 |
Czym jest miłość w dzisiejszych czasach? Czy miłość w ogóle istnieje? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-10-2006 11:32 | Sarnowski (146 punktów) | Czym jest miłość w dzisiejszych czasach? Czy miłość w ogóle istnieje? | Zaintrygowało mnie ostatnio idąc na zakupy czy faktycznie miłość jako uczucie istnieje czy jest to tylko irracjonalna ułuda naszego mózgu. Dziewczyny z facetem są tylko dlatego, że sytuacja polityczna naszego kraju zmusza je do znalezienia męża dobrze usytuowanego finansowo, o wysokim statusie społecznym. Czy to jest miłość? Z kolei faceci umawiają się z kobietami po to by sobie fizjonomicznie ulżyć. To może to jest miłość? A może miłością jest taka sytuacja: "kocham cię, ale nie chce stałego związku. Możemy razem mieszkać ale z ślubu nici"!? Zapraszam do rozważenia tego z pozoru łatwego tematu? Good luck.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Zyga (1539 punktów) | Odp:Czym jest miłość w dzisiejszych czasach? Czy miłość w ogóle istnie | Na pytanie zawarte w temacie chciało by się odpowiedzieć "zapytaj mamy patrzącej z uśmiechem na własne dziecko". > Zaintrygowało mnie ostatnio idąc na zakupy czy> faktycznie miłość jako uczucie istnieje czy jest to tylko> irracjonalna ułuda naszego mózgu.Jest to reakcja chemiczna a czy będzie miała wpływ na twoje irracjonalne działania to zależy już tylko od Ciebie. > Z tego co mi wiadomo> Dziewczyny z facetem są> tylko dlatego, że sytuacja polityczna naszego kraju zmusza> je do znalezienia męża dobrze usytuowanego finansowo, o> wysokim statusie społecznym. Czy to jest miłość?Próbowałeś rozmawiać z innymi dziewczynami? To już ociera się o prostytucję  > Z kolei> faceci umawiają się z kobietami po to by sobie> fizjonomicznie ulżyć. To może to jest miłość?Nie mylmy umawiania ze związkiem. > A może> miłością jest taka sytuacja: "kocham cię, ale nie chce> stałego związku. Możemy razem mieszkać ale z ślubu nici"!?Czy sądzisz że para będąca zadowolona ze wspólnego życia musi mieć to na piśmie? Czy brak takiego potwierdzenia jednocześnie świadczy o braku miłości i wyklucza trwały związek?
|
|
 | | Sarnowski (146 punktów) | jednak nie odpowiedziałeścna pytanie. jak się ma miłość do obecnych czasów. sytuacja społeczna uczyniła z nas potworów nie posiadających ani krzty romantyczności. tylko fizjonomiczne zachcianki.
|
|
|  | | Zyga (1539 punktów) | >jednak nie odpowiedziałeścna pytanie. jak się ma miłość do obecnych czasów. >sytuacja społeczna uczyniła z nas potworów nie posiadających ani krzty romantyczności. >tylko fizjonomiczne zachcianki.
Owszem, odpowiedziałem - jedno nie wyklucza drugiego - natomiast Ty nie ustosunkowaleś się do mojej wypowiedzi. Postaram się to wyjaśnić tu w kilku słowach. Poznając osobę, z którą ma się zamiar stworzyć związek zwraca się uwagę na wiele czynników, a żadnym z nich nie jest coś takiego jak miłość. To pojawia się później (lub nie). Z reguły jest to wygląd zewnętrzny, poziom intelektualny, jak napisałeś, dla wielu jest też ważna majętność. Dwa pierwsze jednak stanowią solidną podstawę do trzeciego a i z niego często też wynikają. Chyba nie bierzemy pod uwagę opowieści o księżniczce zakochanej od pierwszego wejrzenia w kloszardzie, która gotowa jest siedzieć z nim na mrozie patrząc na zachodzące słońce przy padającym deszczu. Romantyczność można pojmować na wiele sposobów. Wspólne płacenie kredytu za 35m2 mieszkania też może być czymś romantycznym - zakładając że jest to środek do dalszego szczęśliwego życia - i będę się upierał, że nie potrzeba tego dokumentować ślubem.
|
|
| |  | | Carmen (112 punktów) | >Poznając osobę, z którą ma się zamiar stworzyć związek zwraca się uwagę na wiele czynników, a żadnym z nich nie jest coś takiego jak miłość. To pojawia się później (lub nie). Z reguły jest to wygląd zewnętrzny, poziom intelektualny, jak napisałeś, dla wielu jest też ważna majętność. Dwa pierwsze jednak stanowią solidną podstawę do trzeciego a i z niego często też wynikają.
Wybieranie towaru na półce. Tu znów pasuje Fromm idealnie: ""Pociągający" oznacza zazwyczaj zestaw właściwości poszukiwanych na ludzkim rynku (...)obiekt powinien być pożądany z punktu widzenia jego walorów społecznych, a równocześnie powinien chcieć mnie, ceniąc należycie moje widoczne i ukryte aktywa oraz możliwości. Tak więc dwie osoby zakochują się w sobie, kiedy czują, że znalazły najlepszy osiągalny na rynku obiekt, uwzględniając przy tym obustronne wartości wymienne."
Nie krytykuję takiego patrzenia, bo to uwarunkowane społecznie i pewnie tez tak robię, jednak czy to nie przerażające? W gruncie rzeczy mamy listę cech i wg niej szukamy, myślę ze to nie pozwala dostrzec wielu innych rzeczy. Moze stąd tyle rozwodów.
|
|
| | |  | | Zyga (1539 punktów) | > Nie krytykuję takiego patrzenia, bo to uwarunkowane społecznie i pewnie tez tak robię, jednak czy to nie przerażające? W gruncie rzeczy mamy listę cech i wg niej szukamy, myślę ze to nie pozwala dostrzec wielu innych rzeczy. Moze stąd tyle rozwodów.To całkiem normalne, że na straganie szukamy najładniejszego jabłka. Ale uwaga! Moja mama zawsze powtarzała "towar macany należy do macanta"
|
|
| | | |  | | Carmen (112 punktów) | >To całkiem normalne, że na straganie szukamy najładniejszego jabłka.
Oczywiscie, nie kazdy gatunek jabłek moze nam smakować, jednak wygląd bywa mylący (nie tylko mam na mysli ten zewnetrzny, ale tez sytuacje kiedy znajdujemy kilka cech na ktorych nam zalezy i nie dostrzegamy juz nic wiecej) i czasem to najlepiej sie zapowiadajace jest tylko kwasna, nawoskowana i genetycznie zmodyfikowana namiastka prawdziwego owocu.
|
|
| | | | |  | | Zyga (1539 punktów) | > Oczywiscie, nie kazdy gatunek jabłek moze nam smakować, jednak wygląd bywa mylący (nie tylko mam na mysli ten zewnetrzny, ale tez sytuacje kiedy znajdujemy kilka cech na ktorych nam zalezy i nie dostrzegamy juz nic wiecej) i czasem to najlepiej sie zapowiadajace jest tylko kwasna, nawoskowana i genetycznie zmodyfikowana namiastka prawdziwego owocu.Całkiem trafnie wyszło mi to porównanie do jabłka  Wszystko z powyższych jest prawdą. Konieczność zaistnienia cechy przykuwającej naszą uwagę wydaje mi się "jakaś taka normalna" i całkiem logiczna. Inną sprawą jest to, że po znalezieniu tej cechy trzeba przyjrzeć się innym. Ale uwaga! Nie zapominajmy też o reakcjach automatycznych - reagujemy zainteresowaniem na zainteresowanie. Jest też teoria, która mówi, że najczęściej robaczywe są najsłodsze jabłka i przysłowie, że nie da się ugryźć dwóch naraz
|
|
 | | Sojka (97 punktów) | Tak postawione pytanie jest irracjonalne.Miłość jest bezczasowa! Fakt to zbiór dwóch składników Feromony + charaktery. Jeśli się dopasują,to czy mają świstek na konsumpcje,czy nie to przeważnie zależy od okoliczności,nie zawsze związanych z czasami w jakich się to dzieje.
|
|
| Gosia (9452 punktów) | > Z kolei> faceci umawiają się z kobietami po to by sobie> fizjonomicznie ulżyć.Pytanie do panów: co to znaczy "fizjonomicznie ulżyć?" Pokażą język,zrobią jakiś przerażający grymas?  Nie dajcie kobiecie żyć w nieświadomości...  Pozdrawiam
|
|
 | | Zyga (1539 punktów) | > >Z kolei> >faceci umawiają się z kobietami po to by sobie> >fizjonomicznie ulżyć.> Pytanie do panów: co to znaczy "fizjonomicznie ulżyć?" Pokażą język,zrobią jakiś przerażający grymas?>  > Nie dajcie kobiecie żyć w nieświadomości...  > PozdrawiamTo dowodzi, że faktycznie poprzestawiane litery w wyrazach nie mają wpływu na odbiór danego słowa. dla mnie to wyglądało jak fizjologicznie.
|
|
|  | | Gosia (9452 punktów) |
>To dowodzi, że faktycznie poprzestawiane litery w wyrazach nie mają wpływu na odbiór danego słowa. dla mnie to wyglądało jak fizjologicznie.
To dowodzi, że nie wszystko jest tym, na co wygląda...
Pozdrawiam.
|
|
| rozumek | Faceci używają babskich d.., baby ich pieniędzy. Jeśli są ludzie, którzy lubią takie ograniczenia (zarówno d..., jak pieniędzy) i z ograniczeń tych czerpią satysfakcję, to komu może to przeszkadzać? Chyba nie tym, którzy umieją zarówno kochać, jak szukać sobie partnerów, z którymi mogą to uczucie dzielić, mnożąc przy okazji wszystkie inne wartości?
|
|
1 na 1 | FailSafe (308 punktów) | Odp: Czym jest miłość w dzisiejszych czasach? Czy miłość w ogóle istni | > Dziewczyny z facetem są tylko dlatego, że sytuacja polityczna naszego kraju zmusza> je do znalezienia męża dobrze usytuowanego finansowo, o> wysokim statusie społecznym. Czy to jest miłość?nie, to nie jest miłość, ale na szczęście nie do końca jest tak jak piszesz. Związki z tzw. rozsądku nie należą do rzadkości a moim zdaniem są nawet popularniejsze niż ktokolwiek raczy to przyznać, ale nie jest to standard. Miłość nadal wali ludzi po głowach i rzuca ich na kolana. Na szczęście, lub niestety. > Z kolei faceci umawiają się z kobietami po to by sobie> fizjonomicznie ulżyć. To może to jest miłość?hmm... ja swoją dziewczynę - obecnie już prawie-byłą, poznałem od razu od tej fizjologicznej (a nie fizjonomicznej) strony, bo znajomość zaczęliśmy od seksu. Miało być przypadkowo, miało być odlotowo i miało być bez zobowiązań. A było to cztery lata temu - jakoś tak wyszło, że w międzyczasie się w sobie zakochaliśmy... Jak widać, seks nie wyklucza uczucia a nawet powiem więcej - z żadną dziewczyną nie będziesz miał tak udanego seksu jak z tą, którą autentycznie kochasz. I to nie jakieś tam romantyczne bzdury - chemia seksu i chemia miłości kiedy działają razem, dają kopa jak marycha  > A może miłością jest taka sytuacja: "kocham cię, ale nie chce> stałego związku. Możemy razem mieszkać ale z ślubu nici"!?> Zapraszam do rozważenia tego z pozoru łatwego tematu?jakbyś opisywał mój związek  . A zatem - da się. Ślub nie ma nic wspólnego z miłością - jest to akt prawny (nie tylko) który tworzy rodzaj wspólnoty. Ślub oficjalnie sankcjonuje to, co przecież może równie dobrze funkcjonować nieoficjalnie. Ale są ludzie, którzy muszą się ożenić by być szczęśliwymi - czasami jest to presja społeczna, a czasami przymus wewnętrzny. Ja czuję przymus wewnętrzny by się nie żenić  aha, jeszcze jedno. Wróćmy do Twojego cytatu: > kocham cię, ale nie chcę stałego związku. Możemy razem mieszkać ale ze ślubu nicimożna kogoś kochać i nie chcieć stałego związku. Można z kimś mieszkać i nie chcieć się żenić. Ale zupełnie nie wyobrażam sobie nie-stałego związku i wspólnego mieszkania. Kiedy się razem mieszka, to już jest poważne - niezależnie od zamierzeń i deklaracji. Po prostu to wychodzi w praniu.
|
|
 | | Sarnowski (146 punktów) | Dziękuję wszystkim za wspaniałe a zarazem szczere odpowiedzi. Wreście znalazłem stronkę z której mam satysfakcję. Dzięki za wszystko.
Już niedługo kolejny problem, Który nurtuje moje najbliższe miejscowe społeczeństwo.
|
|
 | | rozumek | >można kogoś kochać i nie chcieć stałego związku. Można z kimś mieszkać i nie chcieć się żenić. Ale zupełnie nie wyobrażam sobie nie-stałego związku i wspólnego mieszkania. Kiedy się razem mieszka, to już jest poważne - niezależnie od zamierzeń i deklaracji. Po prostu to wychodzi w praniu. Aż nie pobrudzisz, czyli zostawiona samej sobie chemia, nie skieruje Cię do innej partnerki. Prawdziwa miłość, to podporządkowanie zmysłów rozumowi (tam nas najbardziej ciągną zmysły, gdzie życzymy sobie, żeby ciągnęły). Prawdziwą miłość się buduje, a nie bezmyślnie z niej korzysta, oczekując aż zgaśnie. I nie ma to nic wspólnego ze wstrzemięźliwością, bo to wierność nie wobec partnerki/partnera, ale głównie samego siebie. Kiedy się razem mieszka, to jeszcze nie musi być poważnie. Wszystko zależy od zamierzeń na przyszłość (nie tylko w swerze seksu) i przekonania do nich partnera/partnerki, czyli od deklaracji.
|
|
| Carmen (112 punktów) | > faktycznie miłość jako uczucie istnieje czy jest to tylko> irracjonalna ułuda naszego mózgu.Nie mozna powiedzieć, ze milosc jako uczucie nie istnieje, jesli jest irracjonalną ułudą to są nią wszystkie uczucia  Czujesz, ze kochasz i wiesz, ze to właśnie miłość, tak samo jak wiesz, ze czujesz właśnie złość, radość itp. Prawdopodobnie jest to związane z biochemicznymi procesami ale wszystko co czujesz jest. Więc jak mozesz pytac czy istnieje jako uczucie? Człowiek jest stworzeniem stadnym, tak naprawdę nikt nie chce być samotny. Każdy potrzebuje czuć więź czy to z drugim człowiekiem, czy z wyimaginowanym bogiem, czy grupą czy czymkolwiek tam innym, jakkolwiek potrzeba ta musi byc zaspokojona dla zdrowego funkcjonowania czlowieka. Często myli się miłość właśnie z zaspokojeniem tej potrzeby, jestem z kimś bo tylko jego/ją mam a ta osoba jest ze mną bo tylko mnie ma, to nie miłość. Tak samo jak nie jest nią bycie z kimkolwiek z powodów materialnych, z powodu posiadania wspolnych dzieci (kazy wie, ze seks a milosc to dwie rozne sprawy ktore jedynie moga sie laczyc) itp. Cytując Fromm'a powiem: "Miłość jest aktywną siłą w człowieku, siłą, która przebija się przez mury oddzielające człowieka od jego bliźnich, siłą jednoczącą go z innymi; dzięki miłości człowiek przezwycięża uczucie izolacji i osamotnienia pozostając przy tym sobą, zachowując swą integralność. W miłości urzeczywistnia się paradoks, że dwie istoty stają się jedną, pozostając mimo to dwiema istotami."
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|