>>jeśli chodzi o Jezusa to raczej trudno odmówić mu racji bez wzgledu na światopogląd,no a z tego co wynika z ewangeli to on osobiście nikogo do siebie i swoich idei nie zmuszał. >A ja proponuję do Jezusa przyłożyć jego własną miarę! >Powiedział: "Po owocach ich poznacie.", a jakież to są i były owoce jego działalności (jeśli istniał naprawdę). 2 tysiące lat z których może pierwsze 300 i ostatnie 200 lat obyło się bez zabijania,tortur, niszczenia i nawracania na siłę. Wszystko w jego imieniu. > tak masz rację ale to nie Jezus zabijał tylko puści ludzie żądni władzy i bogactwa bo niestety człowiek w całej swojej bytnosci nie potrafi usiedzieć spokojnie na d...nawet w terażniejszych czasach tzw.cywilizowanych ciągle coś kombinuje żeby się wykończyć.Nie jestem żadnym ciężko wierzącym oszołomem ale to że zaprzeczas istnienie Jezusa jest dla mnie śmieszne,poczytaj historie głównych religii świata to zobaczysz że żadna z nich nie zaprzecza istnienia takigo człowieka.
br
|