się dokąd go ona doprowadzi, czy aby nie do kruchty powstających jak grzyby po deszczu kaplic i kościołów? Zanim tam dojdzie kilkadziesiąt razy potknie się o wystające ponad chodnik gzymsy pomników JP II i Wyszyńskiego, minie kilkaset skwerów i placów JP II, a także pobłądzi w gąszczu zmieniających się jak w kalejdoskopie nazw ulic - przyjmujących nazwy "wybitnych" duchownych kościoła katolickiego. Do tego jak sie doda czas antenowy w mediach publicznych i komercyjnych na tematy prokościelne (bo takich jest najwięcej) z udziałem oczywiście duchownych i osób świeckich o pogladach radykalnie prawicowych to nasuwa się pytanie czy to już nie jest przedmieście Watykanu, czy nasze pokolenie nie jest już świadkiem cichego "przejęcia" przez emisariuszy katolickich 322 575 km2 jakie niby liczy jeszcze Polska. Nasuwa się jeszcze takie pytanie dlaczego Polacy jako historyczni patrioci niczym wilki strzegące swojej "ojcowizny" nie bronią tej ziemi, która hektar po hektarze przechodzi we władanie cesarstwa Watykańskiego? Czy de facto Bogu jest potrzebna ziemia i zbytki materialne - chyba raczej nie, więc co bardziej naiwni parafianie tracą pokaźne dobrobki swojego życia na rzecz oczywiście kleru, który w ten sposób poszerza granice królestwa diecezjalnego. Jaka więc przyszłość dla tego kraju?, jaka przyszłość dla osób uczulonych na moher?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
Witam.

>Czy de facto Bogu jest potrzebna ziemia i zbytki materialne
>- chyba raczej nie, więc co bardziej naiwni parafianie tracą
>pokaźne dobrobki swojego życia na rzecz oczywiście kleru,
>który w ten sposób poszerza granice królestwa
>diecezjalnego.
To już ich sprawa - mają do tego prawo.
My natomiast mamy prawo zrzeszać się i działać na rzecz zmiany otaczającej nas rzeczywistości. Do tego zachęcam i to robię.
Z biadolenia nic nam nie przyjdzie.

>Jaka więc przyszłość dla tego kraju?, jaka
>przyszłość dla osób uczulonych na moher?
Uważam, że zbyt czarno to widzisz. Młode pokolenie myśli już inaczej, a nasze przystąpienie do UE zmieniło wiele. Czeka nas nieuchronny proces laicyzacji. Przekonasz się. KK sam kręci powróz na własną szyję. Już nawet wierzący uważają, że to przeginanie.
To, co przyszło do nas z zachodu w średniowieczu, teraz od zachodu przemija. My jesteśmy akurat na końcu, więc trzeba jeszcze chwilę wytrzymać.
Tymczasem zalecam działanie.

Pozdrawiam

Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
Pabloss (4221 punktów)
>To już ich sprawa - mają do tego prawo.
>My natomiast mamy prawo zrzeszać się i działać na rzecz zmiany otaczającej nas rzeczywistości. Do tego zachęcam i to robię.
>Z biadolenia nic nam nie przyjdzie

Oczywiście w pełni się z Tobą zgadzam, że z narzekania nic konkretnego nie wynika dlatego również staram się dawać przykład, że można żyć inaczej i że to życie jest tak samo wartościowe (a może nawet i bardziej) jak każdego innego zjadacza chleba, zwłaszcza tego katolickiego.

>Uważam, że zbyt czarno to widzisz. Młode pokolenie myśli już inaczej, a nasze przystąpienie do UE zmieniło wiele. Czeka nas nieuchronny proces laicyzacji. Przekonasz się. KK sam kręci powróz na własną szyję. Już nawet wierzący uważają, że to przeginanie.
>To, co przyszło do nas z zachodu w średniowieczu, teraz od zachodu przemija. My jesteśmy akurat na końcu, więc trzeba jeszcze chwilę wytrzymać.
>Tymczasem zalecam działanie.
> Pozdrawiam

Tutaj także się zgadzam, zwłaszcza, że jako mieszkaniec najbardziej katolickiego regionu Polski - Podkarpacia widzę, że i u nas w młodzieży (i troszke tej starszej do której sam sie zaliczam) zaczyna budzić się bunt przeciwko temu co obserwujemy i co z taką siłą wciskane jest w nasze życie przez lokalne duchowieństwo. Zmiany nastają, choć tak jak wspomniałeś idą powolutku ale przynajmniej w dobrym kierunku. Masz też rację, że czarno to widzę, gdyż u nas na ulicach kolorem dominującym jest właśnie czerń księżowskich sutann - to taki mały żarcik na koniec. Pozdrawiam serdecznie.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365