Racjonalista - Strona głównaDo treści
Łamanie praw mniejszości światopoglądowych w szkołach

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
28-08-2010 22:25Mariusz Agnosiewicz (moderator)Łamanie praw mniejszości światopoglądowych w szkołach
Ocena 22 na 22
Kolejne interwencje szkolne podjęte!

Cytat:
Warszawa, 28.08.2010

Wojciech Baranowski
lp.icsilanojcarizdolm@ikswonarab.w

Szanowny Pan Karol Semik
Mazowiecki Kurator Oświaty

Zwracam się do Pana jako członek i reprezentant nieformalnej grupy "Młodzi Racjonaliści". Działając z upoważnienia i w imieniu uczniów, rodziców i innych mieszkańców Warszawy, którzy przekazali nam informacje o łamaniu praw mniejszości światopoglądowych przez władze szkół publicznych, przekazujemy Panu informację o tych nieprawidłowościach, a zarazem oczekujemy podjęcia działań, które zapobiegną ich kontynuacji i skutkom, ocenią odpowiedzialnych, oraz przywrócą stan wynikający z postanowień Konstytucji i Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.

Otrzymaliśmy doniesienia, że dyrekcje następujących szkół publicznych:

* XLIV Liceum Ogólnokształcące przy ul. Dolnej 6 w Warszawie
* Technikum Nr 7 przy ul. Szczęśliwickiej 56 w Warszawie
* LXXIII Liceum Ogólnokształcące przy ul. Promienistej 12a w Warszawie
* LXVII Liceum Ogólnokształcące przy ul. Mokotowskiej 16/20 w Warszawie

umieściły ceremonie religijne w oficjalnym programie obchodów rozpoczęcia roku szkolnego.

Dyrekcje szkół publicznych:

* XLVIII Liceum Ogólnokształcące przy ul. Szczęśliwickiej 50/54 w Warszawie
* Technikum Nr 2 z oddziałami integracyjnymi przy ul. Szczawnickiej 1 w Warszawie
* XXXIII Liceum Ogólnokształcące Dwujęzyczne przy ul. Bema 76 w Warszawie
* XXVII Liceum Ogólnokształcace przy ul. Polnej 5 w Warszawie

z okazji rozpoczęcia roku szkolnego reklamują ceremonie religijne.

Natomiast dyrekcje szkół publicznych:

* VIII Liceum Ogólnokształcące przy ul. Jagiellońskiej 38 w Warszawie
* XLVI Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi przy ul. Żuromińskiej 4 w Warszawie

postanowiły całość obchodów tego dnia zorganizować wyłącznie w kościele wyznania rzymskokatolickiego oraz umieścić w programie mszę.

Uzasadnienie:

Szkoła publiczna jest instytucją, która ma za zadanie wychowywać i kształcić młodych Polaków. Jest instytucją, która winna przygotowywać młodych ludzi do życia w nowoczesnym świecie i odnalezienia się w nowoczesnym społeczeństwie, a także budowania społeczeństwa otwartego i tolerancyjnego. Szkoła publiczna zobowiązana jest do szerzenia, zarówno poprzez przekazywaną wiedzę jak i przykładną postawę pedagogów, wartości uniwersalnych takich jak: poszanowanie prawa i zasad demokracji, tolerancja i szacunek dla różnorodności i odmienności, również światopoglądowej i obyczajowej.

Szkoła publiczna w Polsce nie wypełnia wszystkich tych zadań z należytą sumiennością. Chcemy zwrócić szczególną uwagę na brak poszanowania przez tę instytucję publiczną prawa i demokracji, krzewienie nierówności światopoglądowej i zduszanie tolerancji dla różnorodności i odmienności w młodych pokoleniach. Wszystko to objawia się uprzywilejowaniem światopoglądu katolickiego i promowaniem religii katolickiej w działaniach szkoły.

Dziedzin naruszeń wolności światopoglądowej, zasad prawa i demokracji w działaniach szkoły można mnożyć bez liku. Jednym z nich i zarazem tym, przeciwko któremu protestujemy, jest manifestowanie uprzywilejowanej pozycji wyznania rzymskokatolickiego przez umieszczanie w programie oficjalnych obchodów rozpoczęcia roku szkolnego mszy świętej lub promowanie takich imprez. Niedopuszczalnym jest dyskryminowanie osób bezwyznaniowych lub osób o innym niż rzymskokatolickie wyznaniu przez instytucję, od której zależy przyszły kształt naszego społeczeństwa.

Powyższe stwierdzenia nie są tylko naszymi życzeniami. Znajdują one odbicie w polskim prawie. W prawie, którego kierujący szkołami publicznymi oraz sprawujący nad nimi nadzór zobowiązani są przestrzegać. Niezależnie od ich prywatnego światopoglądu, przynależności religijnej czy wyznawanego systemu wartości.

Zgodnie z Konstytucją, każdy uczeń, rodzic i pracownik szkoły ma prawo do:
* równego traktowania przez władze publiczne (art. 32. ust. 1.);
* nie bycia dyskryminowanymi (art. 32. ust. 2.);
* nieujawniania swego światopoglądu (art. 53. ust. 7.).

Pierwsze dwa z wymienionych przepisów naruszane są w oczywisty sposób przez uprzywilejowane traktowanie jednego - arbitralnie wybranego - wyznania. Udział w promowanej mszy można interpretować jako oznakę przynależności do Kościoła Rzymskokatolickiego, natomiast brak udziału - jako oznakę braku takiej przynależności lub częściowego indyferentyzmu wobec spraw religijnych. Naruszone zostało więc też konstytucyjne prawo obywateli RP do nieujawniania swego światopoglądu.

Dyrekcje wymienionych szkół w oczywisty sposób dopuściły się też złamania obu ustępów art. 25. Konstytucji, mówiącego o bezstronności instytucji publicznych w sprawach światopoglądowych.

Art. 6. ustawy "Karta nauczyciela" stanowi, że nauczyciel obowiązany jest m.in. "kształcić i wychowywać młodzież w umiłowaniu Ojczyzny, w poszanowaniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w atmosferze wolności sumienia i szacunku dla każdego człowieka" oraz "dbać o kształtowanie u uczniów postaw moralnych i obywatelskich zgodnie z ideą demokracji, pokoju i przyjaźni między ludźmi różnych narodów, ras i światopoglądów".

Dyrektorzy wymienionych szkół sprzeniewierzają się wszystkim wymienionym obowiązkom, przez łamanie zapisów Konstytucji oraz
uzależnianie szacunku okazywanego uczniom, rodzicom i pracownikom od wyznawanej przez nich religii (oraz tego, czy w ogóle wyznają jakąś religię).

Wniosek:

Jak stanowi art. 75. ust. 1. ustawy "Karta nauczyciela": "Nauczyciele podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej za uchybienia godności zawodu nauczyciela lub obowiązkom, o których mowa w art. 6." Dlatego, mając na uwadze powyższe, zgodnie z § 18. ust. 1. rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dn. 22 stycznia 1998 r. w sprawie komisji dyscyplinarnych dla nauczycieli i trybu postępowania dyscyplinarnego, uprzejmie prosimy o niezwłoczne polecenie rzecznikowi dyscyplinarnemu
przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w tej sprawie wobec dyrektorów szkół wymienionych na wstępie. Prosimy też o informacje na temat wyników tego postępowania i wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Jeśli zajdzie taka potrzeba, z chęcią udostępnimy dostarczony nam materiał dowodowy oraz szczegóły dotyczące uchybień obwinionych.

Prosimy też o podjęcie interwencji we wszystkich wymienionych szkołach, w celu usunięcia niezgodnych z polskim prawem ogłoszeń sugerujących uprzywilejowaną pozycję jednego z wielu funkcjonujących w Polsce związków wyznaniowych, a także nakłonienie winnych zaistniałej sytuacji do wystosowania przeprosin wobec osób, których prawa zostały naruszone.
Z uwagi na to, że do rozpoczęcia roku szkolnego pozostało już niewiele czasu, prosimy o podjęcie interwencji możliwie szybko oraz o informacje o jej efektach.

Z poważaniem
Wojciech Baranowski

Do wiadomości:

Rzecznik Praw Obywatelskich
Rzecznik Praw Dziecka
Wojewoda Mazowiecki
Helsińska Fundacja Praw Człowieka
Związki zawodowe nauczycieli
media

oraz wymienione na wstępie szkoły i organy je prowadzące
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

28-08-2010 23:18
 Ocena 13 na 13
Wojtek B. (509 punktów)
Muszę w tym miejscu wyjaśnić, że pod listem podpisała się z konieczności (albo z powodu naszej nieznajomości urzędniczych procedur i przepisów administracyjnych) jedna osoba. Jednak za listem i związaną z nim akcją (www.racjonalista.pl/forum.php/s,354050) stoi praca wielu osób. Wśród nich przede wszystkim wymienić trzeba Szanownych Forumowiczów: Kamila (który m.in. jest autorem większości przytoczonego pisma) oraz Marcusa Platonicusa.
jankw (453 punktów)
Cytat:
Dyrekcje szkół publicznych:
[...]
z okazji rozpoczęcia roku szkolnego reklamują ceremonie religijne.


Nie mogę sobie jakoś tej "reklamy" wyobrazić. Można wiedzieć, na czym to polegało?
Wojtek B. (509 punktów)
>Cytat:
Dyrekcje szkół publicznych:
>[...]
>z okazji rozpoczęcia roku szkolnego reklamują ceremonie religijne.

>Nie mogę sobie jakoś tej "reklamy" wyobrazić. Można wiedzieć, na czym to polegało?

Komunikaty w stylu: "Rozpoczęcie roku szkolnego odbędzie się o 10:00. Zapraszamy serdecznie na mszę o 9:00".
Meretseger (61860 punktów)
Zgłaszam Szkołę Podstawową nr 38 w Lublinie.

www.sp38.lublin.pl/

Cytat:
Szanowni Rodzice! Drodzy Uczniowie!
Informujemy, że 1 września 2010 roku
rozpoczynamy Nowy Rok Szkolny 2010/2011
wg następującego porządku:
godz. 08.30 - wyjście ze sztandarem szkoły do kościoła
godz. 09.00 - uroczysta Msza święta na rozpoczęcie roku szkolnego

godz. 10.30 - akademia dla uczniów klas II-VI w sali gimnastycznej i spotkanie z wychowawcą
godz. 11.30 - przywitanie uczniów klas I w sali gimnastycznej i spotkanie z wychowawcą



Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
30-08-2010 11:30 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>Zgłaszam Szkołę Podstawową nr 38 w Lublinie.
>www.sp38.lublin.pl/
I jeszcze to:
Cytat:
Dzieci mają możliwość rozwijania swoich zainteresowań na zajęciach pozalekcyjnych:

* sportowych;
* językowych (j. angielski, j. włoski);
* kołach przedmiotowych;
* kole plastycznym;
* kole komputerowym;
* zespołu wokalnego "Brzdąc";
* kole recytatorskim;
* szkolnym kole Caritas i kole misyjnym.

www.sp38.lublin.pl/o-szkole

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
30-08-2010 21:02 
 Ocena 3 na 3
sztejkat (4743 punktów)
Mają możliwość. O ile w wypadku rozpoczęcia roku szkolnego można mówić o pewnym braku wyboru i tendencyjności, o tyle w istnieniu koła misyjnego nie widzę nic zdrożnego.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
01-09-2010 22:37 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Mają możliwość. O ile w wypadku rozpoczęcia roku szkolnego można mówić o pewnym braku wyboru i tendencyjności, o tyle w istnieniu koła misyjnego nie widzę nic zdrożnego.

Ja tam widzę. Koło misyjne korzysta z pomieszczeń publicznej szkoły. Bezpłatnie, jak się spodziewam.
04-09-2010 12:53 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
Koło komputerowe na ten przykład też. Sportowe z sali gimnastycznej. Także bezpłatnie.

Jakie, z punktu widzenia równego traktowania, różnice widzisz między kołem misyjnym a innym kołem zainteresowań? Z jakiego powodu różnicować ich prawa? Gdybyś chciał zapisać w ustawie jakich kół zainteresowań nie wolno prowadzić w szkole, jak byś to ujął?

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
04-09-2010 13:42 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Koło komputerowe na ten przykład też. Sportowe z sali gimnastycznej. Także bezpłatnie.
>Jakie, z punktu widzenia równego traktowania, różnice widzisz między kołem misyjnym a innym kołem zainteresowań?

Takie, że pozostałe koła nie służą wspieraniu państwowymi środkami jednej religii. Dodam, że kółko, co w samej nazwie (misyjne) explicite deklaruje, z założenia nie służy jedynie kultywowaniu religijnego hobby, a propagandzie i pozyskiwaniu nowych wyznawców.

>Z jakiego powodu różnicować ich prawa?

Z powodu dbałości o świeckość państwa.

>Gdybyś chciał zapisać w ustawie jakich kół zainteresowań nie wolno prowadzić w szkole, jak byś to ujął?

Art. 25.2 Konstytucji (Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.) właściwie, jak sądzę, zamyka sprawę.
sztejkat (4743 punktów)
>Art. 25.2 Konstytucji (Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.) właściwie, jak sądzę, zamyka sprawę.

Bezstronny nie oznacza: "świecki" a "równo traktujący".

Można postawić sprawę tak: czy kółko ateistyczne w szkole publicznej jest dozwolone? Jeżeli państwo jest bezstronne, jest to dozwolonym. Jeżeli nie, byłoby dozwolone wyłącznie, gdyby było zgodne z ideologią państwową. Czyli wyłącznie w państwie świeckim.

A kółko misji satanistycznej? Dozwolone, czy nie dozwolone? W państwie świeckim niedozwolone, w państwie bezstronnym dozwolone.

Co więcej: "zapewnia swobodę ich wyrażania" w prost zabrania usunięcia koła misyjnego.

Zachęcam do zastanowienia, by w zwalczaniu religii nie wylać dziecka z kąpielą.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
04-09-2010 14:47 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Art. 25.2 Konstytucji (Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.) właściwie, jak sądzę, zamyka sprawę.
>Bezstronny nie oznacza: "świecki" a "równo traktujący".

"Bezstronny" rozumiem raczej jako "niezajmujący stanowiska".
I nie widzę żadnej sprzeczności między "bezstronnością" i "świeckością".

>Można postawić sprawę tak: czy kółko ateistyczne w szkole publicznej jest dozwolone? Jeżeli państwo jest bezstronne, jest to dozwolonym. Jeżeli nie, byłoby dozwolone wyłącznie, gdyby było zgodne z ideologią państwową. Czyli wyłącznie w państwie świeckim.

Przyznam, że nie rozumiem. Coś pomieszałeś albo za głupi jestem.

>A kółko misji satanistycznej? Dozwolone, czy nie dozwolone? W państwie świeckim niedozwolone, w państwie bezstronnym dozwolone.

Jak wspomniałem, alternatywę między "bezstronnością" a "świeckością" za fałszywą uważam. Państwo, mym zdaniem, winno wstrzymywać się od wspierania wszelkich grup religijnych, światopoglądowych czy filozoficznych.

>Co więcej: "zapewnia swobodę ich wyrażania" w prost zabrania usunięcia koła misyjnego.

"Zapewnia swobodę wyrażania" rozumiem w taki sposób, że grupy religijne mają pełne prawo do artykulacji swych przekonań czy np. odprawiania swych rytuałów wedle ogólnych zasad wolności słowa, zgromadzeń etc.
04-09-2010 15:35 
 Ocena 1 na 3
sztejkat (4743 punktów)
"nie zajmujący stanowiska" to także: chcesz kółko=>jest zgodne z prawem=>organizacja kółek na żądanie uczniów/rodziców to sprawa szkoły = masz kółko. Zupełnie niezależnie od tego co zacz za kółko.

>Przyznam, że nie rozumiem. Coś pomieszałeś albo za głupi jestem.

Ateizm to określony światopogląd. Konkretnie: świecki. Państwo bezstronne powinno równo traktować (albo - nie wtrącać się) ateizm i religię. Państwo świeckie powinno wspierać kółko ateistyczne i negować kółko religijne. Państwo religijne - odwrotnie.

>Jak wspomniałem, alternatywę między "bezstronnością" a "świeckością" za fałszywą uważam. Państwo, mym zdaniem, winno wstrzymywać się od wspierania wszelkich grup religijnych, światopoglądowych czy filozoficznych.

Czym innym wydaje mi się jednak "wspierania" a kwestia obecności kół zainteresowań. Jeśli, zgodnie z ideą bezstronności czyli nie brania pod uwagę, nie zajmowania stanowiska, uczniowie chcą kółka misyjnego/satanistycznego/ateistycznego to aspekt ideologiczny zupełnie nie powinien państwa interesować. Istotnym jedynie jest aspekt pozalekcyjnej aktywności uczniowskiej. Zakładam, że wszelka pozalekcyjna aktywność uczniów jest postrzegana pozytywnie, jako kształtująca postawy aktywne. W tym sensie kółka takie są jak najbardziej na miejscu.

Coś podobnie jak równouprawnienie płci. Można je rozumieć na dwa sposoby:
- moim zdaniem głupi, prowadząc proces: określić płeć osoby=>zakwalifikować po płci=>porównać z reprezentacją płci przeciwnej=>wykonać działanie w kierunku skorygowania różnicy;
- moim zdaniem sensowny: powstrzymać się od określania płci osoby=>nie używać kryterium płci w żadnym działaniu;

>"Zapewnia swobodę wyrażania" rozumiem w taki sposób, że grupy religijne mają pełne prawo do artykulacji swych przekonań czy np. odprawiania swych rytuałów wedle ogólnych zasad wolności słowa, zgromadzeń etc.

Czy także: zgromadzeń pozalekcyjnych? Czy także: poglądem jest misyjność=>wyrażamy go przez działalność misyjną?

Czy też: wolno wszędzie ALE NIE w miejscach zarządzanych przez Państwo?

Wychodzi pewnie, że się czepiam i popieram klerykalizację - chciałbym jednak, byśmy nie popadali w skrajności. Jeśli państwo jest bezstronne, nie ingeruje w życie religijne/filozoficzne obywateli, oraz zapewnia swobodę wyrażania rzeczonych, to powinno zapewniać swobodę wyrażania poglądów religijnych dokładnie tak samo jak zapewnia swobodę wypowiedzi i wspiera wszelkie inne formy działalności obywatelskiej. Czy się to komu podoba, czy nie państwo takie jest zobowiązane także do użyczania swoich zasobów z przeznaczeniem aktywność religijną obywateli, jako że nie wolno mu rozróżniać tej aktywności od dowolnej innej.

Czym innym byłoby państwo świeckie: państwo takie byłoby oparte na konkretnej ideologii i mogłoby zezwalać na wyrażanie poglądów religijnych, ale już nie byłoby zobowiązane zapewniania swobody wyrażania. Subtelna różnica polega na tym, że zezwalać oznacza: "nie przeszkadzać", "nie zabraniać", zaś zapewniać oznacza dodatkowo: "podejmować działania umożliwiające".

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
04-09-2010 22:04 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>"nie zajmujący stanowiska" to także: chcesz kółko=>jest zgodne z prawem=>organizacja kółek na żądanie uczniów/rodziców to sprawa szkoły = masz kółko. Zupełnie niezależnie od tego co zacz za kółko.

No, niekoniecznie. Moim zdaniem szkołę można zobowiązać do organizowania kółek wiążących się z jej normalną działalnością edukacyjną (wyjąwszy religię), ale niekoniecznie każdych, jakie uczniom/rodzicom przyjdą do głowy. Jeśli zapragną mieć kółko pilotażu odrzutowców, muszą je sobie organizować we własnym zakresie.

>Ateizm to określony światopogląd. Konkretnie: świecki.

Obawiam się, że zabrniemy w spór o słowa, ale nie rozumiem tego utożsamienia. Spółdzielnia mieszkaniowa to np. instytucja świecka (przez co rozumiem właśnie: bezstronna), nie zaś ateistyczna.

>Państwo bezstronne powinno równo traktować (albo - nie wtrącać się) ateizm i religię. Państwo świeckie powinno wspierać kółko ateistyczne i negować kółko religijne. Państwo religijne - odwrotnie.

Znów kwestia słów. Nie utożsamiajmy państwa świeckiego, które bezstronności swej dowodzi np. nie umieszczając w swych placówkach żadnych emblematów światopoglądowych, z państwem ateistycznym, które na znak swej tożsamości ideowej winno wieszać np. tabliczki z napisem BOGA NIE MA.

>Czym innym wydaje mi się jednak "wspierania" a kwestia obecności kół zainteresowań. Jeśli, zgodnie z ideą bezstronności czyli nie brania pod uwagę, nie zajmowania stanowiska, uczniowie chcą kółka misyjnego/satanistycznego/ateistycznego to aspekt ideologiczny zupełnie nie powinien państwa interesować.

Otóż - mym zdaniem - powinien. Podobnie jak w wypadku kółek politycznych (jakichś Młodych Platformersów czy Pisuarów) - ich działalności publiczna szkoła w żaden sposób wspierać nie powinna.

>Istotnym jedynie jest aspekt pozalekcyjnej aktywności uczniowskiej. Zakładam, że wszelka pozalekcyjna aktywność uczniów jest postrzegana pozytywnie, jako kształtująca postawy aktywne. W tym sensie kółka takie są jak najbardziej na miejscu.

Oj, uważałbym z tą wszelką pozalekcyjną aktywnością .

>Coś podobnie jak równouprawnienie płci. Można je rozumieć na dwa sposoby:
>- moim zdaniem głupi, prowadząc proces: określić płeć osoby=>zakwalifikować po płci=>porównać z reprezentacją płci przeciwnej=>wykonać działanie w kierunku skorygowania różnicy;
>- moim zdaniem sensowny: powstrzymać się od określania płci osoby=>nie używać kryterium płci w żadnym działaniu;

Zostawiłbym to w ogóle na boku, bo sytuacje te są z gruntu różne - o tyle, że płeć (w sensie: sex), inaczej niż światopogląd, jest zjawiskiem naturalnym.

>Czy także: zgromadzeń pozalekcyjnych? Czy także: poglądem jest misyjność=>wyrażamy go przez działalność misyjną?

Szkoła publiczna w ogóle winna być zamknięta dla misji religijnych, agitacji politycznej czy wreszcie komercyjnej reklamy. Osobną (i chyba praktycznie najtrudniejszą kwestią) jest wbijanie uczniom do głów patriotyzmu w ramach działań własnych szkoły.

>Czy też: wolno wszędzie ALE NIE w miejscach zarządzanych przez Państwo?

Lub samorząd terytorialny. Rzecz bowiem w tym, że państwo (i jego samorządowe przedłużenie) są organizacjami przymusowymi i jako takie - we własnym interesie zresztą - winny wystrzegać się zajmowania stanowiska w kwestiach światopoglądowych. Zwłaszcza religijnych, które z natury należą do najbardziej konfliktogennych.

>Jeśli państwo jest bezstronne, nie ingeruje w życie religijne/filozoficzne obywateli, oraz zapewnia swobodę wyrażania rzeczonych, to powinno zapewniać swobodę wyrażania poglądów religijnych dokładnie tak samo jak zapewnia swobodę wypowiedzi i wspiera wszelkie inne formy działalności obywatelskiej.
>Czy się to komu podoba, czy nie państwo takie jest zobowiązane także do użyczania swoich zasobów z przeznaczeniem aktywność religijną obywateli, jako że nie wolno mu rozróżniać tej aktywności od dowolnej innej.

Nie jest, podobnie jak nie jest zobowiązane do użyczania swoich zasobów (w formie np. dotacji) na wspieranie działalności osiedlowej szkoły tańca czy klubu akwarystów.

>Czym innym byłoby państwo świeckie: państwo takie byłoby oparte na konkretnej ideologii i mogłoby zezwalać na wyrażanie poglądów religijnych, ale już nie byłoby zobowiązane zapewniania swobody wyrażania. Subtelna różnica polega na tym, że zezwalać oznacza: "nie przeszkadzać", "nie zabraniać", zaś zapewniać oznacza dodatkowo: "podejmować działania umożliwiające".

Zapewniać - to nie oznacza "wspierać materialnie". "Podejmowanie działań umożliwiających" winno ograniczać się do zapewnienia
1. ochrony prawnej poprzez
a) umieszczenie odpowiednich zapisów w kodeksach,
b) utrzymywanie aparatu sprawiedliwości, będącego w stanie kodeksowe zapisy egzekwować;
2. ochrony fizycznej poprzez
a) działania logistyczne (np. ograniczenie ruchu drogowego na trasie legalnej demonstracji)
b) ochronę policyjną.
Ale o resztę niech się środowiska zainteresowane propagowaniem określonej religii czy światopoglądu już martwią same.
sztejkat (4743 punktów)
>>(...)Jeśli zapragną mieć kółko pilotażu odrzutowców, muszą je sobie organizować we własnym zakresie(...)
Wszelkie koła zainteresowań poniekąd z definicji są związane z pewną aktywnością i organizacją we własnym zakresie.

>Obawiam się, że zabrniemy w spór o słowa, ale nie rozumiem tego utożsamienia.(...)

Chyba tak. Jest to podobny spór jak: czy ateizm jest religią/ma naturę światopoglądu religijnego. Tym bardziej problematyczny spór, że wspomniany przez Ciebie artykuł w zasadzie zrównuje religie i światopoglądy natury filozoficznej. W zasadzie nie ma więc, w kontekście tego artykułu znaczenia, czy świecki to ateistyczny czy nie - zarówno pojęcie "świeckiego państwa" jak i "ateistycznego światopoglądu" są co najmniej poglądami filozoficznymi. Paradoksalnie więc państwa nie powinno interesować zachowywanie świeckości, jako że także wobec tego poglądu powinno być bezstronne.

>Znów kwestia słów.(....)

Tak. I znowu pojawia się problem: czy brak symboli religijnych jest li tylko dowodem ignorowania religii czy też symbolem ateizmu? Bo jakie symbole ma ateizm?

>Otóż - mym zdaniem - powinien. (....)

Powiedzmy, że mam poważne wątpliwości co do kryteriów oceny które ideologie wspierać i gdzie leży granica między polityką a działalnością np. społeczną. Powiedzmy też, że wolałbym nie pokładać zaufania w tej kwestii w szkole. Pomny oczywiście tego, że zaufanie w kwestii podejścia do neutralności względem religii zaowocowało oficjalną mszą świętą na rozpoczęcie roku.

>Oj, uważałbym z tą wszelką pozalekcyjną aktywnością .

No dobra, niefortunne sformułowanie.

>Zostawiłbym to w ogóle na boku, bo sytuacje te są z gruntu różne - o tyle, że płeć (w sensie: sex), inaczej niż światopogląd, jest zjawiskiem naturalnym.

Hmm... myślenie, posiadania zdania, posiadanie określonych przekonań, nie jest zjawiskiem naturalnym? Co więcej, płeć, podobnie jak poglądy można zmienić. Wymaga to tylko znacznie wyższych nakładów.

>Szkoła publiczna w ogóle winna być zamknięta dla misji religijnych, agitacji politycznej czy wreszcie komercyjnej reklamy.

Ok, jak jednak to pogodzić z konstytucyjnym: "zapewnia swobodę"? Moim zdaniem co nieco się to gryzie.

>Osobną (i chyba praktycznie najtrudniejszą kwestią) jest wbijanie uczniom do głów patriotyzmu w ramach działań własnych szkoły.

Czyli jednak państwo musi mieć jakąś ideologię. Jeśli ma wpajać ideowo patriotyzm trudno mówić o neutralności światopoglądowej czy bezstronności. Eh.... jak ładnie brzmią puste cymbały - łatwo zapisać w prawie pięknie brzmiące słowa, jakże trudno zadbać, by się kupy trzymały.

>Lub samorząd terytorialny. (...) Zwłaszcza religijnych, które z natury należą do najbardziej konfliktogennych. Nie jest, podobnie jak nie jest zobowiązane do użyczania swoich zasobów (w formie np. dotacji) na wspieranie działalności osiedlowej szkoły tańca czy klubu akwarystów.

Dlaczego nie jest? Jeśli ktoś jest zobowiązany coś zapewnić, to przecież wydaje się oczywistym, że mogę doń przyjść i rzec: słuchaj, zapewnij mi możliwość wystąpienia w twoim biurze, zapewnij mi lokal itp.

>(...)1. ochrony prawnej poprzez
>a) umieszczenie odpowiednich zapisów w kodeksach,
>b) utrzymywanie aparatu sprawiedliwości, będącego w stanie kodeksowe zapisy egzekwować;
>(...)2. ochrony fizycznej poprzez
>a) działania logistyczne (np. ograniczenie ruchu drogowego na trasie legalnej demonstracji)
>b) ochronę policyjną.

Owszem. Jednak problem tylko i wyłącznie się przesuwa. Skoro należy "zapewnić swobodę" to oczywiście należy stworzyć stosowne zapisy prawa. Jednak czym uzasadnionym będzie ograniczanie owej swobody publicznego kultu (a więc w miejscach publicznych) przez wyłączenie obiektów należących do państwa? Zwłaszcza, że obiekty prywatne z definicji raczej nie należą do miejsc publicznych. Czym to uzasadnić? Przecież szkoły państwowe z definicji są publiczne. Wreszcie jakie obiekty państwowe włączyć a jakie wyłączyć z zapewnienia swobody? Wszystkie? Niektóre? Jak je klasyfikować? I czym to uzasadnić? Zważ, że owo "zapewnienie swobody" jest zapisane w najwyższym akcie prawa i w zasadzie jedynie tamże zapisana "bezstronność" może stanowić dlań pewną przeciwwagę.

Chcę w ten sposób uświadomić, że zbyt rygorystyczne traktowanie idei laickiego państwa i rugowanie wszelkich form działalności religijnej z jego instytucji może, w świetle zapisów konstytucji, stworzyć wiele problemów. Stoję na stanowisku, że o ile wszelkie obligatoryjne uczestnictwa w spotkaniach ideologicznych są co najmniej faux pass o tyle udostępnianie zaangażowanym w ideologie pracownikom/uczniom/obywatelom wolnych w danej chwili zasobów celem przeprowadzenia spotkań rzeczonej natury jest zjawiskiem pozytywnym.

Za takie udostępnienie uważam koła zainteresowań w szkołach.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
06-09-2010 14:52 
 Ocena 8 na 8
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>>(...)Jeśli zapragną mieć kółko pilotażu odrzutowców, muszą je sobie organizować we własnym zakresie(...)
>Wszelkie koła zainteresowań poniekąd z definicji są związane z pewną aktywnością i organizacją we własnym zakresie.

Litości .

>Chyba tak. Jest to podobny spór jak: czy ateizm jest religią/ma naturę światopoglądu religijnego.

Nie ma takiego sporu. Ateizm religią nie jest.

>wspomniany przez Ciebie artykuł w zasadzie zrównuje religie i światopoglądy natury filozoficznej. W zasadzie nie ma więc, w kontekście tego artykułu znaczenia, czy świecki to ateistyczny czy nie - zarówno pojęcie "świeckiego państwa" jak i "ateistycznego światopoglądu" są co najmniej poglądami filozoficznymi.

"Świeckie państwo" to raczej zjawisko z dziedziny praktyki politycznej.

>Paradoksalnie więc państwa nie powinno interesować zachowywanie świeckości, jako że także wobec tego poglądu powinno być bezstronne.

Taaa... skoro konsekwentny sceptyk powinien właściwie wyłącznie milczeć, więc przez analogię konsekwentnie świeckie państwo powinno się rozwiązać. Gratuluję.

>Tak. I znowu pojawia się problem: czy brak symboli religijnych jest li tylko dowodem ignorowania religii czy też symbolem ateizmu? Bo jakie symbole ma ateizm?

Jakich by nie miał, nie powinno się ich zawieszać w szkole.

>Powiedzmy, że mam poważne wątpliwości co do kryteriów oceny które ideologie wspierać i gdzie leży granica między polityką a działalnością np. społeczną. Powiedzmy też, że wolałbym nie pokładać zaufania w tej kwestii w szkole.

Szkoła jest od wykonywania woli ustawodawcy, sama nie powinna decydować.

>>Zostawiłbym to w ogóle na boku, bo sytuacje te są z gruntu różne - o tyle, że płeć (w sensie: sex), inaczej niż światopogląd, jest zjawiskiem naturalnym.
>Hmm... myślenie, posiadania zdania, posiadanie określonych przekonań, nie jest zjawiskiem naturalnym?

Zdolność mówienia jest ludziom naturalnie wrodzona, ale już kwestią kultury jest, jakim konkretnym językiem kto mówi.

>Co więcej, płeć, podobnie jak poglądy można zmienić. Wymaga to tylko znacznie wyższych nakładów.

Szkoła publiczna nikomu niczego w kwestii wyboru płci nie narzuca, takoż nie powinna narzucać poglądów.

>>Szkoła publiczna w ogóle winna być zamknięta dla misji religijnych, agitacji politycznej czy wreszcie komercyjnej reklamy.
>Ok, jak jednak to pogodzić z konstytucyjnym: "zapewnia swobodę"? Moim zdaniem co nieco się to gryzie.

Zapewnia swobodę wyrażania poglądów politycznych czy religijnych prywatnie - czym innym jest czynne wspieranie instytucji typu związki wyznaniowe czy partie polityczne.

>Czyli jednak państwo musi mieć jakąś ideologię. Jeśli ma wpajać ideowo patriotyzm trudno mówić o neutralności światopoglądowej czy bezstronności. Eh.... jak ładnie brzmią puste cymbały - łatwo zapisać w prawie pięknie brzmiące słowa, jakże trudno zadbać, by się kupy trzymały.

Jestem przeciwnikiem patriotyzmu w ogóle, nie tylko w szkole - państwo jednak może się tu powoływać na prawa sponsora.

>Dlaczego nie jest? Jeśli ktoś jest zobowiązany coś zapewnić, to przecież wydaje się oczywistym, że mogę doń przyjść i rzec: słuchaj, zapewnij mi możliwość wystąpienia w twoim biurze, zapewnij mi lokal itp.

Pisałem już, jak rozumiem owo "zobowiązanie do zapewnienia".
Na wszelki wypadek powtórzę:
>>(...)1. ochrony prawnej poprzez
>>a) umieszczenie odpowiednich zapisów w kodeksach,
>>b) utrzymywanie aparatu sprawiedliwości, będącego w stanie kodeksowe zapisy egzekwować;
>>(...)2. ochrony fizycznej poprzez
>>a) działania logistyczne (np. ograniczenie ruchu drogowego na trasie legalnej demonstracji)
>>b) ochronę policyjną.

>Owszem. Jednak problem tylko i wyłącznie się przesuwa. Skoro należy "zapewnić swobodę" to oczywiście należy stworzyć stosowne zapisy prawa. Jednak czym uzasadnionym będzie ograniczanie owej swobody publicznego kultu (a więc w miejscach publicznych) przez wyłączenie obiektów należących do państwa? Zwłaszcza, że obiekty prywatne z definicji raczej nie należą do miejsc publicznych. Czym to uzasadnić? Przecież szkoły państwowe z definicji są publiczne.

Sofistyka oparta na wieloznaczności terminu "publiczny" w języku polskim, z której to wieloznaczności zresztą krk bez skrępowania korzysta. Chodzi mi o "publiczny" w znaczeniu: "państwowy/samorządowy" i tyle.

>Wreszcie jakie obiekty państwowe włączyć a jakie wyłączyć z zapewnienia swobody? Wszystkie? Niektóre? Jak je klasyfikować?

Wszystkie.

>I czym to uzasadnić?

Tym, że jako utrzymywane z przymusowych danin wszystkich obywateli, nie powinny służyć faworyzowaniu jednych kosztem drugich. Chyba, że państwo nie jest oparte na zasadzie równości obywateli wobec prawa - wtedy można je oprzeć na czymkolwiek.

>Stoję na stanowisku, że o ile wszelkie obligatoryjne uczestnictwa w spotkaniach ideologicznych są co najmniej faux pass o tyle udostępnianie zaangażowanym w ideologie pracownikom/uczniom/obywatelom wolnych w danej chwili zasobów celem przeprowadzenia spotkań rzeczonej natury jest zjawiskiem pozytywnym.
>Za takie udostępnienie uważam koła zainteresowań w szkołach.

Nie widzę niczego z zasady zdrożnego w odpłatnym udostępnianiu przez szkołę np. wolnych sal po godzinach normalnej pracy szkoły.
Utrzymanie sali kosztuje - ogrzewanie, prąd, remonty, sprzątanie, dozór etc. - koszty te ponosi państwo, czyli podatnicy. Z wyżej wyłożonych powodów nie powinni przymusowo finansować czyjejś aktywności religijnej, politycznej czy komercyjnej.
Wojtek B. (509 punktów)
>Zgłaszam Szkołę Podstawową nr 38 w Lublinie.
>www.sp38.lublin.pl/
> Cytat:
Szanowni Rodzice! Drodzy Uczniowie!
>Informujemy, że 1 września 2010 roku
>rozpoczynamy Nowy Rok Szkolny 2010/2011
>wg następującego porządku:
>godz. 08.30 - wyjście ze sztandarem szkoły do kościoła
>godz. 09.00 - uroczysta Msza święta na rozpoczęcie roku szkolnego
godz. 10.30 - akademia dla uczniów klas II-VI w sali gimnastycznej i spotkanie z wychowawcą
>godz. 11.30 - przywitanie uczniów klas I w sali gimnastycznej i spotkanie z wychowawcą


My niestety zajmowaliśmy się jedynie szkołami średnimi w Warszawie. Niestety, doba ma tylko 24h i musieliśmy jakoś ograniczyć zakres naszych interwencji. Co prawda plan uroczystości nie zostanie zmieniony, ale wciąż można domagać się ukarania winnych. Być może wystosowane przez nas pismo pomoże w sformułowaniu własnej skargi.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365