Racjonalista - Strona głównaDo treści
Święte zwłoki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
07-03-2008 11:17Pabloss (4221 punktów)Święte zwłoki
Ocena 6 na 6
Z przerażeniem obserwuję jak przedstawiciele kościoła katolickiego babrają się w zwłokach swoich 'świętych". Rozumiem, że są różnego rodzaju zboczenia ale wykopywanie trupów, wycinanie z nich fragmentów tkanek, kości czy też pobieranie całych narządów to totalne przegięcie. Czy to nie jest aby bezczeszczenie zwłok? Po jaką cholerę katolicy akceptują taki paskudny iście prehistoryczny rytuał skoro uważają się za najwyższą cywilizację. Kiedy jacyś wandale zniszczą groby ich bliskich to podnoszą lamenty do boga że szatan zaatakował, a jak robi to kler to cisza jak makiem siał. A jak ma sie to do tej regułki którą uwielbia kler cyt. "wieczny odpoczynek racz im dać" - z tego odpoczynku nici - ludzie nawet po śmierci robią jako przedmiot reklamowy i nakręcający całą dewocjonalną koniunkturę. Ostatnio to nawet mnicha pio wykopali i kupę radochy mieli oglądając jego resztki - fujjj jakie to ochydne. Za to powinni do kryminału wsadzać !!!!!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Z przerażeniem obserwuję jak przedstawiciele kościoła
>katolickiego babrają się w zwłokach swoich 'świętych".
To chyba się nazywają relikwie? Takie święte relikwie. To taki uduchowiony kanibalizm.
Bodaj na Nowej Gwinei czy u innych "unów burmów" Papuasów zjada się z namaszczeniem mózg dopiero co "zeszłego" przodka (póki ciepły ).
Ergo. Nihil novi sub sole i oczywiście nihil obstat z imprimatur.
Pozdarwiam.
JATO



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Nowak (459 punktów)
>A jak ma sie to do tej regułki którą uwielbia kler cyt. "wieczny odpoczynek racz im dać" - z tego odpoczynku nici

Masz rację!!! Dziwię się, że nikt tego nie zauważa, tym bardziej, że to głównie księża grzmią o bezczeszczeniu zwłok!!!!

>ludzie nawet po śmierci robią jako przedmiot reklamowy i nakręcający całą dewocjonalną koniunkturę.

Tutaj najlepsze przykłady to wszystkie tłumnie odwiedzane "sanktuaria" z relikwiami. Ludzie składają datki (nawet naiwni nie wiedzą, że to dla księżulka), kupują "święte" obrazki a to nic innego jak czysty biznes dla "opiekunów" szczątków tzw. świętego.
sztejkat (4743 punktów)

Ujmę to tak: nie moje zwłoki, nic mi do tego. Twoje? Twoich bliskich? Nie? To dopisz sobie resztę.

Wybacz ostry ton - zaczyna mnie nieco drażnić podejście "jacy to katolicy są wewnętrznie niespójni i przez to be". Są jacy są. My jesteśmy tacy sami, tylko w inny sposób.

Rzeczy w podobnym tonie jak Twój post można wyczytać o ateistach na forach/w mediach katolickich.

Szczerze mówiąc jestem gotów unikać wypowiedzi tego rodzaju o katolikach w zamian za to by oni unikali takich wypowiedzi o mnie.

Ostatnio cenię sobie niskie ciśnienie.

Pozdrawiam i gratuluję wykształcenia w sobie złośliwej odmiany spostrzegawczości. Też to mam Co bywa wkurzające dla mnie i dla otoczenia.

Tomasz Sztejka
08-03-2008 13:56 
 0 na 2
Pabloss (4221 punktów)
>Ujmę to tak: nie moje zwłoki, nic mi do tego. Twoje? Twoich bliskich? Nie? To dopisz sobie resztę.

- doskonała odpowiedź - skoro tak to bardzo chętnie wykopię sobie prababkę i umieszczę w domu w szklanym sarkofagu żeby prawnuki mogły być bliżej niej- skoro kler tak robi i ma na to przyzwolenie prawne to dlaczego ja nie mogę??? Jak myslisz czy wolno mi to uczynić??, czy policja, prokuratura i sądy będą coś mieć do mnie?? Ja akurat uważam, że moja prababka była świętą i chcę ją czcić tak jak czci się świętych w kościele - mam do tego pełne prawo. Dlaczego kościół może wykopywać zwłoki a ja już nie??? Bo w moim przypadku byłoby to zbeszczeszczenie zwłok i poszedłbym siedzieć!!!!!

>Wybacz ostry ton - zaczyna mnie nieco drażnić podejście "jacy to katolicy są wewnętrznie niespójni i przez to be". Są jacy są. My jesteśmy tacy sami, tylko w inny sposób.

Skoro Cię to tak drażni to przejdź na katolicyzm będziesz mógł sobie poużywać do woli na "niekatolikach", zwłaszcza że byłbyś w większości

>Rzeczy w podobnym tonie jak Twój post można wyczytać o ateistach na forach/w mediach katolickich.

Wolny kraj - skoro część katolików może tak wyrażać się o "niekatolikach" to takie samo prawo mają ci "niekatolicy" - demokracja w końcu nastała. Może ty lubisz nadstawiać drugi policzek lecz ja tego nie będę czynił. Jeśli lubisz "głaskać baranka" głaszcz go dalej, podczas gdy inni usadzą mu niezłego kopa.

>Szczerze mówiąc jestem gotów unikać wypowiedzi tego rodzaju o katolikach w zamian za to by oni unikali takich wypowiedzi o mnie.

No widzisz ty unikasz a oni jakoś nie zamierzają i ciagle prowadzą nagonki na ciebie i tobie podobne osoby. Jak nie jesteś z nimi to jesteś przeciwko nim - taki stereotyp sie utarł niestety. Życzę powodzenia w takim podejściu do sprawy tylko tego baranka nie zagłaszcz na śmierć.

>Ostatnio cenię sobie niskie ciśnienie.

Niskie ciśnienie otępia i zwiększa senność.

>Pozdrawiam i gratuluję wykształcenia w sobie złośliwej odmiany spostrzegawczości. Też to mam Co bywa wkurzające dla mnie i dla otoczenia.

Moje otoczenie jakoś nie wkurza się na tą odmianę spostrzegawczości, no ale punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Zapraszam więc do katolandu w południowo-wschodniej Polsce a gwarantuję że 1 msc w najbardziej klerykalnej części Polski zrewiduje wiele twoich poglądów.
Także pozdrawiam i wrzuć czasem na luz bo życie jest zbyt krótkie
08-03-2008 23:42 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
Nie jestem obeznany w temacie więc zapytam Ciebie: kiedy, że tak powiem, "wyprodukowano" najnowszą relikwię?

Mnie coś się zdaje, że dawno, oj dawno.

Ze zrobieniem z babki relikwii pewnie byś sobie poradził. Dobry adwokat, powołanie się na wyznanie, być może założenie związku wyznaniowego? Nie wiem, nie udało mi się wykopać ustawy regulującej te sprawy. Z tego co wyczytałem wynika jednak, że nawet dziś kościół mógłby mieć sporo prawniczej roboty przy wykonywaniu nowych relikwii.

>(...)Skoro Cię to tak drażni to przejdź na katolicyzm będziesz mógł sobie poużywać do woli na "niekatolikach", zwłaszcza że byłbyś w większości

Być może nie wyraziłem się jasno - jestem przeciwnikiem "używania sobie do woli" na kimś. W tym na tobie, mnie i katolikach.

> Wolny kraj - skoro część katolików może tak wyrażać się o "niekatolikach" to takie samo prawo mają ci "niekatolicy" - demokracja w końcu nastała.

Masz prawo. Jednak nie uważam tego za mądre postępowanie.

> Może ty lubisz nadstawiać drugi policzek lecz ja tego nie będę czynił. Jeśli lubisz "głaskać baranka" głaszcz go dalej, podczas gdy inni usadzą mu niezłego kopa.

Nie lubię nadstawiać policzka, nawet pierwszy raz. Dlatego zdecydowanie jestem za łagodzeniem stosunków a nie zaostrzaniem. Gdzie się biją, tam się bierze po mordzie.

>(...) ciagle prowadzą nagonki na ciebie i tobie podobne osoby.

Nie odczuwam tego.

>Niskie ciśnienie otępia i zwiększa senność.

A za wysokie zabija

>Moje otoczenie (...) 1 msc w najbardziej klerykalnej części Polski zrewiduje wiele twoich poglądów.

Co to jest msc? Nie kpię.

>Także pozdrawiam i wrzuć czasem na luz bo życie jest zbyt krótkie

Może to zabrzmi głupio, ale co ja proponowałem? Zagrzewałem do boju czy jak?

Pozdrawiam.


Tomasz Sztejka
Kelly (2051 punktów)
>Co to jest msc? Nie kpię.
Przypuszczam, że "miejsce".
Adrian Sadura (0 punktów)
>tak to bardzo chętnie wykopię sobie prababkę i umieszczę w domu w szklanym sarkofagu >żeby prawnuki mogły być bliżej niej- skoro kler tak robi i ma na to przyzwolenie prawne to >dlaczego ja nie mogę???

Sądząc z Twojej wypowiedzi raczej nie chcesz tego, jak każdy normalny, w miarę, człowiek. Więc dlaczego zazdrościć im legalnego zboczenia. Bo chyba nekrofilią nazywają to w psychiatrii. Nekrofilia na gruncie "duchowym".

Ale nasuwasz uwagę na ogólniejszy problem- gdzie istnieje granica legalności zboczeń, a więc i granica wolności?

I, jak mój przedmówca proponuję więcej luzu- wtedy informacje, takie jak ta, działają na samopoczucie, jak odcinek Monty Pythona

Pozdrawiam
08-03-2008 14:04 
 Ocena 1 na 1
Nowak (459 punktów)
>Ujmę to tak: nie moje zwłoki, nic mi do tego. Twoje? Twoich bliskich? Nie? To dopisz sobie resztę.
>Wybacz ostry ton - zaczyna mnie nieco drażnić podejście "jacy to katolicy są wewnętrznie niespójni i przez to be". Są jacy są. My jesteśmy tacy sami, tylko w inny sposób.
>Rzeczy w podobnym tonie jak Twój post można wyczytać o ateistach na forach/w mediach katolickich.
>Szczerze mówiąc jestem gotów unikać wypowiedzi tego rodzaju o katolikach w zamian za to by oni unikali takich wypowiedzi o mnie.
>Ostatnio cenię sobie niskie ciśnienie.
>Pozdrawiam i gratuluję wykształcenia w sobie złośliwej odmiany spostrzegawczości. Też to mam Co bywa wkurzające dla mnie i dla otoczenia.
>
Tomasz Sztejka


A dlaczego Ty tak bronisz katolików??? Czyżby oni unikali ostrych w tonie wypowiedzi o ludziach mających inne poglądy??? Nie wydaje mi się i niedawno miałeś przykład, bo niby kto tak ostro bronił katolicyzmu i swoich księży w trakcie ingresu metropolity warszawskiego??? Nikt inny tylko katolicy, "moherowe berety" wymachiwali parasolami i przepędzali dziennikarzy "szatańskich mediów". Zastanów się czasem czy warto tak się za katolikami wstawiać...
08-03-2008 23:28 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
Ale mi się oberwało.

>A dlaczego Ty tak bronisz katolików???

Krytykuję głównie podejście typu "widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku". Krytyka przedmówcy nie oznacza od razu obrony jego oponentów.

> Czyżby oni unikali ostrych w tonie wypowiedzi o ludziach mających inne poglądy???

Chciałbym by mogli się tego od nas nauczyć.

>Nie wydaje mi się i niedawno miałeś przykład, bo niby kto tak (..) parasolami i przepędzali dziennikarzy "szatańskich mediów".

Nie miałem - nie było mnie tam. Pierwsze słyszę.

>Zastanów się czasem czy warto tak się za katolikami wstawiać...

Wstawiać warto się za każdym kto nie może się w danej chwili bronić.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
heterofob (43 punktów)
są to praktyki tym bardziej odrażające, jeśli je zestawimy z zakazem pobierania organów celem przeszczepu.
--
gwoli wyjaśnienia - jpii mówił dużo o przeszczepach, ale tylko ze względu na media - nie miało to i nadal nie ma żadnego przełożenia w postaci choćby listu do biskupów do odczytania raz w roku. jeśli porównamy, to krk mówi potysiąckroć, że ciało należy pochować, a ani razu przy tym nie wspomina, że przed pochowaniem można by uratować kilka żyć ludzkich.

Nie będzie mi Homofob mówił, jak mam wychowywać jego dziecko!
pkmodern85 (665 punktów)
>jak przedstawiciele kościoła
>katolickiego babrają się w zwłokach swoich 'świętych".
Już za niedługi czas benedzio XVI ogłosi "świętym" swego poprzednika jp2 - i wtedy zacznie się krojenie ciałka... Jak by tą czynność nagrali to byłby hicior filmowy. Zrobili by płytkę DVD i kasunia gotowa. A potem każda parafia w Polsce i sporo na świecie będzie chciała mieć paluszek czy kawałek nóżki i będzie "cudowne" rozmnożenie ciałka papy, bo przecież 1 dla wszystkich nie starczy...
09-03-2008 15:17 
 Ocena 2 na 2
Pabloss (4221 punktów)
>>jak przedstawiciele kościoła
>>katolickiego babrają się w zwłokach swoich 'świętych".
>Już za niedługi czas benedzio XVI ogłosi "świętym" swego poprzednika jp2 - i wtedy zacznie się krojenie ciałka... Jak by tą czynność nagrali to byłby hicior filmowy. Zrobili by płytkę DVD i kasunia gotowa. A potem każda parafia w Polsce i sporo na świecie będzie chciała mieć paluszek czy kawałek nóżki i będzie "cudowne" rozmnożenie ciałka papy, bo przecież 1 dla wszystkich nie starczy...
>

No tak niestety zapewne się stanie, choć tego filmu zapewne nie zobaczymy. Zapewne jeszcze czekają aż ciało papieza dojrzeje do tego by można było cokolwiek z niego wycinać. Kto wie czy sie nie okaze że wogóle nie zgniło bowiem poruszane są juz w niektórych kręgach informacje że dokonali na nim balsamacji aby łatwiej było pchnąć go przez wrota świętych watykańskich jako tego który nie poddał się procesowi rozkładu. Zapewne usłyszymu uroczyste Alleluja że nadal wygląda jak w dniu śmierci albo nawet lepiej. Tylko nad jednym się zastanawiam czy JP II nie stanie się tym symbolicznym złotym cielcem, któremu część katolików (tylko część gdyż wśród katolików są też przeciwnicy ustanawiania ludzi swiętymi, błogosławionymi itp.) będzie biła pokłony godne samemu bogu. Czy w tym przypadku (i czy tak de facto już nie jest) że JP II przesłonił co poniektórym obraz samego boga w którego wierzą? Oj chyba naprawdę kościół pogubił się w swojej misji.
Kelly (2051 punktów)
Zawsze powtarzałam: Kremacja górą.
A najlepiej dodatkowo przerobić prochy na diamencik. Niby nic, a jednak jakaś symbolika w tym drzemie.
09-03-2008 15:23 
 Ocena 1 na 1
Pabloss (4221 punktów)
>Zawsze powtarzałam: Kremacja górą.
>A najlepiej dodatkowo przerobić prochy na diamencik. Niby nic, a jednak jakaś symbolika w tym drzemie.

Masz rację. Kremacja już została zaakceptowana nawet przez kler bowiem wiadomym jest że w końcu braknie miejsc do pochówku. Juz nawet okazało się, że spalenie zwłok nie wpływa negatywnie na "zmartwychwstanie zmarłych w dniu ostatecznym". Kurcze zazdroszczę klerowi takich bezpośrednich rozmów z bogiem, które pozwalają na bieżąco dostosowywać stanowisko kościoła do aktualnych sytuacji. Do tej pory kler był tak wielkim przeciwnikiem kremacji a teraz odwrót o 360 stopni - jednak bog musi byc wielki, ewentualnie mamona jest wielka.
A co do diamencików - to jest to zabronione jeszcze u nas i nikt sie tego nie podejmuje. Nadal byłoby to zbeszczeszczenie zwłok stąd też nie pochodzimy sobie z pierścieniem lub kolczykiem zawierającym część naszego bliskiego.
09-03-2008 15:47 
 Ocena 1 na 1
Nowak (459 punktów)
>Kurcze zazdroszczę klerowi takich bezpośrednich rozmów z bogiem, które pozwalają na bieżąco dostosowywać stanowisko kościoła do aktualnych sytuacji. Do tej pory kler był tak wielkim przeciwnikiem kremacji a teraz odwrót o 360 stopni - jednak bog musi byc wielki, ewentualnie mamona jest wielka.

Chachacha dobrze to ująłeś! Dziwię się, jak bardzo księża potrafią dostosować "słowo boże" do sytuacji, a najśmieszniejsze jest to, że zdarza się, iż ich interpretacja dotycząca podobnych sytuacji jest diametralnie różna - zawsze księża robią tak, żeby to im było najwygodniej!

>A co do diamencików - to jest to zabronione jeszcze u nas i nikt sie tego nie podejmuje. Nadal byłoby to zbeszczeszczenie zwłok stąd też nie pochodzimy sobie z pierścieniem lub kolczykiem zawierającym część naszego bliskiego.

Serdecznie żałuję, ale może i do nas wreszcie zawita "oświecenie", bo niby co w tym złego i dlaczego to ktoś ma decydować co się stanie z prochami zmarłego - czy to jakaś różnica, że z prochów zostanie zrobiony klejnocik a nie będą leżeć w urnie gdzieś na jakimś cmentarzu.
Kelly (2051 punktów)
>A co do diamencików - to jest to zabronione jeszcze u nas i nikt sie tego nie podejmuje. Nadal byłoby to zbeszczeszczenie zwłok stąd też nie pochodzimy sobie z pierścieniem lub kolczykiem zawierającym część naszego bliskiego.
Nie całkiem o to mi chodziło, umieszczanie takiego klejnotu w biżuterii jest O-B-R-Z-Y-D-L-I-W-E! Ale w złotej szkatułce, a ta w malutkim białym marmurowym grobie...
Pabloss (4221 punktów)
>>A co do diamencików - to jest to zabronione jeszcze u nas i nikt sie tego nie podejmuje. Nadal byłoby to zbeszczeszczenie zwłok stąd też nie pochodzimy sobie z pierścieniem lub kolczykiem zawierającym część naszego bliskiego.
>Nie całkiem o to mi chodziło, umieszczanie takiego klejnotu w biżuterii jest O-B-R-Z-Y-D-L-I-W-E! Ale w złotej szkatułce, a ta w malutkim białym marmurowym grobie...

Rozumiem, z tymi diamentami w pierścieniach lub kolczykach to tylko taki amerykański przykład - oni mają bzika na tym punkcie. Iście stosowniejszym byłoby tak jak mówisz złożenie takiego "rodzinnego klejnotu" w grobie.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365