Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kościół uczy???????????

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
18-01-2007 18:04bleble (5585 punktów)Kościół uczy???????????
Muszę chodzić do kościóła, bo rodzice nie wiedzą o moim ateizmie, a zawsze chodzimy razem. Pewnego dnia pomyślałąm: "A może akurat znajdę tam jakąś odpowiedź skoro już tam chodze". Kiedy w kolejną niedzielę tam poszłam ksiądz zaczął kazanie. Mówił o tym, że coraz więcej młodych ludzi przestaje wierzyć (no i mają rację) i że musimy się temu przeciwstawiać... Jednak nie odpowiedział jak trzeba się przeciwstawiać i co tak naprawde bezapelacyjnie przekonałoby wielu młodych do wiary... Dlaczego??? Przecież zadaniem kościoła jest uczyć. Ksiądz wyklucza możliwość takiej sytuacji w naszej parafii, a już zupełnie możliwość, że jakiś ateista uczęszcza do jego kościoła. Nie rozumiem tego i nie wiem dlaczego wiekszość tak sądzi. No i dlaczego ksiądz nie udzielił odpowiedzi na pytanie, które zadałaby każda wierząca osoba, która ma w swojej rodzinie ateistę.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Sir Valeq (379 punktów)
A co mu zależy? Pensję będzie dostawał obojętnie od tego, czy młodzi ludzie będą przeglądać na oczy czy nie. Za jego życia raczej cały kraj się nie zateizuje, więc może być spokojny i korzystać z uroków życia, takiego, jakie zapewnia mu dzisiejszy stan rzeczy. A wśród tych uroków nie ma on miejsca na zastanawianie się nad takimi "poważnymi" problemami.

---------
"We cannot all be masters." - William Shakespeare
artofcreation.strefa.pl
Crown (78 punktów)
Mam chodzić do kościoła ponieważ rodzice nie chcą zaakceptować mojego ateizmu - aczkolwiek tolerują, wyboru za dużego nie mają . Praktycznie jest tak, źe na mszy jestem tylko wtedy, kiedy moi rodzice idą wraz ze mną. Powód jest identyczny - myślą, że może usłyszę coś, co zmieni mój światopogląd. Ale do rzeczy:

>Jednak nie odpowiedział jak trzeba się
>przeciwstawiać i co tak naprawde bezapelacyjnie
>przekonałoby wielu młodych do wiary... Dlaczego???

Nie odpowiedział, ponieważ tak naprawdę nie wie jak się przeciwstawić. Nie odpowiedział, ponieważ nie ma czegoś takiego jak 'bezapelacyjne przekonanie do wiary' - może z wyjątkiem racjonalnego i spójnego logicznie dowodu, który jednak nie istnieje w odniesieniu do jakiekolwiek formy supernaturalności i zjawisk paranormalnych (gdyż 1. takowe nie istnieją, 2. nawet gdyby istniały, przedstawienie dowodu byłoby wewnętrznie sprzecznie - zasadniczą cechą wyimagowanego Boga chrześcijan i jakiegokolwiek innego boga jest to, że pozostają oni poza zasięgiem racjonalnych dochodzeń, co podkreślają na przykład co światlejsi członkowie kleru)

Swoją drogą, mówią jedno, a postępują inaczej - z jednej strony wszędobylskie 'Have faith' a z drugiej drogi Tomasza z Akwinu i inne pseudonaukowe wywody.
JATO (2644 punktów)
>Kiedy w kolejną niedzielę tam poszłam ksiądz
>zaczął kazanie. Mówił o tym, że coraz więcej młodych ludzi
>przestaje wierzyć (no i mają rację) i że musimy się temu
>przeciwstawiać...
Kościół biadoli ponieważ jako "dobry" pasterz potrzebuję owieczek do strzyżenia by je na końcu zabić oskórować (i zrobić sobie kożuch) i pożreć. Natomiast okazuje się, że z biegiem czasu owieczki zaczynają być samodzielne, same się pasą, same wedle woli swojej się rozmnażają.
Owieczki uciekają od pasterza na własną prośbę tego ostatniego. Bo pasterz ani dobry, ani mądry, ani elastyczny. Niestety nie da się cofnąć czasu, czego pasterze nie dostrzegają. Owieczki maja coraz większe wymagania intelektualne, czego pasterze nie dostrzegają. Ujmując rzecz ogólnie - pasterze po prostu nic nie dostrzegają!!!
Pozdrawiam. JATO
PS - za dwa lata nie będziesz musiała chodzić do kościoła (nikt Cie do tego nie zmusi!!!)
JT



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
bleble (5585 punktów)
Teraz zostaje mi tylko bierzmowanie, które planuję przyjąć w razie nagłego "nawrócenia" i chęci ślubu w kościele. Później chyba na niczym mi nie będzie zależało (no tylko gdzie zostanę pochowana?????????????). Nawet może z czasem powiem rodzicom...

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365