Pani nauczycielka zadaje dzieciom zadanie domowe.Opiszcie mi dzieci jak wasi rodzice z sobą rozmawiają. Na drugi dzień zabiera od całej klasy zeszyty do przeglądu. Wywołuje Jasia do siebie rzuca w niego zeszytem i żąda, żeby jutro przyszedł z ojcem do szkoły. Jasiu zapłakany pędzi do ojca orzącego w polu, widzi syna zapłakanego,pyta czego drzesz morde! Jasiu opwiada mu, że Nauczycielka smyrła mi zeszytem i kazała, żebyś przyszedł do szkoły.Pokaż, ten zeszyt.Co ta ku... chce od ciebie, ja tu nie widzę żadnego błędu.
|