 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-02-2007 22:08 | apsik (9 punktów) | Homoseksualizm | Co Polaków gryzie? Co im przeszkadza? Oczywiście odmienność. To, że ktoś nie jest taki jak cała reszta, że różni się czymś od przyjętego ogółu. Homoseksualizm - wielu Polaków uważa to za chorobę. Przecież homoseksualiści to tacy sami ludzie jak hetero. Też chcą kochać, mieć swoje prawa. Ja nie mówię tu o wszelakich demonstracjach, paradach itp. , bo dla mnie to już też jest lekka przesada. Jeśli chodzi o mnie, to w/g mnie to kościół jest winien tej nietolerancji. Bo to on wpaja od zawsze, że był Adam i Ewa. i myślę, że to w tym tkwi problem. I czasem naprawdę się zastanawiam skąd bierze się niechęć do homoseksualistów. Czy oni robią coś złego? Po prostu chcą kochać i chcę być kochani. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| $kRz@tEi$tK@ (5585 punktów) | Masz rację i ja też uważam, że powinni mieć normalne prawa. Jednak jest inna sprawa: jeżeli jakieś małe dziecko zobaczy dwóch całujących się mężczyzn na ulicy, a później pójdzie gdzieś na imieniny i zobaczy, że dwóch wujków się całuje to może uznać, że są gejami, a to nie byłoby prawdziwe stwierdzenie. Jeżeli chodzi o kościół to on ma swoje zasady, których chyba nie złamie. Myślę, że do miłości nie jest potrzebny ślub kościelny, a jeśli chodzi o cywilny, to przecież istnieje prawo do wolności. Homoseksualizm zakłóca jednak naturalną harmonię życia i rozwoju, no ale to w końcu powinna być sprawa tych, których nie pociąga przeciwn płeć. W wyniku: homoseksualizm nie powinien być zakazany, ale zawsze będzie potępiany przez kościół. Osobiście mam jakąś odrazę do gejów, ale to w końcu ich sprawa i niech żyją jak im się podoba.
"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
|
|
 | 1 na 1 Nelchael (2125 punktów) (zablokowany) | > Masz rację i ja też uważam, że powinni mieć normalne prawa. Jednak jest inna sprawa: jeżeli jakieś małe dziecko zobaczy dwóch całujących się mężczyzn na ulicy, a później pójdzie gdzieś na imieniny i zobaczy, że dwóch wujków się całuje to może uznać, że są gejami, a to nie byłoby prawdziwe stwierdzenie.No i? Dzieje się komuś jakaś krzywda z tego powodu, że zobaczy całujących się facetów? Przypominasz mi księdza, który twierdził, że dzieci widzące homoseksualistów same mogą zostać homoseksualistami  > Homoseksualizm zakłuca jednak naturalną charmonię życia i rozwoju, no ale to w końcu powinna być sprawa tych, których nie pociąga przeciwn płeć.Co to znaczy 'zakłucać charmonię'? Nie jestem zbyt biegły w językach obcych  > W wyniku: homoseksualizm nie powinien być zakazany, ale zawsze będzie potępiany przez kościół. Osobiście mam jakąś odrazę do geji, ale to w końcu ich sprawa i niech żyją jak im się podoba.Gejów. Byłaś zakochana w jakimś?  Hm, księża potępiają homoseksualistów, a sami chodzą w babskich ciuchach. Czysty hipokrytyzm
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | >Masz rację i ja też uważam, że powinni mieć normalne prawa. Jednak jest inna sprawa: jeżeli jakieś małe dziecko zobaczy dwóch całujących się mężczyzn na ulicy, a później pójdzie gdzieś na imieniny i zobaczy, że dwóch wujków się całuje to może uznać, że są gejami, a to nie byłoby prawdziwe stwierdzenie.
Równie dobrze możesz powiedzieć, że jeśli babcia całuje się z wnuczkiem, to łączą ich kontakty seksualne.
>Jeżeli chodzi o kościół to on ma swoje zasady, których chyba nie złamie. Myślę, że do miłości nie jest potrzebny ślub kościelny, a jeśli chodzi o cywilny, to przecież istnieje prawo do wolności.
Tylko w teorii.
>Homoseksualizm zakłuca jednak naturalną charmonię życia i rozwoju, no ale to w końcu powinna być sprawa tych, których nie pociąga przeciwn płeć.
Za "zakłuca" i "charmonię" podtrzymuję niegdysiejszy wniosek o wlepieniu Ci pokaźnej ilości batów.
> Osobiście mam jakąś odrazę do geji [...]
Gejów. A gdybyś już uparła się pisać w ten sposób, to w języku polskim nigdy nie występuje zgłoska "ji", więc "gei".
Nawiasem mówiąc, skąd ta odraza? Każą Ci przyglądać się temu, jak dają wyraz swojej miłości?
|
|
 | | Yaoming (7480 punktów) | > Homoseksualizm zakłuca jednak naturalną charmonię życia i rozwoju, no ale to w końcu powinna być sprawa tych, których nie pociąga przeciwn płeć.> Ostanio mój katcheta na jedej z lekcji religii powiedział, że homoseksualizm jest niezgodny z prawami natury  , ponieważ nie prowadzi do prokreacji i taki zwjązek osób taj samej płci nie może mieć miejsca(nie ma racji bytu).Po chwili zapytałem się katachety czy zwjązek heteroseksualny przy założeniu, że jedna osoba z tego zwjązku jest bezpłodna też jest niezgodna z prawami natury(i nie ma racji bytu), przecież nie prowadzi do prokreacji.
|
|
|  | 1 na 1 Nelchael (2125 punktów) (zablokowany) | > >Homoseksualizm zakłuca jednak naturalną charmonię życia i rozwoju, no ale to w końcu powinna być sprawa tych, których nie pociąga przeciwn płeć.> >Ostanio mój katcheta na jedej z lekcji religii powiedział, że homoseksualizm jest niezgodny z prawami natury , ponieważ nie prowadzi do prokreacji i taki zwjązek osób taj samej płci nie może mieć miejsca(nie ma racji bytu).Po chwili zapytałem się katachety czy zwjązek heteroseksualny przy założeniu, że jedna osoba z tego zwjązku jest bezpłodna też jest niezgodna z prawami natury(i nie ma racji bytu), przecież nie prowadzi do prokreacji. Świadome rezygnowanie z aktywności seksualnej jest niezgodne z prawami natury, bo nie prowadzi do prokreacji, więc księża grzeszą!  A homoseksualizm jest naturalny, występuje u wielu gatunków zwierząt.
|
|
| |  | | Yaoming (7480 punktów) | > Świadome rezygnowanie z aktywności seksualnej jest niezgodne z prawami natury, bo nie prowadzi do prokreacji, więc księża grzeszą!  Wiem teraz dlaczego ksiądz z pobliskiej parafi ma nieślubne dzieci.  Jak widzę ten ksiądz nie chciał sprzeciwiać sie prawom natury, nie chciał popełnić grzechu, który skazałby go na wieczne potępienie.
|
|
|  | | Pawłowski (1150 punktów) |
> >Ostanio mój katcheta na jedej z lekcji religii powiedział, że homoseksualizm jest niezgodny z prawami natury , ponieważ nie prowadzi do prokreacji i taki zwjązek osób taj samej płci nie może mieć miejsca(nie ma racji bytu).Po chwili zapytałem się katachety czy zwjązek heteroseksualny przy założeniu, że jedna osoba z tego zwjązku jest bezpłodna też jest niezgodna z prawami natury(i nie ma racji bytu), przecież nie prowadzi do prokreacji. Większość zabranianych przez kościół zachowań jest co najmniej przyjemna, inaczej kościół nie wpadłby na pomysł zakazywania praktykowania owych czynności. Założę się że spora część księży dobrze zdaje sobie sprawę z istnienia niezłej dawki przyjemności wynikającej z homoseksualizmu (taki zawód) i dlatego właśnie zabraniają, bo dobrze wiedzą że to jest po prostu przyjemne. A że kościół najchętniej widziałby swoich wiernych z głowami obsypanymi popiołem odzianych w włosiennice, pozbawionych jakiejkolwiek przyjemności, więc z tego powodu tak wojują okropnie.
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | I jaką odpowiedź uzyskałeś?
Zapytaj jeszcze o świadomą rezygnację z naturalnych skłonności do tworzenia heteroseksualnych związków. Czy to nie powinno być uznane za grzeszne?
|
|
| |  | | Yaoming (7480 punktów) | > I jaką odpowiedź uzyskałeś?Katecheta odpowiedział takimi słowami: "Czas przeznaczony na dyskusję został wyczerpany, teraz podyktuję wam notatkę, jeżeli Tomek chcesz to możemy dokończyć dyspute na następnej lekcji." Niestety nie doczekałem się odpowiedzi. > Zapytaj jeszcze o świadomą rezygnację z naturalnych skłonności do tworzenia heteroseksualnych związków. Czy to nie powinno być uznane za grzeszne?Bardzo dobre pytanie, na najbliższej katechezie zapytam się katechety.  Jestem bardzo ciekawy odpowiedzi. Pozdrawiam.
|
|
| qazad | jakiś czas temu w telewizji oglądalem sobie program w ktorym zaprezentował się prawie cały przekrój środowiska LGBT. Jeden z bohaterów, przebrany za kobietę, opowiadał o swoim partnerze heteroseksualnym(!) i ich związku heteroseksualnym(!).Dlaczego uznał partnera i związek za hetero a nie homo ? a dlatego,że partner widział w nim kobietę, więc wszystko było w zasadzie w normie.
nie ma siły, żeby sobie nie zadać czytanie, czy ci ludzie są zdrowi na umyśle? czy można ich traktować poważnie? a przy okazji odpowiedzi zapomnieć o demokratycznej/cywilizowanej poprawności.
|
|
 | | $kRz@tEi$tK@ (5585 punktów) | Jeśli mówimy o takich przypadkach jaki podałeś TO DO ZAKŁADU ICH!!!!!!!!!!!!!  Ale jeśli znajdą się homoseksualiści, którzy zachowują się normalnie, to nich sobie chodzą po tej Ziemi, tylko niech nie przesadzają jak ci których podałeś w swoim przykładzie.
"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
|
|
|  | 1 na 1 Nelchael (2125 punktów) (zablokowany) | > Jeśli mówimy o takich przypadkach jaki podałeś TO DO ZAKŁADU ICH!!!!!!!!!!!!!  Ja Ciebie posłałbym do zakładu za takie wypowiedzi. > Ale jeśli znajdą się homoseksualiści, którzy zachowują się normalnie, to nich sobie chodzą po tej Ziemi, tylko niech nie przesadzają jak ci których podałeś w swoim przykładzie.'Normalnie', czyli jak? Czy to komuś szkodzi, jak się zachowują? Tracisz coś przez to?
|
|
| |  | | $kRz@tEi$tK@ (5585 punktów) | >'Normalnie', czyli jak? Czy to komuś szkodzi, jak się zachowują? Tracisz coś przez to? Jak normalni ludzie, nie muszą przebierać się za kobiety, żeby pokazać siebie. Niech sobie będą homoseksualistami, ale przebieranie to chyba lekka przesada, no nie???
"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
|
|
| | |  | 1 na 1 Nelchael (2125 punktów) (zablokowany) | >>'Normalnie', czyli jak? Czy to komuś szkodzi, jak się zachowują? Tracisz coś przez to? >Jak normalni ludzie, nie muszą przebierać się za kobiety, żeby pokazać siebie. Niech sobie będą homoseksualistami, ale przebieranie to chyba lekka przesada, no nie???
Ale skoro mogą i chcą, to niech się przebierają. Prawo chyba jeszcze nie zabrania zakładania mężczyznom kobiecych ubrań.
|
|
| | | |  | | qazad | >>>'Normalnie', czyli jak? Czy to komuś szkodzi, jak się zachowują? Tracisz coś przez to? >>Jak normalni ludzie, nie muszą przebierać się za kobiety, żeby pokazać siebie. Niech sobie będą homoseksualistami, ale przebieranie to chyba lekka przesada, no nie??? >Ale skoro mogą i chcą, to niech się przebierają. Prawo chyba jeszcze nie zabrania zakładania mężczyznom kobiecych ubrań.
---oczywiscie, że mogą się przebierać za kogo i co chcą, tylko niech nie oczekują(a oczekują podczas parad),że patrzący z boku ludzie będą uznawać ich za normalnych.
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | > Jeśli mówimy o takich przypadkach jaki podałeś TO DO ZAKŁADU ICH!!!!!!!!!!!!!  No, no. Uważaj, panno Skrzateistko. Są to ludzie z naszego punktu widzenia bardzo dziwni, ale nie zmienimy ich żadnymi sposobami w "normalnych", zwłaszcza jeśli tego nie chcą. My tutaj nie silimy się na poprawność polityczną, ale naprawdę jesteśmy za równouprawnieniem.
|
|
| |  | | Kornowski (835 punktów) | Równouprawnienie a może równościemnienie?
Wszyscy boją się jak ogień słowa "nietolerancyjny", a równocześnie nikt nie wie na czym tolerancja i dyskryminacja polega.
W wielu krajach czarni mają pierwszeństwo przed białymi w przyjmowaniu na studia czy do pracy właśnie w ramach tolerancji, bo przecież wszyscy wiedzą, że "biali mają dostęp do lepszej edukacji". I tak oto w imię tolerancji jednych dyskryminuje się drugich.
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Warto nie popadać w przesadę.
|
|
 | | DawidKarolkievitz (984 punktów) |
> Jeden z bohaterów, przebrany za kobietę, opowiadał o swoim partnerze heteroseksualnym(!) i ich związku heteroseksualnym(!).Dlaczego uznał partnera i związek za hetero a nie homo ? a dlatego,że partner widział w nim kobietę, więc wszystko było w zasadzie w normie.> nie ma siły, żeby sobie nie zadać czytanie, czy ci ludzie są zdrowi na umyśle? czy można ich traktować poważnie?W postawie wielu gejów zaobserwować można pewną przewrotność, grę na konwencji  , prowokację- chcecie pedała w sukience, będziecie go mieli. Po prostu. Homoseksualni mężczyźni zaczęli nosić sukienki ,"bawić sie w dom" dlatego, że taki był stereotypowy obraz geja- zaczerpnięty z prostych skojarzeń, pewnej matrycy życia w związku- typowego podziału ról, konserwatywnego podziału ról (betonu konserwatywnego). Geje podjęli tą grę. 1:0 dla nich.
Jedni żyją według zasad, inni potrafią tylko za nie umierać
|
|
|  | | qazad | > >Jeden z bohaterów, przebrany za kobietę, opowiadał o swoim partnerze heteroseksualnym(!) i ich związku heteroseksualnym(!).Dlaczego uznał partnera i związek za hetero a nie homo ? a dlatego,że partner widział w nim kobietę, więc wszystko było w zasadzie w normie.> >nie ma siły, żeby sobie nie zadać czytanie, czy ci ludzie są zdrowi na umyśle? czy można ich traktować poważnie?> W postawie wielu gejów zaobserwować można pewną przewrotność, grę na konwencji , prowokację- chcecie pedała w sukience, będziecie go mieli.> Po prostu. Homoseksualni mężczyźni zaczęli nosić sukienki ,"bawić sie w dom" dlatego, że taki był stereotypowy obraz geja- zaczerpnięty z prostych skojarzeń, pewnej matrycy życia w związku- typowego podziału ról, konserwatywnego podziału ról (betonu konserwatywnego). Geje podjęli tą grę. 1:0 dla nich.> Jedni żyją według zasad, inni potrafią tylko za nie> umieraćTen pan(pani?) nazywał sam siebie nie gejem, a transwestytą. A na słowo gej obraził się - gdyż jak podkreslił, chciał aby traktować go jako kobietę i takim tez imieniem się poslugiwał.
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Więc był transwestytą i sprawa jasna.
|
|
| | |  | | qazad | >Więc był transwestytą i sprawa jasna. myśle, że ją teraz obraziłes
|
|
| Heksenschus (328 punktów) | Niechęć bierze się najczęściej ze strachu. Poza tym, ostatnimi czasy, ta niechęć wywoływana jest przez samych homoseksualistów. Oni sami zaczynają się posługiwać metodami KK. Tak jak KK na siłę rozwiesza krzyżyki po wszelkich laickich instytucjach, tak homoseksualiści zaczynają epatować swoją seksualnością, ostentacyjnie się z nią obnosić i afiszować. To nie zdobędzie poklasku; w tym narodzie w szczególności. Podążając tropem dotychczasowych poczynań organizacji skupiających "kochajacych inaczej" można się spodziewać w nieodległej przyszłości interesującej wersji bajki dla dzieci o śpiącym królewiczu zbudzonym ze stuletniego snu przez królewicza Roderyka (a potem żyli długo i szczęśliwie), albo o Kopciuszku, który zgubił pantofelek na balu u księżniczki Rosalindy, szukajacej żony (a potem żyły jeszcze dłużej i jeszcze szczęśliwiej). Byłoby to piękne równouprawnienie, ale takie całkowite równouprawnienie homoseksualnych treści w społeczności heteryków jest niemożliwe. Nawet w czasach, kiedy homoseksualizm w męskim wydaniu kwitł w najlepsze pośród arystokracji Perskiej, Egipskiej, Rzymskiej czy Greckiej, z homosiów drwiono sobie niewybrednie przy lada okazji, a mieszkanki Lesbos już w ogóle nie cieszyły się ani cieniem jakiegokolwiek poważania. Mentalności ludzkiej nie zmieni się z dnia na dzień, więc włażenie z buciorami do bastionu heteroseksualnych nie przysporzy homoseksualistom sympatii. Więcej cierpliwości bym im życzyła i subtelności w działaniach.
|
|
 | | Liberał | Te wasze dywagacje sa doprawdy niesamowite, strach..fobia...nienawiść..Orwell 2. Głupoty maksymalne.
|
|
|  | | Brunhilda Jasnogórska (328 punktów) | Tutaj nie chodzi o dywagacje, tylko o rzeczywiste reakcje i odczucia. Da się w ciągu twóch tygodni prerobić dzikiego tygrysa na kanpową przytulankę? Wątpię. Z tego samego powodu nie przerobisz społeczeństwa z dnia na dzień. Ale ty, zdaje się, nie chcesz tego wiedzieć.
|
|
| Kortez (142 punktów) | >Co Polaków gryzie? Co im przeszkadza? Oczywiście >odmienność. Polaków nie gryzą problemy homoseksualistów. To homoseksualisci gryzą się ze swoim problemem. Po prostu są nachalni. Mnie naprawdę nie interesuje kto, co i z kim robi w łóżku. Oczywiscie pod warunkiem, że nikomu nie dzieje się krzywda.
> Homoseksualizm - wielu >Polaków uważa to za chorobę. Przecież homoseksualiści to >tacy sami ludzie jak hetero.
Niestety nie tacy sami. Ludzie się od siebie róznią bez względu na to do jakiekiego absurdu doprowadzi nas poprawność polityczna. Kolorami skóry, inteligencją i seksualnością. Homoseksualizm jest chorobą, często o podłożu genetycznym.
>Też chcą kochać, mieć swoje >prawa. Ja nie mówię tu o wszelakich demonstracjach, >paradach itp. , bo dla mnie to już też jest lekka przesada.
I mają takie same jak reszta społeczeństwa. Na pewno większe od kobiet. Nie słyszalem żeby pracodawca pytał kandydata o to czy jest gejem, tak jak wiele kobiet pyta o plany macierzyńskie.
>Jeśli chodzi o mnie, to w/g mnie to kościół jest winien tej >nietolerancji. Bo to on wpaja od zawsze, że był Adam i Ewa. >i myślę, że to w tym tkwi problem.
Obsesja na punkcie wplywu Koscioła zaczyna mnie irytować. Ludzie, w Polsce na msze chodzi góra 20% Polaków, z tego 95% staruszków. Co ma do tego kościół z Adamem i Ewą.
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | > Polaków nie gryzą problemy homoseksualistów. To homoseksualisci gryzą się ze swoim problemem. Po prostu są nachalni.Tak samo nachalni są ateiści, którzy uparcie wystosowują apele o niefinansowanie kleru. MAJĄ POWÓD. > Mnie naprawdę nie interesuje kto, co i z kim robi w łóżku. Oczywiscie pod warunkiem, że nikomu nie dzieje się krzywda.I za to Ci chwała. Problem w tym, że interesuje to wielu innych ludzi. Zbyt wielu. > Niestety nie tacy sami. Ludzie się od siebie róznią bez względu na to do jakiekiego absurdu doprowadzi nas poprawność polityczna. Kolorami skóry, inteligencją i seksualnością.Zgadzam się. Jestem przeciwnikiem poglądu, że każdy człowiek jest taki sam. Inna sprawa, że chciałbym dla wszystkich równouprawnienia. No, może, gdybym mógł, pognębiłbym co niektórych w ramach odwetu za wieki panoszenia się w Europie.  > Homoseksualizm jest chorobą, często o podłożu genetycznym.Kwestia sporna, czy to choroba, czy też nie. Nie mam chyba podstaw, by opowiedzieć się twardo za którąś z tych opcji, więc raczej nie będę dyskutował. > I mają takie same jak reszta społeczeństwa. Na pewno większe od kobiet. Nie słyszalem żeby pracodawca pytał kandydata o to czy jest gejem, tak jak wiele kobiet pyta o plany macierzyńskie.Tylko jeśli w pracy wyjdzie na jaw czyjś homoseksualizm, to przekichane. Kiedy pracodawca zatrudnia kobietę, to wszystko chyba jest oczywiste. > Obsesja na punkcie wplywu Koscioła zaczyna mnie irytować. Ludzie, w Polsce na msze chodzi góra 20% Polaków, z tego 95% staruszków. Co ma do tego kościół z Adamem i Ewą.No, pomyśl. Fakt, w Polsce na msze chodzi gdzieś właśnie taki odsetek ludzi, jaki przedstawiłeś, jednak większość deklaruje się jako wierzący. Stanowcza zaś większość jest zapisana w kościelnych rejestrach jako katolicy. Skąd obsesja nt. wpływów kościoła? Pomyślmy... czy za maleńkości nie zostałeś przypadkiem ochrzczony (bez swojej zgody, rzecz jasna, bo ciężko o nią w okresie niemowlęctwa)? Od tego pytania powinieneś zacząć przemyślenia.
|
|
|  | | FailSafe (308 punktów) |
> >Niestety nie tacy sami. Ludzie się od siebie róznią bez względu na to do jakiekiego absurdu doprowadzi nas poprawność polityczna. Kolorami skóry, inteligencją i seksualnością.> Zgadzam się. Jestem przeciwnikiem poglądu, że każdy człowiek jest taki sam. Inna sprawa, że chciałbym dla wszystkich równouprawnienia.wszyscy równi ale my najrówniejsi  > >Homoseksualizm jest chorobą, często o podłożu genetycznym.> Kwestia sporna, czy to choroba, czy też nie. Nie mam chyba podstaw, by opowiedzieć się twardo za którąś z tych opcji, więc raczej nie będę dyskutował.choroba niekoniecznie, ale mutacja jak najbardziej. Przy czym mutacja w rozumieniu biologicznym a nie popularnospołecznym, bo dla większości ludzi mutacja to coś co jest po czarnobylu i po czym ma się cztery ręce i dwa penisy, zamiast tylko jednego między uszami  > >I mają takie same jak reszta społeczeństwa. Na pewno większe od kobiet. Nie słyszalem żeby pracodawca pytał kandydata o to czy jest gejem, tak jak wiele kobiet pyta o plany macierzyńskie.> Tylko jeśli w pracy wyjdzie na jaw czyjś homoseksualizm, to przekichane. Kiedy pracodawca zatrudnia kobietę, to wszystko chyba jest oczywiste.ja lubiem dla przykładu lezbijki. Chętnie bym zatrudnił parkę, ale za cholerę boję się pytać 
Wojownik Szarej Strony Mocy... W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
|  | | Kortez (142 punktów) | > Zgadzam się. Jestem przeciwnikiem poglądu, że każdy człowiek jest taki sam. Inna sprawa, że chciałbym dla wszystkich równouprawnienia. No, może, gdybym mógł, pognębiłbym co niektórych w ramach odwetu za wieki panoszenia się w Europie.  I w tym właśnie problem - równouprawnienie dla wszystkich, determinizm genetyczny, nikt za nic nie odpowiada. Złodziej, morderca, pedofil - nie ich wina, to genetyczne, mają prawo manifestowac i żądać równych praw. Nie chcę tu wrzucac homoseksualistów do jednego worka z przestępcami. Różnica międzi nimi a hetero jest na dobrą sprawę niewielka /statystycznie w Polsce ta różnica to jakiś 15 minut tygodniowo  /. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to zboczenie, czyli odstepstwo od normy. > Tylko jeśli w pracy wyjdzie na jaw czyjś homoseksualizm, to przekichane. Kiedy pracodawca zatrudnia kobietę, to wszystko chyba jest oczywiste.Przekichane może w Polsce. Na Zachodzie jest wręcz odwrotnie. Podobnie jest w Polsce z czarnoskórymi piłkarzami. Chodzę na mecze: piłkarze wyzywają się na potęgę i nic się nie dzieję dopóki nie nadepniesz na odcisk czarnoskóremu, od razu wybucha wielka afera, oskarżanie o rasizm itp. Rudego mozesz wyzywac do woli. W efekcie czarni zawodnicy potrafą tą sytuację swietnie wykorzystać podczas meczu. > Pomyślmy... czy za maleńkości nie zostałeś przypadkiem ochrzczony (bez swojej zgody, >rzecz jasna, bo ciężko o nią w okresie niemowlęctwa)? Od tego pytania powinieneś >zacząć przemyślenia.Akurat to zupełnie mi nie przeszkadza. Takie ceremonie to okazje do spotkań rodzinnych, mozna pewne wydarzenia pocelebrować. Taki np. ślub kościelny to jednak coś w porównaniu z urzędowym. Ludzie lubię świętować i już. Nawet komuniści stworzyli cos na kształt swójego kościóła /mauzoleum Lenina, uroczyste apele itd/.
|
|
| FailSafe (308 punktów) | > Przecież homoseksualiści to> tacy sami ludzie jak hetero.no, przecież gdyby byli tacy sami to by nie było sprawy, prawda? Twoje twierdzenie jest trochę zbyt wyświechtane, ale należy je wybaczyć jako skrót myślowy. Myśląc jednak nieskrótowo, trudno powiedzieć że homoseksualista jest takim samym człowiekiem jak heteroseksualista, choćby z tego powodu, że jeden hetero nie jest takim samym człowiekiem jak drugi. > I czasem naprawdę się zastanawiam skąd bierze się niechęć> do homoseksualistów. Czy oni robią coś złego? Po prostu> chcą kochać i chcę być kochani.niechęć bierze się z odmienności - powód stary jak świat. Ja osobiście jestem zadeklarowanym heterykiem (nawiasem mówiąc jest to wyrażenie homoseksualistów, z tego co mi wiadomo), ale obiektywnie patrząc na tą sprawę, nie wiem czy bym nim był w innym świecie i w innych warunkach. Geny miałbym takie same a one ponoć mają spory wpływ na orientację, ale decydujące znaczenie ma chyba wychowanie i podejście otoczenia do problemu. Jako historyk z zamiłowania, zawsze chętnie badałem jak się różne kwestie przedstawiały w przeszłości. Homoseksualizm był negowany przez większość kultur, z wyjątkiem greckiej i rzymskiej (no i z paroma pomniejszymi wyjątkami). W tamtych przypadkach akceptacja dla homoseksualizmu wynikała chyba z bardzo wysokiej pozycji mężczyzny w społeczeństwie, który był uważany za jednostkę nadrzędną lub po prostu człowieka, podczas kiedy kobieta była jakimś dodatkiem i podgatunkiem. Esteci greccy czy rzymscy również wiele piękna byli w stanie odnaleźć właśnie w ciele męskim, kobiece zaś przedstawiano - owszem - ale kobiece piękno uważano za gorsze, bardziej ziemskie i nietrwałe a przy tym "brudne" podczas kiedy męskie widziano jako niebiańskie, doskonałe, spokojne, pewne itd. Z takim podejściem nikogo nie dziwiło wszczynanie romansów męsko męskich - wszak dwie istoty niemalże doskonałe prędzej czy później musiały zechcieć spróbować ze sobą a nie z gorszymi kobietami  Homoseksualizmowi przypisywano wątek wychowawczy - uznawano np. że dorosły mężczyzna powinien opiekować się młodym chłopcem. Jako że uważano iż w męskim nasieniu jest wszystko to co świadczy o męskiej wiedzy i potędze, przekazanie spermy oznaczało rodzaj procesu edukacyjnego - w dużym uproszczeniu. Co ciekawe, wskazywano jednak na fakt, że seks powinien być dodatkiem i uzupełnieniem. Tych mężczyzn, którzy uprawiali seks z innymi mężczyznami dla samej tylko przyjemności i w ogóle odrzucali kobiety także krytykowano i w różny sposób piętnowano. Bardziej więc możemy mówić o tolerancji dla biseksualizmu niż typowego homoseksualizmu. czemu homoseksualizm był piętnowany później? Przede wszystkim dlatego że nie prowadził do prokreacji. Pamiętajmy że z przeludnieniem mamy do czynienia od niedługiego czasu. Przez większość czasu zmagano się z problemem braku ludzi - do wojska, do pracy na roli itd. Dodatkowo częste zarazy, wojny i inne czorty dziesiątkowały ludność więc unikano tego, co mogło w dalszym stopniu ograniczyć jej rozwój. Religia i moralność (etyka) są w znacznym stopniu odzwierciedleniem potrzeb praktycznych, nie zawsze oczywistych, ale jednak praktycznych. To może być jeden z powodów dla których homoseksualizm nie jest akceptowany. na zakończenie części teoretycznej przepraszam wszystkich za niedopowiedzenia - temat jest wielki a ja się w nim osobiście nie specjalizuję. Coś tam się kiedyś poczytało i tyle. Bez wątpienia odnajdziecie w moim rozumowaniu trochę mniejszych lub większych luk, traktujcie to raczej jako szybki szkic a nie jako pracę naukową  a teraz moje zdanie na temat - jestem za a nawet przeciw. Po pierwsze - stanowczo opowiadam się przeciwko nadawaniu homoseksualistom większych praw niż innym ludziom. Uważam że najlepsza opcja to taka opcja, w której każdy robi pod kołderką to na co ma ochotę, co nikogo nie krzywdzi i nikogo nie interesuje. Precz więc z paradami i kampaniami informacyjno dezinformacyjnymi. Z drugiej strony, nie mam nic przeciwko temu abyśmy i my, znaczy heteryki mniej się obnosiły ze swoimi skłonnościami. Niczego tak w życiu nie uwielbiam jak apetycznej kobiety, którą da się schrupać na tak wiele pysznych sposobów. Ale do cholery... nie musze obmacywać swojej laski w tramwaju czy wymieniać z nią śliny w kinie, prawda? o politycznej poprawności nic nie wspomnę, bo tylko się wkurzę, ale ona też przyczynia się do tego, że wiele osób postrzega homoseksualizm jako zagrożenie. Polityczna poprawność narzuca pewne zachowania i grozi, krzyczy, karze. A tego nie lubią nawet ci, którzy w normalnej sytuacji nie angażowaliby się w konflikt. Im bardziej więc ktoś narzuca politpopr tym więcej niewinnych osób wyjdzie na ulicę aby przeciwko niej walczyć, bo będą się czuli zagrożeni. Nie zagrożeni tym, że dwóch facetów robi sobie nawzawjem dobrze ale tym, że mogą zostać zbluzgani czy uznani za faszystów, tylko dlatego że wolą kobiety. a czy homosekaliści robią coś złego? (to ciąg dalszy pytania Autora tego wątku). Jasne że tak. Są wśród nich gwałciciele, mordercy, pedofile, złodzieje i mafiozi. Choć wersja oficjalna głosi, że to sami wrażliwi poeci 
Wojownik Szarej Strony Mocy... W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
 | | Troll (140 punktów) |
> a czy homosekaliści robią coś złego? (to ciąg dalszy pytania Autora tego wątku). Jasne że tak. Są wśród nich gwałciciele, mordercy, pedofile, złodzieje i mafiozi. Choć wersja oficjalna głosi, że to sami wrażliwi poeci  Wśród hetero są też gwałciciele, mordercy, pedofile, złodzieje i mafiozi. Ale czy sam fakt bycia hetero oznacza coś złego? Jeżeli nawet bycie homo jest uwarunkowane genetycznie, to nie przemawia przeciwko!
|
|
|  | | FailSafe (308 punktów) | > >a czy homosekaliści robią coś złego? (to ciąg dalszy pytania Autora tego wątku). Jasne że tak. Są wśród nich gwałciciele, mordercy, pedofile, złodzieje i mafiozi. Choć wersja oficjalna głosi, że to sami wrażliwi poeci  > Wśród hetero są też gwałciciele, mordercy, pedofile, złodzieje i mafiozi. Ale czy sam fakt bycia hetero oznacza coś złego?> Jeżeli nawet bycie homo jest uwarunkowane genetycznie, to nie przemawia przeciwko!chyba nie zrozumiałeś o czym pisałem, wyciągnąłeś z mojej długiej wypowiedzi tylko te rzeczy które da się zaszufladkować do jakiegoś poglądu i tyle... czasami sam się sobie dziwię po co ja w ogóle piszę zdania a nie równoważniki 
Wojownik Szarej Strony Mocy... W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
| |  | | Troll (140 punktów) |
> chyba nie zrozumiałeś o czym pisałem, wyciągnąłeś z mojej długiej wypowiedzi tylko te rzeczy które da się zaszufladkować do jakiegoś poglądu i tyle... czasami sam się sobie dziwię po co ja w ogóle piszę zdania a nie równoważniki  Nie wyciagałam niczego z Twojej wypowiedzi. Ustosunkowałam sie jedynie do ostatnich, cytowanych zdań. Prawdą mówiąc mimo starań z Twojej strony całą wypowiedź da się zaszufladkować: nic z tego nie wynika.
|
|
| | |  | | FailSafe (308 punktów) | > Prawdą mówiąc mimo starań z Twojej strony całą wypowiedź da się zaszufladkować: nic z tego nie wynika.no comentz pewnie powinienem krzyczeć: zamordować homosiów albo zamordować heteryków. W Polszcze nie jest dobrze nie należeć do jednej z dwóch ekstrem 
Wojownik Szarej Strony Mocy... W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
| mefta (480 punktów) | Demokracja, niby wolność słowa poglądów i takie tam...Część się opowiada za wolnośćią dla homoseksualistów i lesbijek a ja pytam po co to? Żyjemy w demokratycznym kraju i nie powinno to podlegac dyskusji czy maja prawo być homoseksualistami, jak sie powinni zachowywać i łaskawie im zezwalać na miejsce w społeczeństwie. Oni są częścią społeczeństwa a dyskusja na tematy związane z ich życiem moim zdaniem jest tak samo uzasadniona jak plotkowanie o sąsiadce zza miedzy. gggggrrrrrrrrrrrr wyjątkowo odechciało mi się pozdrowień.
|
|
| qazad | Nie mów "mama", "tata", bo obrazisz geja | wiadomosci(*)=8739011&rfbawp=1171956893.485 Nie mów "mama", "tata", bo obrazisz geja
Służba zdrowia w Szkocji zaleciła personelowi przychodni i szpitali unikania słów "mama" i "tata". Uznała, że obrażają one homoseksualnych "rodziców" - donosi "Rzeczpospolita".
W specjalnym dokumencie "Fair wobec wszystkich" służba zdrowia proponuje, by słowa "mama" i "tata" zastąpić w rozmowach z dziećmi wyrazami "opiekun", "strażnik" lub w ostateczności "rodzic". "Orientacja seksualna i płeć nie mają nic wspólnego z dobrym rodzicielstwem" - głosi raport.
Zaleca się również zaopatrzenie szpitali w homoseksualne czasopisma i plakaty przedstawiające inny niż heteroseksualny model rodziny. Chcemy skłonić naszych pracowników do większej wrażliwości, otwartości na homoseksualistów. - powiedziała "Rzeczpospolitej" rzeczniczka szkockiej Narodowej Służby Zdrowia. (ak)
|
|
 | | zenek | Odp: Nie mów "mama", "tata", bo obrazisz geja | Czytałem ten artykulik w Rzeczpospolitej. Zastanawiam się, czy jest granica tej paranoi politycznej poprawności. Dziwnie mi się to kojarzy z obrazą uczuć religijnych - trudno ściśle zdefiniować, ale wiele można pod to podciągnąć. Homoseksualistów może obrażać też wiele innych słów. Czy powstanie indeks słów zakazanych?
Mówiąc rzeczy podobne jak Failsafe kilka postów wyżej, bywałem nazywany homofobem. Przypuszczam, że takie rzeczy mogą spotkać nawet nie dość radykalnych gejów. Krótko mówiąc - tolerancja jak najbardziej, względy specjalne - z jakiej racji?
|
|
| |  | | zenek | > Zawartość Rzeczpospolitej zaczyna przypominać zawartość pisuaru.> Sprawa wyjaśniona na "Blog de Bart"> licorea.pl(*)kazani-w-szkockich-szpitalach/Faktycznie teraz wygląda to nieco inaczej. Ale po rzepie mniej się spodziewałem nierzetelności. Trzeba być czujnym niestety.
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | Cóż, jestem za równouprawnieniem społeczeństwa, ale bez przesady z tą poprawnością polityczną. Kurde bele, jak to łatwo popaść ze skrajności w skrajność.
|
|
| Kornowski (835 punktów) | Odp: Homoseksualizm | Z jednej strony używasz złych argumentów bo zbyt łatwo poprzez analogię rozszerzyć ją na najgorsze dewiacje.
Z drugiej strony trafiasz w sedno - co z tego, że ktoś jest homoseksualistą? Nie będą oni mieli dzieci - no to co? Ludzie i tak mnożą się na potęgę zużywając zasoby Ziemi w zawrotnym tempie. Zresztą czy przypadkiem i księża nie mają szlabanu na rozmnażanie?
Mamy w genach niechęć do wszelkiej odmienności, która ma na celu zachować jakość naszych genów na jako takim poziomie. Poza tym nie da się wykluczyć, że mieszkaliśmy w niewielkich walczących między sobą stadach, i wtedy identyfikacja obcy-swój była na wagę życia.
|
|
 | | FailSafe (308 punktów) | > Z jednej strony używasz złych argumentów bo zbyt łatwo poprzez analogię rozszerzyć ją na najgorsze dewiacje.tak dla porządku - komu odpowiadasz bo siem pogubiłem 
Wojownik Szarej Strony Mocy... W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|