Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wypowiedzenie wojny kościelnym głośnikom

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
09-05-2008 18:11mylady (23 punktów)Wypowiedzenie wojny kościelnym głośnikom
Ocena 3 na 3
witam! Jestem nowa na tym forum. Jestem katoliczka, jednak ze względu na mojego nowego sąsiada coraz mniej wierzącą. Ale od poczatku... rok temu kupiłam dom do we wsi o 15 km oddalonej od dużego miasta wojewódzkiego(piszę szyfrem bo już mam paranoję. Dom stoi w odległości 80 m od koscioła. Do tej pory mieszkałam na dużym osiedlu, pod nosem miałam ogromny kosciół i nigdy nie było żadnych problemów.Po raz pierwszy usłyszałam "to" jeszcze podczas przeprowadzania prac remontowych. Nagle odezwał się świdrujaco -przejmujący dżwięk dochodzacy z 4 głosników przykościelnych. Dosłownie zamarłam. Dzwięk był PORAŻAJĄCY. Trwał 2 minuty i okazało się, że to są "dzwony". To jednak dopiero poczatątek . Oczywiście wszystkie msze są puszczane na tzw.full od 7 rano. Ale absolutnym hitem są puszczane miesiącami kuranty 10 minutowe kolędy lub pieśni maryjne. Napisze tylko, że nie jestem w stanie normalnie funkcjonowac. Moje życie układane jest pod grafik tego całego szaleństwa. Co rano budzi mnie 2 minutowy ryk potem msza ( leżac w łóżku słysze każde słowo nie mówiąc już o anielskim śpiewie organistki) a potem jeżeli maj, paziernik, święta to kuranty zmrażają cała okolicę na cały miesiąc. Byłam u księdza z prośbą. Byłam super miła i układana... Pisałam maila z grzecznymi prośbami... Nie wchodząc w szczegóły otrzymalam maile utrzymane w tonie pogardy. Mówił o mnie po kazaniu. 200 osób napisało protest przed wyłaczeniem ich "jedynej radości". A następnie wykonał istnie makiaweliczny ruch pod tytułem :wola ludu, wola Boga( cytuje jego własne słowa)i przerzucił decyję na radę parafialną .. a oni zdecydowali.. ma być głośniej i więcej niech sobie ta miastowa nie myśli. A jak wybudujemy dzwonnicę to dopiero sobie paniusia zobaczy!!!
Nie oczekuje słowa poparcia i zrozumienia to dla mnie za mało. Za długo i cięzko parcowałam na ten dom aby sobie pozwolić na tego rodzaju zachowanie. Wiem,że mogę napisać do kurii, wiem,że mogę isc do gazet wiem ,że moge ewentualnie zawiadomić starostwo lub policje iż jego działania sa obrazą art 163 ustawy o ochronie środowiska lub o immisji lub, że sa wykroczeniem.Moge przedstawić jego maile kurii oraz pozwać go za naruszenie moich dóbr osobistych...ale.. jeżeli to zrobie on cała moją siłę ataku odbije jak piłkę tenisową na parafian a ja mam ..dwójke małych dzieci. Dlatego proszę tych którzy mają taką samą sytuację albo tych,którzy mogą i potrafią pomóc w tego typu sytacjach zbierzmy się. Zmieńmy prawo niech art 163 ustawy zostanie doprecyzowany. Zakaz kurantów, zakaz mszy głośnikowej ponad tyle i tyle decybeli (tak aby ludzie na zewnątrz mogli usłyszeć) dopracujmy te przepisy nie dajmy się wciągnąc w wojnę religijną z naszymi sąsiadami a proboszcz umywa ręce. Wiem,że setki ludzi wPolsce cierpi z tego powodu, wiem,że dochodzi do dantejskich scen w obronie 'naszego kochanego księdza proboszcza'. Nie chce w to wciągać ludzi, wiem,ze nawet jeżeli wygaram z nim to z tej wojny wyjdę poobijana i nikt na tym nie skorzysta. Potrzebujemy siły i determinacji. Rydzyk wygrywa bo jest bardzo sprawnym liderem swojej partii my jesteśmy za bardzo kanapowo -intelektualni. Tak nie wygramy. Jeżeli ktoś obruszy sie i powie to nie jest temat, to jest dobre dla Faktu itp. odpowiem w moim własnym domu nie doświadczam wolności a najgorsze jest to,że najbardziej boję się ludzi, którzy dla przypodobania sie księdzu (zamordysta, parfian trzyma mocna reka jak Rydzyk) mogą zamienić moje życie w piekło.Pierwszy post jest troche chaotyczny jeżlei ktoś będzie zainteresowany to napisze konkretnie jakie kroki chce podjąć. Jestem zdecydowana. Alleluja I do przodu
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

dstr (1474 punktów)Odp: wypowiedzenie wojny kościelnym głośnikom
Jestem tylko matematykiem i mogę tylko ofiarować pocieszenie.

www.pardon(*)iadz_skazany_za_bicie_w_dzwony

Prawnicy, jesteście tu? Da się załatwić jakiś zakaz sądowy, albo odciąć dobrom kościelnym prąd?

Z całego serca życzę powodzenia.
09-05-2008 20:57 
 Ocena 1 na 1
mylady (23 punktów)
Dzięki za 'moralne wsparcie CZy przeczytałeś wypowiedzi forumowiczów pod tekstem, którego link mi przesłałeś? To jest przerażające. Obydwie strony zajadle się ustawiają w swoich narożnikach i następuje klasyczny pat. I wtedy okazuje się,że cos co jest tylko kwestią wyłączenia głośników na zewnątrz kościoła nagle staje się kwestia wyznania wiary. Przyznaję,ze bardzo porusza mnie ten temat poniewaz w mikroświecie jakim jest moja wieś czuję się tak bezradna jakbym żyła w stalinowskiej Rosji. Mam zakneblowane usta strachem przed czymś przed czym nie mogę się bronić przed fałszywymi twierdzeniami księdza na mój temat. Dlatego dąże do incjatywy ustawodawczej aby sytuacje pomiędzy kosciołem a społeczeństwem uzdrawiać. Aby ludzie tacy jak ja nie zostali przez wszystkich, których znam ostrzegani 'nie zaczynaj , bo i tak nie wygrasz...,po co ci to...? po prostu kup sobie zatyczki do uszu, lub najbardziej dla mnie przerażająca -'nie wiesz jacy są ludzie na wsi, jeszcze ci kto podpali dom?!
Czuję,że jestem pozbawiona swoich praw, a zdrugiej strony ,że w najleszym razie zostane wciagnięta w wojnę z ludzmi,którzy żyja w zupełnie innej radiomaryjnej rzeczywistości. Walka z nimi to walka z wiatrakami.Nie chce walczyć z kosciołem,chce walczyc z jednym według mnie bardzo złym człowiekiem ale nie mogę. Dlatego muszę stworzyc siłę, która będzie miała przynajmniej szahsę zmienić coś nie tylko w moim przypadku ale tez setek innych bezradnych ludzi.
jeszcze raz dzięki za wsparcie
Jerzy, Andrzej Marek (57 punktów)
>witam! Jestem nowa na tym forum. Jestem katoliczka, jednak ze względu na mojego nowego sąsiada
>coraz mniej wierzącą. Ale od poczatku... rok temu kupiłam dom do we wsi o 15 km oddalonej od
>dużego miasta wojewódzkiego(piszę szyfrem bo już mam paranoję. Dom stoi w odległości 80 m od
>koscioła. Do tej pory mieszkałam na dużym osiedlu, pod nosem miałam ogromny kosciół i nigdy nie
>było żadnych problemów.Po raz pierwszy usłyszałam "to" jeszcze podczas przeprowadzania prac
>remontowych. Nagle odezwał się świdrujaco -przejmujący dżwięk dochodzacy z 4 głosników
>przykościelnych. Dosłownie zamarłam. Dzwięk był PORAŻAJĄCY. Trwał 2 minuty i okazało się, że to są
>"dzwony". To jednak dopiero poczatątek . Oczywiście wszystkie msze są puszczane na tzw.full od 7
>rano. Ale absolutnym hitem są puszczane miesiącami kuranty 10 minutowe kolędy lub pieśni maryjne.
>Napisze tylko, że nie jestem w stanie normalnie funkcjonowac. Moje życie układane jest pod grafik
>tego całego szaleństwa. Co rano budzi mnie 2 minutowy ryk potem msza ( leżac w łóżku słysze każde
>słowo nie mówiąc już o anielskim śpiewie organistki) a potem jeżeli maj, paziernik, święta to
>kuranty zmrażają cała okolicę na cały miesiąc. Byłam u księdza z prośbą. Byłam super miła i
>układana... Pisałam maila z grzecznymi prośbami... Nie wchodząc w szczegóły otrzymalam maile
>utrzymane w tonie pogardy. Mówił o mnie po kazaniu. 200 osób napisało protest przed wyłaczeniem ich
>"jedynej radości". A następnie wykonał istnie makiaweliczny ruch pod tytułem :wola ludu, wola Boga(
>cytuje jego własne słowa)i przerzucił decyję na radę parafialną .. a oni zdecydowali.. ma być
>głośniej i więcej niech sobie ta miastowa nie myśli. A jak wybudujemy dzwonnicę to dopiero sobie
>paniusia zobaczy!!!
>Nie oczekuje słowa poparcia i zrozumienia to dla mnie za mało. Za długo i cięzko parcowałam na ten
>dom aby sobie pozwolić na tego rodzaju zachowanie. Wiem,że mogę napisać do kurii, wiem,że mogę isc
>do gazet wiem ,że moge ewentualnie zawiadomić starostwo lub policje iż jego działania sa obrazą art
>163 ustawy o ochronie środowiska lub o immisji lub, że sa wykroczeniem.Moge przedstawić jego maile
>kurii oraz pozwać go za naruszenie moich dóbr osobistych...ale.. jeżeli to zrobie on cała moją siłę
>ataku odbije jak piłkę tenisową na parafian a ja mam ..dwójke małych dzieci. Dlatego proszę tych
>którzy mają taką samą sytuację albo tych,którzy mogą i potrafią pomóc w tego typu sytacjach
>zbierzmy się. Zmieńmy prawo niech art 163 ustawy zostanie doprecyzowany. Zakaz kurantów, zakaz mszy
>głośnikowej ponad tyle i tyle decybeli (tak aby ludzie na zewnątrz mogli usłyszeć) dopracujmy te
>przepisy nie dajmy się wciągnąc w wojnę religijną z naszymi sąsiadami a proboszcz umywa ręce.
>Wiem,że setki ludzi wPolsce cierpi z tego powodu, wiem,że dochodzi do dantejskich scen w obronie
>'naszego kochanego księdza proboszcza'. Nie chce w to wciągać ludzi, wiem,ze nawet jeżeli wygaram z
>nim to z tej wojny wyjdę poobijana i nikt na tym nie skorzysta. Potrzebujemy siły i determinacji.
>Rydzyk wygrywa bo jest bardzo sprawnym liderem swojej partii my jesteśmy za bardzo kanapowo
>-intelektualni. Tak nie wygramy. Jeżeli ktoś obruszy sie i powie to nie jest temat, to jest dobre
>dla Faktu itp. odpowiem w moim własnym domu nie doświadczam wolności a najgorsze jest to,że
>najbardziej boję się ludzi, którzy dla przypodobania sie księdzu (zamordysta, parfian trzyma mocna
>reka jak Rydzyk) mogą zamienić moje życie w piekło.Pierwszy post jest troche chaotyczny jeżlei ktoś
>będzie zainteresowany to napisze konkretnie jakie kroki chce podjąć. Jestem zdecydowana. Alleluja I
>do przodu
Droga duszko jeśli jesteś w takiej sytuacji i zamierzasz ją wyeliminować ze swojej świadomości i faktycznie przeszkadzają ci szatańskie rozgłosy, to proponuję na razie przesłać mi zdjęcie wraz z kościołem emailem, a resztę pozostaw Bogu. Ja wiem, że oni są opętani przez szatana, a raczej zaślepieni i w takim przypadku tylko kwestia duchowa wchodzi w grę. Nie ludzie są temu winni, tylko ten mężobójca, szatan przeklęty, który z Bogiem walczy od Adama i Ewy. Na początek mogę ci zasugerować kilka słów, które powinny ci pomóc, a jeśli nie to tak jak napisałem, że w grę wchodzi kwestia duchowa, czyli szatańska moc, z którą człowiek sobie nie może poradzić. Możesz przed każdym ich hejnałem mówić: Idź precz szatanie z mojego podwórka i nie zbliżaj się do mego domu nigdy.MARAN ATA. I przed każdym, albo nawet w trakcie ich trąbienia możesz to wypowiadać, a resztę pozostaw Bogu, który cię miłuje ,a na pewno poskutkuje. Tylko na razie nikomu nie mów o tym, bo to jest kwestia duchowa, nie ludzka. Jeśli tobie nie uda się wygonić szatana, a powinno to zapraszam na mój blog www.uzdrawiacz.wizytowka.pl i blogownia.pl
Alleluja! Możesz również poczytać jak toczyć wojnę z wszechzawierającym Chrystusem, który jest twoja ziemią...
LEGION. (3161 punktów)
uzdrawiacz.wizytówka ostatnia linijka:
Przyszykuj się więc na spotkanie jego jak mówi prorok niech ci Bóg w tym pomorze. Amen...

No niezła wizytówka...

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
09-05-2008 21:42 
 Ocena-2 na 2
Jerzy, Andrzej Marek (57 punktów)
> uzdrawiacz.wizytówka ostatnia linijka:
Przyszykuj się więc na spotkanie jego jak mówi prorok niech ci Bóg w tym pomorze. Amen...
>

>No niezła wizytówka...
>
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji

>
To jest dopiero preludium, a o kwestii końca świata i z tym związanymi skutkami dowiesz się niebawem jak się rozkręcę. Moim bodźcem jest komuś pomóc, a wtedy mam potężną satysfakcję, a energia we mnie wtedy kipi... wizytówka to mały pryszcz, zobacz na uzdrawiacz.blogownia.pl a poza tym jestem na kilku innych portalach... wiara czyni cuda...a miłość, wiara i nadzieja to potęga...
09-05-2008 20:10 
 Ocena 2 na 2
sagittarius (1132 punktów)
(zablokowany)
>proponuję przesłać mi zdjęcie wraz z kościołem emailem,
To niewykonalne.
10-05-2008 17:49 
 Ocena 2 na 2
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
www.uzdrawiacz.wizytowka.pl/
Przepraszam za kolokwializm ale "o k***a!" co to jest?
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Jerzy, Andrzej Marek (57 punktów)

>
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.

Nie interesuje mnie opinia ludzka, ani intencje, tylko duchowa, czyli Boska, a kto w to wierzy już jest ze mną. Czyż nie wiecie, że są również owoce duchowe, a które są najistotniejsze pod słońcem...
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>>
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.

>Nie interesuje mnie opinia ludzka, ani intencje, tylko duchowa, czyli Boska, a kto w to wierzy już jest ze mną.
No, bardzo mnie to cieszy. Ale nadal nic nie rozumiem . Ale tak między nami. Nie mam zamiaru!!!
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Jerzy, Andrzej Marek (57 punktów)
>>>
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.

>>Nie interesuje mnie opinia ludzka, ani intencje, tylko duchowa, czyli Boska, a kto w to wierzy już jest ze mną.
> No, bardzo mnie to cieszy. Ale nadal nic nie rozumiem . Ale tak między nami. Nie mam zamiaru!!!
Ja wiem, że to wiesz, ale zatrzymaj to w skrytości, a Bóg ci da jawnie!!!
keymak (3379 punktów)Odp: Wypowiedzenie wojny kościelnym głośnikom
Niestety nie potrafię Tobie pomóc, ale widzę tylko jedno rozwiązanie. Pewnie wyda się głupie i trzeba mięć mocne nerwy, aby coś takiego wykonać, ale co tam.
Mieszkam w bloku i kiedyś sąsiad raczył mnie głośną muzyką. Niestety postąpił nieroztropnie. Również lubię słuchać muzyki, ale takiej jaką ja lubię i mam całkiem dobry zestaw grający. Gdy już znudziłem się kilkugodzinnym słuchaniem muzyki którą lubi sąsiad uraczyłem go swoją muzyką w nieco nachalny sposób.
Od tej pory nie usłyszałem już "muzyki" którą lubi sąsiad.

Teraz do rzeczy.
Posiadasz własny dom, a z tego co wiem na terenie swojego domu możesz słuchać tego czego chcesz. Wystarczyłoby pożyczyć na kilka tygodni odpowiednie nagłośnienie i ksiądz pozna na ten przykład utwory całkiem dobrej grupy Vader.

Wiem, wiem .. , ale wątpię aby dałoby się zrobić coś innego.
Co prawda nie lubię wojować, ale niekiedy takie metody są najskuteczniejsze.
Co więcej wtedy z pewnością jakieś media sprawą się zainteresują.

Teraz taka ciekawostka:
Jest jeszcze inne pewnie bardzo drogie rozwiązanie, ale wydaje mi się że wykonalne.
Czytałem już jakiś czas temu o jakimś wynalazku, który bardzo dobrze się sprawdza wszędzie tam gdzie trzeba wyciszyć jakieś pomieszczenia. Nie wiem dokładnie jak ten wynalazek działa, ale zasada jest prosta. Kupuje się odpowiedni zestaw nagłaśniający oraz komputer z oprogramowaniem, który generuje dźwięk "znoszący" dobiegające dźwięki z określonego odbiornika. Podobno działa to rewelacyjnie i testowano ten sprzęt, aby wyciszyć pomieszczenia sąsiadujące z np. kinem.
Sposób raczej nierealny do zrealizowania, ale zawsze dobrze wiedzieć że można coś takiego zrobić.

Pozdrawiam.
mylady (23 punktów)
To drugie rozwiazanie brzmi super, zaczynam przeczesywać sieć w poszukiwaniu
Chodzi mi jednak o znalezienie rozwiązania dla wszystkich,którzy maja ten problem.Chodzi tylko o kilka zmian w przepisach, które po prostu doprecyzowałyby przywilej Kościoła zamiast pozwalać księżom ustawiać nagłośnienie według swojego widzimisię.
09-05-2008 21:51 
 Ocena-3 na 3
Jerzy, Andrzej Marek (57 punktów)
>To drugie rozwiazanie brzmi super, zaczynam przeczesywać sieć w poszukiwaniu
>Chodzi mi jednak o znalezienie rozwiązania dla wszystkich,którzy maja ten problem.Chodzi tylko o kilka zmian w przepisach, które po prostu doprecyzowałyby przywilej Kościoła zamiast pozwalać księżom ustawiać nagłośnienie według swojego widzimisię.
Zanim Chrystus zrobi porządek z tymi, którzy źle czynią trzeba dokonywać jak najprostszych udogodnień, ale tylko w kwestii duchowej...
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
>Czytałem już jakiś czas temu o jakimś wynalazku, który bardzo dobrze się sprawdza wszędzie tam gdzie trzeba wyciszyć jakieś pomieszczenia. Nie wiem dokładnie jak ten wynalazek działa, ale zasada jest prosta. Kupuje się odpowiedni zestaw nagłaśniający oraz komputer z oprogramowaniem, który generuje dźwięk "znoszący" dobiegające dźwięki z określonego odbiornika.

Zasada jest bardzo prosta - urządzenie generuje falę dźwiękową o odwróconej fazie, która nakłada się na tą pierwszą znosząc ją w ten sposób.
keymak (3379 punktów)
Problem w tym że moc sprzętu do wygłuszenia musi dorównywać mocy tego który chcemy wygłuszyć. Wątpię aby ten pomysł był do zrealizowany dla mieszkańców Krzesin, a może nawet w wypadku nawiedzonego księdza
Choć ja osobiście wolałbym już słuchać codziennie startujące odrzutowce niż ogłoszenia parafialne.

Pozdrawiam.
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
>Problem w tym że moc sprzętu do wygłuszenia musi dorównywać mocy tego który chcemy wygłuszyć. Wątpię aby ten pomysł był do zrealizowany dla mieszkańców Krzesin, a może nawet w wypadku nawiedzonego księdza

Nie o moc się tutaj rozchodzi. Akurat nagłośnienie w kościołach jakoś specjalnie wyszukane nie jest - może być duże wzmocnienie i produkcja hałasu, ale kosztem jakości, często są to jakieś bardzo stare urządzenia połączone marnej jakości przewodami, membrany w głośnikach zapewne poprzerywane a ich amortyzatory wykruszone.

Problem w tym, że sprzęt generujący odwróconą falę musi dysponować znacznie lepszymi parametrami jeśli chodzi o jakość i dynamikę "grania".

>Choć ja osobiście wolałbym już słuchać codziennie startujące odrzutowce niż ogłoszenia parafialne.

Heh... Ja sobie uświadomiłem jakim bełkotem są właściwie bardzo często wypowiedzi jednego czy drugiego proboszcza.
mylady (23 punktów)
Niestety zarówno głosniki jak i wzmacniacz sa nowe i na tzw. pełnym chodzie.... . Nie mamy jeszcze normalnych dzwonów ale już mi ksiądz zapowiedział, że jak na nie zbierze to dopiero zobaczę 'które pół dnia dłuższe'......
diogenes (42753 punktów)
Prawo należy zmieniać w ciszy i spokoju.

10-05-2008 01:14 
 Ocena 4 na 4
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Prawo należy zmieniać w ciszy i spokoju.
Cichaczem.
.
10-05-2008 02:54 
 Ocena 3 na 3
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>Cichaczem.
>.
Tylko.
Adam Barycki
10-05-2008 09:00 
 Ocena 1 na 1
mylady (23 punktów)
Diogenesie, przemów w moim imieniu panu Baryckiemu do rozumu. Jakby miał taką sytuacje jak ja toby nie miał czasu pławic się w swoim racjonalizmie tylko by go szlag trafiał.Swoja drogą jednym zdaniem trafiłeś w sedno. Z dala od tych głośników i nawoływań trzeba coś zmienić...tylko kto to zrobi? Jak na razie moi kochani racjonaliści to wy za bardzo nie macie get up and go.Więc zamiast spędzać czas na odbijaniu sobie postów naszpikowanych intelektualnym trajkoterią, może moglibście mi naprawde pomóc. Wiara w mężczyzn....chyba nie jest racjonalna..A może sie mylę?
10-05-2008 17:47 
 Ocena 3 na 3
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Prawo należy zmieniać w ciszy i spokoju.
>Cichaczem.
>Tylko.
>
Trzy niezależne osoby udzielają Pani jasnej porady dla każdego, kto ma umysł niezdemolowany kurantami. Proszę nie liczyć na to, że ktoś powie to jaśniej, za to grozi kara pozbawienia wolności do lat dwunastu, a gdyby była IV RP, to i dożywocie. Dodam tylko tyle, ponieważ sprawa dotyczy dobrodzieja, jeden duży worek, to stanowczo za mało. O wiele taniej wyjdą rasputiny z tektury.
>
>tylko kto to zrobi?
>
Jeżeli Pani taka uparta, to ja to zrobię, tylko jeden worek dla mnie.
>
>Wiara w mężczyzn....chyba nie jest racjonalna
>
Dla Pani spokoju, a swojego bezpieczeństwa, z workami wyślę żonę.
Adam Barycki
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>mogą zamienić moje życie w piekło
>
Mocno musiały Pani zamieszać w głowie te kuranty, skoro Pani nie wie, że już jest w piekle. Ale jest rada, Pan trzech imion jest jedynym rozwiązaniem, a dobrodziej będzie się Pani pierwszy kłaniał i to za dwa tygodnie.
1. Proszę sfotografować Pana JAM, albo wynająć aktora, a najlepiej zdobyć stare zdjęcie Grigorija Rasputina i wykonać powiększenia o wysokości 3 do 5 metrów na sztywnej tekturze i wyciąć po obrysie. Rozstawić i powiesić na drzewach co najmiej osiem wielkoludów jak najbliżej kościoła, gdzie przechodzi najwięcej parafian.
2. Zamówić lektora i nagrać wszystko co jest na stronie Pana JAM, żeby się wydawało Pani nie wiem jak dziwne, nie wolno nic zmienić w treści. Z megafonów umieszczonych u Pani na dachu, puszczać tę poezję ducha przez całą dobę.
3. We wsi rozpowiedzieć, że JAM jest cudotwórcą i uzdrawia duchem, żeby być uzdrowionym i wygrać w totolotka, trzeba tylko pokazywać portrety palcem. Parafianie kochają swojego dobrodzieja, ale też chcą być zdrowi i bogaci. Kiedy dobrodziej zobaczy, że wszyscy wyciągają ręce ku cudotwórcy, zlęknie się. A treść rycząca z dachu, wdzierająca się do dusz owieczek dopełni zgryzoty dobrodzieja. Na wiosce czasem się zdarza, że ktoś wyzdrowieje, nie będzie można zaprzeczyć, że to cud JAM-a go uzdrowił, a jeżeli mogłaby Pani od kogoś kupić kupon totolotka z wygraną piątką (to jest raptem parę tysięcy) i pochwalić się nim w wiosce, po postawieniu wizerunków oczywiście, to i mogłoby dojść do masowych zgromadzeń przy portretach, a wtedy dobrodziej na kolanach będzie Panią przepraszał za kuranty. W przeciągu paru dni znikną dzwony, kuranty i megafony, z powrotem zaczną ćwierkać ptaszki. Wtedy JAM-y będzie można spalić.
Prawa proszę nie zmieniać, bo wtedy nikt nie będzie musiał podpalać Pani domu, komornik go Pani zabierze, zgodnie z prawem środkowoeuropejskim.
Tylko proszę mi nie dziękować, nie lubię tego.
Adam Barycki
wolkar (467 punktów)
(zablokowany)
Niestety pozostaje Pani tylko droga prawna lub sprzedaż domu. W ogłoszeniach może Pani roztoczyć wizję radosnego życia w bezpośredniej bliskości z Panem Bogiem - dla wielu w naszym kraju sąsiedztwo kościoła to przedsionek Nieba. Być może, że uda się nawet podbić cenę. Jeśli chodzi o wniesienie sprawy, to należałoby najpierw nagromadzić jak najwięcej przekonujących dowodów w postaci nagrań, pomiarów natężenia dźwięku, cytatów wypowiedzi diabelskiego proboszcza na Pani temat (oczywiście w postaci nagrań dyktafonowych), itp. Sprawie należałoby nadać najpierw odpowiedni wymiar. Można w tym celu zaprosić któryś z interwencyjnych magazynów telewizyjnych (np. Uwaga). Jeśli potrafią sie zająć księdzem molestującym dziecko, to nie powinni mieć oporów i w Pani przypadku. Powinna Pani również spróbować w kurii - może tam coś się uda załatwić, jeśli nie - będzie miała Pani kolejny argument do wniesienia sprawy sądowej. W przypadku niekorzystnego wyroku można zwrócić się do Strassburga. Rozdmuchanie sprawy jest jakąś gwarancją, że wioskowi nie zdecydują się na fizyczne ataki. Jedno jest pewne - aby nie zwariować, powinna się Pani stamtąd wyprowadzić.
10-05-2008 09:59 
 Ocena 1 na 1
ra-serafin (2786 punktów)
>Niestety pozostaje Pani tylko droga prawna lub sprzedaż domu.

Zawsze można kupić wiatrówkę i trochę postrzelać, np. w nocy do głośników.
Ale dobry jest ten pomysł z własnymi głośnikami tylko zamiast jakieś metaliki puszczać można poszukać sobie w sieci takiego programu co czyta dokumenty i notatniki i tak puścić na wsi na maxa jakiś artykuł z racjonalisty.

Smierć jest ostatnim wrogiem który zostanie pokonany.
Wszystko co robimy to dla WIEKSZEGO DOBRA
10-05-2008 11:24 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Ale dobry jest ten pomysł z własnymi głośnikami [...] puścić na wsi na maxa jakiś artykuł z racjonalisty.

Najlepiej kup ten dom i sam zrealizuj ten plan. Jak się nie boisz tego:
:-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] itd - zależnie od liczby ludności.
.
10-05-2008 11:00 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>sprzedaż domu... uda się nawet podbić cenę... Rozdmuchanie sprawy...
Rozdmuchanie sprawy wywołałoby spadek wartości domu, a nagłośnienie sprawy w mediach nawet pachnie spadkiem cen nieruchomości w okolicy. Tym argumentem można wpływać na dobrodzieja i/lub miejscowych. Lecz bez jednoczesnej komitywy z tymi ostatnimi żaden plan nie wypali. Nec Hercules... - to siła Kościoła.

Wciąż przegrywamy... Na domiar złego destrukcyjna moderacja Wojtka i Małgorzaty lada moment zburzy zręby jedności tutejszych racjonalistów.
.
10-05-2008 12:08 
 Ocena 1 na 1
wolkar (467 punktów)
(zablokowany)
>Rozdmuchanie sprawy wywołałoby spadek wartości domu...
Zauważ, że nie wiązałem jednego sposobu z drugim i dlatego użyłem operatora logicznego "lub" - najpierw próbuję sprzedać, a gdy to się nie uda rozpoczynam wojnę w obronie spokoju egzystencji rodziny.
Masz rację, że należałoby poszukać sojuszników - calkiem możliwe, że są wśród miejscowych tacy, którzy też mają tego dość, ale robią dobrą minę do złej gry - mylady powinna zrobić dyskretne rozpoznanie czy może liczyć na ich wsparcie.
10-05-2008 12:30 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Na domiar złego destrukcyjna moderacja Wojtka i Małgorzaty lada moment zburzy zręby jedności tutejszych racjonalistów.

   Katon dodałby jeszcze: Ceterum censeo Carthaginem esse delendam. Ale Ty nie jesteś Katonem.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
10-05-2008 19:28 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.
>
Czyżby to była sugestia marzeń moderatorów? Dopóki ja tu jestem, Kartagina nie spłonie, choćby wszyscy moderatorzy uparli się ją spalić.
barycki contra plures . barycki nie wie co to nec .
Adam Barycki
10-05-2008 23:18 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   nie jesteś Katonem.
A i Kartagina kajsik.
.
10-05-2008 19:32 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>destrukcyjna moderacja Wojtka i Małgorzaty
>
Pani Małgorzaty muszę bronić, ponieważ ostatnio zaleca się do mnie.
Adam Barycki
10-05-2008 19:54 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>destrukcyjna moderacja Wojtka i Małgorzaty
>>
>Pani Małgorzaty muszę bronić, ponieważ ostatnio zaleca się do mnie.
>Adam Barycki

Adasiu poproś jakiegoś dorosłego kolegę to ci kupi "Nowego Wampa" czy na co tam masz ochotę. Może zaproś na lody koleżankę z klasy - to może być najlepsze rozwiązanie twoich problemów.
10-05-2008 20:53 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>na lody koleżankę z klasy - to może być najlepsze rozwiązanie twoich problemów.
>
Czy to ma być odpowiedź na mój komentarz do Pańskiego tekstu? Zamiast Pańskich dziewuch masochistek, sugeruje Pan nieletnie dziewczynki. Panie Psyk, uprzedzałem, że Pańska suteryna doprowadzi Pana do złego. I co Pan tak ciągle o tych lodach, czyżby jakieś niespełnione pragnienia? Myśli Pan, że spełnienie rozwiąże Pańskie problemy.
Adam Barycki
10-05-2008 22:36 
 Ocena 1 na 1
Małgorzata (3242 punktów)
>Pani Małgorzaty muszę bronić, ponieważ ostatnio zaleca się do mnie.

   Nie zalecam się do chłopców w krótkich spodenkach i białych podkolanówkach...

   Pozdrawiam

Conscia mens recti famae mendacia ridet
11-05-2008 00:02 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>w krótkich spodenkach i białych podkolanówkach...
>
Teraz noszę dżinsy z łatami na kolanach, od komunii zostawiłem sobie marynarkę, ale zawsze mogę założyć taty garnitur.
Adam Barycki
11-05-2008 01:20 
 Ocena 3 na 3
Małgorzata (3242 punktów)
>od komunii zostawiłem sobie marynarkę, ale zawsze mogę założyć taty garnitur.

   I tym właśnie różni się racjonalista od racjonalisty. Ja wolę zakładać na siebie czarny skórzany kombinezon, kiedy na swoim motocyklu omijam wszystkie kościoły z prędkością równą prawie 100 km/h (w terenie zabudowanym), a Pan, Panie Barycki dalej myśli o komunii świętej... Ech... co ta religia robi z człowieka...

   Pozdrawiam

Conscia mens recti famae mendacia ridet
11-05-2008 13:02 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>a Pan, Panie Barycki dalej myśli o komunii świętej... Ech... co ta religia robi z człowieka...
>
Oj myślę, myślę, robi rzeczy straszne. Mam sądowe zakazy, wstępu do kościoła i jazdy na motorze od kiedy wjechałem nim na mszę do katedry. Nie wiem jaka była prędkość, nie zdążyłem spojrzeć na licznik, prawdopodobnie zatrzymał się czas, bo jednocześnie wjeżdżałem i wyjeżdżałem przez witraże po drugiej stronie. Podczas tego kwantowego zjawiska, znikł ołtarz i motor, zostałem tylko ja.
Na razie wolno mi jeszcze, jeździć samochodem, ale to też nie potrwa długo, z powodu występowania w nim podobnego jak w motorze w katedrze, dziwnego zjawiska kwantowego, mój samochód zaczyna się rozpędzać od razu od setki. Kiedyś, ruszając zapomniałem zamknąć okno i natychmiast zerwało ze mnie ubranie, nawet podkolanówki, musiałem na ważne spotkanie udać się w negliżu, dlatego, na wszelki wypadek, zalałem żywicą wszystkie przyciski do otwierania okien. A w terenie zabudowanym, jeżdżę z mocno wciśniętym hamulcem, inaczej wszystkich bym pozabijał, ze zjawiskami współczesnej fizyki, nie ma żartów, jeśli uważa Pani ją (współczesną fizykę) za nieracjonalną, to proszę się samej przekonać jak bardzo jest racjonalna, musi Pani tylko, zamienić swój motor na prawdziwy. W tedy poczuje Pani czym jest prawdziwy racjonalizm.
A na setkę wolę wstępować, jak omijać.
Adam Barycki
11-05-2008 01:48 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Pani Małgorzaty muszę bronić, ponieważ ostatnio zaleca się do mnie.
Jak znam Małgorzatę, "weźmie Cię" na motor.
.
11-05-2008 13:10 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>"weźmie Cię" na motor.
>
Ciekawe, tego nie znam.
Adam Barycki
10-05-2008 23:50 
 Ocena 2 na 2
Małgorzata (3242 punktów)
>Wciąż przegrywamy... Na domiar złego destrukcyjna moderacja Wojtka i Małgorzaty lada moment zburzy zręby jedności tutejszych racjonalistów.

   Zrębom jedności tutejszych prawdziwych racjonalistów moderacja Małgorzaty w żaden sposób zaszkodzić nie może...I z pewnością nie zaszkodzi...Jak na razie twoje wywody to cicer cum caule, Osnowo. Cives leges incipiunt neglegere, ut plane sine ullo domino sint...Zastanów się zatem co i do kogo piszesz. Swoją drogą, twoja obsesja na moim punkcie daje sporo do myślenia. Cibi condimentum est fames. Zastanów się zatem komu wypowiadasz wojnę? Kościelnym głośnikom czy racjonalistom z PSR? Mnie się zdaje, że jednak racjonalistom...

   Mimo wszystko pozdrawiam

Conscia mens recti famae mendacia ridet
11-05-2008 01:41 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Jak na razie twoje wywody to cicer cum caule
Nie ma w tym nic złego, pan Zbysław Śmigielski mi świadkiem!

>Cives leges incipiunt neglegere, ut plane sine ullo domino sint
Nie łamię żadnych praw, gnębię Cię legalnie.

>...daje sporo do myślenia.
Zatem myśl. Myślenie jest modlitwą racjonalisty.
.
11-05-2008 02:28 
 Ocena 2 na 2
Małgorzata (3242 punktów)
>Nie ma w tym nic złego

   Rzeczywiście, na groch i kapustę twoich wywodów tylko dzieci z piaskownicy nabrać się mogą...

>Nie łamię żadnych praw, gnębię Cię legalnie.

   Proszę bardzo, możesz mnie gnębić wciąż i wciąż, antysemitko...

>Zatem myśl. Myślenie jest modlitwą racjonalisty.

   Sporo wiesz o modlitwie (w przeciwieństwie do mnie) - czyżbyś była wychowanką KK? Może OD?

   Pozdrawiam modląc się o twoje zdrowie...


Conscia mens recti famae mendacia ridet
11-05-2008 11:42 
 Ocena 1 na 1
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
Sporo wiesz o modlitwie (w przeciwieństwie do mnie) - czyżbyś była wychowanką KK? Może OD?

Informacje o uczestniku Forum:

Nazwisko: Osnowa
Awatar
Płeć: Mężczyzna
Liczba punktów: 1403

Zagubiony (wychowanek Świadków Jehowy).

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
11-05-2008 13:20 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>modląc się o twoje zdrowie...
>
Jak robią to, omijający setką, ja do modlitwy potrzebuję, co najmniej trzech setek.
Adam Barycki
11-05-2008 01:22 
 Ocena 1 na 1
Wojtek (3465 punktów)
>Wciąż przegrywamy... Na domiar złego destrukcyjna moderacja Wojtka i Małgorzaty lada moment zburzy zręby jedności tutejszych racjonalistów.

Och, cóż za mocne słowa! Nadto wypowiadane w imieniu racjonalistów. Ciekawe, że racjonalistami mienią się ludzie nie potrafiący dostosować się do racjonalnej wymiany zdań. Ślący docinki, gdy argumentów braknie. Z czystej złośliwości. No cóż - nic co ludzkie nie jest mi obce. Ale jakież to żałosne...

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
11-05-2008 22:29 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
Udzielam Praw autorskich Panu Osnowie w celu publikacji moich wypowiedzi.
Adam Barycki
Tak upoważniony publikuję przesłany tekst Pana Adama Baryckiego.
>
>nic co ludzkie nie jest mi obce
>
Pan sobie żarty robi.
>
>gdy argumentów braknie
>
Tego co robi Pan "Wojtek" gdy mu argumentów braknie, nie można publikować na
tym forum, bo dostaje się bana,(ban to takie współczesne, rozżarzone
kleszcze) art. 19, skopiowany z regulaminów świętego oficjum, on za to, tak
jak i ono, może wypisywać o każdym co chce.
>
>Ale jakież to żałosne...
>
Już bardziej nie może.
Wirtualny Adam Barycki, jednak obecny fizycznie, wbrew diabelskim knowaniom.
11-05-2008 22:43 
 Ocena 1 na 1
Wojtek (3465 punktów)
Cóż, żartów sobie nie robię. Jedynym żartownisiem tutaj jest Pan Barycki. Nie będę komentował udzielonego pełnomocnictwa. Ban jest instytucją mającą odciąć dostęp do forum. Jednak nie zajmę się interpretacją regulaminu w tym przypadku - niech zrobi to inny moderator. Mnie ręce już opadły.

Co do Świętego Oficjum - wielu pociąga całkowita anarchia. Jeśli tak - na pewno znajdą fora niemoderowane. Jeśli jednak wejdą na moderowane, muszą się liczyć z konsekwencjami swych wypowiedzi. Tych słów nie kieruję do Pana Baryckiego, tylko do tych, którzy potrafią zrozumieć zasadność istnienia regulaminów i moderacji.

Ma Pan, Panie Barycki, rację. Bardziej żałośnie zachować się chyba nie można.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
10-05-2008 18:37 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>(oczywiście w postaci nagrań dyktafonowych),
>
Dowodem w sprawie może być tylko oryginalne nagranie analogowe i jako jedyne, złożone w prokuraturze, a przecież powszechnie wiadomo, że po gabinetach prokuratorskich hulają rabusie kradnący dowody rzeczowe.
>
>Rozdmuchanie sprawy jest jakąś gwarancją, że wioskowi nie zdecydują się na fizyczne ataki.
>
Chcesz Pan zamienić dom umęczonej kobiety w świątynię Artemidy, dopiero namnożyłoby się Herostratesów. Mało Panu jej obecnej męki.
>
>spróbować w kurii
>
Pożyteczniej byłoby karmić grochem gołębie, zamiast rzucać nim o ścianę.

Pańskie porady prowadzą do co najmniej dwunastoletniej udręki i powrotu do punktu wyjścia.
Nie chcę się chwalić, ale ja przedstawiłem jedyne skuteczne rozwiązanie. Taki już jestem, że jak się za coś wezmę to nie ustanę póki nie dopnę swego i udręczoną Panią przekonam do cudotwórcy. Albo będzie musiała się wyprowadzić, a dom sprzedać księdzu za symboliczną złotówkę, bo dzwonił będzie podwójnie na widok każdego potencjalnego kupca.
Adam Barycki
wolkar (467 punktów)
(zablokowany)
>>(oczywiście w postaci nagrań dyktafonowych),
>>
>Dowodem w sprawie może być tylko oryginalne nagranie analogowe i jako jedyne, złożone w prokuraturze, a przecież powszechnie wiadomo, że po gabinetach prokuratorskich hulają rabusie kradnący dowody rzeczowe.
>>
Cenna informacja - trzeba użyć dyktafonu analogowego (mam taki). Jeśli się kieruje sprawę do sądu, to sąd może zalecić ekspertyzę nagrań, jeśli nie budzą zaufania. Prokuratura angażuje się w przypadku, gdy składa się zawiadomienie o przestępstwie i to wtedy należałoby złożyć u niej dowody w takiej postaci, oczywiście za potwierdzeniem odbioru.
>>Rozdmuchanie sprawy jest jakąś gwarancją, że wioskowi nie zdecydują się na fizyczne ataki.
>>
>Chcesz Pan zamienić dom umęczonej kobiety w świątynię Artemidy, dopiero namnożyłoby się Herostratesów. Mało Panu jej obecnej męki.
>>
Nie chcę w nic zamieniać domu udręczonej kobiety, chcę Jej pomóc pozbyć się udręki uświadamiając, że ma wybór między ucieczką i walką (można też pokochać obecny stan rzeczy). Z całym szacunkiem dla Pańskich Rasputinów muszę stwierdzić, że mój sposób jest bardziej realny (Pan zapewne uważa inaczej). Rasputiny zniknęłyby w 10 minut po ich zawieszeniu - mohery skakałyby po gałęziach jak wiewiórniki, by ich pozdejmować. Poza tym wieś nie wie, co to happening - biedna mylady zostałaby uznana za miastową wariatkę, która wydziwia przy lada okazji. Tutaj trzeba albo podwinąć ogon i czmychać, albo stanąć do otwartej walki szukając najpierw sojuszników i najlepszych metod.

>>spróbować w kurii
>>
>Pożyteczniej byłoby karmić grochem gołębie, zamiast rzucać nim o ścianę.
>Pańskie porady prowadzą do co najmniej dwunastoletniej udręki i powrotu do punktu wyjścia.
>Nie chcę się chwalić, ale ja przedstawiłem jedyne skuteczne rozwiązanie. Taki już jestem, że jak się za coś wezmę to nie ustanę póki nie dopnę swego i udręczoną Panią przekonam do cudotwórcy. Albo będzie musiała się wyprowadzić, a dom sprzedać księdzu za symboliczną złotówkę, bo dzwonił będzie podwójnie na widok każdego potencjalnego kupca.
>Adam Barycki
>
A jednak trzeba - pierwsze co zrobiłby sąd, to zarzucił, że nie zostały wyczerpane dostępne sposoby załatwienia sprawy. Przecież to naturalne, że zwracamy się najpierw do zwierzchnictwa, jakie by ono nie było, a potem zawracamy głowę wyższym instancjom. Nawet za komuny ludzie chodzili na skargę do komitetów partii na sekretarzy i sprawy były często załatwiane pozytywnie. Złożenie skargi w kurii to konieczna formalność, mająca na dodatek niezerowe prawdopodobieństwo załatwienia problemu.
Niech żywi nie tracą nadziei...
11-05-2008 14:04 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>A jednak trzeba
>
Końca procesu nie dożyje, nie tylko Pani "mylady", ale cała jej rodzina, kim Pan jesteś, że chcesz ich wymordować.
Adam Barycki
wolkar (467 punktów)
(zablokowany)

>Końca procesu nie dożyje, nie tylko Pani "mylady", ale cała jej rodzina, kim Pan jesteś, że chcesz ich wymordować.
>Adam Barycki
>
Przepraszam, ale nie bardzo rozumiem...
14-05-2008 15:05 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>nie bardzo rozumiem...
>
Trudno.
Adam Barycki
wolkar (467 punktów)
(zablokowany)
>>nie bardzo rozumiem...
>>
>Trudno.
>Adam Barycki
>
Dziwny z Pana człowiek Panie Barycki. I brak Panu hamulców w tych aroganckich zapędach, z których nie potrafi Pan wybrnąć...
Wojtek (3465 punktów)
Mam nadzieję, że Panowie skończyli już wymianę opinii na swój temat i skupią się na meritum wątku.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
wolkar (467 punktów)
(zablokowany)
>Mam nadzieję, że Panowie skończyli już wymianę opinii na swój temat i skupią się na meritum wątku.
Zarzucono mi chęć mordowania ludzi. Myślę, że miałem powód poprosić o bliższe wyjaśnienia. Pouczony - obiecuję, że nie będę już odpowiadał na prowokacje Pana Baryckiego, który ma, jak się wydaje, specjalny status na Racjonaliście...
16-05-2008 10:35 
 Ocena 1 na 1
Wojtek (3465 punktów)
Nie ma specjalnego statusu. Panu Baryckiemu tak się wydaje, niestety jest w błędzie. Specjalny status mają tutaj Ci, którzy nie wdają się w prowokowane przepychanki. Moja uwaga służyła tylko temu, by cała dyskusja zanadto się nie rozwinęła, dominując wątek.

Pozdrawiam

P.S. Proszę sprawdzać wypowiedzi przed zamieszczeniem. Gubi Pan literki. Poprawiłem.


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
A wystarczyło tylko przed zakupem sprawdzić dokładnie lokalizację...
Przecież to takie proste i poniekąd racjonalne. Skoro jednak kupuje się kota w worku, to narzekać można jedynie na jakość worka, nie kota.

Pozdrawiam ze szczerym współczuciem.

fides ex necessitate esse non debet
10-05-2008 15:38 
 Ocena 3 na 3
mylady (23 punktów)
Masz rację.. ale powiem szczerze taaaakiego kota to sie jednak nie spodziewałam

London (27 punktów)
>witam! Jestem nowa na tym forum. Jestem katoliczka, jednak ze względu na mojego nowego sąsiada
>coraz mniej wierzącą. Ale od poczatku... rok temu kupiłam dom do we wsi o 15 km oddalonej od dużego
>miasta wojewódzkiego(piszę szyfrem bo już mam paranoję. Dom stoi w odległości 80 m od koscioła. Do
>tej pory mieszkałam na dużym osiedlu, pod nosem miałam ogromny kosciół i nigdy nie było żadnych
>problemów.Po raz pierwszy usłyszałam "to" jeszcze podczas przeprowadzania prac remontowych. Nagle
>odezwał się świdrujaco -przejmujący dżwięk dochodzacy z 4 głosników przykościelnych. Dosłownie
>zamarłam. Dzwięk był PORAŻAJĄCY. Trwał 2 minuty i okazało się, że to są "dzwony". To jednak dopiero
>poczatątek . Oczywiście wszystkie msze są puszczane na tzw.full od 7 rano. Ale absolutnym hitem są
>puszczane miesiącami kuranty 10 minutowe kolędy lub pieśni maryjne. Napisze tylko, że nie jestem w
>stanie normalnie funkcjonowac. Moje życie układane jest pod grafik tego całego szaleństwa. Co rano
>budzi mnie 2 minutowy ryk potem msza ( leżac w łóżku słysze każde słowo nie mówiąc już o anielskim
>śpiewie organistki) a potem jeżeli maj, paziernik, święta to kuranty zmrażają cała okolicę na cały
>miesiąc. Byłam u księdza z prośbą. Byłam super miła i układana... Pisałam maila z grzecznymi
>prośbami... Nie wchodząc w szczegóły otrzymalam maile utrzymane w tonie pogardy. Mówił o mnie po
>kazaniu. 200 osób napisało protest przed wyłaczeniem ich "jedynej radości". A następnie wykonał
>istnie makiaweliczny ruch pod tytułem :wola ludu, wola Boga( cytuje jego własne słowa)i przerzucił
>decyję na radę parafialną .. a oni zdecydowali.. ma być głośniej i więcej niech sobie ta miastowa
>nie myśli. A jak wybudujemy dzwonnicę to dopiero sobie paniusia zobaczy!!!
>Nie oczekuje słowa poparcia i zrozumienia to dla mnie za mało. Za długo i cięzko parcowałam na ten
>dom aby sobie pozwolić na tego rodzaju zachowanie. Wiem,że mogę napisać do kurii, wiem,że mogę isc
>do gazet wiem ,że moge ewentualnie zawiadomić starostwo lub policje iż jego działania sa obrazą art
>163 ustawy o ochronie środowiska lub o immisji lub, że sa wykroczeniem.Moge przedstawić jego maile
>kurii oraz pozwać go za naruszenie moich dóbr osobistych...ale.. jeżeli to zrobie on cała moją siłę
>ataku odbije jak piłkę tenisową na parafian a ja mam ..dwójke małych dzieci. Dlatego proszę tych
>którzy mają taką samą sytuację albo tych,którzy mogą i potrafią pomóc w tego typu sytacjach
>zbierzmy się. Zmieńmy prawo niech art 163 ustawy zostanie doprecyzowany. Zakaz kurantów, zakaz mszy
>głośnikowej ponad tyle i tyle decybeli (tak aby ludzie na zewnątrz mogli usłyszeć) dopracujmy te
>przepisy nie dajmy się wciągnąc w wojnę religijną z naszymi sąsiadami a proboszcz umywa ręce.
>Wiem,że setki ludzi wPolsce cierpi z tego powodu, wiem,że dochodzi do dantejskich scen w obronie
>'naszego kochanego księdza proboszcza'. Nie chce w to wciągać ludzi, wiem,ze nawet jeżeli wygaram z
>nim to z tej wojny wyjdę poobijana i nikt na tym nie skorzysta. Potrzebujemy siły i determinacji.
>Rydzyk wygrywa bo jest bardzo sprawnym liderem swojej partii my jesteśmy za bardzo kanapowo
>-intelektualni. Tak nie wygramy. Jeżeli ktoś obruszy sie i powie to nie jest temat, to jest dobre
>dla Faktu itp. odpowiem w moim własnym domu nie doświadczam wolności a najgorsze jest to,że
>najbardziej boję się ludzi, którzy dla przypodobania sie księdzu (zamordysta, parfian trzyma mocna
>reka jak Rydzyk) mogą zamienić moje życie w piekło.Pierwszy post jest troche chaotyczny jeżlei ktoś
>będzie zainteresowany to napisze konkretnie jakie kroki chce podjąć. Jestem zdecydowana. Alleluja I
>do przodu
>
Alleluja i do przodu ...tak trzymać !
Nie daj się , mniejszość nie może być krzywdzona przez większość . To jest przestroga dla innych , żeby najpierw sprawdzili donośność głośników w Kościołach , a potem rozglądali się za domem do kupienia.
Pozdrawiam i trzymam kciuki ...

10-05-2008 18:53 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>To jest przestroga dla innych
>najpierw sprawdzili
>a potem rozglądali się
>
Na wszelki wypadek, dla własnego bezpieczeństwa, proszę się schować na strychu, a po zakupy nie wychodzić, bez dokładnego rozglądnięcia i sprawdzenia.
Adam Barycki
10-05-2008 20:17 
 Ocena 1 na 1
mylady (23 punktów)
Panie Barycki jest Pan niepoprawny . dowcipkuje Pan i wskazuje jedyną słuszna drogę, która powinnam póść. Może jednak na chwilę zrzuci Pan maske realisty, założy rycerską zbroje i przygalopuje Pan z odsieczą mnie niewiernej. Tak sobie myślę, że to jest właściwie świetny pomysł. Możemy zorganizować marsz naszych forumowiczów na czele z Panem i Diogenesem (tak dla rozlużnienia atmosfery).... Ach, ale mi się marzy....
>
London (27 punktów)
>Panie Barycki jest Pan niepoprawny . dowcipkuje Pan i wskazuje jedyną słuszna drogę, która powinnam póść. Może jednak na chwilę zrzuci Pan maske realisty, założy rycerską zbroje i przygalopuje Pan z odsieczą mnie niewiernej. Tak sobie myślę, że to jest właściwie świetny pomysł. Możemy zorganizować marsz naszych forumowiczów na czele z Panem i Diogenesem (tak dla rozlużnienia atmosfery).... Ach, ale mi się marzy....
>>
A mnie się marzy , żeby moi sąsiedzi nie urządzali głośnych popijawek z muzyką włączoną na full , zwłaszcza w nocy .
Faktycznie , strach coś powiedzieć , bo mogą się zdenerwować , a wtedy kto mnie obroni ?


10-05-2008 21:28 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Możemy zorganizować marsz naszych forumowiczów na czele z Panem i Diogenesem
>
Pan "diogenes" mnie nie lubi, uważa mnie za głupiego marksistę. Nie pójdzie ze mną w jednym marszu. Muszą być dwa marsze, jeden z Panem "diogenes"em na czele, idealistyczny, będą rzucać księdzu słowa. Drugi na czele ze mną, materialistyczny, będziemy rzucać kamieniami.
Adam Barycki
mylady (23 punktów)
no i znów sie będą tworzyć frakcje i frakcyjki. a nie można tak razem...chyba musimy sobie znalezc jakiegoś ojca dyrektora, żeby nas poprowadził. Reflektuje pan?
11-05-2008 14:59 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>a nie można tak razem...
>
Jak Pani sobie to wyobraża, jak dobrodziej będzie mógł wysłuchać ze zrozumieniem, co się do niego mówi, kiedy w tym samym czasie będzie tłuczony kamieniem po głowie. Sama Pani widzi, że jest to nieracjonalne. Pani nic nie wymyśli, widać gołym okiem, że dzwony wywarły na Panią wpływ destrukcyjny, ja zwariowałbym jeszcze wcześniej.
Tylko moje rozwiązanie gwarantuje Pani ratunek, proszę sprawdzić w innych wątkach, moje porady zawsze były jedynie skutecznymi, wszystkie inne prowadziły na manowce. Pani w obecnym stanie trudno oceniać racjonalnie, ale proszę zwrócić uwagę na knowania sił wiadomych wokół Pani wątku.
Pojawia się propozycja procesu sądowego, który na celu ma, zamordować już nie tylko Panią, ale całą rodzinę. Dwanaście lat w dzwonach i adwokaci, przeżyłaby Pani?. Zmiana prawa wymaga kilu worków, znacznie więcej niż adwokaci przez ćwierć wieku mogliby wziąć.
Moje rozwiązanie musiało dotrzeć do dobrodzieja, bo zostały uruchomione potężne siły i Pani wątek nie działał całą noc. Dopiero moja ostra interwencja, z powrotem go przywróciła, a wszyscy moderatorzy rzucili się na mnie w różnych wątkach. Nie wiem czy jeszcze Pani będę mógł pomóc, bo jeden moderator zagroził mi banem, powołując się na jakiś świński artykuł, który pozwala mu wypisywać do mnie oszczerstwa, a moją odpowiedz zablokować, co zrobił w innym wątku. Tak proszę Pani wygląda prawo do którego Panią namawiają. Lada moment będę wyrzucony, za duża potęga sprzysięgła się przeciw mnie, abym dał sobie z tym radę i zostanie Pani sama z kurantami. Póki jeszcze ma Pani siły, proszę znaleźć agencję reklamową, która wykona makiety i zrobi nagranie demonicznym głosem. Jedyny ratunek dla Pani, to wypełnić dokładnie moją instrukcję.
Adam Barycki
mylady (23 punktów)
No, dobra kochani. Nadszedł czas podsumowań, bo inaczej p.Barycki mi cały watek zdominuje i nikt nie będzie pamiętał o co chodziło na początku. Prosze o jasne odpowiedzi, najlepiej bez łacińskich sentencji ( bo 3/4 nie znam) na poniższe pytania:
1.czy jest sens zwracać sie do mojego 'rejonowego' oddziału PSR z ta sprawą. Czytałam,że zaczyna się akcja z art 196 k.k, może wiecie jak skontaktować sie z osobami, które to robią. próbowałam wejść na ich strone i mnie 'wyrzuca'
2. jeżeli jest sens to do kogo mam sie zwrócić?może znacie jakieś inne 'rewolucyjnie nastawione organizacje' (taki kościelny green peace)
3.jeżli uważacie, że to nie ma sensu to dlaczego? czy tylko dlatego, ze uważacie, iż bezwładnośc naszego społeczenstwa jest tak wielka, czy dlatego bo to jest polska wieś i koniec.
dzięki.
13-05-2008 17:19 
 Ocena 3 na 3
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>p.Barycki mi cały watek zdominuje
>
Nie zdominuje, tylko nie opuści bliźniego w potrzebie. Dzięki interwencji samego boga, wróciłem, teraz będę mógł zabrać się za pomaganie Pani w usuwaniu kurantów. Tylko uprzedzam, żadnych półśrodków.
>
>Prosze o jasne odpowiedzi, najlepiej bez łacińskich sentencji ( bo 3/4 nie znam)
>
Przetłumaczę Pani jedną: "Kto chce zmieniać prawo, na tego kozy skaczą.". Ja to wymyśliłem, najpierw po łacinie, a potem znajomy przetłumaczył na polski.
>
>bo to jest polska wieś i koniec.
>
Żaden koniec, to jest dopiero początek.
Intensywnie myślę, o najskuteczniejszym środku przeciw kurantowym. Proszę trzymać za mnie kciuki, już jestem bliski rozwiązania.
Adam Barycki
mylady (23 punktów)
Jestem poruszona Pana deklaracją. Nie wyglada Pan na altruistę ale pozory mogą mylić Czekam z niecierpliwością
p.s a czy te kozy są kobietożerne?
pozdrawiam
>
13-05-2008 19:28 
 Ocena 3 na 3
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>czy te kozy są kobietożerne?
>
Są jak dobrodzieje, nie pogardzą i dzieckiem.
Adam Barycki
Małgorzata (3242 punktów)
>Nie pójdzie zemną w jednym marszu.
>Drugi na czele zemną

   Panie Barycki, ma Pan niezłą klawiaturę, ale na bogów, proszę pisać bez błędów...

   Pozdrawiam


Conscia mens recti famae mendacia ridet
11-05-2008 10:02 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>ale na bogów, proszę pisać bez błędów...
>
Z powodu mojego zarozumialstwa, "zemną" zawsze piszę razem.
Adam Barycki
P.S. Mam do Pani prośbę, pisząc do mnie, proszę zmienić swoją sentencję, przeciwko kopaniu innych, nie mam nic naprzeciw, nawet mnie to cieszy, kiedy za każdym razem Pani to robi, wyobrażam sobie wtedy Panią, całą w skórach.
11-05-2008 12:54 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>Z powodu mojego zarozumialstwa, "zemną" zawsze piszę razem.

   Tolerowane zarozumialstwo łatwo przerodzić się może w samouwielbienie, co z kolei zaburza kontakt z rzeczywistością z której przecież czerpie soki Pańska forumowa twórczość. Ponieważ jestem jej admiratorem, apeluję do Pana gorąco o podjęcie stosownych kroków w celu niedopuszczenia do realizacji tego czarnego scenariusza. Pierwszym krokiem mogłaby być rezygnacja z niepoprawnej pisowni. Poza wszystkim innym zaoszczędziłoby mi to niepotrzebnej roboty.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
11-05-2008 13:43 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>zaoszczędziłoby mi to niepotrzebnej roboty.
>
Dobrze, dla Pana od teraz, "zemną" będę pisał oddzielnie, ale proszę pamiętać, że robię to tylko dla Pana. W zamian oczekuję, że będzie Pan trzymał moją stronę wśród moderatorów.
Adam Barycki
13-05-2008 00:15 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>apeluję do Pana gorąco
>
To ja się dla Pana poświęcam, nawet, o czym Pan nie wie, polubiłem Pana, a Pan co, zostawił mnie na pastwę losu.
Adam Barycki

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365