Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wybór zła

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
30-09-2006 19:59Daijiro (14 punktów)Wybór zła
Wpadł mi w ręce ciekawy temat na maturę ustną z polskiego. W związku z tym chciałbym się was zapytać co sądzicie na temat słuszności wyboru zła? Czy z pośród dobra i zła wybór tego drugiego może być słuszniejszy niż pierwszego? I dlaczego? Będę wdzięczny za wszystkie wypowiedzi na ten temat...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

placownik (17853 punktów)

>Wpadł mi w ręce ciekawy temat na maturę ustną z polskiego.

   A co Cię w tym temacie tak zaciekawiło?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Daijiro (14 punktów)
>   A co Cię w tym temacie tak zaciekawiło?

Właśnie to, że zło może być "bardziej dobre" od samego dobra...
Bardziej rozwinę swoją wypowiedź i opinię kiedy już zbiorę i przejrzę odpowiednie materiały do tegóż tematu...
IQ955
Myślę, że mogę Ci polecić bardzo dobrą lekturę, a mianowicie esej S.Lema pod tytułem "Etyka zła". Dość szczegółowa i sensowna analiza prowadzi tam do zaskakującej konkluzji asymetrii zła i dobra.
Bardzo polecam. Zwięzłe, pouczające, a na dodatek świetnie się czyta.

Miłej lektury.
Daijiro (14 punktów)
>Bardzo polecam. Zwięzłe, pouczające, a na dodatek świetnie się czyta.
>Miłej lektury.

Dzięki bardzo! W poniedziałek idę do biblioteki
Aż dziwne, że tego dzieła Lema nie przeczytałem... Myślałem, że już właściwie wszystko mi się udało...
IQ955 (2355 punktów)
Ten esej znajduje sie w zbiorku "Sex wars" - cały zresztą zbiorek wart lektury .

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Daijiro (14 punktów)
>Ten esej znajduje sie w zbiorku "Sex wars" - cały zresztą zbiorek wart lektury .

Fajnie... W Wałbrzychu w bibliotece nie posiadają takiej książki...
IQ955 (2355 punktów)
>W Wałbrzychu w bibliotece nie posiadają takiej książki...
Może też jest w jakimś innym zbiorku...
Może jakieś mechanizmy wypożyczania międzybibliotecznego...

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
sceptyżaba (279 punktów)
>Wpadł mi w ręce ciekawy temat na maturę ustną z
>polskiego. W związku z tym chciałbym się was zapytać co
>sądzicie na temat słuszności wyboru zła? Czy z pośród dobra
>i zła wybór tego drugiego może być słuszniejszy niż
>pierwszego? I dlaczego? Będę wdzięczny za wszystkie
>wypowiedzi na ten temat...
Rozbiwszy się samolotem na pustyni i trzeba dokonać wyboru. Przeżyło troje ludzi, z czego jedna osoba jest dość ciężko ranna. Pomoc nadejdzie dopiero za tydzień, a wody nie ma tyle, by trzy osoby doczekały, za to dwie mają szansę...
Oto odpowiedź na Twoje pytanie.
Pozdrawiam
IQ955 (2355 punktów)
>Oto odpowiedź na Twoje pytanie.
Na pewno?

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Daijiro (14 punktów)
>>Oto odpowiedź na Twoje pytanie.
>Na pewno?

Właśnie tak nie do końca... Mi nie chodzi tutaj tylko o wybór tzw. "mniejszego zła". Chciałbym znaleźć "dobre zło", takie, przy którym wątpliwości co do postępowania są bardzo małe..
01-10-2006 10:00 
 Ocena 1 na 1
sceptyżaba (279 punktów)
>>>Oto odpowiedź na Twoje pytanie.
>>Na pewno?
>Właśnie tak nie do końca... Mi nie chodzi tutaj tylko o wybór tzw. "mniejszego zła".
Przepraszam, ale tutaj nie ma czegoś takiego, jak mniejsze zło, czy większe zło. Popełnienie zabójstwa jest złem, alternatywą dla tego jest nie popełnianie zabójstwa.
> Chciałbym znaleźć "dobre zło", takie, przy którym wątpliwości co do postępowania są bardzo małe..
Przykro mi, ale w ten sposób dojdziesz tylko do relatywizmu.
Pozdrawiam
Daijiro (14 punktów)
>Przepraszam, ale tutaj nie ma czegoś takiego, jak mniejsze zło, czy większe zło. Popełnienie zabójstwa jest złem, alternatywą dla tego jest nie popełnianie zabójstwa.

W tym przykładzie jest wybór pomiędzy zabójstwem (możliwe, że jednak samodzielnym samobójstwem) a pozwoleniem na śmierć 3 osób, a więc wybór pomiędzy śmiercią jednego człowieka, a śmiercią całej trójki - patrząc w ten sposób można już rozpatrywać co jest większym złem, ale tak jak jest napisane w postach poniżej - dostrzeganie zła zależy od punktu siedzenia...
Daijiro (14 punktów)
>Rozbiwszy się samolotem na pustyni i trzeba dokonać wyboru. Przeżyło troje ludzi, z czego jedna osoba jest dość ciężko ranna. Pomoc nadejdzie dopiero za tydzień, a wody nie ma tyle, by trzy osoby doczekały, za to dwie mają szansę...
>Oto odpowiedź na Twoje pytanie.
>Pozdrawiam

W filmie, którego tytuł to był chyba "Gułag" (nie jestem pewien tytułu - o amerykańskim sportowcu, który trafił do gułaga i usiłował się z niego wydostać) coś podobnego nazywali "Sandwich'em" - uciekają 3 osoby, ale nie mogą zabrać tyle jedzenia ze sobą by przeżyć taką wyprawę. Po nazwie można się domyślić o co chodzi...
IQ955 (2355 punktów)
Chyba nadal nie rozumiem. I to nie rozumiem głównego pytania. Czy chodzi o wybór dobro/zło w konkretnej sytuacji, czy też wybór jednego z nich jako strategii życiowej?


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Daijiro (14 punktów)
>Chyba nadal nie rozumiem. I to nie rozumiem głównego pytania. Czy chodzi o wybór dobro/zło w konkretnej sytuacji, czy też wybór jednego z nich jako strategii życiowej?

Nie umiałem właśnie tego napisać, dzięki - chodzi mi właśnie o tę drugą sytuację.
IQ955 (2355 punktów)
No, to ten Lem pasuje, jak ulał.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Basia (364 punktów)
>W filmie, którego tytuł to był chyba "Gułag" coś podobnego nazywali "Sandwich'em" - uciekają 3 osoby, ale nie mogą zabrać tyle jedzenia ze sobą by przeżyć taką wyprawę. Po nazwie można się domyślić o co chodzi...

Tutaj na pierwszy plan wysuwają się okoliczności. Literatura wojenna doskonale obrazuje wyzucie z człowieczeństwa w sytuacji kiedy stoisz przed wyborem : ja albo oni. Ale trzeba się zastanowić, czy rzeczywiście jest to jedyna możliwa alternatywa. Bo na pewno najgorsza z możliwych. Mając na uwadze nieszczęśników z obozów koncentracyjnych zastanawiam się dlaczego nie krzyknęli : wszyscy albo nikt.

Pytasz czy zło jest lepsze. Powiedz mi tylko, co to znaczy lepsze. Jeśli czynisz zło, sprowadzasz zło, a więc ból, cierpienie, konflikty, wojny. Jeśli to jest dobre, to zło jest lepsze. Paranoja prawda?
Reverend (35 punktów)
Proponuję "Mistrza i Małgorzatę" Bułhakowa. Tutaj szatan (symbol zła w naszej kulturze) okazuje się być dobry, a przynajmniej nie tak zły jak absurdalny system komunistyczny. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, a jest zarazem bardzo pouczająca i niesie przesłanie.
O'Connor (233 punktów)
>Proponuję "Mistrza i Małgorzatę" Bułhakowa. Tutaj szatan (symbol zła w naszej kulturze) okazuje się być dobry, a przynajmniej nie tak zły jak absurdalny system komunistyczny. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, a jest zarazem bardzo pouczająca i niesie przesłanie.

Szatan w Mistrzu i Małgorzacie nie jest dobry. On jest konieczny . Spełnia swoją rolę. Jest połową porządku i dlatego diabli wiedzą co jest dobrem, a co złem. Ot, relatywizm niewielki.
Temat na maturę dobry, ale jak im (komisji) wyjedziesz z relatywizmem to skończysz jako zbieracz truskawek w Hiszpanii.
01-10-2006 09:59 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>... i dlatego diabli wiedzą co jest dobrem, a co złem

OT, i rozwiązanie CAŁEGO problemu!!!
Może gdby ktoś zdefiniował IDEE zawarte w pojęciach 'dobro' i 'zło', to może łatwiej by się rozmawiało.
Problem leży jednak w tych definicjach.
(Kłania się nieśmiertelny przykład Kalego i kradzieży krowy).

Pozdrawiam
FailSafe (308 punktów)
>Wpadł mi w ręce ciekawy temat na maturę ustną z
>polskiego. W związku z tym chciałbym się was zapytać co
>sądzicie na temat słuszności wyboru zła? Czy z pośród dobra
>i zła wybór tego drugiego może być słuszniejszy niż
>pierwszego? I dlaczego? Będę wdzięczny za wszystkie
>wypowiedzi na ten temat...

pozwolę sobie zauważyć, że zło jak i dobro w czystej postaci występują głównie na kartach książek oraz w filmach. W życiu dominuje coś, co zwiemy na ogół szarością - czerń i biel stopione ze sobą...

Nie sądzę by wybór zła był słuszniejszy. Zło jest pojęciem sztucznym (podobnie jak dobro) ale generalnie sposób jego rozumienia powinien być naturalny. Zło jest po prostu złe. Jak coś co jest złe może być dobre i słuszne? Toż to niemożliwość. Logiczny nonsens. Co nie zmienia faktu, że temat jest ciekawy literacko - wszak pióro nie zawsze musi czerpać z zasobów logiki. Czasami jak się odwróci każdą prawdę tak, że jest kłamstwem, to jest ciekawie - choć nie zawsze zgodnie z rzeczywistością.

Zadaj sobie pytanie: masz kolor biały i czarny, czy wybór koloru czarnego bardziej cię zbliży do bieli? Tak samo jak zło i dobro, tak i biel czy czerń są pojęciami semiotycznymi, kodami oznaczającymi coś, ale nie istniejącymi same w sobie. Eh... ale nie będę tego komplikował

Pamiętaj jednak, że nie ma uniwersalnego dobra i zła. Decyzje, uczynki itd są złe lub dobre z punktu widzenia kogoś lub czegoś. Coś co jest dobre dla jednego, może być złe dla drugiego. Być może w tym jest jakaś szansa na rozwikłanie twojego rozumowania - w tym sensie wybór zła jest słuszniejszy w przypadku, kiedy ten uczynek przynosi korzyść tobie a straty i ból komuś innemu. Lub odwrotnie - w zależności od danej wizji...
Drobner (19539 punktów)
>Zło jest pojęciem sztucznym (podobnie jak dobro)
>... zło i dobro .. są pojęciami semiotycznymi, kodami oznaczającymi coś, ale nie istniejącymi same w sobie
>... nie ma uniwersalnego dobra i zła. Decyzje, uczynki itd są złe lub dobre z punktu widzenia kogoś lub czegoś. Coś co jest dobre dla jednego, może być złe dla drugiego

Święte słowa, święte słowa (p. mój poprzedni post)

Drobner
FailSafe (308 punktów)

>Święte słowa, święte słowa (p. mój poprzedni post)
>Drobner
>

no tak... nie dałem rady przeczytać wszystkich postów Nadrabiam tydzień zaległości
Drobner (19539 punktów)
>>no tak... nie dałem rady przeczytać wszystkich postów Nadrabiam tydzień zaległości

Nic się nie stało.
Teraz jest nas (co najmniej) dwóch.
FailSafe (308 punktów)
taka myśl mi jeszcze przyszła do głowy. A raczej prawie cytat. Z mojego ulubionego Mistrza i Małgosi. Jam jest tym, który wiecznie zła pragnąc, ciągle dobro czyni... czy jakoś tak, wybaczcie ew. literówki . Moim zdaniem stoi za tym dość głęboka myśl.
Pietrosian (27 punktów)
Nikt nie jest do cna zły ani dobry. Co nie oznacza nużącj przciętności. To przenikanie się składników tworzy raczej coś w rodzaju nieregularnej, pogmatwanej kompozycji czerni, bieli i szarości.

Warto zauważyć, że normą jest, gdy człowieka rani okazane mu zło. Skoro więc my nie chcemy go doświadczać, nie powinniśmy przysparzać takowego innym, bo to negodne. Złu jako sposób na życie mówię nie, kłóci się to z moją patetyczną ideologią.

Ponadto, wprawdzie będąc złym nie da się czynić wciąż źle, a i złe uczynki mogą wyjść na dobre. Dobro potrafi wyciągnąć sie zewsząd (zło również, ale ja skupiam się na wyciąganiu tego pierwszego). I ciągnę co sił, bo mogę komuś tym ulżyć. I zrobię to z pewnością prędzej, niż gdybym próbowała go obrazić, zgnieść i rozeźlić.
Vendetta (62 punktów)
>Wpadł mi w ręce ciekawy temat na maturę ustną z
>polskiego. W związku z tym chciałbym się was zapytać co
>sądzicie na temat słuszności wyboru zła? Czy z pośród dobra
>i zła wybór tego drugiego może być słuszniejszy niż
>pierwszego? I dlaczego? Będę wdzięczny za wszystkie
>wypowiedzi na ten temat...

Mnie natomiast wydaje się, iż chodzić tutaj może o dualizm dobra i zła zapoczątkowany w "Fauście", a interpretowany ponownie w "Mistrzu i Małgorzacie"; słowa Mefistofelesa - "Tej siły cząstka mała, która złego wciąż pragnie, a dobro działa". Mniej więcej, że:
-bez zła nie osiągnie się dobra
-dobro i zło to dwie współdziałające siły (nierozłączne)
-coś co wydaje się być dobre, może pochodzić od zła
-dobro inspirowane jest często przez zło
-zło jest potrzebne by wypełniło się dobro
etc...

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365