 |
Dlaczego księża tak bardzo lubią dzieci? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-03-2008 18:17 | Pabloss (4221 punktów) | Dlaczego księża tak bardzo lubią dzieci? 0 na 2 | Ostatnie sytuacje nagłaśniane przez media o wykorzystywaniu seksualnym dzieci przez nasze duchowieństwo powinny być nauczką dla wszystkich, a zwłaszcza tych, którzy naiwnie wierzą że kapłan = zastępca boga na ziemi. Księża stają sie powoli zagrożeniem dla dzieci, którymi się opiekują, gdyż niewiadomo kiedy palma im odpali i zaczną świntuszyć. W takiej sytuacji nasuwa się pytanie czy rodzice chcąc nie posyłać dziecko na religię mogą podać dyrektorce jako jeden z powodów, iż w związku z rosnącą demoralizację wśród kleru (w wielu przypadkach udowodnioną sądownie) i zagrożeniem jaki mogą stanowić dla bezbronnych dzieci nie życzą sobie aby ich syn/córka miało styczność z księdzem. Jak myslicie czy w dobie rosnącego zgorszenia jakie sieje kler czy nie byłby to jakiś argument ogólny (niekoniecznie odnoszący się do danego skiędza uczącego w danej szkole) przemawiający za nieposyłaniem dzieci na religię? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | J.Szulc (5723 punktów) |
Oj, trochę naciągana wydaje mi się Twoja argumentacja. Czy jeśli w Zairze wybuchnie epidemia cholery, to nie wyjdziesz z domu bez stosownych zabezpieczeń? Może najzwyczajniej w świecie powiedzieć prawdę? Że nie zgadzasz się z tamtym światopoglądem? Tylko, że to może nieść za sobą określone reperkusje w środowisku... no i trzeba mieć odwagę tak powiedzieć. Pomyśl... prawda, czy temat zastępczy...
Pozdrawiam.
Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
|
|
 | | Pabloss (4221 punktów) | Naciągana może jest ta argumentacja ale prawdziwa i jest mocnym atakiem na bezszczelność kleru, który coraz bardziej wpycha się w życie każdego z Polaków. Ponadto nie jest wyssana z palca tylko pochodzi z realnego życia. Nieposyłanie dziecka na religię nie jest żadnym problemem mozna to uczynic nie podając żadnych argumentów ale zwrócenie uwagi na to, że łapy części kleru skierowane są w stronę łatwo dostępnych dzieciaków i mogą być przez nie wykorzystane jest sygnałem, że dana osoba nie daje się "owczemu katolickiemu pędowi i nie traktuje księdza jak nietykalnego sługe bozego". Obawa jest w końcu częścią naszej natury więc ma prawo być użyta w każdym celu, zwłaszcza gdy chodzi o dobro dzieci, a ponadto użycie takich słów w odniesieniu do zarządzającego państwową placówką (świecką) jest wyrazem posiadania własnego zdania na to co się dzieje. Wszystkie chwyty dozwolone. Skoro tonący kler łapie się brzytwy to każdy obywatel może mu nią podciąć gardło.
|
|
1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>czy rodzice chcąc nie >posyłać dziecko na religię mogą podać dyrektorce jako jeden >z powodów...
Religia jest dobrowolna, nie posyłać i już. .
|
|
1 na 3 | Kelly (2051 punktów) | Mówienie, że każdy ksiądz jest pedofilem można porównać do mówienia, że pedofilem jest każdy gej. Nie generalizujmy.
|
|
 | -2 na 2 | Pabloss (4221 punktów) | >Mówienie, że każdy ksiądz jest pedofilem można porównać do mówienia, że pedofilem jest każdy gej. Nie generalizujmy.
Oczywiście, że nie każdy ksiądz jest pedofilem aż tak nie można generalizować. W życiu nawet nie ośmieliłbym się gejów nazywać pedofilami, bo pedofilia to choroba a homoseksualizm jest jedną z trzech orientacji. Zresztą wśród kleru jest sporo gejów, szkoda tylko że "świeckich gejów" karcą i nawracają a sami rozrabiają po hotelach z młodymi chłopakami. W moim przekonaniu księża są jak strusie - kiedy jeden osobnik pomyli drogę pozostałe jak głupie na łeb na szyję lecą za nim. Jest to tak zwana "solidarność branżowa", która przejawia się tym, żeby ewentualne wpadki (najgorsze że te seksualne w trybie priorytetowym) ukryć przed opinią publiczną. Takiego zachowania nie wolno bronić lecz jak najsurowiej karcić, zwłaszcza że to duchowni, a wiec osoby wyselekcjonowane, które mają nauczać innych. Czy takie postępowanie ma cokolwiek wspólnego z bogiem? Kler już sam chyba nie wie po co jest i czego ma nauczać. Kościół zatracił się sam w sobie dlatego też należy mu przypominać, że ziemia to nie jest ten ich "raj" i że tutaj podlegają jak każdy obywatel prawu karnemu.
|
|
 | 1 na 1 | heterofob (43 punktów) | skąd ci wpadło do głowy takie porównanie?!?!?! | zauważ, że wbrew twoim intencjom, twoja wypowiedź wyszła nie tylko chamska, ale jednocześnie wyrafinowana: niby tylko porównujesz, ale tak naprawdę sugerujesz istnienie związku między byciem gejem i byciem (nie powiem kim). wiem, że masz inne intencje, ale bacz, jak formułujesz swoją wypowiedź. przyczyniasz się do szerzenia homofobii przez to, że w jedno zdanie kładziesz obie niezwiązane z sobą cechy. pozdrawiam ci najserdeczniej i proszę - zarzuć homofobiczne skojarzenia. jeśli już wpadła ci taka myśl do głowy, to przecież nie musisz jej od razu zapisywać. takie wypowiedzi, jak twoja, to są małe kamyczki w wielkiej lawinie małych kamyczków, i utrwalają stereotypy. mam nadzieję, że cię nie uraziłem arkadiusz karski heterofob.republika.pl/
Nie będzie mi Homofob mówił, jak mam wychowywać jego dziecko!
|
|
|  | | Kelly (2051 punktów) | Odp: skąd ci wpadło do głowy takie porównanie?!?!?! | Proszę, czytaj ze zrozumieniem. Moja wypowiedź nie jest homofobiczna, a wręcz przeciwnie. Obalam ten obrzydliwy stereotyp, jednocześnie obalając stereotyp powstający właśnie na tym forum, czyli spostrzeganie księdza jako pedofila.
|
|
| |  | | heterofob (43 punktów) | nie chodzi o czytanie ze zrozumieniem czy bez, ale o to, że homofoby podstępnie formułują takie zdania, które niby są tylko porównaniami, niby stanowią walkę z homofobią, a tak naprawdę chodzi o to, aby przypadkiem ludzie nie wyszli poza narzucony schemat: gej jest lub nie jest XXX (nie napiszę kto).
jeśli chcesz walczyć ze złem, jakim jest homofobia, lub przynajmniej nie szerzyć jej, to napisz coś pozytywnego, a nie ten obrzydliwy stereotyp.
nie zarzucaj mi niezrozumienia, ponieważ podkreśliłem, że rozumiem twoje intencje, i że cię PROSZę o zastanowienie się nad negatywnym oddźwiękiem twojej wypowiedzi.
Nie będzie mi Homofob mówił, jak mam wychowywać jego dziecko!
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | Dobrze, poświęcę parę chwil na refleksję na ten temat. Ale ja też mam prośbę: nie popadajmy z jednej skrajności w drugą!
|
|
| | | |  | | heterofob (43 punktów) | dziękuję za zrozumienie! jeśli masz dość, to już nie odpowiadaj, ale zaciekawiło mnie, jaka jest ta "druga skrajność". wyszliśmy ze skrajności poniżania gejów i nachalnego kojarzenia ich z rzeczami, z którymi nie mają nic wspólnego. doszliśmy (myślę) do wniosku, że gejów nie należy poniżać. czy to jest skrajność?!
pozdrawiam arkadiusz karski
Piszę na węgierskiej klawiaturze i mam do wyboru: albo wielkie litery, albo ogonki. Taki już los emigranta.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | > doszliśmy (myślę) do wniosku, że gejów nie należy poniżać. czy to jest skrajność?!A jeśli niedługo dojdziemy do wniosku, że jako iż homoseksualiści są w trudniejszej sytuacji (jakby nie patrzeć, należą do mniejszości, a tym nigdy nie jest łatwo) należą im się dużo większe prawa? A jeśli niedługo całkowicie zatrze się różnica pomiędzy związkami homo- i heteroseksualnymi, co doprowadzi do końca cywilizacji kręcącej się dookoła rodziny opartej na miłości kobiety i mężczyzny oraz naturalnej potrzebie prokreacji? PS: A jednak w moim światopoglądzie widać małe wtrącenia z konserwatyzmu...
|
|
| | | | | |  | | heterofob (43 punktów) | teraz rozumiem! rzeczywiście wpadłeś z jednej skrajności do drugiej, ale nie ja. nawet mi to nie wpadło do głowy.
prosiłem tylko, aby zamiast sytuacji, gdzie się gejów poniża, była sytuacja, gdzie się gejów nie poniża. nic więcej!!!
Piszę na węgierskiej klawiaturze i mam do wyboru: albo wielkie litery, albo ogonki. Taki już los emigranta.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | > Nie będzie mi Homofob mówił, jak mam wychowywać jego dziecko!> homofoby podstępnie formułują takie zdania, które niby są tylko porównaniami, niby stanowią walkę z homofobią, a tak naprawdę chodzi o to, aby przypadkiem ludzie nie wyszli poza narzucony schemat ...)Autoironiczny i dowcipny, ale jednak trochę zastanawiający nick > heterofobSzczerze mówiąc, w stu procentach się z Tobą zgadzam. Po prostu trochę uderzyła mnie Twoja... radykalność?  "Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu". Forma formą; najważniejsze, że zgadzamy się co do treści.
|
|
| | | | | | | |  | | heterofob (43 punktów) | ojej znowu ten mój nick!
zawsze się podpisuję imieniem i nazwiskiem, czasem nawet dodaję numer telefonu lub miasto, ponieważ nie każdy wierzy, że istnieję.
ale w profilu racjonalisty nie ma miejsca na imię, nazwisko i nicka na raz, więc dla prostoty wybrałem HETEROFOB, aby nie musieć tłumaczyć, po której stronie barykady stoję.
HETEROFOB znaczy jedynie HOMOFOBOFOB, nic więcej.
radykalność wynika z zawodu: jako pedagog zajmuję się młodzieżą trudną, nie mogę sobie pozwolić na pobłażliwość. homofobię zwalczam nawet tam, gdzie jej nie ma. jeśli cię interesuje, czym się zajmuje, wklep sobie moje dane do naszej klasy, a potem do google'a, aby odnaleźć moją nieskromną stronkę. piszę to (poza wrodzonym narcyzmem), ponieważ uważam, że powinienem się dzielić swoim doświadczeniem z innymi nauczycielami.
--
stereotypu nie zwalczysz drugim stereotypem, w najlepszym razie go nim zastąpisz, w najgorszym wzmocnisz oba. -- Z NEGOWANIA NEGATYWU NIE POWSTANIE POZYTYW. -- pozdrawiam serdecznie arkadiusz karski bukowno/budapest
p.s. fajne jest to dodawanie i odejmowanie punktów: w dyskretny sposób można zasygnalizować, że ktoś popełnił FOPA. chyba się tu zagnieżdżę.
p.s. do sygnaturki: działa mi jedynie CAPS LOCK.
Piszę na węgierskiej klawiaturze i mam do wyboru: albo wielkie litery, albo ogonki. Taki już los emigranta.
|
|
1 na 1 | Grażyna Morawska (197 punktów) | Odp: Dlaczego księża tak bardzo lubią dzieci? | Jak myslicie >czy w dobie rosnącego zgorszenia jakie sieje kler czy nie >byłby to jakiś argument ogólny (niekoniecznie odnoszący się >do danego skiędza uczącego w danej szkole) przemawiający za >nieposyłaniem dzieci na religię? A po co szukać argumentów przeciwko posyłaniu dzieci na religię? Niby dlaczego rodzice mieliby się tłumaczyć i przed kim?
pozdrawiam
|
|
 | | DawidKarolkievitz (984 punktów) |
>A po co szukać argumentów przeciwko posyłaniu dzieci na religię? Niby dlaczego rodzice mieliby się tłumaczyć i przed kim?
Bo może rzeczywiście lepkie łapki klechy są powodem do nieposyłania.
Henryk zawsze ma rację, ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.
|
|
2 na 2 | darlove (2804 punktów) | Za bardzo sie starasz, ze tak powiem. Sprawa jest prosta: nie bede posylal dziecka na zajecia, na ktorych sie czyta i "wyklada" bajki. Po pierwsze, dziecko jest juz na to za duze; jak bylo male to sam mu czytalem. Po drugie, szkola jest od uczenia rzeczy opartych na rozumie, racjonalizmie i Nauce. I na tym jest koniec. A po trzecie konstytucja zabrania wykladania jakiejkolwiek religii w szkolach panstwowych, czyli laickich. CZYZ NIE MAM RACJI?
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
1 na 1 | piątek (1035 punktów) | Nie! Albo pisałeś ten wątek, zaraz po obejrzeniu dokumentu na temat księży pedo, i rzecz jasna nie miałeś czasu pomyśleć głębiej nad tym tematem, albo jedna z czynności w/w jest ci po prostu obca.
Absurdem było by gdyby, jednym z głównych argumentów, których ludzie używali by do wypisani dziecka z religii, było domniemanie zboczenia. Jak ty byś się czuł będąc nauczycielem (u których ten proceder częściej ma miejsce),gdybyś był z góry posądzany o pedofilie? Idąc twoim, co nie miara idiotycznym tokiem myślenia, to ludzi w zawodzie w którym jakieś przestępstwo, popełniane jest najczęściej, od razu posądzało by się o nie.
A co z tymi, prawymi "czarnoksiężnikami"? Sądzisz, że było by im miło? Pamiętaj, że jest wiele innych zawodów w których to przestępstwo popełniane jest wyjątkowo często, nauczyciele, psycholodzy, lekarze, tyle, że ty tylko widzisz zło, u księży, bo na siłę starasz się być antyklerykalny i racjonalistyczny, a w gruncie rzeczy mijasz się z tymi cechami o mile świetlne. Nie mówię tego dla tego że popieram kościół czy coś podobnego, bo tak nie jest, a dlatego że nie pozwolę, żeby kogokolwiek nazwać pedofilem bez stuprocentowych dowodów.
"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
|
|
 | 1 na 1 | Pabloss (4221 punktów) | Akurat tak się złożyło, że osobiście znam 2 rodziny których dotknęła tragedia księdza-pedofila. Dzieje się to zapewne dlatego, że ci chłopcy w sukienkach na siłę wyrzekaja się swoich naturalnych odruchów (płciowości) co jest sprzeczne z naturą ludzką, stąd też są bardzo podatni na różnego rodzaju dewiacje, zwłaszcza tam gdzie wiedzą, że są górą (z reguły małe wsie, gdzie rządzi wójt i pleban). Absolutnie nie wrzucam wszystkich księży do jednego worka co gdzies już w tekscie zaznaczyłem. Wielu z nich jednak błądzi i problem ten narasta. W sytuacji kiedy dyrektor szkoły odmawia lub grozi konsekwencjami nieuczęszczania dziecka na religie pod namową plebana wszystkie chwyty są dozwolone. Po raz kolejny powtarzam, że taki problem katolicyzmu dotyka regiony południowo-wschodnie. Sytacji takiej nie mozna porównywać z centralną czy zachodnią częścią kraju, gdzie kler już zupełnie inaczej podchodzi do swojej roli w społeczeństwie. Tam ludzie nie pozwalają sobie żeby ksiądz ingerował na siłę w ich życie, czego nie można powiedzieć o lubelszczyźnie, podkarpaciu czy też po części w małopolsce i swiętokrzyskim.
|
|
|  | | Nowak (459 punktów) | >Akurat tak się złożyło, że osobiście znam 2 rodziny których dotknęła tragedia księdza-pedofila. Dzieje się to zapewne dlatego, że ci chłopcy w sukienkach na siłę wyrzekaja się swoich naturalnych odruchów (płciowości) co jest sprzeczne z naturą ludzką, stąd też są bardzo podatni na różnego rodzaju dewiacje, zwłaszcza tam gdzie wiedzą, że są górą (z reguły małe wsie, gdzie rządzi wójt i pleban).
Dokładnie, sama jestem zwolenniczką zniesienia celibatu księży - myślę, że rozwiązałoby to wiele problemów. Ponadto powinno się więcej mówić o pedofilii i księżach, którzy dopuszczają się takich czynów, teraz niestety nie jest tak. Gdy sytuacja z udziałem księdza "wypływa" na światło dzienne jest on automatycznie przenoszony do innej placówki - jakby nic się nie stało, jakby był poza prawem. Kiedy wreście to się zmieni?
> W sytuacji kiedy dyrektor szkoły odmawia lub grozi konsekwencjami nieuczęszczania dziecka na religie pod namową plebana wszystkie chwyty są dozwolone. Po raz kolejny powtarzam, że taki problem katolicyzmu dotyka regiony południowo-wschodnie. Sytacji takiej nie mozna porównywać z centralną czy zachodnią częścią kraju, gdzie kler już zupełnie inaczej podchodzi do swojej roli w społeczeństwie.
Pochodzę z Podkarpacia i mogę to potwierdzić. Sama spotkałam się z sytacją, gdy dziecko zostało zmuszone do chodzenia na religię, bo jak wyraził się dyrektor "nie ma co z dzieciakiem zrobić a dla jednego ucznia nie będzie zatrudniał dodatkowego nauczyciela (etyki)". Bez komentarza!!!
|
|
 | | Nowak (459 punktów) | >Nie! >Albo pisałeś ten wątek, zaraz po obejrzeniu dokumentu na temat księży pedo, i rzecz jasna nie miałeś czasu pomyśleć głębiej nad tym tematem, albo jedna z czynności w/w jest ci po prostu obca. >Absurdem było by gdyby, jednym z głównych argumentów, których ludzie używali by do wypisani dziecka z religii, było domniemanie zboczenia. Jak ty byś się czuł będąc nauczycielem (u których ten proceder częściej ma miejsce),gdybyś był z góry posądzany o pedofilie? >Idąc twoim, co nie miara idiotycznym tokiem myślenia, to ludzi w zawodzie w którym jakieś przestępstwo, popełniane jest najczęściej, od razu posądzało by się o nie. >A co z tymi, prawymi "czarnoksiężnikami"? Sądzisz, że było by im miło? Pamiętaj, że jest wiele innych zawodów w których to przestępstwo popełniane jest wyjątkowo często, nauczyciele, psycholodzy, lekarze, tyle, że ty tylko widzisz zło, u księży, bo na siłę starasz się być antyklerykalny i racjonalistyczny, a w gruncie rzeczy mijasz się z tymi cechami o mile świetlne. Nie mówię tego dla tego że popieram kościół czy coś podobnego, bo tak nie jest, a dlatego że nie pozwolę, żeby kogokolwiek nazwać pedofilem bez stuprocentowych dowodów.
A czy myślisz, że tak łatwo te 100-procentowe dowody zdobyć? Jestem pewna, że nie. Z tego co czytałam wypowiedź Pablossa nie dotyczy wszystkich księży i nie generalizuje, co niestety ty robisz. Chyba za bardzo się rozpędziłeś w tej odpowiedzi i chyba też nie przemyślałeś dogłębnie tematu.
|
|
| Pabloss (4221 punktów) | No cóż forma przerosła treść niniejszego wątku i poszedł on w całkowicie innym kierunku aniżeli zakładał autor. Pora więc chyba zakończyć dywagacje na ten temat i przejść do innych zagadnień. Pozdrawiam i dzięki za wszelkie pozytywne i negatywne odpowiedzi. Wszystkie są jednako cenne bowiem budzą dyskusję z której każda ze stron może coś ciekawego wynieść
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|