 |
Demokracja według Donalda Tuska Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-03-2007 20:23 | Ocykan (3528 punktów) | Demokracja według Donalda Tuska | Scena z jakiegoś komediowego westernu:
Szeryf, który przed chwilą zastrzelił pyskatego zastępcę, mówi do swoich wystraszonych pomocników: Moja polityka polega na tym, żeby strzelać do każdego, kto się ze mną nie zgadza. To może być dobra lub zła polityka, ale wam wolno się z nią nie zgadzać. Na tym polega demokracja!
Ta scena przypomniała mi się, kiedy się dowiedziałem o reakcji Donalda Tuska na plany zorganizowania konferencji gliwickiej i o groźbach pod adresem jej ewentualnych uczestników. Z Tuska taki demokrata jak z tego szeryfa. Chociaż on był przynajmniej szczery.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| nieobecny | Najważniejsze, że szefowie partii rządzących są wzorowymi demokratami.
|
|
| LEGION (3161 punktów) | Znam takiego jednego(ze słyszenia). Wolną wolę wymyślił. Powiedział mniej więcej tak: Jestem najlepsiejszy, najfajniejszy i najmądrzejszy. Bardzo Ciebie lubię i dałem Ci wolną wolę. Możesz robić co chcesz, ale jeżeli będziesz chciał czegoś innego niż ja, to jest grzech, i wtedy Cię zabiję(niektórzy interpretują: będziesz cierpiał przez całą wieczność). Jaki szeryf taka demokracja.  NIE KLIKAĆ
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | To ciekawe, żeśmy wreszcie wpadli na to. A tyle jest świetnych przykładów! Choćby to auto Forda, które mogło być w dowolnym kolorze, pod warunkiem, że był to kolor czarny.
|
|
 | 1 na 1 | Ocykan (3528 punktów) | >Możesz robić co chcesz, ale jeżeli będziesz chciał czegoś innego niż ja, to jest grzech, A chciałbyś absolutnej wolności? Żeby każdy mógł robić, co mu się żywnie podoba? Sądzę, że większość z nas bałaby się wtedy wychodzić z domu. Oczywiście ten dom to tylko figura retoryczna - nie byłoby żadnych domów. No bo skąd, bez społeczeństwa? Ludzkość stanowiłyby jednostki lub małe grupki polujące na siebie nawzajem. Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolniść drugiego człowieka. (JP II)
>wtedy Cię zabiję(niektórzy interpretują: będziesz cierpiał przez całą wieczność). A nie słyszałeś o żalu za grzechy, pokucie i wybaczeniu?
|
|
|  | | LEGION (3161 punktów) | > >Możesz robić co chcesz, ale jeżeli będziesz chciał czegoś innego niż ja, to jest grzech,> A chciałbyś absolutnej wolności? Żeby każdy mógł robić, co mu się żywnie podoba? Sądzę, że większość z nas bałaby się wtedy wychodzić z domu. Oczywiście ten dom to tylko figura retoryczna - nie byłoby żadnych domów. No bo skąd, bez społeczeństwa? Ludzkość stanowiłyby jednostki lub małe grupki polujące na siebie nawzajem.Ja mówię o bezwzględnym psychopacie, który chce narzucać swoją wolę wszystkim wokół, a Ty odpowiadasz wizją najbardziej prymitywnej wersji anarchizmu. Czytaj dokładnie! Ja wyśmiewam, kpię z jednego(i to hipotetycznego) oszołoma, nie mam nic przeciw społeczeństwu. > Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolniść drugiego człowieka. (JP II)Jakie słodkie. > >wtedy Cię zabiję(niektórzy interpretują: będziesz cierpiał przez całą wieczność).> A nie słyszałeś o żalu za grzechy, pokucie i wybaczeniu?A niby czego miałbym żałować?  NIE KLIKAĆ
|
|
| |  | | Ocykan (3528 punktów) | >>A nie słyszałeś o żalu za grzechy, pokucie i wybaczeniu? >A niby czego miałbym żałować? Tego, że zgrzeszyłeś. Jeżeli nawet nie tego, że grzesząc obraziłeś tego "bezwzględnego psychopatę", to tego, że skrzywdziłeś innego człowieka lub siebie. Jeżeli nawet odrzucisz Boga, to i tak nie możesz zaprzeczyć, że znaczna większość z tego, co chrześcijanie nazywają grzechem, przynosi szkodę innym lub tobie samemu. Żeby się nie wdawać w drobiazgi rozważmy tzw. grzechy główne: pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, obżarstwo i opilstwo, gniew, lenistwo. Nie są to raczej cnoty, nawet z punktu widzenia ateisty. Oczywiście rozsądnego ateisty. Dałem Ci się wciągnąć w dyskusję na tematy religijne, ale nie sądzę by między religią a postawą Tuska istniał jakikolwiek związek. To nie religia wywołuje jego frustrację. A więc, ad rem!
|
|
| | |  | | LEGION (3161 punktów) | Dałeś się wciągnąć?  Ja tam o religii nic nie mówiłem... Nieczystość... Też słodkie. Cy istnieje związek między religią a postawą Tuska? Nie wiem, ale ślub kościelny przed samiutkimi wyborami prezydenckimi mógłby być jakąś poszlaką...  NIE KLIKAĆ
|
|
| | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | >Dałeś się wciągnąć? Tak, polemiczny temperament zbyt często sprowadza mnie na pobocze dyskusji.
>Ja tam o religii nic nie mówiłem... Bezpośrednio - nie (nie użyłeś tego słowa).
>Nieczystość... >Też słodkie. Bywa jednak niebezpieczne, zarówno dla zdrowia jak i dla życia osobistego (rozpad małżeństwa).
>Cy istnieje związek między religią a postawą Tuska? Nie wiem, ale ślub kościelny przed samiutkimi wyborami prezydenckimi mógłby być jakąś poszlaką... Fakt, traktuje religię instrumentalnie. Ale to nic nowego, przecież nawet diabeł cytuje Pismo Święte lub przebiera się w ornat i ogonem na mszę dzwoni. Natomiast to raczej nie religia podsyca jego lekko paranoiczny strach przed utratą kontroli nad PO.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka (JP II)
nonsens: w ten sposób wyznacza się tylko linię frontu, linię walki mojej i twojej wolności. w ten sam sposób możesz zdefiniować terytorium hieny: jej wolność kończy sie tam, gdzie jej siostra obsikała graniczne drzewo. problemem nie jest bowiem wolność, ale właśnie ta granica, która zawsze jest zarzewiem konfliktu, ów styk wolności. okrutne jest to, że dopiero naruszenie cudzej wolności uświadamia mi moją wolność. i odwrotnie. tak więc dopiero kiedy weźmiemy sie za łby odkrywamy siebie i swoja wolność. podobnie o tym, czym jest mur przekonasz sie dopiero wtedy, gdy uderzysz w niego głową. cóż, dialektyka nie była mocną stroną jpii.
|
|
| Mesetchina (119 punktów) | Można dojść tylko do jednego smutnego wniosku - to, o co walczą partie polityczne w Polsce to przede wszystkim monopol na słuszność swojego stanowiska. I musi być to słuszność absolutna i jedynie prawdziwa. W cywilizowanym państwie politykom wystarczy mandat społeczny. U nas poparcie wyborców to zdecydowanie za mało, żeby wziąć się do roboty. Trzeba zostać pomazańcem, wysłannikiem ludu walczącym za milijony.
|
|
| outsider (2469 punktów) | Zabawne, Ocykanie, jak trudno mi wybrazić sobie naszą scenę polityczną w konwencji westernowej: wszystko, tylko nie to. Zwłaszcza, że ów tak brutalnie przez Tuska wzięty krótko przy pysku Jan Maria Rokita to polityk domokrążny, gdy o wybór aktualnej partii chodzi. I tu mamy spór bardziej elementarny - niemożliwy chyba do zaprezentowania w konwencji westernu:
Mamy dwie partie wiodące - jedna z nich z charyzmatycznym wodzem jest wokół wodza dość skupiona, zatem uzupełnienie sił z prawa i lewa (każda z tych partii ma ambicje jedynowładcze) muszą stanowić tzw. koalicjanci. Druga partia koalicjantów nie potrzebuje nie tylko dlatego że nie rządzi - ale i dlatego, że przy o wiele słabszym przywództwie Tuska sama stanowi stosowne spektrum. W tej sytuacji kłopoty obu (mało spójnych programowo) bytów politycznych - rządzącego i opozycyjnego - są w gruncie rzeczy podobne. Choć w PO "dyscyplinowanie" ma rzecz jasna przebieg o wiele mniej spektakularny.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
 | | Ocykan (3528 punktów) | >Jan Maria Rokita to polityk domokrążny, Z pewną taką nieśmiałością chciałbym tylko zauważyć, że Tusk też jest domokrążny.
|
|
|  | | outsider (2469 punktów) | O tak - argument o biciu Murzynów jest słuszny w każdym kontekście.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
| |  | | Ocykan (3528 punktów) | >O tak - argument o biciu Murzynów jest słuszny w każdym kontekście. Bardziej słuszne byłoby postawienie zarzutu bicia Murzynów tylko jednemu z bijących?
|
|
| | |  | | outsider (2469 punktów) | Może. Ale ja uznaję raczej zasadę niewypominania nikomu czegokolwiek bez potrzeby: jakąż to partię Donald Tusk od wewnątrz rozbija?
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
| | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | >Może. Ale ja uznaję raczej zasadę niewypominania nikomu czegokolwiek bez potrzeby: jakąż to partię Donald Tusk od wewnątrz rozbija? Nie rozbija jej również (moim zdaniem) Rokita. Nie nalezy mylić samodzielności w myśleniu i działaniu z "rozbijactwem". Minęły czasy, gdy ideany członek partii miał być mierny, bierny, ale wierny.
|
|
| | | | |  | | LEGION (3161 punktów) | > Minęły czasy, gdy ideany członek partii miał być mierny, bierny, ale wierny.To zależy o której partii mówimy.  NIE KLIKAĆ
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >>Jan Maria Rokita to polityk domokrążny, >Z pewną taką nieśmiałością chciałbym tylko zauważyć, że Tusk też jest domokrążny.
wiecie panowie, dlaczego głowa jest okrągła? żeby myśli zmieniały kierunek. a skoro myśl go zmienia, to i dupa może. wytykanie zmiany partii to nieporozumienie. dla mnie ktoś, kto jest członkiem jakiejś partii dłużej niż dzień, to członek czteroliterowy....
|
|
S.Otumba (115 punktów) (zablokowany) | >Scena z jakiegoś komediowego westernu: >Szeryf, który przed chwilą zastrzelił pyskatego zastępcę, >mówi do swoich wystraszonych pomocników: >Moja polityka polega na tym, żeby strzelać do każdego, >kto się ze mną nie zgadza. To może być dobra lub zła >polityka, ale wam wolno się z nią nie zgadzać. Na tym >polega demokracja! >Ta scena przypomniała mi się, kiedy się dowiedziałem o >reakcji Donalda Tuska na plany zorganizowania konferencji >gliwickiej i o groźbach pod adresem jej ewentualnych >uczestników. >Z Tuska taki demokrata jak z tego szeryfa. Chociaż on był >przynajmniej szczery. >
Donald Duck juz nie popularni- ale Disney to bylo faszisti-po co na racjnalista.pl o jego risunka?
|
|
 | | Ocykan (3528 punktów) | Panie Otumba, czytam Pańskie posty i trochę mnie one zastanawiają. Pisze Pan tak fatalną polszczyzną, że chyba nikt Pana nie rozumie. Ponieważ trudno przypuszczać, że czyta Pan po polsku znacznie lepiej niż pisze, niewiele powinien Pan rozumieć. Jednakże Pańskie wypowiedzi wydają się być na temat. Sądzę zatem, że jest Pan Polakiem, który "robi sobie jaja".
|
|
|  | S.Otumba (115 punktów) (zablokowany) | > Panie Otumba, czytam Pańskie posty i trochę mnie one zastanawiają. Pisze Pan tak fatalną polszczyzną, że chyba nikt Pana nie rozumie. Ponieważ trudno przypuszczać, że czyta Pan po polsku znacznie lepiej niż pisze, niewiele powinien Pan rozumieć. Jednakże Pańskie wypowiedzi wydają się być na temat. Sądzę zatem, że jest Pan Polakiem, który "robi sobie jaja".ja thitani mnostwa dawno po polski-od "teren polska misji katolickiej" dawno ja duzo bardzie o polsce- od angielskiemu czitac ja posiadam artikula o takik co w bog nie wierzi -w Sokoto nie ma takik-jest tam islamowi tylko,i i krzescijanow tereni malo ja Panu na wislac dowodi-jaki dowodi Pan kce? ja wiedziec ze racjonalist musiec dodknonc(dotknonc?) abi wierzic
|
|
| |  | | Ocykan (3528 punktów) | Szanowny Panie, Nie wiem, czy jestem racjonalistą. Z pewnością nie jestem racjonalistą według kryteriów Racjonalisty i PSR-u. Jak Pan może udowodnić, że nie jest Pan Polakiem, tylko Nigeryjczykiem? O dowód stuprocentowy raczej trudno, jednak może Pan uprawdopodobnić swoją wersję. Jako wykształcony Nigeryjczyk zna Pan z pewnością bardzo dobrze angielski (bądź co bądź jest on w Nigerii językiem urzędowym). Natomiast z Polakami, nawet wykształconymi, bywa różnie. Proszę zatem wypowiedź do mojego wątku napisać po angielsku. Taka wypowiedź, napisana dobrą angielszczyzną, będzie stanowić jakiś pośredni dowód, a poza tym będzie bardziej zrozumiała niż Pańskie wypowiedzi pisane po polsku. Pozdrawiam Ocykan
|
|
| | |  | S.Otumba (115 punktów) (zablokowany) | > Szanowny Panie,> Nie wiem, czy jestem racjonalistą. Z pewnością nie jestem racjonalistą według kryteriów Racjonalisty i PSR-u.> Jak Pan może udowodnić, że nie jest Pan Polakiem, tylko Nigeryjczykiem? O dowód stuprocentowy raczej trudno, jednak może Pan uprawdopodobnić swoją wersję. Jako wykształcony Nigeryjczyk zna Pan z pewnością bardzo dobrze angielski (bądź co bądź jest on w Nigerii językiem urzędowym). Natomiast z Polakami, nawet wykształconymi, bywa różnie. Proszę zatem wypowiedź do mojego wątku napisać po angielsku. Taka wypowiedź, napisana dobrą angielszczyzną, będzie stanowić jakiś pośredni dowód, a poza tym będzie bardziej zrozumiała niż Pańskie wypowiedzi pisane po polsku.> Pozdrawiam> Ocykan> ANGIELSKU NIE JEST MOWIONY WAZNI W NIGERIE!!! JA PANU W NIEMIECKU NIE KAZI PISACI! JENZiK WROGOWI!! JA SMUTNI BO ANGIELOWIE ZABIJANI NARODI NIGERIA I BLAIR NIE POWIEDZIEC SORRY ZA NIE-WOLNOSC THARNIEMU THLOWIEKA!!!
|
|
| | | |  | S.Otumba (115 punktów) (zablokowany) | > >Szanowny Panie,> >Nie wiem, czy jestem racjonalistą. Z pewnością nie jestem racjonalistą według kryteriów Racjonalisty i PSR-u.> >Jak Pan może udowodnić, że nie jest Pan Polakiem, tylko Nigeryjczykiem? O dowód stuprocentowy raczej trudno, jednak może Pan uprawdopodobnić swoją wersję. Jako wykształcony Nigeryjczyk zna Pan z pewnością bardzo dobrze angielski (bądź co bądź jest on w Nigerii językiem urzędowym). Natomiast z Polakami, nawet wykształconymi, bywa różnie. Proszę zatem wypowiedź do mojego wątku napisać po angielsku. Taka wypowiedź, napisana dobrą angielszczyzną, będzie stanowić jakiś pośredni dowód, a poza tym będzie bardziej zrozumiała niż Pańskie wypowiedzi pisane po polsku.> >Pozdrawiam> >OcykanIn Nair patriotic citizen hate english! I could write in my home language hausa-boko: Wannan, ita ce parnina (i'ts a proof) If you intereseted I could learn you over Internet -you could speak with all terain of north Nayeira ANGIELSKU NIE JEST MOWIONY WAZNI W NIGERIE!!! JA PANU W NIEMIECKU NIE KAZI PISACI! JENZiK WROGOWI!! JA SMUTNI BO ANGIELOWIE ZABIJANI NARODI NIGERIA I BLAIR NIE POWIEDZIEC SORRY ZA NIE-WOLNOSC THARNIEMU THLOWIEKA!!!
|
|
| | | | |  | |
| | | | | |  | S.Otumba (115 punktów) (zablokowany) | > >ANGIELSKU NIE JEST MOWIONY WAZNI W NIGERIE!!!> Język urzędowy angielski> pl.wikipedia.org/wiki/Nigeriaa Panu lubi wazni germansku w Polska? to jest jezik od okupantowi
|
|
| | | | | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | > >>ANGIELSKU NIE JEST MOWIONY WAZNI W NIGERIE!!!> >Język urzędowy angielski> >pl.wikipedia.org/wiki/Nigeria> a Panu lubi wazni germansku w Polska? to jest jezik od okupantowiJęzyk niemiecki nie jest w Polsce językiem urzędowym. Kiedy jednak Polska była pod zaborami, w zaborze rosyjskim językiem urzędowym był rosyjski, w zaborach pruskim i austriackim - niemiecki. I osoby wykształcone znały te języki, niezależnie od swojego (na ogół niechętnego) stosunku do zaborców. Ponieważ w Nigerii językiem urzędowym jest angielski, zrozumiałym jest, że osoby wykształcone powinny go znać. A niezależnie od wszystkiego: Dobrze jest znać język swojego wroga, łatwiej go wtedy pokonać (lub chociaż oszukać).
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|