 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-01-2011 13:23 | Czapkowski (124 punktów) | Koncepcja Gaii | Witam, interesuje się biologią i ewolucjonizmem no i trochę bardzo antyteizmem, ostatnio dyskutując z pewnym osobnikiem który zarzucił mi iż krytykując teorie kreacjonistyczną i będąc za ewolucjonizmem popadam w redukcjonizm za sprawą konformizmu. Po raz pierwszy usłyszałem o koncepcji Gaii i nie chcąc popaść w ignorancje postanowiłem szerzej zaznajomić się z tym wątkiem. Czy ktoś z was może zna jakieś rzetelne źródła (najbardziej preferowałbym książkę) z których mógłbym poszerzyć swój zakres wiedzy na ten temat?
Przy okazji chciałbym dowiedzieć się jakie są zdania na temat tej teorii innych osób (możliwe że o większym obyciu w dziedzinie biologii)
peace | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Najlepiej sięgnąć do źródła, czyli Jamesa Lovelocka. Jedną z jego książek, "Gaia: A New Look at Life on Earth" z 1979 r. przetłumaczono na język polski jako "Gaja. Nowe spojrzenie na życie na Ziemi" i wydano kilka lat temu w wydawnictwie Prószyński i S-ka. Tu jest taka internetowa wersja hipotezy: gaja.res.pl/index.htmlA jak już mówimy o Gai, to warto wspomnieć też Medeę (Peter Ward, "Hipoteza Medei", W-wa 2010, to samo wydawnictwo). Krańcowo różna wizja relacji łączących organizmy żywe z naszą planetą - hipotezie Gai, kochającej matki pielęgnującej życie Ward przeciwstawia Medeę - matkę - dzieciobójczynię. Warto poczytać.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
6 na 6 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Jeżeli już (w zarysie) przeczytałeś na czym polega hipoteza Gai (a za wujka google robić nie będę) to w skrócie co o niej sądzą biolodzy. Hipotezę Gai da się sformułować na trzech poziomach: słabym, średnim i mocnym. Poziom słaby: elementy przyrody ożywionej i nieożywionej są ze sobą połączone w złożoną sieć interakcji. Poziom średni: interakcje pomiędzy poszczególnymi elementami mają charakter sprzężeń zwrotnych utrzymując całość w stanie równowagi. Poziom silny: Równowaga utrzymywana jest na "optymalnym" poziomie, korzystnym dla wszystkich elementów (co gładko przenosi nas w sferę mistycyzmu).
Poziom słaby jest de facto truizmem i nie zasługuje na miano żadnej "teorii". Jest to podstawowa teza ekologii, w zarysach znana pewnie neandertalczykom.
Na poziomie średnim zaczyna się robić ciekawie. Przede wszystkim trafiamy na podstawowe pytanie ekologii: czy przyroda jest w równowadze? Dziś większość naukowców (w tym ja) skłania się ku odpowiedzi, że jednak nie. Głównie dzięki rozwojowi statystyki i modelowania okazuje się, że przyrodą rządzą reguły chaosu deterministycznego a wiele regularności wynika po prostu z prawa wielkich liczb. Na dodatek jest to w pełni zgodne z teorią ewolucji, która wyraźnie twierdzi, że każda populacja będzie dążyć do maksymalnego zagospodarowania aktualnych zasobów bez względu na odległe konsekwencje. Ponadto analogia z organizmem jest chybiona, bo w organizmie wszystkie komórki mają wspólny kod genetyczny "w interesie" którego działa całość a w ekosystemie nic takiego nie istnieje. Każdy gatunek jest w pełni autonomiczny i rozmnaża się niezależnie.
Na poziomie silnym "tylnymi drzwiami" wchodzi mistycyzm. Natomiast wystarczy trochę paleologii by twierdzić, że obecna (pseudo) równowaga nie jest ani czymś trwałym ani "optymalnym", bo kiedyś było inaczej i też musiało być dobrze. Po prostu życie jest w stanie dostosować się do każdych warunków, w tym także tych, które samo stwarza (np. tlenowa atmosfera).
|
|
 | | Wojtello Skurwiello (124 punktów) | Na cioci wikipedii wyczytałem, iż głównym argumentem osób skłaniających się ku tej hipotezie jest powołanie się na algi morskie i ich wpływ na panujący klimat, czyli - o ile dobrze zrozumiałem - to działa na tej zasadzie, że algi żywią się gazem węglowym i tworząc związki siarki wokół którego cząsteczek skupia się para wodna tworząc chmury i tym samym optymalizując temperaturę i wspomagając środowisko przez co zwiększa się ich populacja? Czy raczej można to po prostu wytłumaczyć prawem minimum Liebiga, interpretując to w ten sposób że jeżeli do dyspozycji jest więcej pokarmu ilość populacji zwiększa się a produktem ubocznym są cząsteczki kwasu siarkowego?
Czy błędem byłoby porównanie tej hipotezy do "sentymentalnego rozumienia ewolucji" tak samo jak "panteizm do sentymentalnego rozumienia praw natury"?
|
|
|  | ollikm (2038 punktów) (zablokowany) |
>na cioci wikipedii wyczytałem (...)
Tak jakoś było. Problem polega na tym, że równie dużo znajdziesz przykładów organizmów pogarszających sobie środowisko. Choćby sinice produkujące toksyczny (dla nich) tlen w procesie fotosyntezy. Czyli bilans wychodzi na 0.
>Czy błędem byłoby porównanie tej hipotezy do "sentymentalnego rozumienia ewolucji" tak samo jak "panteizm do sentymentalnego rozumienia praw natury"?
Można tak to ująć. Co więcej wymaga bardzo selektywnego postrzegania, a to już domena czysto religijna.
|
|
 | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Poziom słaby: elementy przyrody ożywionej i nieożywionej są ze sobą połączone w złożoną sieć interakcji.
Nie stawiając żadnych hipotez wie o tym każdy działkowicz.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
1 na 1 | rhotax7 (3947 punktów) | Hipoteza Gaii jest niedorzeczna ktoś zdrowo nawiedzony i na siłe poszukujący wyższej istoty,świadoności zbiorowej życia i innych tego typu utopijnych marzeń skopiował i rozwinął starożytne wyobrażenia o świecie i życiu ubierając je w nowe pojęcia i obserwacje podawane jako dowody za tą koncepcją. Miłość powszechna i dobro chociażby gatunku jednego jako całości to utopie nie mające ewolucyjnego sensu. (A gdzie całej Ziemi!!!) Zaczerpnąłem powyższe zdanie z najlepszej książki opisującej ewolucje jaką czytałem czyli Samolubnego Genu którą gorąco Ci polecam to przy okazji najbardziej logiczna książka napisana przez człowieka w historii ludzkości Geniusza R.Dawkinsa. Przeczytaj także jego Boga Urojonego a bzdurne teorie pozostaw tym którzy wolą bajki i strate czasu swego życia na zajmowanie się czarami Matki Ziemi i modleniem się. Pozdrawiam.
|
|
 | -1 na 1 | Wojtello Skurwiello (124 punktów) | > Hipoteza Gaii jest niedorzeczna ktoś zdrowo nawiedzony i na siłe poszukujący wyższej istoty,świadoności zbiorowej życia i innych tego typu utopijnych marzeń skopiował i rozwinął starożytne wyobrażenia o świecie i życiu ubierając je w nowe pojęcia i obserwacje podawane jako dowody za tą koncepcją.> Miłość powszechna i dobro chociażby gatunku jednego jako całości to utopie nie mające ewolucyjnego sensu. (A gdzie całej Ziemi!!!)> Zaczerpnąłem powyższe zdanie z najlepszej książki opisującej ewolucje jaką czytałem> czyli Samolubnego Genu którą gorąco Ci polecam to przy okazji najbardziej logiczna książka napisana przez człowieka w historii ludzkości Geniusza R.Dawkinsa.> Przeczytaj także jego Boga Urojonego a bzdurne teorie pozostaw tym którzy wolą bajki i strate czasu swego życia na zajmowanie się czarami Matki Ziemi i modleniem się.> Pozdrawiam.Drogi kolego  tez jestem wielkim fanem rysia samolubny gen nie doczytalem do konca i boga urojonego rowniez ale dokoncze gdy skoncze aktualna ksiazke o mowie ciala, wiem że zdrowy rozsądek i ewolucyjny typ myślenia wyklucza tą teorie ale chciałem się podowiadywać i zaczerpnąć innych opini. i tak podowiaduje się troche o tym bo mam w zwyczaju sam weryfikować takie nowinki na podstawie mojej wiedzy (pomimo świadomości jej niewystarczającej ilośći) a jeżeli dyskusia zeszła już na ten temat chciałem zapytać o coś, co w mojej opini podważa troche koncepcje samolubnego genu. a mianowicie; nie raz slyszano o przypadkach adopcji przez samice danego gatunku calkiem obcego mlodego tego samego gatunku. w jaki sposób posługując się wariantami zaproponowanymi przez dawkinsa można to wytłumaczyc? PS dzisiaj zamowilem Najwspanialsze widowisko świata Świadectwa ewolucj
|
|
|  | ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Błąd w oprogramowaniu.  Bardziej "opłaca się" dopuścić do (rzadkich) sytuacji w których instynkt zawodzi niż nie wiadomo jak rozbudowywać behawior celem ich uniknięcia. Zresztą Dawkins też analizował to zagadnienie w którejś z książek. Niestety nie pamiętam w której.
|
|
| |  | | KarolG (2892 punktów) | >Zresztą Dawkins też analizował to zagadnienie w którejś z książek. Niestety nie pamiętam w której. Chyba w "Fenotypie.." ale głowy nie dam
Thank God, I'm an atheist
|
|
|  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | Staraj się wycinać niepotrzebne fragmenty wypowiedzi poprzednika. Nie trzeba cytować wszystkiego, jak leci.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 1 na 1 | rhotax7 (3947 punktów) | Nie pamiętam czy Rysiek(wszystkie Ryśki to dobre chłopy-świadectwo z Misia Bareji na rzecz Ryśka)porusza tę kwestię ale możemy ją rozpatrzeć.Spróbować.
Samica kaczki zaraz po wykluciu się jej kaczątek(widziałem to w zeszłym roku na jeziorze Ryńskim)wypłyneła na wodę przed szczypior i tam poczekała na inną samiczkę która też wyprowadziła swój lęg.Po czym przystąpiły do walki a dzieci ich pływały sobie osobno w pobliżu,po dość ostrej bitwie jedna z kaczek odfruneła zostawiając swoje małe.Zwyciężczyni zawołała kaczątka a te z obydwu grup wymieszały się łacznie było ich z 18 z obu lęgów. Tu sprawa jest prosta dzieci kaczki żywią się same i wystarczy popłynąć z nimi na odpowiednią łąkę podwodną.A po co jej 2 razy więcej dzieci-a po to że zmniejsza się szansa zjedzenia przez suma ,szczupca dużego.A jak sie zmniejsza matematycznie otóż jeśli kaczka miałaby tylko swoje dzieci to zjedzenie jednego z jej lęgu na 100% zabija jej dziecko.A jak ma stado 2 razy liczniejsze to zjedzenie jednego to jedynie 50% szans na to że to jej dziecko zgineło.
Proszę napisz jakiś przykład wymyślony konkretnego gatunku bo tu sprawa wygląda tak a gdzie indziej może być inna.
A nawet nie wiem co to za gatunek tych kaczek takie czarne małe z kaprawymi oczkami.
|
|
| |  | | Wojtello Skurwiello (124 punktów) | np. zebrze na sawannie lwy pożarły młode inne traci matkę i żebra z pożartymi młodymi je adoptuje, nie pamiętam czy to dokładnie była zebra ale na discovery oglądałem pewien przyrodniczy program i taki mniej więcej był schemat wydarzeń. > Błąd w oprogramowaniu.  > Bardziej "opłaca się" dopuścić do (rzadkich) sytuacji w których instynkt zawodzi niż nie wiadomo jak rozbudowywać behawior celem ich uniknięcia.> Zresztą Dawkins też analizował to zagadnienie w którejś z książek. Niestety nie pamiętam w której.> trudno przeczytam wszystkie
|
|
| | |  | 1 na 1 | rhotax7 (3947 punktów) | Zebra na sawannie...Tu może chodzić o dobór krewniaczy gdyż samica adoptowała dziecko innej samicy ze swego stada czyli najprawdopodobniej swej krewnej która też posiadałe jej geny a więc i jej dziecko też je ma. Czyli w tym wypadku nie możemy mówić o altruistycznej pomocy zebry a o wyrachowaniu wynikającym z prawdopodobieństwa posiadania tych samych genów.
Przeczytaj wszystko Rycha-Fenotyp rozszerzony czytałem ze trzy razy i musiałem wgrać sobie do głowy tyle nowych pojęć że szok i większości już nie pamiętam. Za to samolubnego można czytać i czytać. Boga U. pożyczam cały czas innym i zrobiłem w nim słownik z trudnymi słowami i pojęciami.Objaśnienia są na dole stron. Księga ta robi w 100% ateistę już trochę ich mam na koncie.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >Przeczytaj wszystko Rycha-Fenotyp rozszerzony czytałem ze trzy razy i musiałem wgrać sobie do głowy tyle nowych pojęć że szok i większości już nie pamiętam.
Twoja maniera wypowiedzi czyniąca z Dawkinsa Rycha, Ryśka, etc jest nieco niesmaczna. Czyżbyś pozostawał z nim w aż tak bliskich stosunkach?
|
|
| | | | |  | | rhotax7 (3947 punktów) | Przepraszam że uraziłem w korespondencji z Grabowską zawsze tak Richarda nazywamy. W ramach pokuty mam zamiar odbyć pielgrzymkę do niego by choć na jakiś wykład się załapać nim mi odejdzie.Z Lemem nie zdążyłem nie moja era. Wciąż poprawiam i poprawiam to "rz" na "ż", a Ty nadal nie załapujesz ortografii. Mod.
|
|
| |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | >A nawet nie wiem co to za gatunek tych kaczek takie czarne małe z kaprawymi oczkami. To pewnie prof. Grabowska pływała żabką po jeziorze Ryńskim. Też ma kaprawe oczka. Szczególnie rano na kacu.
|
|
|  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | >a jeżeli dyskusia zeszła już na ten temat chciałem zapytać o coś, co w mojej opini podważa troche koncepcje samolubnego genu.
Teraz trzeba uzasadniać. Co mnie akurat nie boli i zawsze potrafię. Minus za to, że nie słuchasz Meretseger.
A co do Rysia i "Misia". Odpuść sobie. Jeśli do tej pory nie zrozumiałeś, to już nigdy to nie nastąpi. Czasem lepiej nie wiedzieć. Tacy ludzie też są potrzebni.
"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger.
|
|
| |  | | Wojtello Skurwiello (124 punktów) |
> Teraz trzeba uzasadniać. Co mnie akurat nie boli i zawsze potrafię. Minus za to, że nie słuchasz Meretseger.> A co do Rysia i "Misia". Odpuść sobie. Jeśli do tej pory nie zrozumiałeś, to już nigdy to nie nastąpi. Czasem lepiej nie wiedzieć. Tacy ludzie też są potrzebni.Dopiero zaczynam postować na forum muszę nabrać nawyku ucinania wcześniejszych cytatów więc przepraszam. Rozumiem ze juz zostałem skreślony i zaliczam się do grupy konserwatorów powierzchni płaskich dla których mądre książki są zakazane?
|
|
| |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > A co do Rysia i "Misia". Odpuść sobie.To nie on przecież zaczął z tą zwierzyną, Kowalska
|
|
| | |  | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | > > A co do Rysia i "Misia". Odpuść sobie.> To nie on przecież zaczął z tą zwierzyną, Kowalska  Tak? A to przepraszam.
"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger.
|
|
 | 3 na 3 | PiotrB (2937 punktów) | Ciekawa argumentacja.
>Hipoteza Gaii jest niedorzeczna
ponieważ:
>ktoś (pomińmy inwektywy) skopiował i rozwinął starożytne wyobrażenia o świecie i życiu ubierając je w nowe pojęcia i obserwacje podawane jako dowody za tą koncepcją.
Wniosek: Coś jest niedorzeczne, bo swój rodowód ma w starożytności? Serio? Niekoniecznie. Dopiero wtedy...
>Miłość powszechna i dobro chociażby gatunku jednego jako całości to utopie nie mające ewolucyjnego sensu. (A gdzie całej Ziemi!!!)
..gdy tak powie:
>Geniusz R.Dawkins.
Czyżby na racjonaliście.pl wykluwał się powoli "dogmat o nieomylności Dawkinsa"?
|
|
|  | | rhotax7 (3947 punktów) | Zastosowałem tu dużo skrótów myślowych podając jedynie wyniki.
A co do cytatu to jest on poparty przykładami i wywodami w Samolubnym Genie. Książka ta została wydana w 1976 roku i choć jest starożytna dla mnie to dała ludzkości drugą co do doskonałości teorie ludzkości teorie Samolubnego Genika. Proszę zapoznać się z argumentacją za bzdurnością pojęć miłości powszechnej i dobra gatunku. Bądż też co polecam nie zapoznawać się i dalej myśleć w kategorii miłości powszechnej i dobra gatunku a moje wypowiedzi traktować jako spisek Dawkinsyjonistów. Co zawsze da mi wiele rozrywki.
|
|
| |  | | Sylwek (15472 punktów) | >Zastosowałem tu dużo skrótów myślowych podając jedynie wyniki. >A co do cytatu to jest on poparty przykładami i wywodami w Samolubnym Genie. >Książka ta została wydana w 1976 roku i choć jest starożytna dla mnie to dała ludzkości drugą co do doskonałości teorie ludzkości teorie Samolubnego Genika. >Proszę zapoznać się z argumentacją za bzdurnością pojęć miłości powszechnej i dobra gatunku.
Przedstawiała je też Lem w Golemie XIV. Przed Dawkinsem.
|
|
| | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > Przedstawiała je też Lem w Golemie XIV. Przed Dawkinsem.Lem też była kobietą?
|
|
| |  | | setarkos (10757 punktów) | >.. z argumentacją za bzdurnością pojęć miłości powszechnej i dobra gatunku. Bzdurność miłości powszechnej nie wymaga chyba argumentacji, ale co do sensowności szkodzenia gatunkom można mieć wątpliwości, jeśli należy się do gatunku ludzkiego.
|
|
|  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > >Geniusz R.Dawkins.> Czyżby na racjonaliście.pl wykluwał się powoli "dogmat o nieomylności Dawkinsa"?Sądzę raczej, że pewne sformułowania to taka dziwaczna maniera niektórych użytkowników. Maniera na tyle hmmm... powiedzmy- ekscentryczna, że w pierwszej chwili podejrzewałam prowokację
|
|
 | | Sylwek (15472 punktów) | Dawkins jest dość bystry, ale bardziej logiczną książkę napisał choćby Russel do spółki z Whiteheadem
|
|
2 na 2 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | Krosty wulkanów i łupież śniegu ... tyle na temat Gai.
|
|
| Sylwek (15472 punktów) | Choć nigdy nie byłem zwolennikiem nadmiernego językowego purytanizmu, to mam wrażenie, że kiedyś moderacja nie pozwoliłaby się tak rozbestwić niektórym, jak to ma miejsce w tym wątku.
|
|
 | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | > moderacja Uwagi do moderacji kierujemy na adres lp.atsilanojcar@muigelok
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|