"Kiedyś, choć jeszcze nie wiadomo, kiedy, torba spłonie w atmosferze ziemskiej."
Ważne, że spłonie. Chyba żadne towarzystwo ubezpieczeniowe nie przewiduje odszkodowania za oberwanie w łeb młotkiem, który spadł z przestrzeni kosmicznej.
>>14.pl/torba_w_kosmosie >"Kiedyś, choć jeszcze nie wiadomo, kiedy, torba spłonie w atmosferze ziemskiej." Ważne, że spłonie. Chyba żadne towarzystwo ubezpieczeniowe nie przewiduje odszkodowania za oberwanie w łeb młotkiem, który spadł z przestrzeni kosmicznej. > Na drugi raz niech bab nie biorą do rakiety.> >
Eee tam, baby niech biorą... ale ze szminkami, do gubienia
I dlatego nie wysyłają w Kosmos załóg złożonych z samych bab. Zamiast badac obce planety i zbierac próbki do badań, całe dnie nakładałyby sobie makijaż, kręciły papiloty i plotkowały przy kawie. I cała kabina obwieszona by była suszącymi się stanikami i rajstopami.
Oj tam czepiasz się Panie Adamiak. Faceci też gubią wiele rzeczy. Flaszki, prezerwatywy, klucze, kołpaki, rury wydechowe, rozsądek (po wstąpieniu do knajpy), rozum (po spotkaniu z kobietą), pieniądze (również po spotkaniu z kobietą).