Racjonalista - Strona głównaDo treści
Taoistyczne Tai Chi

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
11-10-2008 21:43mart (195 punktów)Taoistyczne Tai Chi
Właśnie dziś w pracy, słuchając sobie TOK.FM natrafiłem na rozmowę z członkami Taoistycznego Stowarzyszenia Tai Chi. Daleki jestem od entuzjazmowania się kwestiami rozwoju duchowego, poszukiwania uniwersalnej energii kosmicznej albo nirwany. Zaciekawiły mnie pewne kwestie - ponoć zbawiennego wpływu na zdrowie fizyczne i psychiczne tych ćwiczeń. Podobno jest to dobry sposób na wyciszenie się. I trochę się nakręciłem, żeby sprawdzić czy to działa. Jestem ostatnio chodzącym kłębkiem nerwów, warczę w pracy, warczę w domu na żonę i dziecko. Czy ktoś z Was miał do czynienia z tą metodą ćwiczeń?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
Jestem ostatnio chodzącym kłębkiem nerwów, warczę w pracy, warczę w domu na żonę i dziecko. Czy ktoś z Was miał do czynienia z tą metodą ćwiczeń?

Taoistyczne czy nie, tai chi, aikido czy kung fu. Idź i poćwicz. Ideologia swoje, a praktyka swoje, choć zbieżnie - to jest parę godzin w tygodniu które poświęcasz "czemuś innemu" - nie masz tam czasu na myślenie o wkurzającym szefie, gderliwej żonie, zepsutym samochodzie, niegrzecznych dzieciakach, bo musisz się skoncentrować na ruchu i na tym, żeby w pysk nie dostać(zazwyczaj lekko, ale zawsze). Ciało trochę się zmęczy, ale umysł odpocznie od tego co nie daje nam spokoju nawet gdy śpimy. A i poprawa kondycji pozytywnie wpłynie na samopoczucie. Ot i cała tajemnica bez żadnego czary mary (czary mary są dla ludzi od 7 dana wzwyż).

Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
sztejkat (4743 punktów)
Myślę, że potrzebujesz urlopu - i od pracy i od rodziny. Trochę czasu dla siebie i dla swego ciała - pobiegać, pojeździć na rowerze. Wypocić napięcie. U mnie działa. Niezależnie od metody ważne jest by doprowadzić wysiłek do takiego poziomu, że nie myśli się o niczym.

Pozdrawiam.


Tomasz Sztejka
keymak (3379 punktów)
Zgadzam się z przedmówcą. Na złe samopoczucie każda metoda jest dobra. Wystarczy chcieć coś z tym zrobić i nie ma znaczenia czy będzie się to robić zgodnie z jakąś filozofią. No ale jak ktoś musi to niech robi zgodnie z tai chi albo zgodnie z filozofią kościoła jedi .

Pozdrawiam.
Róża (601 punktów)
>I trochę się nakręciłem, żeby sprawdzić czy to działa. Jestem ostatnio chodzącym
>kłębkiem nerwów, warczę w pracy, warczę w domu na żonę i dziecko. Czy ktoś z Was miał do czynienia z
>tą metodą ćwiczeń?
Amatorsko odrobinę tai chi oraz joga. Swego czasu tego typu kursy organizowane były na jednym z kanałów tv o poranku czy to wycisza? Tak do pewnego stopnia. Bo jeśli nagle złapiesz się na tym, że odstawiasz szopkę i śmiesznie się czujesz w roli adepta to masz ochotę zatańczyć flamenco, bądź bardziej dynamicznie się wyeksploatować, wówczas też cała oprawa tai chi idzie w łeb. Polecam natomiast kontakt z naturą, spacer w lesie, takie odseparowanie się od stresu jest korzystniejsze jak statyka jogi czy powolne ćwiczenia tai chi. Ale co kto lubi


A kiedy strzyżesz owieczki, opowiadaj im bajeczki.
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
Polecam natomiast kontakt z naturą, spacer w lesie, takie odseparowanie się od stresu jest korzystniejsze jak statyka jogi czy powolne ćwiczenia tai chi. Ale co kto lubi

Spacer po lesie daje za dużo czasu na myślenie o problemach. A ćwiczenia tai chi wcale nie są powolne - powolna jest tylko forma(kata), a poza nią w tai chi(jak w każdej innej sztuce walki) wykonuje się wiele ćwiczeń dynamicznych z partnerem, ćwiczy się bojowe zastosowania form tai chi...

Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
Róża (601 punktów)
>Spacer po lesie daje za dużo czasu na myślenie o problemach. A ćwiczenia tai chi wcale nie są powolne - powolna jest tylko forma(kata), a poza nią w tai chi(jak w każdej innej sztuce walki) wykonuje się wiele ćwiczeń dynamicznych z partnerem, ćwiczy się bojowe zastosowania form tai chi...
Tai chi jest ciągiem 108 naturalnych ruchów, które należy wykonywać powoli i w ściśle określonej kolejności. Mają one naśladować te, które wykonują zwierzęta: najczęściej ptak, małpa, tygrys czy wąż. Wszystkie ruchy są zestawione w taki sposób, aby doprowadzić do zmniejszenia napięcia w ciele ćwiczącego, poprawy krążenia i oddechu, uspokojenia serca i wyciszenia umysłu. Nadal uważam, że ta forma odstresowania jest dla ekstrawertyka, osoby impulsywnej, temperamentnej bolesnym błaznowaniem- to moje subiektywne odczucia, poza tym nie sądzę, by można było zupełnie odizolować się od myśli w sposób taki bezkonfliktowy; także las nadal pozostaje jak dla mnie świetnym źródłem spokoju.

A kiedy strzyżesz owieczki, opowiadaj im bajeczki.
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
Tai chi jest ciągiem 108 naturalnych ruchów, które należy wykonywać powoli i w ściśle określonej kolejności. Mają one naśladować te, które wykonują zwierzęta: najczęściej ptak, małpa, tygrys czy wąż. Wszystkie ruchy są zestawione w taki sposób, aby doprowadzić do zmniejszenia napięcia w ciele ćwiczącego, poprawy krążenia i oddechu, uspokojenia serca i wyciszenia umysłu.

Jedno pytanie: u kogo ćwiczyłaś?
Bo to wygląda na opis z jakiejś książeczki... Kiepskiej książeczki, bo naśladowanie ruchów zwierząt w żadnym wypadku nie może być nazwane naturalnym ruchem. A formy tai chi mają na celu coś więcej niż tylko uspokojenie i wyciszenie...
To nie jest wiarygodne źródło, naprawdę.
To jest bardziej wiarygodne źródło.
A to jest najbardziej wiarygodne źródło dla tych którzy chcą ćwiczyć.

Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
Róża (601 punktów)
Wiarę pozostawiam innym. Tekst pochodzi ze strony: www.ciacha.net/ciacha/1,81834,4685533.html - nie zauważyłam, że nie wpięłam do wypowiedzi odnośnika do strony- moje niedopatrzenie. Nadal jestem zdania, że dla osoby o wysokim temperamencie tego typu "zabawa" w relaksację jest mało zajmująca-lepiej iść na kurs tańca lub pogimnastykować się we dwoje tantrycznie a tak poważnie, to tai chi najzupełniej w świecie mnie nie interesuje. Każdemu wedle jego woli i gustu. Mój widocznie opiera się na radości z obcowania z naturą bez wymachiwania kończynami w celu jedności umysłu z ciałem.

A kiedy strzyżesz owieczki, opowiadaj im bajeczki.
LEGION. (3161 punktów)
Próbowałem delikatnie, ale chyba nie wyszło...
To co nawypisywali na ciacha.net to stek bzdur, a w najlepszym razie półprawd(tworzenie sobie obrazu tai chi na tej podstawie jest co najmniej nierozsądne) i dlatego podałem link do szkoły w której nauczają tai chi w którym opisane jest znacznie więcej aspektów praktyki tai chi - jeżeli to przeczytasz, to zrozumiesz, że to nie zabawa relaksacyjna, tylko sztuka walki.

Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
Róża (601 punktów)
>Próbowałem delikatnie, ale chyba nie wyszło...
>To co nawypisywali na ciacha.net to stek bzdur, a w najlepszym razie półprawd(tworzenie sobie obrazu tai chi na tej podstawie jest co najmniej nierozsądne) i dlatego podałem link do szkoły w której nauczają tai chi w którym opisane jest znacznie więcej aspektów praktyki tai chi - jeżeli to przeczytasz, to zrozumiesz, że to nie zabawa relaksacyjna, tylko sztuka walki.
Twoja delikatność jest ujmująca
Pewnie, że się zapoznam z tą stronką - nie zamykam się na żadną prawdę, półprawdę i kłamstwo. Poszukiwania sprawiają mi taka samą frajdę, jak kąpanie się w słońcu i wdychanie powietrza po burzy

A kiedy strzyżesz owieczki, opowiadaj im bajeczki.
mart (195 punktów)
Dzięki za odzew! Spróbuję, zawsze to coś nowego. Myślę, że takie powolne powtarzanie pewnych sekwencji ruchów, skupienie się na wykonywaniu tych czynności faktycznie może mieć takie wyciszające działanie, jeśli podejdzie się do tego w miarę sumiennie. I nie musi to być nic, czego nie da się racjonalnie wyjaśnić.
Wczoraj przeglądałem trochę Net-szukałem informacji o tej konkretnej szkole: Taoistycznym Stowarzyszeniu Tai Chi i w sumie tylko na jednym forum sztuk walki znalazłem niepochlebny im wątek-że amatorzy, robią ludziom krzywdę, nie znają się na rzeczy i na dodatek to piramida finansowa. Sedno chyba tkwi w tym, że to organizacja non-profit a zajęcia są prowadzone przez wolontariuszy, a na dodatek składka kwartalna wynosi tylko 75 zł. W innych warszawskich klubach płaci się 120-200 zł miesięcznie więc pewnie trochę podbierają klientele i kogoś to boli.
Jeszcze rozmawiałem z jednym gościem zajmującym sie wschodnimi sztukami walki (Tai Chi też). Twierdzi,że w zasadzie rodzajów Tai Chi jest tyle, ilu trenerów. I taka ciekawostka: Chińczycy kiedyś ustandaryzowali pozycje w Tai Chi i teraz oficjalna wersja czy też nurt to seria 24 lub 48 pozycji a ta wersja 108, którą też propagują w tym stowarzyszeniu to tzw. wersja bojowa. Przy 15 krotnym przyśpieszeniu pewnych ruchów widać wyraźnie skąd się wywodzi i do czego pierwotnie służyło Tai Czi.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365