 |
Czytelnictwo w Polsce (ajaj!) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-03-2007 23:25 | FailSafe (308 punktów) | Czytelnictwo w Polsce (ajaj!) | zainspirował mnie artykuł na Onecie: wiadomosci.onet.pl/1503523,69,item.htmlz artykułu wynika że przeciętny Polak (pardon - przecież wszyscy wiemy że Polacy są ponadprzeciętni!) przeczytał w ubiegłym roku 0,5 książki. Mówiąc inaczej, na każdą setkę przedstawicieli Wybranego narodu, jedynie 50 miało kontakt ze słowem drukowanym. 10 z nich przeczytało lektury szkolne lub podręczniki, czyli de facto sięgnęło po książki z musu. No i nie oszukujmy się - podręczniki raczej kupujemy niż czytamy. Każdy (prawie) dzieciak w podstawówce dostaje książki do muzyki i innych badziewi, które mają wartość makulatury. Czyli tylko albo i aż 40 ludzi na 100 przeczytało coś konkretnego, np. poradniki (7). co wy na ten temat sądzicie? mądry my naród? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Thorvoy (6588 punktów) | Odp: czytelnictwo w Polsce (ajaj!) | Inteligentniejszy, moim zdaniem, od amerykańskiego. Ogólnie jednak rzecz biorąc- i tak głupi.
Stanę jednak w obronie nieczytających.
Wyobraźmy sobie, towarzystwo, że nie wszyscy muszą lubić czytać książki, tak jak nie każdy musi lubić oglądania TV, czy grania na skrzypcach. Sam też nie czytam tak dużo książek, jak kiedyś. Obecnie moje czytelnictwo sprowadza się do internetu, a książek przeczytałem od początku roku... 3?
Pominę też po cichutku fakt, że nie stać mnie na wiele pozycji, a biblioteki to ja pierniczę. Jeśli podoba mi się jakaś książka, to chcę ją MIEĆ, by móc do niej kiedyś wrócić. Z książką pożyczoną tylko diabli by mnie brali na samą myśl o tym, że muszę ją oddać. Nie lubię czegoś takiego.
Nawiasem mówiąc z podobnych powodów nie jestem częstym bywalcem wypożyczalni VIDEO.
Odnośnie powracania do pewnych dzieł- po 20x (mniej więcej) czytałem wszystkie wydane w języku polskim dzieła T. Pratchetta spod znaku spiczastych kapeluszy. Ostatnio przetrawiłem ponownie nieruszane od 10 lat czytadełko MacLeana "Tabor do Vaccares"- gdzieś tak na oko 6 raz w życiu. Podobnie z wieloma innymi książkami. Mam ten komfort, że książka, którą lubię, stoi na mojej półce. Gdybym miał do niej dostęp wyłącznie drogą biblioteczną, pewnie dałbym sobie spokój. No i nikt mnie nie goni z terminami.
Bądźmy szczerzy: przeciętny Polak ma znacznie ważniejsze od książek wydatki.
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | Zapomniałem o poradnikach dla posiadaczy psów. To w sumie przeczytałem 6...
|
|
 | | FailSafe (308 punktów) | > Bądźmy szczerzy: przeciętny Polak ma znacznie ważniejsze od książek wydatki.nie przeczę, że i w moim budżecie domowym są wydatki ważniejsze, choć na kochane książeczki wydaję pieniądze zdaniem wielu osób świadczące o mojej chorobie psychicznej  . Nałogowo też korzystam z bibliotek. Na ogół jedna starcza mi na rok - oczywiście nie dlatego, że czytam wszystkie książki, ale dlatego, że wybieram te najciekawsze. Pan Zenek z innego wątku też ma ważniejsze wydatki, np. wino musi kupić  a wielokrotne czytanie ksiażek... hehe... a owszem, zgadza się, choć wracałem do tej pory może do 1% swoich zasobów bibliotecznych. Na pierwszym miejscu Potop Sienkiewicza, który czytałem już kilkanaście razy. Niezbyt daleko w tyle są ksiażki Karola Maya. Obecnie jednak nie zdarza mi się bym czytał coś, co już czytałem. Na półce czeka na mnie przynajmniej kilka nowych pozycji i szkoda czasu na powroty...
Wojownik Szarej Strony Mocy... W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
| plodzien (7378 punktów) | Odp: Czytelnictwo w Polsce (ajaj!) | > Mówiąc inaczej, na każdą setkę> przedstawicieli Wybranego narodu, jedynie 50 miało kontakt> ze słowem drukowanym. >A wcale że nie!  95 % przedstawiecieli narodu 52 razy w roku śpiewając psalmy i klepiąc litanie kontaktuje się ze słowem drukowanym. Żaden inny naród tak nie ma.
|
|
 | | kszan (559 punktów) |
> 95 % przedstawiecieli narodu 52 razy w roku śpiewając psalmy i klepiąc litanie kontaktuje się ze słowem drukowanym.> Żaden inny naród tak nie ma.Ksiazeczki do nabożeństwa widuje się tylko u dzieci, poza tym są powszechne z kościołach protestanckich (psalmy). Reszta narodu leci z pamięci.
|
|
|  | | plodzien (7378 punktów) | > >95 % przedstawiecieli narodu 52 razy w roku śpiewając psalmy i klepiąc litanie kontaktuje się ze słowem drukowanym.> >Żaden inny naród tak nie ma.> Ksiazeczki do nabożeństwa widuje się tylko u dzieci, poza tym są powszechne z kościołach protestanckich (psalmy). Reszta narodu leci z pamięci.  > Z tym na pamięć byłbym ostrożny. Znane są opowieści organistów i kościelnych, którzy usłyszeli już niejedno z pamięci: - "chlast w mordę Samsona" - zamiast "plastr miodu Samsona"; - "i Józef Stalin ono pielegnuje" - zamiast "i Józef stary ono pielęgnuje" - I jeszcze takie: - "Twe włosy na kolanie uproś sercom zmartwychwstanie" - "Anioł Pański zmajstrował Pannie Maryi" - "Wymie Ojca i syna i ducha Świętego" Pozdrawiam
|
|
| |  | | Pandorra (1289 punktów) | >- "Twe włosy na kolanie uproś sercom zmartwychwstanie"
Zaintrygowało mnie to. Nie mogę wymyśleć z jakiego to oryginału... Hmmm?
|
|
| | |  | | plodzien (7378 punktów) | > >- "Twe włosy na kolanie uproś sercom zmartwychwstanie">> Zaintrygowało mnie to. Nie mogę wymyśleć z jakiego to oryginału... HmmmCześć. To stara i popularna pieśń. Łatwiej to słychać, jeśli znasz melodię. Z DAWNA POLSKI TYŚ KRÓLOWĄ..., Gdyś pod krzyżem Syna stała, Maryjo, - Tyleś Matko wycierpiała, Maryjo! - Przez Twego Syna konanie,  Uproś sercom zmartwychwstanie, - W ojców wierze daj wytrwanie, Maryjo! Pozdrawiam
|
|
|  | | Tofik (5585 punktów) | Trzeba jeszcze pamiętać, że babcie, które czytują biblie kilka razy w roku nadciągają nam średnią.
"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
|
|
| |  | | LEGION (3161 punktów) | > Trzeba jeszcze pamiętać, że babcie, które czytują biblie kilka razy w roku nadciągają nam średnią.Raczysz żartować. Biblię czytają tylko protestanci, i nieliczne wyjątki spośród katolików. A spora część moherów to wtórni analfabeci. NIE KLIKAĆ
|
|
| |  | | FailSafe (308 punktów) | >Trzeba jeszcze pamiętać, że babcie, które czytują biblie kilka razy w roku nadciągają nam średnią.
raczej jednak mało kto czyta biblię. Większość wierzy na słowo co jest w niej zawarte.
Wojownik Szarej Strony Mocy...
W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | E, raczej z pamięci dukają, jak ich babcie nauczyły.
|
|
 | | Patty Matheson (2087 punktów) | Po co od razu tak klerykalnie  Wszyscy czytają rachunki i program TV  Ot, porcja wiedzy z zakresu ekonomii i kultury  A co do Katolików, to faktycznie większości nie potrzeba czytać nawet Biblii, żeby swoją rację znać. Średnią naciągają Świadkowie Jehowy
|
|
|  | | kszan (559 punktów) | Zapomniałaś o gazetkach z promocjami supermarketów. Poważny błąd.
|
|
| |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | Coś w tym jest. Rok temu mieszkałam w miejscu, gdzie niemal codziennie jakaś gazetka dochodziła. Po męczącym dniu pracy przeglądanie ich nazywaliśmy "prasówką codzienną"
|
|
|  | | LEGION (3161 punktów) | Zaraz mi się TO przypomniało. Człowiek nie wie czy śmiać się czy płakać... NIE KLIKAĆ
|
|
| |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | O, a mi się przypomniało, że zawsze na zakupach przy sięganiu po produkt odwracam opakowanie i od razu czytam squad, często podświadomie. Ot, taki odruch bezwarunkowy i zboczenie chemiczne
|
|
| | | |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | To była hiperbola z mojej strony. Przykro mi, że uraziłam
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Jak mawiali starożytni Chińczycy: lepszy rydz, niż wróbel na dachu, a na bezstrzelbiu i miecz strzelba.
|
|
|  | | Sycz (227 punktów) |
> Wszyscy czytają rachunki i program TV  > Ot, porcja wiedzy z zakresu ekonomii i kultury  Chyba raczej oglądają. Jak idą zapłacić te rachunki, to wystawiają łapę i mówią: proszę sobie wybrać, bo nie widzę...... 
Beirut
|
|
| machejno (761 punktów) | To, że nie czytają ich sprawa. Gorzej, że nie odczuwają potrzeby przeczytania. Ale skoro nie odczuwają - są w porządku. Nie robią nic wbrew sobie. Ale czasem coś czytają. Gazety o życiu aktorek i aktorów. To ciekawe zjawisko, że czyjeś życie bardziej kogoś interesuje niż jego własne. Ja najczęściej czytam, gdy nie chce mi się nic robić. Mam przed sobą samym dobre alibi: "Leniem nie jestem, bo czytam". A teraz piszę na forum, bo nawet czytać się mi nie chce.....
|
|
 | | FailSafe (308 punktów) | > To, że nie czytają ich sprawa. Gorzej, że nie odczuwają potrzeby przeczytania. Ale skoro nie odczuwają - są w porządku. Nie robią nic wbrew sobie. Ale czasem coś czytają. Gazety o życiu aktorek i aktorów. To ciekawe zjawisko, że czyjeś życie bardziej kogoś interesuje niż jego własne. Ja najczęściej czytam, gdy nie chce mi się nic robić. Mam przed sobą samym dobre alibi: "Leniem nie jestem, bo czytam". A teraz piszę na forum, bo nawet czytać się mi nie chce.....no właśnie... czytelnictwo sprowadza się często to pozycji typu Gala, Imperium TV czy też Fakt. Czytanie tych bzdur jest chyba gorsze od nieczytania 
Wojownik Szarej Strony Mocy... W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | Ja nic nie mówię... w liceum kupowałem na przerwach i czytywałem SE.
|
|
| |  | | FailSafe (308 punktów) | > Ja nic nie mówię... w liceum kupowałem na przerwach i czytywałem SE.  hehe ja miałem taki okres w życiu że czytywałem Playboye 
Wojownik Szarej Strony Mocy... W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | W Playboyach były czasem ciekawe wywiady. Ogólnie jednak wszystkie te czasopisma dla mężczyzn są kiepściutkie, puściutkie i jakby oderwane od tego świata.
|
|
| | | |  | | FailSafe (308 punktów) | > W Playboyach były czasem ciekawe wywiady. Ogólnie jednak wszystkie te czasopisma dla mężczyzn są kiepściutkie, puściutkie i jakby oderwane od tego świata.zgadzam się i to prawie bez zastrzeżeń  jedno zastrzeżenie jest takie, że czasopisma dla mężczyzn - te najgłupsze - i tak są chyba ciut lepsiejsze niż te dla kobiet. A może subiektywnie oceniam? 
Wojownik Szarej Strony Mocy... W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
| | | | |  | | LEGION (3161 punktów) | Moim zdaniem poziom jest równy i żadne nie ma przewagi "intelektualno - praktycznej". NIE KLIKAĆ
|
|
| | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Innymi słowy: kicha. Nie jest najgorzej, ale i najlepiej też nie. Takie czytadełka dla prostaczków, którzy pragną się w jakiś sposób dowartościować, czytając prawdziwie "dorosłe" pisemka.
|
|
| | | | | | |  | | Sycz (227 punktów) | > Innymi słowy: kicha. Nie jest najgorzej, ale i najlepiej też nie. Takie czytadełka dla prostaczków, którzy pragną się w jakiś sposób dowartościować, czytając prawdziwie "dorosłe" pisemka.No bo się obrażę.. 
Beirut
|
|
| | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Się nie obrażaj. Naprawdę uważam, że prezentują dość niski piziom, ale przyznałem się też, że za szkolnych czasów czytywałem Super Express, więc spokojnie. Każdy ma swoje zakręty.
|
|
| | | | | | | | |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | Ja czytywałam Wróżkę i Gwiazdy mówią..., nawet teraz bym to robiła przy okazji  A po brukowe pisemka też często sięgam, ale nigdy nie wydałam na nie pieniędzy. Po prostu lepiej wiedzieć [o czym wypisują] niż nie, szczególnie jeśli chcemy je tak degradować.
|
|
| | | | | | | |  | | LEGION (3161 punktów) | > No bo się obrażę..  Na fakty?  Pewnie się tym nie przejmą. NIE KLIKAĆ
|
|
| | | |  | | Pandorra (1289 punktów) | > W Playboyach były czasem ciekawe wywiady. Ogólnie jednak wszystkie te czasopisma dla mężczyzn są kiepściutkie, puściutkie i jakby oderwane od tego świata.Wiekszośc pisemek dla kobiet też jest kiepściutka i puściutka. Przed oderwaniem od spraw tego świata ratują je porady czym sprać sok z buraków i jak zrobic maść na ukąszenia pluskiew  Czy czasopisma jednopłciowe muszą byc takie beznadziejne?
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Prawdopodobnie muszą. Spłodzisz coś ambitniejszego i nakład spadnie o 90%. Smutne.
|
|
| Dudek (190 punktów) | Patrząc na te statystyki widać, że ok. 86% Polaków to katolicy. Myśle, że zestawiając statystyki dot. ilości czytania książek oraz ilosci katolików w danych krajach, doszlibyśmy do ciekawych wniosków.
|
|
 | | Mesetchina (119 punktów) | Głównym problemem nie jest sam brak kontaktu ze słowem pisanym. Jak moi poprzednicy zauważyli, Polacy coś tam jednak czytają (Zycie na gorąco, Bravo, darmowe gazetki rozdawane na ulicach). Tu chodzi raczej o jakość czytelnictwa - poziom czytanych publikacji, stałą potrzebę kontaktu z książkami/czasopismami, sprecyzowane i pielęgnowane gusty czytelnicze czy nawyki (w miarę stałe zaopatrywanie się w książki, odwiedzanie bibliotek, śledzenie wydawniczych nowości).
|
|
| Patty Matheson (2087 punktów) | > co wy na ten temat sądzicie?Sądzę, że jesteś podatny na manipulację  Można się zastanowić, skąd autorzy badania czerpali dane. Mnie nikt nie pytał, nie znam zresztą nikogo kto by ewidentnie brał udział w jakichkolwiek badaniach-ankietach populacyjnych. Często danymi są po prostu wielkości np. produkcji, skupu. Ale to, że książka została sprzedana nie oznacza, co z nią się stało. Mogła pojść na półkę i nigdy nie być zdjęta, a mogła pójść do biblioteki i być używana przez wiele osób. > mądry my naród?To pewnie była ironia, ale...  Nawet jeślibyśmy przypuścili bezbłędność badania, ilość przeczytanych książek nie przekłada się na mądrość. Głupiemu i książka niekoniecznie pomoże, a i jest trochę ludzi nieoczytanych, a naprawdę mądrych. Poza tym obecnie często czerpie się wiadomości z internetu czy skądinąd, nie mówiąc o elektronicznych książkach. Nieistotna forma, istotna - jak zawsze - Ętelegęncja  Prywatnie uważam, że faktycznie nie jest najlepiej z czytelnictwem w Polszcze. Sama biadolę, że nie mam tyle czasu na czytanie, i dziwię się tym, co czas mają i go tak marnują.
|
|
 | | FailSafe (308 punktów) |
> Sądzę, że jesteś podatny na manipulację  > Można się zastanowić, skąd autorzy badania czerpali dane. Mnie nikt nie pytał, nie znam zresztą nikogo kto by ewidentnie brał udział w jakichkolwiek badaniach-ankietach populacyjnych.na podstawie wybranej próby reprezentacyjnej. Tak jak każde inne badanie statystyczne.
Wojownik Szarej Strony Mocy... W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
|  | | Sycz (227 punktów) |
> na podstawie wybranej próby reprezentacyjnej. Tak jak każde inne badanie statystyczne.Ja tam sądzę, że wszystkie takie badania czemuś służą. Wydawcy chcą drukować i sprzedawać, a my wolelibyśmy dostawać za free  Ceny obecnie, to kosmos. Mój dobry znajomy sprzedaje podręczniki dla szkół. Według niego, tylko 30 procent ceny książki to koszty druku i wynagrodzenia dla autora. Pozostałe 20 to marża, a 50 koszty marketingowe. 
Beirut
|
|
| APawłowski (1150 punktów) | Zawsze z każdej produkcji produkcji pozostają jakieś nie sprzedane nadwyżki, często edytorowi kończą się prawa do dysponowania dziełem i wiele innych przypadków w wyniku jakich to na przemiał trafia jakaś ilość książek. Nie jest wielką tajemnicą że z takiej makulatury produkuje się papier toaletowy. Więc jednak kontakt z książką mamy znacznie częściej niż to się wydaje na pierwszy rzut oka. Taką konkluzję artykułu o niechcianych książkach przeczytałem kiedyś w Polityce.
|
|
 | | LEGION (3161 punktów) | Fuj... Od dziś przestaję używać papieru toaletowego! NIE KLIKAĆ
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|