Racjonalista - Strona głównaDo treści
A nie mówiłem?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
14-10-2006 23:34Andreas RosenbergA nie mówiłem?
Przepraszam za zamieszanie.
Długo nie pisałem, bo nie miałem czasu ani o czym. Teraz zresztą też nie, ale mam własne stałe łącze. Chciałbym poinformować, że wspaniały J Razinger nakazał Neokatechumenatowi rezygnację z ichniejszego sposobu udzielania komunii i podobnych nowinek w liturgii. Przeczepił się akurat do tego, co jest najmniej istotne i nawet całkiem fajne, ale chyba zbyt rażące neurotyczne uczucia religijne. Ciekawe, że nie czepiają się na przykład tej szemranej psychoanalizy-wiwisekcji z przesłaniem, co Bóg chciał Ci przez twe cierpienie powiedzieć. Odbywa się to na etapie 2. skrutinium. Normalny biskup powinien zemdleć, gdyby się zainteresował, co w jego imieniu głoszą katechiści, czyli jakby prowadzący.
Chodzi o to, że J.P.II. podejrzewałem o napady jednak humanizmu, mimo wszystko potrafił choć trochę zaryzykowć "autorytet i nienaruszalnośźć nauki Kościoła" jako jedynej słusznej - na rzecz wyjśćia do innych np muzułmanów.
Sądze, że wielu ma teraz takie odczucia.
I niestety cały czas widzę, że forum racjonalisty wykorzystują jacyś nawróceni protestanci z nochych kościołów typu zielonoświątkowego. Ostrzegam was: fanatyzm takich neofitów jest wręcz niebezpieczny. I obawiam się, że ich doktryna jest o wiele mniej racjonalna niż doktryna KK.
Tytuł "a nie mówiłem" stąd, że powrót do trydentu przewidzałem.

maciek (1053 punktów)
Chciałbym
>poinformować, że wspaniały J Razinger nakazał
>Neokatechumenatowi rezygnację z ichniejszego sposobu
>udzielania komunii i podobnych nowinek w liturgii.
Skąd masz tę informację ?
Andreas Rosenberg
Z Internetu oraz bezpośredno do katechistów
zenek
>Z internetu oraz bezpośredno do katechistów
A link byś jaki podrzucił?
Andreas Rosenberg
Jo, dobra
na przykład ekai.pl-Kard. Arinze do Neokatechumenatu
Co z resztą znalazłem w Wikipedii pod hasłem neokatechumenat. Co do Neo to siętrochę znam byłem tam ok 12 lat i jeszcze b. bliska osoba mi należy tam.
zenek
>Jo, dobra
>na przykład ekai.pl-Kard. Arinze do Neokatechumenatu
>Co z resztą znalazłem w Wikipedii pod hasłem neokatechumenat. Co do Neo to siętrochę znam byłem tam ok 12 lat i jeszcze b. bliska osoba mi należy tam.

Jestem w podobnej sytuacji - tylko byłem w neo znacznie krócej.
Andreas Rosenberg
Ciekawym jest twojej drogi, bo ja opuściłem matkę Krk, jestem faktycznym apostatą, niechrześcijaninem. Noszę się zamiarem formalnego wystąpienia. Moja połowica jest w Neo, choć przyznam że mocherowym beretem nie jest, a czasami wręcz przeciwnie. Moje dzieci chodzą na religię.
Jestem z wykształcenia germanistą, co mi pomogło w dostępie do genialnego E.Drewermanna, zajadłego Deschnera, szalonego Nietzschego i Freuda, którego uważam za tego Mesjasza, którego się Żydzi od dawna spodziewali, wyzwoliciela i zbawcę od niewoli. Nie zapominajmy od św. Antonim de Mello i jego zasługach dla propagowania Buddyzmu.
Pozdrawiam i życzę wspólczucia i wyzbycia się fałszywego ego. Sobie życzę przede wszystkim.
zenek
Trudno mi w sposób jednoznaczny zakwalifikować moje poglądy. Jest to chyba taki "miękki" ateizm - mam w zasadzie pewność, że Boga nie ma a już na pewno takiego, jakim go rysują. Nie przywiązuję specjalnie wagi do formalnego występowania z kościoła. Osobiście nie miałem traumatycznych przeżyć związanych z KK. Pewnie dlatego mój ateizm nie ma zabarwienia antyklerykalnego.
Jestem inżynierem i prawdę mówiąc filozofię znam słabo - raczej nauki ścisłe, czy też ogólenie rzecz biorąc, metoda naukowa są źródłem mojego sceptycyzmu.
Żona jest w neokatechumenacie - szczęśliwie nie jest nadmierną fundamentalistką. Choć oczywiście różnice w naszych poglądach bywają źródłem napięć. Te napięcia koncentrują się głównie wokół kwestii wychowania dzieci. W tym mommencie dzieci otrzymują od nas sprzeczny przekaz. Nie mogę żonie zabronić opowiadania dzieciom o Bogu, ale jednocześnie staram się im uświadomić, że to co ludzie mówią nie zawsze jest prawdą. Staram się maksymalnie prosto mówić im o powstaniu ziemi, o ewolucji tak, żeby pięciolatek coś mógł z tego zrozumieć.
Zagrożenie widzę nie tyle w samym mówieniu dzieciom o Bogu, ile w zaszczepieniu sposobu myślenia polegającemgo na docenianiu w większym stopniu "prawd objawionych" niż rozumu.
Ale generalnie problem jest i nie mam dobrego pomysłu jak postępować.

Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365