W opublikowanym przez Racjonalistę
wyroku znalazł się pewien niepokojący fragment, który niestety w dalszej części tekstu nie został podjęty ani rozwinięty. Chodzi o następujący fragment:
Cytat:11. Według Strony rządowej, Skarżący przenieśli syna do SP 11, nie czekając na odpowiedź na ich pismo z 11.04.2001. W piśmie z 26.06.2001 dyrektor SP 9 wyjaśniła, że P. Mateusz Grzelak uczęszczał do szkoły od 23.10.2000 do 19.04.2001. Stwierdziła, że często prowokował kolegów, drwiąc z symboli religijnych i uczniów uczestniczących w lekcjach religii. Wychowawca klasy poinformowała Państwa Grzelak o zachowaniu ich syna, lecz ci nie zareagowali. Dyrektor wyjaśniła ponadto, że szkoła nie żądała pisemnego oświadczenia w sprawie uczestnictwa w nauce religii - wystarczające było powiadomienie wychowawcy klasy przez rodzica.
Dostałem w tej sprawie stanowisko Czesława Grzelaka, który protestuje przeciwko temu fragmentowi.
Cytat:Szanowna Pani Mecenas!
1. W wyroku odnalazłem fakt manipulacji strony rządowej, nie zgadza się fakt poniższej odpowiedzi dyrektora szkoły nr 9, który to nigdy do nas nie wysłał listu z tą fałszywką. Proszę o radę dotyczącą ewentualnej sytuacji, ponieważ w szkole rozmawiałem z panią wicedyrektor i wychowawcą klasy i takich faktów mi nie przekazywała ani jedna ani druga osoba.
To dla nas ohydna potwarz i oszustwo, musimy coś w tej sprawie zrobić, niech przedstawią dowody: potwierdzenie odbioru listu, oświadczenie wychowawcy klasy lub inne dowody. Sprawdzałem jeszcze w mojej korespondencji - tej fałszywki nigdy nie było. Ponadto w pozwie do Trybunału, napisałem że nie ma żadnej odpowiedzi ze strony dyrekcji. Takie coś bym dokładnie zapamiętał. To ohyda na najniższym poziomie prawnym.
Tekst wyroku
"Według Strony rządowej, skarżący przenieśli syna do SP 11, nie czekając na odpowiedź na ich pismo z 11.04.2001. W piśmie z 26.06.2001 dyrektor SP 9 wyjaśniła, że P. Mateusz Grzelak uczęszczał do szkoły od 23.10.2000 do 19.04.2001. Stwierdziła, że często prowokował kolegów, drwiąc z symboli religijnych i uczniów uczestniczących w lekcjach religii. Wychowawca klasy poinformowała Państwa Grzelak o zachowaniu ich syna, lecz ci nie zareagowali. Dyrektor wyjaśniła ponadto, że szkoła nie żądała pisemnego oświadczenia w sprawie uczestnictwa w nauce religii - wystarczające było powiadomienie wychowawcy klasy przez rodzica."
2. Proszę o wyjaśnienie również, czy sąd brał pod uwagę, że mój adwokat nie informował mnie o przebiegu i odpowiedzi strony rządowej, co mogło być celową manipulacją a może układem z rządem, to uniemożliwiło nasze uczestnictwo w negocjacjach i odpowiedzi Trybunałowi. Przypominam cytat z pisma Trybunału. Fakt czy próba oszustwa nas i Trybunału.
Czwarta Sekcja Strasburg, dnia 22 maja 2007
"Rząd został poproszony o złożenie pisemnego stanowiska dotyczącego skargi w terminie do 14 sierpnia 2007. Powyższe stanowisko zostanie Państwu przesłane tak, aby mogli Państwo się do niego ustosunkować na piśmie oraz przedstawić swoje roszczenia o przyznanie słusznego zadośćuczynienia na podstawie art.41 Konwencji (łącznie z art. 60)"
Nie możemy pozwolić, by to kłamstwo było cytowane w wyroku, prosimy coś w tej sprawie zrobić.
z poważaniem:
Urszula, Czesław i Mateusz Grzelak
W załączniku pismo Grzelaków do dyrekcji z 11 kwietnia 2001, opisujące problemy ich syna w szkole. Dyrekcja, która zarzucała im, że nie czekali na odpowiedź i przenieśli dziecko do innej szkoły - do końca roku szkolnego nie raczyła udzielić odpowiedzi na to pismo. Dopiero pod koniec czerwca naskrobali (ponoć!) parę ostrych słów pod adresem Mateusza Grzelaka.
[Załącznik]