Mam chodzić do kościoła ponieważ rodzice nie chcą zaakceptować mojego ateizmu - aczkolwiek tolerują, wyboru za dużego nie mają  . Praktycznie jest tak, źe na mszy jestem tylko wtedy, kiedy moi rodzice idą wraz ze mną. Powód jest identyczny - myślą, że może usłyszę coś, co zmieni mój światopogląd. Ale do rzeczy: > Jednak nie odpowiedział jak trzeba się> przeciwstawiać i co tak naprawde bezapelacyjnie> przekonałoby wielu młodych do wiary... Dlaczego???Nie odpowiedział, ponieważ tak naprawdę nie wie jak się przeciwstawić. Nie odpowiedział, ponieważ nie ma czegoś takiego jak 'bezapelacyjne przekonanie do wiary' - może z wyjątkiem racjonalnego i spójnego logicznie dowodu, który jednak nie istnieje w odniesieniu do jakiekolwiek formy supernaturalności i zjawisk paranormalnych (gdyż 1. takowe nie istnieją, 2. nawet gdyby istniały, przedstawienie dowodu byłoby wewnętrznie sprzecznie - zasadniczą cechą wyimagowanego Boga chrześcijan i jakiegokolwiek innego boga jest to, że pozostają oni poza zasięgiem racjonalnych dochodzeń, co podkreślają na przykład co światlejsi członkowie kleru) Swoją drogą, mówią jedno, a postępują inaczej - z jednej strony wszędobylskie 'Have faith' a z drugiej drogi Tomasza z Akwinu i inne pseudonaukowe wywody.
|