 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-10-2006 13:30 | Sarnowski (146 punktów) | Aborcja i eutanazja. | A kim bądź czym jest człowiek? Od kiedy mówi się że jest człowiek? Zastanówcie się dobrze bo to nie jest łatwa odpowiedź? Jeśli dojdziemy do tego kim bądź czym jest człowiek będziemy wiedzieli jak rozwiązać problem aborcji oraz eutanazji. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Petite Violette (273 punktów) | >A kim bądź czym jest człowiek? >Od kiedy mówi się że jest człowiek? >Zastanówcie się dobrze bo to nie jest łatwa odpowiedź? >Jeśli dojdziemy do tego kim bądź czym jest człowiek >będziemy wiedzieli jak rozwiązać problem aborcji oraz >eutanazji. A moze po prostu lepiej byloby zostawic to dyskrecji kazdego czlowieka? I pozwolic kazdemu na wybor wedulg wlasnych przekonan albo wiary? Chce tylko powiedziec ze kiedy porusza sie tematy dotyczace zycia i smierci, to dyskusja staje sie bardzo emocjonalna i kazdy ma swoja opinie ktora jest wynikiem osobistych doswiadczen. Nie mysle ze odpowiec na pytanie "A kim bądź czym jest człowiek? Od kiedy mówi się że jest człowiek?" do nam jakakolwiek wskazowke do rozwiazania problemow aborcji czy tez eutanazji. Problem tkwi w naszej kulturze judeo-chrzescianskiej : 'Nie zabijaj". I w ideologi ktora z tego pochodzi, ze tylko Bog ma prawo zycia i smierci.
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
 | | szukacz | >jest człowiek?" do nam jakakolwiek wskazowke do rozwiazania problemow aborcij czy tez euthanazji. Problem tkwi w naszej kulturze judeo-chrzescianskiej : 'Nie zabijaj". I w ideologi ktora z tego pochodzi, ze tylko Bog ma prawo zycia i smierci. Zatem niech poglądy katolików obowiązują katolików.
Podobne pytanie można postawić w odniesieniu do kurty. Czym jest kura. ? Czy zapłodnione jajko, to już kura? Czy smażenie jajka jest smażeniem kury żywcem na patelni? Co na to obrońcy praw zwierząt?
|
|
|  | | Carmen (112 punktów) | > Zatem niech poglądy katolików obowiązują katolików.Pewnie za kilkadziesiat/kilkaset (niepotrzebne skreslic) lat i w Polsce to wszyscy zrozumieja. > Podobne pytanie można postawić w odniesieniu do kurty. Czym jest kura ?Ptakiem  > Czy zapłodnione jajko, to już kura?Nie, to zapowiedz ze mozemy miec kure. > Czy smażenie jajka jest smażeniem kury żywcem na patelni?Nie. Tylko, ze tutaj wchodzi pewien szczegol, nie zjadlbys zaplodnionego jajka (po rozbiciu śmierdzi i wycieka z niego mieszanina białka i krwi). Jeśli rozbijesz jajko w stadium rozwoju kiedy do wyklucia blisko wowczas niewatpliwie zadajesz cierpienie, jesli robisz to na poczatku prawdopodobnie nie. > Co na to obrońcy praw zwierząt?A no to, ze jako wegetarianka nie mam nic przeciwko jedzeniu kurzych jaj poniewaz (jesli to byly dobrze traktowane kury) nie dzieje im sie z tego powodu krzywda, jakkolwiek weganie juz ich nie ruszą w mysl zasady, ze to co stworzyla kura do niej tylko nalezy
|
|
| |  | | szukacz | >Nie. Tylko, ze tutaj wchodzi pewien szczegol, nie zjadlbys zaplodnionego jajka (po rozbiciu śmierdzi i wycieka z niego mieszanina białka i krwi).
Tak nie jest. Nie odróżnisz jajka zapłodnionego od jajka niezapłodnionego. Dawniej, kiedy kury nie były hodowane w klatkach, wszystkie jajka były zapłodnione. Skoro kura zaczyna się od chwili poczęcia, czyli zapłodnienia, to znaczy, że smażysz żywcwem kurę. Jest to analogia do człowieka od chwili poczęcia.
|
|
| | |  | | Carmen (112 punktów) | > Tak nie jest. Nie odróżnisz jajka zapłodnionego od jajka niezapłodnionego.Oczywiscie, ze nie to widac dopiero po rozbiciu. > Dawniej, kiedy kury nie były hodowane w klatkach, wszystkie jajka były zapłodnione.Myslalam o dniu dzisiejszym, choc nie zupelnie sie z Toba zgadzam, moja babcia ma kury i koguta i nie wszystkie zlozone przez nie jaja sa zaplodnione  > Skoro kura zaczyna się od chwili poczęcia, czyli zapłodnienia, to znaczy, że smażysz żywcwem kurę.Nie kure a zarodek. Kura rozpoczyna sie od momentu kiedy przestaje byc kurczakiem. > Jest to analogia do człowieka od chwili poczęcia.Rozumiem o co chodziło. Jednak wg mnie ta analogia nie bardzo tu pasuje z tego wzgledu, ze kury sa jajorodne a czlowiek jest zyworodny, wiec co mam uznac za symbol ciezarnej kobiety jajko czy kure?
|
|
|  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Czy zapłodnione jajko, to już kura? >Czy smażenie jajka jest smażeniem kury żywcem na patelni? >Co na to obrońcy praw zwierząt?
A co obrońcy życia poczętego???
Masz u mnie wielkiego plusa!
Pozdrawiam.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| sceptyżaba (279 punktów) | >A kim bądź czym jest człowiek? >Od kiedy mówi się że jest człowiek? >Zastanówcie się dobrze bo to nie jest łatwa odpowiedź? >Jeśli dojdziemy do tego kim bądź czym jest człowiek >będziemy wiedzieli jak rozwiązać problem aborcji oraz >eutanazji. Ludzie od tysięcy lat rozwiązują problemy aborcji i eutanazji nie wiedząc tak do końca, kim bądź czym jest człowiek. Pozdrawiam
|
|
 | | Carmen (112 punktów) | >>A kim bądź czym jest człowiek? >>Od kiedy mówi się że jest człowiek?
To możemy rozpatrywać na dwa sposoby. Pierwszy czyli przynależność do gatunku, i tu nie ma żadnych wątpliwości. Drugi czyli ogólnie psychika danej osoby, jej światopogląd itp. O tym więc czy ktoś jest człowiekiem czy nie decyduje fizyczność i psychika. Moim zdaniem jesteśmy równi jako istoty ludzkie, bez względu na to czy jestesmy zdrowi fizycznie czy psychicznie, czy mamy takie poglady a nie inne. Podstawowe prawa nalezą się każdemu (jakie wystarczy spojrzeć do Deklaracji Praw Człowieka). Stąd też uważam, że skoro mamy prawo decydować o własnym życiu to automatycznie możemy to robić jeśli chodzi o śmierć. Może to zabrzmi okrutnie lub dowiem się, że jestem zacofana ale co do aborcji uważam ze dopoki dziecko sie nie urodzilo to go nie ma. Może być, ciąża jest zapowiedzią takiej mozliwości (tak samo lekarz nie mówi do kobiety w ciązy: ma pani dziecko ale będzie pani miala dziecko). Jeśli wziąć pod uwagę fakt, iz po urodzeniu nie jest ono zdolne do samodzielnego życia, potrzebuje ciągłej opieki to jest to ingerencja w życie kobiety która je urodziła. Jeśli tego nie chciała to jest to wręcz zmuszanie jej do robienia czegoś na co ona nie miała ochoty czyli gwałci sie prawo do samodecydowania o swoim życiu. Przeciwnicy aborcji mówią, że przeciez moglaby oddać to dziecko, ale nie biorą pod uwagę tego ze ta kobieta moze nawet nie chciec byc w ciazy, to jest jej cialo i ma prawo z nim robic co zechce. Dalej robienie ofiar z kobiet ktore poddalby sie aborcji jest dla mnie jakims wielkim nieporozumieniem, one czesto jesli czuja sie z tym zle to wlasnie przez nacisk purytanskiego wrecz spojrzenia spoleczenstwa.
|
|
|  | | avoid (36 punktów) | Uwazam, ze akurat temat aborcji jest jak zwykle tematem idealnym na wybory roznego szczebla. Sama mozliwosc jej dokonania powinna lezec tylko w gestii samej kobiety bo to ona przez 9 miesiecy jest narazona na wszystkie dobre i zle strony ciazy. Znowu dochodzi do tego, ze kobieta jest traktowana instrumentalnie jako INKUBATOR do hodowania i wydawania na swiat potomstwa. Te 3 naglasniane przypadki, gdy kobieta niby ma prawo da zabiegu powinny byc jej niekwestionowanym prawem. Juz nie wypowiem sie w kwestii aborcji z przyczyn spolecznych bo w naszym kraju jakos nie przyjmuje sie do wiadomosci, ze kobieta moze po prostu nie chciec miec dziecka. Jezeli (a mam nadzieje, ze nie przejdzie glosowanie nad tymi 3 punktami) to podziemie aborcyjne bedzie kwitlo jeszcze bardziej. Szczegolnie irytuje mnie to, ze kobieta moze nie miec prawa do usuniecia uszkodzonego plodu. Dlaczego ma byc zmuszona do urodzenia dziecka, ktore moze nigdy nie funkcjonowac samodzielnie i zawsze bedzie zdane na laske innych. Osobiscie wolalabym usunac taka ciaze niz oddac chore dziecko do zakladu. Nie moglabym zyc ze swiadomoscia, ze urodzilam dziecko a nie jestem w stanie go wychowac (wzgledy osobiste w moim przypadku). Jezeli zaden facet NIGDY nie bedzie w ciazy to kto daje mu jakiekolwiek prawo do decydowania o ciele kobiety? To zawsze powinien byc jej wolny wybor bez wzgledu na to czy bedzie to mialo reperkusje w przyszlosci czy tez nie. Tylko kobieta wie jaka walke musi stoczyc z podjeciem decyzji o aborcji. I mam tu na mysli kobiety swiadome, a nie te ktore traktuja aborcje jako zabieg kosmetyczny(znam takie przypadki).
|
|
| |  | | hiyoshiro (278 punktów) | uważam że zarówno eutanazja jak i aborcja powinny być dozwolone. Zupełnie nie rozumiem jak można tu mieć wątpliwości -> nie mówie o forumowiczach lecz o politykach. Oni dyskutują latami, a sprawa jest prosta: Wszystko powinno być dozwolone, żeby człowiek mógł sam dokonać wyboru. TO jest niekatolickie? Zatem żaden katolik sie nie zeutanazjuje ani nie dokona aborcji, ale prawo wyboru musi być! Obojętnie jakich argumentów by nie użyć, decyzja powinna należeć do ludzi których sprawa dotyka i którzy zastanawiają się nad aborcją/eutanazją a nie do polityków. Tyle na ten temat. Aha, i jeszcze przykład: załóżmy że mamy kobietę, dla której nie ma żadnego boga, ani żadnych zasad moralnych. Załóżmy, że zaszła ona w ciążę i chce dokonać aborcji. Z jakiej racji politycy mają sobie do góry podejmować decyzje czy zezwalają czy nie, niech decyzje podejmie owa kobieta. Jesli chce dokonać aborcji, powinna miec do tego swiete prawo, to jest jej ciało, i skoro nie chce być matką to nią nie zostanie. NIe można kobiety do tego zmusić.
Każdy musi rozliczyć się ze sobą, a nie z konstytucją.
Neurosis
|
|
| | |  | | Carmen (112 punktów) | > Wszystko powinno być dozwolone, żeby człowiek mógł sam dokonać wyboru. TO jest niekatolickie?Tak jest. Dlatego nie ratujemy przymusowo samobojcow, narkomanow, alkoholikow itp. Chca ich wybor, wiedzieli na co sie decyduja, jakie moga byc konsekwencje. A jesli jaka dobra samarytanska dusza przystanie i pomoze (na wyrazna prosbe pokrzywdzonego) no to jej wybor, do ktorego rowniez ma pelne prawo. Oczywiscie nie porownuje aborcji czy eutanazji do uzaleznien, chodzilo mi jedynie o wolnosc wyboru we wszystkich aspektach wlasnego zycia. > skoro nie chce być matką to nią nie zostanie. NIe można kobiety do tego zmusić.Tak, tylko tutaj nikt tego nie rozumie. Dla wielu kobieta poddająca się aborcji jest biedną, nieszczęsliwą desperatką bez żadnego wsparcia, ktora tak naprawde bardzo kocha ten swoj plod i marzy o dzieciach ale niestety nie moze sobie na nie pozwolic wiec w ramach impulsu decyduje sie na cos czego pozniej do konca zycia zaluje i w koncu calkowicie wyniszczona psychicznie trafia do psychiatryka lub klasztoru gdzie odnajduje spokoj i modli sie gorliwie do konca dni swoich o przebaczenie. Do tego pewnie w snach ukazuje jej sie to zamordowane dziecko (albo i na zywo takowe halucynacje miewa), ktore rzewnym tonem wola "mamusiu dlaczego". No przeciez od takiego losu trzeba ta biedaczke ratowac  > Każdy musi rozliczyć się ze sobą, a nie z konstytucją.Zgadzam się z Tobą całkowicie.
|
|
| | |  | | Basia (364 punktów) | >uważam że zarówno eutanazja jak i aborcja powinny być dozwolone.
A moim zdaniem aborcja tak, ale eutanazja nie. Istnieje bowiem potencjalny problem dotyczący zgody na własne unicestwienie. Teoretycznie sam chory powinien mieć wyłączne prawo decydowania o własnym losie, ale co z przypadkami, kiedy to rodzina lub lekarz podejmuje tę decyzję? Jak to wygląda w razie niemożności podpisania ostatecznego dokumentu ( np. paraliż)? Czy wystarczy słowo? I czy powinno wystarczyć??
|
|
| | | |  | | mefta (480 punktów) | Moim zdaniem wystarczyłoby odpowiednie oświadczenie jak w przypadku oddania organów. Kiedy człowiek jest w pełni świadomy powinien napisać oświadczenie, że w razie ciężkeij i nieuleczalnej i beznadziejnej medycznie choroby nie chce być sztucznie podtrzymywany przy zyciu. Sama napisałabym to w moim dokumenice już dziś pomimo rewelacyjnego zdrowia. pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | Basia (364 punktów) | >Moim zdaniem wystarczyłoby odpowiednie oświadczenie jak w przypadku oddania organów. Kiedy człowiek jest w pełni świadomy powinien napisać oświadczenie, że w razie ciężkeij i nieuleczalnej i beznadziejnej medycznie choroby nie chce być sztucznie podtrzymywany przy zyciu.
Ale eutanazja nie na tym polega. Nie chodzi o sztuczne podtrzymywanie życia, ale o zabicie pacjenta w przypadku, gdy chory nie może już znieść cierpienia lub świadomości swojej choroby. Wtedy na jego wniosek wstrzykuje się truciznę, która ma spełnić to zadanie. Ale ja pytam, co w przypadku, gdy człowiek nie jest gotowy na śmierć, nie chce umierać, a ktoś wyrazi w jego imieniu taką zgodę. Gdy człowiek jest sparaliżowany nie może podpisać papierka. A przecież zdrowy człowiek nie będzie z góry myślał o takich okolicznościach, tym bardziej, że nie wie co będzie czuł w takiej sytuacji. I teraz pytanie, w którym momencie lekarz zdecyduje, że sytuacja jest już beznadziejna?
|
|
| | | | | |  | | mefta (480 punktów) | >> >Ale eutanazja nie na tym polega. Nie chodzi o sztuczne podtrzymywanie życia, ale o zabicie pacjenta w przypadku, gdy chory nie może już znieść cierpienia lub świadomości swojej choroby. Wtedy na jego wniosek wstrzykuje się truciznę, która ma spełnić to zadanie. przeczytaj moją odpowiedź raz jeszcze raz.Ja napisałam, że nie chce byc sztucznie podtrzymywana przy życiu kiedy szanse są żądne. Wolałabym dostać zastrzyk kroplówkę czy zostać odłączona od respiratora. Jakakolwiek metoda byle odebrac mi cierpienie i również mojej rodzinie. Bo nie wyobrażam sobie, żeby moi najbliżsi cierpieli i oglądali mnie w takim stanie. Mówie o tym bo doświadczyłam dwóch tragedii w życiu i żądam takieg prawa.
>>Ale ja pytam, co w przypadku, gdy człowiek nie jest gotowy na śmierć, nie chce umierać, a ktoś wyrazi w jego imieniu taką zgodę. Pisałam o tym. Chodzi mi o skrajne przypadki, gdzie nie pomże ani lekarz, ani maszyny, ani nawet szaman zza 7 gór.
Gdy człowiek jest sparaliżowany nie może podpisać papierka. A przecież zdrowy człowiek nie będzie z góry myślał o takich okolicznościach, tym bardziej, że nie wie co będzie czuł w takiej sytuacji.
Ja o tym myślę i chcę miec takie prawo zrozum to, że ja nie namawiam Ciebie ale sama tego chcę. Czy tak trudno zaakceptować moje zdanie w sprawie mojego życia? Ty nie masz prawa decydować za mnie. (wypowiadam się cały czas za siebie)
>>I teraz pytanie, w którym momencie lekarz zdecyduje, że sytuacja jest już beznadziejna?
Lekarza zapewne ma swoje "mierniki życia", jest aparatura, która też wskazuje na żywotność i szanse człowieka. Poza tym rodzina tez powinna mieć zdanie na ten temat bo przecież jak nikt zna swojego członka.
Proste jest to wtedy, kiedy mamy śiwadomośc, że powinniśmy decydować za siebie a za innych NIE MAMY PRAWA. Myślę, że teraz zrozumiesz. pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | | Basia (364 punktów) | >Ja o tym myślę i chcę miec takie prawo zrozum to, że ja nie namawiam Ciebie ale sama tego chcę. Czy tak trudno zaakceptować moje zdanie w sprawie mojego życia? Ty nie masz prawa decydować za mnie. (wypowiadam się cały czas za siebie)
Ja jestem w stanie to zrozumieć, tylko na początku myślałam, że źle odczytałaś moje słowa, bo ja pisałam o eutanazji, a Ty o sztucznym podtrzymywaniu życia.
>Chodzi mi o skrajne przypadki, gdzie nie pomże ani lekarz, ani maszyny, ani nawet szaman zza 7 gór.
Nie chciałabym, żeby moje słowa zabrzmiały śmiesznie, ale ja wierzę w to, że pomimo bezradności lekarzy, czasem dochodzi do uzdrowienia, czy to za sprawą determinacji chorego, czy jego palącej chęci do życia. I nie chciałabym, żeby ktoś (rodzina, lekarz) decydował o mojej śmierci. Bo tutaj powinniśmy się zastanowić, co jest ważniejsze: prawo do życia, czy prawo do śmierci.
|
|
| | | | | | | |  | | mefta (480 punktów) | Rozumiem Cię. Zdaje sobie sprawę, że nie każdy jest do tego przekonany i szanuję to. Dlatego uważam, że każdy człowiek ma prawo wyboru.Jeśli wyrażasz chęć życia do samego końca i śmierć naturalną to powinno być to uszanowane a jeśli ja chciałabym odejść wcześniej to życzyłabym sobie żeby uszanowano mnie. Takie rozwiązanie wszystkich by usatysfakcjonowalo.  pozdrawiam
|
|
| | | |  | | rozumek | >>uważam że zarówno eutanazja jak i aborcja powinny być dozwolone. >A moim zdaniem aborcja tak, ale eutanazja nie. Istnieje bowiem potencjalny problem dotyczący zgody na własne unicestwienie. Teoretycznie sam chory powinien mieć wyłączne prawo decydowania o własnym losie, ale co z przypadkami, kiedy to rodzina lub lekarz podejmuje tę decyzję? Jak to wygląda w razie niemożności podpisania ostatecznego dokumentu ( np. paraliż)? Czy wystarczy słowo? I czy powinno wystarczyć?? A ja jestem za eutanazją, ale nie w Polsce. U nas trzeba zadowolić się możliwością dokonania świadomego samobójstwa i dokonać go wystarczająco wcześnie (póki jeszcze jest możliwe). O tym, że nasze społeczeństwo nie dorosło do wprowadzenia możliwości eutanazji, najlepiej świadczy kompletne niezrozumienie tego słowa przez większość współobywateli. Zauważyłaś, że w trakcie epidemii ptasiej grypy Polacy szykowali się do ewentualnej "eutanazji" ptasich stad? Niestety, dla przeciętnego Polaka nie ma różnicy między eutanazją, a zarżnięciem bez pytania o zgodę. Dla Polaka, nie człowiek równy człowiekowi, ale życie życiu, niestety. Dla Polaka, im życie mniej warte, tym bardziej warto je chronić (nawet za cenę bardziej wartościowego i nie jednego).
|
|
| | | | |  | | Basia (364 punktów) | >A ja jestem za eutanazją, ale nie w Polsce.
A ja jestem przeciwko i nie tylko w Polsce, bo na całym świecie zdarzają się przekręty. Nieraz już słyszałam o nadużywaniu prawa do eutanazji, a mam uraz do wykorzystywania szczytnych idei do zbrodniczych celów.
>Dla Polaka, nie człowiek równy człowiekowi, ale życie życiu, niestety. Dla Polaka, im życie mniej warte, tym bardziej warto je chronić (nawet za cenę bardziej wartościowego i nie jednego).
Można tu dyskutować, czy jedno życie jest bardziej warte od drugiego. Ale chyba tak, bo przecież w razie komplikacji porodowych lekarz ma obowiązek chronić matkę. Ale masz rację, w przypadku aborcji ludzie postulują ocalenie życia nienarodzonego, podczas gdy niechciana ciąża może zrujnować życie matki. Moim zdaniem wynika to z nieumiejętności empatii. Myślę, że osoby, które najgłośniej krzyczą przeciwko legalizacji aborcji, same postawione w sytuacji wyboru byłyby skłonne tę ciążę usunąć. Pewnie nie wszystkie, ale znaczna część na pewno. Bo nigdy nie wiemy, jak zachowalibyśmy się w danej sytuacji, dopóki nie zacznie nas ona dotyczyć.
|
|
| | | | | |  | | rozumek | >>A ja jestem za eutanazją, ale nie w Polsce. >A ja jestem przeciwko i nie tylko w Polsce, bo na całym świecie zdarzają się przekręty. Nieraz już słyszałam o nadużywaniu prawa do eutanazji, a mam uraz do wykorzystywania szczytnych idei do zbrodniczych celów. Ale dlaczego chcesz ograniczyć w tym względzie wolną wolę obywateli całego Świata? Jeśli ktoś chce być tak "przekręcony", to co Ci szkodzi dać mu do tego prawo? Co Ci szkodzi dać MNIE prawo do skorzystania z eutanazji w kraju, do którego mam pod tym wzgledem zaufanie? >>Dla Polaka, nie człowiek równy człowiekowi, ale życie życiu, niestety. Dla Polaka, im życie mniej warte, tym bardziej warto je chronić (nawet za cenę bardziej wartościowego i nie jednego). >Można tu dyskutować, czy jedno życie jest bardziej warte od drugiego. No, ja nie mam wątpliwości, ile było warte życie Hitlera, więc wątpię, aby Niemcom na zdrowie wyszła ta szczególna ochrona jaką je tak długo otaczali. Niczyje życie nie jest warte żadnego innego i dlatego właśnie każde trzeba poddać jednakowej ochronie (samego właściciela), a wyjątek stanowić mogą (muszą) TYLKO dzieci, których życie podlega dodatkowej ochronie wychowawców. Katolickie poglądy w tej dziedzinie uważam za zbrodnicze nie tylko wobec dzieci. >Ale chyba tak, bo przecież w razie komplikacji porodowych lekarz ma obowiązek chronić matkę. Ale niestety, nie wszystkie nakładane na nas prawne obowiązki są równie moralne, a każdy z nas kieruje się raczej moralnością niż prawem. Niektóre prawne obowiązki dyktowane są idealistyczną (katolicką) moralnością Kalego. Kalemu wolno gwałcić cudze prawa, Kalego praw nikomu pogwałcić nie wolno. Na takiej moralności najwięcej zawsze traci sam Kali. >Ale masz rację, w przypadku aborcji ludzie postulują ocalenie życia nienarodzonego, podczas gdy niechciana ciąża może zrujnować życie matki. Moim zdaniem wynika to z nieumiejętności empatii. Myślę, że osoby, które najgłośniej krzyczą przeciwko legalizacji aborcji, same postawione w sytuacji wyboru byłyby skłonne tę ciążę usunąć. Pewnie nie wszystkie, ale znaczna część na pewno. Bo nigdy nie wiemy, jak zachowalibyśmy się w danej sytuacji, dopóki nie zacznie nas ona dotyczyć. I dlatego, warto pozostawić kobiecie wolną wolę, ale gdy to możliwe, kosztami aborcji obciążać winnego (czasem może to być chora, świadoma swojej choroby kobieta, a czasem jej gwałciciel).
|
|
| | | | | | |  | | Basia (364 punktów) | >Ale dlaczego chcesz ograniczyć w tym względzie wolną wolę obywateli całego Świata? Jeśli ktoś chce być tak "przekręcony", to co Ci szkodzi dać mu do tego prawo? Co Ci szkodzi dać MNIE prawo do skorzystania z eutanazji w kraju, do którego mam pod tym wzgledem zaufanie?
Ty może masz zaufanie, ale ja go nie mam. Jestem przeciwna eutanazji, bo pomimo, że Ty hipotetycznie chciałbyś być w taki sposób przekręcony, to ja nie chcę. A niestety, jeśli Ty będziesz miał do tego prawo, to również ja będą je posiadać, co może zostać wykorzystane przeciwko mnie.
|
|
| | | | | | | |  | | rozumek | >>Ale dlaczego chcesz ograniczyć w tym względzie wolną wolę obywateli całego Świata? Jeśli ktoś chce być tak "przekręcony", to co Ci szkodzi dać mu do tego prawo? Co Ci szkodzi dać MNIE prawo do skorzystania z eutanazji w kraju, do którego mam pod tym wzgledem zaufanie? >Ty może masz zaufanie, ale ja go nie mam. Jestem przeciwna eutanazji, bo pomimo, że Ty hipotetycznie chciałbyś być w taki sposób przekręcony, to ja nie chcę. A niestety, jeśli Ty będziesz miał do tego prawo, to również ja będą je posiadać, co może zostać wykorzystane przeciwko mnie. Ale nie odpowiedziałaś mi na pytanie, dlaczego chcesz rządzić całym Światem i ustanawiać w nim własne prawa. Jestem za nie dawaniem prawa do wprowadzenia eutanazji polskim prawodawcom (nie mam do nich zaufania), ale w moim malutkim światku zamierzam ją sobie ustanowić i ustanowię. Co mi do tego, że obywatele innych państw mają większe zaufanie do swoich prawodawców? Jak mogę mieć im to za złe? I po co?
|
|
| | | | | | | | |  | | Basia (364 punktów) | Ja niczym nie chcę rządzić. Mówię tylko, że nie popieram tego pomysłu. Prawda, że ustawy w innych krajach mnie nie dotyczą, ale jestem przeciwko z ideologicznego punktu widzenia. Nie mam też prawa głosu w krajach choćby ościennych, więc o niczym nie mogę u nich decydować.
|
|
| | | | | | | | | |  | | rozumek | >Ja niczym nie chcę rządzić. Mówię tylko, że nie popieram tego pomysłu. Prawda, że ustawy w innych krajach mnie nie dotyczą, ale jestem przeciwko z ideologicznego punktu widzenia. Nie mam też prawa głosu w krajach choćby ościennych, więc o niczym nie mogę u nich decydować. Ja też nie mogę, ale bardzo cieszę się z tej akurat "niemocy", bo nie odpowiada mi rola Boga wobec kogokolwiek, kim nie jestem. Mam własną ideologię, ale nie widzę najmniejszego powodu do narzucania jej komukolwiek innemu. Powiem więcej, od tego narzucania, nie ma nic bardziej sprzecznego z wyznawaną przeze mnie ideologią, bo jest nią światowa demokracja.
|
|
| |  | | Carmen (112 punktów) | >Jezeli (a mam nadzieje, ze nie przejdzie glosowanie nad tymi 3 punktami) to podziemie aborcyjne bedzie kwitlo jeszcze bardziej.
I to jest przerazające bo dojdzie do jeszcze większego zanieczyszczania składu środków wczesnoporonnych, do działalności różnego rodzaju domorosłych "lekarzy" czy "farmaceutów". Kobiety, których nie będzie stać wydać bodajże około 1tys. zl beda szukac wszystkich innych mozliwych sposobow na pozbycie sie ciazy. Zdarzaly/zdarzaja sie przypadki wstrzykiwania sobie domestosa w brzuch, rodzenia pokryjomu (i jakze czestej smierci w trakcie) czy tez wiele innych podobnie drastycznych metod. Zmuszanie kobiet (glownie mlodych bo to im sie najczesciej takie wpadki zdarzaja) do takiego upokarzajacego, wrecz odczlowieczajacego zachowania jest chore i nieodpowiedzialne.
>Szczegolnie irytuje mnie to, ze kobieta moze nie miec prawa do usuniecia uszkodzonego plodu.
Z tego bedą kolejne niemowlęta wyrzucane na śmietnik. Kolejne wydatki społeczeństwa na utrzymywanie specjalnych szkół czy zakładów i kolejni cierpiący ludzie ktorzy woleliby sie nigdy nie urodzic. Kiedyś widziałam dziecko chore na pewną chorobę skóry polegająca na tym ze ona po prostu gniła i odpadała, ciągłe opatrunki, ropiejące rany, ból, ono chciało umrzeć i jego matka też tego dla niego chciała. Jakim prawem ktos kto nie ma pojecia, ze takie schorzenia istnieja kaze w ogole sie takiej istocie narodzic?
>Jezeli zaden facet NIGDY nie bedzie w ciazy to kto daje mu jakiekolwiek prawo do decydowania o ciele kobiety?
A niestety wiekszość "krzykaczy" będących przeciw to mężczyźni. Natomiast kobiety to zwykle te panie, które jeszcze mają w głowach średniowieczny obraz miejsca kobiety w rodzinie jako tej ktora jest podporządkowana.
>I mam tu na mysli kobiety swiadome, a nie te ktore traktuja aborcje jako zabieg kosmetyczny(znam takie przypadki).
Oczywiście. Każda zdrowa na umyśle kobieta nie doprowadzi do sytuacji w której będzie usuwała ciąże dziesiąty raz z kolei. A to, że trafią się takie które będą to robiły nie jest powodem by zabraniać jej w ogóle. To tak jak z alkoholem, czy przez to ze niektorzy sie uzalezniaja nalezy go w ogole nie sprzedawac?
|
|
| allit (71 punktów) | >A kim bądź czym jest człowiek? >Od kiedy mówi się że jest człowiek? >Zastanówcie się dobrze bo to nie jest łatwa odpowiedź? >Jeśli dojdziemy do tego kim bądź czym jest człowiek >będziemy wiedzieli jak rozwiązać problem aborcji oraz >eutanazji. ja myślę, że nie w tym rzecz, odpowiedź na pytanie czym/kim jest człowiek(jeśli to możliwe?), nie przyniesie automatycznie odpowiedzi, od kiedy istota poczęta jest człowiekiem, a do kiedy nim nie jest, bo jeśli już przyjmiemy KIM jest, to i tak pozostanie kwestia od kiedy TYM jest, pokrętne, ale nie potrafiłem tego inaczej ująć problem aborcji nie zostanie nigdy poddany swobodnej decyzji(pomijając kwestię, kto ma decydować o aborcji matka, czy ojciec, a jeśli mają rozbieżne na ten temat decyzje, to czyja jest wiążąca?), jest to kwestia prawnie nieobojętna(zawiera w sobie znamiona czynu zabronionego), a jednocześnie silnie związana z ludzką moralnością, a także religijnością lub jej brakiem
|
|
 | | Carmen (112 punktów) | >problem aborcji nie zostanie nigdy poddany swobodnej decyzji
W niektorych krajach juz dawno został.
>(pomijając kwestię, kto ma decydować o aborcji matka, czy ojciec, a jeśli mają rozbieżne na ten temat decyzje, to czyja jest wiążąca?),
Ciężarna i nikt inny.
> a jednocześnie silnie związana z ludzką moralnością, a także religijnością lub jej brakiem
Człowiek ma prawo do własnej moralnosci o ile nie krzywdzi tym innych. Aborcja dotyczy osoby która się na nią decyduje i nikogo więcej (pomijam lekarzy, producentów tabletek itd.).
|
|
|  | | allit (71 punktów) |
>W niektorych krajach juz dawno został. gdzie?chodzi mi o sytuacje, gdzie ani prawo, ani religia nie wtrąca się/nie reguluje takiej decyzji człowieka
>Ciężarna i nikt inny. no widzisz to twój punkt widzenia, a ktoś tam zarzucał, że tylko facet myśli o sobie
>Człowiek ma prawo do własnej moralnosci o ile nie krzywdzi tym innych. Aborcja dotyczy osoby która się na nią decyduje i nikogo więcej (pomijam lekarzy, producentów tabletek itd.). to też nie jest takie proste, zależy jak rozpatrzysz krzywdę innych, bo jeśli mężczyzna chce mieć dziecko, które załóżmy zostało poczęte za obopólną zgodą partnerów, a jego partnerka już nie, to czy tu nie może być mowy o jakiejś tam krzywdzie także jestem za autonomią jednostki, ale raczej tak bym tego argumentował
|
|
| |  | | marley (1 punktów) | czy nie lepiej zabic zarodek ktory nie potrafi cierpiec niz doprowdzic do narodzenia niechciznego dziecka ktore ktos w najlepszym wypadku odda do bidula a w skrajnym sprzeda niemcom do burdelu albo posieka i wsadzi do beczki??
|
|
| | |  | | Carmen (112 punktów) | >czy nie lepiej zabic zarodek ktory nie potrafi cierpiec niz doprowdzic do narodzenia niechciznego dziecka
Lepiej. Tymbardziej, ze kobieta wie o ciazy najpozniej w 3msc, co oznacza ze moze dokonac aborcji za pomoca tabletek wczesnoporonnych.
|
|
| | |  | | Sarnowski (146 punktów) | >czy nie lepiej zabic zarodek ktory nie potrafi cierpiec niz doprowdzic do narodzenia niechciznego dziecka ktore ktos w najlepszym wypadku odda do bidula a w skrajnym sprzeda niemcom do burdelu albo posieka i wsadzi do beczki?? Nie bądź taki sceptyczny. Są przypadki gdie takie dziecko jet faktycznie nie chciane ale z biegiem czasu zaczynają się rodzice do tej sytuacji przyzwyczajać powoli akceptując to dziecko. I nieraz już było tak że po narodzinach tego dziecka matka kochała je bardziej niż ta matka która chciała od początku dziecko.
|
|
| | | |  | | rozumek | >Nie bądź taki sceptyczny. Są przypadki gdie takie dziecko jet faktycznie nie chciane ale z biegiem czasu zaczynają się rodzice do tej sytuacji przyzwyczajać powoli akceptując to dziecko. I nieraz już było tak że po narodzinach tego dziecka matka kochała je bardziej niż ta matka która chciała od początku dziecko. I im skuteczniej ją zmusisz do tego kochania, tym bardziej pokocha? A z tatusiem podobnie? Niestety, ale pleciesz bzdury. Nikt na siłę nikogo nie pokocha, choć są faktycznie przypadki, gdy matka kocha dziecko, MIMO że poczęte w wyniku gwałtu, a tatuś MIMO że nie on tego gwałtu dokonał.
|
|
| | | | |  | | Sarnowski (146 punktów) | > I im skuteczniej ją zmusisz do tego kochania, tym bardziej pokocha? A z tatusiem podobnie? Niestety, ale pleciesz bzdury. Nikt na siłę nikogo nie pokocha, choć są faktycznie przypadki, gdy matka kocha dziecko, MIMO że poczęte w wyniku gwałtu, a tatuś MIMO że nie on tego gwałtu dokonał.A kto tu mówi o zmuszaniu kogokolwiek. Jeżeli byś trochę uważniej czytał to co inni piszą może byś TY nie pisał takich bzdur. Czy do jakiejkolwiek akceptacji danej sytuacji w której ty się nieraz znalazłeś ktokolwiek cię zmuszał? Do miłości nikogo nie zmusisz. Więc czasami zastanów się co piszesz. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | | rozumek | >A kto tu mówi o zmuszaniu kogokolwiek. Jeżeli byś trochę uważniej czytał to co inni piszą może byś TY nie pisał takich bzdur. Czy do jakiejkolwiek akceptacji danej sytuacji w której ty się nieraz znalazłeś ktokolwiek cię zmuszał? Do miłości nikogo nie zmusisz. Więc czasami zastanów się co piszesz. No to się zastanówmy razem. Rozmawiamy o aborcji, a Ty piszesz: "Są przypadki gdie takie dziecko jet faktycznie nie chciane ale z biegiem czasu zaczynają się rodzice do tej sytuacji przyzwyczajać powoli akceptując to dziecko. I nieraz już było tak że po narodzinach tego dziecka matka kochała je bardziej niż ta matka która chciała od początku dziecko." Czy nie oznacza to, że postulujesz zmuszenie matki do noszenia nie chcianej ciąży (i ewentualnie ojca do akceptacji tego przymusu), licząc na to, że ten przymus ułatwi im pokochanie dziecka? Ja, jestem jednak za tym, żeby ludzie nie sprawiali ani sobie, ani innym nie chcianych ciąż. Jestem przeciw wszelkim gwałtom przed ciążą, a tym bardziej w trakcie jej trwania (szczególnie przeciw tym, które dokonywane są w majestacie prawa).
|
|
| | | | | | |  | | Sarnowski (146 punktów) | >>A kto tu mówi o zmuszaniu kogokolwiek. Jeżeli byś trochę uważniej czytał to co inni piszą może byś TY nie pisał takich bzdur. Czy do jakiejkolwiek akceptacji danej sytuacji w której ty się nieraz znalazłeś ktokolwiek cię zmuszał? Do miłości nikogo nie zmusisz. Więc czasami zastanów się co piszesz. >No to się zastanówmy razem. Rozmawiamy o aborcji, a Ty piszesz: >"Są przypadki gdie takie dziecko jet faktycznie nie chciane ale z biegiem czasu zaczynają się rodzice do tej sytuacji przyzwyczajać powoli akceptując to dziecko. I nieraz już było tak że po narodzinach tego dziecka matka kochała je bardziej niż ta matka która chciała od początku dziecko." >Czy nie oznacza to, że postulujesz zmuszenie matki do noszenia nie chcianej ciąży (i ewentualnie ojca do akceptacji tego przymusu), licząc na to, że ten przymus ułatwi im pokochanie dziecka? Ja, jestem jednak za tym, żeby ludzie nie sprawiali ani sobie, ani innym nie chcianych ciąż. Jestem przeciw wszelkim gwałtom przed ciążą, a tym bardziej w trakcie jej trwania (szczególnie przeciw tym, które dokonywane są w majestacie prawa). > sam doskonale wiesz że nasze prawo w najlepszym przypadku kuleje. A zatem nie popieraj swoich wypowiedzi z punktu prawnego fascynując się jegobeznadziejnością ponieważ z przykrością muszę to stwierdzić że stajesz się taki jak to prawo. W polsce Nigdy człowiek nie będzie miał dobrze kiedy zaczyna wchodzić w coś związanego z prawem. Jesteśmy jedynym krajem ABSURDU na świecie w którym nie liczy się szary człowiek tylko politycy. Więc nie zdziwię się że jesteś jednym z nich skoro starasz się narzucić komukolwiek swoją wolę. Pamiętaj mądry jest ten kto jest pokorny nie ten który jest uparty. Ja takim nie jestem a zatem masz pecha.
|
|
| |  | | Carmen (112 punktów) | >>W niektorych krajach juz dawno został. >gdzie?chodzi mi o sytuacje, gdzie ani prawo, ani religia nie wtrąca się/nie reguluje takiej decyzji człowieka
Szwecja, Norwegia, Holandia, Niemcy, Francja, USA, Kanada, Chiny, Rosja, Korea, Finlandia, Turcja (?), RPA, Włochy, Chorwacja i jeszcze pare krajów Azji, Europy, Afryki, jeden w Ameryce Pd. To kraje w ktorych aborcja jest wykonywana na zyczenie kobiety. W Japonii, UK, Indiach i jeszcze gdzies tam w Afryce mozna jesli sytuacja ekonomiczna kobiety jest zla. Australia, Hiszapania i chyba Liban (albo Libia) oraz jeszcze 4 kraje dozwolona aby chronic zdrowie psychiczne kobiety, około 10 krajów by chronić zdrowie fizyczne i reszta gdzie zabroniona pod kazdym wzgledem. Włącznie około 25% kobiet zyje w krajach gdzie aborcja jest bardzo ograniczona lub zabroniona. Rocznie przeprowadza sie okolo 46mln zabiegów. Połowa nielegalnie, bardzo czesto w sposob niszczacy zdrowie kobiety. Dlaczego je na to narazac? Liczba aborcji sie nie zmniejszy tylko dlatego, ze bedzie ona zakazana.
>>Ciężarna i nikt inny. >no widzisz to twój punkt widzenia, a ktoś tam zarzucał, że tylko facet myśli o sobie
Nie wyobrazam sobie zeby ktos i kazal byc w ciazy podczas gdy ja nie chce. Jak wlasnie ktos pisal wyzej to kobieta musi znosic niedogodnosci ciazy, porodu i wszystkch pozniejszych komplikacji.
> bo jeśli mężczyzna chce mieć dziecko, które załóżmy zostało poczęte za obopólną zgodą partnerów, a jego partnerka już nie,
To musi sobie znalezc inna partnerke. Zreszta wez pod uwage fakt, ze jezeli ludzie sie kochaja i chca miec dzieci to raczej nie zdarza sie zeby kobieta sie nagle rozmyslila.
|
|
| | |  | | allit (71 punktów) |
>>gdzie?chodzi mi o sytuacje, gdzie ani prawo, ani religia nie wtrąca się/nie reguluje takiej decyzji człowieka >Szwecja, Norwegia, Holandia, Niemcy, Francja, USA, Kanada, Chiny, Rosja, Korea, Finlandia, Turcja (?), RPA, Włochy, Chorwacja i jeszcze pare krajów Azji, Europy, Afryki, jeden w Ameryce Pd. To kraje w ktorych aborcja jest wykonywana na zyczenie kobiety. to są kraje gdzie aborcja jest legalna, ale na pewno nie jest prawnie, czy moralnie(społecznie) obojętna
>> bo jeśli mężczyzna chce mieć dziecko, które załóżmy zostało poczęte za obopólną zgodą partnerów, a jego partnerka już nie, >To musi sobie znalezc inna partnerke. Zreszta wez pod uwage fakt, ze jezeli ludzie sie kochaja i chca miec dzieci to raczej nie zdarza sie zeby kobieta sie nagle rozmyslila. a gdy się jednak rozmyśli? to co... ja też jestem za tym aby to jednostki decydowały o swym bycie, ale nie jest to takie proste, na zasadzie ja tak chcę
|
|
| | | |  | | Carmen (112 punktów) | >to są kraje gdzie aborcja jest legalna, ale na pewno nie jest prawnie, czy moralnie(społecznie) obojętna
Co rozumiesz przez prawnie obojętna? Jest dozwolona, nie ma żadnych sankcji za jej wykonanie, jesli cos jest prawnie obojetne tzn. ze nie rodzi zadnych konsekwencji prawnych. Jedziesz sobie np. do Niemiec, idziesz do kliniki, masz aborcje, wychodzisz, i koniec sprawy. Jesli zabieg zostanie zle przeprowadzony, jesli beda komplikacje (co sie niezmiernie rzadko zdarza) to oczywiste ze kobieta ma prawo pozwac lekarza tak samo jak przy innych zabiegach, operacjach itp. za blad w sztuce lekarskiej. Tak na marginesie, statystycznie rzecz ujmujac wlasnie umiera gdzies jakas kobieta z powodu niechcianej ciazy lub zle wykonanej aborcji. Moralnie to zalezy od danych osob, czy tez grupy spolecznej dokladniej mowiac, np. katolicy beda przeciw, a ateisci moga byc za. To wolna wola kobiety.
>a gdy się jednak rozmyśli? to co...
To nic, to nie ma dziecka. Jednak taka sytuacja wydaje mi sie bardzo malo prawdopodobna, jak 1 do 1mln. Ojciec ma prawo do wspoldecydowania o dziecku dopiero kiedy ono juz jest na swiecie.
>ja też jestem za tym aby to jednostki decydowały o swym bycie, ale nie jest to takie proste, na zasadzie ja tak chcę
Przeciez o to wlasnie chodzi w decydowaniu o swoim bycie, chce tak i tak robie, nie chce to nie robie. Uwazam swoje decyzje dotyczace mojej wlasnej osoby za sluszne i zgodne z moimi pogladami wedle ktorych postepuje. Ludzie sa rowni i w mysl tego nikt nie ma prawa decydowac o czyims losie. Aborcja powinna byc legalna bo nikt nie ma monopolu na podejmowanie decyzji za innych, nikt nie jest nieomylny i nikt nie dysponuje jednym slusznym rozwiazaniem. To z kolei oznacza, ze kobietom ktore nie maja nic przeciwko aborcji powinna byc ona umozliwiona, jesli natomiast czyjes morale na to nie pozwalaja to niech ta osoba tego nie robi, ale niech nie smie w imie wlasnych idei i pogladow mowic innym co jest dobre a co zle i co maja robic i jak sie z tym czuc. Sadze, ze wlasnie na tym polega tolerancja i prawo do wolnosci jednostek, musimy nauczyc sie szanowac swiatopoglady innych ludzi i pokojowo koegzystowac. Ja nikogo do aborcji namawiac nie bede, ale niech nikt mi nie wazy sie jej zabronic, to jest moje prawo, moge miec dzieci a moge ich nie chciec, a jak wiadomo nie ma srodkow niezawodnych (wstrzemiezliwosc tez nim nie jest- moze zdarzyc sie gwalt). Nie jestem za tym aby tak jak w Rosji topic niemowleta zanim wydadza pierwszy krzyk (dopoki tego nie zrobia nie sa uznane za zywe), czy podawac ludzkie plody na tacy w restauracji jak w Korei. Uwazam, ze nalezy uswiadmiac kobiety (szczegolnie mlode) co do tego jak przebiega rozwoj plodu i kiedy usuniecie jest najbezpieczniejsze (pierwsze miesiace, do 3 najlepiej), sadze tez ze kazda kobieta powinna sie dokladnie zastanowic co by zrobila i dlaczego aby pozniej jesli zdarzy sie taka wpadka nie popadac w panike i nie czekac do niewiadomo kiedy z jakakolwiek decyzja. Ja jestem pewna, ze gdybym teraz zaszla w ciaze to bym ja jak najszybciej usunela i to nie oznacza, ze nie chce miec dzieci bo chce, ale nie teraz poniewaz po prostu nie mam na nie ani czasu ani warunkow. Moj plan na zycie (jesli tak to mozna w ogole nazwac) jest inny, moje zalozenia dotyczace rodziny i posiadania dzieci rowniez. I uwierz, ze nie mialabym zadnych wyrzutow, depresji itp. z tego powodu. Za to bylabym wsciekla gdyby ktos zmuszal mnie do donoszenia ciazy i urodzenia dziecka. Wtedy to bym dopiero miala depresje ale to juz nikogo nie obchodzi.
|
|
| | | | |  | | allit (71 punktów) |
>Co rozumiesz przez prawnie obojętna? Jest dozwolona, nie ma żadnych sankcji za jej wykonanie, jesli cos jest prawnie obojetne tzn. ze nie rodzi zadnych konsekwencji prawnych. prawnie obojętna, czyli prawo w żaden sposób nie reguluje, ani nie zezwala, ani nie zabrania, a stwierdzenie, że jest legalna znaczy tyle, że jest dozwolona, ale może przyjść następna ekipa rządząca i zakazać, lub zaostrzyć waruki mw których może być wykonywana >To wolna wola kobiety. >>a gdy się jednak rozmyśli? to co... >To nic, to nie ma dziecka. Jednak taka sytuacja wydaje mi sie bardzo malo prawdopodobna, jak 1 do 1mln. ale jednak może się zdarzyć, to co?
>Nie jestem za tym aby tak jak w Rosji topic niemowleta zanim wydadza pierwszy krzyk (dopoki tego nie zrobia nie sa uznane za zywe), czy podawac ludzkie plody na tacy w restauracji jak w Korei. a gdybym ja był za topieniem niemowląt, poparłabyś moje prawo do tego ?
|
|
| | | | | |  | | Carmen (112 punktów) | > może przyjść następna ekipa rządząca i zakazać, lub zaostrzyć waruki mw których może być wykonywana
Jak przy każdym przepisie.
>ale jednak może się zdarzyć, to co?
To nic, nie wiem do czego zmierzasz. Jak chciała a już nie chce to widać ma powody co za różnica jakie?
>a gdybym ja był za topieniem niemowląt, poparłabyś moje prawo do tego ?
Tutaj mówimy już o morderstwie czy nadal o aborcji?
|
|
| | | | | | |  | | allit (71 punktów) | >> może przyjść następna ekipa rządząca i zakazać, lub zaostrzyć waruki mw których może być wykonywana >Jak przy każdym przepisie. tak, ale chodziło mi o pokazanie, że to przepisy regulują, a nie zostało to zostawione samym jednostkom do roztrzygnięcia
>To nic, nie wiem do czego zmierzasz. Jak chciała a już nie chce to widać ma powody co za różnica jakie? żadna różnica, ale to było pytanie, kto ma rozstrzygać o aborcji mężczyzna, czy kobieta, w przypadku, gdy oboje chcieli dziecka
>>a gdybym ja był za topieniem niemowląt, poparłabyś moje prawo do tego ? >Tutaj mówimy już o morderstwie czy nadal o aborcji? jeżeli się uprę, że o aborcji
|
|
| | | | | | | |  | | Carmen (112 punktów) | >tak, ale chodziło mi o pokazanie, że to przepisy regulują, a nie zostało to zostawione samym jednostkom do roztrzygnięcia
Przepisy w pewnym sensie ustanawiają jednostki.
> to było pytanie, kto ma rozstrzygać o aborcji mężczyzna, czy kobieta, w przypadku, gdy oboje chcieli dziecka
Kobieta bo jak już mówiłam i powtórzę jeszcze tyle razy ile trzeba nie jest ona fabryką dzieci, jest żywą istotą która ma prawo samodecydowania. Mężczyzna może w takiej sytuacji znaleźć inną partnerkę i z nią mieć dzieci, tamta kobieta może ich wcale nie chcieć i nie można od niej wymagać żeby je komuś rodziła wbrew swojej woli. Przecież to jest chore. Poza tym jak udowodnisz, że oboje chcieli dziecka?
>>Tutaj mówimy już o morderstwie czy nadal o aborcji? >jeżeli się uprę, że o aborcji
Wyżej pisałam, iż wychodzę z założenia, że płód dopóki się nie urodzi nie jest dzieckiem a jedynie jego zapowiedzią, odpowiedź moja jest więc chyba jasna - każdy płód można usunąć. Jeśli jednak dochodzi do porodu żywego dziecka to jest to już morderstwo (w Rosji ustawodawstwo określa, że żywe to takie które wydało pierwszy krzyk, stąd wiadro z wodą obok i natychmiastowe topienie), aborcja to usunięcie płodu a nie noworodka.
|
|
| | | | | | | | |  | | allit (71 punktów) |
>Przepisy w pewnym sensie ustanawiają jednostki. racja, ale nie wszystkie jednostki, tylko te wyznaczone do tego i w określonym zakresie, a nie swobodnie
>Kobieta bo jak już mówiłam i powtórzę jeszcze tyle razy ile trzeba nie jest ona fabryką dzieci, jest żywą istotą która ma prawo samodecydowania. Przecież to jest chore. Poza tym jak udowodnisz, że oboje chcieli dziecka? a dlaczego odmawiasz mężczyznom prawa do samodecydowanie, jeżeli kobieta nie jest fabryką do rodzenia dzieci, to także nie powinnoś myśleć o facecie jako o banku spermy
>Wyżej pisałam, iż wychodzę z założenia, że płód dopóki się nie urodzi nie jest dzieckiem a jedynie jego zapowiedzią, odpowiedź moja jest więc chyba jasna - każdy płód można usunąć. Jeśli jednak dochodzi do porodu żywego dziecka to jest to już morderstwo (w Rosji ustawodawstwo określa, że żywe to takie które wydało pierwszy krzyk, stąd wiadro z wodą obok i natychmiastowe topienie), aborcja to usunięcie płodu a nie noworodka. a teraz przeczytaj teraz jeszcze raz to co napisałaś, w Rosji uważają, że można zabijać dziecko, które nie wydało pierwszego krzyku, Ty uważasz, że takie które się nie narodziło, ja natomiast takie, które nie otworzyło po raz pierwszy oczu(czy jakiś inny gest)-powiedz mi, jaka jest różnica(oprócz tej, że wszystkie są wynikiem ludzkiej umowy, czy konwencji), czym różni się ta istota(poza nazwą) we wszystkich tych "wariantach", że sobie przyznajesz rację a mi jej odmawiasz, jeżeli częstokroć czas pomiędzy "bycia ludzkim płodem"(jak chcesz Ty), przez bycie "dzieckiem przed pierwszym krzykiem", a bycia "dzieckiem, przed pierwszym mrugnięciem", może wynieść powiedzmy minutę-nabrało człowieczeństwa, przybyła mu dusza???? aha, zrozum zgadzam się z Twoimi poglądami, że człowiek ma prawo decydować o sobie, nie zamierzam Cie niczego udowadniać, tylko uważam, ze przekonanie ja tak chcę i basta, jest w dyskusji bezsensowne
|
|
| | | | | | | | | |  | | Carmen (112 punktów) | > to także nie powinnoś myśleć o facecie jako o banku spermyGdyby tak uważano to każda masturbacja powinna byc karalna, w końcu mężczyzna pozbywa się "życiodajnych" plemników  > Ty uważasz, że takie które się nie narodziło,Nie, ja uważam, że dopóki się nie narodziło to jest płodem i jest to poprawne określenie. Płód pozostaje w łonie matki, kiedy opuszcza je żywy staje się noworodkiem. Aborcja to usunięcie płodu. Sytuacja z Rosji wynika z luki w prawie, która nie uwzględnia takiej definicji płodu. > zrozum zgadzam się z Twoimi poglądami, że człowiek ma prawo decydować o sobie,Więc jesteś za aborcją?  > nie zamierzam Cie niczego udowadniać, tylko uważam, ze przekonanie ja tak chcę i basta, jest w dyskusji bezsensowneJa tylko przedstawiam opinię własną i milionów innych kobiet.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | allit (71 punktów) | > > to także nie powinnoś myśleć o facecie jako o banku spermy> Gdyby tak uważano to każda masturbacja powinna byc karalna, w końcu mężczyzna pozbywa się "życiodajnych" plemników tak samo jak każda miesiączka > > Ty uważasz, że takie które się nie narodziło,> Nie, ja uważam, że dopóki się nie narodziło to jest płodem i jest to poprawne określenie. Płód pozostaje w łonie matki, kiedy opuszcza je żywy staje się noworodkiem. Aborcja to usunięcie płodu.to, gdzie popełniłem przeinaczenie > Sytuacja z Rosji wynika z luki w prawie, która nie uwzględnia takiej definicji płodu.hm, nie wiem o jakiej luce w prawie mówisz, myślę, że to powiedziałaś na wyrost > > zrozum zgadzam się z Twoimi poglądami, że człowiek ma prawo decydować o sobie,> Więc jesteś za aborcją?  tak, ale twoje tłumaczenie nijak do mnie nie przemawia > Ja tylko przedstawiam opinię własną i milionów innych kobiet.a ja swoją, mojego sąsiada i milionów sąsiadów sąsiadów- i co z tego?
|
|
| | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >prawnie obojętna, czyli prawo w żaden sposób nie reguluje, ani nie zezwala, ani nie zabrania, a stwierdzenie, że jest legalna znaczy tyle, że jest dozwolona, [...]
Czy nie widzisz sprzeczności w tym, co piszesz? Nic nie jest "prawnie obojętne". Prawo jedynie zabrania określonych zachowań (czynów). Wszystko co nie jest zabronione jest dozwolone. W świetle prawa.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | |  | | allit (71 punktów) |
>Czy nie widzisz sprzeczności w tym, co piszesz? >Nic nie jest "prawnie obojętne". Prawo jedynie zabrania określonych zachowań (czynów). Wszystko co nie jest zabronione jest dozwolone. W świetle prawa. w polskim(i nie tylko) systemie prawnym, każdy stan faktyczny możemy rozstrzygnąć, jako zgodny z obowiązującym systemem prawa, jako z nim niezgodny, czy też prawnie obojętny-posłużyłem się akademicką wykładnią stosowania prawa, a to, że ty stwierdzasz, że nic nie jest prawnie obojętne, jest tylko twoją intencją i twoim wymysłem...
|
|
| | | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > [...] posłużyłem się akademicką wykładnią stosowania prawa, a to, że ty stwierdzasz, że nic nie jest prawnie obojętne, jest tylko twoją intencją i twoim wymysłem...Być może. Nie jestem prawnikiem, więc nie będę się spierał. Ale przy sprzeczności jednak pozostanę (przeanalizuj swój tekst).  Pozdrawiam.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | | | |  | | allit (71 punktów) |
> Być może. Nie jestem prawnikiem, więc nie będę się spierał. Ale przy sprzeczności jednak pozostanę (przeanalizuj swój tekst).  analizuje i nie widzę sprzeczności, ale jako autorowi wypowiedzi ciężko mi podejść do niej krytycznie
|
|
| behemoth (157 punktów) | >A kim bądź czym jest człowiek? >Od kiedy mówi się że jest człowiek? >Zastanówcie się dobrze bo to nie jest łatwa odpowiedź? >Jeśli dojdziemy do tego kim bądź czym jest człowiek >będziemy wiedzieli jak rozwiązać problem aborcji oraz >eutanazji. Człowiek jest od chwili połączenia się komórki jajowej oraz plemnika, aż do śmierci.
|
|
 | | Petite Violette (273 punktów) | >Człowiek jest od chwili połączenia się komórki jajowej oraz plemnika, aż do śmierci. To wytulmacz jak odrozniasz zlepek komorek macierzynskich czlowieka od zlepka komorek kory, psa czy jakiego kolwiek innego zwierzecia na swiecie? Albo podaj Twoja definycje czlowieka.
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
|  | | behemoth (157 punktów) | >>Człowiek jest od chwili połączenia się komórki jajowej oraz plemnika, aż do śmierci. >To wytulmacz jak odrozniasz zlepek komorek macierzynskich czlowieka od zlepka komorek kory, psa czy jakiego kolwiek innego zwierzecia na swiecie? >Albo podaj Twoja definycje czlowieka. Właśnie, definicja człowieka.. nie ma, z mojego ateistycznegopunktu widzenia świata, człowiek to tępe, szydercze i zakłamane zwierze, zdolne do mnóstwa nieuzasadnionych głupot, wynikających z jego kaprysów, świat bez człowieka byłby lepszy.. Z punktu widzenia mnie jako Katolika człowiek to istota posiadająca Dusze od chwili poczecia(to przede wszystkim odróżnia ją od zwierząt), człowiek całe życie walczy z kuszeniem szatana złego pana.. pod bardzo różnymi aspektami.. Jedynym celem jakie jest życie człwieka na tym świecie to śmierć po której człowiek zostanie potępiony lub zbawiony, Nikt nie jest w stanie powiedzieć czy zbawienie/potępienie następuje od razu czy też dopiero po Apokalipsie..
|
|
| |  | | Sarnowski (146 punktów) | z mojego ateistycznegopunktu widzenia świata, człowiek to tępe, szydercze i zakłamane zwierze, zdolne do mnóstwa nieuzasadnionych głópot, wynikających z jego kaprysów, świat bez człowieka byłby lepszy.. Może i masz rację - nie zaprzeczam. Ale całej racji na pewno ci nie przyznam. Widzisz. Obok tych złych zachowań człowieka są i te dobre. To są te twoje wspaniałe chwile, które przeżyłeś w swoim życiu. Pamiętaj, że od kiedy istnieje człowiek zawsze była walka między dobrem a złem.
|
|
| | |  | | behemoth (157 punktów) | >Może i masz rację - nie zaprzeczam. Ale całej racji na pewno ci nie przyznam. Widzisz. Obok tych złych zachowań człowieka są i te dobre. To są te twoje wspaniałe chwile, które przeżyłeś w swoim życiu. Pamiętaj, że od kiedy istnieje człowiek zawsze była walka między dobrem a złem. To zawdzięczamy według mnie Bogu, temu że człowiek nie jest tym co powiedziałem w wypadku ateistycznego punktu widzenia.
|
|
| |  | | rozumek | >Właśnie, definicja człowieka.. nie ma, z mojego ateistycznegopunktu widzenia świata, człowiek to tępe, szydercze i zakłamane zwierze, zdolne do mnóstwa nieuzasadnionych głópot, wynikających z jego kaprysów, świat bez człowieka byłby lepszy.. Takim strasznym jesteś człowiekiem? Dlaczego aż tak źle o sobie myślisz? >Z punktu widzenia mnie jako Katolika człowiek to istota posiadająca Dusze od chwili poczecia(to przedewszystkim odróżnia ją od zwierząt), człowiek całe życie walczy z kuszeniem szatana złego pana.. pod bardzo różnymi aspektami.. Jedynym celem jakie jest życie człwieka na tym świecie to śmierć po której człowiek zostanie potępiony lub zbawiony, Nikt nie jest w stanie powiedzieć czy zbawienie/potępienie następuje od razu czy też dopiero po apokalipsie.. Tak strasznie Cię ten Szatan kusi, że bez niego ani kroku? Jeśli jedynym Twoim katolickim zadaniem jest umrzeć, to dlaczego tego po prostu nie zrobisz? Łatwo wybrać taką śmierć, by zasłużyć na PEWNE zbawienie u katolickiego "boga". Możesz np. zachować się jak M.Kolbe. Ale czy nie lepiej po prostu przestać modlić się do Szatana i "nająć na służbę" u wspólnego wszystkim Boga?
|
|
| | |  | | behemoth (157 punktów) | >Takim strasznym jesteś człowiekiem? Dlaczego aż tak źle o sobie myślisz? Nie jestem ateistą, więc nie. >Tak strasznie Cię ten Szatan kusi, że bez niego ani kroku? Jeśli jedynym Twoim katolickim zadaniem jest umrzeć, to dlaczego tego po prostu nie zrobisz? Łatwo wybrać taką śmierć, by zasłużyć na PEWNE zbawienie u katolickiego "boga". Możesz np. zachować się jak M.Kolbe. Ale czy nie lepiej po prostu przestać modlić się do Szatana i "nająć na służbę" u wspólnego wszystkim Boga? Twoje zdanie, chciałbym być tak oddany jak M. Kolbe..
|
|
| | | |  | | rozumek | >>Takim strasznym jesteś człowiekiem? Dlaczego aż tak źle o sobie myślisz? >Nie jestem ateistą, więc nie. A wiesz, ja znam o wiele więcej takich strasznych teistów niż ateistów. Czy to nie dziwne? Znam o wiele więcej ateistów stosujących się do Dekalogu niż teistów, którzy przekraczając go na prawo i lewo, nie usiłują wymóc jego przestrzegania na innych. >Twoje zdanie, chciałbym być tak oddany jak M. Kolbe.. Tak. To moje zdanie. Wielu ateistów nie tylko chce, ale także JEST, bo żaden "bóg" nie przeszkadza im służyć innym, zamiast modlić się o to, by służono jemu.
|
|
 | | D.Sprenglewski (426 punktów) | >Człowiek jest od chwili połączenia się komórki jajowej oraz plemnika, aż do śmierci.
Cczyli człowiek jest człowiekiem od momentu gdy powstanie komórka z odpowiednią ilością chromosomów? Jeśli tak, to czy komórka skóry (która ma odpowiednią liczę chromosomów i podobnie jak zapłodniona komórka jajowa podlega podziałowi) jest człowiekiem?
Zapłodnione jajo nie ma świadomości, jak więc może być człowiekiem?
|
|
|  | | behemoth (157 punktów) | > >Człowiek jest od chwili połączenia się komórki jajowej oraz plemnika, aż do śmierci.> Cczyli człowiek jest człowiekiem od momentu gdy powstanie komórka z odpowiednią ilością chromosomów? Jeśli tak, to czy komórka skóry (która ma odpowiednią liczę chromosomów i podobnie jak zapłodniona komórka jajowa podlega podziałowi) jest człowiekiem?> Zapłodnione jajo nie ma świadomości, jak więc może być człowiekiem?Ale ma duszę. Kwestia Ateistycznego/Teistycznego podejścia do sprawy
|
|
| |  | | Carmen (112 punktów) | > Ale ma duszę. Kwestia Ateistycznego/Teistycznego podejścia do sprawy  Właśnie, punkt widzenia zależny od punktu siedzenia. Tylko dlaczego teiści mają doprowadzać do dyskryminacji ateistów? Jeśli katolicka kobieta zajdzie w ciążę wówczas jej nie usunie choćby nie wiem co (mówimy o idealnie wierzącej) i nikt jej za to nie potępi, ani teista ani ateista. Jeśli jednak ateistka w tej samej sytuacji zechce ją usunąć (bo też nie możemy generalizować, że każda nie wyznająca religii kobieta jest zwolenniczką aborcji) to zostanie potępiona przez teistów, z jakiej racji takowa mniejszość ma decydować?
|
|
| | |  | | behemoth (157 punktów) | >Właśnie, punkt widzenia zależny od punktu siedzenia. Tylko dlaczego teiści mają doprowadzać do dyskryminacji ateistów? >Jeśli katolicka kobieta zajdzie w ciążę wówczas jej nie usunie choćby nie wiem co (mówimy o idealnie wierzącej) i nikt jej za to nie potępi, ani teista ani ateista. Jeśli jednak ateistka w tej samej sytuacji zechce ją usunąć (bo też nie możemy generalizować, że każda nie wyznająca religii kobieta jest zwolenniczką aborcji) to zostanie potępiona przez teistów, z jakiej racji takowa mniejszość ma decydować? Kobieta Katolicka nie może dokonać aborcji.. tutaj jest paradox ogółu prawa, dlaczego ja mam być dyskryminowany płacąc podatki? Przecież z nich nie mam żadnych kożyści, większość ma.. inny przykład: dla czego nie moge być nazistą, takie mam poglądy.. koniec ten sam.. albo w 3 Rzeszy: dla czego musze iść na wojnę nie jestem nazistą.. Chyba rozumiesz? Poza tym masz racje, poza prawem nikt prócz ojca nie ma prawa Ci zabronić (ojca dziecka).
|
|
| | | |  | | Carmen (112 punktów) | > tutaj jest paradox ogółu prawa, dlaczego ja mam być dyskryminowany płacąc podatki? Przecież z nich nie mam żadnych kożyści, większość ma.. inny przykład: dla czego nie moge być nazistą, takie mam poglądy.. koniec ten sam.. albo w 3 Rzeszy: dla czego musze iść na wojnę nie jestem nazistą.. Chyba rozumiesz?
A czy ja mówię, że podatki są dobre? Po części jednak korzystasz z nich idąc do lekarza, korzystając z usług policji czy sądów, jeżdząc po drogach, chodząc po chodnikach i innych inwestyjcjach państwowych. Wg mnie możesz być nazistą, buddystą, satanistą, następcą Matki Teresy, czy kim tam sobie chcesz. Nie wolno Ci tylko decydować o innych ale ze sobą rób co uznasz za stosowne, to jest niezaprzeczalne prawo każdej jednostki. Co do wojny to już inny temat, jakkolwiek też nie jestem za przymusem.
|
|
| | | | |  | | behemoth (157 punktów) | >A czy ja mówię, że podatki są dobre? Po części jednak korzystasz z nich idąc do lekarza, korzystając z usług policji czy sądów, jeżdząc po drogach, chodząc po chodnikach i innych inwestyjcjach państwowych. Wg mnie możesz być nazistą, buddystą, satanistą, następcą Matki Teresy, czy kim tam sobie chcesz. Nie wolno Ci tylko decydować o innych ale ze sobą rób co uznasz za stosowne, to jest niezaprzeczalne prawo każdej jednostki. >Co do wojny to już inny temat, jakkolwiek też nie jestem za przymusem. Tyle że wśród "tłumów" jest więcej nazistów, ludzi bez poczucia moralności... Twoja wizja świata musiała by być poprzedzona rozstrzelaniem +/-75% ludzi.. a i tak następne pokolenia dały by o sobie znać..
|
|
| | | | | |  | | Carmen (112 punktów) | >Tyle że wśród "tłumów" jest więcej nazistów,
Eee w Polsce tylko 3 tys. Z czego część tylko szczeka a nie gryzie.
>ludzi bez poczucia moralności...
A ten znowu z "Jedną Słuszną i Poprawną Panią M".
>Twoja wizja świata musiała by być poprzedzona rozstrzelaniem +/-75% ludzi..
Ani trochę, po prostu trzeba by było ograniczyć możliwość ingerowania takich grup w inne. Nie jestem głupia i wiem, ze zawsze znajdzie się ktoś pokroju Hitlera itp., ale obecny porządek świata też temu nie zapobiega a przy okazji mamy dyskryminację więc może lepiej pozbyć się chociaż jej?
|
|
| | | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | >Eee w Polsce tylko 3 tys. Z czego część tylko szczeka a nie gryzie. bo jest prawo, i ludzie prawa - policja. >A ten znowu z "Jedną Słuszną i Poprawną Panią M". Nie zawsze poczciwą, czasami ludzie mają zgwałcone, zdeformowane sumienia, a moralność się na nich opiera.. >>Twoja wizja świata musiała by być poprzedzona rozstrzelaniem +/-75% ludzi.. >Ani trochę, po prostu trzeba by było ograniczyć możliwość ingerowania takich grup w inne. Nie jestem głupia i wiem, ze zawsze znajdzie się ktoś pokroju Hitlera itp., ale obecny porządek świata też temu nie zapobiega a przy okazji mamy dyskryminację więc może lepiej pozbyć się chociaż jej? Żaden porządek temu nie zapobiegnie.. Dużo jest geniuszy ze swoimi wizjami.. n.p. bolszewicy i ich kumuna..
|
|
| |  | | rozumek | > >Zapłodnione jajo nie ma świadomości, jak więc może być człowiekiem?> Ale ma duszę. Kwestia Ateistycznego/Teistycznego podejścia do sprawy  Boże, jak Ty bredzisz! Duszą człowieka jest jego rozum (zrozumienie innych ludzi). Jak chcesz, możesz nazywać go duszą, ale nie upieraj się, że miałeś go już jako jajo, bo wykażesz, że i dziś go nie masz, co tylko pośrednio wiąże się z Twoim teizmem.
|
|
| | |  | | behemoth (157 punktów) | >Boże, jak Ty bredzisz! Duszą człowieka jest jego rozum (zrozumienie innych ludzi). Jak chcesz, możesz nazywać go duszą, ale nie upieraj się, że miałeś go już jako jajo, bo wykażesz, że i dziś go nie masz, co tylko pośrednio wiąże się z Twoim teizmem. To z Twojego punktu widzenia, nie mojego.
|
|
| | | |  | | rozumek | >>Boże, jak Ty bredzisz! Duszą człowieka jest jego rozum (zrozumienie innych ludzi). Jak chcesz, możesz nazywać go duszą, ale nie upieraj się, że miałeś go już jako jajo, bo wykażesz, że i dziś go nie masz, co tylko pośrednio wiąże się z Twoim teizmem. >To z Twojego punktu widzenia, nie mojego. Z Twojego, człowiek nie jest człowiekiem (materią ożywioną wyposażoną w rozwijający się stale umysł), ale marionetką w rękach kleru. Może warto, żebyś się dowiedział, że nie wszyscy ludzie to takie marionetki. Całkiem sporo wśród nich zwykłych ludzi.
|
|
| | | | |  | | behemoth (157 punktów) | >>>Boże, jak Ty bredzisz! Duszą człowieka jest jego rozum (zrozumienie innych ludzi). Jak chcesz, możesz nazywać go duszą, ale nie upieraj się, że miałeś go już jako jajo, bo wykażesz, że i dziś go nie masz, co tylko pośrednio wiąże się z Twoim teizmem. >>To z Twojego punktu widzenia, nie mojego. >Z Twojego, człowiek nie jest człowiekiem (materią ożywioną wyposażoną w rozwijający się stale umysł) Niech człowiek będzie idealny, wszechwiedzący.. a z punktu widzenia mnie, bez Boga człowiek to zwierze.
|
|
| | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> bez Boga człowiek to zwierze. Napiszę tak. Swoją wypowiedzią wywołałeś zapewne w niebiesiech spore poruszenie. Nie mogę przecież napisać, że Jezus się w grobie przewrócił.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | | Basia (364 punktów) | >Człowiek jest od chwili połączenia się komórki jajowej oraz plemnika, aż do śmierci.
I takie właśnie stwierdzenia hamują rozwój nauki na świecie. To nic, że po zapłodnieniu komórka jajowa przekształca się w grupę komórek macierzystych, które można wykorzystać w leczeniu ciężkich chorób. Ważny jest dogmat. Ważne jest to, że kilku fanatyków widzi w tym tworze w pełni ukształtowanego człowieka. A może po prostu uznać zarodek za czlowieka, kiedy zaczynają być widoczne pierwsze organy. Kiedy dziecko zaczyna czuć?
|
|
|  | | behemoth (157 punktów) | >I takie właśnie stwierdzenia hamują rozwój nauki na świecie. To nic, że po zapłodnieniu komórka jajowa przekształca się w grupę komórek macierzystych, które można wykorzystać w leczeniu ciężkich chorób. Ważny jest dogmat. Ważne jest to, że kilku fanatyków widzi w tym tworze w pełni ukształtowanego człowieka. A może po prostu uznać zarodek za czlowieka, kiedy zaczynają być widoczne pierwsze organy. Kiedy dziecko zaczyna czuć? Tak, kontynuując to co mówisz, zaczęto by klonować ludzi.. z jakichś powodów, Ci zaczeli by się zastanawiać czy mają dusze? Gdyby sobie odpowiedzieli "nie" chcieli by się zemścić.. i słusznie. Poza tym ja bym nie chciał pomocy takim kosztem, mam gdzieś naukę, która przede wszystkim służy przedłużaniu życia bogatym.. zamiast inwestować w naukę wzięto by się za pomoc biednym ludziom, a przede wszystkim Afrykanom.. warunki tam nie są wesołe..
|
|
| |  | | Basia (364 punktów) | >Tak, kontynuując to co mówisz, zaczęto by klonować ludzi.. z jakichś powodów, Ci zaczeli by się zastanawiać czy mają dusze? Gdyby sobie odpowiedzieli "nie" chcieli by się zemścić.. i słusznie.
Od terapii komórkami macierzystymi do klonowania człowieka jeszcze baaardzo daleko. I szczerze mówiąc nawet nie po drodze. Tutaj chodzi o leczenie, a nie o sensację. Po co klonować człowieka? Chyba tylko po to, żeby zaspokoić wybujałą ambicję i pragnienie zdobycia rozgłosu. Swoją drogą wynaleziono już sposób otrzymywania komórek macierzystych bez konieczności niszczenia zarodka, więc nie masz się o co martwić. Chociaż przeciwnicy i tak pewnie powiedzą, że i to jest nieetyczne. Szkoda, że kościół nie wpadł jeszcze na pomysł, że ingerencja chirurgiczna jest próbą postawienia się w roli Boga.
>Poza tym ja bym nie chciał pomocy takim kosztem.
Nie chciałbyś? No to Twoja sprawa. Ja tam bym nie odmówiła stojąc przed wyborem: życie albo śmierć.
>zamiast inwestować w naukę wzięto by się za pomoc biednym ludziom, a przede wszystkim Afrykanom.. warunki tam nie są wesołe..
No właśnie dzięki nauce można im pomóc. Inżynieria genetyczna, nowe szczepionki, GMO (budzące postrach wśród niewtajemniczonych) są w stanie zaradzić wielu problemom. Chyba lepiej zainwestować i pomóc im naprawdę, niż wspomóc jednorazowo, nieskutecznie i roztrwonić kapitał?
>mam gdzieś naukę, która przede wszystkim służy przedłużaniu życia bogatym.
Cały czas chodzi właśnie o to, żeby wynaleźć technologię, która pozwoliłaby na produkcję masową, a co za tym idzie, dostępną dla ogółu. Nawet w przypadku przeszczepów pierwszeństwo mają ludzie zamożni. Smutne, niesprawiedliwe, ale prawdziwe. Kiedy nauczymy się produkować żywe serce, życie ludzi nie będzie już uzależnione od śmierci innych. Szczytny cel, a tak krytykowany. Bo przecież lepiej bronić kupę nic nie czujących komórek, niż człowieka. I zrozum tu ludzi.
|
|
| | |  | | behemoth (157 punktów) | >Od terapii komórkami macierzystymi do klonowania człowieka jeszcze baaardzo daleko. I szczerze mówiąc nawet nie po drodze. Tutaj chodzi o leczenie, a nie o sensację. Po co klonować człowieka? Chyba tylko po to, żeby zaspokoić wybujałą ambicję i pragnienie zdobycia rozgłosu. Swoją drogą wynaleziono już sposób otrzymywania komórek macierzystych bez konieczności niszczenia zarodka, więc nie masz się o co martwić. Chociaż przeciwnicy i tak pewnie powiedzą, że i to jest nieetyczne. Szkoda, że kościół nie wpadł jeszcze na pomysł, że ingerencja chirurgiczna jest próbą postawienia się w roli Boga. Tylko to jakby wykorzystywanie zboża do palenia w piecu.. >>Poza tym ja bym nie chciał pomocy takim kosztem. >Nie chciałbyś? No to Twoja sprawa. Ja tam bym nie odmówiła stojąc przed wyborem: życie albo śmierć. To akurat wiem, jak każdy Ateista. >No właśnie dzięki nauce można im pomóc. Inżynieria genetyczna, nowe szczepionki, GMO (budzące postrach wśród niewtajemniczonych) są w stanie zaradzić wielu problemom. Chyba lepiej zainwestować i pomóc im naprawdę, niż wspomóc jednorazowo, nieskutecznie i roztrwonić kapitał? Jasne, tylko inwestuje się od zawsze a pomaga prawie nigdy, a w większości pomagają organizacje religii teistycznych.. >Cały czas chodzi właśnie o to, żeby wynaleźć technologię, która pozwoliłaby na produkcję masową, a co za tym idzie, dostępną dla ogółu. Nawet w przypadku przeszczepów pierwszeństwo mają ludzie zamożni. Smutne, niesprawiedliwe, ale prawdziwe. Kiedy nauczymy się produkować żywe serce, życie ludzi nie będzie już uzależnione od śmierci innych. Szczytny cel, a tak krytykowany. Bo przecież lepiej bronić kupę nic nie czujących komórek, niż człowieka. I zrozum tu ludzi. Szczytny cel.. jakoś dziwnie to brzmi, jak to słysze/czytam to widze Hitlera, Stalina itp. oni też mieli SZCZYTNE CELE. Moim szczytnym celem jest umrzeć.. ale przedtem żyć niosąc pomoc innym..
|
|
| | | |  | | Basia (364 punktów) | >Tylko to jakby wykorzystywanie zboża do palenia w piecu..
nie rozumiem.
>>>Poza tym ja bym nie chciał pomocy takim kosztem. >>Nie chciałbyś? No to Twoja sprawa. Ja tam bym nie odmówiła stojąc przed wyborem: życie albo śmierć. >To akurat wiem, jak każdy Ateista.
nie jestem ateistką.
>Jasne, tylko inwestuje się od zawsze a pomaga prawie nigdy, a w większości pomagają organizacje religii teistycznych..
PCK, Polska Akcja Humanitarna, Amnesty International to wg Ciebie organizacje teistyczne?
>Szczytny cel.. jakoś dziwnie to brzmi, jak to słysze/czytam to widze Hitlera, Stalina itp. oni też mieli SZCZYTNE CELE. Moim szczytnym celem jest umrzeć.. ale przedtem żyć niosąc pomoc innym..
Celem Hitlera i Stalina było zdobycie władzy nad światem. To nie jest szczytny cel. Uczmy się odróżniać dobro od złego.
|
|
| | | | |  | | behemoth (157 punktów) | > nie rozumiem.Wykorzystywanie czegoś w złym/alternatywnym celu.. > nie jestem ateistką. Buddystką? > PCK, Polska Akcja Humanitarna, Amnesty International to wg Ciebie organizacje teistyczne?Powiedziałem większość, o ile ja wiem zresztą oni pomagaj w innych celach niż pomoc najuboższym.. ale może mi się tylko wydaje.. jak tak to popraw PLZ.. > Celem Hitlera i Stalina było zdobycie władzy nad światem. To nie jest szczytny cel. Uczmy się odróżniać dobro od złego.W ich oczach był szczytny cel, gdyby wszyscy umieli na 100% odróżnić dobro od zła nie byłoby w niczym nigdy problemu.. począwszy od Adama i Ewy (symbol - do Thorvey'a)
|
|
| | | | | |  | | Basia (364 punktów) | > >nie rozumiem.> Wykorzystywanie czegoś w złym/alternatywnym celu..> >nie jestem ateistką.w leczeniu, czyli w złym celu? Coś mi tu nie gra... > Buddystkom?Nie. Podzielam wiarę większości obywateli Polski. I nie "buddystkom" tylko buddystką. > >PCK, Polska Akcja Humanitarna, Amnesty International to wg Ciebie organizacje teistyczne?> Powiedziałem większośćwymień tą większość. > o ile ja wiem zresztą oni pomagaj w innych celach niż pomoc najuboższym.. ale może mi się tylko wydajeOczywiście, że pomagają najbiedniejszym.2 pierwszych pewnie nie muszę komentować. Amnesty International zajmuje się przypadkami łamania praw człowieka. Ale dotyczy to w szczególności krajów ubogich, w których system demokratyczny nie został w pełni rozwinięty. Przecież pomoc nie ogranicza się wyłącznie do datków żywnościowych. Często potrzebne jes dodatkow wsparcie. > >Celem Hitlera i Stalina było zdobycie władzy nad światem. To nie jest szczytny cel.> W ich oczach był szczytny cel, gdyby wszyscy umieli na 100% odróżnić dobro od zła nie było by w niczym nigdy problemu.. począwszy od Adama i Ewy (symbol - do Thorvey'a)Wiesz, ja myślę, że zbrodniarz doskonale zdaje sobie sprawę ze szkodliwości własnego czynu, a mimo to coś skłania go do jego popełnienia. Choroby psychiczne i różnego rodzaju dewiacje przecież się zdarzają. I proszę, nie debatujmy nad tym, co jest dobre, a co złe, bo każdy wyczuwa to intuicyjnie. Nawet małe dzieci płaczą jak widzą złe postacie w bajkach.
|
|
| | | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | >w leczeniu, czyli w złym celu? Coś mi tu nie gra... W nie, w używaniu do zabaw genetycznych.. >Nie. Podzielam wiarę większości obywateli Polski. >I nie "buddystkom" tylko buddystką. ? Katolik? no to mnie zatkało.. >wymień tą większość. Nie wymienię, jest mnóstwo samych misjonarzy.. nie chodzi też o ilość, a czerwony Krzyż i Caritas to dobre przykłady jeżeli chodzi o wielkość, nasilenie w działaniu.. >Oczywiście, że pomagają najbiedniejszym.2 pierwszych pewnie nie muszę komentować. >Amnesty International zajmuje się przypadkami łamania praw człowieka. Ale dotyczy to w szczególności krajów ubogich, w których system demokratyczny nie został w pełni rozwinięty. Przecież pomoc nie ogranicza się wyłącznie do datków żywnościowych. Często potrzebne jes dodatkow wsparcie. O.K. >Wiesz, ja myślę, że zbrodniarz doskonale zdaje sobie sprawę ze szkodliwości własnego czynu, a mimo to coś skłania go do jego popełnienia. Choroby psychiczne i różnego rodzaju dewiacje przecież się zdarzają. I proszę, nie debatujmy nad tym, co jest dobre, a co złe, bo każdy wyczuwa to intuicyjnie. Nawet małe dzieci płaczą jak widzą złe postacie w bajkach. otóż nie każdy.. nie zawsze, małe dzieci chyba zawsze tak, ale dorośli/młodzież to już nie zawsze..
|
|
| | | | | | | |  | | Basia (364 punktów) | >W nie, w używaniu do zabaw genetycznych..
To nie są zabawy. To jest poważna sprawa.
>? Katolik? no to mnie zatkało..
Ano katolik. Ale zdrowy, nie ortodoksyjny.
|
|
| | | | | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | >>W nie, w używaniu do zabaw genetycznych.. >To nie są zabawy. To jest poważna sprawa. Według Ciebie. >>? Katolik? no to mnie zatkało.. >A no katolik. Ale zdrowy, nie ortodoksyjny. Czyli ograniczony.. w kwestii wiary to fanatycy są jedynymi (racjonalnie patrząc na sprawę) słusznymi, prawdziwymi wyznawcami gdyż żyją każdą chwilą myśląc o wierze (Bogu), fanatyk nie jest równe Heretyk..
|
|
| | | | | | | | | |  | | Basia (364 punktów) | >>A no katolik. Ale zdrowy, nie ortodoksyjny. >Czyli ograniczony.. w kwestii wiary to fanatycy są jedynymi (racjonalnie patrząc na sprawę) słusznymi, prawdziwymi wyznawcami gdyż żyją każdą chwilą myśląc o wierze (Bogu), fanatyk nie jest równe Heretyk..
dziwna interpretacja. Spierać się nie będę, bo i nie ma o co.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | >>>A no katolik. Ale zdrowy, nie ortodoksyjny. >>Czyli ograniczony.. w kwestii wiary to fanatycy są jedynymi (racjonalnie patrząc na sprawę) słusznymi, prawdziwymi wyznawcami gdyż żyją każdą chwilą myśląc o wierze (Bogu), fanatyk nie jest równe Heretyk.. >dziwna interpretacja. Spierać się nie będę, bo i nie ma o co. > Jest o co jeżeli myślisz inaczej.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Basia (364 punktów) | >Jest o co jeżeli myślisz inaczej.
Oczywiście, że myślę inaczej. Jako katolik wierzę w Boga, czytałam Biblię i dlatego zadaję pytania. Ignorancją byłoby odrzucenie wszelkich pytań, jakie mi się nasuwają. Lepszym wyjściem jest szukanie rozwiązań. A wiesz, co mnie najbardziej (jako katoliczkę) do tego uprawnia? Ano fakt, że Bóg dał człowiekowi wolną wolę. Tak więc mam prawo wyboru i interpretacji. Sama też mogę stwierdzić, czy chcę dziecka, które miałoby się urodzić, czy nie. Sama też wiem, co jest dla mnie najlepsze i żaden kościół mnie nie przekona do tego, że człowiek powstaje w momencie połączenia komórki jajowej i plemnika. To się nazywa zapłodnienie. A od zapłodnienia do dziecka jeszcze daleka droga. Aha i nie wierzę w kościół, tylko w Boga. Mam gdzieś ich durne wywody, w które sami nie wierzą. Teraz pewnie powiesz, że taki katolik to nie katolik.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | > Oczywiście, że myślę inaczej.> Jako katolik wierzę w Boga, czytałam Biblię i dlatego zadaję pytania. Ignorancją byłoby odrzucenie wszelkich pytań, jakie mi się nasuwają. Lepszym wyjściem jest szukanie rozwiązań. A wiesz, co mnie najbardziej (jako katoliczkę) do tego uprawnia? Ano fakt, że Bóg dał człowiekowi wolną wolę. Tak więc mam prawo wyboru i interpretacji. Sama też mogę stwierdzić, czy chcę dziecka, które miałoby się urodzić, czy nie. Sama też wiem, co jest dla mnie najlepsze i żaden kościół mnie nie przekona do tego, że człowiek powstaje w momencie połączenia komórki jajowej i plemnika. To się nazywa zapłodnienie. A od zapłodnienia do dziecka jeszcze daleka droga. Aha i nie wierzę w kościół, tylko w Boga. Mam gdzieś ich durne wywody, w które sami nie wierzą.> Teraz pewnie powiesz, że taki katolik to nie katolik.> Tak  Heretyk, mam prawo do odbierania życia - to powiedziałaś, coś w tym stylu, jesteś protestantem, a nie katolikiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Basia (364 punktów) | Wiem kim jestem i nie musisz mi tego mówić. A prawo do odbierania życia mam takie jak każdy inny człowiek. Tylko, że zdarzają się psychopatyczne jednostki, które z niego korzystają, a ja do nich nie należę. Mówię tu oczywiście o zabójstwie a nie o aborcji, bo te pojęcia wg mnie zdecydowanie się różnią. Prawo ludzkie na szczęście reguluje tego rodzaju przestępstwa, więc nikomu nie uchodzą one bezkarnie.
Heretyków było dużo w średniowieczu, teraz to pojęcie nie na czasie. Zastąpił je termin "wolnomyśliciele".
Notabene nie słyszałam, żeby religia zezwalała protestantom na zabijanie...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | >Wiem kim jestem i nie musisz mi tego mówić. A prawo do odbierania życia mam takie jak każdy inny człowiek. Tylko, że zdarzają się psychopatyczne jednostki, które z niego korzystają, a ja do nich nie należę. Mówię tu oczywiście o zabójstwie a nie o aborcji, bo te pojęcia wg mnie zdecydowanie się różnią. Prawo ludzkie na szczęście reguluje tego rodzaju przestępstwa, więc nikomu nie uchodzą one bezkarnie. >Heretyków było dużo w średniowieczu, teraz to pojęcie nie na czasie. Zastąpił je termin "wolnomyśliciele". >Notabene nie słyszałam, żeby religia zezwalała protestantom na zabijanie... Zwij to jak chcesz, aborcja to z punktu katolika zabójstwo
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Basia (364 punktów) | >Zwij to jak chcesz, aborcja to z punktu katolika zabójstwo
Nie z punktu widzenia każdego katolika, w co tak trudno Ci uwierzyć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | >Nie z punktu widzenia każdego katolika, w co tak trudno Ci uwierzyć. Jesteś albo heretykiem, albo prorokiem.. stawiam na heretyka.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | ukasz | > Teraz pewnie powiesz, że taki katolik to nie katolik.Behemot tego nie powie ale ja powiem. Skoro czytałaś pismo św. doskonale wiesz że człowiek wierzący to człowiek gorący czyli praktykujący jak to niektórzy mówią. Ty odrzucając ten paradygmat odrzucasz wiarę. Powiedz mi czy do kościoła chodzisz dla księży czy dla Boga i Siebie. Poza tym nie możesz pisać że sama zdecydujesz czy chcesz dziecka ponieważ jako katolik powinnaś wiedzieć że w piśmie świętym jest jasno i wyraźnie napisane by szanować wszelakie życie, by nie odbierać nikomu prawa do życia a zatem nawet zapłodnionej komórki ponieważ zapłodniona komórka jajowa to początek nowego życia. Pozdrawiam. Autor tego postu
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | > >Teraz pewnie powiesz, że taki katolik to nie katolik.> Behemot tego nie powie ale ja powiem. Skoro czytałaś pismo św. doskonale wiesz że człowiek wierzący to człowiek gorący czyli praktykujący jak to niektórzy mówią. Ty odrzucając ten paradygmat odrzucasz wiarę. Powiedz mi czy do kościoła chodzisz dla księży czy dla Boga i Siebie. Poza tym nie możesz pisać że sama zdecydujesz czy chcesz dziecka ponieważ jako katolik powinnaś wiedzieć że w piśmie świętym jest jasno i wyraźnie napisane by szanować wszelakie życie, by nie odbierać nikomu prawa do życia a zatem nawet zapłodnionej komórki ponieważ zapłodniona komórka jajowa to początek nowego życia.> Pozdrawiam. Autor tego postu>  Powiedziałem, ale Ty napisałeś mądrzej, pozdrowienia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Basia (364 punktów) | >doskonale wiesz że człowiek wierzący to człowiek gorący czyli praktykujący jak to niektórzy mówią. Ty odrzucając ten paradygmat odrzucasz wiarę.
Moja wiara polega na tym, że wierzę w istnienie Boga.
>Powiedz mi czy do kościoła chodzisz dla księży czy dla Boga i Siebie.
Rzadko chodzę, a jeśli już, to na pewno nie dla księży.
>Poza tym nie możesz pisać że sama zdecydujesz czy chcesz dziecka ponieważ jako katolik powinnaś wiedzieć że w piśmie świętym jest jasno i wyraźnie napisane by szanować wszelakie życie, by nie odbierać nikomu prawa do życia a zatem nawet zapłodnionej komórki ponieważ zapłodniona komórka jajowa to początek nowego życia.
W PŚ nie poruszono tematu życia nienarodzonego, bo takowy problem nie istniał w czasach, kiedy Biblia powstawała. Wtedy kobieta nie miała żadnego wyboru.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Sarnowski (146 punktów) | > W PŚ nie poruszono tematu życia nienarodzonego, bo takowy problem nie istniał w czasach, kiedy Biblia powstawała. Wtedy kobieta nie miała żadnego wyboru.A chociażby pierwszy lepszy z brzegu fragment Pisma Świętego. Księga Rodzaju 9,4-7 Pozdrawiam i miłej lekturki. Napisz co o tym sądzisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Basia (364 punktów) | >A chociażby pierwszy lepszy z brzegu fragment Pisma Świętego. Księga Rodzaju 9,4-7
Fragment ten odnosi się do zakazu zabijania drugiego człowieka, a ja nadal twiedzę, że zapłodniona komórka jajowa człowiekiem nie jest.
>w piśmie świętym jest jasno i wyraźnie napisane by szanować wszelakie życie, by nie odbierać nikomu prawa do życia...
We fragmencie, który mi przytoczyłeś nie ma mowy o tym, by "nie odbierać nikomu prawa do życia", bo jest wyraźnie napisane, że zwierzęta i rośliny mają człowiekowi służyć jako pokarm. A teoretycznie one też mają prawo do życia, czyż nie? To tylko gwoli sprostowania.
>...a zatem nawet zapłodnionej komórki ponieważ zapłodniona komórka jajowa to początek nowego życia.
a to już jest Twoja interpretacja, z którą ja się nie zgadzam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Sarnowski (146 punktów) | >>A chociażby pierwszy lepszy z brzegu fragment Pisma Świętego. Księga Rodzaju 9,4-7 >Fragment ten odnosi się do zakazu zabijania drugiego człowieka, a ja nadal twiedzę, że zapłodniona komórka jajowa człowiekiem nie jest. Tu mówię o początku życia a nie że to jest człowiek. A we fragmencie ukazane jest : szacunek do życia.
|
|
 | | Sarnowski (146 punktów) | > Człowiek jest od chwili połączenia się komórki jajowej oraz plemnika, aż do śmierci.Zdefiniuj w takim razie znaczenie słowa człowiek. Czekam i pozdrawiam.
|
|
|  | | behemoth (157 punktów) | > Zdefiniuj w takim razie znaczenie słowa człowiek.> Czekam i pozdrawiam.  Człowiek istota którą wyróżnia od innych zwierząt: -posiadanie Duszy. -sumienie. -odróżnianie dobra od zła. -intuicyjna wiara, dążenie do wiary. Bez tego człowiek to tylko zwierze.. może coś przeoczyłem.
|
|
| rozumek | >A kim bądź czym jest człowiek? >Od kiedy mówi się że jest człowiek? >Zastanówcie się dobrze bo to nie jest łatwa odpowiedź? >Jeśli dojdziemy do tego kim bądź czym jest człowiek >będziemy wiedzieli jak rozwiązać problem aborcji oraz >eutanazji. Jesteś dzieckiem od czasu, gdy przestajesz być płodem. Jesteś dorosły od czasu, gdy przestajesz być dzieckiem. Jeżeli zgodnie z wolą katolików prawa człowieka uniezależnimy od czasu (zrównamy z prawami plemnika i zaprzeczymy możliwości jego ewolucji w dorosłego człowieka), a jego obowiązki od historii życia, dojdziemy do pełni bezprawia. Definicja człowieka jest tu raczej zbędna, bo jednak każdy "paroma szczegółami" od małpy i wielbłąda się różni. Zarówno z odróżnianiem plemnika od człowieka, jak aborcją i eutanazją oraz rozwiązywaniem jakichkolwiek życiowych problemów nie radzą sobie wyłącznie ci, dla których samo życie stanowi problem, więc stanowczo dążą do jego rychłego zakończenia (a przynajmniej zatrucia) zarówno sobie, jak innym.
|
|
 | | D.Sprenglewski (426 punktów) | >Jesteś dzieckiem od czasu, gdy przestajesz być płodem.
A kiedy człowiek przestaje być płodem? Jednostka ewoluuje z płodu w dziecko z chwilą kiedy uświadamia sobie, że istnieje, czy już kiedy dają znać o swojej egzystencji podstawowe instynkty? W którym momencie ciąży to się dzieje? Nie neguje Twojego poglądu, chciałbym tylko byś to rozwinął.
>Jesteś dorosły od czasu, gdy przestajesz być dzieckiem.
To znaczy kiedy?
>Jeżeli zgodnie z wolą katolików prawa człowieka uniezależnimy od czasu (zrównamy z prawami plemnika i zaprzeczymy możliwości jego ewolucji w dorosłego człowieka), a jego obowiązki od historii życia, dojdziemy do pełni bezprawia.
Nawet z punktu widzenia biologii (genetyki) plemnik nie jest człowiekiem, ponieważ posiada połowę liczby chromosomów człowieka. Idąc tym tropem, czy więc pojedyńcza komórka skóry jest człowiekiem (naet jeśli nie bierze udziału w reprodukcji) - w końcu posiada odpowiednią liczbę chromosomów?
Definicja człowieka jest tu raczej zbędna, bo jednak każdy "paroma szczegółami" od małpy i wielbłąda się różni. Zarówno z odróżnianiem plemnika od człowieka, jak aborcją i eutanazją oraz rozwiązywaniem jakichkolwiek życiowych problemów nie radzą sobie wyłącznie ci, dla których samo życie stanowi problem, więc stanowczo dążą do jego rychłego zakończenia (a przynajmniej zatrucia) zarówno sobie, jak innym.
I takich ludzi powinno się odsunąć od władzy.
|
|
|  | | rozumek | >>Jesteś dzieckiem od czasu, gdy przestajesz być płodem. >A kiedy człowiek przestaje być płodem? Jednostka ewoluuje z płodu w dziecko z chwilą kiedy uświadamia sobie, że istnieje, czy już kiedy dają znać o swojej egzystencji podstawowe instynkty? W którym momencie ciąży to się dzieje? Nie neguje Twojego poglądu, chciałbym tylko byś to rozwinął. Nie rozwinę, bo płód sam się nie ewoluuje. Ewoluuje go matka (tak jak rzeźbiarz rzeźbi, a malarz maluje), więc to jej sprawa, kiedy uzna swoje dzieło za zakończone. >>Jesteś dorosły od czasu, gdy przestajesz być dzieckiem. >To znaczy kiedy? Czasem nigdy. To wtedy, gdy zamiast zabrać się za pomaganie innym trwasz w modlitwach o pomoc rodziców lub sił nadprzyrodzonych. Czasem w wieku lat kilku. >>Jeżeli zgodnie z wolą katolików prawa człowieka uniezależnimy od czasu (zrównamy z prawami plemnika i zaprzeczymy możliwości jego ewolucji w dorosłego człowieka), a jego obowiązki od historii życia, dojdziemy do pełni bezprawia. >Nawet z punktu widzenia biologii (genetyki) plemnik nie jest człowiekiem, ponieważ posiada połowę liczby chromosomów człowieka. Idąc tym tropem, czy więc pojedyńcza komórka skóry jest człowiekiem (naet jeśli nie bierze udziału w reprodukcji) - w końcu posiada odpowiednią liczbę chromosomów? Zdaniem katolików, wszystko co ludzkie jest człowiekiem, a życie równe życiu. Moim zdaniem, właśnie to ich podejście jest całkiem nieludzkie i właśnie ono wiedzie prosto do bezprawia. >I takich ludzi powinno się odsunąć od władzy. Zdaniem katolików życie równe życiu, a zdaniem liberałów: liberalizm liberalizmowi. I jednych i drugich od władzy należałoby trzymać z daleka, ale nie da się tego zrobić w demokracji, gdzie władza spoczywa w rękach ludu. Jedyne co można, to lud edukować (i nie dawać się edukować ani katolickiemu, ani liberalnemu ludowi).
|
|
| |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Nie rozwinę, [...]
Zabrakło stosownej mantry???
>>>Jesteś dorosły od czasu, gdy przestajesz być dzieckiem. >>To znaczy kiedy? >Czasem nigdy.
To fakt. Jesteś tego przykładem.
>>I takich ludzi powinno się odsunąć od władzy. >Zdaniem katolików życie równe życiu, a zdaniem liberałów: liberalizm liberalizmowi. I jednych i drugich od władzy należałoby trzymać z daleka, ale nie da się tego zrobić w demokracji, gdzie władza spoczywa w rękach ludu. Jedyne co można, to lud edukować (i nie dawać się edukować ani katolickiemu, ani liberalnemu ludowi).
Słusznie. Rozumek na prezydenta, a jego sekta do Sejmu, Senatu i Rządu!!! Szczęśliwość będzie zapewniona i powszechna. Zwłaszcza, że pod auspicjami prawdziwego Boga, prawdziwych filozofów (ze szczególnym uwzględnieniem Sokratesa i Einsteina), bez teistów (czyli myślących inaczej niż rozumek). Daj nam Boże (prawdziwy) taką świetlaną przyszłość!!! O to Cię błagamy w pokorze!!!
A swoją drogą, czytając Twoje posty (a czytam), trudno jest być przeciwnikiem i aborcji, i eutanazji.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | |  | | rozumek | >>Nie rozwinę, [...] >Zabrakło stosownej mantry??? Stale brakuje. Niestety, w przeciwieństwie do Ciebie, żadnej nie znam. Dlatego mam tę niewygodę, że muszę myśleć. I tę frajdę, że lubię niewygody. >To fakt. Jesteś tego przykładem. Dla Ciebie, wszystko i wszyscy są przykładem wszystkiego innego. Chyba nie da się na to nic poradzić. >>Zdaniem katolików życie równe życiu, a zdaniem liberałów: liberalizm liberalizmowi. I jednych i drugich od władzy należałoby trzymać z daleka, ale nie da się tego zrobić w demokracji, gdzie władza spoczywa w rękach ludu. Jedyne co można, to lud edukować (i nie dawać się edukować ani katolickiemu, ani liberalnemu ludowi). >Słusznie. Rozumek na prezydenta, a jego sekta do Sejmu, Senatu i Rządu!!! Chciałbyś!!! Niedoczekanie. Musiałbyś najpierw do tej "sekty" zostać przeze mnie przyjęty, a szanse masz mniejsze niż ktokolwiek mi znany i ktokolwiek całkiem obcy. >Szczęśliwość będzie zapewniona i powszechna. Zwłaszcza, że pod auspicjami prawdziwego Boga, prawdziwych filozofów (ze szczególnym uwzględnieniem Sokratesa i Einsteina), bez teistów (czyli myślących inaczej niż rozumek). Szczęśliwość JEST zapewniona. Niestety nie Twoja, ale mojej "sekty". >Daj nam Boże (prawdziwy) taką świetlaną przyszłość!!! O to Cię błagamy w pokorze!!! Jak to teista. Nic, tylko by się modlił do swego bałwana. A może byś tak gdzieś znalazł choć strzępek własnego rozumu? Nie zamierzasz chyba przejechać przez życie na samych pożyczkach? >A swoją drogą, czytając Twoje posty (a czytam), trudno jest być przeciwnikiem i aborcji, i eutanazji. I czego byś Ty biedny mógł być przeciwnikiem bez tego trudu czytania? Och jak trudno być MAM-em! Bardzo Ci współczuję.
|
|
| |  | | behemoth (157 punktów) | > Nie rozwinę, bo płód sam się nie ewoluuje. Ewoluuje go matka (tak jak rzeźbiarz rzeźbi, a malarz maluje), więc to jej sprawa, kiedy uzna swoje dzieło za zakończone.Hehehe.. matka daje tylko pokarm, tlen i zabiera produkty.. Płód wbrew Twej teorii sam się rozwija. > Czasem nigdy. To wtedy, gdy zamiast zabrać się za pomaganie innym trwasz w modlitwach o pomoc rodziców lub sił nadprzyrodzonych. Czasem w wieku lat kilku.Kwestia dziecka/dorosłego to według mnie (oprócz biologicznego podejścia do sprawy) tylko stos umówień.. są tylko głupcy i mądrzy, tylko bycie głupcem/mądrym też jest brdzo trudną kwestią.. > Zdaniem katolików, wszystko co ludzkie jest człowiekiem, a życie równe życiu. Moim zdaniem, właśnie to ich podejście jest całkiem nieludzkie i właśnie ono wiedzie prosto do bezprawia.Plemnik nie jest ludzki  tyle! Dziwne masz zdanie co do tematu "Katolików" może ich mylisz z sektą używającą (również) tej nazwy? > Zdaniem katolików życie równe życiu, a zdaniem liberałów: liberalizm liberalizmowi. I jednych i drugich od władzy należałoby trzymać z daleka, ale nie da się tego zrobić w demokracji, gdzie władza spoczywa w rękach ludu. Jedyne co można, to lud edukować (i nie dawać się edukować ani katolickiemu, ani liberalnemu ludowi).Twoja wiedza o "katolikach" mnie zadziwia, myślisz że chociażby J.P.2 uważał nas za równych zwierzętom?
|
|
| | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >[...] są tylko głupcy i mądrzy, tylko bycie głópcem/mądrym też jest brdzo trudną kwestią..
Trudno się nie zgodzić... I trudno wybrać opcję...
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | |  | | Carmen (112 punktów) | > Hehehe.. matka daje tylko pokarm, tlen i zabiera produkty.. Płód wbrew Twej teorii sam się rozwija.Szkoda, że nie możesz zajść w ciążę, zobaczyłbyś jak to wygląda w praktyce. Myślę, że poprzednik miał namyśli iż płód bez "inkubatora" (czyt. matki) się nie rozwinie. > Plemnik nie jest ludzki tyle!Więc komórka jajowa też nie, więc dzieląca się komórka jajowa również nie  > >Zdaniem katolików życie równe życiu, a zdaniem liberałów: liberalizm liberalizmowi. I jednych i drugich od władzy należałoby trzymać z daleka, ale nie da się tego zrobić w demokracji, gdzie władza spoczywa w rękach ludu. Jedyne co można, to lud edukować (i nie dawać się edukować ani katolickiemu, ani liberalnemu ludowi).Aby tak było to własnie potrzeba liberalizmu i to tego "najdrastyczniejszego" (libertarianizmu), wtedy nikt nikomu by nie dyktował co ma robić i jak myśleć i co jest poprawne a co nie. Jak pisała Petite Violette (wybacz jeśli zrobiłam błąd w nicku, piszę go z pamięci) należy te kwestie zostawić w prywatnej gestii każdego człowieka. > Twoja wiedza o "katolikach" mnie zadziwia, myślisz że chociażby J.P.2 uwarzał nas za równych zwierzętom?Co poniektórych Twoja "wiedza" też zadziwiała, teraz widzisz jak to jest
|
|
| | | |  | | behemoth (157 punktów) | > Szkoda, że nie możesz zajść w ciążę, zobaczyłbyś jak to wygląda w praktyce.Sorry, nie tylko, AŻ, nie jestem taki głupi, wiem że to nie jest przyjemne, a przynajmniej WIERZE, > Myślę, że poprzednik miał namyśli iż płód bez "inkubatora" (czyt. matki) się nie rozwinie.Możliwe.. ale w takim razie ta planeta też jest dla nas inkubatorem, w zasadzie to system społeczny też jest inkubatorem oraz więzieniem. > Więc komórka jajowa też nie, więc dzieląca się komórka jajowa również nie Nie! Komórka która się samodzielnie dzieli i rozwija, a jej efektem jest człowiek to już człowiek, kwestie klonów pozostawmy Bogu. > Aby tak było to własnie potrzeba liberalizmu i to tego "najdrastyczniejszego" (libertarianizmu), wtedy nikt nikomu by nie dyktował co ma robić i jak myśleć i co jest poprawne a co nie. Jak pisała Petite Violette (wybacz jeśli zrobiłam błąd w nicku, piszę go z pamięci) należy te kwestie zostawić w prywatnej gestii każdego człowieka.Więc prawo nie powinno istnieć.. pewnie tak, ale z anarchii też wyłania się prawo - pięści.. więc, to nigdy nie zaistnieje, nie liczcie na moralność w grupach ateistycznych.. lekkoduchów. > >Twoja wiedza o "katolikach" mnie zadziwia, myślisz że chociażby J.P.2 uwarzał nas za równych zwierzętom?> Co poniektórych Twoja "wiedza" też zadziwiała, teraz widzisz jak to jest  Ale nie o Katolikach proszę pani.
|
|
| | | | |  | | Carmen (112 punktów) | > Sorry, nie tylko, AŻ, nie jestem taki głupi, wiem że to nie jest przyjemne, a przynajmniej WIERZE,No więc dlaczego chcesz zmuszać do tego kobietę, której się taka przykrość zdarzyła? Bo dla tych które nie chcą to naprawdę paskudne doświadczenie. > Możliwe.. ale w takim razie ta planeta też jest dla nas inkubatoremTo nie ma nic do rzeczy. > Komórka która się samodzielnie dzieli i rozwija, a jej efektem jest człowiek to już człowiek, kwestie klonów pozostawmy Bogu.Ale zdaję się, że każda komórka się dzieli i każda jest częścią człowieka, zsumowane dają efekt w postaci człowieka, czy przez to zabraniamy sobie nawazajem obcinać paznokcie lub włosy?  Przecież też składają się z komórek  > Więc prawo nie powinno istnieć.. pewnie tak, ale z anarchii też wyłania się prawo - pięści.. więc, to nigdy nie zaistnieje,Istniało już na Islandii dawno temu. Zresztą kto mówi o anarchii? Bo nie ja. > Ale nie o Katolikach proszę pani.Nie ma znaczenia o kim, jeśli się wypowiadasz na jakiś temat to przydałaby się odrobina wiedzy  Oczywiście pomylić się każdy może...
|
|
| | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | > No więc dlaczego chcesz zmuszać do tego kobietę, której się taka przykrość zdarzyła? Bo dla tych które nie chcą to naprawdę paskudne doświadczenie.Jak się bawi w rozmnażanie to trzeba być odpowiedzialnym i konsekwentnym, gwałty to co innego.. chociaż większość kobiet pierwsza gwałci wzrok męszczyzn.. > To nie ma nic do rzeczy.Ma tyle co Twój argument. > Ale zdaję się, że każda komórka się dzieli i każda jest częścią człowieka, zsumowane dają efekt w postaci człowieka, czy przez to zabraniamy sobie nawazajem obcinać paznokcie lub włosy? Przecież też składają się z komórek Ale nie dzielą się.. w konsekwencji ich podziału nie powstaje człowiek! > Istniało już na Islandii dawno temu. Zresztą kto mówi o anarchii? Bo nie ja.Tak, w jaki sposób? panowało prawo tyle że pięści.. Ty mówiszo anarchii, negującprawo w jakimś miejscu negujesz dla innych je całe.. > Nie ma znaczenia o kim, jeśli się wypowiadasz na jakiś temat to przydałaby się odrobina wiedzy Oczywiście pomylić się każdy może...Racja, zrobiłem to co wy gdy gdzieś wpadnie mi jakaś nie wiedza.. i co? Czego się czepiasz??
|
|
| | | | | | |  | | Petite Violette (273 punktów) | > Jak się bawi w rozmnażanie to trzeba być odpowiedzialnym i konsekwentnym, gwałty to co innego.. chociaż większość kobiet pierwsza gwałci wzrok męszczyzn..Szybko! Burka i tszador! I niech kobiety nie wychodza z domu bez meszczyzny z wlasnej rodziny! Kim ty jestes? Islamistycznym imamem? Nienawidzisz kobiety? Jesli kobieta pierwsza gwalci wzrok meszczyzny to zamknij sie w klasztorze, tylko z meszczyznami! > >Ale zdaję się, że każda komórka się dzieli i każda jest częścią człowieka, zsumowane dają efekt w postaci człowieka, czy przez to zabraniamy sobie nawazajem obcinać paznokcie lub włosy? Przecież też składają się z komórek > Ale nie dzielą się.. w konsekwencji ich podziału nie powstaje człowiek!Bardzo przepraszam ale mozna otrzymac komorki macierzyste z komorek skory.
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
| | | | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | > Szybko! Burka i tszador! I niech kobiety nie wychodza z domu bez meszczyzny z wlasnej rodziny!> Kim ty jestes? Islamistycznym imamem? Nienawidzisz kobiety?> Jesli kobieta pierwsza gwalci wzrok meszczyzny to zamknij sie w klasztorze, tylko z meszczyznami!? co Ty gadasz? stwierdziłem fakt, ile lalusiek lata w takich miniówkach na dyskoteki żetylko się zchyli i wiele widać.. lol. Pozatym czuję ogromnom niechęć do syndromu księżniczek.. mało jest mądrych skromnych dziewczyn, a zadużo PROSTYch idiotek - księżniczek.. > Bardzo przepraszam ale mozna otrzymac komorki macierzyste z komorek skory.To je zapłodnij w naturalny sposób
|
|
| | | | | | | | |  | | Petite Violette (273 punktów) | > >Szybko! Burka i tszador! I niech kobiety nie wychodza z domu bez meszczyzny z wlasnej rodziny!> >Kim ty jestes? Islamistycznym imamem? Nienawidzisz kobiety?> >Jesli kobieta pierwsza gwalci wzrok meszczyzny to zamknij sie w klasztorze, tylko z meszczyznami!> ? co Ty gadasz? stwierdziłem fakt, ile lalusiek lata w takich miniówkach na dyskoteki żetylko się zchyli i wiele widać.. lol.Ciebie cytuje :"chociaż większość kobiet pierwsza gwałci wzrok męszczyzn" To dla cibie jest stwierdzeniem?! Wiekszosc kobiet?! To uwazasz za kobiety tylko te ktore chodza w miniowkach, jezeli Cie dobrze rozumiem, bo staruszka, matka z dzieckiem lub kobieta pracujaca zawodowo to juz ich wyraznie nie widzisz... > Pozatym czuję ogromnom niechęć do syndromu księżniczek.. mało jest mądrych skromnych dziewczyn, a zadużo PROSTYch idiotek - księżniczek..> >Bardzo przepraszam ale mozna otrzymac komorki macierzyste z komorek skory.> To je zapłodnij w naturalny sposób  Komorki macierzyste : zobacz w slowniku co to znaczy, sam stwierdzisz ze juz nie potrzebuja zaplodnienia.
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
| | | | | | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | > Wiekszosc kobiet?! To uwazasz za kobiety tylko te ktore chodza w miniowkach, jezeli Cie dobrze rozumiem, bo staruszka, matka z dzieckiem lub kobieta pracujaca zawodowo to juz ich wyraznie nie widzisz...Sorry, ale powiedziałem WIĘKSZOŚĆ, chociaż źle, to zdecydowana mniejszość.. Ty myślisz że ja czuje jakąś fobie/nienawiść do dziewczyn/kobiet? > Komorki macierzyste : zobacz w slowniku co to znaczy, sam stwierdzisz ze juz nie potrzebuja zaplodnienia.Macierzyste, o nich mowa? myślałem że o jajowych, ale tak czy inaczej co może wyniknąć z grzebania w dna/jądrach komórek.. tak sprawne organy.. Ja bym nie chciał takiego organu, w ogóle to by mi na przeszczepie nie zależało.. dodam że według mnie i tak w końcu to będzie powszechnie legalne i uznawane.. o ile naukowcy wyrobią się przed apokalipsą  Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | |  | | D.Sprenglewski (426 punktów) | > Sorry, ale powiedziałem WIĘKSZOŚĆ, chociaż źle, to zdecydowana mniejszość.. Ty myślisz że ja czuje jakąś fobie/nienawiść do dziewczyn/kobiet?Bardzie do każdego kto ma inne poglądy... Ale mogę się mylić. > >Komorki macierzyste : zobacz w slowniku co to znaczy, sam stwierdzisz ze juz nie potrzebuja zaplodnienia.> Macierzyste, o nich mowa? myślałem że o jajowych,Tak, o macierzystych. > ale tak czy inaczej co może wyniknąć z grzebania w dna/jądrach komórek..Wiele dobrego, chociażby nowe serce, które nie będzie odrzucone przez organizm - i to bez śmierci innego człowieka. To chyba poprawne moralnie. > tak sprawne organy.. Ja bym nie chciał takiego organu, w ogóle to by mi na przeszczepie nie zależało..Pogadamy o tym jak przeszczep będzie Ci potrzebny (nie twierdzę, że zmienisz wtedy zdanie, ale skąd możesz wiedzieć jak byś się zachował w danej, ekstremalnej sytuacji). > dodam że według mnie i tak w końcu to będzie powszechnie legalne i uznawane.. o ile naukowcy wyrobią się przed apokalipsą  Oby się wyrobili  > Pozdrawiam  Ja również
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | > Bardzie do każdego kto ma inne poglądy... Ale mogę się mylić.I się mylisz, gdybym nienawidził ludzi.. sam nie wiem, ale na pewno bym z nimi nie gadał  > >ale tak czy inaczej co może wyniknąć z grzebania w dna/jądrach komórek..> Wiele dobrego, chociażby nowe serce, które nie będzie odrzucone przez organizm - i to bez śmierci innego człowieka. To chyba poprawne moralnie.Raczej tak.. ale się jeszcze okaże czy to będzie w pełni moralne.. > >dodam że według mnie i tak w końcu to będzie powszechnie legalne i uznawane.. o ile naukowcy wyrobią się przed apokalipsą  > Oby się wyrobili  Pewno się wyrobią.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | D.Sprenglewski (426 punktów) | > I się mylisz, gdybym nienawidził ludzi.. sam nie wiem, ale na pewno bym z nimi nie gadał  Znam wielu, którzy gadają by prowokować (i od razu zaznaczam, że nie przepadają za swoimi rozmówcami), ale skoro twierdzisz, że nie nienawidzisz ludzi o innych poglądach, zweryfikuję tę informację w moim podejściu do świata (i Ciebie) w trakcie dlaszych rozmów. Albo jak kto woli: czas pokaże. > >>ale tak czy inaczej co może wyniknąć z grzebania w dna/jądrach komórek..> >Wiele dobrego, chociażby nowe serce, które nie będzie odrzucone przez organizm - i to bez śmierci innego człowieka. To chyba poprawne moralnie.> Raczej tak.. ale się jeszcze okaże czy to będzie w pełni moralne..To uratuje życie wielu ludziom. Skoro masz wątpliwości moralne, to powiedz w czym według Ciebie tkwi problem. Albo przyznam Ci rację, albo postaram się zweryfikować Twoje dane.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | > To uratuje życie wielu ludziom. Skoro masz wątpliwości moralne, to powiedz w czym według Ciebie tkwi problem. Albo przyznam Ci rację, albo postaram się zweryfikować Twoje dane.W samym grzebaniu w genetyce
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | D.Sprenglewski (426 punktów) | > >To uratuje życie wielu ludziom. Skoro masz wątpliwości moralne, to powiedz w czym według Ciebie tkwi problem. Albo przyznam Ci rację, albo postaram się zweryfikować Twoje dane.> W samym grzebaniu w genetyce  Dlaczego to miałby być grzech? Rozwiń to jak możesz, bo trudno jest coś odpisać na nieuzasadnione przedstawienie poglądu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | > >W samym grzebaniu w genetyce  > Dlaczego to miałby być grzech? Rozwiń to jak możesz, bo trudno jest coś odpisać na nieuzasadnione przedstawienie poglądu.Nie wiem czy grzech, nie mam zdania w odniesieniu do komórek macierzystych, ani co do grzebania w genetyce.. ale też nie jestem pochopny w odniesieniu do tego.. Możesz mi powiedzieć skąd się bierze te komórki macierzyste?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | D.Sprenglewski (426 punktów) | >Nie wiem czy grzech, nie mam zdania w odniesieniu do komórek macierzystych, ani co do grzebania w genetyce.. ale też nie jestem pochopny w odniesieniu do tego.. >Możesz mi powiedzieć skąd się bierze te komórki macierzyste?
Nie jestem biologiem i edukację biologiczną skończyłem trzy lata temu więc sporo informacji po prostu zapomniałem, ale z tego co pamiętam:
W organiźmie człowieka do końca jego życia są zapasy komórek macieżystych (nie jestem pewien czy przypadkiem nie są na bierzącą tworzone). W każdym bądz razie są bardzo pomocne na przykad przy zrastaniu się kości, lub gojeniu ran.
Złamanie to przerwanie ciągłości tkanki kostnej (fragment definicji)... nastepuje dosłownie zmiażdżenie włukien kosnych, które jakoś muszą się odtworzyć. Całego procesu nie będę opisywal bo jest dość skomplikowany. W każdym bądź razie uszkodzone komórki zostają usunięte (kwasem, który rozpuszcza nawet metal... oczywiście jest on wydzielany w kontrolowanych ilościach, by nie uszkodzić sprawnych komórek), a ich miejsce zajmują komórki macierzyste, które mają zdolność przekształcenia się w dowolny rodzaj komórki danego organizmu.
Nie wiem gdzie dokładnie w ludzkim organiźnie znajdują się komórki macierzyste - niestety zapomniałem. Uważam, że badania genetyczne są jak najbardziej moralne (oczywiście pisząc to nie mam na myśli klonowania całych organizmów, a jedynie szukaniu genów odpowiadających za taką, czy inną cechę - np. starzenie się) ponieważ ciało ludzkie nie posiada zdolności pełnej regeneracji, dlatego u człowieka z chorym sercem, ten organ sam się nie wymieni, ale genetycy po ingerencji w jądrze komórki macierzystej pobranej z ciała chorego mogą/będą mogli (nie jestem na bierzącą więc nie wiem, czy już potrafią utworzyć tak skąplikowany organ jak serce) utworzyć nowe serce i dokonać przeszczepu. Głowną zaletą takiej metody jest fakt, że przeszczep niezostanie odrzucony przez organizm. Czasem przeszczepiony organ organizm traktuje jak ciało obce i izoluje je. Podobnie jest w przypadku transfuzji krwi - musi być ta sama grupa, w przeciwnym razie transfuzja nie ma najmniejszego sensu. Jest to wynikiem nizgodności genetycznych. W przypadku opisanym powyrzej (z wykorzystaniem komórek macierzystych) nie ma takiego ryzyka.
No trochę się rozpisałem, więc kończę.
Pozdrawiam i mam nadzieje, że coś to wyjaśniło.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | Nadal mnie jedno zastanawia: czy na pewno komórki macierzyste będą pobierane z organizmu człowieka czy przydatkiem nie otrzymywane za pośrednictwem komórki jajowej.. (bo to największa istota, o to głownie mi chodzi) i dzięki za lekcje biologii  widziałem raz film dokumentalny o tym, niestety dawno temu i zapomniałem część faktów..
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | indyphar | > Nadal mnie jedno zastanawia: czy na pewno komórki macierzyste będą pobierane z organizmu człowieka czy przydatkiem nie otrzymywane za pośrednictwem komórki jajowej.. (bo to największa istota, o to głownie mi chodzi)Z zapłodnionej komórki jajowej można otrzymać komórkę macierzystą, ale po co to robić skoro cała ich masa jest już gotowa w ludzkim ciele. Problem w tym, że naukowcy muszą udokonalić samą technikę tworzenia organów z komórek macierzystych (nie wiadomo jak długo taki organ będzie funkcjonował). > i dzięki za lekcje biologii widziałem raz film dokumentalny o tym, niestety dawno temu i zapomniałem część faktów..Proszę bardzo. Miło czasem dla odmiany coś sobie przypomnieć z biologii (mówię o sobie)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | D.Sprenglewski (426 punktów) | Znowu mi zły nick wyświetliło. Sory - post powyżej jest mój.
|
|
| | |  | | Carmen (112 punktów) | > są tylko głupcy i mądrzy, tylko bycie głópcem/mądrym też jest brdzo trudną kwestią..Och gdzie ten office? Z Antarktydy Ci go przysyłają?  Ja uważam, że są tylko ludzie. Do tego uważam nawet, że ludzie są równi a skoro tak to nie może być równych i równiejszych pod względem praw i obowiązków, tzn. nie mogą być tworzone pod kątem jakiejś jednej czy nawet kilku ideologii, ponieważ równość nie oznacza identyczności ani w myśleniu, ani w postrzeganiu świata ani w niczym innym. Należy dążyć do jak największej neutralności skupiając się na daniu każdemu jak największych możliwości wyboru bez naruszania tym samym praw innych. Przecież to jest takie oczywiste
|
|
| | | |  | | behemoth (157 punktów) | > Och gdzie ten office? Z Antarktydy Ci go przysyłają? W trakcie.. > Ja uważam, że są tylko ludzie. Do tego uważam nawet, że ludzie są równi a skoro tak to nie może być równych i równiejszych pod względem praw i obowiązków, tzn. nie mogą być tworzone pod kątem jakiejś jednej czy nawet kilku ideologii, ponieważ równość nie oznacza identyczności ani w myśleniu, ani w postrzeganiu świata ani w niczym innym. Należy dążyć do jak największej neutralności skupiając się na daniu każdemu jak największych możliwości wyboru bez naruszania tym samym praw innych. Przecież to jest takie oczywiste Są tylko ludzie, ale albo głupi albo mądrzy lub pomiędzy..
|
|
| | | |  | | rozumek | > > są tylko głupcy i mądrzy, tylko bycie głópcem/mądrym też jest brdzo trudną kwestią..> Och gdzie ten office? Z Antarktydy Ci go przysyłają? > Ja uważam, że są tylko ludzie. Do tego uważam nawet, że ludzie są równi a skoro tak to nie może być równych i równiejszych pod względem praw i obowiązków, tzn. nie mogą być tworzone pod kątem jakiejś jednej czy nawet kilku ideologii, ponieważ równość nie oznacza identyczności ani w myśleniu, ani w postrzeganiu świata ani w niczym innym. Należy dążyć do jak największej neutralności skupiając się na daniu każdemu jak największych możliwości wyboru bez naruszania tym samym praw innych. Przecież to jest takie oczywiste Nie może być ludzi równiejszych od równych pod wzgledem praw, ale nie ma też równych pod wzgledem obowiązków. Obowiązki każdy ma takie, jakie podejmie się wykonywać. Są mądrzy i głupi, bo mądry, w przeciwieństwie do głupca, nie przekracza swoich praw i wykonuje wszystkie obowiązki, a w trakcie ich wykonywania nie wyręcza się innymi (nie podejmuje się zadań, których nie jest w stanie wykonać).
|
|
| | |  | | rozumek | > >Nie rozwinę, bo płód sam się nie ewoluuje. Ewoluuje go matka (tak jak rzeźbiarz rzeźbi, a malarz maluje), więc to jej sprawa, kiedy uzna swoje dzieło za zakończone.> Hehehe.. matka daje tylko pokarm, tlen i zabiera produkty.. Płód wbrew Twej teorii sam się rozwija.Zgodnie z Twoją, to albo ewolucji w ogóle nie ma, albo ludzie nie mają na nią żadnego wpływu, albo w ogóle nie wiesz, co to ewolucja. A może nie wiesz co jest czyje i kto czego jest autorem? > >Czasem nigdy. To wtedy, gdy zamiast zabrać się za pomaganie innym trwasz w modlitwach o pomoc rodziców lub sił nadprzyrodzonych. Czasem w wieku lat kilku.> Kwestia dziecka/dorosłego to według mnie (oprócz biologicznego podejścia do sprawy) tylko stos umówień.. są tylko głupcy i mądrzy, tylko bycie głupcem/mądrym też jest brdzo trudną kwestią.A moim zdaniem, dokładnie odwrotnie. Biologiczne podejście do dorosłości, to kwestia umowy między dorastającymi dziećmi. Dorośli (nieco mądrzejsi) mają inne kryterium, a jest nim samodzielność. Głównie myślenia, czyli odpowiedzialności za siebie i innych. > Plemnik nie jest ludzki tyle! Dziwne masz zdanie co do tematu "Katolików" może ich mylisz z sektą używającą (również) tej nazwy?Może nie każdy jest ludzki, ale te ludzkie, są wyłącznie ludzkie. Nie wszystko co ludzkie, jest całym/gotowym człowiekiem. Powiem więcej, nic oprócz człowieka, człowiekiem nie jest. Nie mylę żadnego pojedynczego człowieka ani z żadną sektą, ani inną grupą, więc nie bardzo wiem, o jakiego rodzaju pomyłkę pytasz. Pisząc o katolikach, mam na myśli tych ludzi, którzy dobrowolnie wstąpili do sekty KrK i własne dzieci oddają mu do dyspozycji. > Twoja wiedza o "katolikach" mnie zadziwia, myślisz że chociażby J.P.2 uważał nas za równych zwierzętom?Moja wiedza o katolikach nie jest ani mniejsza, ani większa niż każdego Polaka. JPII, a piszę o nim nie po raz pierwszy, był wielkim człowiekiem. Wielki był właśnie dlatego, że nikogo za zwierzę (lub człowieka gorszego od niego) nie uważał. JPII świadczył jednak o sobie samym, a nie o swoich "owieczkach" lub KrK. Jego "owieczki" do pięt mu nie dorastają, a jednak zabierają się za sprawdzanie, czy nie był przypadkiem gorszy od innych ("świętych").
|
|
| | | |  | | behemoth (157 punktów) | >Zgodnie z Twoją, to albo ewolucji w ogóle nie ma, albo ludzie nie mają na nią żadnego wpływu, albo w ogóle nie wiesz, co to ewolucja. A może nie wiesz co jest czyje i kto czego jest autorem? Uzasadnij, bo nie rozumiem o co chodzi. >A moim zdaniem, dokładnie odwrotnie. Biologiczne podejście do dorosłości, to kwestia umowy między dorastającymi dziećmi. Dorośli (nieco mądrzejsi) mają inne kryterium, a jest nim samodzielność. Głównie myślenia, czyli odpowiedzialności za siebie i innych. Tak więc większość ludzi nigdy nie jest dorosła. >Nie mylę żadnego pojedynczego człowieka ani z żadną sektą, ani inną grupą, więc nie bardzo wiem, o jakiego rodzaju pomyłkę pytasz. Pisząc o katolikach, mam na myśli tych ludzi, którzy dobrowolnie wstąpili do sekty KrK i własne dzieci oddają mu do dyspozycji. Jasne. >>Twoja wiedza o "katolikach" mnie zadziwia, myślisz że chociażby J.P.2 uważał nas za równych zwierzętom? >Moja wiedza o katolikach nie jest ani mniejsza, ani większa niż każdego Polaka. JPII, a piszę o nim nie po raz pierwszy, był wielkim człowiekiem. Wielki był właśnie dlatego, że nikogo za zwierzę (lub człowieka gorszego od niego) nie uważał. JPII świadczył jednak o sobie samym, a nie o swoich "owieczkach" lub KrK. Jego "owieczki" do pięt mu nie dorastają, a jednak zabierają się za sprawdzanie, czy nie był przypadkiem gorszy od innych ("świętych"). Ty też mu do pięt nie dorastasz jak większość ludzi na Ziemi a jakoś Go oceniasz.
|
|
| | | | |  | | rozumek | >>Zgodnie z Twoją, to albo ewolucji w ogóle nie ma, albo ludzie nie mają na nią żadnego wpływu, albo w ogóle nie wiesz, co to ewolucja. A może nie wiesz co jest czyje i kto czego jest autorem? >Uzasadnij, bo nie rozumiem o co chodzi. Ewolucja to przemiana (w czasie) materii i wszelkich jej funkcji. Umysł ludzki, to też funkcja materii (naszych mózgów). Człowiek ma wpływ zarówno na przemianę materii (tworzy wtedy sztukę) jak jej funkcji (rozwija wtedy rozmaite dziedziny nauki, rozwijając przy tym umysł zarówno własny jak swoich uczniów). Każda ewolucja ma swojego autora i fatalnie jest, gdy ktoś nie umie odróznić własnego dzieła od cudzego, a siebie od własnych nauczycieli (niedouczony zaczyna uczyć mądrzejszych od siebie, uprawiając sztukę kreowania się na naukowca). >>A moim zdaniem, dokładnie odwrotnie. Biologiczne podejście do dorosłości, to kwestia umowy między dorastającymi dziećmi. Dorośli (nieco mądrzejsi) mają inne kryterium, a jest nim samodzielność. Głównie myślenia, czyli odpowiedzialności za siebie i innych. >Tak więc większość ludzi nigdy nie jest dorosła. Nieprawda. Mnóstwo dzieci dorasta znacznie wcześniej niż osiągnie dojrzałość biologiczną. Nie dorastają (czasem do końca życia) ci, których rodzice nie uczą jak omijać zło tego Świata, a zamiast tego, uczą naśladownictwa, bo ich zdaniem, od naśladownictwa nie ma nic lepszego. >>Moja wiedza o katolikach nie jest ani mniejsza, ani większa niż każdego Polaka. JPII, a piszę o nim nie po raz pierwszy, był wielkim człowiekiem. Wielki był właśnie dlatego, że nikogo za zwierzę (lub człowieka gorszego od niego) nie uważał. JPII świadczył jednak o sobie samym, a nie o swoich "owieczkach" lub KrK. Jego "owieczki" do pięt mu nie dorastają, a jednak zabierają się za sprawdzanie, czy nie był przypadkiem gorszy od innych ("świętych"). >Ty też mu do pięt nie dorastasz jak większość ludzi na Ziemi >a jakoś Go oceniasz. Dokładnie tak go oceniam, jak on oceniał mnie. Nie widzę niestety tej wzajemności u Ciebie (nie powiem, że do pięt Mu nie dorastasz, bo uważam, że jeśli tylko zechcesz, możesz być Mu równy).
|
|
| | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | >Dokładnie tak go oceniam, jak on oceniał mnie. Nie widzę niestety tej wzajemności u Ciebie (nie powiem, że do pięt Mu nie dorastasz, bo uważam, że jeśli tylko zechcesz, możesz być Mu równy). Nie, nigdy nie będę Mu równy, zawsze inny, dwaj tacy sami ludzie? to niemożliwe.. a co do Twojego systemu oceniania - jest on głupi, oceniasz tak kogoś jak on Ciebie..
|
|
| mefta (480 punktów) | Nie muszę się zastanawiać kim jest człowiek bądź czym jest, żeby mieć prawo do decydowania o własnym życiu. Jestem kobietą i chce mieć swoje prawo do aborcji( co nie oznacza , że zaraz to zrobię bądź zrobiłam)i nie godzę się na to by ktokoliwek za mnie decydował. Jedynie ojciec dziecka mógłby ze mną dyskutować na ten temat. Nie będę opisywała jak straszne jes t podejmowanie decyzji czy też jakie mogą być konsekwencje zabiegu bo go nie miałam a co za tym idzie nie chciałabym teoretyzować. Chcę mieć prawo do wykonania tego zabiegu legalnie, chcę decydować o tym co się stanie ze mną gdy w przyszłości stanę przed takim wyborem , chcę mieć takie prawo dla poczucia własnej godności, bezpeiczeństwa i higieny psychicznej, w końcu chcę mieć prawo do decydowania o WŁASNYM życiu. Życzyłabym sobie, żeby przeciwnicy aborcji zajęli się także dziećmi już narodzonymi. Przykład. Napisałam do 3 księży o wsparcie dla kilkunastu dzieci z rodzin patologicznych (prosząc o jedzenie, odzież, obuwie, zabawki) do dnia dzisiejszego a to już około 3 miesięcy nie dostałam nawet odpowiedzi odmownej (sic!). Co do eutanazji. Mam wspaniałą rodzinę , być może w przyszłości niedalekiej zostanę matką. Ale to nie zmienia faktu, że chciałabym również decydować za siebie, kiedy np. ciężko zachoruję. Żądam, by przyznano mi prawo do decyzji o tym czy chcę ,czy nie chcę żyć. I nie życzę sobie, żeby ktoś decydował za mnie i kładł do głowy moim najbliższym, że to czego będę chciała także jest grzechem spadającym na moich bliskich. Niestety póki co nie moje zdanie się liczy a kościoła i nędznych polityków, którzy odebrali mi moje prawa.
|
|
 | | Gosia (9452 punktów) |
>Niestety póki co nie moje zdanie się liczy a kościoła i nędznych polityków, którzy odebrali mi moje prawa.
Zmień polityków.Niedługo będzie okazja.
Pozdrawiam.
|
|
|  | | mefta* | Oczywiście, że pójdę i oddam głos. również pozdrawiam
|
|
| ancymon | >A kim bądź czym jest człowiek? >Od kiedy mówi się że jest człowiek? >Zastanówcie się dobrze bo to nie jest łatwa odpowiedź? >Jeśli dojdziemy do tego kim bądź czym jest człowiek >będziemy wiedzieli jak rozwiązać problem aborcji oraz >eutanazji.
Powołanie mnie do życie stanowi już pogwałcenie mojego prawa do samostanowienia o sobie... więc uważam, iż mam prawo do zakończenia własnego żywota.
A co do aborcji... tutaj sprawa jest o wiele bardziej złożona. Uważam, iż Kobieta ( bo w gruncie rzeczy kwestia tyczy głównie Kobiety... mężczyzna może mieć prawo głosu, ale Kobieta nie musi go słuchać ) powinna mieć prawo wybory: urodzić czy nie. Rozróżniam jeszcze przerwanie ciąży od aborcji... zapewne w tym miejscu zostanę zaatakowany: do którego tygodnia mowa o przerwaniu a od kiedy już aborcja.
Wg mnie mnożąca się wielokrotnie zygota to jeszcze nie człowiek... i użycie środków farmakologicznych do przerwania ciąży uważam za dopuszczalne...
|
|
 | | D.Sprenglewski (426 punktów) | >Powołanie mnie do życie stanowi już pogwałcenie mojego prawa do samostanowienia o sobie... więc uważam, iż mam prawo do zakończenia własnego żywota.
Mamo dlaczego mnie urodziłaś? Przecież ja nie chciałem istnieć? Tak można to rozumieć, dlatego pogwałceniem prawo do samostanowienia bym tego nie nazwał. W końcu nim zostałeś "powołany do życia" Ciebie nie było. Co innego jeśli chodzi o urodzenie. Ale nad tym można by debatować godzinami, więc przestanę "filozofować" i przejdę do rzeczy. Zgadzam się z Tobą. Każdy ma prawo do zakończenia własnego życia kiedy tylko zechce. W końcu to jego życie.
>A co do aborcji... tutaj sprawa jest o wiele bardziej złożona. Uważam, iż Kobieta ( bo w gruncie rzeczy kwestia tyczy głównie Kobiety... mężczyzna może mieć prawo głosu, ale Kobieta nie musi go słuchać ) powinna mieć prawo wybory: urodzić czy nie.
Zależy od sytuacji. W przypadku gwałtu, ojciec dziecka chyba nie powinien mieć prawa głosu. Jeśl chodzi o normalną sytuację, to jak najbardziej jestem za przyznaniem ojcu prawa do wypowiadania się, nie jednak prawa do decydowania. Może poinformować matkę co o tym sądzi, ale wszystko zależeć winno od kobiety.
>Rozróżniam jeszcze przerwanie ciąży od aborcji... zapewne w tym miejscu zostanę zaatakowany: do którego tygodnia mowa o przerwaniu a od kiedy już aborcja. >Wg mnie mnożąca się wielokrotnie zygota to jeszcze nie człowiek... i użycie środków farmakologicznych do przerwania ciąży uważam za dopuszczalne...
Dlaczego zaatakowany? Może poproszony o rozwinięcie tematu, ale nie zaatakowany.
Jak dla mnie, rozwój fizyczny człowieka nia decyduje o fakcie, że "to już jest człowiek". Co innego rozwój psychiczny. Rozwinięty mózg, który (bardziej podświadomie, ale jednak) inforuje dziecko (w łonie matki) co jest dla niego dobre, a co nie, a ono następnie sygnalizuje (choćby tzw. "kopaniem") o swoich potrzebach. To oczywiście jest tylko moje zdanie. Inni mogą mieć (i zapewne mają) inne.
|
|
|  | | ancymon (22 punktów) |
> Dlaczego zaatakowany? Może poproszony o rozwinięcie tematu, ale nie zaatakowany.Pisząc zaatakowany miałem na myśli posty pisane przez "obrońców życia poczętego", którzy uważają chwilę zapłodnienia jako moment "powstania" nowego człowieka a ja rozróżniając przerwanie ciąży od aborcji de facto dokonałem podziału na zarodek i człowieka co stoi w sprzeczności z poglądami wspomnianej przeze mnie grupy jaki i zapewne 90% społeczeństwa ( przecież taki odestek katolików mamy w kraju  )
|
|
| włodarczyk (87 punktów) | Dobry temat.Czym jest człowiek.Gdyby Hittler o tym wiedział nie byłoby wojny.Bo wystarczy jedno wiedzieć było by wtedy wojnie zapobiec. CZŁOWIEK TO WIĘCEJ NIŻ ROBAK.
Co do aborcji trzeba by wiedzieć od którego momentu naprawdę jesteśmy ludżmi , a nie tylko płodem. Ale wówzas też trzeba pamiętać o tym że HUMAN TO NAJWIĘKSZA WARTOŚĆ NA NASZEJ PLANECIE.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|