 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-07-2017 18:57 | finerbijk (17282 punktów) | Nigeria
6 na 6 | Moja kumpela ma stały kontakt z pewną Nigeryjką z racji, że była tu ona w Polsce w ramach jakiś szkolnych programów a jej wizyta była finansowana przez organizacje, których misją jest zbliżanie kultur, itp., i tak się poznały. Większość ludzi żyjących w Europie ma mgliste pojęcie jak wygląda życie w Afryce, szczególnie w tych biedniejszych krajach. Owszem słyszy się raz po raz o jakichś klęskach, zamieszkach, biedzie, ale to tylko kolejny news. Jeśli się już wybieramy na ten kontynent to większość czasu spędzamy w wygodnych kurortach i na oglądaniu mniejszych lub większych kup kamieni sprzed tysięcy lat, nie mając pojęcia o codziennym życiu tych ludzi.
Jeśli się słyszy od imiennie znanej osoby, że nie ma dzisiaj co włożyć do garnka - a to jest nauczycielka za stolicy tego kraju, więc nie jakaś osoba z kompletnych nizin, to naprawdę robi wrażenie. Bywają dni że lepiej nie wychodzić z domu, bo na ulicach szaleją jakieś muzułmańskie bojówki, a że rzeczona kobieta jest chrześcijanką to może mieć problemy; prądu może nie być nawet tydzień, i nie jest to nic nadzwyczajnego. Lodówka to marzenie ściętej głowy, trzeba zjadać co się kupi od razu, również z powodu braków zasilania. Wniosek taki, że naprawdę zachowajmy umiar w narzekaniu na ten neokolonializm, który jest niewątpliwie faktem, ale który pozwala wielu z nas kupować nowe samochody i żyć w godziwych warunkach, pamiętając że są tacy którzy naprawdę mają przerąbane na poziomie zaspokajania podstawowych potrzeb, jak jedzenie i bezpieczeństwo. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Matix (5786 punktów) | Nie zdecydowałbym się w takich warunkach na posiadanie dzieci. Czułbym sporą skazę na sumieniu, że wiedząc na jaki los je skazuję jednak się zdecydowałem...
PS. Nie mam samochodu. Laptopa 11 letniego, telefon dość stary za 30zł.
PS2. Nie dlatego, że mnie nie stać, tylko dlatego że nie czuję potrzeby.
"Głupi jak Niemiec"
|
|
 | | ZaKotem (8733 punktów) | > Nie zdecydowałbym się w takich warunkach na posiadanie dzieci. Czułbym sporą skazę na sumieniu, że wiedząc na jaki los je skazuję jednak się zdecydowałem...Sto lat temu w Polsce ludzie też nie mieli lodówek, a chroniczne niedożywienie było także nierzadkie. Jeszcze moi dziadkowie i babcie jako młodzi ludzie mieli do wyboru ziemniaki z kwaśnym mlekiem i kwaśne mleko z ziemniakami. Chyba, że zabrakło mleka. Albo ziemniaków. To w ogóle ludzie przed połową XX wieku nie powinni się byli rozmnażać? Prawdopodobnie za 50 kolejnych lat (zakładając optymistycznie, że nie pierdzielnie bomba atomowa albo coś w tym rodzaju) w Polsce posiadanie 11-letniego laptopa, czy tego, co będzie jego odpowiednikiem, będzie uznawane za objaw skrajnej biedy, podczas gdy w takiej Nigerii będzie pod względem materialnym tak, jak w Polsce teraz. I dalej tam powinni się nie rozmnażać? www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
|  | | Matix (5786 punktów) | Chyba nie jarzysz. Nie po raz pierwszy z resztą. Nie jestem za jakimś wprowadzaniem zakazów rozmnażania się gdziekolwiek. Ich sprawa. Jednak skoro tak, to jestem przeciwko pomaganiu im i żaleniu się nad ich losem, to studnia bez dna. Niech wyciągną wnioski - skoro od pierdyliona lat nadal jest tam bieda i prawie nic się nie polepsza, to może jednak warto porzucić nadzieje na jakąkolwiek przyszłość.
"Głupi jak Niemiec"
|
|
| |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | > Niech wyciągną wnioski - skoro od pierdyliona lat nadal jest tam bieda i prawie nic się nie polepsza, to może jednak warto porzucić nadzieje na jakąkolwiek przyszłość.I co, jak się tę nadzieję porzuci - wyginąć i zrobić miejsce białym? Bieda jest tam od czasów kolonialnych, zaś pochodną kolonializmu jest państwo będące dość losowym zlepkiem mających niewiele ze sobą wspólnego ludów. To dotyczy większości państw afrykańskich. To tak jakby ktoś złączył pół Polski, pół Ukrainy, Słowację, Węgry i kawałek Rumunii, dodał do tego trochę Rosjan i Niemców i powiedział, że teraz to twoja ojczyzna. Da się. A widzisz przed takim tworem świetlaną przyszłość? www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
1 na 1 | GrzeTor (1279 punktów) |
Problemem krajów afrykańskich jest niska inteligencja ich mieszkańców, poniżej poziomu pozwalającego na utrzymanie cywilizacji opartej na wysokiej technologii. Tego problemu nie mają kraje Europejskie czy wschodnioazjatyckie. www.worlddata.info/iq-by-country.php
|
|
 | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Problemem krajów afrykańskich jest niska inteligencja ich mieszkańców, poniżej poziomu pozwalającego na utrzymanie cywilizacji opartej na wysokiej technologii. Tego problemu nie mają kraje Europejskie czy wschodnioazjatyckie.> www.worlddata.info/iq-by-country.phpPrzegiąłeś. Dam Tobie tylko kij i dam czarnoskóremu tylko kij. Wypuszczę was obu w dżunglę równikową. Jak myślisz? Kto przeżyje a kto zginie pierwszy? Więc nie wjeżdżaj na pole inteligentnego rozwoju i zdolności przystosowawczych zwanych potocznie inteligencją. Nawet gadanie głupot w nadmiarze jest niesmaczne.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 4 na 4 | Jan Res (4015 punktów) |
>Przegiąłeś. Dam Tobie tylko kij i dam czarnoskóremu tylko kij. Wypuszczę was obu w dżunglę równikową. Jak myślisz? Kto przeżyje a kto zginie pierwszy? Więc nie wjeżdżaj na pole inteligentnego rozwoju i zdolności przystosowawczych zwanych potocznie inteligencją. Nawet gadanie głupot w nadmiarze jest niesmaczne.
Nie znam Nigerii. lecz dosc dobrze poznalem sasiedni Benin. Obowiazuje tam 6-letnia szkola podstawowa. Mimo to ponad 62% jej absolwentow to analfabeci. W calym spoleczenstwie jest ponad 80% analfabetow. Srednie QI wynosi 70. Cala ludnosc jest niezwykle zabobonna. Zwykle pracownicy, po otrzymaniu pensji, przestaja przychodzic do pracy az do dnia, gdy juz nie maja z czego zyc. Wtedy blagaja o ponowne przyjecie. I znow pracuja tylko do wyplaty. Kradzieze, to cos normalnego, chronionego i akceptowanego przez spoleczenstwo. Przecietna kobieta ma ponad 5 dzieci i 25 wnukow. Wokol miast rozciagaja sie slumsy. Wiele domow, to jednoizbowe lepianki kryte blacha falista, bez szyb i czesto nawet bez drzwi. W tym wilgotnym klimacie, z drogami pelnymi dziur, komary mnoza sie wszedzie. Ogromna ilosc ludzi ma malarie. Do dzungli malo kto sie zapuszcza. Raczej sie jej boja. Jest troche mysliwych i zbieraczy, ale to niewielki procent. Pozostali chyba nie daliby sobie tam rady. Natomiast w Europie ci ludzie bywaja calkiem zagubieni, bo wiekszosc nie widzi zwiazku miedzy mapa miasta i ulicami, po ktorych chodza. Ukrywaja to, ale znam kilka takich przypadkow. Byli to ludzie po beninskich szkolach wyzszych. Spotkalem tam Nigeryjczykow, ktorzy bardzo sobie chwalili zycie w Beninie.
|
|
| |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) |
> Obowiazuje tam 6-letnia szkola podstawowa. Mimo to ponad 62% jej absolwentow to analfabeci. W calym spoleczenstwie jest ponad 80% analfabetow. Srednie QI wynosi 70.> Cala ludnosc jest niezwykle zabobonna. Zwykle pracownicy, po otrzymaniu pensji, przestaja przychodzic do pracy az do dnia, gdy juz nie maja z czego zyc. Wtedy blagaja o ponowne przyjecie. I znow pracuja tylko do wyplaty.> Kradzieze, to cos normalnego, chronionego i akceptowanego przez spoleczenstwo.> Przecietna kobieta ma ponad 5 dzieci i 25 wnukow. Wokol miast rozciagaja sie slumsy. Wiele domow, to jednoizbowe lepianki kryte blacha falista, bez szyb i czesto nawet bez drzwi.W zasadzie wszystko to - prócz blachy falistej - można odnieść do polskich chłopów sprzed XX wieku. W niektórych przypadkach i później. I jaki wniosek z tego? www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| |  | | wsx666 (1067 punktów) | > Mimo to ponad 62% jej absolwentow to analfabeci. W calym spoleczenstwie jest ponad 80% analfabetow. Srednie QI wynosi 70.
Nigdy nie byłem w żadnym z tych krajów, ale zawsze fascynowało mnie to jak kolebka gatunku ludzkiego może być tak zacofana. Stwierdziłem jednak po obejrzeniu dość mocnego reportażu o jakimś tam afrykańskim państwie, że ci ludzie są inny niż my. Naprawdę inni z twarzy i z oczu patrzyło im jak małpom w ZOO. Chodzili po targowisku z garnkami na głowach, baby z cyckami na wierzchu, w koło psy, małpy itp. Najgorsze było jednak to, że takie olbrzymie targowisko całe taplało się w błocie, dosłownie ludzie chodzili tam prawie po kolana w BŁOCIE ! Masakra, patrząc na to stwierdziłem, że muszą być tak ekstremalnie leniwi i prości, że nie potrafią nawet utwardzić, odwodnić, wyłożyć jakimiś deskami, czy kamieniami placu na którym spotyka się i załatwia sprawy tysiące ludzi dziennie. Ten prosty przekaz tego zabłoconego, zatłoczonego miejsca powiedział mi o tych ludziach wszystko, jak dla mnie to inny gatunek, pół-małpy w stosunku do ludzi zamieszkujących Europę.
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
|
|
| | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | > Ten prosty przekaz tego zabłoconego, zatłoczonego miejsca powiedział mi o tych ludziach wszystko, jak dla mnie to inny gatunek, pół-małpy w stosunku do ludzi zamieszkujących Europę.Mniej więcej to samo widzieli i opisywali praktycznie wszyscy zagraniczni goście odwiedzający Polskę w XVIII i XIX wieku. Wszędzie błoto i syf, chłopi tępi, zawszeni i ubłoceni, w gospodach pchły, pluskwy i błoto, zamiast dróg - błoto, ludkowie, gdy się ich siłą do roboty nie zmusi, tylko siedzą i patrzą się tępo. To samo zresztą widać było w Rosji. Niższa rasa słowiańskich pół małp na pierwszy rzut oka. Całe szczęście, że rasizm nie był jeszcze wtedy rozpowszechniony i wówczas jeszcze każdy zdawał sobie sprawę, że brud, smród i ubóstwo to jest sprawa polityczna, a nie biologiczna. Dopiero później naziści zaczęli oficjalnie głosić poglądy podobne do twoich, mając przy tym wielu publicystycznych sojuszników w całej świetlistej Europie. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| | | |  | | wsx666 (1067 punktów) |
>Mniej więcej to samo widzieli i opisywali praktycznie wszyscy zagraniczni goście odwiedzający Polskę w XVIII i XIX wieku. Wszędzie błoto i syf, chłopi tępi, publicystycznych sojuszników w całej świetlistej Europie.
Dałem plusik za wypowiedź, bo mnie rozbawiła. Po pierwsze jednak nie jestem rasistą, wręcz przeciwnie. Kolor skóry i wygląd (rasa) nie ma dla mnie żadnego znaczenia, jedynie poglądy i zachowanie.
Po drugie piszesz farmazony, oczywiście zgodzę się, że Słowianie różnią się od 'ludzi z zachodu' hahaha, możliwe, że można ich postawić stopień niżej na drabinie rozwoju człowieczeństwa, nie zaprzeczam. Aczkolwiek nie przyrównuj osiągnięć dokonanych przez nasz naród na przestrzeni powiedzmy ostatnich 200-300 lat z zacofaniem panującym w Afryce. Poza tym, akurat tutaj się mylisz (zdawałem maturę z historii) pomimo, iż leży ona obecnie sporo poza kręgiem moich ścisłych zainteresowań, to jej znajomość absolutnie zaprzecza temu, co piszesz. Nigdy jako kraj nie odstawalismy znacząco rozwojem w stosunku do naszych sąsiadów w Europie.
Pozdrawiam.
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
> Dałem plusik za wypowiedź, bo mnie rozbawiła. Po pierwsze jednak nie jestem rasistą, wręcz przeciwnie. Kolor skóry i wygląd (rasa) nie ma dla mnie żadnego znaczenia, jedynie poglądy i zachowanie.OK. Wobec tego, jakie według ciebie są PRZYCZYNY niskiego IQ przeciętnych Afrykanów? > Po drugie piszesz farmazony, oczywiście zgodzę się, że Słowiani różnią się od 'ludzi z zachodu' hahaha, możliwe, że można ich postawić stopień niżej na drabinie rozwoju człowieczeństwa, nie zaprzeczam. NNo widzisz, a ja zaprzeczam. Po prostu uważam, że inaczej zachowuje się człowiek wolny, w kraju, który uważa za swój, a inaczej poddany, o którego życiu decyduje i tak ktoś inny. > Aczkolwiek nie przyrównuj osiągnięć dokonanych przez nasz naród na przestrzeni powiedzmy ostatnich 200-300 lat z zacofaniem panującym w Afryce.Niby czemu nie? Jak mierzysz stopień zacofania? Czy samochody, komputery i komórki używane w Nigerii są o 50 lat starsze, niż w Polsce? >Nigdy jako kraj nie odstawalismy znacząco rozwojem w stosunku do naszych sąsiadów w Europie. Nie pisałem o "rozwoju" tylko o mentalności mieszkańców i ich obserwowalnej inteligencji. Patrzysz sobie na slumsy i myślisz: ok, są biedni, ale czemu chociaż nie posprzątają? Przecież to nic nie kosztuje. A ty sprzątasz śmieci na podwórku sąsiada? Przecież to nic nie kosztuje. Rzecz w tym, że slumsy nie są niczyją własnością, ani indywidualną, ani zbiorową. Nikt nie a motywacji do dbania o coś, co w każdej chwili jakiś dobry dyktator może postanowić zrównać z ziemią, żeby zrobić miejsce na Postęp. Postępu wprawdzie nie ma, ale ludzi tez nie - idą koczowac w inne miejsce. Państwa afrykańskie to zazwyczaj nonsensowny zlepek ludów o kompletnie różnych kulturach. Migracje do miast w XX wieku spowodowaĺo, że nikt tam się nie czuje na swoim miejscu. Po co robić porządek, skoro zaraz trzeba będzie się wynosić? Po co pracować, skoro nie wiadomo, czy zapłacą, a jak zapłacą, to tyle, ze bardziej opłaca się kraść? Po co w ogóle coś mieć, skoro ukradną? Po co się uczyć, skoro praca i tak jest nie dla wykształconych, ale dla krewnych-i-znajomych aktualnego Królika? Ludzie niezakorzenieni w społeczeństwie zawsze będą prymitywną, ciemną masą. Nie mam cudownego lekarstwa na tę chorobę, przynajmniej takiego, które nie naruszałoby Dogmatu o Niezmienności Granic, a naruszenie tego Dogmatu skończyłoby się wielką jatką. Ale gadanie "jakby byli mądrzejsi, to by się lepiej urządzili" to mylenie przyczyn ze skutkami. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| | | | | |  | | wsx666 (1067 punktów) |
>OK. Wobec tego, jakie według ciebie są PRZYCZYNY niskiego IQ przeciętnych Afrykanów?
Fizyczna różnica w budowie ich ciał w tym mózgów ? Nie wiem. Wiem tylko, że jakiś znany antropolog proponował niedawno podział na rasy ludzkie w dosłownym tego słowa znaczeniu właśnie ze względu na znaczące różnice w budowie i funkcjonowaniu.
Poza tym uważam, że jeżeli w ich populacji dominowali by ludzie 'inteligentni' już dawno uporali by się z problemem 'cwaniaczka' dyktatora. Potrafili zorganizować cokolwiek trzymające się kupy.
To tylko moje luźne spostrzeżenia, jak wcześniej wspominałem nie mam nic do tych ludów i w pewnym senie żal mi ich za to jak patrzę w jakich warunkach egzystują, lecz nadal twierdzę, że to ICH własna wina a raczej ich niskiego wrodzonego IQ, że dają się pomiatać sobą.
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | > >OK. Wobec tego, jakie według ciebie są PRZYCZYNY niskiego IQ przeciętnych Afrykanów?> Fizyczna różnica w budowie ich ciał w tym mózgów ? Nie wiem. Wiem tylko, że jakiś znany antropolog proponował niedawno podział na rasy ludzkie w dosłownym tego słowa znaczeniu właśnie e względu na znaczące różnice w budowie i funkcjonowaniu.Czyli jednak rasizm w najczystszej postaci. Dziękuję za wyjaśnienie. > Poza tym uważam, że jeżeli w ich populacji dominowali by ludzie 'inteligentni' już dawno uporali by się z problemem 'cwaniaczka' dyktatora. Potrafili zorganizować cokolwiek trzymające się kupy.No pewnie, dlatego w Korei Północnej ludzie są nizsi rasowo niż w Korei Południowej. To zresztą po wzroście widać. > To tylko moje luźne spostrzeżenia, jak wcześniej wspominałem nie mam nic do tych ludów i w pewnym senie żal mi ich za to jak patrzę w jakich warunkach egzystują, lecz nadal twierdzę, że to ICH własna wina a raczej ich niskiego wrodzonego IQ, że dają się pomiatać sobą.Oczywiście to, że IQ nie zależy tylko od czynników genetycznych, nawet się w białym mózgu doskonalszej rasy nie mieści. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| | | | | | | |  | | wsx666 (1067 punktów) |
>Czyli jednak rasizm w najczystszej postaci. Dziękuję za wyjaśnienie.
Niech będzie, że rasistą. Generalnie mało mjie obchodzą osądy innych. Ja osobiście wiem, że nie jestem rasistą, bo zupełnie mi nie przeszkadza kolor skóry i wygląd.
Nie widzę jednak niczego dziwnego w tym, RASY ludzkie mogą się różnić między sobą na poziomie uwarunkowań GENETYCZNYCH. Jedne szybciej biegają inne są inteligenyniejsze itp. To aż takie niesamowicie rasistowskie i nienormalne ?
To co, jak porównuje się średnie długości PENISÓW różnych ludzkich ras to znaczy, że murzyni są automatycznie rasistami w stosunku do azjatow bo cieszą się najwiekszym przyrodzeniem ?
Poza tym czytałem w jakimś piśmie, że generalnie z natury jesteśmy rasistami i bardziej będziemy bronić członka naszej rasy niż nam odmiennej i że bycie rasistą jest w pewnym uproszczonym sensie zdrowsze niż nadmierna tolerancja. Dziękuję.
Pozdrawiam.
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | > >Czyli jednak rasizm w najczystszej postaci. Dziękuję za wyjaśnienie.> Niech będzie, że rasistą. Generalnie mało mjie obchodzą osądy innych. Ja osobiście wiem, że nie jestem rasistą, bo zupełnie mi nie przeszkadza kolor skóry i wygląd.A ja nie jestem mizoginem, bardzo lubię kobiety i uważam że są świetne do rodzenia dzieci i sprzątania. > Nie widzę jednak niczego dziwnego w tym, RASY ludzkie mogą się różnić między sobą na poziomie uwarunkowań GENETYCZNYCH. Jedne szybciej biegają inne są inteligenyniejsze itp. To aż takie niesamowicie rasistowskie i nienormalne?To jest rasistowskie, niestety na tym forum coraz bardziej normalne. > To co, jak porównuje się średnie długości PENISÓW różnych ludzkich ras to znaczy, że murzyni są automatycznie rasistami w stosunku do azjatow bo cieszą się najwiekszym przyrodzeniem ?Jeśli z tego wnioskują, że są lepsi w seksie, to tak. Mniejsze IQ w państwach afrykańskich jest faktem. Z faktami się nie dyskutuje. Natomiast twierdzenie, że IQ jest sprawą głównie genów, to już jest bzdura. Oczywiście, jakiś związek z genami ma. Wzrost czy tusza również jest w dużej mierze dziedziczna, wobec tego może nagłe zwiększenie wzrostu Japończyków po 1945 roku tłumaczmy mutacją? > Poza tym czytałem w jakimś piśmie, że generalnie z natury jesteśmy rasistami i bardziej będziemy bronić członka naszej rasy niż nam odmiennej i że bycie rasistą jest w pewnym uproszczonym sensie zdrowsze niż nadmierna tolerancja. Dziękuję.Czytałem w jakimś piśmie, że agresja leży w naturze człowieka, więc może obicie komuś kordy co sobota i jakaś wojenka co dziesięć lat jest w pewnym uproszczonym sensie zdrowsza niż nadmierny pokój. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | John Doe (782 punktów) |
>To jest rasistowskie, niestety na tym forum coraz bardziej normalne.
Olson jest lepszy ale ogólnie kierunek jest widoczny.
>Jeśli z tego wnioskują, że są lepsi w seksie, to tak. Mniejsze IQ w państwach afrykańskich jest faktem. Z faktami się nie dyskutuje. Natomiast twierdzenie, że IQ jest sprawą głównie genów, to już jest bzdura. Oczywiście, jakiś związek z genami ma.
Testy mimo zapewnień są kulturowe to co się dziwisz że wychodzi mniej. W USA jest niby OK a ilus tam gościu gubi sie na przejściach w mieście bo nie kojarzy drogowskazów.
A już zupełnym nadużyciem jest przykład z ta wioską. Niech sobie poczyta o Świadkach Jahwe, tam analogiczne złamanie modeli życia w wyniku religijnych głupot podobne do słabego rozwoju Afryki jest.
> Wzrost czy tusza również jest w dużej mierze dziedziczna, wobec tego może nagłe zwiększenie wzrostu Japończyków po 1945 roku tłumaczmy mutacją?
Izotopy po atomówkach? Czy po prostu lepiej się jadło ?
|
|
| | | | | | | | | |  | | wsx666 (1067 punktów) |
>To jest rasistowskie, niestety na tym forum coraz bardziej normalne.
Kończąc dyskusje ze swojej strony uważam, że kompletnie nienormalne i wypaczone jest nie dostrzeganie różnić pomiędzy rasami, oraz wyzywanie w negatywnym świetle osób, które uważają, że rasy ludzkie różnią się od siebie i maja inne predyspozycje do różnych zajęć.
To nie naukowe moim zdaniem i szczerze żygać mi się chce czytając takie bzdury jacy to wszyscy są równi, gówno to prawda jest w przyrodzie nie ma czegoś takiego jak równość, jest RÓWNOWAGA a to wielka różnica, zresztą nie tylko mi, wielu ludzi się już z tego oficialne śmieje i ma dość możliwości wypowiedzenia 'kontrowersyjnego' poglądu. Piętnowanie w dzisiejszych czasach ludzi, którzy nie są z (amerykańskiego) PC (politically correct). Wyjdzie wam jeszcze kiedyś bokiem to multikulti i bezgraniczna tolerancja.
Pozdrawiam.
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | > >To jest rasistowskie, niestety na tym forum coraz bardziej normalne.> Kończąc dyskusje ze swojej strony uważam, że kompletnie nienormalne i wypaczone jest nie dostrzeganie różnić pomiędzy rasami, oraz wyzywanie w negatywnym świetle osób, które uważają, że rasy ludzkie różnią się od siebie i maja inne predyspozyje do różnych zajęć.Człowiek, który uważa, że rasy ludzkie różnią się predyspozycjami umysłowymi i jest to stan naturalny, uzależniony od genetyki, jest rasistą. To jest definicja rasizmu. To nie jest wyzwisko - kto wie, może rasiści mają rację. Ja sądzę, że nie, ale jak ty uważasz przeciwnie, to miej odwagę przyznać się do tego. > To nie naukowe moim zdaniem i szczerze żygać mi się chce czytając takie bzdury jacy to wszyscy są równi, gówno to prawda jest w przyrodzie nie ma czegoś takiego jak równość, jest RÓWNOWAGA a to wielka różnicaRóżnice między ludźmi są liczne i istotne, także pod względem inteligencji. Natomiast nie istnieją dowody na to, że różnice te mają przyczyny głównie genetyczne. Są zaś dowody - np. efekt Flynna - na to, że mają inne. > zresztą nie tylko mi, wielu ludzi się już z tego oficialne śmieje i ma dość możliwości wypowiedzenia 'kontrowersyjnego' poglądu.Podobnie jak propagatorzy kreacjonizmu, płaskiej ziemi i antyszczepnionkowcy. I bardzo dobrze, że macie możliwość się wypowiedzieć. Wcale nie życzę sobie, aby to się zmieniło. > Piętnowanie w dzisiejszych czasach ludzi, którzy nie są z (amerykańskiego) PC (politically correct). Wyjdzie wam jeszcze kiedyś bokiem to multikulti i bezgraniczna tolerancja.Dziękuję za ostrzeżenie. Aby jednak miało jakieś praktyczne zastosowanie, przydałoby się wiedzieć, na czym w życiu codziennym polega ograniczona tolerancja wobec czarnych (bo dalej o tym mówimy, prawda? Bo jeśli chodzi np. o tolerancję wobec rasistów, to moja wcale nie jest bezgraniczna) i czym konkretnie ograniczona tolerancja różni się od segregacji rasowej. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | TyDraniu (6569 punktów) | > Ale gadanie "jakby byli mądrzejsi, to by się lepiej urządzili" to mylenie przyczyn ze skutkami.
W książce niemieckiego prawnika von Schiracha jest historia pewnego młodego stolarza, dość słabującego na umyśle (za to ze zdolnościami manualnymi). Po napadzie na kasę oszczędnościową zwiał do Etiopii, gdzie błąkał się aż trafił na plantację kawy.
Szybko zrozumiał problem - wioska była ostatnim ogniwem w handlowym łańcuchu. Mężczyzna, który przyjeżdżał po suszone ziarna kawy, zarabiał więcej pieniędzy za mniejszą pracę. Ale on miał starą ciężarówkę, a nikt w wiosce nie prowadził samochodu. Michalka za tysiąc czterysta dolarów kupił lepszy samochód i zaczął sam wozić plony do fabryki. Dostawał dziewięć razy większą cenę i dzielił zysk między chłopów. Nauczył też jeździć młodego mężczyznę z wioski. Obaj odbierali ziarna także z sąsiednich wiosek, płacąc mieszkańcom cenę trzykrotnie większą niż dotychczasowa. Wkrótce stać ich było na kupno drugiej ciężarówki.
Michalka myślał, jakby tu ułatwić pracę. Pojechał do stolicy prowincji, nabył wiekową prądnicę dieslowską, po czym ze stalowych lin i używanych felg samochodowych zbudował kolejkę linową z plantacji do wioski. Wyciosał w drewnie wielkie skrzynie, które miały służyć jako pojemniki do transportu. Kolejka dwa razy się zawaliła, zanim znalazł odpowiednie odstępy między drewnianymi filarami i dla wzmocnienia dorobił im ukośne podpory ze stali. Ziarna kawy dały się dzięki niej szybciej transportować, chłopi już ich nie dźwigali na plecach do wioski. Szybciej mogli zbierać plony, praca mniej ich męczyła.
Michalka chciał dalej poprawić wyniki zbiorów. Dotychczas chłopi rozkładali ziarna na stelażach i obracali je pięć tygodni, aż prawie całkiem wyschły. Stelaż stał przed chatą albo na jej dachu. Ziarna psuły się od byle zmoknięcia, trzeba je było rozkładać cienkimi warstwami, inaczej gniły. Tę męczącą pracę każdy musiał wykonywać sam. Teraz Michalka kupił cement, mieszał beton. Utworzył za wioską pusty plac, gdzie wszyscy mieszkańcy wsi mogli magazynować zbiory. Skonstruował wielkie sita, i chłopi do spółki obracali ziarna. Nad placem rozpięli osłonę przeciwdeszczową z przezroczystej folii, dzięki czemu kawa szybciej schła. Byli zadowoleni, mieli mniej pracy i nic się już nie psuło.
Michalka zrozumiał, że można dodatkowo podnieść jakość kawy, kiedy obróbka ziaren nie będzie polegała na samym ich suszeniu. Obok wsi płynęła rzeczka z czystą źródlaną wodą. Spróbował ręcznie myć świeże ziarna i sortować je do trzech zbiorników z wodą. Za pośrednictwem pewnego handlarza kupił za niewielkie pieniądze maszynę, która oddzielała miąższ kawowych owoców od ziaren. Z pierwszych prób nic nie wyszło, oczyszczone w ten sposób ziarna za szybko i za mocno fermentowały. Nauczył się, że trzeba utrzymywać te urządzenia w absolutnej czystości, jedno nieuprzątnięte ziarno potrafiło zepsuć cały proces. Wreszcie się udało. Po obróbce na mokro płukał ziarna kawy, obłuskiwał je z resztek pergaminowej błonki i suszył na wydzielonym kawałku betonowego placu. Kiedy zawiózł do handlarza worek takich ziaren, dostał za nie trzy razy większą cenę. Objaśnił tę procedurę chłopom. Dzięki kolejce linowej mogli oni zwozić zbiory tak szybko, że ziarna przechodziły obróbkę na mokro w ciągu dwunastu godzin. Po dwóch latach wioska produkowała najlepsze ziarna kawy w okolicy.
Wioska zrobiła się zamożna. Po trzech latach było w niej pięć ciężarówek, zbiory przebiegały perfekcyjnie, plantacje kawowe mieszkańców się rozrastały, założyli oni system nawadniający i posadzili drzewa dla osłony przed wiatrem. Część swoich zysków chłopi wpłacali do wspólnej kasy. Michalka sprowadził z miasta młodą nauczycielkę i dbał o to, by dzieci z wioski uczyły się czytać i pisać.
|
|
| | | | | | |  | | wsx666 (1067 punktów) |
> dość słabującego na umyśle (za to ze zdolnościami manualnymi) >Wioska zrobiła się zamożna. Po trzech latach było w niej pięć ciężarówek, zbiory przebiegały perfekcyjnie, plantacje kawowe mieszkańców się rozrastały
Czyli przygłupi cieśla z Europy stworzył przepięknie prosperującą farmę. To tylko pokazuje jak bardzo niedorozwinięci umysłowo są tamci ludzie, którzy od stu lat nie potrafią sami niczego usprawnić, potrzeba im przygłupa z Niemiec aby ich poprowadził. Małpę nauczono języka migowego, da się ? DA ! Nie zmienia to faktu, że sama go nie wymyśli.
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | John Doe (782 punktów) | >> dość słabującego na umyśle (za to ze zdolnościami manualnymi) >>Wioska zrobiła się zamożna. Po trzech latach było w niej pięć ciężarówek, zbiory przebiegały perfekcyjnie, plantacje kawowe mieszkańców się rozrastały >Czyli przygłupi cieśla z Europy stworzył przepięknie prosperującą farmę.
Przygłupi nie był na pewno, co najwyżej kiepsko wypadł na teście IQ. Tyle warte są te testy.
> To tylko pokazuje jak bardzo niedorozwinięci umysłowo są tamci ludzie, którzy od stu lat nie potrafią sami niczego usprawnić, potrzeba im przygłupa z Niemiec aby ich poprowadził. Małpę nauczono języka migowego, da się ? DA ! Nie zmienia to faktu, że sama go nie wymyśli.
Ale argument, psy maja własną mowę ciała (pomijając dźwięki). Kto w ogóle powiedział że małpy mają wysokie IQ?
|
|
| | | | | |  | | GrzeTor (1279 punktów) |
>OK. Wobec tego, jakie według ciebie są PRZYCZYNY niskiego IQ przeciętnych Afrykanów?
Jedną z postulowanych przyczyn jest to, że w środowisku naturalnym Afryki poniżej Sahary nie było szczególnie dużej selekcji na zdolności intelektualne. Natomiast na terenach Północy było - np. jeżeli ktoś nie potrafił planować na przyszłość i w konsekwencji nie zrobił zapasów na zimę, to nie przeżywał zimy. Aby przeżyć w takim środowisku potrzebna była technika (produkcja odzieży, ogień, schronienie, metody konserwacji żywności), ten kto potrafił wymyślić i zastosować urządzenia pozwalając zwyciężyć z trudnym środowiskiem uzyskiwał przewagę, a kto nie potrafił tracił. Klimat zwłaszcza na Północy był niezwykle zmienny, mówimy tutaj przecież o okresie przejścia ze zlodowacenia do klimatu ciepłego, które przy tym nie było zmianą równomierną, ale miało dramatyczne nawroty lodu (np. Młodszy dryas), poprzeplatane z okresami cieplejszymi niż teraz (np. Optimum klimatyczne 9000 - 5000 lat temu), czyli znowu była selekcja pod względem umiejętności radzenia sobie ze zmianami. Przy czym była także selekcja pozytywna - Eurazja była nie tylko trudna, lecz także bogata w zasoby naturalne (zwierzęta łowne, rośliność do zbierania, długi brzeg morski i dużo rzek i jezior do łowienia), czyli mamy do czynienia z ekonomią z dużym ryzykiem, dużymi kosztami utrzymania, ale także i dużymi potencjalnymi zyskami.
W Afryce poniżej Sahary, środowisko jest łatwiejsze (poza zarazkami) i a klimat dużo bardziej stały w czasie, więc przez selekcję premiowana była głównie duża szybkość rozmnażania się i odporność na choroby.
Zauważ także, że między plemionami zachodzi konkurencja, w tym wojny. Gdy na Północy pierwsze plemiona uzyskały większą zdolność intelektualną dzięki selekcji środowiskowej, to pozwoliło im to wygrywać wojny z plemionami głupszymi. W ten sposób do selekcji od środowiska dochodziła selekcja konkurencyjna. Eurazja jest szczególnie dobrze dostosowana do wielkich wojen i zastępowania jednych ludów przez drugie, ze względu na łatwość przemieszczania się po stepowych równinach w głównym kierunku wschód-zachód.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | Rasistowskie brednie |
> Jedną z postulowanych przyczyn jest to, że w środowisku naturalnym Afryki poniżej Sahary nie było szczególnie dużej selekcji na zdolności intelektualne. Natomiast na terenach Północy było - np. jeżeli ktoś nie potrafił planować na przyszłość i w konsekwencji nie zrobił zapasów na zimę, to nie przeżywał zimy.Tak jakby najbardziej ciemny i niedorozwinięty kmiot w zimnym klimacie nie wiedział, że trzeba robić zapasy. Do tego wystarczy MINIMUM inteligencji i zwykłe małpowanie postępowania starszych członków plemienia. > Aby przeżyć w takim środowisku potrzebna była technika (produkcja odzieży, ogień, schronienie, metody konserwacji żywności), ten kto potrafił wymyślić i zastosować urządzenia pozwalając zwyciężyć z trudnym środowiskiem uzyskiwał przewagę, a kto nie potrafił tracił.To rzeczywiście zupełnie inaczej niż w Afryce subsaharyjskiej, gdzie człowiek sobie po prostu chodzi jak po rajskim ogrodzie i zbiera owoce które lecą mu w łapy, niezagrożony jakimkolwiek niebezpieczeństwem. > Klimat zwłaszcza na Północy był niezwykle zmienny, mówimy tutaj przecież o okresie przejścia ze zlodowacenia do klimatu ciepłego, które przy tym nie było zmianą równomierną, ale miało dramatyczne nawroty lodu (np. Młodszy dryas), poprzeplatane z okresami cieplejszymi niż teraz (np. Optimum klimatyczne 9000 - 5000 lat temu), czyli znowu była selekcja pod względem umiejętności radzenia sobie ze zmianami.No tak, czarny plebs nie poradziłby se ze zmianami klimatycznymi zachodzącymi przez TYSIĄCLECIA, to trzeba białej inteligencji żeby dostosować się do klimatu cieplejszego o jeden stopień w porównaniu z czasami pradziadka. > Przy czym była także selekcja pozytywna - Eurazja była nie tylko trudna, lecz także bogata w zasoby naturalne (zwierzęta łowne, rośliność do zbierania, długi brzeg morski i dużo rzek i jezior do łowienia), czyli mamy do czynienia z ekonomią z dużym ryzykiem, dużymi kosztami utrzymania, ale także i dużymi potencjalnymi zyskami.Na mój gust bogactwo zasobów naturalnych to jest ułatwienie życia, a nie utrudnienie, ale prawacka logika jest jakaś inna. > W Afryce poniżej Sahary, środowisko jest łatwiejsze (poza zarazkami) i a klimat dużo bardziej stały w czasie, więc przez selekcję premiowana była głównie duża szybkość rozmnażania się i odporność na choroby.Zupełnie inaczej niż w Eurazji, jak wiadomo, odporność Euroazjatów na ospę i grypę żadnej roli w doborze naturalnym nie odegrała. A to, że czarnuchy mają większą płodność to przecież SIĘ WIE, no nie? Przecież JAKĄŚ zaletę ewolucyjną muchy, szczury i czarnuchy muszą mieć. Nic to, że żadne badania na to nie wskazują. > Zauważ także, że między plemionami zachodzi konkurencja, w tym wojny. Gdy na Północy pierwsze plemiona uzyskały większą zdolność intelektualną dzięki selekcji środowiskowej, to pozwoliło im to wygrywać wojny z plemionami głupszymi. W ten sposób do selekcji od środowiska dochodziła selekcja konkurencyjna. Eurazja jest szczególnie dobrze dostosowana do wielkich wojen i zastępowania jednych ludów przez drugie, ze względu na łatwość przemieszczania się po stepowych równinach w głównym kierunku wschód-zachód.Nic to, że przed udomowieniem koni, które nastąpiło zaledwie kilka tysięcy lat temu na długo po ukształtowaniu się obecnych ras ludzkich, step nie dawał żadnej korzyści w przemieszczaniu się. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | GrzeTor (1279 punktów) | Odp: Nauka o inteligencji | Ciekawą sprawą jest to tempo rozmnażania się. Otóż ludzie pochodzenia Afrykańskiego, poniżej Sahary mają dużo wyższe od innych tendencje do chorowania na choroby weneryczne (ciekawe dlaczego?), np. Afroamerykanie kontra biali amerykanie: 7 razy na chlamydię, 15 razy na gonoreę, 6 razy na syfilis 8 razy na HIV. Choroby weneryczne mogą powodować niepłodność, w Afryce centralnej w przeszłości było nawet do 21% - 40% kobiet bezdzietnych, co w warunkach Afrykańskichdawało 5.3 dzieci na kobietę, zamiast normalnych około 8. Czyli za obecny ultrawysoki przyrost częściowo odpowiada medycyna, pozwalająca leczyć te choroby weneryczne, na tyle dobrze, że nie zmniejszają płodności. Więcej informacji: westhunt.wordpress.com/page/27/Wracająć do zysków w porównaniu z kosztem i ryzykiem, to chyba to akurat nie jest trudno zrozumieć? To jest powszechnie znane. Np. są dziedziny gospodarki, które są zyskowne, lecz są trudne same z siebie, oraz aby w nie wejść trzeba dużo zainwestować. Np. nowoczesne technologie. Są też dziedziny prostsze, np. sprzedaż ziemniaków, lecz nie dające takich zysków. Wg mnie Eurazja, zwłaszcza część północna była pierwszym typem - trudna, ryzykowna, z dużymi kosztami wejścia, lecz dla tego, komu się uda pokonać przeszkody dająca ogromne zyski. To sprzyjało wzrostowi inteligencji - była zarówno selekcja negatywna (trudność, ryzyko, koszty początkowe), której nie przechodzili najgłupsi, jak i była selekcja pozytywna - ogromne korzyści dla najlepszych. Skala ryzyka w Eurazji była naprawdę duża. Weźmy taki np. region Gdańska - jego klimat zmieniał się od cieplejszego niż dziś, do bycia przykrytym grubą warstwą lodowca. Zmiany klimatyczne potrafily być bardzo gwałtowne np. 10 stopni Celcjusza średniej temperatury w 10 lat - na Północy. ocp.ldeo.c(*)es/div/ocp/arch/examples.shtmlTa sama zmiana trwała 550 lat na Południu, objawiała się głównie zmianą wilgotności. www.thegwp(*)abrupt-than-thought-new-study/W Afryce środkowej klimat był zawsze był wystarczająco ciepły dla człowieka nie posiadającego technologii (np. szycia odzieży), a zmiany polegały na wilgotności - był albo bardziej suchy, albo bardziej wilgotny. W przypadku suchego trzeba się było po prostu trzymać rzek i jezior, a przy wilgotnym rozejść się na całym obszarze. Prosta sprawa. Co do stepu to jest on bardzo korzystny dla łowców zbieraczy. Można nim podróżować np. podążając za stadami zwierząt. Albo zamieszkać na stałe na trasach regularnych wędrówek zwierząt, gromadząc zapasy na czas między przejściami (np. mrożenie we śniegu). Step jest też bardziej produktywny od np. lasów jeżeli chodzi o utrzymanie zwierząt. Trawy raz zjedzone szybko odrastają, bo swoją główną część mają w korzeniach. To jest ich strategia ekologiczna: trawy "współpracują" ze zwierzętami przeciw drzewom. Jakby nie było zwierząt regularnie zjadających wszystko co rośnie, to wzrosłyby wysokie drzewa, odcinając trawy od światła. A że są zwierzęta, zjadające wszystko co rośnie to niewrażliwe na utratę części zielonych (ważne części są w korzeniach, szybko rosnące, choć niskie trawy uzyskują przewagę nad wolno rosnącymi, wrażliwymi na utratę górnej części, starajacymi się wzrosnąc młodymi drzewami. Jak bardzo był ważny step dla ludzi można uświadomić sobie patrząc na praktyki kształtowania ekosystemu stosowane np. przez Indian, czy Aborygenów. Oni regularnie palili lasy, tak aby teren pokrył się trawami. www.geo.ar(*)logy/geos462/wildlandfire.htmlwww.californiachaparral.com/enativeamericans.htmlmilliontre(*)ative-americans-in-california/landcareau(*)ng-modern-day-land-management/en.wikipedia.org/wiki/Fire-stick_farming
|
|
| | |  | | John Doe (782 punktów) | Odp: Nigeria | > Stwierdziłem jednak po obejrzeniu dość mocnego reportażu o jakimś tam afrykańskim państwie, że ci ludzie są inny niż my. Naprawdę inni z twarzy i z oczu patrzyło im jak małpom w ZOO. Chodzili po targowisku z garnkami na głowach, baby z cyckami na wierzchu, w koło psy, małpy itp.Już mi się podoba, lubię luz  Ciekawe jak społecznie, czy można mieć sprzęt techniczny, łączność itp. Psy na luzie, to rozumiem (widziałem program o zastosowania Kangali do ochrony gepardów, bardzo fajny, nawet parę sztuk zabrali do szkoły na pokaz). Razi Ciebie kobieta w negliżu, przecież to śmieszne. ps Skąd wy bierzecie IQ 70, to jakieś jaja są. Tyle samo maja co my jak nie więcej.
|
|
| | | |  | | wsx666 (1067 punktów) |
> Już mi się podoba, lubię luz Ciekawe jak społecznie, czy można mieć sprzęt techniczny, łączność itp.Można mieć nikt ci nie zabroni. Jest łączność satelitarna nawet z internetem jak Cię stać 300 zł za minutę połączenia płacić. Generalnie w większych miastach życie funkcjonuje jako tako ale mówimy o obszarach nazwijmy to 'wiejskich' o dostępie do szkół, szpitali itp a nie o tym czy mi się cycki podobają czy nie. > Skąd wy bierzecie IQ 70, to jakieś jaja są. Tyle samo maja co my jak nie więcej.Uwierz mi, że to nie są jaja. Istnieje ranking IQ na świecie. Prym wiodą azjaci, my jakoś druga dziesiątka się plasujemy. Nie mają więcej od nas. Gdyby mieli więcej to pewnie było by tam dużo instytutów naukowych, szybka kolej jak w Japonii, oraz inne cuda techniki a tam syf, smród i ubustwo, malaria, aids i ebola.
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
|
|
| | | | |  | | John Doe (782 punktów) |
>Można mieć nikt ci nie zabroni. Jest łączność satelitarna nawet z internetem jak Cię stać 300 zł za minutę połączenia płacić.
Na amatorskim paśmie transmisje masz za darmo, starczy trochę prądu z fotobaterii i domówić się z kimś konkretnym. Przecież nie będę oglądał pornoli tylko co najwyżej popisze sobie jakieś openhardware, tam wiele transferu nie potrzeba. Ważne żeby się ktoś nie czepiał.
>>Skąd wy bierzecie IQ 70, to jakieś jaja są. Tyle samo maja co my jak nie więcej. >Uwierz mi, że to nie są jaja. Istnieje ranking IQ na świecie. Prym wiodą azjaci, my jakoś druga dziesiątka się plasujemy. >Nie mają więcej od nas. Gdyby mieli więcej to pewnie było by tam dużo instytutów naukowych, szybka kolej jak w Japonii,
To nie jest bezwzględnie skorelowane z IQ tylko ze stylem życia a często zaburzeniami klasy dyktatura, quasidyktatura lub "nieprzyjemne dziwactwo państwowe" (termin mój łapie się mi. Japonia). W Brazylii masz totalny luz, szałasy, bractwo łazi w kąpielówkach, psy na luzie też, o wiochach aborygenów nie mówiąc a w wolnej chwili piratuje przez wojskowe satelity (co prawda te lat 80-90 ale zawsze i te pasma absolutnie nie sa trywialne do opanowania tak jak komercyjny SAT). Takie kuriozjum się z powietrza nie bierze. Po co komuś szybka kolej w buszu skoro można sobie pojechać na mule, nieporównywalnie lepiej. To ma się nijak do umiejętności i możliwości.
> oraz inne cuda techniki a tam syf, smród i ubustwo, malaria, aids i ebola.
Malaria u nas te z jest, tyko ze względu na rzadkość zachorowań można nad tym panować. AIDS mało groźne mi się zdaje (poza transfuzjami) z ebola to jest problem. Co do reszty - czarny kontynent ma problemy ale nie z IQ. Bardziej z polityki kolonialnej kiedyś, wyzysku i obecnej międzynarodowej teraz i słabej demokracji. Na pewno nie z powodu IQ.
|
|
| | | | | |  | | wsx666 (1067 punktów) |
>Na pewno nie z powodu IQ.
Nie zgadzam się. Gdybym to ja czekał, aż mi afrykańczycy z samolotu zrzucą na łeb paczkę z jedzeniem i lekami, bo jestem tak zacofany w rozwoju, że nic nie potrafię zorganizować to tak, ale jest na odwrót. Myślę, że to wynik niskiego poziomu inteligencji tej populacji a nie wynik polityki kolonialnej.
Ja nie mam nic do tych ludzi, nie uważam również, że są od nas 'gorsi', czy mniej ważni. Twierdzę jedynie, że bliżej im w pewnym sensie do małp niż nam i tyle. Czy coś w tym złego ? Ja uważam, że nie.
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | John Doe (782 punktów) | >>Na pewno nie z powodu IQ. >Nie zgadzam się. Gdybym to ja czekał, aż mi afrykańczycy z samolotu zrzucą na łeb paczkę z jedzeniem i lekami, bo jestem tak zacofany w rozwoju, że nic nie potrafię zorganizować to tak, ale jest na odwrót.
Kult cargo jest też na wyspach Oceanii, tam na pewno nie ma niskiego IQ. Czarnego lekarza nie widziałeś?
|
|
| | | | | | | |  | | wsx666 (1067 punktów) |
>Czarnego lekarza nie widziałeś?
Białego debila widzialeś?
Wyjątek potwierdza regułę.
Poza tym napisałem OGÓŁ społeczeństwa (większość), nie KAŻDY przedstawiciel.
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | John Doe (782 punktów) | >>Czarnego lekarza nie widziałeś? >Białego debila widzialeś? >Wyjątek potwierdza regułę.
Nadal twierdzę że słaba jakość danej osady czy ogólnie życia jest skorelowana z ogółem państwa, podejściem ogólnie, waśniami wpojonymi w nauczaniu a nie z samego IQ tworzących ją ludzi. Masz Christianie w Danii, tam dopiero odlot jest. Większość białych i co? Żyją pasożytując na Kopenhadze, tylko dlatego nie ma tam katastrofy (w Afryce by wymarli), szczepienia z opieki społecznej itp.
|
|
| | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >Skąd wy bierzecie IQ 70, to jakieś jaja są. Tyle samo maja co my jak nie więcej.> Uwierz mi, że to nie są jaja. Istnieje ranking IQ na świecie. Prym wiodą azjaci, my jakoś druga dziesiątka się plasujemy.Pomiar jest jakąś obiektywną metodą, czy dostosowaną do wychowanych w wielkich miastach? Zapewniam, Cię, że w Tundrze z Twoją inteligencją przeżyjesz góra kilka dni. Inuit uruchomi swoją inteligencję i przeżyje > Nie mają więcej od nas. Gdyby mieli więcej to pewnie było by tam dużo instytutów naukowych, szybka kolej jak w Japonii, oraz inne cuda techniki a tam syf, smród i ubustwo, malaria, aids i ebola.i ortografia ? > baby z cyckami na wierzchuPodobnie Arabowie, krytykują odsłonięte kolana Europejek > Wyjątek potwierdza regułę. 
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | John Doe (782 punktów) |
> Pomiar jest jakąś obiektywną metodą, czy dostosowaną do wychowanych w wielkich miastach?> Zapewniam, Cię, że w Tundrze z Twoją inteligencją przeżyjesz góra kilka dni. Inuit uruchomi swoją inteligencję i przeżyjeW mieście też przeżyje, bardzo dobrze radzą sobie z mechaniką. I nie tylko - Nunavut w Kanadzie (niech sobie sprawdzi rozwój w porównaniu do reszty Kanady)  Warunki musza być. > >baby z cyckami na wierzchu> Podobnie Arabowie, krytykują odsłonięte kolana EuropejekWole cycki, ogólnie i dlatego że zwiastują luz. Mnie już w EU ciasno. Jak mi pęknie guma w gaciach to się na szafocie nie wyląduje, w takim islamskim bym się bał.
|
|
|  | | John Doe (782 punktów) | > >Problemem krajów afrykańskich jest niska inteligencja ich mieszkańców, poniżej poziomu pozwalającego na utrzymanie cywilizacji opartej na wysokiej technologii. Tego problemu nie mają kraje Europejskie czy wschodnioazjatyckie.> >www.worlddata.info/iq-by-country.php> Przegiąłeś. Dam Tobie tylko kij i dam czarnoskóremu tylko kij. Wypuszczę was obu w dżunglę równikową. Jak myślisz? Kto przeżyje a kto zginie pierwszy? zyNa IQ takie klasyczne nie ma różnic. Czarnego lekarza nie widział nigdy czy co? Ludy pierwotne mają skłonności do wynalazków (przynajmniej Innuici są bardzo dobrzy w mechanice). Co do zejścia w buszu to zależy od odporności organizmu (przynajmniej w Amazonii). Szczepienia , geny, odporność na słońce, zdrowie ogólnie, psychika trochę też. Trudno umrzeć w dostatku wszystkiego i w zupełnym luzie, bardziej przez pecha jak się wlezie na jakiegoś jadowitego węża albo wpadnie do piranii. To zależy gdzie ten test ma być (pas równikowy nie ma w określonej szerokości dużych zagrożeń, zwłaszcza na wyspach czy stałym lądzie). Czy zjesz coś zatrutego. Przeżywali ludzie przeciętni po katastrofach, bez przygotowania itp. Nie można porównywać kiepskiego społeczeństwa klasy tragedia do buszu na luzie. Przynajmniej moim zdaniem., Ja zgon najszybciej bym pewnie zaliczył (bez forsy) w New Jorku czy jakimś islamskim przez błąd. > Nawet gadanie głupot w nadmiarze jest niesmaczne.Olsonem sie zamemowali czy co?
|
|
|  | | GrzeTor (1279 punktów) | > >Problemem krajów afrykańskich jest niska inteligencja ich mieszkańców, poniżej poziomu pozwalającego na utrzymanie cywilizacji opartej na wysokiej technologii. Tego problemu nie mają kraje Europejskie czy wschodnioazjatyckie.> >www.worlddata.info/iq-by-country.php> Wypuszczę was obu w dżunglę równikową.Skoro wg ciebie na sprawdzenie inteligencji najlepszy jest "test dżungli", to porównaj sobie 3 regiony z dżunglą tropikalną: 1) Indonezja, Singapur, Malezja (Azjaci z południa) 2) Ameryka Południowa 3) Środek Afryki Gdzie rozwijała się cywilizacja? O ile nr 1 jest oczywisty, to nie wszyscy może wiedzą co się działo w 2. Jako przykład podam Terra Preta: pl.wikipedia.org/wiki/Terra_preta"W świetle najnowszych badań okazało się, że wytwarzali ją mieszkańcy tych terenów od kilku tysięcy lat, czyli Indianie okresu prekolumbijskiego. Kultury te, mieszkające na słabych rolniczo terenach, rozwinęły dość zaawansowane rolnictwo dzięki własnym działaniom agrotechnicznym. Terra preta wytworzono dzięki nawożeniu z użyciem nawozu zwierzęcego i innych nawozów organicznych, zwykle resztek ryb, kości zwierzęcych i odpadów roślinnych. Jednak kluczowym elementem terra preta, który nadaje jej ciemny kolor, jest węgiel drzewny[2]. To on poprawia żyzność gleby i zapobiega wymywaniu z niej substancji odżywczych. Gleba okazała się tak stabilna i trwała, że wciąż istnieje, choć powstała przed setkami, a nawet tysiącami lat."
|
|
| |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) |
> Skoro wg ciebie na sprawdzenie inteligencji najlepszy jest "test dżungli", to porównaj sobie 3 regiony z dżunglą tropikalną:> 1) Indonezja, Singapur, Malezja (Azjaci z południa)> 2) Ameryka Południowa> 3) Środek Afryki> Gdzie rozwijała się cywilizacja? O ile nr 1 jest oczywisty, to nie wszyscy może wiedzą co się działo w 2.Nie ma nic oczywistego. W południowo-wschodniej Azji ludzie nie STWORZYLI cywilizacji, lecz ją PRZYNIEŚLI ze strefy łagodnego klimatu z dzisiejszych Chin. W środku Afryki endemiczna malaria aż do czasów współczesnych uniemożliwiała powstawanie jakichkolwiek większych skupisk ludności. Nieuwzględnianie oczywistych uwarunkowań naturalnych to ignorancja będąca główną przyczyną rasistowskich bredni. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| | |  | | GrzeTor (1279 punktów) | No proszę, jaka manipulacja. Pytanie było: "Gdzie rozwijała się cywilizacja?" a w odpowiedzi jest zmiana tematu - z rozwoju na pierwsze powstanie cywilizacji: "W południowo-wschodniej Azji ludzie nie STWORZYLI cywilizacji, lecz ją PRZYNIEŚLI ze strefy łagodnego klimatu z dzisiejszych Chin." (na prawdę to też nie wygląda, ale nie na tym się skupię).
Aby lepiej zrozumieć podam przykład: w Korei Południowej świetnie się teraz rozwija przemysł, zarówno klasyczny (np. statki), jak i high-tech (smartfony, układy elektroniczne), pomimo tego, że Koreańczycy nie są twórcami Rewolucji Przemysłowej, a jeżeli chodzi o ich pierwsze technologie to byli oskarżani o kopiowanie od innych... Rozwój cywilizacji, w szczególności jej posunięcie do przodu z etapu zaawansowanego do bardziej zaawansowanego, wymaga dużej inteligencji. Wręcz większej niż samo pierwsze stworzenie jej. W jaki sposób Afryka poniżej Sahary obecnie pcha zaawansowaną technicznie cywilizację do przodu? Jak to robiła w średniowieczu, w starożytności?
Druga sprawa - to nie tylko jest tak, że ludzie wpływają na cywilizację, lecz ogromny wpływ jest w drugim kierunku, cywilizacja wpływa na populację ludzką. Np. promuje geny niskiej agresywności (m.in. kara śmierci za morderstwo), a u dzikich jest odwrotnie - lepiej rozmnażają się mordercy. Jeżeli chodzi o inteligencję, to w cywilizacji zachodzi zjawisko zagęszczania genów na inteligencję w wyniku dobierania się asortatywnego: inteligentni żenią się z inteligentnymi, przez wiele pokoleń i w ten sposób powstaje grupa geniuszy, o zdolnościach intelektualnych, na poziomie którego nigdy nie było u dzikich. Czyli samo posiadanie cywilizacji jest warunkiem najwyższej inteligencji. Średnia też będzie wyższa, jeżeli dojdzie najpierw do tej dywersyfikacji w kierunku wysokiej inteligencji (inteligentni żenią się z inteligentnymi), a na drugim końcu niskiej inteligencji (głupi z głupimi), a potem to "wycięcia" jakimiś mechanizmami selekcji tej drugiej grupy. Może to być selekcja ekonomiczna (głupi staje się biednym i umiera z głodu), przegranie starć wojskowych ze zdolniejszymi, albo zwykła selekcja seksualna (równocześnie brzydcy i głupi odpadają, piękni i inteligentni mają się świetnie, brzydcy i mądrzy oraz piękni i głupi przetrwają = znacząca część głupich odpada w każdym pokoleniu ) itp. Warunkiem na selekcję ekonomiczną jest oczywiście brak socjalizmu, ten warunek był spełniony przez większą część historii.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|