Racjonalista - Strona głównaDo treści
Płyń ARKO przez bezmiar Wszechświata!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Zaproszenia, imprezy, ogłoszenia
NapisanoAutorTytuł
31-08-2010 19:57Wolnomyśliciel (7257 punktów) Płyń ARKO przez bezmiar Wszechświata!
Ocena 5 na 5

Cześć Wam,

zapraszam zainteresowanych do kontynuowania międzygwiezdnej podróży ARKĄ(ARKA-Amatorski Racjonalistyczny Klub Astronomiczny).
Co mamy dzisiaj na tapecie? Niech zerknę...
Mam!!!
Tam, gdzie niebo przejaśniło się po kilkudniowych opadach deszczu(a tak jest właśnie w Koszalinie) będzie można obserwować przelot ISS Alpha czyli "po naszemu" Międzynarodowej Stacji Kosmicznej Alfa, kręcącej się w kółko wokół Ziemi.
Niezbędne informacje:
Zjawisko rozpocznie się ok godziny 21:00

I tak nad Koszalinem Stacja pojawi się 10° nad zachodnio południowo-zachodnim horyzontem by następnie górować 45°na południu i zniknąć o 21:04, 17° nad wschodnio południowo-wschodnim horyzontem.

Dla Warszawy analogiczne dane wynoszą odpowiednio:
21:00, 10° zachód; 78° górowanie południe; 21:03, 30° wschód

dla Wrocławia
20:50, 10° zachód; 87°(górowanie nieomalże w zenicie!) północ; 21:04, 19° wschód;

dla Olsztyna
21:00, 10° zachodnio południowy zachód; 54° południe; 21:04, 27° wschodnio południowy wschód;

dla Rzeszowa
21:00, 10° zachód; 63° pólnoc; 21:04, 31° wschodnio północny wschód;

dla Szczecina
20:59, 10° zachodnio południowy zachód; 52° południe; 21:04, 15° wschód;

Jest to tak jasny obiekt, że trudno go przegapić. Żadna gwiazda nie świeci z taką jasnością, poza tym gwiazdy pozostaną na swoich miejscach by nie mieszać...

Życzę owocnych obserwacji i niezapomnianych wrażeń. Pamiętajcie, że tam, w górze, są ludzie. Nie mam teraz czasu by sprawdzać ile osób i jakiej narodowości.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wolnomyśliciel (7257 punktów)

Ponieważ w wątku Iwony zaczęliśmy z Mateuszem rozmawiać nie na temat, pozwolę sobie odpowiedzieć na jego post właśnie tu - w przytulnej i bezpiecznej ARCE.

>Obraz pewnie był żyleta na takim mrozie. Plejady mają swój niepowtarzalny urok, to fakt. Ja miałem to samo z chichotkami, też mam do nich teraz wielki sentyment.
>żyleta...
Jasne, skąd wiesz?
Co do "chichotek", jak ładnie je nazwałeś, mam tam swoje ulubione miejsce, swój ulubiony wzorek. Od tylu lat na niego patrzę a on nic a nic nie chce się zmienić, podobnie zresztą jak gwiazdozbiory. Dwadzieścia lat przeleciało jak z bicza strzelił a tam, w górze, wszystko po staremu. Fajna jest względność czasu.
Wracając do rzeczy - jest to "diamencik", który podarowałbym mojej ukochanej żonie bądź "spadochronik" do którego także jest podobny.
Następnym razem postaram się go naszkicować. Może odnajdę w Sieci? Tam jest podobno wszystko, trzeba sprawdzić. Wiesz pewnie o co chodzi - a jeśli nie - tym lepiej, bo właśnie się dowiedziałeś.

>Musisz mieć bardzo dobre niebo, bo chyba raczej go nigdzie ze sobą nie weźmiesz...
I tu się mylisz, konstrukcja jest taka, że można załadować go do przysłowiowego już "malucha". Osiem aluminiowych rurek łączących dolną skrzynkę z górną i wszystko pasuje jak tralala! Na dobrą sprawę zajmuje to piętnaście minut. Najgorsze jest przeniesienie go na miejsce obserwacji.
Niestety, muszę wyjeżdżać do kolegi, 10km na południe od Koszalina, na wieś.
Fajnie jest zobaczyć M13 jako gromadę otwartą!

Kończę, bo zbliża się godzina obserwacji tanzytu ISS-a...

Pozdrawiam - Zbyszek Byłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)

PS: Proszę o raporty/relacje/meldunki/wrażenia z obserwacji. Szkoda, że tak późno zaprosiłem, ale będzie jeszcze niejedna okazja.

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
01-09-2010 01:02 
 Ocena 2 na 2
Mateusz (879 punktów)
>Od tylu lat na niego patrzę a on nic a nic nie chce się zmienić, podobnie zresztą jak gwiazdozbiory. Dwadzieścia lat przeleciało jak z bicza strzelił a tam, w górze, wszystko po staremu. Fajna jest względność czasu.

   To się fachowo nazywa sofizmat efemerydy, tak mi się zdaje.

>Wracając do rzeczy - jest to "diamencik", który podarowałbym mojej ukochanej żonie bądź "spadochronik" do którego także jest podobny.
>Następnym razem postaram się go naszkicować. Może odnajdę w Sieci? Tam jest podobno wszystko, trzeba sprawdzić. Wiesz pewnie o co chodzi - a jeśli nie - tym lepiej, bo właśnie się dowiedziałeś.

   Ale zagwozdkę mi dałeś... Naszukałem się w Internecie i nie znalazłem żadnych konkretnych wskazówek żeby określić, które to gwiazdy. Wzmianki, że takie coś jest to i owszem. Jak się wypogodzi to spróbuję wypatrzeć te diamenciki, bo już wiem mniej więcej jakiego kształtu mam szukać. Takie pytanko pomocnicze jeszcze - przypadkiem to nie jest w centrum NGC 884?

>Najgorsze jest przeniesienie go na miejsce obserwacji.

   Domyślam się. Ja ze swoją syntą 8", żeby móc spokojnie obserowować (bez uciekania od świateł samochodów, jarzących się żółtawo lamp ulicznych, tudzież podejrzliwych sąsiadów z latarkami ) muszę dreptać jakieś 50m i trzeba przyznać, że to do przyjemnych zadań nie należy.

>Fajnie jest zobaczyć M13 jako gromadę otwartą!

   Ja nie mam do niej niestety szczęścia, albo sprzętu. Sam nie wiem.

>Kończę, bo zbliża się godzina obserwacji tanzytu ISS-a...

   A u mnie jak zwykle było zachmurzone

   Pozdrawiam.
07-09-2010 23:25 
 Ocena 2 na 2
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>Wzmianki, że takie coś jest to i owszem. Jak się wypogodzi to spróbuję wypatrzeć te diamenciki, bo już wiem mniej więcej jakiego kształtu mam szukać. Takie pytanko pomocnicze jeszcze - przypadkiem to nie jest w centrum NGC 884?
Trafiłeś, właśnie w NGC884, widać go nawet na zdjęciu do którego mnie odesłałeś, ale jest maleńki, poza tym zasięg na zdjęciu jest większy niż przy obserwacjach wizualnych(przeciętnym teleskopem), więc te dodatkowe gwiazdy wprowadzają zamieszanie.
Wczoraj ok. 01:00 wyciągnąłem moją "piętnastkę", odnalazłem diamencik i zrobiłem szkice posiłkując się atlasami. Szkice załączam, nie powinieneś mieć problemu z odnalezieniem go.
Od razu mówię do innych osób - lornetka odpada w tym sensie, że diamencika przez nią nie zobaczycie. Zobaczycie natomiast piękne gromady otwarte w Perseuszu, przeżyjecie niezapomniane chwile obserwując światła "naszego miasta" - bo właśnie "miastami" są galaktyki. Oczywiście lornetka nie jest instrumentem bezużytecznym! Każdy przyrząd służący do obserwacji ma swoje zastosowanie i zalety - także ludzkie oko. Ale o tym kiedy indziej...
Powiększenie musi być przynajmniej 50x(najlepiej powyżej 100x) a średnica obiektywu minimum 50mm. Właściciele teleskopów poradzą sobie z pewnością.
Dla niezorientowanych: na szkicu nr1 widać główne gwiazdy gwiazdozbioru Kasjopei tworzące charakterystyczny kształt litery "W". Przerywane linie ułatwiają trafienie na kolejną gwiazdę będącą wierzchołkiem trójkąta równoramiennego, którego podstawą są dwie z gwiazd Kasjopei. Kasjopeję odnajdziecie zadzierając głowę wysoko do góry o godz 22:00 w kierunku północno-wschodnim. Wyciągnijcie przed siebie wyprostowaną rękę i rozsuńcie maksymalnie palce dłoni kierując kciuk ku górze. Odkładając w pionie trzy odległości od kciuka do małego palca traficie na Kasjopeję. Im później, tym jest wyżej - i tak ok. 01:00 znajdzie się już w zenicie.
Nawiasem mówiąc mając teleskopy na montażu typu Dobson, odczuwam pewną niedogodność przy obserwowaniu obiektów okołozenitalnych(to narzekanie na zaległości w poznaniu Kasjopei), podobnie jak właściciele teleskopów na montażu paralaktycznym "męczą się" w okolicach bieguna.

Zainteresowanych proszę o pytania. Chętnie odpowiem, jeśli będę wiedział.

Świetne z tymi sąsiadami - miałem podobne sytuacje. Dwadzieścia lat temu osobnicy naszego pokroju byli dużo bardziej podejrzani...
Tak wiele nas łączy.

>   Ja nie mam do niej niestety szczęścia, albo sprzętu. Sam nie wiem.
Nie wszystko zależy od nas, atmosfera "rulez".
Sprzęt masz, nie narzekaj. Gdybyś miał chętkę na weekendowy wypad do Koszalina - zapraszam.

>A u mnie jak zwykle było zachmurzone
Spoko, jutro też jest noc.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)

PS: Ze względów technicznych szkice załączam poniżej.


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
07-09-2010 23:40 
 Ocena 2 na 2
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

Szkice:





Pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań
- Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
Mateusz (879 punktów)
>Szkice załączam, nie powinieneś mieć problemu z odnalezieniem go.

Była jedna ładna noc (przedwczoraj) cobym mógł popatrzeć w niebo, ale niestety musiałem być wyspany... Nie żałuje tego jednak, nazajutrz zdałem egzamin na prawo jazdy

>Od razu mówię do innych osób - lornetka odpada w tym sensie, że diamencika przez nią nie zobaczycie. Zobaczycie natomiast piękne gromady otwarte w Perseuszu, przeżyjecie niezapomniane chwile obserwując światła "naszego miasta" - bo właśnie "miastami" są galaktyki. Oczywiście lornetka nie jest instrumentem bezużytecznym!

Zależy od zależności. Jakiś czas temu pożyczyłem lornetkę, myślałem - duży, 50 milimetrowy obiektyw, daje ładne obrazy za dnia (obserwacja ptaków) to i w nocy pokaże klasę, oczywiście się myliłem. Warunki obserwacyjne były dobre, gwiazd co niemiara, w szukaczu 9x50 pięknie się wszystko prezentuje. No taka lornetka to jak szukacz razy 2, tyle że z większym polem widzenia (powiększenie było wyraźnie mniejsze, na oko ok. 5-krotne) - sądziłem. Aż głowa boli, jak dalece byłem w błędzie. Nie dość, że w jednej chwili większość gwiazd na obrzeżach potworzyła układy podwójne (w dwu kolorach) to i tak było ich na tyle mało, iż zidentyfikowanie gwiazdozbiorów(!) było prawie niemożliwe, nie wspominając już o jakichś gromadach... Tak jakby patrzeć na inne, mocno zamglone niebo. Trafiło mi się ustrojstwo, które zamiast normalnie zbierać światło, traci je i jeszcze deformuje (koma + aberracja chromatyczna).
Może to specjalny zabieg z tym przyciemnieniem, aby obserwacja w dzień była bardziej komfortowa? Chociaż wątpię...

Nikomu nie życzę takiej lornetki, szczególnie na początku przygody z astronomią. Faktem jest, że została zakupiona na targu i miała wytłoczone na obudowie naboje to jednak swoje kosztowała, a i w dzień całkiem dobrze sobie radzi - nawet te poważne wady optyczne nie są tak bardzo widoczne.

Nie wiem na ile to jest rozsądne, bo nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się dobrą alternatywą na początku obserwacji jest (jako takiego startera) zakup zwykłego szukacza astronomicznego. Jak dla mnie różnica w zakresie możliwości obserwacyjnych między gołym okiem i nim jest potworna, zwłaszcza kiedy pomyśleć, że w grę wchodzą pieniądze rzędu kilkudziesięciu złotych.

>Każdy przyrząd służący do obserwacji ma swoje zastosowanie i zalety - także ludzkie oko.

Zgadzam się całkowicie. Czasami, wyciągam teleskop i nawet nie chce mi się przez niego patrzeć, tak jestem "osaczony" przez niebo.

>Nawiasem mówiąc mając teleskopy na montażu typu Dobson, odczuwam pewną niedogodność przy obserwowaniu obiektów okołozenitalnych

Najgorsze jest w tym to, że obrazy są tam zazwyczaj możliwie najlepsze.

>Nie wszystko zależy od nas, atmosfera "rulez".

Aż krew człowieka zalewa, jak się czyta, że gdzieś w Andach mają po 350 dni w roku bezchmurne niebo...

>Gdybyś miał chętkę na weekendowy wypad do Koszalina - zapraszam


Wróć do listy wątków działu Zaproszenia, imprezy, ogłoszenia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365