Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co z Polską?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
21-03-2007 02:01outsider (2469 punktów)Co z Polską?
Czytam sobie na Onecie dyskusję: sprawa dotyczy Alicji Tysiąc. I co widzę?

Atakuja jak ranne zwierzęta - widzą doskonale, że akcje PiS-u nie stoja dobrze. Argumentacja idiotyczna i stereotypowa do bólu - tak Polska prymitywna odcina się od buntu, coraz głośniejszego buntu Polaków wykształconych i co nieco rozumiejących: czym to sie skończy?

Nie wiadomo. Fora internetowe to nie jest ważne miejsce - miejmy nadzieję, że nie używająca internetu milczaca większość swoje jednak o zyciu wie, że też jest zawiedziona - i że jej łaska dla "cudotwórców" jeździ na pstrym koniu; że owa sieciowa krucjata nie przełoży sie na prawdziwe zachowania przy urnie wyborczej - albo...

Na prawdziwe zachowania, gdy rzecz przeniesie się na ulice.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Pandorra (1289 punktów)
Patrzę sobie na Polskę dzisiejszych dni i widzę epokę stalinowską, którą na szczęście znam tylko z przekazów historycznych i literackich:
- ten sam żarliwy język oddanych rewoucjonistów
- ta sama bezkompromisowośc i pogarda dla losów jednostki (vide pani Tysiąc i inne kobiety)
- ta sama pogarda dla inteligencji (wykształciuszki)
- to samo odwrócenie sie od spraw ważnych gospodarczo na rzecz ideologii
- ten sam stereotyp oblężonej twierdzy, wrogów ludu i wszechobecnego spisku

... i widok ten napawa mnie nadzieją. Bo skoro tamto rozpadło sie w proch w niesławie, to tak samo będzie z tym. Wystarczy chwile zaczekać. A na razie mówię mojemu synowi czasowo przebywającemu za granicą: nie wracaj.
Ot, smutny los podobnych do mnie matek...
szukacz
>- ta sama pogarda dla inteligencji (wykształciuszki)

Podział na "wykształciuchów" i ta reszta jest sztuczny. Można mieć bardzo wysokie wykształcenie i być oszołomem, lub odwrotnie.
>- to samo odwrócenie sie od spraw ważnych gospodarczo na rzecz ideologii
>- ten sam stereotyp oblężonej twierdzy, wrogów ludu i wszechobecnego spisku
Historia kołem się toczy.
Niesterty, po jednaj fali oszołomstwa przychodzi następna. Końca, nadziei i gwarancji brak.
Następne fale przed nami.
Wiek człowieka, zamiast w latach, będziemy liczyć w falach oszołomstwa, które przeżył.
Mesetchina (119 punktów)
PIS i chłopcy z ferajny zachowują się jak wilk, który kona a jeszcze gryzie. Ideologia to za mało żeby zdobyć większość w parlamencie. Mimo wyników ostatnich wyborów oni tego jeszcze nie zrozumieli. Prawicowa ofensywa zatraca swoją żywotność. I udowadnia, że była tylko ostatnimi podrygami zamierającego w polskim społeczeństwie sanancyjno-nacjonalistycznego ducha.
Jednak nie czuję się z tego powodu szczęśliwa. Nie sądzę, żeby politycy i wyborcy wyciągnęli z tego jakieś konstruktywne wnioski. W polskiej polityce jak w przyrodzie - nic nie ginie. Partie poddawane są permanentnemu politycznemu recyclingowi, programy są mimetycznym opakowaniem skrywającym po raz kolejny uzdatnioną zawartość. Ta prawda odbiera mi jakąkolwiek radość z porażek koalicji. Nawet nie chce mi się już mieć nadziei, że będzie inaczej. Nie w tym stuleciu.

Gosia (9452 punktów)
>Nawet nie chce mi się już mieć nadziei, że będzie inaczej. Nie w tym stuleciu.

Dziewczyno, masz 20 lat i nie chce Ci się?!
Mam dokładnie dwa razy tyle lat, co Ty.Przeżyłam rok 80 i stan wojenny praktycznie na skrzydłach ideałów sierpnia.Tak jak u większości z mojego pokolenia, ideały dostały takiego kopa w tyłek, że poleciały do stratosfery i po drodze zdechły z głodu.Ale coś z tamtej pasji pozostało.Nadal chce mi się nie godzić na marazm i zniechęcenie.Nie ufam politykom żadnej maści i to się już pewnie nie zmieni, ale coś jeszcze ode mnie zależy i choć nie zbawię świata, to chociaż mogę spróbować zmieniać na bardziej strawną otaczającą mnie rzeczywistość.
Mam jeszcze nadzieję, że będzie inaczej, że przypomnimy sobie jak się mówi NIE tym politykom, którzy zapominają, że nie jesteśmy tylko stadem baranów do strzyżenia.Jeszcze mam nadzieję.
Dołują mnie jednak młodzi, którym się nie chce, choć optymistycznie zakładam, że w Twoim przypadku, to tylko przejściowe,wiosenne zmęczenie.

Pozdrawiam.
Mesetchina (119 punktów)

Młodym nie chce się bo w przeciwieństwie do Pani pokolenia nie mieliśmy i nie mamy żadnych ideałów - nawet zdechłych. W obliczu relatywizacji wszelkich wartości każdy woli zająć się sobą zamiast uzdatnianiem rzeczywistości.
Ale w moim przypadku nie można mówić o zniechęceniu - to raczej smutna rezygnacja i pogodzenie się z faktem, że to co robię to donkiszoteria.
outsider (2469 punktów)
Wiesz, jakie zniechęceni byliśmy parędziesiąt lat temu? Nic nie zapowiadało, że coś się zmieni za naszego zycia, jakikolwiek sprzeciw był kosztowny. A przecież epoka Gomułki różniła się od stalinowskiej, epoka Gierka od epoki Gomułki, czas "Solidarności" to była jeszcze większa zmiana. A w międzyczasie przemijało nasze własne zycie...

W jakich czasach chciałabyś żyć, Mesetchino, w czasach tak dobrych, że nawet bunt nie miałby sensu - czy w czasach buntu natychmiast wynagrodzonego? Nie ma ani takich ani takich: żyjesz tu i teraz, cała reszta jest stereotypem wizji królestwa niebieskiego. Świat zmieniamy - każdy w drobnej części - całym naszym życiem: i kosztem całego naszego życia. Ale zmieniamy, jak zmieniano i przed nami - czy to za mało?


Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365