 |
Czy piekło jest egzotermalne (oddaje ciepło) czy endotermalne (absorbu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-01-2009 14:44 | lotrek (14275 punktów) | Czy piekło jest egzotermalne (oddaje ciepło) czy endotermalne (absorbu
7 na 7 | No i jest problem  Poniżej cytuję jedno z pytań, które pojawiło się na egzaminie na wydziale chemii NUI Maynooth (National University of Ireland). Odpowiedź jednego ze studentów była na tyle wyjątkowa, że profesor podzielił się z nią ze swoimi kolegami, a później jej treść przedstawił w internecie. Pytanie: Czy piekło jest egzotermalne (oddaje ciepło) czy endotermalne (absorbuje ciepło)? Większość odpowiedzi oparta była na prawie Boylesa, które mówi, że w stałej temperaturze objętość danej masy gazu jest odwrotnie proporcjonalna do jego ciśnienia. Jeden ze studentów napisał tak: Najpierw musimy stwierdzić, jak zmienia się masa piekła w czasie. Do tego potrzebna jest ocena liczby dusz, które idą do piekła i liczba dusz, która piekło opuszcza. Moim zdaniem można ze sporym prawdopodobieństwem przyjąć, że dusze, które raz trafiły do piekła, nigdy go nie opuszczają. Na pytanie, ile dusz idzie do piekła, można spojrzeć z punktu widzenia wielu istniejących dzisiaj religii. Większość z nich zakłada, że do piekła idzie się wtedy, gdy nie wyznaje się tej właściwej wiary. Ponieważ religii jest więcej niż jedna i nie można wyznawać kilku religii jednocześnie, to można założyć, że wszystkie dusze idą do piekła. Patrząc na częstotliwość narodzin i śmierci można założyć, że liczba dusz w piekle wzrastać będzie logarytmicznie. Rozważmy więc pytanie o zmieniającej się objętości piekła. Ponieważ wg prawa Boylesa wraz ze wzrostem liczby dusz rozszerzać musi się powierzchnia piekła tak, aby temperatura i ciśnienie w piekle pozostaly stałe, to istnieją dwie możliwości: 1. Jeśli piekło rozszerza się wolniej niż liczba przychodzących do niego dusz, to temperatura i ciśnienie w piekle będą tak dlugo rosły aż piekło się rozpadnie. 2. Jeśli piekło rozszerza się szybciej niż liczba przychodzących tam dusz, to temperatura i ciśnienie w piekle będą spadać tak długo, aż piekło zamarznie. Która z tych możliwości jest bardziej realna? Jeśli weźmiemy pod uwagę przepowiednię Sandry, która powiedziała do mnie "prędzej piekło zamarznie niż się z tobą prześpię", jak również to, że wczoraj z nią spałem, to możliwa jest tylko ta druga opcja. Dlatego też jestem przekonany, że piekło jest endotermalne i musi być już zamarznięte. Z uwagi na to, że piekło zamarzło, można wnioskować, że żadna kolejna dusza nie może trafić do piekła, a ponieważ pozostaje jeszcze tylko niebo, to dowodzi też istnienie Osoby Boskiej, co z kolei tlumaczy, dlaczego Sandra cały wczorajszy wieczór krzyczała "Oh, God". Ten student otrzymał ocenę "bardzo dobry". | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | krzysin (33 punktów) | Odp: Czy piekło jest egzotermalne (oddaje ciepło) czy endotermalne (ab | Problem ?? jaki problem, po prostu do grobu oprócz odzieży chroniącej przed wysoką temperaturą na wszelki wypadek trzeba zabrać gruby kożuch  Ja bym stawiał na opcję, że piekło się rozpadnie z powodu z byt wysokiej temperatury spowodowanej napływem "wiernych" i nastąpi oczekiwany koniec świata
|
|
1 na 1 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Dlatego też jestem przekonany, że piekło jest endotermalne i musi być już zamarznięte. Z uwagi na to, że piekło zamarzło, można wnioskować, że żadna kolejna dusza nie może trafić do piekła, a ponieważ pozostaje jeszcze tylko niebo, to dowodzi też istnienie Osoby Boskiej, co z kolei tlumaczy, dlaczego Sandra cały wczorajszy wieczór krzyczała "Oh, God".
Kiedyś dowiedziałem się, że do namaszczania królów francuskich używano olejku przyniesionego przez gołębicę z nieba. Pomyślałem, że jeżeli gołąb był w stanie pokonać tę trasę to tym bardziej do tego jest zdolny człowiek. Wystarałem się o machinę latającą i byłem w niebie. Jest, ale to tam jest bardzo zimno, a to dlatego, że tylko sam bóg tam siedzi i trochę klnie, dlaczego dostęp do siebie obwarował takimi przepisami, że nikt nie jest w stanie ich spełnić.
W drodze powrotnej zahaczyłem o piekło. Nieprawda jakoby tam było gorąco. Jak mi przekazał sam główny Belzebub paleniska już wieki temu wygasły, a to dlatego, że było tam tak dużo byłych księży i tak bardzo dobierali się do tyłka jego diabełkom, że nie byli w stanie się od nich opędzić. I dopiero wtedy zaczęło być tam fajnie, ciągłe imprezki i wszystko co tylko dusza zapragnie.
|
|
| stilgar (7322 punktów) |
>założyć, że liczba dusz w piekle wzrastać będzie logarytmicznie.
Czemu logarytmicznie a nie wykładniczo?
|
|
 | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | >>założyć, że liczba dusz w piekle wzrastać będzie logarytmicznie. >Czemu logarytmicznie a nie wykładniczo?
Bo wzrost wykładniczy, to zmiana w układzie dynamicznym. Natomiast wzrost logarytmiczny można podzielić na fazy a najważniejsza jest ponoć faza pierwsza. Podczas niej grzesznicy adaptują się do nowego środowiska, przygotowują się do wzrostu, namnażania, które najbardziej intensywnie przebiega w kolejnej fazie - fazie wzrostu logarytmicznego. Im krótsza będzie pierwsza faza, to tym szybciej grzesznicy zaczną zapełniać piekło.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|