 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-09-2006 12:00 | Basia (364 punktów) | Co z tym papieżem? | Jak to właściwie jest z tym przemówieniem papieża? Świat islamu grzmi, a dziennikarze, aby złagodzić sytuację, przekręcają jego słowa. Ja nie słyszałam całej wypowiedzi, więc trudno mi się ustosunkować. Uważam jednak, że głowa Kościoła powinna robić wszystko, żeby zapobiegać takim incydentom. Wygląda jednak na to, że kler daje muzułmanom pożywkę na której narasta wściekłość. Jeśli ktoś zna włoski to bardzo bym prosiła o tłumaczenie  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
 | | Basia (364 punktów) | Dzięki za tłumaczenie. Zabieram się do czytania. Mam nadzieję, że moje oczy to wytrzymają, bo źle znoszą długotrwałe wpatrywanie się w monitor
|
|
| zenek | >Jak to właściwie jest z tym przemówieniem papieża? >Świat islamu grzmi, a dziennikarze, aby złagodzić sytuację, >przekręcają jego słowa. >Ja nie słyszałam całej wypowiedzi, więc trudno mi się >ustosunkować. Uważam jednak, że głowa Kościoła powinna >robić wszystko, żeby zapobiegać takim incydentom. Wygląda >jednak na to, że kler daje muzułmanom pożywkę na której >narasta wściekłość.
Czyli to kler jest wszystkiemu winien? Podpalenia kościołów, zabójstwa. Zastanawiam sie, dlaczego taką nierówną miare niektórzy przykłądają do różnych religii. A może brak nam odwagi przyznać, że akurat w tym papież się nie myli? Musi być też granica tej nieszczęsnej poprawności politycznej. Ja rozumiem strach przed fanatykami, ale zwyczajnie nie możemy im na wszystko pozwalać.
|
|
 | | Basia (364 punktów) | >Czyli to kler jest wszystkiemu winien? Podpalenia kościołów, zabójstwa. Zastanawiam sie, dlaczego taką nierówną miare niektórzy przykłądają do różnych religii. >A może brak nam odwagi przyznać, że akurat w tym papież się nie myli?
Ja nie mówię, że Kościół jest wszystkiemu winien. Jak przeczytam przemówienie, to w pełni będę mogła się wypowiedzieć na ten konkretny temat. Wszyscy wiemy, że muzułmanie w zdecydowanej większości są gorliwymi wyznawcami. Można nawet powiedzieć, że nadgorliwymi... Ale właśnie mając tę wiedzę, nie powinniśmy ich prowokować. Jeżeli nie potrafisz zmienić świata to zacznij od siebie. Dostarczanie im powodu do sporu jeszcze bardziej jątrzy całą sytuację. Oczywiście nie powinniśmy również pozwalać muzułmanom na wszystko, bo dżihad jest dla nas nie do przyjęcia. Jawi się nam wszystkim jako barbarzyństwo. Ale nie wszyscy muzułmanie to terroryści. To tylko ich mały odsetek. Ta religia jest dla nas bardzo wymagająca i trudna do zrozumienia. Dlatego potrzeba wiele pracy by dojść z krajami Bliskiego Wschodu do porozumienia. Nie powinniśmy się nawzajem obwiniać i oskarżać, ale obmyślić strategię postępowania. Albo po prostu wynieść się z ich terenu. Dać im spokój, nie mieszać się w konflikty. Ich religia ich sprawą. Chcą między sobą prowadzić wojny? To niech się pozabijąją! To może zbyt radykalne co mówię, ale czasem wydaje mi się, że to najlepsze rozwiązanie. Zostawmy Irak, nie pchajmy się do Afganistanu. Wcale się nie dziwię, że Irakijczycy nie chcą mieć w rządzie amerykańskich szpiegów. Jeśli świat odetnie się od ich ideologii i przestanie rościć sobie prawa do ich terytorium, to może i oni dadzą nam wreszcie spokój.
|
|
|  | | szymon | Jak to wynieśmy się z ich terenu? Przecież to oni sie pchają do Europy, dostają tu pracę i godne warunki życia, a przy okazji starają się narzucić nam "swoje" postrzeganie świata. Nie bardzo wiedzą kiedy się ich obraża, więc obrażają się przy każdej okazji tak na wszelki wypadek. To śmieszne. Papież tłumaczy sie jak może bo wie, że w przeciwnym razie obarczono by go odpowiedzialnością za ataki na chrzescijan. Nie trzeba wnikliwej analizy tej (i poprzedniej) sytuacji, żeby zrozumiec, do czego prowadzi przesadzona "tolerancja".
|
|
| |  | | rozumek | >Jak to wynieśmy się z ich terenu? Przecież to oni sie pchają do Europy, dostają tu pracę i godne warunki życia, a przy okazji starają się narzucić nam "swoje" postrzeganie świata. Oni (u nas) "narzucają" Ci swoją pracę i niczego innego "przy okazji" narzucić nie usiłują. My, narzucaliśmy im kupę bomb, własny światopogląd i własny styl życia. Odwetowcy (tzw. terroryści) przyjeżdżają do nas w poszukiwaniu odwetu, a nie pracy. Raczyłbyś zauważyć, że to zupełnie inni ludzie?
|
|
| | |  | | zenek | >Oni (u nas) "narzucają" Ci swoją pracę i niczego innego "przy okazji" narzucić nie usiłują. My, narzucaliśmy im kupę bomb, własny światopogląd i własny styl życia. Odwetowcy (tzw. terroryści) przyjeżdżają do nas w poszukiwaniu odwetu, a nie pracy. Raczyłbyś zauważyć, że to zupełnie inni ludzie?
Ja bym nie raczył, bo zamachy w Londynie przeprowadzili "rdzenni" brytyjscy muzłmanie...
|
|
| | | |  | | rozumek | >>Raczyłbyś zauważyć, że to zupełnie inni ludzie? >Ja bym nie raczył, bo zamachy w Londynie przeprowadzili "rdzenni" brytyjscy muzłmanie... I wcale nie było to po tym, jak brytyjczycy (wspólnie z nami) wylądowali w Iraku? Wcale brytyjczycy nie zamienili normalnych, związanych z nimi ekonomicznie, ale nie emocjoinalnie ludzi w odwetowców? Nie zaszlachtowałbyś kolegi z pracy, który wybrał się do Twojego domu, by porozstawiać po kątach Twoją rodzinę, a opornych zarżnąć? Nie zrobiłbyś tego samego z żoną, która nagle dostała świra i postanowiła porozstawiać po kątach Twoje rodzeństwo, Twoich wujów, ciotki, rodziców i całą nie jej, ale Twoją rodzinę?
|
|
| | | | |  | | zenek | >Nie zaszlachtowałbyś kolegi z pracy, który wybrał się do Twojego domu, by porozstawiać po kątach Twoją rodzinę, a opornych zarżnąć? Nie zrobiłbyś tego samego z żoną, która nagle dostała świra i postanowiła porozstawiać po kątach Twoje rodzeństwo, Twoich wujów, ciotki, rodziców i całą nie jej, ale Twoją rodzinę?
Używając porównań Twojego rodzaju, reakcji świata islamu na wypowiedź papieża odpowiadała by raczej sytuacja, gdy szlachtujesz kolegę z pracy, bo ośmielił się powiedzieć, że krzywo zaparkowałeś auto.
|
|
| | | | | |  | | rozumek | >>Nie zaszlachtowałbyś kolegi z pracy, który wybrał się do Twojego domu, by porozstawiać po kątach Twoją rodzinę, a opornych zarżnąć? Nie zrobiłbyś tego samego z żoną, która nagle dostała świra i postanowiła porozstawiać po kątach Twoje rodzeństwo, Twoich wujów, ciotki, rodziców i całą nie jej, ale Twoją rodzinę? >Używając porównań Twojego rodzaju, reakcji świata islamu na wypowiedź papieża odpowiadała by raczej sytuacja, gdy szlachtujesz kolegę z pracy, bo ośmielił się powiedzieć, że krzywo zaparkowałeś auto. Nie zgadzam się z Twoim porównaniem. Papieża można porównać raczej do kolegi, który po krzywym zaparkowaniu swojego auta, czepia się sposobu, w jaki Ty zaparkowałeś swoje.
|
|
| | | | | | |  | | zenek | >>>Nie zaszlachtowałbyś kolegi z pracy, który wybrał się do Twojego domu, by porozstawiać po kątach Twoją rodzinę, a opornych zarżnąć? Nie zrobiłbyś tego samego z żoną, która nagle dostała świra i postanowiła porozstawiać po kątach Twoje rodzeństwo, Twoich wujów, ciotki, rodziców i całą nie jej, ale Twoją rodzinę? >>Używając porównań Twojego rodzaju, reakcji świata islamu na wypowiedź papieża odpowiadała by raczej sytuacja, gdy szlachtujesz kolegę z pracy, bo ośmielił się powiedzieć, że krzywo zaparkowałeś auto. >Nie zgadzam się z Twoim porównaniem. Papieża można porównać raczej do kolegi, który po krzywym zaparkowaniu swojego auta, czepia się sposobu, w jaki Ty zaparkowałeś swoje.
Ok, zgoda. W odpowiedzi wbijam mu kosę w brzuch, żeby zaprotestować przeciwko tej krzywdzącej ocenie.
|
|
| | | | | | | |  | | rozumek | >Ok, zgoda. W odpowiedzi wbijam mu kosę w brzuch, żeby zaprotestować przeciwko tej krzywdzącej ocenie. Albo jesteś pomawiany przez niego o to, że zamierzasz to zrobić. Albo, jakiś Twój "obrońca", wbija mu kosę, nie pytając nikogo (ani Ciebie, ani jego) o zdanie. A robi to w obronie TWOICH religijnych uczuć (co z Tego, że z Twoimi nie mają nic wspólnego?).
|
|
| | | | | | | | |  | | zenek | >>Ok, zgoda. W odpowiedzi wbijam mu kosę w brzuch, żeby zaprotestować przeciwko tej krzywdzącej ocenie. >Albo jesteś pomawiany przez niego o to, że zamierzasz to zrobić. Albo, jakiś Twój "obrońca", wbija mu kosę, nie pytając nikogo (ani Ciebie, ani jego) o zdanie. A robi to w obronie TWOICH religijnych uczuć (co z Tego, że z Twoimi nie mają nic wspólnego?).
Oczywiście. Myślę, że dotknąłeś tu istotnego problemu. Problemu samozwańczych, wyrazicieli opinii "całego" świata islamu. Jeśli moje teksty odebrałeś jako generalną krytykę wszystkich muzułmanów, to spieszę sprostować. Potepiam fanatyków, których działania niestety są najbardziej widoczne. Inna sprawa, że głosów nawołujących do umiarkowania wśród polityków i duchownych muzułmańskich nie słyszałem. Myślę, że ludzie bardziej umiarkowani tam są ale może zwyczajnie się boją.
|
|
| | | | | | | | | |  | | rozumek | >Oczywiście. Myślę, że dotknąłeś tu istotnego problemu. Problemu samozwańczych, wyrazicieli opinii "całego" świata islamu. A najgorsze jest to, że tymi wyrazicielami są ludzie nie należący do świata islamu (oni PODEJRZEWAJĄ, co islam Papieżowi za to, że powiedział..). Komuś tam (terrorystom), Papież oczywiście się naraził (jego, a nie świata islamu to sprawa), ale dlaczego obwiniać o to (z góry) cały świat islamu? >Myślę, że ludzie bardziej umiarkowani tam są ale może zwyczajnie się boją. Boją się nie mniej i nie bardziej niż my, bo SĄ jak my. Co nas (normalnych ludzi, normalnego pojedynczego Świata) obchodzi, komu ktokolwiek się naraża? Może przecież tego nie robić.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Mówiłem już że często nie idzie Cię zrozumieć? Teraz to już w ogóle masakra.
>(oni PODEJRZEWAJĄ, co islam Papieżowi za to, że powiedział..)
Konia z rzędem (czymkolwiek to jest) temu, kto rozszyfruje Twoją myśl.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | rozumek | >Mówiłem już że często nie idzie Cię zrozumieć? Teraz to już w ogóle masakra. Mówiłeś. Stale mówisz, co Ci się WYDAJE. >Konia z rzędem (czymkolwiek to jest) temu, kto rozszyfruje Twoją myśl. Jaką znowu myśl? Moje słowa opisują fakty, a nie czyjekolwiek (choćby moje) myśli. Czy to "świat islamu" jako pierwszy ogłosił, że Papież naraził się muzułmanom? Mnie się wydaje, że sami Papieżowi (i muzułmanom) to ogłosiliśmy. Czy to islamiści pierwsi ZWRÓCILI uwagę Papieżowi, żeby zajął się sobą i swoją religią, a nie cudzą? Wiesz, że istnieją ludzie, którzy odróżniają swoje od cudzego? I konia z rzędem temu, kto tego nie widzi (czyli Tobie i wszystkim innym TEISTOM). Konia z rzędem tym, którzy nie odrózniają konia od rzędu i nie wiedzą co to koń, a co rząd. Pozdrawiam (niezmiennie i nieustannie i Ciebie, i Papieża)
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | >>Mówiłem już że często nie idzie Cię zrozumieć? Teraz to już w ogóle masakra. >Mówiłeś. Stale mówisz, co Ci się WYDAJE.
WYDAJE MI SIĘ że niedługo nikt nie będzie prowadził z Tobą dyskusji, bo ciężko. Ale nie z powodu Twoich miażdżących argumentów, a ich braku maskowanego nieczytelną nowomową.
>Jaką znowu myśl? Moje słowa opisują fakty, a nie czyjekolwiek (choćby moje) myśli.
Nie chcę być niemiły, ale strugasz wariata, czy naprawdę masz tak krzywo pod głową że nie rozróżniasz znaczeń niektórych słów?
Ze Słownika Języka Polskiego, MYŚL: 1. «wytwór pracy umysłu»- to, o czym mówisz Ty 2. «pomysł, zamiar, chęć»- nie dotyczy 3. «pogląd, idea lub koncepcja»- to, o czym mówię ja
>Czy to "świat islamu" jako pierwszy ogłosił, że Papież naraził się muzułmanom? Mnie się wydaje, że sami Papieżowi (i muzułmanom) to ogłosiliśmy. Czy to islamiści pierwsi ZWRÓCILI uwagę Papieżowi, żeby zajął się sobą i swoją religią, a nie cudzą?
Mogłeś od razu napisać w ten sposób o co Ci chodzi. Dobra, tutaj się poddaję, bo już teraz sam nie wiem kto pierwszy zaczął podnosić głos ws. narażenia sie papieża muzułmanom.
>Wiesz, że istnieją ludzie, którzy odróżniają swoje od cudzego? I konia z rzędem temu, kto tego nie widzi (czyli Tobie i wszystkim innym TEISTOM). Konia z rzędem tym, którzy nie odrózniają konia od rzędu i nie wiedzą co to koń, a co rząd.
Konia z rzędem temu, kto wytłumaczy Tobie i wszystkim innym osłom, że nie jestem teistą.
>Pozdrawiam (niezmiennie i nieustannie i Ciebie, i Papieża)
Ja Ciebie też, ale jeśli jeszcze raz nazwiesz mnie teistą, dasz tylko świadectwo skrajnego niedorozwoju umysłowego. Równie sensowne z Twojej strony byłoby nazwanie mnie tramwajem. Zastanów się przez jakiś czas nad tym, co piszę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | rozumek | >WYDAJE MI SIĘ że niedługo nikt nie będzie prowadził z Tobą dyskusji, bo ciężko. Ale nie z powodu Twoich miażdżących argumentów, a ich braku maskowanego nieczytelną nowomową. Jak mało Ci "argumentów" (faktów) we własnej głowie, to w niczyich słowach ich nie znajdziesz. Stosuję "nowomowę" i "staroświatopogląd", bo faktów przybywa (nie sposób bez użycia tej nowomowy komukolwiek powiedzieć, że Papież to nie JPII, a Pluton przestano nazywać planetą), a ich ocena pozostaje niezmienna: wiadomo co złe, a co dobre i dla kogo. Na ogół wiadomo też, kto kogo o co pomawia i jakie cudze zasługi sobie przypisuje (np. cudzą wiedzę podaje za własną). Pewnie oprócz Ciebie nie znajdę innych dyskutantów, bo ani ja, ani inni o faktach nie dyskutują. Mam pewność za to, że znajdę rozmówców (ludzi zadających pytania i poszukujących na nie zgodnych z prawdą odpowiedzi). >>Jaką znowu myśl? Moje słowa opisują fakty, a nie czyjekolwiek (choćby moje) myśli. >Nie chcę być niemiły, ale strugasz wariata, czy naprawdę masz tak krzywo pod głową że nie rozróżniasz znaczeń niektórych słów? >Ze Słownika Języka Polskiego, MYŚL: >1. «wytwór pracy umysłu»- to, o czym mówisz Ty >2. «pomysł, zamiar, chęć»- nie dotyczy >3. «pogląd, idea lub koncepcja»- to, o czym mówię ja Kto tu ma coś skrzywione? Niby dlaczego nie mogę mówić o faktach? Dlaczego nie wolno mi o nich myśleć i o nich rozmawiać? Dlaczego, Twoim zdaniem, myśli (a za nimi słowa) MUSZĄ tym faktom zaprzeczać? Po co Ci ten "cyrk"? Po co Ci takie "myślenie"? To już nie teizm, to chyba jakaś choroba. Jedno widzisz (fakty), drugie zapamiętujesz i wyrażasz opinię na temat tego zapamiętanego? >Mogłeś od razu napisać w ten sposób o co Ci chodzi. Dobra, tutaj się poddaję, bo już teraz sam nie wiem kto pierwszy zaczął podnosić głos ws. narażenia sie papieża muzułmanom. 1) nie mogę od razu wyrazić Ci wszystkich myśli, bo nie znam Twoich (nie znam różnic). 2) To Papież pierwszy wyraził własną ocenę cudzego "worka". O żadnych islamskich ocenach worka katolickiego chyba nie pisano. Prawdę powiedziawszy, to osobiście nie znam nawet żadnego naczelnego, powszechnie przez muzułman uznanego "języka" tego "worka". >Konia z rzędem temu, kto wytłumaczy Tobie i wszystkim innym osłom, że nie jestem teistą. Wytłumacz to samemu sobie. Jak również to, że ludzie to nie osły i nie wielbłądy. Dlatego, większość myśli zanim coś powie, a nie po fakcie (fałszywej ocenie). >Ja Ciebie też, ale jeśli jeszcze raz nazwiesz mnie teistą, dasz tylko świadectwo skrajnego niedorozwoju umysłowego. Równie sensowne z Twojej strony byłoby nazwanie mnie tramwajem. Zastanów się przez jakiś czas nad tym, co piszę. Nadal wolę zastanawiać się nad tym, co ja piszę. Ponownie zapewniam, że nie jesteś ani tramwajem, ani osłem, a teistą w mojej opinii zostaniesz TYLKO tak długo, jak długo zechcesz (dopóki będziesz mylił tramwaj i osła z człowiekiem, oraz siebie z kimkolwiek innym). Życzę odnalezienia - zgubionej u ateistów - tożsamości. I odczep się od tych wspólnych definicji (szczególnie słowa "JA", ale także "Tramwaj", bo mój może być np. czerwony, a Twój np. niebieski) Pozdrawiam mojego pupila i fana!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > Jak mało Ci "argumentów" (faktów) we własnej głowieChcę te z TWOJEJ głowy. > [...] to w niczyich słowach ich nie znajdziesz.Zabawne. A wydawało mi się że tak właśnie pozyskuje się cudze argumenty. Jakiż naiwny byłem. > Stosuję "nowomowę" i "staroświatopogląd", bo faktów przybywa (nie sposób bez użycia tej nowomowy komukolwiek powiedzieć, że Papież to nie JPII, a Pluton przestano nazywać planetą)Ja jakoś umiałbym poradzić sobie bez bełkotu. > [...], a ich ocena pozostaje niezmienna: wiadomo co złe, a co dobre i dla kogo. Na ogół wiadomo też, kto kogo o co pomawia i jakie cudze zasługi sobie przypisuje (np. cudzą wiedzę podaje za własną). Pewnie oprócz Ciebie nie znajdę innych dyskutantów, bo ani ja, ani inni o faktach nie dyskutują.A może przyczyna braku dyskutantów dla Ciebie jest bardziej prozaiczna? Nie, nie mam na myśli Twej wyższości intelektualnej nad innymi.  > Mam pewność za to, że znajdę rozmówców (ludzi zadających pytania i poszukujących na nie zgodnych z prawdą odpowiedzi).Taką prawdą, którą Ty uznasz? :> > >>Jaką znowu myśl? Moje słowa opisują fakty, a nie czyjekolwiek (choćby moje) myśli.> >Nie chcę być niemiły, ale strugasz wariata, czy naprawdę masz tak krzywo pod głową że nie rozróżniasz znaczeń niektórych słów?> >Ze Słownika Języka Polskiego, MYŚL:> >1. «wytwór pracy umysłu»- to, o czym mówisz Ty> >2. «pomysł, zamiar, chęć»- nie dotyczy> >3. «pogląd, idea lub koncepcja»- to, o czym mówię ja> Kto tu ma coś skrzywione? Niby dlaczego nie mogę mówić o faktach?Ugabuga. Nie na temat. Nie zabraniam Ci mówić o faktach, tylko pouczam o właściwym pojęciu słowa "myśl", którego nie zrozumiałeś w danym kontekście. Do reszty akapitu już się nie odnoszę. > 1) nie mogę od razu wyrazić Ci wszystkich myśli, bo nie znam Twoich (nie znam różnic).A kto Ci każe? > 2) To Papież pierwszy wyraził własną ocenę cudzego "worka". O żadnych islamskich ocenach worka katolickiego chyba nie pisano. Prawdę powiedziawszy, to osobiście nie znam nawet żadnego naczelnego, powszechnie przez muzułman uznanego "języka" tego "worka".Ok. > Wytłumacz to samemu sobie.Po co, skoro ja to wiem i próbuję wytłumaczyć jeszcze Rozumkowi? > Jak również to, że ludzie to nie osły i nie wielbłądy. Dlatego, większość myśli zanim coś powie, a nie po fakcie (fałszywej ocenie).Zapisz się do tej grupy. Fajna sprawa. > Nadal wolę zastanawiać się nad tym, co ja piszę. Ponownie zapewniam, że nie jesteś ani tramwajem, ani osłem, a teistą w mojej opinii zostaniesz TYLKO tak długo, jak długo zechcesz (dopóki będziesz mylił tramwaj i osła z człowiekiem, oraz siebie z kimkolwiek innym).Odpowiem adekwatnie: bum-cyk-cyk. Terefere. Ćwir. > Życzę odnalezienia - zgubionej u ateistów - tożsamości.Po co mi kolejna? > I odczep się od tych wspólnych definicji (szczególnie słowa "JA", ale także "Tramwaj", bo mój może być np. czerwony, a Twój np. niebieski)Zbyt wiele sobie dopowiadasz. Kiedy czasem ironizuję, wcale nie muszę miec na myśli skomplikowanej metafory. > Pozdrawiam mojego pupila i fana!Pozdrów go też ode mnie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
Jak już skończysz bić pianę z rozumkiem, zajrzyj, proszę, do wątku Próba aktywizacji Joanny Senyszyn. Może Ci się spodoba. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Spokojnie, mam wątek na oku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | rozumek | > Chcę te z TWOJEJ głowy.Bierz. > Zabawne. A wydawało mi się że tak właśnie pozyskuje się cudze argumenty. Jakiż naiwny byłem.Bez pytań? Nie BYŁEŚ naiwny, ale właśnie się stajesz. > Ja jakoś umiałbym poradzić sobie bez bełkotu.Gdybyś się kiedyś narodził? Wątpię. Gdy któregoś dnia uda Ci się choć raz zmartwychwstać, poradzisz sobie bez bełkotu (gaworzenia). Wierzę w to głęboko. > A może przyczyna braku dyskutantów dla Ciebie jest bardziej prozaiczna? Nie, nie mam na myśli Twej wyższości intelektualnej nad innymi.  Diabli wiedzą, co masz na czyjejkolwiek myśli i nikogo to nie obchodzi. Szkoda, że żadnej własnej "podpurki" na te szpargały nie posiadasz. > Taką prawdą, którą Ty uznasz? :>Żadnej uznawać nie zamierzam bez sprawdzenia. I zadna moja, nigdy Twoją się nie stanie. > >>2. «pomysł, zamiar, chęć»- nie dotyczy> Ugabuga.No i nic dziwnego, że "Ugabuga". Jak to zwykle u tych, których nie dotyczą żadne myśli. > A kto Ci każe?A moze ktoś kazać? > >Wytłumacz to samemu sobie.> Po co, skoro ja to wiem i próbuję wytłumaczyć jeszcze Rozumkowi?Jak wiesz, to rozumieć już tej "wiedzy" nie potrzebujesz? Wystarczy, że zrozumie jakiś zewnętrzny rozumek? > Zapisz się do tej grupy. Fajna sprawa.Z wora wielbłądów, zdecydowanie wolę wystąpić, niż się do niego zapisywać. Agituj innych. > Odpowiem adekwatnie: bum-cyk-cyk. Terefere. Ćwir.Bardzo adekwatne. W życiu nie uwierzysz, że ludzie to nie tramwaje, a ja - nie Ty? > > Życzę odnalezienia - zgubionej u ateistów - tożsamości.> Po co mi kolejna?Masz dwie tożsamości? Jedną zgubioną w worku, a drugą u siebie? Czy to przypadkiem nie rozdwojenie jaźni? > Zbyt wiele sobie dopowiadasz. Kiedy czasem ironizuję, wcale nie muszę miec na myśli skomplikowanej metafory.Przecież właśnie to Ci tłumaczę. Nie musisz. Zamiast wyrażać metafory myśli, możesz wyrażać je same. A metafory zachować dla słów. > Pozdrów go też ode mnie.Aż tak jesteś niesamodzielny? Nie tylko myśleć, ale nawet mówić nie potrafisz bez pomocy innych?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Diabli wiedzą, co masz na czyjejkolwiek myśli i nikogo to nie obchodzi. Szkoda, że żadnej własnej "podpurki" na te szpargały nie posiadasz.
A np. mnie obchodzi. Jeśli Ciebie nie, to: po pierwsze bądź łaskaw wypowiadać się wyłącznie w swoim imieniu unikając sformułowań typu "wszyscy", "nikt", "czyjekolwiek", "nikogo". A jeśli Ciebie nie obchodzi, to po kiego ch***ja (tu wstawiłem kropki, gdyż są to wulgaryzmy całkie świadome i zamierzone) tu jesteś i p***dolisz dyrdymały, których większość nie chce czytać? Zwłaszcza, że pisać też trzeba umieć - podpórki (od podpory).
>>Taką prawdą, którą Ty uznasz? :> >Żadnej uznawać nie zamierzam bez sprawdzenia. I zadna moja, nigdy Twoją się nie stanie.
I całe szczęście!!!
Jestem daleki od wszelkich pozdrowień.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | |  | | Myflowers (2721 punktów) | >>Nie zaszlachtowałbyś kolegi z pracy, który wybrał się do Twojego domu, by porozstawiać po kątach Twoją rodzinę, a opornych zarżnąć? Nie zrobiłbyś tego samego z żoną, która nagle dostała świra i postanowiła porozstawiać po kątach Twoje rodzeństwo, Twoich wujów, ciotki, rodziców i całą nie jej, ale Twoją rodzinę? >Używając porównań Twojego rodzaju, reakcji świata islamu na wypowiedź papieża odpowiadała by raczej sytuacja, gdy szlachtujesz kolegę z pracy, bo ośmielił się powiedzieć, że krzywo zaparkowałeś auto. > Szkoda z Toba zamieniac zdanie nawet, Porównania uzyłes godnego dla człowieka z zespołem Korsakowa.jak nie wiesz co to za zespół, zajrzyj do ksiazek medycznych.Najlepiej wyjedź do Afganistanu,bohaterze, jak wrócisz - pogadamy. Irak by cie nie wyleczyl, niestety.
Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę! - Witkacy
|
|
| | | | | | |  | | zenek | >>Szkoda z Toba zamieniac zdanie nawet, Porównania uzyłes godnego dla człowieka z zespołem Korsakowa.jak nie wiesz co to za zespół, zajrzyj do ksiazek medycznych.Najlepiej wujedx do afganistanu,bohaterze, jak wrócisz - pogadamy. Irak by cie nie wyleczyl, niestety.
Nic nie masz do powiedzenia pacynkowaty pacyfisto? Bośnia Cię nie wyleczyła? To przynajmniej oszczędź mi swojej historii choroby.
|
|
| | |  | | szymon | Zaraz, zaraz, jacy inni ludzie, jak to nie przyjeżdżają do pracy, czy aby na pewno niczego mi nie narzucają? Nie chodzi tu ot o kto zawinił pierwszy i kto się teraz msci bo na ten temat to każda strona ma zapewne mnóstwo dowodów sięgających kilkuset lat wstecz. Po pierwsze w wielu krajach Europy jak: Anglia, Francja, Holandia... żyje wielu muzułmanów ze wschodu. Dostają oni to czego u siebie nie mieli. Mianowicie pracę i pieniądzę. To drugie dostają często i bez pracy bo są uchodźcami z biednych krajów więc im się nalezy  Jednak zamiast być wdzięcznymi za te szansę na normalne życie ograniczeni religijnymi zakazami i nakazami ludzie zwyczajnie gryzą rękę, która ich karmi. Manifestują "swoje poglądy" i wrogogość do kultury zachodniej. Kultury, w której się wychowują i z której czerpią, a częscią której być nie chą. Wyglada mi to na jawne i bezczelne pasożytnictwo. Niektórzy jednak wolą winić siebie\swoich za obecny stan rzeczy. Rozumiem, że niepiśmienny pastuch może nie pojmowac, że ludzie mają prawo mówić i pisać co myślą nawet o nim i jego przesądach. Jednak nie zamierzam mu z tego powodu ustępować. Czy obrazki w EUROPEJSKIEJ gazecie w NIEPODLEGŁYM, ŚWIECKIM kraju są wystarczającym powodem do zabijania ludzi, którzy nie zawsze więdzą nawet o co chodzi? Czy może bardziej odpowiednim powodem są słowa papieża? A może o islamie w ogóle nie powinno się nic mówic tak na wszelki wypadek, żeby nikogo nie urazić. Omijać szerokim łukiem, a jak sie już przytrafi "zniewaga" - natychmiast przeprosić. Kusząca propozycja, ale nie skorzystam.
|
|
| | |  | | Myflowers (2721 punktów) | > >Jak to wynieśmy się z ich terenu? Przecież to oni sie pchają do Europy, dostają tu pracę i godne warunki życia, a przy okazji starają się narzucić nam "swoje" postrzeganie świata.> Oni (u nas) "narzucają" Ci swoją pracę i niczego innego "przy okazji" narzucić nie usiłują. My, narzucaliśmy im kupę bomb, własny światopogląd i własny styl życia. Odwetowcy (tzw. terroryści) przyjeżdżają do nas w poszukiwaniu odwetu, a nie pracy. Raczyłbyś zauważyć, że to zupełnie inni ludzie?www.directfreemp3.com/mp3/1522Bronia sie i wolno im. to ich pańswo, ich tradycja, ich religia. Że juz nie wspomne kto zniszczyl kulture arabska, nawracając ich własnie ogniem i mieczem.Afganistan? Baza wojenna niczym w Korei czy Wietnamie. Najpierw "za", a teraz, nieposluszni - to przeciw.Jak w orwellowskim swiecie - raz przeciwko Wschodowi, za moment - Zachodowi.A kosciół? Czy kiedykolwiek jawnie potepil jakakolwiek wojnę? Owszem, po...byl po stronie tych co zwyciężyli. I nie jest to "pozwalanie na to czy na tamto" - a tylko w napietej do granic mozliwosci sytuacji - dolewanie oliwy do ognia. Do Afganistanu tez pojadą nasi z blogosławieństwem purpuratów. Jak wrócą - najwyzej przepasze sie im wtegami od odznaczen drewniane mundurki.
Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę! - Witkacy
|
|
| | | |  | | zenek | Swoimi wypowiedziami przypominasz mi tych, którzy w czasach zimnej wojny wyprowadzali ludzi na ulice miast zachodnich, by protestowali przeciwko rozmieszczaniu w Europie rakiet. Podczas gdy rakiety radzieckie były wycelowane w ich miasta. Rosjanie mieli na to nawet fajne określenie - "pożyteczni idioci".
|
|
| |  | | Basia (364 punktów) | >Jak to wynieśmy się z ich terenu? Przecież to oni sie pchają do Europy, dostają tu pracę i godne warunki życia, a przy okazji starają się narzucić nam "swoje" postrzeganie świata.<
Mała uwaga. Wynieśmy się z ich terytorium nie jako pracownicy, nie jako turyści, lecz jako najeźdźcy. Bo nie wolno nam narzucać im rządu, prezydenta i systemu politycznego. TO jest ich sprawa. Nie mieszaj do tego pracy, bo nie ma to nic wspólnego. Jeśli pracują dobrze kasa im się należy.
|
|
|  | | zenek | >Ta religia jest dla nas bardzo wymagająca i trudna do zrozumienia.
Ja w ogóle nie muszę i nie chcę rozumieć ich religii. Po prostu chcę, żeby nie narzucali mi swojego światopoglądu.
>Dać im spokój, nie mieszać się w konflikty. Ich religia ich sprawą. Chcą między sobą prowadzić wojny? To niech się pozabijąją! To może zbyt radykalne co mówię, ale czasem wydaje mi się, że to najlepsze rozwiązanie.
Ja też czasem mam taką myśl. Ale boję się, że to krótkowzroczne. Jeśli będziemy zamykać oczy na to co dzieje się na sąsiednich podwórkach to zło prędzej czy później do nas dotrze. Zresztą już dziś imigranci muzułmańscy zaczynają stanowić problem i zagrożenie w niektórych krajach Europy.
>Jeśli świat odetnie się od ich ideologii i przestanie rościć sobie prawa do ich terytorium, to może i oni dadzą nam wreszcie spokój.
Albo wezmą to za objaw słabości. Na razie zachód jest militarnie silniejszy i obawiam się, jest to główna gwarancja naszego bezpieczeństwa. Boję się grzechu zaniechania. Przed II wojną wielu polityków sądziło, że ustępstwa ułagodzą Hitlera. Tak się nie stało. Nie liczyłbym na to, że dadzą nam spokój. Tym bardziej, że już dziś uważają (przynajmniej bardziej fanatyczna część), że mają moralne prawo zniszczenia cywilizacji zachodniej.
|
|
| |  | | Basia (364 punktów) | >Ja w ogóle nie muszę i nie chcę rozumieć ich religii. Po prostu chcę, żeby nie narzucali mi swojego światopoglądu.
Nikt Ci swojego światopoglądu nie narzuca. Nie zauważyłam, żeby jakikolwiek muzułmanin zmuszał kogoś do przejścia na islam. No może tylko swoje żony (które wcześniej nie wyznawały islamu), ale one się na to zgadzają. Za to Kościół przekabacił już pół świata. Jeżeli nie chcesz rozumieć ich religii to bardzo niedobrze, bo właśnie na tym polega tolerancja, a na niej jak wiadomo opiera się dialog.
>Jeśli będziemy zamykać oczy na to co dzieje się na sąsiednich podwórkach to zło prędzej czy później do nas dotrze.
Nie sądzę, że by dorarło, ponieważ kraje muzułmańskie walczyły do niedawna tylko ze sobą z irracjonalnych powodów religijnych i terytorialnych. Też się między SOBĄ nie mogły dogadać, a co dopiero z Europejczykami. Mam wrażenie, że siły "pokojowe" nic tu nie zdziałają.
>Albo wezmą to za objaw słabości. >Na razie zachód jest militarnie silniejszy i obawiam się, jest to główna gwarancja naszego bezpieczeństwa. >Boję się grzechu zaniechania. Przed II wojną wielu polityków sądziło, że ustępstwa ułagodzą Hitlera. Tak się nie stało.
Za objaw słabości? Ja myślę, że oni wiedzą jak bezradni jesteśmy wobec ich niespodziewanych ataków. I wcale nie jesteśmy silniejsi, bo regularna armia jest bezradna wobec jednego, małego zamachowcy... Niestety. A Hitler działał za pomocą armii. To była całkiem inna sytuacja. Europa nie powinna wtedy pozwolić Niemcom na zbrojenia. Stało się inaczej i historii już nie zmienimy. Za to możemy wpływać na przyszłość.
|
|
| | |  | | szymon | >>Ja w ogóle nie muszę i nie chcę rozumieć ich religii. Po prostu chcę, żeby nie narzucali mi swojego światopoglądu. >Nikt Ci swojego światopoglądu nie narzuca. Nie zauważyłam, żeby jakikolwiek muzułmanin zmuszał kogoś do przejścia na islam.
Owszem narzuca. Kiedy zabrania mi krytykować czegoś z czym się nie zgadzam bo... jego religia nie dopuszcza krytyki; Kiedy grożą śmiercią autorom obrazków bo... ich religia nie zezwala na przedstawianie oblicza proroka. Co to wszystko obchodzi mnie, europejczyka. Czy ja protestuje przeciwko dyskryminacji ateistów i innowierców w krajach muzułmańskich? Wolnoć Tomku w swoim domku.
>Za objaw słabości? Ja myślę, że oni wiedzą jak bezradni jesteśmy wobec ich niespodziewanych ataków. I wcale nie jesteśmy silniejsi, bo regularna armia jest bezradna wobec jednego, małego zamachowcy... Niestety. A Hitler działał za pomocą armii. To była całkiem inna sytuacja. Europa nie powinna wtedy pozwolić Niemcom na zbrojenia. Stało się inaczej i historii już nie zmienimy. Za to możemy wpływać na przyszłość.
Nie przesadzajmy z tą ich świadomością i siłą. Skoro twierdzisz, że Europa nie powinna dopuścić do zbrojen w lll Rzeszy to dlaczego inne zdanie masz(co wynika z twojego toku myślowego) np. na temat Iranu? Nie widzisz podobienstw? Historia niczego cię nie nauczyła? Przecież władze tego kraju mają jeszcze bardziej szalone i niebezpieczne pomysły niż Adolf. Co więcej wcale się z nimi nie kryją. Rozumiem, że chcesz wszystkim dac równe szanse, ale chyba nie widzisz jak niektórzy w tej grze oszukują za twoimi plecami, korzystając z takich jak twoje, liberalnych poglądów i ustępstw.
|
|
| | | |  | | Basia (364 punktów) | >Owszem narzuca. Kiedy zabrania mi krytykować czegoś z czym się nie zgadzam bo... >jego religia nie dopuszcza krytyki; >ich religia nie zezwala na przedstawianie oblicza proroka.
Zabranianie krytyki to nie jest narzucanie religii. Proponowałabym odróżnić te dwie rzeczy. Są fanatykami i nie pozwolą krytykować ich wiary. Ciekawe jak Ty byś się zachował, gdyby ktoś krytykował Twojego Boga. Mam nadzieję, że broniłbyś go drogą pokojową. A propos, nasza religia też kiedyś zabraniała przedstawiania wizerunków świętych i Boga, ale to przykazanie zostało usunięte, bo fajnie się robi interes na figurkach.
>Nie przesadzajmy z tą ich świadomością i siłą. >Skoro twierdzisz, że Europa nie powinna dopuścić do zbrojen w lll Rzeszy to dlaczego inne zdanie masz(co wynika z twojego toku myślowego) np. na temat Iranu? Nie widzisz podobienstw? Historia niczego cię nie nauczyła?
Owszem nauczyła. Tego, żeby bezmyślnie nie przelewać ludzkiej krwi, patriotyzmu, tego, że powstanie warszawskie było totalną głupotą, że Sobieski pod Wiedniem odniósł porażkę, a nie zwycięstwo... III Rzesza po I wojnie światowej była słaba. Potrzebowała wiele czasu, żeby się zregenerować i przygotować do wojny. Europa jej na to pozwoliła i to był największy błąd. Mogła temu zapobiec: kontrolować zbrojenia, postawić wojska na granicy, zlikwidować Hitlera... Terroryści działają na innej zasadzie: z zaskoczenia. Nie opierają się na regularnej armii, więc trudniej z nimi walczyć. A najgorsze jest to, że podkładają bomby w autobusach, metrze, na ulicy, a nie pod gmachem parlamentu...
|
|
| | | | |  | | zenek | >>Owszem narzuca. Kiedy zabrania mi krytykować czegoś z czym się nie zgadzam bo... >>jego religia nie dopuszcza krytyki; >>ich religia nie zezwala na przedstawianie oblicza proroka. >Zabranianie krytyki to nie jest narzucanie religii. Proponowałabym odróżnić te dwie rzeczy. Są fanatykami i nie pozwolą krytykować ich wiary. Ciekawe jak Ty byś się zachował, gdyby ktoś krytykował Twojego Boga. Mam nadzieję, że broniłbyś go drogą pokojową.
Tylko czemu u licha nie wymagasz tego od nich? Czy naprawdę oni muszą udowadniać swoje pokojowe nastawienie za pomocą zabójstw i podpaleń?
>> Historia niczego cię nie nauczyła? >Owszem nauczyła. Tego, żeby bezmyślnie nie przelewać ludzkiej krwi, patriotyzmu, tego, że powstanie warszawskie było totalną głupotą,
Moim zdaniem to niesprawiedliwa ocena. Powstanie było między innymi próbą wywarcia presji na sojusznikach. A, że Ci okazali się sukinsynami to inna sprawa. Chodziło przecież nie o Warszawę ale o oddanie całego kraju bolszewickiej zarazie. Teraz łatwo krytykować, bo wiemy, że politycznie nic nie dało...
>III Rzesza po I wojnie światowej była słaba. Potrzebowała wiele czasu, żeby się zregenerować i przygotować do wojny. Europa jej na to pozwoliła i to był największy błąd. Mogła temu zapobiec: kontrolować zbrojenia, postawić wojska na granicy, zlikwidować Hitlera... >Terroryści działają na innej zasadzie: z zaskoczenia. Nie opierają się na regularnej armii, więc trudniej z nimi walczyć.
Ale czy to znaczy, że nie należy z tym walczyć? Przy czym w Afganistanie mieli obozy szkoleniowe niemal jak regularna armia.
|
|
| | | | | |  | | Basia (364 punktów) | >Tylko czemu u licha nie wymagasz tego od nich?
Bo nie słyszałam, żeby muzułmanie krytykowali katolicyzm, za to potępianie innych wierzeń nagminnie "wyrywa" się z ust naszych zwierzchników kościelnych.
>Czy naprawdę oni muszą udowadniać swoje pokojowe nastawienie za pomocą zabójstw i podpaleń?
Oni w ten sposób nie chcą udowodnić swojego pokojowego nastawienia, lecz jest to ich głos wołający o zmianę polityki zachodniej w stosunku do krajów wschodnich. Z pewnością jest to również akt desperacji w odpowiedzi na biedę panującą w karajach ogarniętych wojną. Żeby było jasne- ja potępiam terroryzm, bo uważam, że lepiej rozmawiać, niż zabijać.
>Moim zdaniem to niesprawiedliwa ocena. Powstanie było między innymi próbą wywarcia presji na sojusznikach. A, że Ci okazali się sukinsynami to inna sprawa. Chodziło przecież nie o Warszawę ale o oddanie całego kraju bolszewickiej zarazie.
Tak. Ale z góry było skazane na porażkę. Myślę, że przywódcy wykazali się brakiem odpowiedzialności wysyłając na śmierć tylu młodych ludzi. No i nie zapominajmy, że Warszawa została wtedy doszczętnie zniszczona.
>>Terroryści działają na innej zasadzie: z zaskoczenia. Nie opierają się na regularnej armii, więc trudniej z nimi walczyć. >Ale czy to znaczy, że nie należy z tym walczyć?
Trzeba walczyć, ale w inny sposób. Rozmowa, rozmowa, rozmowa i i wzmożony aparat bezpieczeństwa .
|
|
| | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | >Bo nie słyszałam, żeby muzułmanie krytykowali katolicyzm, za to potępianie innych wierzeń nagminnie "wyrywa" się z ust naszych zwierzchników kościelnych.
Bo zamiast: "muzułmański przywódca duchowy skrytykował katolików", prędzej usłyszysz "ekstremiści islamscy zamordowali/wysadzili się z n-liczbą innowierców".
>Oni w ten sposób nie chcą udowodnić swojego pokojowego nastawienia, lecz jest to ich głos wołający o zmianę polityki zachodniej w stosunku do krajów wschodnich.
Mhm, potrącisz kogoś ramieniem, dostaniesz kosę pod żebra i przed śmiercią usłyszysz szczere: "no przecież ja tylko domagam się, żeby nikt nie trącał mnie ramieniem!".
> Z pewnością jest to również akt desperacji w odpowiedzi na biedę panującą w karajach ogarniętych wojną. Żeby było jasne- ja potępiam terroryzm, bo uważam, że lepiej rozmawiać, niż zabijać.
Niech więc sobie chłopaki dostarczą rozrywki dynamitem, czy innym trotylem, ale bez udziału nieprzekonanych. Inni niech sobie emigrują do Europy (nie narzucając swoich wartości kraju, do którego przybyli) i porządnie pracują, jak to się już dziś dzieje. Wsio.
>Tak. Ale z góry było skazane na porażkę. Myślę, że przywódcy wykazali się brakiem odpowiedzialności wysyłając na śmierć tylu młodych ludzi. No i nie zapominajmy, że Warszawa została wtedy doszczętnie zniszczona.
Tu się zgadzam. Niestety historia pamięta przede wszystkim tych, którzy bezsensownie zginęli.
>Trzeba walczyć, ale w inny sposób. Rozmowa, rozmowa, rozmowa i i wzmożony aparat bezpieczeństwa .
Jak widzisz, nie zawsze się da.
|
|
| | | | |  | | szymon | Zabranianie krytyki pod groźbą (jaką kolwiek) JEST narzucaniem światopogladu(bo o nim mówiłem) i próbą zniewolenia lub ograniczenia. Sobieski poniósł klęskę? Powstanie Warszawskie to głupota? Dość swobodna interpretacja historii. Chodzi Ci pewnie o to, że Sobieski pokonując Turków niejako pomógł urosnąc w siłe Rosji i Austii, które nastepnie "rozebrały" Polskę. Powiedz mi tylko czy Janek lll to był jasnowidz? Czy pozwalając Turcji na zajęcie europy i rozprzestrzenienie islamu wybrałby lepiej? Twoje oceny są bardzo nieprzemyślanie. Ale tak to bywa. Łatwo się ocenia stąjąc z boku, zwłaszcza z perspektywy kilkuset lat, a trudniej się działa tu i teraz. I jeszcze o tej nieszczęsnej regularnej czy nieregularnej armi... ...przecież Iran ma armie. Tak czy nie? Dąży, i to dość usilnie, do wyprodukowania własnego arsenału nuklearnego. Tak czy nie? Wszystkie kraje arabskie mają prawdziwe wojsko. W dodatku trzymają sie razem w koalicji przeciw zachodowi, więc również nam. Nawet spotykają się co roku na konferencji krajów islamskich czy jakos tak. Więc to chyba nie jest jakiś duch czy wiimaginowana zjawa tylko realne zagrożenie, które ma imię i lokalizację. To nie tylko utajnieni ekstremiści nas nienawidzą. Oni zostali osłabieni przez oficjalne działania koalicji antyterrorystycznej dlatego zeszli do podziemia i stosują samobójcze ataki. Przeciw nam krzyczą oficjalnie głowy państw takich jak Iran, Syria, Arabia saudyjska, Turcja, Palestyna, Egipt i wiele innych. Irak i Awganistan nie mogą bo właśnie są uciszane  Jest wyjście?
|
|
| | |  | | zenek | >Nikt Ci swojego światopoglądu nie narzuca. Nie zauważyłam, żeby jakikolwiek muzułmanin zmuszał kogoś do przejścia na islam.
To sobie poczytaj, co wypisują na swoich stronach fanatycy islamscy. Chyba, że zaraz się dowiem, że to nie prawdziwi muzułmanie?
>Nie sądzę, że by dorarło, ponieważ kraje muzułmańskie walczyły do niedawna tylko ze sobą z irracjonalnych powodów religijnych i terytorialnych. Też się między SOBĄ nie mogły dogadać, a co dopiero z Europejczykami. Mam wrażenie, że siły "pokojowe" nic tu nie zdziałają.
Głównej nadziei upatruję właśnie w tym, że nawet ze sobą nie umieją się oni dogadać.
>Za objaw słabości? Ja myślę, że oni wiedzą jak bezradni jesteśmy wobec ich niespodziewanych ataków. I wcale nie jesteśmy silniejsi, bo regularna armia jest bezradna wobec jednego, małego zamachowcy... Niestety.
Nieprawda. Wojna w Afganistanie i działania wywiadowcze bardzo ich osłabiły. Dlatego tak się rzucają. A twierdzenia, że te działania nic nie przyniosły, są niepoparte żadnymi dowodami.
>A Hitler działał za pomocą armii. To była całkiem inna sytuacja. Europa nie powinna wtedy pozwolić Niemcom na zbrojenia. Stało się inaczej i historii już nie zmienimy.
W obu przypadkach chodzi o zagrożenie. Wówczas, podobnie jak dziś, był wybór między działaniem i biernością. Europa nie powinna znowu popełnić tego samego błędu.
|
|
| | | |  | | Basia (364 punktów) | >Nieprawda. Wojna w Afganistanie i działania wywiadowcze bardzo ich osłabiły. Dlatego tak się rzucają. A twierdzenia, że te działania nic nie przyniosły, są niepoparte żadnymi dowodami.
Dowody? King's Cross w Anglii, World Trade Center, metro w Hiszpanii.. Mało?
>W obu przypadkach chodzi o zagrożenie. Wówczas, podobnie jak dziś, był wybór między działaniem i biernością. >Europa nie powinna znowu popełnić tego samego błędu.
Europa cały czas popełnia błędy. Moja odpowiedź powyżej odnosi się do tego samego pytania.
|
|
| | | | |  | | zenek | >>Nieprawda. Wojna w Afganistanie i działania wywiadowcze bardzo ich osłabiły. Dlatego tak się rzucają. A twierdzenia, że te działania nic nie przyniosły, są niepoparte żadnymi dowodami. >Dowody? King's Cross w Anglii, World Trade Center, metro w Hiszpanii.. Mało?
World Trade Center było przyczyną wojny w Afganistanie, więc podawanie tego jako argumentu przemawiającego za nieskutecznością tej wojny jest co najmniej dziwne. Co do pozostałych - są to zamachy znacznie mniejszej skali niż WTC. Są też dowodem na stałe zagrożenie ze strony islamistów. Jednak to, że nie udało im się przez 5 lat powtórzyć zamachów na taką skalę jak te w USA, świadczy o tym, że zostali osłabieni. Ty przedstawiasz wizję, w której po zamachu na WTC fanatycy nie niepokojeni przez USA, sami wyrzekliby się przemocy. Naprawdę jesteś tak naiwna? To oczywiście spekulacje, ale przypuszczam, że gdyby nie działania w Afganistanie mielibyśmy już dużo więcej i znacznie gorszych zamachów.
>>W obu przypadkach chodzi o zagrożenie. Wówczas, podobnie jak dziś, był wybór między działaniem i biernością. >>Europa nie powinna znowu popełnić tego samego błędu. >Europa cały czas popełnia błędy. Moja odpowiedź powyżej odnosi się do tego samego pytania.
Zgadzam się, że Europa cały czas popełnia błędy. Tylko pewnie dostrzegam je gdzie indziej niż Ty.
|
|
| | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Co do WTC, teraz już nie bardzo wiadomo komu wierzyć, zwłaszcza że to, co zanosiło się na oszołomską teorię spiskową, okazuje się mieć całkiem solidne podstawy.
|
|
| | | | | | |  | | rozumek | >Co do WTC, teraz już nie bardzo wiadomo komu wierzyć, zwłaszcza że to, co zanosiło się na oszołomską teorię spiskową, okazuje się mieć całkiem solidne podstawy. Uwierz sobie. I módl się, żeby polski rząd, "spiskując" przeciw Tobie, nie "zaprosił" terrorystów (irakijczyków i afgańczyków) do Wrocławia. A może nie poprzestaniesz na modlitwach? Może, zamiast kurzyć fajki i jeść chipsy, zaprotestowalibyście z kumplami przeciw tym zaproszeniom? Może choćby podczas następnych wyborów?
|
|
| | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Ale o co Ci chodzi, chłopie?
|
|
| | | | | | | | |  | | rozumek | >Ale o co Ci chodzi, chłopie? Chyba, bezpłciowy rozumku. Gwarantuję Ci, że do TEGO fragmentu mojego mózgu, który reaguje na bodźce seksualne, nie otworzę Ci dostępu. Musi Ci wystarczyć dostęp do sterującego mózgiem (jego funkcjami) rozumka. Nie popieraj "spisków" (nie milcz, gdy są podejmowane) zamiast bezskutecznie dumać, kto je kiedy poparł w najdalszej historii. Zwyczajnie: nie bądź spiskowcem. Badź Człowiekiem. Czy nie lepiej samemu nie spiskować na przyszłość, niż poszukiwać podobnych sobie "spiskowców" w historii? Nie lepiej siebie i Świat popychać naprzód (ku lepszemu), niż ten rozwój wstrzymać (pozostać w beciku)? Nie lepiej nie prowokować muzułmanów, niż pomawiać ich o terroryzm, gdy odwdzięczają się pięknym za nadobne?
|
|
| | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > Chyba, bezpłciowy rozumku.Jakże mi przykro... > Gwarantuję Ci, że do TEGO fragmentu mojego mózgu, który reaguje na bodźce seksualne, nie otworzę Ci dostępu. Musi Ci wystarczyć dostęp do sterującego mózgiem (jego funkcjami) rozumka.Ja bym powiedział że jest raczej na odwrót.  > Nie popieraj "spisków" (nie milcz, gdy są podejmowane) zamiast bezskutecznie dumać, kto je kiedy poparł w najdalszej historii. Zwyczajnie: nie bądź spiskowcem. Badź Człowiekiem.Spiskowiec nie człowiek? > Czy nie lepiej samemu nie spiskować na przyszłość, niż poszukiwać podobnych sobie "spiskowców" w historii? Nie lepiej siebie i Świat popychać naprzód (ku lepszemu), niż ten rozwój wstrzymać (pozostać w beciku)? Nie lepiej nie prowokować muzułmanów, niż pomawiać ich o terroryzm, gdy odwdzięczają się pięknym za nadobne?Ciężko mówić o adekwatności ich odwdzięczania się pięknym za nadobne. Chyba że za obelgę (niekoniecznie zamierzoną) odwdzięczasz się siekierą w głowę.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | rozumek | > >Chyba, bezpłciowy rozumku.> Jakże mi przykro...A mnie jest przykro, że Ty własny rozum pomyliłeś z...może z tramwajem? Kto Cię tam wie. > Ja bym powiedział że jest raczej na odwrót.  Bo u Ciebie wszystko jest na odwrót (każdą przyczynę, zawsze pomylisz z jej skutkiem). Tak robią wszyscy, którzy mylą siebie z otaczającym ich Światem. > > Badź Człowiekiem.> Spiskowiec nie człowiek?Spiskowiec nie Człowiek. Co z tego, że człowieczek? > Ciężko mówić o adekwatności ich odwdzięczania się pięknym za nadobne. Chyba że za obelgę (niekoniecznie zamierzoną) odwdzięczasz się siekierą w głowę.Ja nie. Jak wiesz, nawet wtedy, gdy ktoś nazywa mnie "dzikim wielbłądem". Tacy jak Ty, odwdzięczają się zwykle siekierą w głowę, bo to obraza ich "religijnych uczuć". Dlatego cieszę się, że nie masz fizycznego dostępu do mojej głowy.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | >A mnie jest przykro, że Ty własny rozum pomyliłeś z...może z tramwajem? Kto Cię tam wie.
A mi jest przykro że bawisz się lalkami i słuchasz Britney Spears. Teraz udowodnij że jest inaczej.
>Bo u Ciebie wszystko jest na odwrót (każdą przyczynę, zawsze pomylisz z jej skutkiem). Tak robią wszyscy, którzy mylą siebie z otaczającym ich Światem.
"Przykłady, dziecko, przykłady", jak mawiali moi nauczyciele.
>Spiskowiec nie Człowiek. Co z tego, że człowieczek?
A myślałem że wszyscy jesteśmy równi...
>Ja nie. Jak wiesz, nawet wtedy, gdy ktoś nazywa mnie "dzikim wielbłądem". Tacy jak Ty, odwdzięczają się zwykle siekierą w głowę, bo to obraza ich "religijnych uczuć". Dlatego cieszę się, że nie masz fizycznego dostępu do mojej głowy.
No widzisz, znów kiepsko u Ciebie z dedukcją, o dziki wielbłądzie. Nie lubię przemocy.
|
|
| | | | | |  | | Basia (364 punktów) | >World Trade Center było przyczyną wojny w Afganistanie, więc podawanie tego jako argumentu przemawiającego za nieskutecznością tej wojny jest co najmniej dziwne.
ok, ale chyba wojska ONZ już tam stacjonowały. czy nie?
>Co do pozostałych - są to zamachy znacznie mniejszej skali niż WTC. Są też dowodem na stałe zagrożenie ze strony islamistów. Jednak to, że nie udało im się przez 5 lat powtórzyć zamachów na taką skalę jak te w USA, świadczy o tym, że zostali osłabieni.
Albo do tej pory nie próbowali ponownie...
>Ty przedstawiasz wizję, w której po zamachu na WTC fanatycy nie niepokojeni przez USA, sami wyrzekliby się przemocy. Naprawdę jesteś tak naiwna?
Jeżeli nazywasz to naiwnością, to tak.
|
|
 | | rozumek | >Czyli to kler jest wszystkiemu winien? Podpalenia kościołów, zabójstwa. A kto jest winien, jeśli przedtem podpalił meczety? > Zastanawiam sie, dlaczego taką nierówną miare niektórzy przykłądają do różnych religii. Chyba dlatego, że są religijni. A-religijni przykładają jedną: każda organizacja religijna, równie "wartościowa". >A może brak nam odwagi przyznać, że akurat w tym papież się nie myli? Gdyby nie był papieżem i nie cudzą religię krytykował, pewnie by się nie mylił. Odważnych, którzy przyznają mu nieomylność, byłoby wtedy z wszelką pewnością znacznie więcej. >Musi być też granica tej nieszczęsnej poprawności politycznej. Ona, niestety nie ma granic. Przynajmniej w odniesieniu do katolików i ich papieża. >Ja rozumiem strach przed fanatykami, ale zwyczajnie nie możemy im na wszystko pozwalać. Tylko tym katolickim, możemy pozwalać na palenie meczetów oraz wysyłanie wojsk do Iraku i Afganistanu?
|
|
|  | | Basia (364 punktów) | "Chciałbym dotknąć tylko jednego tematu, raczej marginalnego w strukturze całego dialogu, który w kontekście tematu "wiary i rozumu" mnie zafascynował i który posłuży mi za punkt wyjścia moich refleksji nad tą płaszczyzną.
W siódmym dialogu (dialoxiz - polemika) wydanym przez prof. Khoury'ego, cesarz dotyka tematu dżihadu, świętej wojny. Z pewnością cesarz wiedział, że w surze 2, 256 czytamy: "Żadnego przymusu w sprawach wiary". Specjaliści mówią, że jest to jedna z sur z okresu początkowego, w którym sam Mahomet był jeszcze zagrożony i bez siły. Ale oczywiście cesarz znał również przepisy sukcesywnie rozwijane i utrwalane w Koranie dotyczące świętej wojny.
Nie zatrzymując się na szczegółach, takich jak różnica w traktowaniu tych, którzy posiadają "Księgę", i "niewiernych", zwraca się w sposób zaskakująco szorstki do swojego współrozmówcy z głównym pytaniem o związek między religią a przemocą w ogóle, mówiąc: "Pokaż mi to, co Mahomet wprowadził nowego, a znajdziesz tam jedynie rzeczy złe i nieludzkie, takie jak jego wytyczna dotycząca szerzenia wiary mieczem, który ją głosił". Cesarz po tak mocnych słowach wyjaśnia szczegółowo motywy, z powodu których szerzenie wiary poprzez przemoc jest rzeczą niemądrą."
Po przeczytaniu tego fragmentu śmiem twierdzić, że papież wypowiedział te słowa tendencyjnie. Co więcej nie znajduję zależności między przytoczonym cytatem a pozostałą częścią przemówienia, w której Benedykt udawadnia istnienie Boga. Wprowadzony wątek jak najbardziej miał na celu krytykę islamu. Dlatego też papież posłużył się w nim cytatem. Myślę, że było to niepotrzebne i nie na miejscu. Potępienić należy terroryzm,a nie religię, Mahometa i doktrynę.
|
|
| |  | | szymon | > Potępienić należy terroryzm,a nie religię, Mahometa i doktrynę.Problem w tym, że ten człowiek (Mahomet) sam był swego rodzaju terrorystą. Nawracał siłą. Ktoś powie, że chrześcijanie też. Pewnie, że tak tylko, że oni sie do tego przyznali, przeprosili. Chociaż nie lubię tak jednych jak drugich to jednak chrześcijanie potrafili w dużej mierze zrezygnować z przemocy oraz inicjować dialogi z dawnymi wrogami. Co do islamu... No cóż, niektórzy twierdzą, że jego istotą jest przemoc i zacofanie. Fakt faktem wiele się u nich od czasów krucjat nie zmieniło. Tak w stroju, stylu i poziomie życia jak w sposobie "rozumowania"  Po prostu ich święta księga zostawia zbyt wiele domysłom zabraniając jednoczesnie samodzielnie myśleć. To mieszanka wybuchowa co teraz doskonale widać.
|
|
| | |  | | Basia (364 punktów) | >Fakt faktem wiele się u nich od czasów krucjat nie zmieniło. Tak w stroju, stylu i poziomie życia jak w sposobie "rozumowania"
Oj zdziwiłbyś się ich poziomem życia... O ile mi wiadomo Arabia Saudyjska, Emiraty, Katar itd. również należą do krajów muzułmańskich a opływają bogactwem...
|
|
| | | |  | | szymon | >Oj zdziwiłbyś się ich poziomem życia... O ile mi wiadomo Arabia Saudyjska, Emiraty, Katar itd. również należą do krajów muzułmańskich a opływają bogactwem...
Tak tylko, że bogactwem opływają jednostki, a reszta pasie kozy na pustyni. Co więcej bogactwo to wykorzystują często na tworzenie własnych armi. Jednym z takich bogaczy jest Osama Bin-Laden.
|
|
| | | | |  | | zenek | >>Oj zdziwiłbyś się ich poziomem życia... O ile mi wiadomo Arabia Saudyjska, Emiraty, Katar itd. również należą do krajów muzułmańskich a opływają bogactwem... >Tak tylko, że bogactwem opływają jednostki, a reszta pasie kozy na pustyni. >Co więcej bogactwo to wykorzystują często na tworzenie własnych armi. Jednym z takich bogaczy jest Osama Bin-Laden.
Otóż to. Przez rok mieszkałem w Maroku. Nie jest to może najbogatszy z krajów arabskich ale na pewno nie biedny. Takiej różnicy w poziomie życia i takiej nędzy nie widziałem nigdzie. Właśnie to co tam zobaczyłem, powoduje moje obawy przed zaprowadzeniem ichnich porządków u nas.
|
|
| | |  | | rozumek | > Pewnie, że tak tylko, że oni sie do tego przyznali, przeprosili. Tylko nie przeprosili za to, że nadal robią ludziom "wodę z mózgów", ucząc ich, że innowiercy to wrogowie. I że wśród katolików nie ma ani jednego terrorysty, a wśród mahometan, ani jednego człowieka, który by z nim walczył. >Co do islamu... To jego wyznawcy, działają w swoim, a nie katolików interesie. I wzajemnie.
|
|
| | | |  | | szymon | >>Co do islamu... >To jego wyznawcy, działają w swoim, a nie katolików interesie. I wzajemnie.
Mam wrażenie, że niektórzy z nas nie bardzo wiedzą co leży w ich interesie. Walcząc o prawa innych zapominają o swoich. Żeby się tylko nie obudzili z ręką w nocniku. ...albo bez ręki.
|
|
|  | | zenek | >>Czyli to kler jest wszystkiemu winien? Podpalenia kościołów, zabójstwa. >A kto jest winien, jeśli przedtem podpalił meczety?
Papież podpalał meczety? Cholera, musiałem ten szczegół przeoczyć...
|
|
| |  | | rozumek | >>>Czyli to kler jest wszystkiemu winien? Podpalenia kościołów, zabójstwa. >>A kto jest winien, jeśli przedtem podpalił meczety? >Papież podpalał meczety? Cholera, musiałem ten szczegół przeoczyć... A teraz widziałeś, że osobiście podpalał? Cholera, dlaczego inni tego nie zauważyli? A dlaczego 11 IX zauważyli w NY Bin Ladena? Że też nie miał nic innego do roboty, jak tylko podróżować!
|
|
| | |  | | zenek | Mówiąc wprost - czasem po prostu nie rozumiem Twoich tekstów. Możesz mi wyjaśnić co miałeś na myśli w poniższej odpowiedzi?
>>Czyli to kler jest wszystkiemu winien? Podpalenia kościołów, zabójstwa. >A kto jest winien, jeśli przedtem podpalił meczety?
Jak to się ma do podpaleń kościołów i zabójstwa zakonnicy w odpowiedzi na słowa papieża? Nie rozumiem...
|
|
| | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Nic nowego. Wielu tekstów Rozumka nie da się zrozumieć, stąd trudności w dyskutowaniu z Nim.
|
|
| | | |  | | sceptyżaba (279 punktów) | >Mówiąc wprost - czasem po prostu nie rozumiem Twoich tekstów. Możesz mi wyjaśnić co miałeś na myśli w poniższej odpowiedzi? >>>Czyli to kler jest wszystkiemu winien? Podpalenia kościołów, zabójstwa. >>A kto jest winien, jeśli przedtem podpalił meczety? >Jak to się ma do podpaleń kościołów i zabójstwa zakonnicy w odpowiedzi na słowa papieża? Nie rozumiem... Jeśliby odnieść te słowa do przeszłości KK, to rzeczywiście podpalano meczety, często wcześniej zamykając w środku muzułmanów (dla hecy chyba). Założyłbym się też sam ze sobą o własną głowę, że któryś z papieży osobiście jakiś meczet podpalił czy choćby przewodniczył owej podniosłej piromantycznej ceremonii. Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | zenek | Tylko, że rozmawialiśmy o obecnej reakcji, na obecne słowa papieża, a nie o kilkusetletniej historii. W ogóle przy takim dryfowaniu z tematu wątku, rozmowa staje się niemożliwa.
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | E, tam, harce takie. Przecież umyślnie czegoś takiego chrześcijańscy duchowni by nie zrobili, no co Ty! Toż to ludzie przez boga natchnieni.
|
|
| sceptyżaba (279 punktów) | Jeśli my (nasz krąg cywilizacyjny) postępowałby według podobnego schematu, co fundamentalistyczny Islam, to powinniśmy poprosić Busha, by zrzucił kilka A-Bomb, na tereny islamskie, gdzie barbarzyńców (czytaj wojujących fundamentalistów islamskich) jest wielu, a ropy wydobywa się wcale lub niewiele. Tak powinniśmy zachować się, gdybyśmy byli takimi barbarzyńcami jak oni. Żenujące jest, że być może islamscy fanatycy postawią nas kiedyś pod ścianą i będziemy zmuszeni, by się tak zachować. W każdym razie ostro na to pracują. Jak szalone lemingi. Pozdrawiam
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | Obawiam się że już teraz wygląda to na jedno z lepszych rozwiązań zapobiegawczych.
|
|
|  | | sceptyżaba (279 punktów) | >Obawiam się że już teraz wygląda to na jedno z lepszych rozwiązań zapobiegawczych. Zawsze można liczyć, że z Nieba zstąpi Allach i ich uspokoi. A tak na poważnie, to czy powody nasilenia fundamentalizmu nie są podsycane sytuacją ekonomiczną w krajach islamskich? Pozdrawiam
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Myślę że jedno napędza drugie. Religijność kiepską sytuację materialną, a owa sytuacja- religijność.
|
|
| | |  | | sceptyżaba (279 punktów) | >Myślę że jedno napędza drugie. Religijność kiepską sytuację materialną, a owa sytuacja- religijność. Znalazłem wyraźne odstępstwo od tej reguły- USA. Natomiast zdaje się, że reguła taka sprawdza się dla krajów islamskich (mimo olbrzymich zysków z ropy!!!). Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Fakt, to wyjątek.
Wyjątkiem, niestety, nie jesteśmy MY. Może sytuacja nie jest tak skrajna jak w krajach islamskich, ale... wystarczy, by przykro się w Polsce żyło.
|
|
| | | | |  | | sceptyżaba (279 punktów) |
>Wyjątkiem, niestety, nie jesteśmy MY. Może sytuacja nie jest tak skrajna jak w krajach islamskich, ale... wystarczy, by przykro się w Polsce żyło. Prawdę mówiąc wiosną byłem na Ukrainie i od tamtej wycieczki Polska wydaje mi się krajem znośnym, całkiem cywilizowanym i idącym w dobrą stronę. Jasne, że zadowolony byłbym gdybyśmy przechodzili przemianę w państwo zachodnie szybciej i mniej boleśnie, ale i tak mam wrażenie, że właściwie jest dobrze (choć nie znaczy to, że miałbym siąść i nic nie robić). Taki wyjazd jest niezwykle kształcący (+ tanie piwo i możliwość obejrzenia tego, co z komunizmu wyszło w naturze; - musisz żyć w takich warunkach kilka dni [jak z Monty Pythona]). Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | >Prawdę mówiąc wiosną byłem na Ukrainie i od tamtej wycieczki Polska wydaje mi się krajem znośnym, całkiem cywilizowanym i idącym w dobrą stronę. Jasne, że zadowolony byłbym gdybyśmy przechodzili przemianę w państwo zachodnie szybciej i mniej boleśnie, ale i tak mam wrażenie, że właściwie jest dobrze (choć nie znaczy to, że miałbym siąść i nic nie robić).
Też byłem na Ukirainie rok temu (tyle że w wakacje). Fakt- nawet drogi mają gorsze niż we Wrocławiu (a to już naprawdę coś niezwykłego), większość aut to stare łady, wykpiwany przez nas VW golf to u nich niebywały luksus (chociaż z rzadka, na tle innych, wybijały się jakieś naprawdę ładne okazy), ulice i budynki szare, komunikacja miejska o zapachu ludzi skłóconych z higieną chwilami mocniej niż u nas...
Ale jedno trzeba powiedzieć: to że u Nich jest gorzej, nie znaczy że u nas jest dobrze. Co z tego że ktoś inny nie ma wszystkich kończyn, skoro tylko bez obu nóg perspektywy też masz nijakie?
>Taki wyjazd jest niezwykle kształcący (+ tanie piwo i możliwość obejrzenia tego, co z komunizmu wyszło w naturze; - musisz żyć w takich warunkach kilka dni [jak z Monty Pythona]).
Na "firmowe" lwowskie piwo raz się skusiłem. Całkiem sympatyczny sikacz (słaby i i nawet chętnie go piłem, co rzadko mi się zdarza, bo za piwem nie przepadam). Co z komunizmu wyszło w naturze? Ano kraj, jaki kojarzy mi się z wizją Polski sprzed ćwierćwiecza.
Podkreślam jednak: powyższy stan oznacza dla mnie tylko minus dla Ukrainy, z całą pewnością nie plus dla Polski.
>Pozdrawiam
Pozdrawiam również.
|
|
| | | | | | |  | | sceptyżaba (279 punktów) |
>Podkreślam jednak: powyższy stan oznacza dla mnie tylko minus dla Ukrainy, z całą pewnością nie plus dla Polski. Jednak jak ja zobaczyłem takie coś na żywo (Ukrainę), to pomyślałem, że idziemy w dobrym kierunku (pomyślałem też, że fajnie by było, gdyby Ukraina też ruszyła tą drogą). I człowiek cieszy się, że żyje tu, nie tam. Myśl, że się idzie w dobrym kierunku naprawdę dużo daje. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | >Jednak jak ja zobaczyłem takie coś na żywo (Ukrainę), to pomyślałem, że idziemy w dobrym kierunku (pomyślałem też, że fajnie by było, gdyby Ukraina też ruszyła tą drogą). I człowiek cieszy się, że żyje tu, nie tam. >Myśl, że się idzie w dobrym kierunku naprawdę dużo daje. >Pozdrawiam
Kiedy zobaczyłem ponad dwa miechy temu pierwszy raz w życiu Norwegię, pomyślałem że praktycznie stoimy w miejscu. Fajnie by było, gdyby wszystkie kraje poszły (przede wszystkim mogły pójść) tą drogą. I człowiek płacze, że nie żyje tam, a tu.
Norwegia dorobiła się na ropie, wcześniej będąc zubożałą ojczyzną poławiaczy śledzi. Co byłoby, gdyby Polska odkryła na terenach RP bogate złoża? Z pewnością nie to, co po północnej stronie Bałtyku. Najbogatsi byliby jeszcze bogatsi, proletariusze nie dostaliby nawet ochłapów.
|
|
| | | | | | | | |  | | sceptyżaba (279 punktów) |
>Kiedy zobaczyłem ponad dwa miechy temu pierwszy raz w życiu Norwegię, pomyślałem że praktycznie stoimy w miejscu. Fajnie by było, gdyby wszystkie kraje poszły (przede wszystkim mogły pójść) tą drogą. I człowiek płacze, że nie żyje tam, a tu. Wiesz ja miałem 'odwrotną' kolejność podróży- dwa lata temu Anglia, a tej wiosny Ukraina. Może stąd inna perspektywa.
>Norwegia dorobiła się na ropie, wcześniej będąc zubożałą ojczyzną poławiaczy śledzi. Co byłoby, gdyby Polska odkryła na terenach RP bogate złoża? Z pewnością nie to, co po północnej stronie Bałtyku. Najbogatsi byliby jeszcze bogatsi, proletariusze nie dostaliby nawet ochłapów. Właśnie porównałeś Polaków, ich sposób dystrybucji dóbr, do sposobu stosowanego w krajach islamskich z bogatymi zbożami ropy. Powiedziałbym, że może nie jest tak źle, ale tak dobrze jak w Norwegii też nie. I złotym środkiem też tego nazwać nie można.
Być może poruszyłeś właśnie problem stanowiący o tym, że świat wygląda tak, jak wygląda- dystrybucja dóbr.
Pozdrawiam
|
|
| Totus (1201 punktów) | > Jak to właściwie jest z tym przemówieniem papieża?Podąża za duchem naszych czasów. Czyta to forum i mówi w podsumowaniu: "Odwaga otwarcia się na rozległość rozumu, a nie odrzucanie jego wielkości - oto program, z którym teologia zaangażowana w refleksję nad wiarą biblijną, wkracza w dysputę ze współczesnością." Brawoooo!  > Świat islamu grzmi, a dziennikarze, aby złagodzić sytuację, przekręcają jego słowa.Konfrontacja może jutro, byle po nas? > Ja nie słyszałam całej wypowiedzi, więc trudno mi się> ustosunkować. Uważam jednak, że głowa Kościoła powinna> robić wszystko, żeby zapobiegać takim incydentom.Milczec wobec ludzkiej krzywdy? > Wygląda jednak na to, że kler daje muzułmanom pożywkę na której> narasta wściekłość."Papież Benedykt XVI powiedział w czasie modlitwy Anioł Pański w Castel Gandolfo powiedział, że jest mu bardzo przykro z powodu tego, jak muzułmanie zrozumieli jego słowa wypowiedziane w czasie wykładu w Ratyzbonie." Zwróc uwagę jak można dyplomatycznie powiedziec, że nie zrozumieli. Ale nie dolewajmy oliwy do ognia.  Będzie to co musi byc. Pozdrawiam.
|
|
 | | Basia (364 punktów) | >Milczec wobec ludzkiej krzywdy?
Nigdy i w żadnym wypadku, ale o czyjej krzywdzie mówisz?
>"Papież Benedykt XVI powiedział w czasie modlitwy Anioł Pański w Castel Gandolfo powiedział, że jest mu bardzo przykro z powodu tego, jak muzułmanie zrozumieli jego słowa wypowiedziane w czasie wykładu w Ratyzbonie." >Zwróc uwagę jak można dyplomatycznie powiedziec, że nie zrozumieli.
Na pewno zareagowali zbyt wybuchowo, bo powinni to puścić mimo uszu. Ale przeczytaj przemówienie papieża i powiedz mi po co wtrącił islamski wątek. Jeśli już musiał mówić o siłowym przekonywaniu na zmianę religii, to czyż nie mógł wspomnieć o krucjatach, zamiast gadać o islamie? Nie mówiąć już o tym, że ów wątek nie miał nic wspólnego z tematem przemówienia.
|
|
| Kornowski (835 punktów) | Po pierwsze proszę wytłumacz dlaczego papież Benedykt ma kogokolwiek przepraszać? Papież też ma prawo mieć swoje zdanie!
Gwarantuję, że muzułmanie nie przeproszą za niszczenie kościołów, palenie papieskiej kukły czy zastrzelenie zakonnicy.
Oni stwierdzą że to wina naszej nienawiści do nich, a "użyteczni idioci" których u nas nie brakuje potwierdzą, że to prawda, że żeczywiście to muzułmanie nas kochają, ale muszą nas zniszczyć, bo ich nienawidzimy.
|
|
 | | Basia (364 punktów) | >Po pierwsze proszę wytłumacz dlaczego papież Benedykt ma kogokolwiek przepraszać? Papież też ma prawo mieć swoje zdanie! >Gwarantuję, że muzułmanie nie przeproszą za niszczenie kościołów, palenie papieskiej kukły czy zastrzelenie zakonnicy.
Tylko zauważ, że bójki wszczynają tam ludzie pokroju naszej młodziezy wszechpolskiej. Tak samo teraz na Węgrzech zamieszki nie wybuchły, jak mniemam, za sprawą studentów, tylko właśnie pseudokibiców i marginesu społecznego. Bo inteligentni ludzie mają coś do powiedzenia, w przeciwieństwie do wandali wykorzystujących tylko swoją siłę fizyczną. Co do papieża, to chyba rozumiesz, że nie może paplać wszystkiego co mu ślina na jęzor przyniesie, tak jak uczeń nie powinien mówić do nauczyciela, że jest idiotą (chociaż za jego plecami zdarza się to jak wiadomo nagminnie).
|
|
|  | | Kornowski (835 punktów) | Podtrzymuję swoją opinię. Nie wolno nam poddać się terrorowi islamskich ulic. Zapewniam Ciebie, że choć świat zachodni jest daleki od ideału - co pokazują ostatnie wydarzenia na Węgrzech - to możesz być pewna, że przykładowo chuligan, który zabił się forsując ogrodzenie obcej ambasady, którą chciał podpalić nie zostanie bohaterem. Tak samo możesz być pewna, że w Iranie zostanie on bohaterskim męczennikiem, a cała jego rodzina będzie miała zagwarantowany byt do końca życia. Również nie potrafię sobie wyobrazić aby jakikolwiek ksiądz był w stanie bezkarnie zorganizować palenie flag wrogich państw. Mułłowie w Techeranie robią to codziennie! Czy dostrzegasz różnicę?
Może powinniśmy brać z nich przykład? Zamiast karać jaskiniowców z bejzbolami moglibyśmy ukierunkować ich agresję (np przeciw tanim produktom z Chin) i znaleźć ofiarę na której mogliby się wyładować?
Co do Papieża to przyznaję Ci rację! Musi się on wypowiadać bardzo odpowiedzialnie, by nie urazić czy wręcz nie skrzywdzić kogoś.
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Tylko przydałaby się wzajemność. Chrześcijańska Europa oficjalnie nie krytykuje islamu, a islamscy Arabowie nie mają prawa deptać chrześcijan- tak byłoby najlepiej. Póki co, to Europa znajduje się na pozycji proszalnej, a muzułmanie depczą po europejskich wartościach, wcale się z tym nie kryjąc, ani się tego nie wstydząc. Nie staję może tyle w obronie eurochrześcijaństwa, co chciałbym pewnej wzajemności w niewchodzeniu sobie w drogę.
|
|
| | |  | | Basia (364 punktów) | >Nie staję może tyle w obronie eurochrześcijaństwa, co chciałbym pewnej wzajemności w niewchodzeniu sobie w drogę.
Ja myślę, że każdy by tego chciał. A najbardziej bym chciała, żeby słowa z piosenki "Imagine" stały się rzeczywistością. Ale to raczej realne nie jest. Szczerze mówiąc twierdzę, że w s z y s c y przywódcy religijni to niezłe ziółka, wysługujące się swoimi wiernymi w celu zdobycia i utrzymania władzy, ale to już zupelnie inna historia...
|
|
| | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | "[...] no religion too"
Trzy moje ulubione słowa (w kontekście reszty) z najlepszej prawdopodobnie piosenki ub. stulecia.
|
|
| | | |  | | Basia (364 punktów) | ja chciałabym się dowiedzieć dlaczego moja wiadomość została edytowana przez moderatora. Szczerze mówiąc nawet nie wiem co zostało usunięte.
|
|
| | | | |  | | placownik (17853 punktów) | >ja chciałabym się dowiedzieć dlaczego moja wiadomość została edytowana przez moderatora. Szczerze mówiąc nawet nie wiem co zostało usunięte.
Podaj, którego postu dotyczy Twoje pytanie. Podaj datę i godzinę.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | |  | | Basia (364 punktów) | > Podaj, którego postu dotyczy Twoje pytanie. Podaj datę i godzinę.
2 posty w górę (czy jakoś tak) 21-09-2006 18:16
|
|
| | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) | >> Podaj, którego postu dotyczy Twoje pytanie. Podaj datę i godzinę. >2 posty w górę (czy jakoś tak) 21-09-2006 18:16
Zmieniłem niewłaściwy znak poprzedzający cytowanie, na właściwy - czyli >.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | |  | | Basia (364 punktów) | A no tak, czasem mi się myli. A już myślałam, że jakaś mała cenzurka się wkradła  Muszę powiedzieć, że działacie bez zastrzeżeń. Nawet taki błędzik wychwycony. Respekt chłopaki
|
|
|  | | igrek (174 punktów) | >Tylko zauważ, że bójki wszczynają tam ludzie pokroju naszej młodziezy wszechpolskiej. Tak samo teraz na Węgrzech zamieszki nie wybuchły, jak mniemam, za sprawą studentów, tylko właśnie pseudokibiców i marginesu społecznego.
Margines społeczny to ciekawe określenie. Wyznawcy islamu są w pewnym sensie "marginesem społecznym". To oni jako jedyni mają problemy na tle własnej religii, tak jakby było coś z nią nie tak i musieli na siłę udowadniać że jest właściwa. Jako punkt odniesienia powiem ci że ludzie którzy wierzą w prawdomówność biblii uważają, że nie trzeba jej bronić, bo sama jest się w stanie obronić. Czemu wyznawcy islamu tak nie twierdzą o Koranie? Poza tym fundamentalną zasadą islamu jest to, że trzeba wszystkich na niego nawrócić, lub wypowiedzieć wojnę niewiernym. Czy to katolicy ich prowokują? Chyba jedynie tym, że są największą konkurencją dla islamu i w ich toku rozumowania niewiernymi.
>Bo inteligentni ludzie mają coś do powiedzenia, w przeciwieństwie do wandali wykorzystujących tylko swoją siłę fizyczną.
I to bardzo fajnie pasuje do islamu - gdzie dyplomacja a poza tym, czy mamy komuś ustępować dlatego, że nam grozi? Jeśli chodzi o wandali to mam z nimi czasami do czynienia, tak naprawdę to mają zwykle na czele jednego świra który głośno krzyczy, ale jak go się uciszy to reszta robi się głupsza. Spory religijne, to jednak trochę inna sprawa.
>Co do papieża, to chyba rozumiesz, że nie może paplać wszystkiego co mu ślina na jęzor przyniesie, tak jak uczeń nie powinien mówić do nauczyciela, że jest idiotą (chociaż za jego plecami zdarza się to jak wiadomo nagminnie).
Nie może, bo musi realizować politykę Watykanu, a powinien, bo lepiej zawczasu ustalić granice, niż później toczyć wojnę o kawałek ziemi.
|
|
| |  | | Basia (364 punktów) | > Poza tym fundamentalną zasadą islamu jest to, że trzeba wszystkich na niego nawrócić, lub wypowiedzieć wojnę niewiernym.Oto, co znalazłam na stronie poświęconej islamowi ( www.batkhela.com/islam/ ) : The name of this religion is Islam, the root of which is Silm and Salam which means peace. Salam may also mean greeting one another with peace. One of the beautiful names of God is that He is the Peace. It means more than that: submission to the One God, and to live in peace with the Creator, within one's self, with other people and with the environment. Thus, Islam is a total system of living. A Muslim is supposed to live in peace and harmony with all these segments; hence, a Muslim is any person anywhere in the world whose obedience, allegiance, and loyalty are to God, the Lord of the Universe. MUSLIMS AND ARABS: The followers of Islam are called Muslims. Muslims are not to be confused with Arabs. Muslims may be Arabs, Turks, Persians, Indians, Pakistanis, Malaysians, Indonesians, Europeans, Africans, Americans, Chinese, or other nationalities. An Arab could be a Muslim, a Christian, a Jew or an atheist. Any person who adopts the Arabic language is called an Arab. However, the language of the Qur'an (the Holy Book of Islam) is Arabic. Muslims all over the world try to learn Arabic so that they may be able to read the Qur'an and understand its meaning. They pray in the language of the Qur'an, namely Arabic. Supplications to God could be in any language. While there are one billion Muslims in the world there are about 200 million Arabs. Among them, approximately ten percent are not Muslims. Thus Arab Muslims constitute only about twenty percent of the Muslim population of the world. Widzisz tutaj coś brutalnego, albo może sprzecznego z Twoimi przekonaniami, a może zauważyłeś, że chcą kogoś w tym tekście przekabacić na swoją religię i mówią, że są najlepsi? Jeśli tak, to gratuluję wyobraźni... > Nie może, bo musi realizować politykę Watykanu, a powinien, bo lepiej zawczasu ustalić granice, niż później toczyć wojnę o kawałek ziemi.Pozwolisz, że się z Tobą w tej kwestii również nie zgodzę i podtrzymam zdanie, że papież jednak powinien liczyć się ze swoimi słowami.
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Teraz to, co wkleiłaś, przetłumasz ekstremistom. Myślę że się z Tobą zgodzą i zaproszą Cię na uroczyste spalenie materiałów wybuchowych.
|
|
| | | |  | | Basia (364 punktów) | >Teraz to, co wkleiłaś, przetłumasz ekstremistom. Myślę że się z Tobą zgodzą i zaproszą Cię na uroczyste spalenie materiałów wybuchowych.
Wydawało mi się, że mówimy o założeniach ich religii. Więc tym cytatem pokazałam, jakie one w istocie są. I nie kpij, bo taka jest prawda, a ekstermiści niech sobie sami interpretują Koran, który w końcu jest napisany po arabsku.
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > Wydawało mi się, że mówimy o założeniach ich religii.Żeby je znać, musiałabyś poczytać Koran, a nie kolejne teksty w rodzaju "właśnie że to my jesteśmy tymi właściwymi muzułmanami, a nie oni". > Więc tym cytatem pokazałam, jakie one w istocie są.Więc... nie za bardzo.  > I nie kpij, bo taka jest prawda, a ekstermiści niech sobie sami interpretują Koran, który w końcu jest napisany po arabsku.Toteż tak właśnie czynią.
|
|
| | | | |  | | igrek (174 punktów) | >Wydawało mi się, że mówimy o założeniach ich religii.
Papież chyba też nie miał na myśli założeń religii, tylko skutki jakie ze sobą niesie.
>Więc tym cytatem pokazałam, jakie one w istocie są.
To poczytaj jeszcze jakie założenia dotyczą kobiet, te mogą Ci się nie spodobać.
>I nie kpij, bo taka jest prawda, a ekstermiści niech sobie sami interpretują Koran, który w końcu jest napisany po arabsku.
Kłopot w tym, że jeśli zaczniesz z ekstremistami, to zaczniesz z całym islamem.
|
|
| | | | | |  | | basiaa | >To poczytaj jeszcze jakie założenia dotyczą kobiet, te mogą Ci się nie spodobać.
Wiem, jakie są i nie podobają mi się rzecz jasna. Ja bym tam z pewnością nie wytrzymała, bo jak widzę facetów, którzy uważają, że są lepszą kategorią ludzi, to się we mnie gotuje. Z tym posłuszeństwem i uległością rzeczywiście Koran przesadza. Ale nasza Biblia w tej kwestii lepsza nie jest, tylko my inaczej do tego podchodzimy. I słusznie zresztą. I zrozumcie wreszcie, że ja nie bronię ekstermistów ! Ja po prostu życzyłabym sobie pokoju i niezaogniania konfliktów.
>Kłopot w tym, że jeśli zaczniesz z ekstremistami, to zaczniesz z całym islamem.
Albo jak zaczniesz z islamem, to zaczniesz z ekstermistami. Zresztą wszystko jedno...
|
|
| | | | | | |  | | sininen (72 punktów) |
>I zrozumcie wreszcie, że ja nie bronię ekstermistów ! Ja po prostu życzyłabym sobie pokoju i niezaogniania konfliktów.
To bardzo szlachetne życzenia ( wszyscy pewnie byśmy tego chcieli). Żeby jednak taki stan rzeczy mógł w ogóle stać się prawdopodobnym, obie strony konfliktu muszą zrozumieć, że różnią się radykalnie sposobem myślenia. Niestety ani jedna ani druga strona nie zadaje sobie trudu, żeby chociaż ten fakt zauważyć. Zamiast tego interpretują cudze zachowania, czyny i słowa mierząc je swoją miarą. I narzucają własny światopogląd jako jedyny właściwy.
|
|
| | | | |  | | sininen (72 punktów) |
> a ekstermiści niech sobie sami interpretują Koran, który w końcu jest napisany po arabsku.
Może jednak lepiej byłoby, gdyby przestali, bo wnioski jakie im się w wyniku tych interpretacji nasuwają są bardzo niekorzystne dla reszty świata.
|
|
| | |  | | placownik (17853 punktów) |
> Oto, co znalazłam na stronie poświęconej islamowi ( www.batkhela.com/islam/ ) :> Widzisz tutaj coś brutalnego, albo może sprzecznego z Twoimi przekonaniami, a może zauważyłeś, że chcą kogoś w tym tekście przekabacić na swoją religię i mówią, że są najlepsi? Jeśli tak, to gratuluję wyobraźni... Oto co znalazłem na YouTube Czy widzisz różnicę pomiędzy teorią a praktyką? Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| Balkowski (5685 punktów) | > Jak to właściwie jest z tym przemówieniem papieża?> Świat islamu grzmi, a dziennikarze, aby złagodzić sytuację,> przekręcają jego słowa.Przekrętów istotnie nie brakuje. I to nie tylko ze strony dziennikarzy. Mnie najbardziej zdziwiło kiedy B16 stwierdził że jego słowa były przecież wezwaniem do dialogu  Pewnie się tego nauczył podczas pielgrzymki do kraju gdzie "czarne jest białe a białe jest czarne"  . Chyba że to takie wrodzone niemieckie poczucie humoru, w końcu (jeszcze jako Ratzinger) też produkował "ekumeniczne" dokumenty w których z równym taktem stwierdzał że "poza KRK nie ma zbawienia".
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|