Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy będą słuchać, czy nie - poznają, że prorok był wśród nich

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
20-12-2006 17:01Kloc (129 punktów)Czy będą słuchać, czy nie - poznają, że prorok był wśród nich
Pozwólcie nam Państwo na przedstawienie proroka posłanego do pogan, kogoś, kim Bóg posłużył się w naszym wieku w usłudze nieporównywalnej z żadną inną od czasów naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Wielu uważało Williama Branhama za proroka 20 wieku, dla innych był mężem posłanym przez Boga.

Pewien historyk kościoła wyraził się następująco: Historia życia Williama Branhama jest niezwykła i po prostu nie z tej ziemi, i gdyby nie mnóstwo niezaprzeczalnych dowodów, które dokumentują życie i posługę tego człowieka, można by usprawiedliwić kogoś, kto uważałby to za coś grubo przesadzonego i niewiarygodnego.

Jego służba trwała ponad 30 lat (1933-1965). Chrześcijanie o najróżniejszej religijnej przeszłości ze zdumieniem obserwowali odsłanianie się tej proroczej posługi, wywyższającej Jezusa Chrystusa jako tego samego wczoraj, dziś i na wieki (Hebr. 13, 8).
Choć od odejścia W. Branhama ze światowej sceny minęło już 30 lat - to, co jego usługa zostawiła po sobie, stanowi wyzwanie dla wszystkich ludzi. O W. Branhamie można napisać tak, jak napisano o proroku Ezechielu: A oni - czy będą słuchać, czy nie - poznają, że prorok był wśród nich (Ezech. 2, 5).

Wszystkie pozostałe usługi ewangelizacyjne wielkiego przebudzenia lat 40-tych, 50-tych i 60-tych pozostawiły jedynie wspomnienia o znakach i cudach, usługa W. Branhama zostawiła po sobie POSELSTWO, cenione dziś bardzo wysoko przez tysiące wierzących ludzi z całego świata. Pozostawił on poselstwo, które jest wyzwaniem dla chrześcijańskiej tradycji i naszych tradycyjnych poglądów na niemal wszystko, co uważa się za chrześcijaństwo.

Tak jak w przypadku każdych posłanych przez Boga przebudzeń, usług i poselstw, jedni w nie wierzą, inni nie. Ale: wszyscy ci, którzy byli przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli (Dz.13,48).

Zdaniem wierzących Bóg naprawdę posłał posłańca w tym ostatnim wieku kościoła, by przygotować ludzi na drugie przyjście Pana Jezusa Chrystusa, zmartwychwstanie i pochwycenie żyjących świętych.

Niechby ta witryna była poważnym wyzwaniem dla twojej wiary. Bóg nas wzywa do tego, by nie tylko wierzyć w Boga, ale żeby wierzyć Bogu - wierzyć w to, co powiedział On w swoim słowie, na TWÓJ dzień. Jezus prorokował, że kiedy przyjdzie Syn człowieczy (Ew. Łukasza 18, 8), prawdziwa, autentyczna i Biblijna wiara będzie niemalże wymarła. Wiary kościelnej, bardzo religijnej - będzie wszędzie pod dostatkiem, nie będzie natomiast niemalże nigdzie duchowej Biblijnej wiary. Bardzo niewielu zastanie ten dzień jako uznających i wierzących całej objawionej prawdzie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Grzegorz Kobyliński (1679 punktów)
Pan kolega chyba pomylił fora...
Kloc (129 punktów)
>Pan kolega chyba pomylił fora...

Chyba raczej nie.. Czyż nie jest to "racjonalista", dział "Biblia". Proszę tylko by ktoś z tutejszych tęgich głów, wyjaśnił mi w racjonalny i logiczny sposób, te wszystkie znaki i cuda, które towarzyszyły posłudze br. Branhama. Jak on mógł zobaczyć człowieka pierwszy raz w swym życiu, i powiedzieć mu wszystko o jego przeszłości, i to jak się nazywa, czy skąd pochodzi? Chciałbym to logicznie wytłumaczyć, lecz nie potrafię. A wy? Tylko nie wyjeżdżajcie mi z telepatią.
Grzegorz Kobyliński (1679 punktów)

>Chyba raczej nie.. Czyż nie jest to "racjonalista", dział "Biblia". Proszę tylko by ktoś z tutejszych tęgich głów, wyjaśnił mi w racjonalny i logiczny sposób, te wszystkie znaki i cuda, które towarzyszyły posłudze br. Branhama. Jak on mógł zobaczyć człowieka pierwszy raz w swym życiu, i powiedzieć mu wszystko o jego przeszłości, i to jak się nazywa, czy skąd pochodzi? Chciałbym to logicznie wytłumaczyć, lecz nie potrafię. A wy? Tylko nie wyjeżdżajcie mi z telepatią.


Tak, to jest "Racjonalista", dział "biblia"
Nie wiem jak. Najlepiej się go spytaj. Jestem takim niedowiarkiem, że jak sam nie zobaczę to nie uwierzę. A że raczej nigdy takowego cudu nie zobaczę...
Nie wierz we wszystko co mówią/piszą inni
Thorvoy (6588 punktów)
> Jak on mógł zobaczyć człowieka pierwszy raz w swym życiu, i powiedzieć mu wszystko o jego przeszłości, i to jak się nazywa, czy skąd pochodzi?

To, o czym piszesz, wiesz wyłącznie z niepotwierdzonych w gruncie rzeczy przesłanek. Masa występuje w innych religiach. Ty twierdzisz że ten facet miał dar jasnowidzenia od boga, coś podobnego twierdzą np. o Sai Babie wyznawcy innych wiar.

> Chciałbym to logicznie wytłumaczyć, lecz nie potrafię. A wy?

Jak wyżej. Wytłumacz lepiej logicznie podobne różne cuda w innych religiach.

Tylko nie wyjeżdżajcie mi z telepatią.

A Ty z bogiem.

Pozdrawiam.
zenek
>Pan kolega chyba pomylił fora...

Ja się zastanawiam czy to my nie mylimy wątków przypadkiem.
Zauważcie, że wspólnym wysiłkiem zmarnowaliśmy już na niego grubo ponad 100 listów, bowiem on się właściwie nie odniósł do żadnego z argumentów w nich zawartych.
Dyskusja (o ile można to tak nazwać) toczy się na dwóch płaszczyznach, które nie mają wspólnych elementów.
Nie widzę tu po prostu szans na komunikację.
Momentami się zastanawiam, czy on pisze na poważnie. Czy to nie jest jedna wielka heca.

Czołem
zenek
heysel (225 punktów)
Czy to nie jest jedna wielka heca.
Alez ocywiście, że jest. W poprzednim wątku Kloca już 177 odpowiedzi, mój Firefox ma opóżnienia w wyświetlaniu strony, totalny bajzel, ciężko się połapać kto komu i gdzie odpowiada. Jeżeli Kloc robi sobie jaja, to musi mieć nieziemski ubaw...
Kloc (129 punktów)
>Czy to nie jest jedna wielka heca.
>Alez ocywiście, że jest. W poprzednim wątku Kloca już 177 odpowiedzi, mój Firefox ma opóżnienia w wyświetlaniu strony, totalny bajzel, ciężko się połapać kto komu i gdzie odpowiada. Jeżeli Kloc robi sobie jaja, to musi mieć nieziemski ubaw...

.. i mam.. Tacy "mądrzy", a tyle czasu Wam to zajęło. Ubaw.. a i owszem.., z niewierzących, wszak nie z wszystkich, ponieważ mądrzy i głupi znajdują się zarówno wśród wierzących jak i niewierzących. To na tyle.. pozdrawiam "jajogłowych"
DawidKarolkievitz (984 punktów)
Ty, weź ten swój krzyż, misję, powołanie czy jak tam wolisz i baw się sam albo rób sobie dobrze z sobie podobnymi. Psujesz powietrze. Apage satanas

"nie jest źle myśleć, że istnieje jakiś układ,
niebezpiecznie jest uważać,
że nie istnieje żaden"
Karolkiewicz
Kloc (129 punktów)
>Ty, weź ten swój krzyż, misję, powołanie czy jak tam wolisz i baw się sam albo rób sobie dobrze z sobie podobnymi. Psujesz powietrze. Apage satanas

Jeżeli to wszystko co masz na ten temat do powiedzenia, to jest to zaiste niewiele.
AstralStorm (558 punktów)
Jeden święty mniej czy więcej... co za różnica?

Co ma niby sprawić, że temu ktoś uwierzy? Ludzi przecież można do wszystkiego przekonać... Skąd wiemy, że to, co on nazywa tzw. "prawdziwą bibilijną wiarą" nie jest oszustwem?

(oczywiście to samo można powiedzieć o każdym wierzeniu)
Kloc (129 punktów)
>Jeden święty mniej czy więcej... co za różnica?
>Co ma niby sprawić, że temu ktoś uwierzy? Ludzi przecież można do wszystkiego przekonać... Skąd wiemy, że to, co on nazywa tzw. "prawdziwą bibilijną wiarą" nie jest oszustwem?
>(oczywiście to samo można powiedzieć o każdym wierzeniu)
>

Nie chodzi o to by ktoś mi uwierzył, tylko by ktoś mi wyjaśnił, te wszystkie znaki i cuda, które mu towarzyszyły. Jak on to zrobił, że pomodliwszy się za człowieka niewidomego od kilkunastu lat, przywrócił mu wzrok. Wytłumaczcie mi to w logiczny sposób.
20-12-2006 19:54 
 Ocena 1 na 1
Nelchael (2125 punktów)
(zablokowany)
Udowodnij mi, że te cuda naprawdę się zdarzyły. To nie powinno być trudne - wystarczy, że pomodlisz się do tego świętego Jak-mu-tam o dowód

venganza.pl
Kloc (129 punktów)
>Udowodnij mi, że te cuda naprawdę się zdarzyły. To nie powinno być trudne - wystarczy, że pomodlisz się do tego świętego Jak-mu-tam o dowód

To nie ja szukam dowodów, tylko Ty. Pomimo to ludzie którzy byli tego świadkami żyją nadal. Sam ich możesz zapytać.
20-12-2006 21:01 
 Ocena 1 na 1
Nelchael (2125 punktów)
(zablokowany)
Oj nie, to Ty musisz dać dowody na to, że te "cuda" naprawdę się zdarzyły. No chyba że przyjmujesz to na wiarę
Sądzę, że relacja osoby która wypaliła jakiś zakazany środek będzie równie barwna, co relacje świadków tych "cudów".

venganza.pl
Kloc (129 punktów)
>Oj nie, to Ty musisz dać dowody na to, że te "cuda" naprawdę się zdarzyły. No chyba że przyjmujesz to na wiarę
>Sądzę, że relacja osoby która wypaliła jakiś zakazany środek będzie równie barwna, co relacje świadków tych "cudów".

Są ludzie, którym dane było doświadczyć w wyjątkowy, mistyczny sposób bliskości Boga, Jego obecności i miłości. Nie dokonuje się to przez ludzki wysiłek, ale "przez płomień Miłości danej w formie niezwykłej łaski". Te doświadczenia, niemożliwe do wywołania ludzkim wysiłkiem, trudne są do opisania ludzkim językiem. Osobom, które doznały tych doświadczeń, brakuje odpowiednich pojęć, by je opisać.
Istnieje też fałszywy mistycyzm. Ten opiera się wyłącznie na ludzkim wysiłku, np. na ćwiczeniu oddechu, przyjmowaniu odpowiednich pozycji ciała, długotrwałym powtarzaniu jakiegoś niezrozumiałego zdania lub słowa, na praktykowaniu różnych diet itp.
Pierwszy rodzaj doświadczeń mistycznych - czyli ten, który nie jest wynikiem działania człowieka - stanowi dodatkowy dowód na istnienie Boga, który przez swoje działanie i dar pozwala niektórym ludziom doznać wyjątkowego poznania Go. Ludzie ci mają stać się świadkami Boga przypominającymi ludziom, od Kogo pochodzą i do Kogo powinni dojść przez wypełnienie Jego woli i przykazań.
20-12-2006 21:23 
 Ocena 1 na 1
heysel (225 punktów)
przypominającymi ludziom, od Kogo pochodzą i do Kogo powinni dojść przez wypełnienie Jego woli i przykazań.
Dlaczego niby powinni do niego dojść ? Dlaczego mają wypełniać jego wolę ? Skąd mają wiedzieć co jest jego wolą ?
20-12-2006 21:37 
 Ocena-1 na 1
Kloc (129 punktów)
>przypominającymi ludziom, od Kogo pochodzą i do Kogo powinni dojść przez wypełnienie Jego woli i przykazań.
>Dlaczego niby powinni do niego dojść ? Dlaczego mają wypełniać jego wolę ? Skąd mają wiedzieć co jest jego wolą ?

Poczytaj Biblię, a z pewnością poznasz Jego wolę.
20-12-2006 22:16 
 Ocena 1 na 1
Nelchael (2125 punktów)
(zablokowany)
A skąd wiesz, że jego wola nie jest zapisana w Koranie? Hę?

venganza.pl
20-12-2006 23:18 
 Ocena-1 na 1
Kloc (129 punktów)
>A skąd wiesz, że jego wola nie jest zapisana w Koranie? Hę?

..może kiedyś zrozumiesz, kiedy będziesz starszy..
Nelchael (2125 punktów)
(zablokowany)
>>A skąd wiesz, że jego wola nie jest zapisana w Koranie? Hę?
>..może kiedyś zrozumiesz, kiedy będziesz starszy..
Jak nie wiesz co odpowiedzieć to po prostu się do tego przyznaj, nikt tu nie będzie Cię wyśmiewał z tego powodu, bo to mógłby być pierwszy krok do Twojego zracjonalizowania. Wystarczy się odważyć

venganza.pl
nieobecny
>A skąd wiesz, że jego wola nie jest zapisana w Koranie? Hę?
Kloc odpowiedział na to pytanie tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,67148#w67361
21-12-2006 23:07 
 Ocena 1 na 1
Nelchael (2125 punktów)
(zablokowany)
>>A skąd wiesz, że jego wola nie jest zapisana w Koranie? Hę?
>Kloc odpowiedział na to pytanie tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,67148#w67361
Zaiste, już mnie oświeciło. On wierzy, bo po prostu jest nieoczytany

venganza.pl
22-12-2006 00:25 
 Ocena-1 na 1
Kloc (129 punktów)
>Zaiste, już mnie oświeciło. On wierzy, bo po prostu jest nieoczytany

.. i to mówi ktoś, kto ma jeszcze mleko pod nosem, i czyta szkolne lektury (jako zadanie domowe)
22-12-2006 13:19 
 Ocena 1 na 1
Nelchael (2125 punktów)
(zablokowany)
>>Zaiste, już mnie oświeciło. On wierzy, bo po prostu jest nieoczytany
>.. i to mówi ktoś, kto ma jeszcze mleko pod nosem, i czyta szkolne lektury (jako zadanie domowe)
>
To miało być obraźliwe? Czytam lektury (i wiele innych książek). Ty zapewne nie czytałeś i teraz popisujesz się niewiedzą

venganza.pl
22-12-2006 13:29 
 Ocena-1 na 1
Kloc (129 punktów)
>>>Zaiste, już mnie oświeciło. On wierzy, bo po prostu jest nieoczytany
>>.. i to mówi ktoś, kto ma jeszcze mleko pod nosem, i czyta szkolne lektury (jako zadanie domowe)
>>To miało być obraźliwe? Czytam lektury (i wiele innych książek). Ty zapewne nie czytałeś i teraz popisujesz się niewiedzą
>
venganza.pl


Mój drogi chłopcze, gdy ja czytałem, to Ciebie jeszcze nie było na świecie, a Ty chociażby z racji wieku zbyt wiele tych książek nie przeczytałeś, - to tak na zdrową logikę
22-12-2006 13:33 
 Ocena 1 na 1
Nelchael (2125 punktów)
(zablokowany)
I o zdrowym rozsądu mówi ktoś, kto nigdy nie słyszał o Koranie

venganza.pl
Kloc (129 punktów)
>I o zdrowym rozsądu mówi ktoś, kto nigdy nie słyszał o Koranie
>
venganza.pl


.. stwierdził "mahomet"
22-12-2006 15:45 
 Ocena 1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Dużo chrzanienia, mało treści.

Wykaż, Klocu, że się nie mylisz, głosząc autentyczność Biblijnych słów. Wykaż nieprawdziwość innych świętych ksiąg, nie uciekając się do słów w rodzaju: "a co ty możesz wiedzieć, skoro jesteś młodszy ode mnie?". Może może, może nie.
jeszua
>I o zdrowym rozsądu mówi ktoś, kto nigdy nie słyszał o Koranie
Niektórzy zachodni badacze stwierdzają, że struktura Koranu jest tak pomieszana, że wymaga ona największego poczucia obowiązku aby przez nią przebrnąć!

Zachodnie komentarze

Szkocki badacz Thomas Carlyle raz stwierdził:

Mozolna lektura jak nigdy dotąd, męcząca, pomieszana sieczka, prostacka, nieokraszona. Nic poza poczuciem obowiązku nie może zmusić Europejczyka do przebrnięcia przez Koran.
Niemiecki badacz Salomon Reinach stwierdził:
Z literackiego punktu widzenia Koran nie może wiele zaoferować. Deklamacje, repetycje, infantylizm, brak logiki i spójności czyha na nieprzygotowanego czytelnika na każdej stronie. To doprawdy poniżające dla ludzkiego intelektu uświadomić sobie, że marna literatura ta stała się przedmiotem nieskończonych komentarzy oraz to, że miliony ludzi marnują czas przyswajając ją sobie.
Historyk Edward Gibbon opisał Koran jako "rozklekotana rapsodia bajek, nakazów, deklamacji, czasem tarzających się w kurzu, a czasem zagubionych w chmurach."
Encyklopedia McClintock & Strong konkluduje:

Treść Koranu jest wyjątkowo niespójna i sentencjonalna; księga widocznie bez jakiegokolwiek logicznego porządku zarówno w części jak i w całości. Jest to w zgodzie ze zdawkowym i przypadkowym sposobem w jaki utrzymuje się, że została ona przekazana.
Nawet muzułmański uczony Ali Daszti ubolewa nad defektami Koranu:
Niestety, Koran został niepoprawnie zredagowany; jego treść została ułożona w bardzo przypadkowy sposób. Wszyscy studenci Koranu zastanawiają się dlaczego redaktorzy nie ułożyli go w naturalnym i logicznym porządku według daty objawień, jak to miało miejsce z zagubioną kopią tekstu 'Ali b. Abi Taleba.
22-12-2006 15:41 
 Ocena 1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Tak na zdrową logikę, jeśli przyjąć że samodzielnie czyta się poważniejsze dzieła od 15-go roku życia, 20-latek jest w stanie spokojnie wyprzedzić 40-latka, jeśli pierwszy siedzi w lekturach po uszy, a drugi jest statystycznym polskim czytelnikiem, czytającym pół książki na rok, którą to z reguły jest Harry Potter.

Nie doceniasz swoich adwersarzy, zarzucając im (choć pewnie niezamierzenie) tym samym nieoczytanie.
Kloc (129 punktów)
>Tak na zdrową logikę, jeśli przyjąć że samodzielnie czyta się poważniejsze dzieła od 15-go roku życia, 20-latek jest w stanie spokojnie wyprzedzić 40-latka, jeśli pierwszy siedzi w lekturach po uszy, a drugi jest statystycznym polskim czytelnikiem, czytającym pół książki na rok, którą to z reguły jest Harry Potter.
>Nie doceniasz swoich adwersarzy, zarzucając im (choć pewnie niezamierzenie) tym samym nieoczytanie.

20-sto latek, może tak, może nie, natomiast 16-to latek, NIE. I to nie ja zarzuciłem komuś nieoczytanie, lecz ktoś mnie, i nie chodziło tu o niedocenianie, lecz o uświadomienie.
Thorvoy (6588 punktów)
>20-sto latek, może tak, może nie, natomiast 16-to latek, NIE.

Zdziwiłbyś się. Poza tym jeszcze nie masz 40 lat.

> I to nie ja zarzuciłem komuś nieoczytanie, lecz ktoś mnie [...]

A Ty odpowiedziałeś mniej, lub bardziej zamierzenie, tym samym.

< [...] i nie chodziło tu o niedocenianie, lecz o uświadomienie.

Dobra, trochę się przyczepiłem. Chciałem Ci też tylko uświadomić że czasem można być starym koniem, a mniej oczytanym od polemizującego z nim nastolatka.
heysel (225 punktów)
Poczytaj Biblię, a z pewnością poznasz Jego wolę.
Przeczytałem od deski do deski. Nie mogę czynić woli istoty, która jest mi wrogiem.
1 Kor 1:19 "Napisane jest bowiem: Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę."
Czyli jest jasne, Bóg Biblii jest mi śmiertelnym wrogiem. To nawet nie ostrzeżenie, a obietnica.
Łk 11:23 "Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza."
Czyli nie można być neutralnym, twój Bóg uznaje to za wrogość. Bardzo jadowite stanowisko.
I tak w całej tej "świętej księdze". Raz wielka miłość do tego co stworzył, potem jak coś idzie nie po jego myśli to zaczyna się zima. Sory, ale jakiś niestabilny emocjonalnie jest ten Bóg. Raz wielka miłość, potem nienawiść, raz słodkie słowa, raz jad aż się toczy. Jak miałbym zaufać komuś takiemu, komuś kto jawnie mi grozi ?
Kloc (129 punktów)

>Łk 11:23 "Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza."
>Czyli nie można być neutralnym, twój Bóg uznaje to za wrogość. Bardzo jadowite stanowisko.
..nie, nie można być neutralnym, albo jesteś z Nim, albo przeciw, wszak wybór należy do Ciebie..
heysel (225 punktów)
..nie, nie można być neutralnym, albo jesteś z Nim, albo przeciw, wszak wybór należy do Ciebie..
Jaki wybór... Przecież to jawne ultimatum.
jaskier (52 punktów)

>..nie, nie można być neutralnym, albo jesteś z Nim, albo przeciw, wszak wybór należy do Ciebie..
Jawna sprzeczność: Bóg mnie stworzył abym był jego niewolnikiem.
Jeżeli się sprzeciwię jego woli to już po mnie na wieki wieków amen. A tak naprawdę to czy ja miałem jakiś wybór przychodząc na ten świat. Wolna wola jest więc mrzonką, bo nie mogę decydować jak chcę żyć, nie ryzykując wiecznego potępienia.
Grzegorz Kobyliński (1679 punktów)
>Te doświadczenia, niemożliwe do wywołania ludzkim wysiłkiem, trudne są do opisania ludzkim językiem. Osobom, które doznały tych doświadczeń, brakuje odpowiednich pojęć, by je opisać.

Żeby doznać takich uczuć nie trzeba boga, wystarczy trochę trawki i efekt jest taki sam.
Kloc (129 punktów)
>>Te doświadczenia, niemożliwe do wywołania ludzkim wysiłkiem, trudne są do opisania ludzkim językiem. Osobom, które doznały tych doświadczeń, brakuje odpowiednich pojęć, by je opisać.
>Żeby doznać takich uczuć nie trzeba boga, wystarczy trochę trawki i efekt jest taki sam.
>

jasne, jakoś musisz zaspokoić owo pragnienie, a nie znalazłszy nic innego jarasz skręta..
Grzegorz Kobyliński (1679 punktów)

>jasne, jakoś musisz zaspokoić owo pragnienie, a nie znalazłszy nic innego jarasz skręta..

Może Ty musisz, ja nie żyję bez tego i czuję się świetnie. Tego typu potrzeby mają tylko ludzie słabi...
Zyga (1539 punktów)
>Żeby doznać takich uczuć nie trzeba boga, wystarczy trochę trawki i efekt jest taki sam.

>Żeby doznać takich uczuć nie trzeba boga, wystarczy trochę trawki i efekt jest taki sam.

Sprawdziłem. Na mnie to tak nie działa.
Sprawdziłem też wysiłek, oddychanie i powtarzanie słów - zaczynały się od "ojcze nasz..." - psychotronikę, i wszystko inne co było dla mnie dostępne.
Efektów jak nie było tak nie ma.
Może brak mi cierpliwości.
AstralStorm (558 punktów)
>Efektów jak nie było tak nie ma.
>Może brak mi cierpliwości.

Prędzej nie ta substancja chemiczna.
Podobno LSD w małych dawkach w odpowiednim otoczeniu (np. katedra) powoduje takie efekty, ktoś to badał...
(ale dawno temu, bodaj lata 70)

Może to było w archiwach MAPS. Zresztą, nieważne.
Kloc (129 punktów)
>Udowodnij mi, że te cuda naprawdę się zdarzyły. To nie powinno być trudne - wystarczy, że pomodlisz się do tego świętego Jak-mu-tam o dowód



Opinia fachowca z FBI :

Zdjęcie to zostało zbadane przez Georg J. Lacy, kierownika sekcji daktyloskopii i dokumentów Federalnego Biura śledczego, który pracuje dla rządu Stanów Zjednoczonych. Przybywszy z Houston w Teksasie, powiedział: "To jest jedyna nadnaturalna Istota, jaka kiedykolwiek została sfotografowana na wiecie". Był on jednym z największych specjalistów w tej dziedzinie, jaki istniał w tamtym czasie. Tutaj znajduje się jego pisemna opinia, która stwierdza autentycznoć tego zdjęcia.


21-12-2006 23:14 
 Ocena 1 na 1
Nelchael (2125 punktów)
(zablokowany)
Ten falliczny kształt to Bóg?! Nie do wiary, nigdy go sobie tak nie wyobrażałem. Przynajmniej już nie ma wątpliwości, jakiej płci jest nasz stworzyciel
A tak na serio, to ma być dowód? Mi to wygląda na wadę aparatu lub kliszy. Nie mogę rozczytać tej opinii ;].

venganza.pl
heysel (225 punktów)
>Nie mogę rozczytać tej opinii ;].
Całość Kloc pewno wziął stąd :
www.goszen.pl/?action=foto2
Opinia w lepszej wersji jest tutaj :
www.goszen.pl/gif/opinia.gif
Hehe, nie ma to jak Wszechwiedzące Google.
22-12-2006 13:21 
 Ocena 1 na 1
Nelchael (2125 punktów)
(zablokowany)
Czy w tej opinii jest cokolwiek o bytach nadprzyrodzonych? Jakoś nie mogę się doszukać.

venganza.pl
heysel (225 punktów)
Iście kładący dowód, nie ma to tamto.
21-12-2006 23:56 
 Ocena-1 na 1
Kloc (129 punktów)
>Iście kładący dowód, nie ma to tamto.

Ta fotografia do dziś wisi w centrum FBI jako dowód. Poczytaj trochę o tym, w jakich okolicznościach została ona zrobiona, a dopiero potem się wypowiadaj. Opinia ta została wystawiona przez świat nauki jako dowód, nie argument. Skoro mądrzejsi od Was uznali to jako dowód, to ileż może być warta wasza opinia o TYM, zaiste.. nic przez wielkie N. Dostarczyłem Wam naukowego dowodu (możecie skontaktować się z naukowcami, a oni wam to potwierdzą). Dajcie mi naukowy dowód, że jest to fałszerstwo, a jeśli nie jesteście w stanie, to się zamknijcie.
22-12-2006 00:48 
 Ocena 1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Ja chciałbym tylko o jedną rzecz zapytać: czy ci eskperci z FBI mają jakieś wytyczne dotyczące charakterystyki "nadnaturalnych istot"? Znają ich fizyczną naturę, strukturę, fakturę, nie wiem co jeszcze, twierdząc że na zdjęciu z pewnością znajduje się jedna z nich?

Zabawne. Nikt nie wie jak wyglądają nadnaturalne istoty, ale w jakiś sposób pojawia się orzeczenie o autentyczności ich pojawienia się na zdjęciu.
Kloc (129 punktów)
>Ja chciałbym tylko o jedną rzecz zapytać: czy ci eskperci z FBI mają jakieś wytyczne dotyczące charakterystyki "nadnaturalnych istot"? Znają ich fizyczną naturę, strukturę, fakturę, nie wiem co jeszcze, twierdząc że na zdjęciu z pewnością znajduje się jedna z nich?

.. o to, musisz ich zapytać, nie mnie
Thorvoy (6588 punktów)
Klocu, moje pytanie było tendencyjne.

Z racji niepojętości bytów metafizycznych, ci od boleści siedmiu eksperci nie mieli prawa orzekać iż to, co widzieli, było ponadnaturalnym zjawiskiem. Ale nie powinienem się dziwić, wszak to Ameryka...
Kloc (129 punktów)
>Klocu, moje pytanie było tendencyjne.

.. wiem, lecz nie mogłem się powstrzymać
Thorvoy (6588 punktów)
Rozumiem Cię, też tak miewam.
Kloc (129 punktów)
>Rozumiem Cię, też tak miewam.

.. właśnie widze
zenek
>Ja chciałbym tylko o jedną rzecz zapytać: czy ci eskperci z FBI mają jakieś wytyczne dotyczące charakterystyki "nadnaturalnych istot"? Znają ich fizyczną naturę, strukturę, fakturę, nie wiem co jeszcze, twierdząc że na zdjęciu z pewnością znajduje się jedna z nich?

Thorvoy - nie przeczytałeś orzeczenia. Mówi ono tylko, że film nie został wg badających poddany retuszowi i to miejsce na filmie zostało naświetlone normalnie. I tylko tyle.
Co to oznacza? Że po pierwsze może to być np. świetlówka wisząca na suficie. Albo, że ta sama klatka została naświetlona drugi raz - moim zdaniem mogło to się stać nawet niechcący. Kiedyś zacinał mi się aparat, nie przewijał filmu i nie takie cuda wychodziły.

Jestem pewien, że rzekome słowa eksperta to wymysł wyznawców.
Kloc zręcznie zmanipulował informację o treści orzeczenia.
22-12-2006 14:24 
 Ocena-1 na 1
Kloc (129 punktów)
>>Ja chciałbym tylko o jedną rzecz zapytać: czy ci eskperci z FBI mają jakieś wytyczne dotyczące charakterystyki "nadnaturalnych istot"? Znają ich fizyczną naturę, strukturę, fakturę, nie wiem co jeszcze, twierdząc że na zdjęciu z pewnością znajduje się jedna z nich?
>Thorvoy - nie przeczytałeś orzeczenia. Mówi ono tylko, że film nie został wg badających poddany retuszowi i to miejsce na filmie zostało naświetlone normalnie. I tylko tyle.
>Co to oznacza? Że po pierwsze może to być np. świetlówka wisząca na suficie. Albo, że ta sama klatka została naświetlona drugi raz - moim zdaniem mogło to się stać nawet niechcący. Kiedyś zacinał mi się aparat, nie przewijał filmu i nie takie cuda wychodziły.
>Jestem pewien, że rzekome słowa eksperta to wymysł wyznawców.
>Kloc zręcznie zmanipulował informację o treści orzeczenia.
>

.. zawsze możesz to sprawdzić w FBI. Jaki w celu miałbym niby kłamać?
zenek
>>.. zawsze możesz to sprawdzić w FBI. Jaki w celu miałbym niby kłamać?

Gdybym wszelkie tego typu bzdury sprawdzał to bym nie miał czasu na nic innego. Zadowoliłem się lekturą orzeczenia. Sens jest jasny.

Mógłbyś kłamać w celu dowiedzenia swoich racji. Ale ja raczej nie sądzę, że Ty kłamiesz świadomie. Myślę, że jesteś przekonany o swej słuszności w sposób uniemożliwiający racjonalną dyskusję.
Bo i czego taka kreska miała by niby dowodzić? To, z przeproszeniem, "pierdnięcie" światła na kliszy ma być emanacją sił wyższych?
Thorvoy (6588 punktów)
>Thorvoy - nie przeczytałeś orzeczenia.

Nie, nie przeczytałem. Ufałem że Kloc przekłada mi w miarę dokładnie jego treść, mówiąc o stwierdzeniu sił nadprzyrodzonych.

> Mówi ono tylko, że film nie został wg badających poddany retuszowi i to miejsce na filmie zostało naświetlone normalnie. I tylko tyle.

Aha. No to pupa blada, cudów nie ma.

>Co to oznacza? Że po pierwsze może to być np. świetlówka wisząca na suficie. Albo, że ta sama klatka została naświetlona drugi raz - moim zdaniem mogło to się stać nawet niechcący. Kiedyś zacinał mi się aparat, nie przewijał filmu i nie takie cuda wychodziły.

Wychodziły lepsze, wiem coś o tym

>Jestem pewien, że rzekome słowa eksperta to wymysł wyznawców.
>Kloc zręcznie zmanipulował informację o treści orzeczenia.

I wszystko jasne.
zenek
Jedno muszę sprostować, czego nie zauważyłem czytając pierwszy raz. Faktycznie w owym orzeczeniu piszą, że jakoby nie jest to efekt podwójnej ekspozycji. Mam wprawdzie poważne wątpliwości co do możliwości stwierdzenia tego z absolutną pewnością, ale niech tam.
To obala jedną z moich hipotez. Ale i tak może to być jakieś źródło światła (np lampa podsufitowa) lub światło flasha odbite od czegoś, bo zdjęcie wyraźnie wykonane z lampą błyskową.
Nie zmienia to faktu, że reszta to wymysły i w najmniejszym stopniu zdjęcie to nie stanowi dowodu naukowego na istnienie czegokolwiek nadprzyrodzonego, jak stara sie nam wmówić Kloc.
Tak, że nie bardzo jest tu co obalać.
D.Sprenglewski (426 punktów)
Przyznam, że orzeczenia nie czytałem. Dlaczego? Ponieważ na pierwszy rzut oka widać, że jest to powszechne zjawisko na zdjęciach wykonanych aparatem zarówno analogwym, jak i cyfrowym.
Ów świecący punkt, ma niby co przedstawiać? Aureolę? Mi to bardziej wygląda na końcówkę włosa fotografa, która niechcący ustawiła się przed obiektywem, a w wyniku gławtownego błysku (tak zwany flash) została wyróżniona z ciemniejszego tła przyjmując na siebie sporą część światła. Jeśli zdjęcie było robione bez flasha, może to być cokolwiek, choćby żarówka wprawiona w minimalne drgania.

Pozdrawiam.
22-12-2006 19:52 
 Ocena-1 na 1
Kloc (129 punktów)
>Przyznam, że orzeczenia nie czytałem. Dlaczego? Ponieważ na pierwszy rzut oka widać, że jest to powszechne zjawisko na zdjęciach wykonanych aparatem zarówno analogwym, jak i cyfrowym.
>Ów świecący punkt, ma niby co przedstawiać? Aureolę? Mi to bardziej wygląda na końcówkę włosa fotografa, która niechcący ustawiła się przed obiektywem, a w wyniku gławtownego błysku (tak zwany flash) została wyróżniona z ciemniejszego tła przyjmując na siebie sporą część światła. Jeśli zdjęcie było robione bez flasha, może to być cokolwiek, choćby żarówka wprawiona w minimalne drgania.

.. uhm .. która wisiała sobie w powietrzu, a trzymały ją krasnoludki. Tak się składa, że fotografią zajmuję się od 12 roku życia, i coś na ten temat mógłbym powiedzieć. Jak na razie, to snujecie tu tylko swe domysły odnośnie czegoś, czego nie jesteście w stanie wytłumaczyć, drwiąc sobie z tego, bo inaczej nie potraficie. Zostało to naukowo udokumentowane, wy mi to naukowo obalcie. Wiecie, że nie potraficie, więc najprościej to wyśmiać.
22-12-2006 20:53 
 Ocena 1 na 1
heysel (225 punktów)
>Zostało to naukowo udokumentowane, wy mi to naukowo obalcie.
Oto tekst z tego orzeczenia:
"Based upon the above described examination and study I am of the definite opinion that the negative submitted for examination, was not retouched nor was it a composite or double exposed negative.
Further, I am of the definite opinion that the light streak appearing above the head in a halo position was caused by light striking the negative."
Pokaż mi gdzie tu pisze, że ta fotografia przedstawia coś nadnaturalnego.
zenek
>Zostało to naukowo udokumentowane, wy mi to naukowo obalcie.

Zostało udokumentowane, że nie jest to efekt manipulacji. I ja nie zamierzam z tym polemizować, bo po pierwsze nie jest to możliwe bez powtórnej analizy kliszy a po drugie spór dotyczy czego innego.

Dla Ciebie to cud, dla mnie zjawisko naturalne i domyślam się jak mogło powstać.

>Wiecie, że nie potraficie, więc najprościej to wyśmiać.

Faktycznie nie potrafię uwierzyć w Twoją interpretację.
Co do wyśmiewania, to wcale nie uważam za śmieszne faktu, że coś takiego jest dla Ciebie dowodem na istnienie sił nadnaturalnych. Raczej nie przestaje mnie to zadziwiać...
bogo141 (113 punktów)
>Pozwólcie nam Państwo na przedstawienie proroka
>posłanego do pogan, kogoś, kim Bóg posłużył się w naszym
>wieku w usłudze nieporównywalnej z żadną inną od czasów
>naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Po takim wstępie , odrzuciłem wszystkie obowiązki dnia codziennego. Bardzo chciałbym poznać jakiegoś proroka. Żadnego jeszcze w swoim życiu nie widziałem.
>Wielu uważało Williama Branhama za proroka 20 wieku, dla
>innych był mężem posłanym przez Boga.
Wiele słyszałem o panu Williamie , ale że był posłany przez Boga ??Skąd Ty to wiesz ? Kto ci o tym powiedział ? Jacyś ludzie ? A może sam Bóg?
>Pewien historyk kościoła wyraził się następująco: Historia
>życia Williama Branhama jest niezwykła i po prostu nie z
>tej ziemi, i gdyby nie mnóstwo niezaprzeczalnych dowodów,
>które dokumentują życie i posługę tego człowieka, można by
>usprawiedliwić kogoś, kto uważałby to za coś grubo
>przesadzonego i niewiarygodnego.
Ciekawe jaki to historyk i jakiego kościoła. Co jest tak niezwykłe w życiu tego "proroka"? Cuda , uzdrowienia ,jakieś iluminacje świetlne? Czy ten "prorok" pomagał biednym , głodnym , poniewieranym ? Zbijając kasę oddał jakąś część ( przysłowiowy wdowi grosz ) na te cele? Chyba nie , tak był zapracowany , czyniąc cuda , biedaczysko!!!
>Jego służba trwała ponad 30 lat (1933-1965). Chrześcijanie
>o najróżniejszej religijnej przeszłości ze zdumieniem
>obserwowali odsłanianie się tej proroczej posługi,
>wywyższającej Jezusa Chrystusa jako tego samego wczoraj,
>dziś i na wieki (Hebr. 13, 8).
Służbą jest każde życie człowieka. Człowieka który stara się godnie kroczyć w labiryncie życia codziennego. Dokonując cudów by zapewnić godziwe życie swojej rodzinie i wychować na prawych ludzi swoje dzieci. To o nas są słowa Hebr.13,8. I nie ważne czy jesteśmy ateistami czy też teistami.
>Choć od odejścia W. Branhama ze światowej sceny minęło już
>30 lat - to, co jego usługa zostawiła po sobie, stanowi
>wyzwanie dla wszystkich ludzi. O W. Branhamie można napisać
>tak, jak napisano o proroku Ezechielu: A oni - czy będą
>słuchać, czy nie - poznają, że prorok był wśród nich
>(Ezech. 2, 5).
Tak poznają bo prorokami jesteśmy my wszyscy. W swoim środowisku , rodzinach na ulicy.
Moim autorytetem prorokiem był mój dzidek , ojciec. Ja zaś jestem dla moich dzieci. Pokazuję im świat bez narkotyków , brutalności .Uczę szacunku dla drugiego człowieka. Banalne sprawy ale , ważne dla mnie.
>Wszystkie pozostałe usługi ewangelizacyjne wielkiego
>przebudzenia lat 40-tych, 50-tych i 60-tych pozostawiły
>jedynie wspomnienia o znakach i cudach, usługa W. Branhama
>zostawiła po sobie POSELSTWO, cenione dziś bardzo wysoko
>przez tysiące wierzących ludzi z całego świata. Pozostawił
>on poselstwo, które jest wyzwaniem dla chrześcijańskiej
>tradycji i naszych tradycyjnych poglądów na niemal
>wszystko, co uważa się za chrześcijaństwo.
Po co komu cuda , poselstwo , chrześcijaństwo ? Co ten pan Branham takiego uczynił?
Zapanował pokój na świecie ? Mniej ludzi ginie pod kołami samochodów pijanych kierowców? Ludzie są dla siebie milsi ? Nie ma już gwałtów , brutalnych morderstw ?
E , zaiste kiepściutkie jakieś te POSELSTWO. Moim zdaniem rzeczy należy nazywać po imieniu. Ten gościu prowadził sobie prywatną krucjatę przeciwko każdej formie chrześcijaństwa. Nie wiem przyśniło mu się coś w nocy albo wyczuł niezły biznesik. W stanach takie zachowanie to norma. Iluż tam jest proroków. Ech łezka w oku się kręci.
>Tak jak w przypadku każdych posłanych przez Boga
>przebudzeń, usług i poselstw, jedni w nie wierzą, inni nie.
>Ale: wszyscy ci, którzy byli przeznaczeni do życia
>wiecznego, uwierzyli (Dz.13,48).
>Zdaniem wierzących Bóg naprawdę posłał posłańca w tym
>ostatnim wieku kościoła, by przygotować ludzi na drugie
>przyjście Pana Jezusa Chrystusa, zmartwychwstanie i
>pochwycenie żyjących świętych.
>Niechby ta witryna była poważnym wyzwaniem dla twojej
>wiary. Bóg nas wzywa do tego, by nie tylko wierzyć w Boga,
>ale żeby wierzyć Bogu - wierzyć w to, co powiedział On w
>swoim słowie, na TWÓJ dzień. Jezus prorokował, że kiedy
>przyjdzie Syn człowieczy (Ew. Łukasza 18, 8), prawdziwa,
>autentyczna i Biblijna wiara będzie niemalże wymarła. Wiary
>kościelnej, bardzo religijnej - będzie wszędzie pod
>dostatkiem, nie będzie natomiast niemalże nigdzie duchowej
>Biblijnej wiary. Bardzo niewielu zastanie ten dzień jako
>uznających i wierzących całej objawionej prawdzie.

No to jeszcze poczekamy. Wiara kościelna , religijna autentyczna , duchowa. Rany ileż tych wiar jest. Dodam jeszcze jedną , moją , własną .!!!

Kloc (129 punktów)
>No to jeszcze poczekamy. Wiara kościelna , religijna autentyczna , duchowa. Rany ileż tych wiar jest. Dodam jeszcze jedną , moją , własną .!!!
>
.. wolna wola..
Słociński (16 punktów)
>Pozwólcie nam Państwo na przedstawienie proroka
>posłanego do pogan, kogoś, kim Bóg posłużył się
TAKICH ŚWIADECTW W RÓŻNYCH ODŁAMACH CHRZEŚCIJAŃSTWA MOŻNA ODNALEŹĆ NA PĘCZKI, OSTATNIO SŁYSZAŁEM O UDOKUMENTOWANYCH DOWODACH NA ODROŚNIĘCIE AMPUTOWANEJ KOŃCZYNY, TYLKO ŻE SŁYSZE PODOBNE HISTORIE OD CZŁONKÓW KOŚCIOŁÓW, A UDOKUMENTOWANIA SĄ ZA MORZAMI, ZRESZTĄ TEŻ MAM DRUKARKĘ.
>Wielu uważało Williama Branhama za proroka 20 wieku, dla
>innych był mężem posłanym przez Boga.
. CZYSTA RETORYKA
Bóg nas wzywa do tego, by nie tylko wierzyć w Boga,
>ale żeby wierzyć Bogu - wierzyć w to, co powiedział On w
>swoim słowie,
JAK MAWIAJĄ "BRACIA STARSI" WSZYSTKO POCHODZI Z NIEBA PRÓCZ BOJAŹNI NIEBA"
na TWÓJ dzień. Jezus prorokował, że kiedy
>przyjdzie Syn człowieczy (Ew. Łukasza 18, 8), prawdziwa,
>autentyczna i Biblijna wiara będzie niemalże wymarła.
A WIERZYĆ BĘDĄ W PROROKÓW KÓRYCH PODOBNO POSŁAŁ BÓG
Wiary
>kościelnej, bardzo religijnej - będzie wszędzie pod
>dostatkiem,
NIE DOCZYTAŁEM O TYM TO RACZEJ INTERPRETACJA
nie będzie natomiast niemalże nigdzie duchowej
ZNÓW RETORYKA
>Biblijnej wiary. NA KTÓRĄ LICENCJE MAMY MY
placownik (17853 punktów)

"Nie pisz bez potrzeby dużymi literami, gdyż oznaczają one raczej krzyk i nie nadużywaj tego."

   To pomocny, w Twoim przypadku, cytat z netykiety .Warto się zapoznać z całością.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Słociński (16 punktów)
>"Nie pisz bez potrzeby dużymi literami, gdyż oznaczają one raczej krzyk i nie nadużywaj tego."
Przepraszam , obiecuje poprawe. W nieświadomości zgrzeszyłem.
Kloc (129 punktów)

>>Biblijnej wiary. NA KTÓRĄ LICENCJE MAMY MY

Ładnieś to spreparował.
Słociński (16 punktów)
>Ładnieś to spreparował.
>wyczuwam nutkę sarkazmu.
Pytam tylko o niepodważalny dowód Czy chodzi o ślepą wiarę czy o udowodnienie agumentami, faktami, zgodnością z autorytetem na który się powołuje jako przedstawiciel tego autorytetu.
na nowy rok i następne dużo dobrego życze

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365