Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Dla kota,dla twojej matki, dla ciebie"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
28-02-2007 11:46Gosia (9452 punktów)"Dla kota,dla twojej matki, dla ciebie"
Dzisiejsza "Wyborcza" podała wiadomość o liście z pogróżkami i trzema nabojami,który trafił do kancelarii premiera Kaczyńskiego.
Moją pierwszą myślą było niedowierzanie.Następną - pic na wodę, fotomontaż ( cytat z Ziobry ),a jeszcze następną - smutek.Jak mało mam zaufania do włodarzy własnego kraju, jak doskonale czuję się odseparowana od "Ich" świata, jak bardzo stali się dla mnie abstrakcyjni...
Możliwe, że jakiś niezrównoważony psychicznie frustrat wysłał ten list, możliwe, że faktycznie ktoś dybie na życie premiera.Smutne jest to, że nijak w to nie wierzę.Zapewne znowu usłyszę, że jest to spisek "układu", zemsta emerytowanych sb-ków albo agentów WSI.
Od kilkunastu miesięcy słyszę to samo i odbieram to jako jedno wielkie bla, bla, bla.
Kojarzy mnie się to z osobą, która latami narzeka (bezpodstawnie) na swoje zdrowie i kiedy naprawdę zachoruje to nikt jej nie wierzy.
Pozdrawiam (nieco zdołowanie).
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Agnies
Na kogo ten trzeci ?
$kRz@tEi$tK@ (5585 punktów)
Na kota, jego matkę i dla niego = trzy naboje

"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
$kRz@tEi$tK@ (5585 punktów)
Gdyby nie było u nas demokracji tylko prawo veta to nie byłoby tych pogróżek, jednak to nie jest możliwe. W demokracji zawsze jest ktoś niezadowolony, a że czasami się trafi taki, któremu tylko naboje w głowie to nic na to nie poradziemy...

"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
placownik (17853 punktów)

   Pan Premier nie chodzi do Zachęty. W ogóle nigdzie nie chodzi. Może to i dobrze?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
LEGION (3161 punktów)
Nie lubię gościa...
Niech się odwali od Alika!!!
Na kaczkach mi nie zależy.
Ze też musiał się nam trafić taki mało kulturalny premier...

NIE KLIKAĆ
IQ955 (2355 punktów)
>NIE KLIKAĆ

Kliknąłem.

Nie pisze się ugryść tylko ugryźć!


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
LEGION (3161 punktów)
>>NIE KLIKAĆ
>Kliknąłem.
>Nie pisze się ugryść tylko ugryźć!

Mój tekst, to ten między liniami przerywanymi...
Reszta to baaardzo słabe tłumaczenie gry niemieckiej, na które nie mam żadnego wpływu.

A gdzie jest o gryśieniu??? Ja tam nic takiego nie widzę.

To IQ955 to według jakiej skali?

I kto to jest się?

NIE KLIKAĆ
IQ955 (2355 punktów)
>A gdzie jest o gryśieniu??? Ja tam nic takiego nie widzę.
Zaraz na początku, w zdaniu "Jakieś monstrum chciało Cię ugryść, ale lekko się przy tym przeceniło..."

>To IQ955 to według jakiej skali?
Jest to według mojej prywatnej skali idiotyzmów, jakie udało się ludziom wymyślić. Wiecej na ten temat - w znakomitej książce A. K. Dewdney'a - "Uczniowie czarnoksiężnika". Polecam.

>I kto to jest się?
"Się" jest to forma bezosobowa używana przeważnie wtedy, kiedy nie jest dokładnie określone, kto wykonuje daną czynność, a tu właśnie miałem taki przypadek.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
LEGION (3161 punktów)
>Zaraz na początku, w zdaniu "Jakieś monstrum chciało Cię ugryść, ale lekko się przy tym przeceniło..."

Wierzę na słowo. Jako gracz nie mam dostępu do strony dla gryzionych.

>>To IQ955 to według jakiej skali?
>Jest to według mojej prywatnej skali idiotyzmów, jakie udało się ludziom wymyślić. Wiecej na ten temat - w znakomitej książce A. K. Dewdney'a - "Uczniowie czarnoksiężnika". Polecam.

I co jest z tym nie tak? Nie wiem, czy uda mi się do książki dotrzeć. Mógłbyś przybliżyć najważniejsze argumenty przeciw?

NIE KLIKAĆ
IQ955 (2355 punktów)
>Wierzę na słowo. Jako gracz nie mam dostępu do strony dla gryzionych.
Widać to zaraz po naciśnieciu "NIE KLIKAĆ".

>I co jest z tym nie tak?
Wszystko. Pomysł ujęcia potencjału umysłowego człowieka jedną liczbą (i to na podstawie bardzo wątpliwych testów!) jest, moim (i nie tylko!) zdaniem dość mocno idiotyczny.

>Mógłbyś przybliżyć najważniejsze argumenty przeciw?

Proszę. Zwięzłą krytyke napisałem w AdRem! No.II w artykule "Z bełkotu na nasze".

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
LEGION (3161 punktów)
>Widać to zaraz po naciśnieciu "NIE KLIKAĆ".

Nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale na stronach dla graczy jest jeszcze więcej takich kfiatkoof...

NIE KLIKAĆ
IQ955 (2355 punktów)
>Nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale na stronach dla graczy jest jeszcze więcej takich kfiatkoof...

Wcale mnie to nie pociesza, ale widzę, że robisz, co się da, aby mi poprawić humor. Dzięki.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
LEGION (3161 punktów)
Poczytałem

Na początek:
Dlaczego filozofia cyników miałaby być filozofią rozpaczy?
To moja ulubiona szkoła, pilnie czytałem, co się dało, ale rozpaczy nie dostrzegłem. Zawsze byli uszczypliwi i weseli.

A teraz o inteligencji:

>...co książka to inna definicja,

Tak jest też np.: z osobowością czy zdrowiem psychicznym, ale ich istnienia nikt nie kwestionuje. Poza tym nie zgadzają się w szczegółach. Podstawy są takie same.

>...a po drugie, to chyba nie ma tu czego definiować

A skąd taki wniosek?

>Idiotyczny pomysł ujęcia zdolności umysłowych człowieka jedną liczbą okazał się tak nęcący, że testy te w rękach nieodpowiedzialnych ludzi stały się dokładnie tym, czego się ich autor obawiał.

Dlaczego idiotyczny? I co to znaczy idiotyczny?

>Ze swej strony służę pięknym przykładem. Typowe pytanie testu inteligencji polega na uzupełnieniu ciągu liczbowego jak na przykład: 1, 2, 4, 8,... oczywiście prawidłowa odpowiedź jest 16, no bo każda liczba jest dwa razy większa od poprzedniej. Tymczasem to właśnie jest podejście szablonowe - nieinteligentne!

A dlaczego szablonowe to nieinteligentne? Nie widzę związku.

>Naprawdę bystry człowiek zauważy, że ciąg ten można uzupełniać regularnie na nieskończoną właściwie ilość sposobów. Ot, na przykład: 1, 2, 4, 8, 1, 2, 4, 8... albo 1, 2, 4, 8, 9, 1, 2, 4, 8, 9... albo 1, 2, 4, 8, 4, 2, 1, 2, 4, 8, 4, 2, 1, 2, 4, 8... Ale za to - karne punkty!!

Tak...Uzupełniać można. Fakt, tyle, że tu należy uzupełnić na podstawie dostrzegalnych prawidłowości! Jeżeli kolejne liczby są potęgami 2, to dlaczego 9? Skąd się tu wzięła? W tym zadaniu chodzi o to, żeby zbadać co umiemy obserwować, a nie co potrafimy wymyślić. A co do stosowania, różnie bywa, jednak nie jest to argument przeciw testom, lecz przeciw badaczom, co nie znają umiaru.


NIE KLIKAĆ
kimak (2276 punktów)
>>Ze swej strony służę pięknym przykładem. Typowe pytanie testu inteligencji polega na uzupełnieniu ciągu liczbowego jak na przykład: 1, 2, 4, 8,... oczywiście prawidłowa odpowiedź jest 16, no bo każda liczba jest dwa razy większa od poprzedniej. Tymczasem to właśnie jest podejście szablonowe - nieinteligentne!
>>Naprawdę bystry człowiek zauważy, że ciąg ten można uzupełniać regularnie na nieskończoną właściwie ilość sposobów. Ot, na przykład: 1, 2, 4, 8, 1, 2, 4, 8... albo 1, 2, 4, 8, 9, 1, 2, 4, 8, 9... albo 1, 2, 4, 8, 4, 2, 1, 2, 4, 8, 4, 2, 1, 2, 4, 8... Ale za to - karne punkty!!

Wybacz Marku, mój imienniku, ale brednie wypisujesz. W powyższym ciągu uzupełnic trzeba tylko kolejną liczbę, logicznie pasującą do ciągu, a nie np. 20 kolejnych. Tylko wtedy miałbyś rację. Poza tym, ciąg geometryczny to nie tylko schemat, ale również żelazna logika.
Zgadzam się natomiast z Tobą, że zadania na tzw. inteligencję bywają często bardzo niedoskonałe. Niekiedy obrażały mnie wręcz swoim ograniczeniem.
Zgadzam się, że współczynnik IQ to niedoskonałe narzędzie w określaniu ludzkiej inteligencji i trzeba go używać nader ostroznie, ale czy ktoś wymyślił jak dotąd coś lepszego?
Żałuję, ale nie pamiętam daty ukazania sie sensownego artykułu na Racjonaliście, w którym autor wyróżniał siedem, do ośmiu różnych rodzajów inteligencji. Bardzo prawdopodobne, że go przeczytałeś, jesli nie to polecam. Na pewno było to w ciągu ostatniego półrocza.
Pozdrawiam



"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
IQ955 (2355 punktów)
>Wybacz Marku, mój imienniku, ale brednie wypisujesz.
Wybaczam Ci imienniku, bo nie wiesz, co czynisz, wszelako przed słowem "bzdury" ugryzłbym się w język, albo nawet i klawiaturę.

Poważniej zaś: Inteligencja oraz IQ są to takie trochę rzeczy jak homeopatia, czy teorie Freuda. Jak sie ludziom spodobają - to nie da się tego utłuc. W dyskusję na ten temat naprawdę nie bardzo mam ochotę sie wdawać - jeszcze raz polecam za to książeczkę "Uczniowie czarnoksiężnika" - wprawdzie lektura popularno-naukowa, ale bardzo inteligentnie napisana (autor, nawiasem mówiąc, był jednym z redaktorów "Scientific American", a w książeczce są też i inne smakowite rzeczy o Freudzie, sieciach neuronowych etc.)

>W powyższym ciągu uzupełnic trzeba tylko kolejną liczbę, logicznie pasującą do ciągu, a nie np. 20 kolejnych. Tylko wtedy miałbyś rację. Poza tym, ciąg geometryczny to nie tylko schemat, ale również żelazna logika.
Pieknie. Skoro lubisz arytmetyczne przykłady... Porównywać można struktury jednowymiarowe. Liczby rzeczywiste możesz sobie pięknie uszeregować, ale porównywanie zespolonych - nie ma sensu. A "inteligencja" (cokolwiek to znaczy) nie jest chyba tworem, który można opisać jedną liczbą. Przenieś to na inne ludzkie cechy. Czy można określić "współczynnik miłości rodzicielskiej", "współczynnik sex-appeal 'u", "iloraz zdolności poetyckich"? Przecież to bzdura, choć możemy, oczywiście, powiedzieć, że jedni rodzice bardziej kochają dzieci, inni mniej, jedna pani jest super a inna... nieco mniej etc.
Co zaś się tyczy tego ciągu - to mam na podorędziu piekną autentyczną historyjkę o zapałkach. Do przeczytania tutaj, w artykule "Magia nazwy".

>Zgadzam się natomiast z Tobą, że zadania na tzw. inteligencję bywają często bardzo niedoskonałe. Niekiedy obrażały mnie wręcz swoim ograniczeniem.
Tu sie chyba rozumiemy. Dodałbym jeszcze uwarunkowania kulturowe. Bardzo ograniczone (niestety) eksperymenty wskazywały, że zaniedbanym dzieciom, po intensywnym szkoleniu współczynnik IQ - wzrastał! (a ma być ponoć stały).

>Zgadzam się, że współczynnik IQ to niedoskonałe narzędzie
A czy to w ogóle jest potrzebne? Przecież to trochę jak orgotronowy protofazon do wykrywania ektoplazmy fluidalnej.
Kto zresztą stosuje jeszcze te testy? Chyba dość rzadko i raczej specjalistyczne.

>Żałuję, ale nie pamiętam daty ukazania sie sensownego artykułu na Racjonaliście, w którym autor wyróżniał siedem, do ośmiu różnych rodzajów inteligencji.
Spróbuję znaleźć i przeczytam, aby mieć czyste sumienie, ale to mnożenie to właśnie typowy objaw schyłku modnego pojęcia. Moim patentem jest "inteligencja seksualna". Nie mogę się nadziwić, że jeszcze ktoś na to nie wpadł (a może i wpadł?). Myśle, że na tym dałoby się zbić gigantyczna kasę.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
LEGION (3161 punktów)
>Przenieś to na inne ludzkie cechy. Czy można określić "współczynnik miłości rodzicielskiej", "współczynnik sex-appeal 'u", "iloraz zdolności poetyckich"? Przecież to bzdura, choć możemy, oczywiście, powiedzieć, że jedni rodzice bardziej kochają dzieci, inni mniej, jedna pani jest super a inna... nieco mniej etc.

Tak... testy te najogólniej badają zdolność do wykrywania powiązań, zależności w otaczającym nas świecie.
Możliwe do zbadania, o odróżnieniu do subiektywnych uczuć macierzyńskich.

>Tu sie chyba rozumiemy. Dodałbym jeszcze uwarunkowania kulturowe. Bardzo ograniczone (niestety) eksperymenty wskazywały, że zaniedbanym dzieciom, po intensywnym szkoleniu współczynnik IQ - wzrastał! (a ma być ponoć stały).

Nie jest stały, to stara teoria. IQ można wytrenować nawet do kilkunastu punktów w górę. A dzieci zaniedbane wychowawczo mogą nawet "zjechać" do poziomu upośledzenia.

>Kto zresztą stosuje jeszcze te testy? Chyba dość rzadko i raczej specjalistyczne.

O! Tu sie zgodzić nie mogę. Testy IQ to podstawa orzekania o upośledzeniu umysłowym. Stosowane w każdej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Prawie w każdym mieście taka jest, w większych miastach nawet kilka. Na tej podstawie można (za zgodą rodziców) umieścić upośledzone dzieci w szkole specjalnej.

>Spróbuję znaleźć i przeczytam, aby mieć czyste sumienie, ale to mnożenie to właśnie typowy objaw schyłku modnego pojęcia. Moim patentem jest "inteligencja seksualna". Nie mogę się nadziwić, że jeszcze ktoś na to nie wpadł (a może i wpadł?). Myśle, że na tym dałoby się zbić gigantyczna kasę.

Tu też jesteś do tyłu. Ze dwa miesiące temu widziałem gdzieś książkę o takim tytule. A w jakimś "babskim" piśmie widziałem coś o tym chyba pół roku temu.


NIE KLIKAĆ
diogenes (42753 punktów)
>Dzisiejsza "Wyborcza" podała wiadomość o liście z
>pogróżkami i trzema nabojami,który trafił do kancelarii ...

czy warto w takie prasowe doniesienie, być może dziennikarską kaczkę, lokować aż tyle emocji? władcy mają po prostu za swoje...są zbyt abstrakcyjni, by zadowolić wszystkich, dlatego zawsze jakiś X gotów jest zrobić to, o czym doniosła prasa...wydaje mi się, że do odbioru takich donosów należy stosować logikę wielowartościową o takiej ilości wartości, aby zachować spokój ducha...

hej, włażę do swojej beczki...
kimak (2276 punktów)
Może to prowokacja, może nie. Proponowałbym jednak więcej powagi przy takich "ekscesach". Można Kaczyńskich nie lubic, ale grożenie smiercią premierowi to zamach na państwo; nieważne jakimi pobudkami kierował się "dowcipniś". Jak byście zareagowali, gdyby dotyczyło to bardziej "naszego" polityka? Nie możemy relatywizowac w takich okolicznościach i przypominac mord na Narutowiczu z komentarzem w domysle:
"popatrzcie teraz, jak to fajnie".
Pozdrawiam


"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
LEGION (3161 punktów)
>ale grożenie smiercią premierowi to zamach na państwo; nie ważne jakimi pobudkami kierował się "dowcipniś".

Zamachem na państwo jest wybór kogoś takiego na premiera.
Tu należą się podziękowania dla społeczeństwa i prezydenta Lecha"melduję wykonanie zadania"Kaczyńskiego.

To nie zamach na państwo, ono może istnieć bez Jarosława Kaczyńskiego. Naprawdę.

NIE KLIKAĆ
kimak (2276 punktów)
>To nie zamach na państwo, ono może istnieć bez Jarosława Kaczyńskiego. Naprawdę.

Ono istniało również bez Narutowicza. Szwecja istniała bez Palmego, a USA bez Kennedy'ego. Zaczynasz niebezpiecznie relatywizować. Premier jest po prezydencie najwyższym urzędnikiem państwowym ( a nie Jarosław po Lechu). Wydaje mi się żenującym zajęciem tłumaczenie dorosłemu człowiekowi takich oczywistości. Te trzy naboje sa przeznaczone do Kaczyńskiego jako premiera, a nie Kaczyńskiego jako sąsiada słuchającego zbyt głośno mszy w TV w niedzielne południe.
Od osądzania premiera są sądy, łącznie z Trybunałem Stanu, a nie ogniowe strzelby.
Zapewnić Cię chcę, że nie będę płakał po Kaczyńskim, kiedy odejdzie od władzy...no chyba że... No chyba, że do władzy dojdą zamachowcy na jego życie. Niebezpiecznie blisko Ci do nich.


"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
LEGION (3161 punktów)
>Premier jest po prezydencie najwyższym urzędnikiem państwowym ( a nie Jarosław po Lechu).

A niech będzie. Jednak kiedy zabraknie J.K stanowisko premiera nie przestanie istnieć.
Nadal będzie ważne.
Tylko niekompetentnego urzędasa zastąpi ktoś miejmy nadzieję sprawniejszy.

>Od osądzania premiera są sądy, łącznie z Trybunałem Stanu, a nie ogniowe strzelby.

Co racja to racja. Ale jakoś nie chcą się nim zająć, a za parę lat, to już po ptokach będzie.

NIE KLIKAĆ
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
Zastanówmy się, czymś przecież musiał sobie zapracować na taki list, prawda??

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
kimak (2276 punktów)
>Zastanówmy się, czymś przecież musiał sobie zapracować na taki list, prawda??

Czy Ty również nie rozumiesz, że takie listy to nie metoda walki politycznej we współczesnym świecie? A może ją akceptujesz? A może my, ateiści i agnostycy również sobie "zapracujemy" niedługo na takie listy? Kali ukraść krowę - dobrze, Kalemu - źle?
Kaczyński "zapracował" sobie na moją całkowitą dezaprobatę i gniew, ale nie na kulkę w łeb. Do Hitlera mu daleko.


"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
Sycz (227 punktów)
>>Zastanówmy się, czymś przecież musiał sobie zapracować na taki list, prawda??
>Czy Ty również nie rozumiesz, że takie listy to nie metoda walki politycznej we współczesnym świecie? A może ją akceptujesz?

Myśle, że nikt nie pochwala takich metod. I to nie podlega dyskusji. Jednak zważając na jakość życia politycznego w Polsce, podchodzę bardzo sceptycznie do tego typu informacji.
Mniemam, że kolega też nie wierzy w te "kulki". Bo, w "kulki" to sobie inni z nami pogrywają.


Beirut
Gosia (9452 punktów)
>Zastanówmy się, czymś przecież musiał sobie zapracować na taki list, prawda?

Dziś w nocy jakiś zapijaczony człowiek(?),absolutnie mi nieznany, stłukł mi szybę w oknie, a sąsiadowi zniszczył samochód.
Dla mnie jest to fakt całkowicie niezrozumiały, ale może powinnam się zastanowić, czy przypadkiem sobie na niego nie "zapracowałam"?

Pozdrawiam (nadal zadołowana).
LEGION (3161 punktów)
>Dziś w nocy jakiś zapijaczony człowiek(?),absolutnie mi nieznany, stłukł mi szybę w oknie, a sąsiadowi zniszczył samochód.
>Dla mnie jest to fakt całkowicie niezrozumiały, ale może powinnam się zastanowić, czy przypadkiem sobie na niego nie "zapracowałam"?

Samochody zostały uszkodzone najprawdopodobniej losowo. Oba stały obok siebie? Łączy cię coś z sąsiadem?

List miał konkretnego adresata.

NIE KLIKAĆ
Sycz (227 punktów)

>Pozdrawiam (nadal zadołowana).

Nie ma się co dołować będziesz mieć nową szybę.

Beirut
Gosia (9452 punktów)
>>Pozdrawiam (nadal zadołowana).
>Nie ma się co dołować będziesz mieć nową szybę.

Fakt.
Zawsze jednak trochę mnie dołuje bezinteresowna ludzka nieżyczliwość.

Pozdrawiam.
Marcin (84 punktów)
Powyższa wiadomość jest raczej smutna i nie pochwalam takich zachowań. Może to być głupi żart a może jednak poważne zagrożenie dla życia premiera. Krytyka powinna być oparta na faktach a nie uprzedzeniach. Również metody polegające na ośmieszaniu drugiego człowieka nie są zgodne z ogolnie przyjętymi zasadami dobrego wychowania. Krytykujmy więc konretne posunięcia premiera czy rządu a nie skupiajmy się na przywarach osobistych. Pozdrawiam.
Sycz (227 punktów)
>Powyższa wiadomość jest raczej smutna i nie pochwalam takich zachowań.

Myślmy kategoriami władzy: spisek, spisek, spisek hehe

Beirut
Marcin (84 punktów)
Spisków raczej nie szukam. Ale zawsze jeśli chodzi o czynniki władzy należy zachować ostrożność. Wariatów nie brakuje. Chociażby ś.p snajper ze Szczecina.
Sycz (227 punktów)
> Wariatów nie brakuje. Chociażby ś.p snajper ze Szczecina.

Wariatów nie brakuje po obu stronach barykady.


Beirut
Marcin (84 punktów)
>> Wariatów nie brakuje. Chociażby ś.p snajper ze Szczecina.
>Wariatów nie brakuje po obu stronach barykady.
>
Beirut


Co prawda to prawda. Cała scena polityczna operuje na wariackich papierach. Niektórzy już powinni sobie dać spokój z polityką i zająć się podlewaniem ogródka.
Sycz (227 punktów)

>Co prawda to prawda. Cała scena polityczna operuje na wariackich papierach. Niektórzy już powinni sobie dać spokój z polityką i zająć się podlewaniem ogródka.

Wszystko na ten temat


Beirut
LEGION (3161 punktów)
Ha! Jakbyśmy mieli wymieniać szczegółowo i po kolei to mogłoby nam miejsca na serwerze zabraknąć.

NIE KLIKAĆ
Balkowski
>Zapewne znowu usłyszę, że jest to spisek "układu", zemsta
>emerytowanych sb-ków albo agentów WSI.
Bardzo w porę. Nieomal "na zamówienie", bo w końcu PiS walczy z układem już ponad rok, a układ do tej pory nie za bardzo się ujawniał - co bardziej podejrzliwi mogliby pomyśleć że nawet nie istnieje. Podobnie było kiedy z okazji parady równości PiS i koalicja forsowali poglądy że geje to po prostu pedofile, poza tym zwykle związani z mafią narkotykową itp. Też od ręki zdarzył się pseudozamach (tak jak teraz - bo co to w końcu za zamach) na metro warszawskie, dokonany rzekomo przez gejów z organizacji "Silny Pedał". Analogia sama się nasuwa

A poza tym... mimo że nie lubie obecnego premiera to nie sympatyzuje z postulatami domniemanego "zamachowca". Bo co w końcu mu zawinił biedny kiciuś ?
Gosia (9452 punktów)

> A poza tym... mimo że nie lubie obecnego premiera to nie sympatyzuje z postulatami domniemanego "zamachowca". Bo co w końcu mu zawinił biedny kiciuś ?

To właśnie wydaje mi się szyte zbyt grubymi nićmi.Może nie ruszy nas groźba wobec premiera, ale kto pozostanie obojętny na krzywdę Matki-Polki i zwierzątka?
Czego to się nie zrobi,by polepszyć notowania...

Pozdrawiam.
LEGION (3161 punktów)
Trochę w tym racji. W końcu kulki dla brata nie było...

NIE KLIKAĆ
Łukasz Kotulak (285 punktów)
>Trochę w tym racji. W końcu kulki dla brata nie było...
>
NIE KLIKAĆ


A co na to "kot"?


student politologii

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365