Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rommel w latrynie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
08-09-2017 18:38Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Rommel w latrynie
Ocena 2 na 2
   Zwycięskie kampanie Afrika Korps oraz bitewne sukcesy jego dowódcy - Erwina Rommla, od dawna fascynują małych i większych chłopców, miłośników historii i broni pancernej. Trudno się temu dziwić wobec faktu, że mitologizowanie postępów Rommla i jego sił pancernych w północnej Afryce było na rękę zarówno hitlerowcom, jak i ich wojennym przeciwnikom. Pierwszym mit Rommla był potrzebny do wzmocnienia morale podupadłego po klęskach i stratach, jakie zaczynali ponosić w związku z oczywistym niepowodzeniem operacji Barbarossa. Anglicy, także dla celów propagandowych, potrzebowali głośnych sukcesów w bezpośrednim starciu z wrogiem, więc umniejszanie znaczenia działań niemieckich i włoskich w Afryce nie było i w ich interesie.
   Warto jednak wiedzieć, że niezależnie od tyrad wyidealizowanej propagandy, wygłaszanych wobec Rommla - paradoksalnie! - po obu stronach frontu, prowadzenie wojny pancernej w warunkach pustynnych to był najprawdziwszy koszmar. Nocą - dotkliwy ziąb, za dnia - skwar, stanowią potężny stres dla fizjologicznych możliwości żołnierskich organizmów. Do tego dochodzi wszędobylski pył oraz powszechność dokuczliwych owadów, szczególnie much - klejących się całymi rojami do spoconych ciał i przepoconej odzieży, wchodzących do uszu, oczu, nosa, jamy ustnej, pchających się masowo i natrętnie do jedzenia i wody pitnej, roznoszących zarazki mogące wywołać, na przykład, sążnistą biegunkę.
   Cóż, zapachy panujące wewnątrz pojazdów pancernych były na pewno "żołnierskie", i to w najbardziej intensywnym jak to tylko możliwe do wyobrażenia znaczeniu tego słowa.
   W tych realiach zaspokajanie podstawowych potrzeb wcale nie należało do łatwych.
   Wyobraźmy sobie feldmarszałka Rommla jak wraca z latryny z pośladkami pokąsanymi przez muchy i gzy, z piachem niesionym wiatrem w majtkach, oczyma załzawionymi od pyłu, z kompasem w ręce - by nie zabłądzić na pustyni w czasie piaskowej burzy, i pomyślmy - czy te codzienne batalie i zmagania, jakie feldmarszałek i jego żołnierze prowadzili w niestrudzonej walce o godne wypróżnienie, nie zasługują na upamiętnienie równie dobrze, jak ich inne, wcale nie mniej głośne wysiłki, choć toczone na zupełnie innym polu.

www.quora.(*)-of-Erwin-Rommels-Afrika-Korps
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

08-09-2017 20:07Nie na temat
Arminius (25555 punktów)Rommel i Afrika Korps
Dlaczegóż Pan założył odrębny wątek? Przecież to komentarz do mojego wątku dot. Muzem "Lisa Pustyni"? Proszę się nie obawiać - ja w żadnym wypadku nie będę usuwać pańskich komentarzy. A teraz ad rem.

Z materiału podlinkowanego przez pana:

"The main weapons of the DAK was the 8.8 cm Flak (commonly called the eighty-eight) anti-aircraft and anti-tank gun and the Panzer Mark-IV tank.
During the North African campaign, Rommel made the most effective use of this weapon, as he lured tanks of the British 8th Army into death traps by baiting them with apparently retreating German panzers. A mere two flak battalions destroyed 264 British tanks throughout 1941.
Rommel is also regarded as having been a humane and professional officer.
His Afrika Korps was never accused of war crimes and fought a Gentleman's war, and Allied soldiers captured during his Africa campaign were reported to have been treated humanely.
Orders to kill Jewish soldiers, civilians and captured commandos were ignored".

Więc Afrika Korps był elitarną jednostką, mającą w szeregach wyśmienitych żołnierzy którzy wzorowo zachowywali się na polu walki, przestrzegając jak należy prawa wojennego. Wiec jednak Beduini mieli rację z tą plażą poświęcona "Lisowi" ?
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rommel i Afrika Korps
>Dlaczegóż Pan założył odrębny wątek? Przecież to komentarz do mojego wątku dot. Muzem "Lisa Pustyni"? Proszę się nie obawiać - ja w żadnym wypadku nie będę usuwać pańskich komentarzy. A teraz ad rem.

Przepraszam, ale Pana komentarz wydaje mi się nie tylko niedorzeczny, ale - przykro to mówić - także wprost bezczelny. Na przyszłość bardzo proszę nad sobą bardziej panować.

>Więc Afrika Korps był elitarną jednostką, mającą w szeregach wyśmienitych żołnierzy którzy wzorowo zachowywali się na polu walki, przestrzegając jak należy prawa wojennego. Wiec jednak Beduini mieli rację z tą plażą poświęcona "Lisowi" ?

Nie krzywdźmy tych prostych ludzi zbyt pochopnymi ocenami. Nazwa równie dobrze może pochodzić od pobytu Rommla w tym miejscu i służyć dla lepszej orientacji turystów, a niekoniecznie być wyrazem uznania i szacunku.

"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
Arminius (25555 punktów)Rommel zawadiacki w goglach!
>Wyobraźmy sobie feldmarszałka Rommla jak wraca z latryny z pośladkami pokąsanymi przez >muchy i gzy, z piachem niesionym wiatrem w majtkach, oczyma załzawionymi od pyłu, z >kompasem w ręce....

Bywały też milsze chwile:

"Rommel, nicknamed the Desert Fox, also became an iconic wartime figure - and the stylish goggles he famously wore across his peak cap became part of the myth.
Now the story of how the German came to be in possession of the goggles can be told for the first time. They were given to him by a British prisoner as a gift to thank him for retrieving a stolen hat.
Major General Michael Gambier-Parry, of the 2nd Armoured Division, was captured with 2,000 of his men by Rommel in Mechili, Libya, in 1941.
The German field marshal invited the British officer to dine with him in a gesture of military camaraderie. The pair shared good wine and smoked 'excellent cigars', according to Gambier-Parry's granddaughter, Liza Donoghue, 67.
During the meal, Gambier-Parry complained that a German soldier had taken his hat. A furious Rommel then took it upon himself to get the garment back to his prisoner."

www.dailym(*)el-swiped-goggles-British.html
08-09-2017 20:58 
 Ocena-1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rommel zawadiacki w goglach!

O ile mnie pamięć nie myli, o mitologizowaniu Rommla przez Anglików wspomniałem już w pierwszym akapicie zagajenia do niniejszego wątku. I znowu czytanie ze zrozumieniem leży i kwiczy.

"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
08-09-2017 20:41Nie na temat
Arminius (25555 punktów)We Francji też niezgorzej
We Francji też zachowywał się niezgorzej:

Rommel saved me from being shot as a spy - and even served me cigarettes and beer! WW2 veteran, 95, reveals astonishing story of his survival after pre-D-Day mission

www.dailym(*)urvival-pre-D-Day-mission.html
08-09-2017 20:47 
 Ocena-1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: We Francji też niezgorzej

Nie zmienia to faktu, że do latryny chadzał zapewne piechotą.


"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365