 |
Współczesny Patriotyzm Państwowy to jeszcze Cnota czy może już Anachro Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-07-2006 12:07 | Rubaszko (198 punktów) | Współczesny Patriotyzm Państwowy to jeszcze Cnota czy może już Anachro | Wielu zapewne uzna to pytanie za prowokacyjne a nawet bluźniercze. Myślę jednak, że jeżeli uważniej i bez zauroczenia ideologicznego przyjrzymy się historii naszego gatunku to pytanie to stanie się mniej szokujące i bardziej zrozumiałe. Otóż przebiegając wstecz po kartach naszej historii możemy z łatwością zauważyć, że patriotyzm to nie absolutna i niezmienna wartość, ale ewolucyjnie zmienne pojecie służące ochronie interesów grupowych i zmieniające się wraz z wielkością grupy, której służy. Jego zasięg określa promień samoidentyfikacji grupowej zależny od rozwoju środków komunikacji i transportu. Mieliśmy, więc patriotyzm rodowy, klanowy, szczepowy i plemienny aż do obecnie dominującego patriotyzmu państwowego. Zmiany te następowały w wyniku konfliktu między dynamicznym tempem rozwoju kultury materialnej a żółwim tempem rozwoju kultury duchowej, której wyrazem był między innymi patriotyzm. Ten dramatyczny rozziew stale się jeszcze powiększał w wyniku ciągłego przyśpieszania tempa rozwoju cywilizacyjnego. W rezultacie doszliśmy do niezwykle groźnego punktu, w którym środki techniczne osiągnęły zasięg i efektywność działania zarówno pożytecznego jak i destrukcyjnego na skalę ogólnoświatową czyniąc z naszej planety przysłowiową już wioskę globalną, którą można już obecnie zniszczyć w ciągu godzin a kultura duchowa ciągle usiłuje dzielić ją zaściankowymi opłotkami i antagonizować jej mieszkańców pod szczytnymi hasłami patriotyzmu państwowego. Dziwnym i wprost niezrozumiałym wydaje się fakt, że ta sama istota, która osiągnęła tak spektakularne efekty w dziedzinie nauk ścisłych i przyrodniczych nie potrafi wyciągnąć wniosków ze swojej tragedii, jaką spowodowało kilkadziesiąt wieków wzajemnego patriotycznego wyrzynania się, które pochłonęło życie niezliczonych pokoleń młodych ludzi i spowodowało niewyobrażalne straty materialne. W tej sytuacji nasuwa się nieodparcie pytanie skąd bierze się ta niespójność działania Homo Sapiens. Otóż wynika ona z dwóch różnych systemów, którymi kieruje się człowiek w swym postępowaniu. W dziedzinie kultury materialnej kieruje on się nauką i logicznym rozumowaniem, co zapewniło tak spektakularne sukcesy i dynamiczny rozwój tej dziedziny. Natomiast w dziedzinie kultury duchowej opiera się on na ideologiach religijnych i politycznych tworzonych w oparciu o nieracjonalne przesłanki przez nawiedzonych mistyków czy politycznych ideologów. Jeżeli więc człowiek nie zlikwiduje tej niespójności swych zachowań to powinien odrzucić przymiotnik Sapiens ze swojej nazwy i przygotować się do smutnego faktu, że prawdopodobnie nie przejdzie do dalszego etapu swojej ewolucji Obecnie znajdujemy się, bowiem w dramatycznym punkcie, w którym niespójność owa może doprowadzić, jeśli nie do zagłady naszej cywilizacji to do groźnych i nieodwracalnych zmian naszego środowiska i dramatycznych zagrożeń dla życia przyszłych pokoleń. Być może, że podzielimy w ten sposób los innych cywilizacji w kosmosie, które po dojściu do etapu państw narodowych i poziomu rozczepienia i syntezy jądrowej dokonały samozagłady swych cywilizacji. Tak przynajmniej przypuszczają niektórzy kosmolodzy zrażeni brakiem odpowiedzi na wysyłane sygnały w swych poszukiwaniach pozaziemskich cywilizacji w ramach szeroko zakrojonego programu SETI.. Dobrze by było gdyby to przypuszczenie się nie sprawdziło, ale wymagałoby to podjęcia przez racjonalnie myślących ludzi jakichś kroków zaradczych przynajmniej w dziedzinie kształtowania opinii publicznej, tym bardziej, że mamy obecnie niezwykle skuteczne środki techniczne do tego typu działalności. Niestety najbardziej predestynowane do tego grupy społeczne - naukowcy i racjonaliści - nie wykazują większego zainteresowania tego typu działalnością. Pozostaje, więc nam tylko czekać na mało prawdopodobny cud lub bardziej prawdopodobny smutny koniec. Stanisław Rubaszko | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Przemek K. | Odp: Współczesny Patriotyzm Państwowy to jeszcze Cnota czy może już An | IMHO nie masz na myśli patriotyzmu państwowego, tylko narodowy  W pełni się zgadzam, że pojęcie ewoluuje. Ale to o czym piszesz, to raczej opis stanu z końca wieku XIX, początków wieku XX, a nie stan obecny, czego nawet różne próby restauracji takiego patriotyzmu, nie przekreślają. Stan obecny jest taki, że zanika patriotyzm państwowo-narodowy, a to ze względu na odrodzenie znaczenia struktur regionalnych, oraz pojawienie się ponadpaństwowych struktur politycznych. Dzisiaj nie identyfikuję się tylko jako Polak, ale także jako Ślązak i Europejczyk  Sam zaś "patriotyzm" jako pewna identyfikacja grupowa nie wydaje mi się zły, a w pewnym zakresie konieczny. Każda idea ma swoje ekstrema -- tak było (a raczej bywa) z patriotyzmem. Ale przy rozmyciu tego pojęcia (jakie moim zdaniem zachodzi), ryzyko powtórzenia się wielkich "patriotycznych" zbrodni maleje. A patriotyzm wciąż ma pewną rację do odegrania -- integracji ludzi w ramach danego podmiotu politycznego. Bo zawsze potrzebna będzie zdolność myślenia w kategoriach pewnej wspólnoty, oraz znoszenia pewnych ciężarów dla jej potrzeb.
|
|
| Smakuś (100 punktów) | Walki "patriotyczne" wynikają z ewolucji- klany tak jak gatunki rywalizowały ze sobą o przetrwanie(te niepatriotyczne wyginęły bądż wymieszały się[zostały zdominowane] z innymi).Dziś to już oczywisty anachronizm, rudyment i głupota,jednak funkcjonuje jako coś w rodzaju narządu szczątkowego.może nawet sprawiać przyjemność np. reprezentacja w nogę 
CoToStopka?
|
|
| Volrath (3440 punktów) | Dawniej, jak byłem młodszy, stosunkowo silnie identyfikowałem się jako Polak. Teraz jakoś tak słabiej - raczej identyfikuję się jako po prostu "człowiek". Patriotyzm gatunkowy?
|
|
| mONdrala | Ludzie już tak mają w genach, że dzielą ludzi. Patriotyzm polega na genarlnym podziale na "My" i "Oni". Gdzie "My" to osoby bliskie sobie z różnych względów. Jesteśmy do siebie podobni -> lepiej rozumiemy siebie, coś nas łączy -> więc staramy się wspólnie działać na Naszą korzyść (bo w ten sposób lepiej każdy z Nas swoje interesy zabezpieczy).
Po dojściu do największej możliwej grupy, która posiada jakieś cechy wspólne (język, historie, kulture) - nie da się przynajmniej na razie rozszerzyć grupy "My" o kolejne nacje. Moim zdaniem - kolejnym krokiem będzie jednoczenie państw ze względu na przynależność do danej cywilizacji (zachodu, muzłumańskiej itd.). Czego powoli stajemy się świadkami.
Patriotyzm (w sensie: zabezpieczania swoich interesów, przed interesami innych) zniknie dopiero wtedy, gdy nawiążemy kontakt z pozaziemską cywilizacją. Inaczej nie ma szans.
|
|
| sininen (72 punktów) | Patriotyzm dalej jest dobry ze względu chociażby na pilnowanie, by nie zapomniano o dobru niektórych grup ludzi. Globalna wioska czyni z nas coraz to bardziej podobnymi do siebie nawzajem. Czy nie powoduje to zmniejszenia rangi grup, a tym bardziej jednostki? Owszem, dletego właśnie grupy takich mało istotnych dla świata jednostek ( np nie posiadających broni masowej zagłady lub ropy zamiast wód gruntowych  ) musi jakoś bronić się przed zapomnieniem i pilnować swoich interesów. Ale nie o tak pojmowanym patrioeyźmie piszesz. Co do patriotyzmu traktowanego jako idea, nie wiem, czy jest dobry, czy zły. Wiem natomiast, że nie mogę, jako człowiek, wstydzić się swojego pochodzenia, języka jakim się posługuję, tradycji. Paru rozdziałów w historii owszem, no ale cóż...nie ma róży bez kolców. Niektórzy jednak wykorzystują tą ideę jako (fałszywe rzecz jasna) usprawiedliwienie dla swoich poczynań (tak jak w przedszkolu dziecko tłumaczy, że ugryzło kolegę do krwi, bo ten powiedział że jego zabawka jest brzydka)lub wystawia i ją i siebie na pośmiewisko innych.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|